Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

UPG - niestety, co warto przy okazji

Featured Replies

Napisano

Od pewnego czasu zauważyłem ubytki płynu chłodniczego, jeśli dodać do tego biały dymek z rury, to myślę że nie ma innej opcji jak padnieta uszczelka pod głowicą. frown.gif

Wymieniał ktoś ostatnio? Jaki koszt, co jeszcze przy okazji warto zrobić jak już się ściągnie głowicę? Pewnie uszczelniacze też wymienię, coś jeszcze wam się nasuwa?

Napisano

> Od pewnego czasu zauważyłem ubytki płynu chłodniczego, jeśli dodać do

> tego biały dymek z rury, to myślę że nie ma innej opcji jak

> padnieta uszczelka pod głowicą.

> Wymieniał ktoś ostatnio? Jaki koszt, co jeszcze przy okazji warto

> zrobić jak już się ściągnie głowicę? Pewnie uszczelniacze też

> wymienię, coś jeszcze wam się nasuwa?

Wymiana uszczelniaczy przy wyruranych prowadnicach zaworowych bez szlifowania zaworów grozi pogorszeniem pracy silnika. Pozdejmujesz sprezyny wymienisz gumki złożysz do kupy a tu zonk mocno przyklepane zawory ustawią się nie w swoich miejscach i brak szczelności. Co prawda to nie diesel i zawory się tak nie doklepują ale zawsze może się to zdarzyć. Ja to już ćwiczyłem na dieslu. mlot.gif

Napisano
  • Autor

> Wymiana uszczelniaczy przy wyruranych prowadnicach zaworowych bez

> szlifowania zaworów grozi pogorszeniem pracy silnika.

Cholera, a z którym mechanikiem nie gadałem, to wszyscy dodawali, że "dobrze by było", bo koszt uszczelniaczy niewielki, a jak już jest głowica zrzucona... oslabiony.gif

Inna sprawa to pasek rozrządu, dwóch mechaników powiedziało, że jak ma 18 tys. to spokojnie może zostać, a jeden stwierdził, że on przy każdym ruszeniu paska zakłada nowy, bo takie jest zalecenie producenta. Akurat ten ostatni zaproponował najrozsądniejsze warunki. W sumie te parę dyszek dodatkowo nie ma znaczenia, a z drugiej strony grosz do grosza... cool.gif

Napisano

> Cholera, a z którym mechanikiem nie gadałem, to wszyscy dodawali, że

> "dobrze by było", bo koszt uszczelniaczy niewielki, a jak już

> jest głowica zrzucona...

> Inna sprawa to pasek rozrządu, dwóch mechaników powiedziało, że jak

> ma 18 tys. to spokojnie może zostać, a jeden stwierdził, że on

> przy każdym ruszeniu paska zakłada nowy, bo takie jest zalecenie

> producenta. Akurat ten ostatni zaproponował najrozsądniejsze

> warunki. W sumie te parę dyszek dodatkowo nie ma znaczenia, a z

> drugiej strony grosz do grosza...

bo taka jest sztuka zlosnik.gif pasek raz napiety nie powinien byc juz stosowany ponownie. co innego rolkij jak nowe to zostaw je w spokoju. co do dodatkowych zadan to tak jak ci doradzaja czyli doglaskac zawory, wymienic gumki i oczywiscie splanowac glowice.

Napisano
  • Autor

> bo taka jest sztuka pasek raz napiety nie powinien byc juz stosowany

> ponownie. co innego rolkij jak nowe to zostaw je w spokoju. co

> do dodatkowych zadan to tak jak ci doradzaja czyli doglaskac

> zawory, wymienic gumki i oczywiscie splanowac glowice.

No taki jest plan minimum.

Mam jeszcze takie pytanko w kwestii padnięcia UPG.

Diagnoza jest moja własna, na podstawie obserwacji jak w pierwszym poście (ubywający płyn chłodzący i biały dymek z rury). Czy warto jeszcze jakoś potwierdzić kwestię tego czy to na pewno UPG?

Napisano

> No taki jest plan minimum.

> Mam jeszcze takie pytanko w kwestii padnięcia UPG.

> Diagnoza jest moja własna, na podstawie obserwacji jak w pierwszym

> poście (ubywający płyn chłodzący i biały dymek z rury). Czy

> warto jeszcze jakoś potwierdzić kwestię tego czy to na pewno

> UPG?

majonez przy wlewie oleju , nadmierne grzanie + ubytek wody (zbyt szybki) ,

występuja najczęściej razem

Napisano

> No taki jest plan minimum.

> Mam jeszcze takie pytanko w kwestii padnięcia UPG.

> Diagnoza jest moja własna, na podstawie obserwacji jak w pierwszym

> poście (ubywający płyn chłodzący i biały dymek z rury). Czy

> warto jeszcze jakoś potwierdzić kwestię tego czy to na pewno

> UPG?

Odpal zimne auto odkręć korek płynu chłodniczego nakryj wlot szczelnie dłonią jezeli po 10 sek puszczając dłoń wyczujesz wyrazne ciśnienie to wiedz że nie bierze sie ono z rozszerzalności płynu tylko z przedostającej sie kompresji.

Napisano
  • Autor

> Odpal zimne auto odkręć korek płynu chłodniczego nakryj wlot

> szczelnie dłonią jezeli po 10 sek puszczając dłoń wyczujesz

> wyrazne ciśnienie to wiedz że nie bierze sie ono z

> rozszerzalności płynu tylko z przedostającej sie kompresji.

W weekend jeździłem trochę więcej i w pewnym momencie (zwolniłem wjeżdżając na parking i szukałem miejsca do parkowania po dłuższej jeździe) zauważyłem, że temperatura wzrosła o dwie kreski powyżej połowy. Zatrzymałem autko, zajrzałem pod maskę i zauważyłem, że zbiornik wyrównawczy jest praktycznie pusty (mam wersję z klimą). Poszedłem do sklepu, kupiłem płyn i wróciłem do autka.

W międzyczasie temperatura odrobinkę spadła. Ostrożnie odkręciłem korek, wyraźnie było czuć schodzące ciśnienie, a płyn aż wskoczył do zbiorniczka. Po chwili spłynął, a ja dolałem prawie litr płynu zanim osiągnął poziom maksimum. Od tamtego momentu zrobiłem jakieś 100 km i zeszło jakieś 100 ml płynu (może nawet więcej).

Napisano

> W międzyczasie temperatura odrobinkę spadła. Ostrożnie odkręciłem

> korek, wyraźnie było czuć schodzące ciśnienie, a płyn aż

> wskoczył do zbiorniczka. Po chwili spłynął, a ja dolałem prawie

> litr płynu zanim osiągnął poziom maksimum. Od tamtego momentu

> zrobiłem jakieś 100 km i zeszło jakieś 100 ml płynu (może nawet

> więcej).

no to Vitay w świecie padniętej UPG.... tylko że mi padła w 1,8 ....ale jeszcze nie chce mi sie tego robic , a wogóle nic mi sie nie chce. sick.gif

Napisano

> Od pewnego czasu zauważyłem ubytki płynu chłodniczego, jeśli dodać do

> tego biały dymek z rury, to myślę że nie ma innej opcji jak

> padnieta uszczelka pod głowicą.

> Wymieniał ktoś ostatnio? Jaki koszt, co jeszcze przy okazji warto

> zrobić jak już się ściągnie głowicę? Pewnie uszczelniacze też

> wymienię, coś jeszcze wam się nasuwa?

odkrec korek, odpal auto i patrz na lustro plynu. jak bedzie sie dzwigac i/lub bulgotac to upg do wymiany. auto ze sprawna upg mozna niemal ugotowac katujac je w miescie a i tak po odkreceniu korka tylko syknie a plynu nie wywali zlosnik.gif

Napisano

> bo taka jest sztuka pasek raz napiety nie powinien byc juz stosowany

> ponownie. co innego rolkij jak nowe to zostaw je w spokoju. co

> do dodatkowych zadan to tak jak ci doradzaja czyli doglaskac

> zawory, wymienic gumki i oczywiscie splanowac glowice.

130000 km a jak zrobisz UPG i wykonasz co wyzej to spokojnie mozesz jeszcze śmignąc kolejne tyle ... pasek bym zmienił te parę złotych a spokojna głowa

Napisano
  • Autor

> odkrec korek, odpal auto i patrz na lustro plynu. jak bedzie sie

> dzwigac i/lub bulgotac to upg do wymiany. auto ze sprawna upg

> mozna niemal ugotowac katujac je w miescie a i tak po odkreceniu

> korka tylko syknie a plynu nie wywali

No właśnie z tym korkiem to najgorzej, bo w wersji z klimą ten zbiornik wyrównawczy jest tak dziwnie ustawion, że lustra płynu nie widać. Jak się patrzy na zbiorniczek, to chyba widać bulgotanie, tylko, że tam jest od góry jakiś przewód którym też spływa nadmiar płynu i nie wiem czy to nie ten spływający płyn ma na to wpływ.

Wczoraj jeszcze zrobiłem taki myk. Dolałem wody ponad maksa, potem przejechałem kilkanaście kilometrów, autko wcześniej było rozgrzane, więc od razu jechałem na ciepłym. Po jeździe zajrzałem do zbiorniczka i poziom płynu był zdecydowanie niższy, jednak jak próbowałem odkręcić korek wlewu, to mocno psyknęło i płyn momentalnie zwiększył objętość tak, że aż zaczęło go wywalać spod korka (jak po odkręceniu wstrząśniętej butelki z colą). Delikatnie spuściłem ten nadmiar gazu, a chwilę to trwało, i płyn powoli opadł do takiego poziomu jak dolałem.

Czy to efekt zbierania się spalin w płynie? Czy to ciśnienie normalnie też tak rośnie?

Sorry za takie lamerskie pytania.

Napisano

W układzie chłodzenia podczas normalnej pracy panuje nadciśnienie , więc po odkręceniu korka rozgrzany płyn się rozprężył i zwiększył objętość .

Przedmuchy z silnika do układu chłodzenia mógłbyś mieć wtedy gdyby w zbiorniku płynu bulgotało .

Napisano
  • Autor

> W układzie chłodzenia podczas normalnej pracy panuje nadciśnienie ,

> więc po odkręceniu korka rozgrzany płyn się rozprężył i

> zwiększył objętość .

> Przedmuchy z silnika do układu chłodzenia mógłbyś mieć wtedy gdyby w

> zbiorniku płynu bulgotało .

Oczywiście o nadciśnieniu wiem, tylko czy ono powinno być aż takie wysokie. To nie było psyknięcie, tylko tego gazu tam było od cholery. Nie mam porównania jak to wcześniej wyglądało, bo mnie to nie ineresowało i teraz trudno to stwierdzić.

Czy bulgotanie będzie się pojawiało na zimnym silniku również?

Kurde kiedyś w Hondzie jak mi poszła uszczelka, to we wlewie chłodnicy było wyraźnie widać tworzące się bańki. Niesety w Bravolocie w tym zbiorniku wyrównawczym nie widać powierzchni płynu.

Tak już sobie myślę, że może doleję płynu aż po zakrętkę, żeby było widać powierzchnię, a potem jakoś go spuszczę, do poziomu max. confused.gif

Napisano

> płynu.

> Tak już sobie myślę, że może doleję płynu aż po zakrętkę, żeby było

> widać powierzchnię, a potem jakoś go spuszczę, do poziomu max.

a odkręcałes korek oleju ???? jest tam majonez ???? albo chociaż zażółcony osad???

Napisano
  • Autor

> a odkręcałes korek oleju ???? jest tam majonez ???? albo chociaż

> zażółcony osad???

Olej jest idealny. Ani pod korkiem, ani na bagnecie nie widać niczego niepożądanego.

Napisano

> Czy bulgotanie będzie się pojawiało na zimnym silniku również?

To zależy od uszkodzenia uszczelki , ale przeważnie jeśli wystąpi już przedmuch to dmucha cały czas , a bulgotanie widać wtedy nawet po odkręceniu korka , zwłaszcza po dodaniu gazu .

Napisano

> odkrec korek, odpal auto i patrz na lustro plynu. jak bedzie sie

> dzwigac i/lub bulgotac to upg do wymiany. auto ze sprawna upg

> mozna niemal ugotowac katujac je w miescie a i tak po odkreceniu

> korka tylko syknie a plynu nie wywali

no tak nie do końca.....u mnie UPG jest ok a mimo to jak bym odkręcał na gorącym to raczej syknięcie to by nie było tylko coś duzo większego...wiem bo po wymianie płynu bawiłem sie w odpowietrzanie i pare razy odkręcałem na gorącym.....

Napisano

Jeźdź do mechaniora który ci czujnikiem spalin sprawdzi czy nie ma CO2 w układzie.

Napisano

> Oczywiście o nadciśnieniu wiem, tylko czy ono powinno być aż takie

> wysokie. To nie było psyknięcie, tylko tego gazu tam było od

> cholery. Nie mam porównania jak to wcześniej wyglądało, bo mnie

> to nie ineresowało i teraz trudno to stwierdzić.

> Czy bulgotanie będzie się pojawiało na zimnym silniku również?

U mnie nic nie bulgocze, nawet na rozgrzanym. Też mam wersję z klimą i zbiorniczek na nadkolu, ale jak odkręcę korek na gorącym silniku to jest tylko małe upuszczenie ciśnienia i nic nie wylatuje pomimo max poziomu.

Napisano
  • Autor

> U mnie nic nie bulgocze, nawet na rozgrzanym. Też mam wersję z klimą

> i zbiorniczek na nadkolu, ale jak odkręcę korek na gorącym

> silniku to jest tylko małe upuszczenie ciśnienia i nic nie

> wylatuje pomimo max poziomu.

Dzięki właśnie o takie porównanie mi chodziło IThankYou.gif

U mnie na włączonym silniku wyraźnie widać, że powierzchnia się porusza. Myślałem, że to może nadmiar płynu spływający z tego górnego szlaucha, ale skoro piszesz, że u Ciebie nie bulgoce, to jednak jest duża róznica. No i ta ilość gazu u mnie, to zdecydowanie więcej niż psyknięcie.

Napisano

> U mnie nic nie bulgocze, nawet na rozgrzanym.

Bo bulgotanie ma się pojawiać przy uszkodzonej uszczelce albo zapowietrzonym układzie , ale nie w przypadku gdy wszystko jest OK ok.gif

Napisano

> Bo bulgotanie ma się pojawiać przy uszkodzonej uszczelce albo

> zapowietrzonym układzie , ale nie w przypadku gdy wszystko jest

> OK

A Tobie o co teraz chodzi? Przecież piszę chłopowi, bo nie wie czy ma uszczelkę do wymiany.

Napisano

> A Tobie o co teraz chodzi? Przecież piszę chłopowi, bo nie wie czy ma

> uszczelkę do wymiany.

Chodzi mi o bulgotanie , a dokładnie o to kiedy może występować wink.gif

Zresztą na poprzedniej stronie już o tym pisze ok.gif

Napisano
  • Autor

Cholera nadal nic nie wiem.

Odstawiłem autko na warsztat, ale mechanik stwierdził, że zbiorniczek wyrównawczy jest pęknięty i że jest tam wyciek. No rzeczywiście jest, ale niewielki, a tego płynu mi ubywa całkiem sporo. W każdym razie muszę wymienić ten zbiornik.

Ale teraz to już zwątpiłem w tą diagnozę z uszczelką pod głowicą.

Zauważyłem, że przy normalnej temperaturze pracy ciśnienie w układzie rośnie tylko minimalnie. Mocno rośnie w momencie gdy płyn zaczyna wrzeć (mam teraz dolane sporo wody, więc pewnie temperatura wrzenia jest niższa).

Z rury nie leci obłok pary, tylko delikatny dymek widoczny tylko przy mocnym przegazowaniu. Jak zaparkuję na betonie i przegazuję porządnie samochód, to pod wylotem rury robi się trochę wilgotno, ale przecież w wyniku spalania zawsze wytwarza się trochę wody. Cholera sam już nie wiem, czy to na pewno uszczelka, czy mam gdzieś jakiś niewidoczny wyciek. oslabiony.gif

Płyn w zbiorniczku porusza się podczas przegazowywania, ale nie widzę wyraźnych baniek powietrza.

Płynu ubywa w ilości ok 0,5 l. na 100 km.

Najgorsze, że w przyszłym tygodniu czeka mnie trasa i robienie przed nią uszczelki nie jest najlepszym pomysłem, nierobienie też niespecjalnie. Jeszcze nigdy mnie ta moja padaka tak nie zesłabiła.

Napisano

> Odstawiłem autko na warsztat, ale mechanik stwierdził, że zbiorniczek

> wyrównawczy jest pęknięty i że jest tam wyciek. No rzeczywiście

> jest, ale niewielki, a tego płynu mi ubywa całkiem sporo.

Dziwne że ci się przez tą nieszczelność układ nie rozpręża , a płyn niby wycieka .

> Ale teraz to już zwątpiłem w tą diagnozę z uszczelką pod głowicą.

> Zauważyłem, że przy normalnej temperaturze pracy ciśnienie w układzie

> rośnie tylko minimalnie. Mocno rośnie w momencie gdy płyn

> zaczyna wrzeć (mam teraz dolane sporo wody, więc pewnie

> temperatura wrzenia jest niższa).

Nawet przy sporej ilości wodzie w układzie jeśli wszystko działa jak należy to ciecz nie ma prawa osiągać takiej temperatury żeby dochodziło do wrzenia .

Taka sytuacja oprócz podejrzanej uszczelki może również wskazywać że wentylator się nie wyrabia ze schładzaniem , bo pompa za słabo podaje lub chłodnica jest częściowo niedrożna albo masz za niski poziom i układ się zapowietrzył .

Napisano
  • Autor

> Dziwne że ci się przez tą nieszczelność układ nie rozpręża , a płyn

> niby wycieka .

Masz rację, tak na logikę, to powinno syczeć i przez tą dziurę powinna lecieć para, a tak się nie dzieje. Wyciek jest mnimalny jak się mocno wygnie zbiorniczek (musiał lekko oberwać podczas ostatniego dzwona)

> Nawet przy sporej ilości wodzie w układzie jeśli wszystko działa jak

> należy to ciecz nie ma prawa osiągać takiej temperatury żeby

> dochodziło do wrzenia .

> To może oznaczać że wentylator się nie wyrabia ze schładzaniem , bo

> pompa za słabo podaje lub chłodnica jest częściowo niedrożna ,

> ew. termostat się nie otwiera całkowicie albo masz za niski

> poziom i układ się zapowietrzył .

Tzn wyglądało to w praktyce tak, że jak go pogazowałem na zakręconym zbiorniku to ciśnienie i temperatura wzrosły, wentylator się w tym momencie włączył, czyli ogólnie chyba jest tu wszystko ok, gdy w tym momencie odkręciłem korek to ciśnienie spadło i płyn zaczął wrzeć, ale po chwili uspokoiło się, widocznie wentylator po chwili go schłodził, bo wrzenie ustało, a wentylator się wyłączył.

Zrywam się dzisiaj z pracy wcześniej i podjadę do jakichś innych mechaniorów, niech mi to cholera sprawdzą.

Napisano

Można jeszcze podjechać do leprzego warsztatu i można sprawdzić czy to napewno uszczelka. Kiedyś w służbowym aucie miałem podobny wyciek, nawet objawy podobne okazało się że płyn ciekł dopiero podczas jazdy kiedy ciśnienie w układzie wzrastało na dłuższą chwile. Może być też tak u Ciebie.

Wracając do uszczelki to w lepszych zakładach mają zestaw odczynników chemicznych do sprawdzania zawartości spalin w układzie chłodzenia. Koszt który wtedy poniosłem to 86 zł w aso citroena.

Napisano
  • Autor

Moich bojów ciąg dalszy.

Podjechałem dzisiaj na warsztat, który specjalizuje się w Fiatach, Alfach i Lanciach. Gość już podczas rozmowy telefonicznej zaczął powątpiewać w moją diagnozę dotyczącą uszczelki. Stwierdził, że w tych silnikach pad UPG to wyjątkowa rzadkość i on by obstawiał raczej pompę i żebym podjechał na oględziny. Podjechałem, gość pooglądał i zdziwiony stwierdził, że to jednak nie pompa. Jednak w trakcie dokładniejszych oględzin okazało się, że spory wyciek jest na kolankach doprowadzających płyn chłodzący do reduktora. Jak nimi poruszał to zaczęły się praktycznie rozpadać. Niestety on nie zajmuje się gazem i nawet nie miał takich kolanek odesłał mnie do najbliższego gazownika. Niestety okazało się, że montują inne reduktory i też mi tego nie wymienili.

W międzyczasie w wyniku poruszenia jednego z kolanek praktycznie się rozpadło i płyn zaczął wręcz sikać. Gość z tego zakładu gazowniczego połatał mi to jakoś ale bez gwarancj, że to dłużej wytrzyma.

Warsztat w którym montowałem gaz jednak już nie istnieje, ale znalazłem na stronce firmy DT Gas innego ich przedstawiciela ze Śląska, nawet wygodniej bo z Katowic. Dzisiaj odstawiam autko. Żeby wymienić te drugie kolanko trzeba chyba będzie wymontować cały reduktor.

Dopiero jak pozbędę się tych wszystkich nieszczelności, będzie można stwierdzić, czy tego płynu mi rzeczywiście ubywa.

Patent z tym wykryciem spalin w płynie chyba będzie najpewniejszy. Muszę tylko znaleźć taki warsztat który może zrobić taki test.

Może ktoś ze Śląska robił już coś takiego i wie, gdzie szukać?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.