Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stluczka, kobieta za kierownica, policja.

Featured Replies

Napisano

Mialem taka nieprzyjemna sytuacje z dreszczem emocji.

Sytuacja wygladala nastepujaco: jechal szambowoz a za nim jak sie okazalo kobieta w polonezie. Puszczam odpowiednio wczesniej lewy migacz jade juz lewym pasem i wyprzedzam. Gdy juz jestem w polowie wysokosci poloneza baba dale lewy kierunek i ognia. Ja klakson i odbijam w lewo, niestety zatrzymałem sie na barierze energochłonnej, całę szczęście że była bo dosyc wysoka skarpa była. Babsko jakby gdyby nic pojechało dalej. Ja nie zatrzymujac sie widzac ze samochod w jednym kawalku daje ognia i za baba wyprzedzila jeszcze cos po drodze klakson i dlugie na nia i po kilometrze zwatpila i sie zatrzymala. Wezwalem policje. Policja orzekla wine kobiety ale teraz mam pytanie. Nie dostalem zadnego papieru ze wina kobiety i ze takie zdarzenie mialo miejsce. Zostalismy zbadani alkomatem podpisalismy papiery, policjant na kartce spisal uszkodzenia asterki (caly bok porysowany przedni blotnik przedni pogiety, drzwi wgiete, tylny blotnik zagiety). I mam problem bo nic nie dostalem oprocz danych baby i nr polisy. Tak ma byc? Nie powiedzieli mi nic ile baba dostala i czy mandat, a moze Ci policjanci to byli jej znajomi albo cos? Tak ma byc? Pierwszy raz mialem taka sytuacje. Co mam zrobic? Zdarzenie mialo miejsce jakies 35km od mojego miejsca zamieszkania.

Napisano

> Zostalismy zbadani alkomatem podpisalismy papiery, policjant na

> kartce spisal uszkodzenia asterki (caly bok porysowany przedni

> blotnik przedni pogiety, drzwi wgiete, tylny blotnik zagiety). I

> mam problem bo nic nie dostalem oprocz danych baby i nr polisy.

> Tak ma byc?

tak. wszystko normalnie.

> Nie powiedzieli mi nic ile baba dostala i czy

> mandat,

a to niedobrze, powinni Ci powiedziec czy dostala czy nie. Jak bedziesz wypelnial papierki u ubezpieczyciela to tam pewnie bedzie taka rubryka.

No chyba, ze w ciagu ostatnich kilku lat sie cos zmienilo

Napisano

> Mialem taka nieprzyjemna sytuacje z dreszczem emocji.

> Sytuacja wygladala nastepujaco: jechal szambowoz a za nim jak sie

> okazalo kobieta w polonezie. Puszczam odpowiednio wczesniej lewy

> migacz jade juz lewym pasem i wyprzedzam. Gdy juz jestem w

> polowie wysokosci poloneza baba dale lewy kierunek i ognia. Ja

> klakson i odbijam w lewo, niestety zatrzymałem sie na barierze

> energochłonnej, całę szczęście że była bo dosyc wysoka skarpa

> była. Babsko jakby gdyby nic pojechało dalej. Ja nie zatrzymujac

> sie widzac ze samochod w jednym kawalku daje ognia i za baba

> wyprzedzila jeszcze cos po drodze klakson i dlugie na nia i po

> kilometrze zwatpila i sie zatrzymala. Wezwalem policje. Policja

> orzekla wine kobiety ale teraz mam pytanie. Nie dostalem zadnego

> papieru ze wina kobiety i ze takie zdarzenie mialo miejsce.

> Zostalismy zbadani alkomatem podpisalismy papiery, policjant na

> kartce spisal uszkodzenia asterki (caly bok porysowany przedni

> blotnik przedni pogiety, drzwi wgiete, tylny blotnik zagiety). I

> mam problem bo nic nie dostalem oprocz danych baby i nr polisy.

> Tak ma byc? Nie powiedzieli mi nic ile baba dostala i czy

> mandat, a moze Ci policjanci to byli jej znajomi albo cos? Tak

> ma byc? Pierwszy raz mialem taka sytuacje. Co mam zrobic?

> Zdarzenie mialo miejsce jakies 35km od mojego miejsca

> zamieszkania.

Nawet danych baby nie powinieneś dostać tylko nr polisy, teraz zgłaszasz szkodę u jej ubezpieczyciela i dalej sprawa będzie w toku, tj. wyceny, wypłaty, ew. naprawa.

Pozdrawiam

P.S. Policjant nie musi informować Ciebie w jakiej wysokości nałożył mandat.

Napisano

>I

mam problem bo nic nie dostalem oprocz danych baby i nr polisy.

> Tak ma byc? Nie powiedzieli mi nic ile baba dostala i czy

> mandat, a moze Ci policjanci to byli jej znajomi albo cos? Tak

> ma byc? Pierwszy raz mialem taka sytuacje. Co mam zrobic?

> Zdarzenie mialo miejsce jakies 35km od mojego miejsca

> zamieszkania.

Takie dane też kiedyś dostałem i wystarczyło to do rozliczenia szkody z polisy sprawcy.

Napisano
  • Autor

No to w porzadku jestem spokojny. Sporo nerwow mi ta akcja wczoraj zrobila.

Napisano

> No to w porzadku jestem spokojny. Sporo nerwow mi ta akcja wczoraj

> zrobila.

Mi takie akcje robią sporo nerwów przynajmniej raz w roku, jak nie dwa hehe.gifzlosnik.gifwink.gif

Tylko niestety szybkość działania TU i Policji jest taka, że $ za odszkodowanie dostaniesz nie wcześniej niż 31dni (Ustawowo bodajrze tyle jest), ale i TU potrafi wypłacić po 35-45 dniach sciana.gif

Napisano

> Tylko niestety szybkość działania TU i Policji jest taka, że $ za

> odszkodowanie dostaniesz nie wcześniej niż 31dni (Ustawowo

> bodajrze tyle jest), ale i TU potrafi wypłacić po 35-45 dniach

Żeby towarzystwo w świetle prawa wypłaciło odszkodowanie dopiero po upłynieciu 30 dni, muszą zaistnieć okoliczności to usprawiedliwiające... w moim przypadku taką okolicznoscią była konieczność uzupełnienia dokumentacji... zarządali okazania i umożliwienia skserowania ksiażki gwarancyjnej w 8 letnim samochodzie... screwy.gif

Napisano

w moim przypadku taką okolicznoscią była

> konieczność uzupełnienia dokumentacji... zarządali okazania i

> umożliwienia skserowania ksiażki gwarancyjnej w 8 letnim

> samochodzie...

i gdybyś jej nie miał (powiedzmy że nie dostałeś od poprzedniego właściciela) to było by to pewnie powodem odmowy wypłaty odszkodowania, bo "klient chciał wyłudzić odszkodowanie za samochód, o którego stan techniczny nie dbał należycie......" icon_eek.gif w końcu każdy powód jest dobry, by TU zaoszczędziło....

Napisano

normalne działanie

dostajesz od Policjanta

nr polisy sprawcy + nr rej pojazdu i marka pojazdu to wszystko resztę ubezpieczyciel dostanie w notatce z policji

Napisano

Jak już mogę swoje 3 grosze

nigdy nie odbijaj w lewo w takim przypadku

miałbyś mniejsze uszkodzenia gdyby autka sie styknęły lekko a nie byłbyś teraz w nerwach

Pozdro

Napisano

> Jak już mogę swoje 3 grosze

> nigdy nie odbijaj w lewo w takim przypadku

> miałbyś mniejsze uszkodzenia gdyby autka sie styknęły lekko a nie

> byłbyś teraz w nerwach

> Pozdro

Wiesz nie miałem takiej sytuacji ale sądze. że jest to po prostu odruch bezwarunkowy, nad którym nie jest łatwo zapanować wink.gif

Napisano

> P.S. Policjant nie musi informować Ciebie w jakiej wysokości nałożył mandat.

ale może podać numer sprawy (protokołu), co może później się przydać ok.gif

Napisano

> Jak już mogę swoje 3 grosze

> nigdy nie odbijaj w lewo w takim przypadku

> miałbyś mniejsze uszkodzenia gdyby autka sie styknęły lekko a nie

> byłbyś teraz w nerwach

> Pozdro

oj, nie do konca masz racje.

pozdrawiam

Napisano

Powinienes otrzymac nr. polisy sprawcy oraz informacje czy sprawca

przyznał sie do winy i przyjął mandat .

Miałem zblizona sytuacje i wpadlem na kraweznik .

Sprawca przyjał mandat a ja dostałem nową felge od jego ubezpieczyciela.

Rowniez zadnych dokumentow od Policji nie otrzymałem.

Napisano

> Jak już mogę swoje 3 grosze

> nigdy nie odbijaj w lewo w takim przypadku

> miałbyś mniejsze uszkodzenia gdyby autka sie styknęły lekko a nie

> byłbyś teraz w nerwach

> Pozdro

Jest to odruch bezwarunkowy , ja nie potrafie specjalnie uderzyc w inny

samochod . Byc moze sa ludzie , ktorzy potrafia.

Napisano

to co dostałeś to jest wszystko co mogą Ci dać. Jeśli chcesz wiedzieć więcej musisz iść na komendę wypisać specjalne pismo i oni później przyślą Ci pocztą notatkę z zdarzenia

Napisano

A mozesz dokładniej przyblizyć gdzie to miało miejsce?

Z tego co wiem w Polsce są jedne Pionki, a ja własnie z nich pochodzę grinser006.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Jak już mogę swoje 3 grosze

> nigdy nie odbijaj w lewo w takim przypadku

> miałbyś mniejsze uszkodzenia gdyby autka sie styknęły lekko a nie

> byłbyś teraz w nerwach

Dokładnie dopisuję się do przedmówcy. Kiedyś tak zrobił mi Łartburg na bydgoskich numerach, na wąskiej drodze. Nie dało się wyhamować i złapałem go na tylnych drzwiach. Była wielka dyskusja, sam wezwał policję, przekonany o swojej racji ( nie wiem skąd), ale policjant jasno powiedział, że gdybym uderzył w tył, to można by rozsądzać o winie, ale w takiej sytuacji jasne jest, że gość nie patrzył w lustro kiedy wyjechał zza samochodu. (Inna sprawa jakie miał martwe pole). Ja nie poniosłem żadnej szkody, mój zderzak w Volvie wytrzymał, a Wartburg lekkie (zasłużone wink.gif wgniecenie. Gdybym spanikował, to leżałbym w rowie a on by sobie pojechał.

No ale musztarda po obiedzie te rady dla Ciebie...

Napisano
  • Autor

> A mozesz dokładniej przyblizyć gdzie to miało miejsce?

> Z tego co wiem w Polsce są jedne Pionki, a ja własnie z nich

> pochodzę

> Pozdrawiam.

DK nr 48 na odcinku Głowaczow-Brzoza. Pozdrawiam krajana:)

  • 3 tygodnie później...
Napisano

A dali Ci nr sprawy, który należy podac u ubezpieczyciela wraz z nr jej polisy?

Jak tak to ok.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.