Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kilka pytań technicznych, problemy po wymianie czujników

Featured Replies

Napisano

więc zacznę od początku...

astrolot strasznie sie grzał... wymieniłem czujnik temperatury i czujnik włączania wenylatora na chłodnicy

już się nie grzeje...

ale niestety 1. problem dotyczy obrotów... zaraz po odpaleniu trzymają sie w okolicach 1500 - 2000 obr/min i tak jest przez cały czas...

drugi problem polega na tym ze po kilku minutowym przejeździe przez miasto zapala się pomarańczowa kontrolka z symbolem silnika i takim "piorunkiem" w środku

czy ktoś miał już podobne objawy lub wie czym to moze być spowodowane i jak się pozbyć tych problemów

Napisano

> więc zacznę od początku...

O jakim aucie mówimy?

> astrolot strasznie sie grzał... wymieniłem czujnik temperatury i

> czujnik włączania wenylatora na chłodnicy

> już się nie grzeje...

sorry, ale wymiana CZUJNIKÓW nie ma wplywu na temperaturę płynu wink.gif Jeżeli zmienisz termometr pod pachą gorączka Ci przejdzie sama? wink.gif

> ale niestety 1. problem dotyczy obrotów... zaraz po odpaleniu

> trzymają sie w okolicach 1500 - 2000 obr/min i tak jest przez

> cały czas...

I teraz pytanie? Który czujnik temperatury wymieniałeś (zaraz okaże się, że moje pytanie pierwsze nie jest pozbawione sensu wink.gif ) ?

> drugi problem polega na tym ze po kilku minutowym przejeździe przez

> miasto zapala się pomarańczowa kontrolka z symbolem silnika i

> takim "piorunkiem" w środku

Da się u Ciebie wymrugać blędy? (i znów pierwsze pytanie... )

Pozdroofka

Napisano

> O jakim aucie mówimy?

toć ma astrę F w profilu smile.gif

pamiętam, że ok. miesiąc temu pisał o zamiarze kupna C18NZ, jednak jest 1.6

> sorry, ale wymiana CZUJNIKÓW nie ma wplywu na temperaturę płynu

> Jeżeli zmienisz termometr pod pachą gorączka Ci przejdzie sama?

napisał, że wymienił m.in. czujnik wiatraka w chłodnicy

będziesz się upierał, że nie mogło to mieć wpływu na temperaturę? smile.gif

Napisano

> toć ma astrę F w profilu

Ma też Vectra B 2,0 16V 270751858-jezyk.gif

> pamiętam, że ok. miesiąc temu pisał o zamiarze kupna C18NZ, jednak

> jest 1.6

Ty masz lepszą pamięć, to już dawno temu ustaliliśmy zlosnik.gif

> napisał, że wymienił m.in. czujnik wiatraka w chłodnicy

> będziesz się upierał, że nie mogło to mieć wpływu na temperaturę?

Oczywiście, że bedę. smile.gif "Grzanie się silnika" polega na osiąganiu przez silnik temperatury wyższej niż przewiduje konstrukcja termostatu i SPRAWNY układ chłodzenia (pompa i chłodnica). Układ ma nie dopuścić do tego aby włączał się wiatrak a jeżeli już to jak najrzadziej (w czasie jazdy NIGDY). Skoro tak, to włącznik wentylatora nie ma tu nic do rzeczy.

Trudno nazwać "strasznym grzaniem się silnika" sytuację kiedy stoi się w korku bo to sytuacja normalna i nie sądzę aby o takim grzaniu mówił kolega grundi

smile.gif

Pozdroofka

Napisano

> Oczywiście, że bedę. "Grzanie się silnika" polega na osiąganiu przez

> silnik temperatury wyższej niż przewiduje konstrukcja termostatu

> i SPRAWNY układ chłodzenia (pompa i chłodnica). Układ ma nie

> dopuścić do tego aby włączał się wiatrak a jeżeli już to jak

> najrzadziej (w czasie jazdy NIGDY). Skoro tak, to włącznik

> wentylatora nie ma tu nic do rzeczy.

bez przesady

włączanie się wiatraka to normalka, tak - wiem, że pisałeś dzisiaj, że Tobie się nie włącza idea.gif

tylko, że on nie opisał szczegółowo tego "strasznego grzania",

więc nie wiemy, czy nie chodziło mu o gotowanie się w korku smile.gif

a tu włącznik wentylatora ma "do rzeczy" i jego wymiana na sprawny ma wpływ na temperaturę wink.gif

podsumowując: oboje wiemy o co chodzi, Ty się czepiłeś jego, a ja Ciebie smile.gif

> Trudno nazwać "strasznym grzaniem się silnika" sytuację kiedy stoi

> się w korku bo to sytuacja normalna i nie sądzę aby o takim

> grzaniu mówił kolega grundi

jw. - nie wiemy o czym dokładnie pisał smile.gif

edit: patrz, jakiego chłop ma pecha, poprzednie auto też mu się "strasznie" grzało kliken zlosnik.gif

Napisano

> Ty się czepiłeś jego, a ja Ciebie

270751858-jezyk.gif

zlosnik.gif

> on nie opisał szczegółowo tego "strasznego grzania"

> jw. - nie wiemy o czym dokładnie pisał

Dzwonię do Ciebie i mówię:

"Łukasz, kuźwa, silnik mi się strasznie grzeje. Co robić? "

To który obraz staje Ci przed oczami:

1. silnik odpalony, ja stoję sobie przy samochodzie i palę papieroska a temperatura na wskaźniku ponad 100*

2. jadę sobie w trasie, temperatura prawie na czerwonym polu, spod maski kłęby pary.

grinser006.gifzlosnik.gif Tylko prawdę mi tu pisz... zlosnik.gif

Pozdroofka

Napisano

> edit: patrz, jakiego chłop ma pecha, poprzednie auto też mu się

> "strasznie" grzało kliken

No fatum jakieś... grinser006.gif

P.S.

A już chcialem pisać: "Że też przegapiłem temat pisany Caps Lockiem uzbroj_zlo.gif " ale ogarnąłem się, że to nie na naszym kąciku.... hahaha.gif

Pozdroofka

Napisano

> "Łuksz, kuźwa, silnik mi się strasznie grzeje. Co robić? "

z takimi rzeczami nie dzwonisz zlosnik.gif

> To który obraz staje Ci przed oczami:

> 1. silnik odpalony, ja stoję sobie przy samochodzie i palę papieroska

> a temperatura na wskaźniku ponad 100*

> 2. jadę sobie w trasie, temperatura prawie na czerwonym polu, spod

> maski kłęby pary.

> Tylko prawdę mi tu pisz...

po 23 mam słabą wyobraźnię do usterek aut zlosnik.gif

a poważnie - w jego przypadku pierwsze skojarzenie miałem,

że się w korku zagotował, bo wiatrak nie wystartował... smile.gif

Napisano

> z takimi rzeczami nie dzwonisz

zlosnik.gif

> a poważnie - w jego przypadku pierwsze skojarzenie miałem,

> że się w korku zagotował, bo wiatrak nie wystartował...

Nie żebym chciał wieść spór o semantykę zlosnik.gif ale wtedy nalażałoby napisać, że silnik się zagrzał, bo był to pojedynczy przypadek. Natomiast silnik się grzeje oznacza zjawisko wystepujące ciągle grinser006.gifzlosnik.gif

Poza tym, w tej dyskusji jestem na przegranej pozycji bo obaj jesteście z Grudziądza i możesz posiadać dodatkowe informacje zlosnik.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

a to się wywiązała dyskusja zeby.GIF

no więc .... po pierwsze dziękuje 20.GIF

po drugie dzisiaj podjadę do serwisu i podłączę go do kompa....

Gratutuluje pamięci i spostrzegawczości.... prawda miało być 1,8 z automatem.... ale padło wkońcu na 1,6 z manualką....

jezeli chodzi o pecha z poprzednim samochodem... prawda.... zawsze jakies problemy z nim byly...

jeżeli chodzi o obroty.. to stawiam na krokowca..

nie wiem czy koledzy uwazają podobnie

Napisano

> Nie żebym chciał wieść spór o semantykę ale wtedy nalażałoby

> napisać, że silnik się zagrzał, bo był to pojedynczy przypadek.

> Natomiast silnik się grzeje oznacza zjawisko wystepujące ciągle

w dobie dzisiaj obowiązującej na forach internetowych" poprawności" językowej,

nie upierałbym się przy tak jednoznacznej interpretacji

napisał "astrolot strasznie się grzał", co wg mnie mogło opisywać

sytuację nie ciągłą, ale powtarzającą się wielokrotnie

jak napisałeś - trochę to semantyczne nadużycie zlosnik.gif

i tak byłeś "tfardy", bo nie zapytałeś do ilu ma wyskalowany wskaźnik i co pokazywał rotfl.gif

> Poza tym, w tej dyskusji jestem na przegranej pozycji bo obaj

> jesteście z Grudziądza i możesz posiadać dodatkowe informacje

nie skromny.gif

nie znamy się w ogóle, poza tym, że odpowiadałem mu w wątku kiedy przymierzał się do zakupu astry

Napisano

> a to się wywiązała dyskusja

> no więc .... po pierwsze dziękuje

No ale napisz w końcu co miałeś na mysli mówiąc "silnik się strasznie grzeje" smile.gif

> jeżeli chodzi o obroty..

Aaa... czekaj. Jeszcze obroty smile.gif

> to stawiam na krokowca..

To może być równie dobrze lewe powietrze jak i np. czujnik temperatury. Tylko sprecyzuj:

> zaraz po odpaleniu trzymają sie w okolicach 1500 - 2000 obr/min i tak jest przez cały czas...

To znaczy co? Wogóle nie masz wolnych obrotów, nawet jak ruszysz z miejsca oraz jak silnik nagrzany?

Pozdroofka

Napisano

> w dobie dzisiaj obowiązującej na forach internetowych" poprawności"

> językowej,

> nie upierałbym się przy tak jednoznacznej interpretacji

> napisał "astrolot strasznie się grzał", co wg mnie mogło opisywać

> sytuację nie ciągłą, ale powtarzającą się wielokrotnie

> jak napisałeś - trochę to semantyczne nadużycie

zlosnik.gif

> i tak byłeś "tfardy", bo nie zapytałeś do ilu ma wyskalowany wskaźnik

> i co pokazywał

hahaha.gif

> nie nie znamy się w ogóle, poza tym, że odpowiadałem mu w wątku kiedy

> przymierzał się do zakupu astry

Wytrzymasz? Nie podjedziesz do kolegi coby rzucić okiem na chorą asterkę? grinser006.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> No ale napisz w końcu co miałeś na mysli mówiąc "silnik się strasznie

> grzeje"

miałem na mysli, że jadąc przez miasto np... zaznaczam jadąc nie stojąc w korkach.. bo w grudziądzu korków to nie ma zeby.GIF gotowała się woda 100 stopni łapał w góra 5 minut powolnej jazdy....

wymieniłem czujnik temperatury, wymieniłem czujnik włączania wentylatora na chłodnicy, i jest lepiej, ale pojawiła się ta kontrolka... nie lubie tego frown.gif

> Aaa... czekaj. Jeszcze obroty

> To może być równie dobrze lewe powietrze jak i np. czujnik

> temperatury. Tylko sprecyzuj:

> To znaczy co? Wogóle nie masz wolnych obrotów, nawet jak ruszysz z

> miejsca oraz jak silnik nagrzany?

dokladnie kolego jak napisałeś... samochód od wczoraj najwolniejsze obroty jakie złapał to było około 1200 obr/min

nie ma znaczenia czy jade 5 czy 30 kilometrów.. bez znaczenia czy jest nagrzany czy tez nie... brakuje mu wolnych obrotów

Napisano

Może się przyciął silnik krokowy - wykręć oczyść sprawdź .. no i te błędy podaj... oby się nie spalił

ps. ale z Was (Lelek i Azja) spamerskie offtopickowe gady ... brakuje Wam pokopania w opony zeby.GIF

Napisano

> ps. ale z Was (Lelek i Azja) spamerskie offtopickowe gady ...

technicznie rozmawiamy, o czujnikach, temperaturach hmm.gif

> brakuje

> Wam pokopania w opony

a pewnie smile.gif

Napisano
  • Autor

> Może się przyciął silnik krokowy - wykręć oczyść sprawdź .. no i te

> błędy podaj... oby się nie spalił

jeżeli chodzi o krokowca.... nie wim czy to normalne.. ale ten "trzpień" na sprężynce... jest nieruchomy... czy tak powinno być? po umyciu benzynka tez nic nie pomogło.. nadal ciężko go ruszyć... frown.gif

jeżeli chodzi o błędy.. podjadę po pracy do serwisiu i podłącze gadzine do kompa...

Napisano

> jeżeli chodzi o krokowca.... nie wim czy to normalne.. ale ten

> "trzpień" na sprężynce... jest nieruchomy... czy tak powinno

> być? po umyciu benzynka tez nic nie pomogło.. nadal ciężko go

> ruszyć...

i dobrze

nie ruszaj trzpieniem na siłę idea.gif

> jeżeli chodzi o błędy.. podjadę po pracy do serwisiu i podłącze

> gadzine do kompa...

nigdzie nie jedź, nie szkoda Ci kasy?

w moim pierwszym poście podałem Ci link idea.gif

Napisano
  • Autor

> i dobrze

> nie ruszaj trzpieniem na siłę

to znaczy ze krokowiec jest ok ?

> nigdzie nie jedź, nie szkoda Ci kasy?

> w moim pierwszym poście podałem Ci link

wiem wiem.... ale.. nie wiem czy sobie poradze blush.gif tzn spróbuje najpierw zrobić wg instrukcji.. a jak się nie uda to podjade na kompjuter

Napisano

> to znaczy ze krokowiec jest ok ?

niekoniecznie

ale trzpienia lepiej na nie próbować wsuwać/wysuwać siłowo

poczytaj sobie baaardzo stary watek z archiwum: klik

> wiem wiem.... ale.. nie wiem czy sobie poradze tzn spróbuje

> najpierw zrobić wg instrukcji.. a jak się nie uda to podjade na

> kompjuter

uda Ci się ok.gif

ale jak chcesz to możemy się po południu spotkać gdzieś na mieście

jakby co pisz na priv, albo gg z mojego profilu ok.gif

Napisano
  • Autor

> niekoniecznie

> ale trzpienia lepiej na nie próbować wsuwać/wysuwać siłowo

> poczytaj sobie baaardzo stary watek z archiwum: klik

ok zobacze co da się zrobić z tym krokowcem

> uda Ci się

> ale jak chcesz to możemy się po południu spotkać gdzieś na mieście

> jakby co pisz na priv, albo gg z mojego profilu

dzieki.. jak sobie nie poradze sam ... to się odezwe...

Napisano

> zaznaczam jadąc nie stojąc w korkach.. bo w grudziądzu korków to nie ma

Wiem, byłem dwa tygodnie temu smile.gif

> gotowała się woda 100 stopni łapał w góra 5 minut powolnej jazdy....

No dobra, co znaczy gotowała? Wskaźnik tyle pokazał czy wywalało płyn ze zbiorniczka? Po tym co mówisz:

> wymieniłem czujnik temperatury i jest lepiej

sądzę, że wskaźnik tyle pokazał ale przecież to wcale nie znaczy, że nagle temperatura PŁYNU spadła po wymianie:) Po prostu wkaźnik pokazuje PRAWIDŁOWĄ (o ile nasze wskaźniki można posądzać o coś takiego zlosnik.gif ) temperaturę a temperatura płynu jest taka jak była.

Co do wymiany termowyłącznika wiatraka. Skoro piszesz, że miałeś temperaturę 100* to jest to za mało aby włączył się wiatrak, który ma temperaturą załączania 105*.

Moje zdanie jest takie: z temperaturą PŁYNU miałeś i masz wszystko w porządku. Ślepo uwierzyłeś w to pokazał wskaźnik nie sprawdzając choćby sondą termiczną multimetru jaką masz RZECZYWISTĄ temperaturę płynu (ostatnio też dałbym się złapać w identyczną pułąpkę kiedy to stwierdziłem, że napięcie ładowania w ciągu miesiąca zaczęło mi stopniowo maleć o cały 1V. Uwierzyłem wskazaniom miernika i zacząłem dobierać się do alternatora, że nie wspomnę o podmianie akumulatora na nówkę, ale w końcu sprawdziłem napięcie innym miernikiem. Podobnie jak u Ciebie po wymianie czujnika temperatury, nagle wszystko się "naprawiło". smile.gif Napięcie "wróciło" do swojej prawidłowej wartości. ) Wymieniłeś czujnik i "się naprawiło". Podobnie jak u mnie napięcie, u Ciebie temperatura była w porządku, jedynie odczyt był zły. Wiatrak sięnie włączał, bo za wcześnie było na niego: on nie reaguje na to gdzie jest wskazówka tylko na rzeczywistą tempertaturę płynu bo ma osobny czujnik.

> pojawiła się ta kontrolka

Bez wymrugania błędów nic nie stwierdzimy. Gdybyś miał wspólny czujnik temperatury na zagary i na kompa to na 99% bym twierdził, że zamontowałeś zły czujnik i ECU uważa, że masz zimny silnik dlatego załącza "ssanie".

Jeżeli masz osobne czujniki to podejrzany jest czujnik "do kompa". Nie sądzę aby padł nagle podczas wymiany zupełnie innego czujnika. Możliwe, że odłączyłes niechcący wtyczkę albo urwałeś przewód i ECU dostaje informację, że rezystancja czujnika jest nieskończenie wielka więc zapala kontrolkę "wartosć poza zakresem" albo "15 - Czujnik temperatury cieczy chłodzącej - za wysokie napięcie". I raczej to będzie bład 15 bo "poza zakresem" występuje chyba tylko w 16V ale wtedy ECU przyjmuje, że silnik ma temperaturę 80* i miałbyś efekt odwrotny: na zimnym za niskie obroty i gaśnięcie.

Potwierdzeniem mojej tezy może być to:

> nie ma znaczenia czy jade 5 czy 30 kilometrów.. bez znaczenia czy

> jest nagrzany czy tez nie... brakuje mu wolnych obrotów

Co do krokowego. Nie szarp grzybka na siłę, bo uszkodzisz. Czy krokowy działa czy nie można łatwo sprawdzić: wymontuj, podłącz do niego wtyczkę, zewrzyj gniazdo diagnostyczne jak do mrugania blędów i włącz stacyjkę. Grzybek będzie się wysuwał i wsuwał na przemian.

Pozdroofka

EDIT:

P.S.

Obstawiam też drugi błąd zlosnik.gif Jeżeli krokowy nie będziesię wysuwal i wsuwał na zwartym gnieździe diagnostycznym to może być też:

35 - Silnik krokowy - niewłaściwa liczba kroków

smile.gif

Napisano

> ps. ale z Was (Lelek i Azja) spamerskie offtopickowe gady ... brakuje

> Wam pokopania w opony

Pewnie że brakuje, mimo że dwa tygodnie temu kopaliśmy zlosnik.gif Kurna, za daleko mamy do siebie - 4 godziny jechania w jedną stronę, 4 spowrotem więc na pokopanie nie ma za wiele czasu. A spraw zawsze tyle.... spineyes.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Wiem, byłem dwa tygodnie temu

> No dobra, co znaczy gotowała? Wskaźnik tyle pokazał czy wywalało płyn

> ze zbiorniczka? Po tym co mówisz:

> sądzę, że wskaźnik tyle pokazał ale przecież to wcale nie znaczy, że

> nagle temperatura PŁYNU spadła po wymianie:) Po prostu wkaźnik

> pokazuje PRAWIDŁOWĄ (o ile nasze wskaźniki można posądzać o coś

> takiego ) temperaturę a temperatura płynu jest taka jak była.

> Co do wymiany termowyłącznika wiatraka. Skoro piszesz, że miałeś

> temperaturę 100* to jest to za mało aby włączył się wiatrak,

> który ma temperaturą załączania 105*.

> Moje zdanie jest takie: z temperaturą PŁYNU miałeś i masz wszystko w

> porządku. Ślepo uwierzyłeś w to pokazał wskaźnik nie sprawdzając

> choćby sondą termiczną multimetru jaką masz RZECZYWISTĄ

> temperaturę płynu (ostatnio też dałbym się złapać w identyczną

> pułąpkę kiedy to stwierdziłem, że napięcie ładowania w ciągu

> miesiąca zaczęło mi stopniowo maleć o cały 1V. Uwierzyłem

> wskazaniom miernika i zacząłem dobierać się do alternatora, że

> nie wspomnę o podmianie akumulatora na nówkę, ale w końcu

> sprawdziłem napięcie innym miernikiem. Podobnie jak u Ciebie po

> wymianie czujnika temperatury, nagle wszystko się "naprawiło".

> Napięcie "wróciło" do swojej prawidłowej wartości. ) Wymieniłeś

> czujnik i "się naprawiło". Podobnie jak u mnie napięcie, u

> Ciebie temperatura była w porządku, jedynie odczyt był zły.

> Wiatrak sięnie włączał, bo za wcześnie było na niego: on nie

> reaguje na to gdzie jest wskazówka tylko na rzeczywistą

> tempertaturę płynu bo ma osobny czujnik.

wywalało płyn, wymieniłem czujnik temperatury, powyzej 100* znowu wywalało płyn, wymieniłem czujnik od włączania wentylatorka, i chwilowo nie wywala.... to był problem :/ brak wentylatorka :/

> Bez wymrugania błędów nic nie stwierdzimy. Gdybyś miał wspólny

> czujnik temperatury na zagary i na kompa to na 99% bym

> twierdził, że zamontowałeś zły czujnik i ECU uważa, że masz

> zimny silnik dlatego załącza "ssanie".

> Jeżeli masz osobne czujniki to podejrzany jest czujnik "do kompa".

> Nie sądzę aby padł nagle podczas wymiany zupełnie innego

> czujnika. Możliwe, że odłączyłes niechcący wtyczkę albo urwałeś

> przewód i ECU dostaje informację, że rezystancja czujnika jest

> nieskończenie wielka więc zapala kontrolkę "wartosć poza

> zakresem" albo "15 - Czujnik temperatury cieczy chłodzącej - za

> wysokie napięcie". I raczej to będzie bład 15 bo "poza zakresem"

> występuje chyba tylko w 16V ale wtedy ECU przyjmuje, że silnik

> ma temperaturę 80* i miałbyś efekt odwrotny: na zimnym za niskie

> obroty i gaśnięcie.

> Potwierdzeniem mojej tezy może być to:

> Co do krokowego. Nie szarp grzybka na siłę, bo uszkodzisz. Czy

> krokowy działa czy nie można łatwo sprawdzić: wymontuj, podłącz

> do niego wtyczkę, zewrzyj gniazdo diagnostyczne jak do mrugania

> blędów i włącz stacyjkę. Grzybek będzie się wysuwał i wsuwał na

> przemian.

> Pozdroofka

> EDIT:

> P.S.

> Obstawiam też drugi błąd Jeżeli krokowy nie będziesię wysuwal i

> wsuwał na zwartym gnieździe diagnostycznym to może być też:

> 35 - Silnik krokowy - niewłaściwa liczba kroków

po 16 spróbuję wymrugać coś z tej mojej "korozji" zeby.GIF wydrukowałem sobie stronke z linki która podesłał mi Azja zeby.GIF mam nadzieję że sobie poradzę,

p.s. czy np mogę zewrzeć styki spinaczem?? czy musze kombinowac jakieś specjalistyczne kabelki ?? ( moze i śmieszne pytanie, ale będę to robił pierwszy raz w życiu)

Napisano

Spinacz jest bardzo dobrym przyrządem diagnostycznym smile.gif

Napisano
  • Autor

> Spinacz jest bardzo dobrym przyrządem diagnostycznym

akurat dysponuję takim "profesjonalnym" narzędziem diagnostycznym, tak więc tuż po 16:00 zepnę co trzeba i wymrugam sobie dolegliwości mojego astrolota korozyjnego....

Napisano

> wywalało płyn

No i cała moja teoria w PISdu..... zlosnik.gifgrinser006.gif A tyle się opisałem

> wywalało płyn, wymieniłem czujnik temperatury, powyzej 100* znowu

> wywalało płyn, wymieniłem czujnik od włączania wentylatorka, i

> chwilowo nie wywala.... to był problem :/ brak wentylatorka :/

A nie mogłeś tego od razu napisac? zlosnik.gif A nie "silnik mi się grzał"... zlosnik.gifgrinser006.gif

> p.s. czy np mogę zewrzeć styki spinaczem?? czy musze kombinowac

> jakieś specjalistyczne kabelki ?? ( moze i śmieszne pytanie, ale

> będę to robił pierwszy raz w życiu)

Na allegro ktoś sprzedawał superspecjalistyczny sprzęt do wymrugiwania blędów: czane pudełko z którego wystawaly dwa kabelki zakończone końcówkami pasujacymi do pinów gniazda diagnostycznego. Całość w promocyjnej cenie 15 zł + przesyłka. hahaha.gif Nie muszę dodawać, że w pudełku kabelki były po prostu zlutowane ze sobą zlosnik.gif

Ktoś sprzedawał też udoskonaloną wersję tego sprzętu: na pudełku zamontowany był wyłącznik hahaha.gif

Możesz spokojnie zewrzeć spinaczem (metalowym grinser006.gifzlosnik.gif ) Ja ostatnio zwierałem wsuwką do włosów bo to było pod ręką (a raczej pod ręką była koleżanka zlosnik.gif)

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> No i cała moja teoria w PISdu..... A tyle się opisałem

> A nie mogłeś tego od razu napisac? A nie "silnik mi się grzał"...

wybacz... laik jestem.. dla mnie jak coś się dzieje... to się dzieje... od tygodnia dzień w dzien jestem u mojego ukochanego mechanika... dzień w dzień cs dłubie ( nie ja tylko mechanik) i w miarę tego co sobie przypomnę z podpatrywania to opisuje, a no i pamietam co było wymienione bo codziennie nowe paragony dostaje i czytam co wymieniał zeby.GIF

> Na allegro ktoś sprzedawał superspecjalistyczny sprzęt do

> wymrugiwania blędów: czane pudełko z którego wystawaly dwa

> kabelki zakończone końcówkami pasujacymi do pinów gniazda

> diagnostycznego. Całość w promocyjnej cenie 15 zł + przesyłka.

> Nie muszę dodawać, że w pudełku kabelki były po prostu zlutowane

> ze sobą

> Ktoś sprzedawał też udoskonaloną wersję tego sprzętu: na pudełku

> zamontowany był wyłącznik

> Możesz spokojnie zewrzeć spinaczem (metalowym ) Ja ostatnio

> zwierałem wsuwką do włosów bo to było pod ręką (a raczej pod

> ręką była koleżanka )

> Pozdroofka

ocho...... no ja raczej nie będę inwestował w tak profesjonalny sprzęt, uznam, że spinacz będzie "amatorskim substytutem" profesjonalnych " przyrządów do wymrugiwania błędów"

Napisano

> wybacz... laik jestem..

Każdy na początku jest smile.gif

> od tygodnia dzień w dzien jestem u mojego ukochanego

> mechanika... codziennie nowe paragony dostaje i czytam co wymieniał

O widzisz... I po to jest forum. Statystycznie rzecz ujmując, dzięki forum użytkownik auta, który nie ma zacięcia do mechaniki 50% problemów rozwiązuje sam (jeżeli sam nie będzie dłubał to powie mechanikowi co chce aby mu wymieniono i zaoszczędza przy tym połowę pieniędzy, które by wydał na eksperymenty machaniora). Ten, któremu nie obcy klucz i śrubokręt, nie boi się rozebrać np. zawieszenia rozwiązuje 80%. Reszta, która porwie się na rozebranie silnika radzi sobie z 99% (ale tacy to już nie potrzebują forum zlosnik.gif)

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Każdy na początku jest

> O widzisz... I po to jest forum. Statystycznie rzecz ujmując, dzięki

> forum użytkownik auta, który nie ma zacięcia do mechaniki 50%

> problemów rozwiązuje sam (jeżeli sam nie będzie dłubał to powie

> mechanikowi co chce aby mu wymieniono i zaoszczędza przy tym

> połowę pieniędzy, które by wydał na eksperymenty machaniora).

> Ten, któremu nie obcy klucz i śrubokręt, nie boi się rozebrać

> np. zawieszenia rozwiązuje 80%. Reszta, która porwie się na

> rozebranie silnika radzi sobie z 99% (ale tacy to już nie

> potrzebują forum )

> Pozdroofka

a tacy którzy się sami na wymianę sprzęgła kompletnego zapuścili.. i im się to udało.... to chyba jedyna rzecz jaką do tej pory zrobiłem sam... co prawda denerwuje mnie już trochę jazda do mechaników.. bo co z tego ze to znajomy i za każdym razem jak cos zrobi mówi "daj na flaszke i będzie dobrze"...

dla tego tez napisałem na forum.. bo może wreszcie sam coś podłubie smile.gif

Napisano

> dla tego tez napisałem na forum.. bo może wreszcie sam coś podłubie

lelek trafił w sedno opisując to co dzieje się z ludźmi pod wpływem tego forum smile.gif

ja zabieram się w najbliższych dniach za wymianę przegubu, na co wcześniej nawet bym nie wpadł smile.gif

a wszystkich samodzielnie wykonanych napraw/modyfikacji nie sposób tu wymienić ok.gif

Napisano
  • Autor

> lelek trafił w sedno opisując to co dzieje się z ludźmi pod wpływem

> tego forum

> ja zabieram się w najbliższych dniach za wymianę przegubu, na co

> wcześniej nawet bym nie wpadł

> a wszystkich samodzielnie wykonanych napraw/modyfikacji nie sposób tu

> wymienić

gratulacje.... odwagi..

ja co prawda mam przegób do wymiany.. ale będe to jednak robił u mechanika.. bo od razu wymieni mi kompletne hamulce i za rozrząd się zabierze... a to jak dla mnie zbyt trudne jak narazie...

jak narazie zadowolę sie samodzielnie wymienionych sprzęgłem oraz tym, że auto jeździ na tym sprzęgle smile.gif

Napisano

No dajże spokój... Jeżeli wymieniłeś sprzęgło to wymiana tarcz i klocków to spacerek... A przynajmniej będziesz mial pewność, że wyczyściłeś wszystko (w przyklejonym wątku "Smary, kleje, szuwaksy i inne preparaty" zapodalem foty dwóch rewelacyjnych preparatów do czyszczenia), maznąłeś smarem miedziowym gdzie trzeba itp. A mechanior zwali stare tarcze, założy nowe, wrzuci nowe klocki (bo panie w kolejce czekają nastepni) i skasuje pewnie po 50 zł od koła.

A to tylko kwestia trzech śrub...

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> No dajże spokój... Jeżeli wymieniłeś sprzęgło to wymiana tarcz i

> klocków to spacerek... A przynajmniej będziesz mial pewność, że

> wyczyściłeś wszystko (w przyklejonym wątku "Smary, kleje,

> szuwaksy i inne preparaty" zapodalem foty dwóch rewelacyjnych

> preparatów do czyszczenia), maznąłeś smarem miedziowym gdzie

> trzeba itp. A mechanior zwali stare tarcze, założy nowe, wrzuci

> nowe klocki (bo panie w kolejce czekają nastepni) i skasuje

> pewnie po 50 zł od koła.

> A to tylko kwestia trzech śrub...

> Pozdroofka

no to mnei namówiłes.....

hamulce zrobię sam.. a co mi tam...

ale na rozrząd i przeguby nie dam się namówic... za cienki w uszkach jeszcze jestem.. zresztą... najpierw muszę "wymrugać" sobie błędy żebym wiedział co sie pod maską dzieje a później moge myśleć o "samoreperacjach"

Napisano

> hamulce zrobię sam.. a co mi tam...

I to jest prawidlowe podejście waytogo.gif

> ale na rozrząd i przeguby nie dam się namówic...

Co do rozrządu to możesz mieć rację - czasem potrzebny jest odpowiedni sprzęt, choćby klucz pneumatyczny bo zwykła przedłużka w postaci rury 1 mb nie wystarczy zlosnik.gif Bo samo zmontowanie i ustawienie to nie filozofia patrząc, że masz silnik 8V. Opisów ci dostatek a i obrazki z Autodaty też się znajdą smile.gif

A co do przegubów to na 100% jestem pewny, że azja robiąc u siebie wysmaży fotomanual i będziesz miał ściągawkę wink.gif

Pozdroofka

P.S. Jaki masz dokładnie typ silnika? Chodzi o oznaczenie.

Napisano

> no to mnei namówiłes.....

> hamulce zrobię sam.. a co mi tam...

Polecam zrobić samemu waytogo.gif Też robiłem to sam w asterce (wymiana tarcz i klocków) pod domem i też pierwszy raz A natchnęli mnie do tego właśnie koledzy z kącika. Tylko zaopatrz sie w dobry klucz imbusowy a nie jakiś topex waytogo.gif

> ale na rozrząd i przeguby nie dam się namówic... za cienki w uszkach

Ja też bym się chyba nie podjął tego hmm.gif

pozdro

Napisano
  • Autor

> I to jest prawidlowe podejście

> Co do rozrządu to możesz mieć rację - czasem potrzebny jest

> odpowiedni sprzęt, choćby klucz pneumatyczny bo zwykła

> przedłużka w postaci rury 1 mb nie wystarczy Bo samo

> zmontowanie i ustawienie to nie filozofia patrząc, że masz

> silnik 8V. Opisów ci dostatek a i obrazki z Autodaty też się

> znajdą

> A co do przegubów to na 100% jestem pewny, że azja robiąc u siebie

> wysmaży fotomanual i będziesz miał ściągawkę

> Pozdroofka

> P.S. Jaki masz dokładnie typ silnika? Chodzi o oznaczenie.

oznaczenie? no więc... mam dokładnie takie samo autko z takim samym silnikiem jak ty... tzn astre HB 5 furtek C 16 NZ, przy czym, moja jest brzydsza.. o wiele brzydsza...

Napisano

> tzn astre HB 5 furtek C 16 NZ,

To daj sobie do podpisu, unikniemy ciągłych pytań "o jakim silniku mówimy" smile.gif

> przy czym,

> moja jest brzydsza.. o wiele brzydsza...

No nie wiem... Moje prawe tylne nadkole rdza żeżarła, że aż żal patrzeć ( azja widział zlosnik.gif). Ale umyłem rdzawy nalot z lakieru i pomazałem bialym Hammerite'm coby się w oczy nie rzucało i jakoś przetrzymam do wakacji. Trza będzie się za to wziąc... smile.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> To daj sobie do podpisu, unikniemy ciągłych pytań "o jakim silniku

> mówimy"

> No nie wiem... Moje prawe tylne nadkole rdza żeżarła, że aż żal

> patrzeć ( azja widział ). Ale umyłem rdzawy nalot z lakieru i

> pomazałem bialym Hammerite'm coby się w oczy nie rzucało i jakoś

> przetrzymam do wakacji. Trza będzie się za to wziąc...

> Pozdroofka

no więc wracając do tematu krokowca..... wyskoczył błąd 35 czyli "silnik krokowy-niewłaściwa liczba kroków"

zakupiłem nowy krokowiec... i zeby było ciekawie po włączeniu silnik chwyta 5000 obr/min.... czy krokowca trzeba jakos wyregulowac po zakupie??

prosze o szybką odpowiedz.... bo tak sobie stoje na podwórku i sie zastanawiam co teraz zrobic ....

Napisano

> zakupiłem nowy krokowiec... i zeby było ciekawie po włączeniu silnik

> chwyta 5000 obr/min.... czy krokowca trzeba jakos wyregulowac po

> zakupie??

regulować nie

ale powinieneś odłączyć akumulator na minutkę

później po odpaleniu silnika powinien sam się ustawić ok.gif

Napisano
  • Autor

> regulować nie

> ale powinieneś odłączyć akumulator na minutkę

> później po odpaleniu silnika powinien sam się ustawić

napisałem na GG kolego azja

akumulator miałem odłączony przez jakies 20 sekund.. teraz mam wykręcony ale podpiety do wtyczki krokowiec.... odłączyć akumulator na krócej??

Napisano

> wyskoczył błąd 35 czyli "silnik krokowy-niewłaściwa liczba kroków"

Albo wracam do formy albo nadaję się na wróżkę:

W południe napisałem:

> Obstawiam też drugi błąd: 35 - Silnik krokowy - niewłaściwa liczba kroków

grinser006.gifzlosnik.gif

> czy krokowca trzeba jakos wyregulowac po

> zakupie??

Tak jak azja prawi: zamontuj krokowego, odłącz akumulator, wyjaraj papieroska (czy co tam jarasz... grinser006.gifzlosnik.gif), podłącz akumulator, odpal silnik. Obroty powariują trochę (staraj się nie dotykać pedału gazu) i ustawią się odpowiednio.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Albo wracam do formy albo nadaję się na wróżkę:

> W południe napisałem:

gratuluję wiedzy.. bo tylko tak potrafie nazwać... smile.gif20.GIF

> Tak jak azja prawi: zamontuj krokowego, odłącz akumulator, wyjaraj

> papieroska (czy co tam jarasz... ), podłącz akumulator, odpal

> silnik. Obroty powariują trochę (staraj się nie dotykać pedału

> gazu) i ustawią się odpowiednio.

> Pozdroofka

przykręciłem krokowca.... odłączyłem akumulator... włąsnie odpalam fajeczke.... spale odpalę i zobaczę co będzie....

jeżeli będzie wsio pasiło.... masz kolego duże piwsko wysłane kurierem albo przy następnej wizycie w grudziądzu

Napisano
  • Autor

> Albo wracam do formy albo nadaję się na wróżkę:

> W południe napisałem:

> Tak jak azja prawi: zamontuj krokowego, odłącz akumulator, wyjaraj

> papieroska (czy co tam jarasz... ), podłącz akumulator, odpal

> silnik. Obroty powariują trochę (staraj się nie dotykać pedału

> gazu) i ustawią się odpowiednio.

> Pozdroofka

co prawda obroty się ustatkowały..... ale... 1200 obr/min

znowu ten sam problem.... "piorunek" po wymruganiu znowu błąd 35.... pomocy...

Napisano

> co prawda obroty się ustatkowały..... ale... 1200 obr/min

> znowu ten sam problem.... "piorunek" po wymruganiu znowu błąd 35....

> pomocy...

nie chciałem Cię martwić na zapas, ale wymiany krokowca bym nie polecał...

tylko, że Ty kupiłeś, a potem napisałeś wink.gif

w ciemno obstawiam, że masz nieszczelność między przepustnicą a kolektorem dolotowym

ewentualnie nieszczelność na przewodach podciśnieniowych w okolicach serwa,

mniej prawdopodobnie uszczelka kolektora dolotowego przy głowicy...

edit: a jak zakładałeś nowy krokowy, miał "na sobie" gumowy oring?

Napisano

> co prawda obroty się ustatkowały..... ale... 1200 obr/min

> znowu ten sam problem.... "piorunek" po wymruganiu znowu błąd 35....

> pomocy...

Dwa pytania:

1. Sprawdzałeś czy po wymontowaniu i podłączeniu krokowego do wtyczki, po zwarciu gniazda diagnostycznego i wlączeniu zaplonu, grzybek krokowego wsuwa się i wysuwa? (rozmawialiśmy o tym w południe)

2. Zaglądaleś do otworu po krokowym czy jest czysto? Może jakiś farfocel podlazł i nie daje się grzybkowi do końca wsunąć.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> nie chciałem Cię martwić na zapas, ale wymiany krokowca bym nie

> polecał...

> tylko, że Ty kupiłeś, a potem napisałeś

> w ciemno obstawiam, że masz nieszczelność między przepustnicą a

> kolektorem dolotowym

> ewentualnie nieszczelność na przewodach podciśnieniowych w okolicach

> serwa,

> mniej prawdopodobnie uszczelka kolektora dolotowego przy głowicy...

> edit: a jak zakładałeś nowy krokowy, miał "na sobie" gumowy oring?

tak był gumowy oring.....

azja gratuluje... znalazłem usterkę, uszkodzony przewód od kolektora do przepustnicy.... pytanie do kolegi....

gdzie w grudziądzu o tej godzinie kupie ten węzyk...

Napisano

> azja gratuluje... znalazłem usterkę, uszkodzony przewód od kolektora

> do przepustnicy.... pytanie do kolegi....

> gdzie w grudziądzu o tej godzinie kupie ten węzyk...

o tej porze nigdzie nie kupisz

jeśli Ci zależy, to musisz podjechać do mnie, a dostaniesz kawałek wężyka, mam gdzieś w piwnicy

jeśli używasz gg, to pisz (nr w profilu) ok.gif

Napisano

Witam.

Podepnę się do tematu.

Mam podobny problem jak kolga grundi. Obroty 1500-1800. Krokowy działa prawidłowo. Temperatura 90*, wiatrak włącza się temp. spada - 1 biała kreska za niebieskim polem (licznik do 110*). Zamierzam zabrać się za wtrysk bo pewnie z tamtąd ciągnie (węże sprawdzone).

Ile uszczelek i jakich powinienem kupić (skąd ewentualnie zasysa)?

Jakieś nr. katalogowe mile widziane.

Pozdrawiam.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.