Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odszkodowanie z OC a pijany sprawca wypadku

Featured Replies

Napisano

Wczoraj późnym wieczorem miałem wypadek - Renault Twingo wjechało mi w bagażnik. Sprawca wypadku był pijany (1,5 promila). Jeden z policjantów prowadzących czynności powypadkowe powiedział mi, że na odszkodowanie z OC sprawcy będę musiał czekać do czasu zakończenia sprawy w sądzie. Zasugerował, aby zrobić to z własnego AC i potem mój ubezpieczyciel będzie dochodził od ubezpieczyciela sprawcy. Czy ktoś miał taki problem i wie jak to wygląda w praktyce?

Napisano

> Wczoraj późnym wieczorem miałem wypadek - Renault Twingo wjechało mi

> w bagażnik. Sprawca wypadku był pijany (1,5 promila). Jeden z

> policjantów prowadzących czynności powypadkowe powiedział mi, że

> na odszkodowanie z OC sprawcy będę musiał czekać do czasu

> zakończenia sprawy w sądzie. Zasugerował, aby zrobić to z

> własnego AC i potem mój ubezpieczyciel będzie dochodził od

> ubezpieczyciela sprawcy. Czy ktoś miał taki problem i wie jak to

> wygląda w praktyce?

Przerabiałem taki problem . Zrobiłem naprawę z własnego AC , po sprawie w sadzie dostarczyłem odpis wyroku i PZU zwróciło mi kasę.czyli zdjeli ze stanu wypłatę za naprawe Nie było problemów.

Napisano

> Czy ktoś miał taki problem i wie jak to

> wygląda w praktyce?

To jest ewidentna wina sprawcy. Sprawa w sądzie nie dotyczy samego wypadku, tylko prowadzenia samochodu po pijaku. Samochód naprawiasz z OC sprawcy, a TU sobie potem od niego ściągnie wszystkie poniesione koszty.

Napisano

> To jest ewidentna wina sprawcy. Sprawa w sądzie nie dotyczy samego

> wypadku, tylko prowadzenia samochodu po pijaku. Samochód

> naprawiasz z OC sprawcy, a TU sobie potem od niego ściągnie

> wszystkie poniesione koszty.

nie moze jeszcze naprawic z OC sprawcy, bo nie ma sprawcy waytogo.gif

Najlepiej naprawic faktycznie z AC i pozniej PZU juz sobie dalej poradzi, jak bedzie wiadomo kto byl sprawca waytogo.gif

Napisano

> nie moze jeszcze naprawic z OC sprawcy, bo nie ma sprawcy

> Najlepiej naprawic faktycznie z AC i pozniej PZU juz sobie dalej

> poradzi, jak bedzie wiadomo kto byl sprawca

Ale sprawca jest i policja może tego sprawcę wskazać niezależnie od tego, czy jest trzeźwy czy nachlany (chyba że się nie przyzna), a sprawa w sądzie dotyczy prowadzenia i spowodowania kolizji po pijaku, a nie samego spowodowania kolizji. Tak to widzę.

Napisano

> Ale sprawca jest i policja może tego sprawcę wskazać niezależnie od

> tego, czy jest trzeźwy czy nachlany (chyba że się nie przyzna),

> a sprawa w sądzie dotyczy prowadzenia i spowodowania kolizji po

> pijaku, a nie samego spowodowania kolizji. Tak to widzę.

no w tym przypadku nie Policja, a sad wskaze sprawce wypadku wink.gif to jest przestepstwo a nie wykroczenie wink.gif analogicnzie sytuacja wygladalaby przy wykroczeniu, gdzie sprawca nie przyznaje sie, nie przyjmuje mandatu waytogo.gif

Napisano

> Ale sprawca jest i policja może tego sprawcę wskazać niezależnie od

> tego, czy jest trzeźwy czy nachlany (chyba że się nie przyzna),

> a sprawa w sądzie dotyczy prowadzenia i spowodowania kolizji po

> pijaku, a nie samego spowodowania kolizji. Tak to widzę.

Formalnie nie ma sprawcy - nie zostal ukarany wiec policja nie powiadomi PZU o ''sprawcy'' Podstawa jest albo mandat albo wyrok Sadu Grodzkiego. klotnia.gif

Napisano

> w bagażnik. Sprawca wypadku był pijany (1,5 promila). Jeden z

> policjantów prowadzących czynności powypadkowe powiedział mi, że

> na odszkodowanie z OC sprawcy będę musiał czekać do czasu

> zakończenia sprawy w sądzie.

Broń Boże robić z AC. Będzie różnica w wycenie i twoje TU nie odzyska wszystkiego i będziesz w d... ze stawką na następny rok.

Nie jest prawdą że musicie czekać na wyrok skazujący - TU ma prawo samodzielnie ustalić sprawcę szkody. Oczywiście skazujący wyrok karny jest dla TU świetną sprawą, bo dla wszelkich innych sądów jest wiążący, ale ja bym się domagał wypłaty odszkodowania z OC.

Oczywiście TU sprawcy, w związku z tym że był on pijany ma prawo do żądania od niego zwrotu tego co Ci wypłaci.

Napisano

> Broń Boże robić z AC. Będzie różnica w wycenie i twoje TU nie odzyska

> wszystkiego i będziesz w d... ze stawką na następny rok.

> Nie jest prawdą że musicie czekać na wyrok skazujący - TU ma prawo

> samodzielnie ustalić sprawcę szkody. Oczywiście skazujący wyrok

> karny jest dla TU świetną sprawą, bo dla wszelkich innych sądów

> jest wiążący, ale ja bym się domagał wypłaty odszkodowania z OC.

> Oczywiście TU sprawcy, w związku z tym że był on pijany ma prawo do

> żądania od niego zwrotu tego co Ci wypłaci.

Masz racje ale tylko wtedy jesli policja przekaze protokół lub wniosek do sadu do TU bo na razie to ubezpieczyciel nie ma podstaw by stwierdzić ze kierowca był pijany i to jego wina.

Napisano

> Masz racje ale tylko wtedy jesli policja przekaze protokół lub

> wniosek do sadu do TU bo na razie to ubezpieczyciel nie ma

> podstaw by stwierdzić ze kierowca był pijany i to jego wina.

Ale sprawca może się przyznać, co zapewne w opisanym przypadku zrobił i to już jest wystarczający fakt do naprawy samochodu. To że był pijany i będzie miał za to sprawę w sądzie jest rzeczą drugoplanową i niezależną.

Napisano

> Ale sprawca może się przyznać, co zapewne w opisanym przypadku zrobił

> i to już jest wystarczający fakt do naprawy samochodu. To że był

> pijany i będzie miał za to sprawę w sądzie jest rzeczą

> drugoplanową i niezależną.

Tak czy tak TU musi otrzymac ''podstawe'' moze to byc pisemne przyznanie sie sprawcy do winy.TU nie uwzgledni ustnego oswiadczenia o winie sprawcy.Jesli poszkodowany takie dostarczy do TU moze robic naprawe z OC sprawcy.

Napisano

> Tak czy tak TU musi otrzymac ''podstawe'' moze to byc pisemne

> przyznanie sie sprawcy do winy.TU nie uwzgledni ustnego

> oswiadczenia o winie sprawcy.

TU powinno przeprowadzić własne postępowanie wyjaśniające, uzyskać informacje z akt policyjnych, przesłuchać poszkodowanego i sprawcę i podjąć decyzję.

Ale jak ktoś jest leń i nierób, to będzie czekał aż ktoś (policja-prokurator-sąd) tę robotę za niego odwali.

Jeśli policja dobrze zebrała dowody (alkomat miał legalizację, nie zgubili protokołu itp...) to sprawca ma niemal zerowe szanse na uniknięcie odpowiedzialności - TU nie powinno się obawiać.

A rada żeby zrobić z AC jest idealna dla wszystkich z wyjątkiem poszkodowanego. Policji nikt nie będzie grzebał w aktach, tylko spokojnie poczeka na wyrok, TU sprawcy nie będzie "ciśnięte" o odszkodowanie, bo wypłaci go TU poszkodowanego, jeśli TU sprawcy będzie robić problemy, to TU poszkodowanego odbije sobie to wyższą składką AC. I wszyscy będą zadowoleni.

Napisano
  • Autor

Dzięki serdeczne wszystkim za wypowiedzi. Trochę mi to rozjaśniło moja sytuację.

Zgłosiłem szkodę do swojego ubezpieczyciela na AC i do TU sprawcy (PTU). Z pierwszych rozmów w PTU wynika, że nie musi być tak źle. Szczegóły będę mógł poznać w poniedziałek, bo dzisiaj wszystko nieczynne. Przyjęli tylko zgłoszenie na infolinii przyjmowania zgłoszeń o szkodach. Gdyby okazało się, że będą problemy to mam zgłoszone z mojego AC i tu będę sprawę finalizował.

Miał ktoś do czynienia z PTU? Jak podchodzą do poszkodowanego?

Napisano

Ja uważam, że sprawę zawaliła policja. Kierowca Twingo popełnił:

1. Wykroczenie polegające na niezachowaniu ostrożności i spowodowanie kolizji.

2. Przestępstwo polegające na prowadzeniu samochodu w stenie nietrzeźwym.

Jeśli na miejscu policjanci stwierdzili, że winnym spowodowania kolizji jest kierowca Twingo, to za wykroczenie powinien zostać od razu ukarany mandatem, co rozwiązałoby temat pokrycia kosztów naprawy samochodu z OC sprawcy. Za przestępstwo sprawa powinna zostać skierowana do sądu, który powinien przykładnie ukarać delikwenta za jazdę po pijaku. Policja niepotrzebnie chce skierować ewidentną sprawę wykroczenia do sądu, gdzie nie ma wątpliwości co winy. Sprawa w sądzie może się przedłużać jeśli gość zacznie kombinować w sprawie kolizji (powoływać świadków, wnioskować o opinie biegłych, nie stawiać się na rozprawy z powodu choroby itp.). Spróbuj przekonać policjantów, aby w ramach czynności przygotowawczych wezwali kierowcę Twingo i przywalili mu mandat za spowodowanie kolizji, a sprawę prowadzenia w stanie nietrzeźwym niech kierują do sądu. Jeśli udało by się to załatwić w ten sposób, to można odkręcić sprawę u ubezpieczyciela i nie pokrywać kosztów naprawy z własnego AC.

Napisano

> Ja uważam, że sprawę zawaliła policja. Kierowca Twingo popełnił:

> 1. Wykroczenie polegające na niezachowaniu ostrożności i spowodowanie

> kolizji.

> 2. Przestępstwo polegające na prowadzeniu samochodu w stenie

> nietrzeźwym.

Policja nie popełniła błedu.

Prowadzenie samochodu pod wpływem alkocholu automatycznie jest kierowane do Sadu na mocy prawa z zatrzymaniem prawa jazdy- nie podlega karaniu mandatem -stłuczka jest w tym wypadku sprawa wtórna -obciazajaca jednak sprawcę - dla postepowania karnego.

Napisano

> Policja nie popełniła błedu.

> Prowadzenie samochodu pod wpływem alkocholu automatycznie jest

> kierowane do Sadu na mocy prawa z zatrzymaniem prawa jazdy- nie

> podlega karaniu mandatem -

Jest to oczywiste, wcale nie pisałem, że można za to ukarać mandatem, sprawa musi trafić do sądu

> stłuczka jest w tym wypadku sprawa

> wtórna -obciazajaca jednak sprawcę - dla postepowania karnego.

Między tymi dwoma zdarzeniami można się dopatrywać związków przyczynowo skutkowych (gdyby jechał trzeźwy, prawdopodobnie nie spowodowałby kolizji), lecz moim zdaniem nie ma przeciwwskazań, aby za wykroczenie ukarać go mandatem, a za jazdę po pijaku niech zostanie ukarany przez sąd.

Napisano

> Między tymi dwoma zdarzeniami można się dopatrywać związków

> przyczynowo skutkowych (gdyby jechał trzeźwy, prawdopodobnie nie

> spowodowałby kolizji), lecz moim zdaniem nie ma przeciwwskazań,

> aby za wykroczenie ukarać go mandatem, a za jazdę po pijaku

> niech zostanie ukarany przez sąd.

Zwiazek przyczynowo-skutkowy jest - ale w w tym wypadku najpierw proces karny a nastepnie dopiero proces cywilny o odszkodowanie .Dla TU wystarczy wyrok karny by wypłacic odszkodowanie.Taka jest praktyka sadowa.

Napisano

> lecz moim zdaniem nie ma przeciwwskazań,

> aby za wykroczenie ukarać go mandatem, a za jazdę po pijaku

> niech zostanie ukarany przez sąd.

Tylko ze spowodowanie kolizji bedac w stanie nietrzezwosci to nie jest wykroczenie tylko przestepstwo. A za to mandatu nie moga wystawic.

Napisano

Przerabiałem podobną sytuacje. Na drugi dzień po wypadku jak znalazłem sprawce bo zbiegł to pierwsze dostał w mordę a potem na policje, po przesłuchaniu zawiozłem go do PZU i tam wszystko ładnie podpisał. Nie czekałem na wyrok sądu, ubezpieczyciel potrzebował tylko notatkę od policji z opisem wypadku.

Napisano
  • Autor

Nie napisałem wcześniej, że pijanym sprawcą była 28-letnia dziewczyna. Wracała z jakiegoś spotkania towarzyskiego. W głowie się nie mieści, jak można być takim bezrozumnym.

Ale jak obserwuję dzisiejszą młodzież to jakiekolwiek spotkanie bez alkoholu (przynajmniej piwa) to spotkanie nieudane. Widać to także na naszym kąciku. Słowo "piwo" jest tu odmieniane przez wszystkie przypadki. Przy takich obowiązujących zwyczajach zawsze znajdzie sie ktoś kto po tym piwku wsiądzie za kierownicę. Niestety, polska kultura, sposób i zasady picia pozostawiają nadal wiele do życzenia.

To tylko taka moja dygresja do tematu.

Napisano

> Ale jak ktoś jest leń i nierób, to będzie czekał aż ktoś (policja-prokurator-sąd) tę robotę za niego odwali.

Wchodzisz na MK i czytasz ... zrobili Foto, nie mogą odczytać twarzy, co zrobić, co by nie dobrali się mi do doopy ... rozbili mi auto, a niech się ubezpieczalnia buja ... wiesz, zauważam paradoks hmm.gif

PS

Żaden najmocniejszy Prezes najmocniejszego ubezpieczyciela nie wejdzie w uprawnienia Prokuratura ... zB wszechobecna niewiadomo komu potrzebna ustawa o ochronie danych osobowych tongue.gif

Napisano

> Ja uważam, że sprawę zawaliła policja. Jeśli na miejscu policjanci stwierdzili, że winnym spowodowania kolizji jest kierowca Twingo, to za wykroczenie powinien zostać od razu ukarany mandatem, co rozwiązałoby temat pokrycia kosztów naprawy samochodu z OC sprawcy.

jak można pijanego ukarać mandatem????

podpisując w stanie nietrzeźwości mandat nie wie co czyni.... zlosnik.gif

Policja niepotrzebnie chce skierować ewidentną sprawę wykroczenia do sądu, gdzie nie ma wątpliwości co winy.

czyli wychodzi na to że to policja coś chce a nie musi?????

Sprawa w sądzie może się przedłużać jeśli gość zacznie kombinować w sprawie kolizji (powoływać świadków, wnioskować o opinie biegłych, nie stawiać się na rozprawy z powodu choroby itp.).

są jeszcze wyroki zaoczne....pod nieobecność obwinionego.... cool.gif

Spróbuj przekonać policjantów, aby w ramach czynności przygotowawczych wezwali kierowcę Twingo i przywalili mu mandat za spowodowanie kolizji, a sprawę prowadzenia w stanie nietrzeźwym niech kierują do sądu.

Tak, przekonać ich jakoś.......

tylko jak....???? zlosnik.gif

Jeśli udało by się to załatwić w ten sposób, to można odkręcić sprawę u ubezpieczyciela i nie pokrywać kosztów naprawy z własnego AC.

a co tu odkręcać????

Napisano

> Tylko ze spowodowanie kolizji bedac w stanie nietrzezwosci to nie jest wykroczenie tylko przestepstwo.

i tu się mylisz....

spowodowanie kolizji jest....wykroczeniem....

natomiast jazda w stanie nietrzeźwości jest przestepstwem....

za każde osobno sie odpowiada wg KK i KW

Napisano

krótko i na temat.....

zgłaszasz szkodę z OC sprawcy.....

i spokojnie zgodnie z terminem ustawowym czekasz na zakończenie i realizację (odszkodowanie) szkody....

sprawca znany...

OC miał.....

co więcej potrzeba?????

TU nie potrzebuje (już to wyżej było napisane) w oczywistych okolicznościach potwierdzenia wyroku sądowego.....

wypłaci...i regresem pociągnie po sprawcy....

Napisano

> Między tymi dwoma zdarzeniami można się dopatrywać związków przyczynowo skutkowych (gdyby jechał trzeźwy, prawdopodobnie nie spowodowałby kolizji)

BRAWO claps.gifclaps.gifclaps.gifclaps.gif

hehe.gifhehe.gifhehe.gif

idąc takim tokiem myślenia.....

to nie ważne co zrobił pijany kierowca.......czy jechał za szybko, brawurowo, czy wogóle miał kontrolę nad pojazdem........czy łamał jakieś przepisy......

bo gdyby był trzeźwy...to by tych przepisów nie naruszał......

wniosek......

winnym jest alkohol...a nie kierowca..... hehe.gifhehe.gif

i alkohol powinno sie ukarać.... hehe.gif

ps:

gratki za argumentację....... hahaha.gif

Napisano

> no w tym przypadku nie Policja, a sad wskaze sprawce wypadku to jest przestepstwo a nie wykroczenie

po pierwsze sąd jest od orzekania winy....

po drugie to policja wskazuje sprawcę zdarzenia....

po trzecie to kolizja nie jest przestępstwem...

a po czwarte...to prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości nie jest wykroczeniem.....

i po piąte....mieszenie wykroczenia i przestępstwa...jest błędnym rozumowaniem......

no a tak na marginesie.....

odszkodowanie za szkodę otrzymuje się nie za alkohol, tylko za spowodowanie szkody.....

alkohol jest podstawą do ściągnięcia wypłaconych pieniążków za szkodę.....

Napisano

> Żaden najmocniejszy Prezes najmocniejszego ubezpieczyciela nie

> wejdzie w uprawnienia Prokuratura ... zB wszechobecna niewiadomo

> komu potrzebna ustawa o ochronie danych osobowych

Bzdura ... wielka bzdura. Z tą ustawą o ochronie danych osobowych jest tak, że wszyscy znają jej tytuł, a niewielu treść. Zaufaj, że pozwala ona TU prowadzącemu postępowanie odszkodowawcze na zwrócenie się do policji/prokuratury o wgląd do akt postępowania przygotowawczego. A jakbyś jeszcze zwrócił uwagę na to że poszkodowany jest stroną postępowania karnego, to wiedziałbyś że może on w zasadzie w każdym czasie przeglądać akta robić z nich notatki i odpisy.

Zatem niechęć do samodzielnego podejmowania decyzji to efekt lenistwa TU, a nie niemożności.

Proponuję lekturę kpk (kodeksu postępowania karnego) i ustawy, na którą się powołałeś.

Napisano
  • Autor

Mam jeszcze jedno pytanie: czy wycena samochodu przez ubezpieczyciela sprawcy ma związek z moim Auto Casco? Tzn. w przypadku, gdyby wartość auta na moim AC była niższa od obecnej wartości rynkowej to czy TU sprawcy nie obetnie odszkodowania do wartości z mojego AC? Logika mi mówi, że te dwie wartości powinny być niezależne od siebie, bo nie mam obowiązku posiadania AC. Ale znając naszych ubezpieczycieli wszystko jest możliwe.

Jaka może być obecna wartość Lanosa 1,4 (sedan) z 2001 roku z gazem z przebiegiem 113 kkm?

Napisano

> Bzdura ... wielka bzdura.

Radykalizm jest niebezpieczny pod każdą postacią zlosnik.gif

> Z tą ustawą o ochronie danych osobowych jest tak, że wszyscy znają jej tytuł, a niewielu treść. Zaufaj, że pozwala ona TU prowadzącemu postępowanie odszkodowawcze na zwrócenie się do policji/prokuratury o wgląd do akt postępowania przygotowawczego.

BTW ... uprawnienia wynikają również z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych ...

Co innego przeglądać akta, co innego czynić ustalenia ... ubezpieczyciel może li tylko grzecznie poprosić uczestnika zdarzenia do złożenia wyjaśnień, wymagać nie ma prawa.

> A jakbyś jeszcze zwrócił uwagę na to że poszkodowany jest stroną postępowania karnego, to wiedziałbyś że może on w zasadzie w każdym czasie przeglądać akta robić z nich notatki i odpisy.

No więc właśnie, to poszkodowany ma udowodnić całemu światu, że jest poszkodowanym, a nie na odwrót ... art. 6 kc zlosnik.gif

> Zatem niechęć do samodzielnego podejmowania decyzji to efekt lenistwa TU, a nie niemożności.

Raz piszesz o uprawnieniach poszkodowanego, inną razą o leniach pracujących w ubezpieczeniach ... niewiem.gif

> Proponuję lekturę kpk (kodeksu postępowania karnego) i ustawy, na którą się powołałeś.

Odszkodowanie jest kwestią cywilnoprawną, kpk tutaj nie ma nic do rzeczy.

Nie ciągnę dalej, jakoś niezrozumiale bojowy jesteś ...

Napisano

> Co innego przeglądać akta, co innego czynić ustalenia ...

W interesie poszkodowanego jest dostarczyć TU materiał dowodowy, Powinien współpracować z TU a nie leżeć i czekać aż TU mu na złotej tacy przyniesie $$

> ubezpieczyciel może li tylko grzecznie poprosić uczestnika

> zdarzenia do złożenia wyjaśnień, wymagać nie ma prawa.

Ale może wziąć informacje z postępowania przygotowawczego i na tej podstawie wydać decyzję.

> No więc właśnie, to poszkodowany ma udowodnić całemu światu, że jest

> poszkodowanym, a nie na odwrót ... art. 6 kc

Więc powinien z TU współpracować.

> Raz piszesz o uprawnieniach poszkodowanego, inną razą o leniach

> pracujących w ubezpieczeniach ...

Bo to są lenie (jak my wszyscy) i tylko inicjatywa poszkodowanego może ich skłonić do działania. A ma on w ręku dużo uprawnień.

> Odszkodowanie jest kwestią cywilnoprawną, kpk tutaj nie ma nic do

> rzeczy.

Ma w kwestii wglądu do akt postępowania karnego.

> Nie ciągnę dalej, jakoś niezrozumiale bojowy jesteś ...

Nie lubię szerzenia bzdur - ustawa o ochronie danych osobowych nie jest żelaznym wilkiem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.