Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy to prawda Alfa 156 1.6 ?

Featured Replies

Napisano

Witam,mam pytanie do miłośników Alfy-czy to prawda że, jeśli już kupować Alfe 156 a chce się mieć samochód wmiare nie awaryjny(silnik) to najlepszym wyborem jest silnik 1.6?

Napisano

> Witam,mam pytanie do miłośników Alfy-czy to prawda że, jeśli już

> kupować Alfe 156 a chce się mieć samochód wmiare nie

> awaryjny(silnik) to najlepszym wyborem jest silnik 1.6?

Jak tak sobie czytam fora różne (myślę o 156 SW) to mi wychodzi że najlepsze są diesle, zwłaszcza 2,4 hmm.gif

Napisano

> Witam,mam pytanie do miłośników Alfy-czy to prawda że, jeśli już

> kupować Alfe 156 a chce się mieć samochód wmiare nie

> awaryjny(silnik) to najlepszym wyborem jest silnik 1.6?

Nie prawda.

Napisano

> Jak tak sobie czytam fora różne (myślę o 156 SW) to mi wychodzi że

> najlepsze są diesle, zwłaszcza 2,4

opierając się na forach to najlepiej żadnej Alfy nie kupować;)

A w temacie - nie sądzę żeby ktokolwiek taką statystykę prowadził, zresztą w przypadku używanych aut, równie dobrze można by losowanie zrobić i na jedno by wyszło.

Napisano

> opierając się na forach to najlepiej żadnej Alfy nie kupować;)

> A w temacie - nie sądzę żeby ktokolwiek taką statystykę prowadził,

> zresztą w przypadku używanych aut, równie dobrze można by

> losowanie zrobić i na jedno by wyszło.

A to już osobna historia wink.gif

Napisano

> opierając się na forach to najlepiej żadnej Alfy nie kupować;)

> A w temacie - nie sądzę żeby ktokolwiek taką statystykę prowadził,

> zresztą w przypadku używanych aut, równie dobrze można by

> losowanie zrobić i na jedno by wyszło.

Tylko, że jako były użytkownik silnika 1.6 T.S. mogę powiedzieć, że rodzinach T.S. nie są zbytnio udanymi silnikami.

Napisano

nie wiem czy konkretnie w 156, ale...

1.6 TS wystepowaly dwa rodzaje:

105 km - bez wadliwego wariatora (za to trzeba czesciej wymieniac rozrzad)

120 km - z wariatorem (wiadomo, co jakis czas wymiana)

Akurat z tego co ja slyszalem i w czym sie orientuje rowniez 2.4 nie jest najlepszym wyborem - wiadomo mocny diesel, ale niedopracowany i podobno przednie zawieszenia niezbyt dobrze daja sobie rade z jego waga..

Za to najlepszym wyborem i wydaje mi sie ze wiekszosc osob to potwierdzi jest 1.9 JTD stosowany powszechnie we wszystkich samochodach Fiata, Lancii oraz Alfy, a ostatnio takze Opli wink.gif Z jego wad to chyba tylko kolo dwumasowe (ale to normalne w nowoczesnych dieslach) i przeplywomierz...

Napisano

> Za to najlepszym wyborem i wydaje mi sie ze wiekszosc osob to

> potwierdzi jest 1.9 JTD stosowany powszechnie we wszystkich

> samochodach Fiata, Lancii oraz Alfy, a ostatnio takze Opli

Saaba i Suzuki. jump.gif

Napisano

> Witam,mam pytanie do miłośników Alfy-czy to prawda że, jeśli już

> kupować Alfe 156 a chce się mieć samochód wmiare nie

> awaryjny(silnik) to najlepszym wyborem jest silnik 1.6?

Ja bym patrzyl na to w inny sposob.

Czy sa jakies silniki w Alfie, ktore Fiat odwazyl sie stosowac w innych autach konrenu Fiat/Lancia/Alfa ? zlosnik.gif

To sa silniki 1.9 JTD i o dziwo sa tez z powodzeniem stosowane we wszystkich autach koncernu GM ktore potrzebuja silnika diesla o takich parametrach ok.gif

Ja bym sie nie zastanawial i bral 1.9 JTD. Przyznac tutaj musze ze klekot diesla wzbudza we mnie odruchy lekko wymiotne sick.gif Takie czasy zlosnik.gif

Chyba ze szalec i............GTA devil.gifzlosnik.gif

Napisano

> Witam,mam pytanie do miłośników Alfy-czy to prawda że, jeśli już

> kupować Alfe 156 a chce się mieć samochód wmiare nie

> awaryjny(silnik) to najlepszym wyborem jest silnik 1.6?

Jakas dziwna teoria. Na forach raczej ten silnik jest odradzany jako za slaby do 156. Ja mam 1.8 i to jest absolutne minimum.

Z awaryjnoscia to raczej trzeba popatrzec na konkretny egzemplarz bo statystyk takowych to ni ma

Napisano

> Tylko, że jako były użytkownik silnika 1.6 T.S. mogę powiedzieć, że

> rodzinach T.S. nie są zbytnio udanymi silnikami.

a ja jako aktualny - że jest całkiem udany - nie psuje się, oleju nie bierze, jak na 1,6 ma b. przyzwoite parametry, fajnie brzmi, szybko się nagrzewa, jest lekki .

Ale zarówno Twoje jak i moje opinie nie mają wielkiej wartości, bo jest masa różnych zmiennych wpływających na to jak często będzie wymagał serwisu - choćby styl użytkowania, ilość użytkowników itd.

Napisano

> a ja jako aktualny - że jest całkiem udany - nie psuje się, oleju nie

> bierze, jak na 1,6 ma b. przyzwoite parametry, fajnie brzmi,

> szybko się nagrzewa, jest lekki .

A o ile jest lżejszy od 1.8 ?????

I ile szybciej się od niego nagrzewa ?????

Coś kolega tu straszne pierdoły pisze. hmm.gif

Napisano

> A o ile jest lżejszy od 1.8 ?????

> I ile szybciej się od niego nagrzewa ?????

> Coś kolega tu straszne pierdoły pisze.

oj chyba za wcześnie wstałeś i nie przeczytałeś całego zdania smile.gif - przecież nie porównuję wcale z TS 1,8 czy 2,0 tylko opisuję swoje wrażenia. Przypuszczam, że z 1,8 czy 2,0 miałbym podobne (gdyby mi się udało znaleźć idealny egzemplarz kiedy kupowałem - ale się nie udało).

"wadą" 1,6 jest jego najniższa z gamy benzynowych silników w Alfach moc.

Zakładając, że to nie ma znacznia - czy ma jakieś inne wady ? poważnie pytam bo wiem, że masz doświadczenie z różnymi modelami i być może powinienem się na coś przygotwać?

Napisano

> Czy silnik 1.6 -pochodzi od silników 1.6 montowanych w fiatach marea

> bravo i brava?

nie wiem, ale dość często jeżdżę marea 1,6 i zupełnie inaczej się jej silnik zachowuje - TS sobie zwiększa obroty jakoś tak "lekko" zwłaszcza przy górnej granicy, a w marei słychać że już ciężej mu to idzie (pewnie to kwestia wariatora?). Za to na niskich obrotach 1,6 w marei jakoś bardziej jednostajnie-równomiernie ciągnie. No i w marei o wiele dłużej się nagrzewa.

Napisano

> Witam,mam pytanie do miłośników Alfy-czy to prawda że, jeśli już

> kupować Alfe 156 a chce się mieć samochód wmiare nie

> awaryjny(silnik) to najlepszym wyborem jest silnik 1.6?

Każdy silnik jeśli jest prawidłowo traktowany służy bezawaryjnie. TS'y faktycznie wymagają szczególnej troski ale za to odwdzięczają się z nadwyżką. Jesli chcesz silnik trudny do zabicia to JTD . Jak radziecki karabin .... ciężko to popsuć :-) . Osobiście polecam 2,4 JTD lub z nowszych 1,9 16V

Napisano

> Rzucłm, to hasło bo sąsiad napalił się na alfe-156 1.6 -

Jeśli będzie ją rozsądnie używał to go nie zawiedzie :-)

Napisano

> a ja jako aktualny - że jest całkiem udany - nie psuje się, oleju nie

> bierze, jak na 1,6 ma b. przyzwoite parametry, fajnie brzmi,

> szybko się nagrzewa, jest lekki .

> Ale zarówno Twoje jak i moje opinie nie mają wielkiej wartości, bo

> jest masa różnych zmiennych wpływających na to jak często będzie

> wymagał serwisu - choćby styl użytkowania, ilość użytkowników

> itd.

Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum alfowe - polecam forum.alfaholicy.net ile tam jest problemów z przepustnicami, przepływomierzami, falowaniem obrotów, przekręceniem wałów, zużytych panewek itd.

Silnik ma fajne rozwiązania techniczne (zmienne fazy, zaawansowana jak na tamte czasy elektronika), ale co z tego jak pali jak smok (moja 146ka łykała do 12 litrów po mieście), co chwilę pada coś z elektroniki, a panewki to chyba są zrobione z plasteliny wink.gif.

Po dwóch i pół roku męczarni (pomimo, że auto przy zakupie było w doskonałym stanie), dwóch wariatorach przez 40 tysięcy, dwóch przepływomierzach, czujniku spalania stukowego i paru innych pierdółkach zmieniając auto odetchnąłem z ulgą.

PS Oleju nie brał ni grama, ale wolałbym dolewać nawet litr co miesiąc, ale jeździć spokojnie i nie lądować co dwa tygodnie w serwisie.

Napisano

> Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum alfowe - polecam

> forum.alfaholicy.net ile tam jest problemów z przepustnicami,

> przepływomierzami, falowaniem obrotów, przekręceniem wałów,

> zużytych panewek itd.

A jak wchodzisz na inne fora to nic takiego nie ma, tylko się spuszczają nad tym jakie to ich auta nie są doskonałe, niezależnie od marki.

Skończ już pie....lić takie bzdury kolego. Jakie samochody więc sie wcale nie psują ??? hmm.gif

I pokaz mi chociaż 1 forum gdzie nie pisze się o problemach tylko przedstawia samochody w superlatywach. blah.gif

Napisano

> A jak wchodzisz na inne fora to nic takiego nie ma, tylko się

> spuszczają nad tym jakie to ich auta nie są doskonałe,

> niezależnie od marki.

> Skończ już pie....lić takie bzdury kolego. Jakie samochody więc sie

> wcale nie psują ???

> I pokaz mi chociaż 1 forum gdzie nie pisze się o problemach tylko

> przedstawia samochody w superlatywach.

Widzę, że i tutaj zaczyna się robić kółko wzajemnej adoracji.

Wcześniej miałem 3 auta (w tym 15letnia skodę), teraz mam Opla i żadne się nie psuło w takim stopniu jak 8 letnia Alfa wink.gif.

Napisano

> Widzę, że i tutaj zaczyna się robić kółko wzajemnej adoracji.

> Wcześniej miałem 3 auta (w tym 15letnia skodę), teraz mam Opla i

> żadne się nie psuło w takim stopniu jak 8 letnia Alfa .

Czytaj to co napisałem. nono.gif

Podaj mi przykład chociaż jedno forum, gdzie nikt nie pisze o problemach.

a co niby miało się psuć w Skodzie 105, a Astą to najpierw pojeździj, a nie już z_lol1.gif chwalisz.

Napisano

> Czytaj to co napisałem.

> Podaj mi przykład chociaż jedno forum, gdzie nikt nie pisze o

> problemach.

Problemy są zawsze, ale w Alfie jest to ponad przeciętną, a do tego są to nietypowe usterki, które dodatkowo są trudne w diagnozie.

Żeby nie było - jak auto było sprawne to dawało mi wieeelką radość jazdy, poza tym ilekroć z niego wysiadałem zawsze patrzyłem z radością na linię, znaczek (wąż zjadający człowieka zlosnik.gif), była wygodna, miała fajne osiągi.

Ja kochałem i nienawidziłem to auto jednocześnie.

Jednak czarę goryczy przepełnił brak dobrych mechaników (nawet specjaliści od Alfy w Krakowie okazali się nieukami) oraz ilość gotówki władowanej w naprawy (od lutego do czerwca zostawiłem w serwisach jakieś 3 tysiące) przesądziły o sprzedaży.

Jeszcze raz podkreślam - auto bylo kupione z pewnego źródła, z niekręconym licznikiem, książką serwisową i przed zakupem dokładnie zbadane (w ASO mechanik starszy gościu z podziwem oglądał silnik, zawieszenie itp).

> a co niby miało się psuć w Skodzie 105, a Astą to najpierw pojeździj,

> a nie już chwalisz.

Ale Fiat Uno i Ford Escort dzielnie dawały radę ok.gif.

Napisano

> Problemy są zawsze, ale w Alfie jest to ponad przeciętną, a do tego

> są to nietypowe usterki, które dodatkowo są trudne w diagnozie.

No, na przyklad wahacze zlosnik2.gif

Napisano

> No, na przyklad wahacze

Akurat w mojej 146tce zawieszka była na medal (bo z Tipo zlosnik.gif). Przez dwa i pół roku i 50 tysięcy musiałem zmieniać tylko tuleje ok.gif.

Napisano

> znaczek (wąż zjadający człowieka ),

ten sam znaczek masz w herbie mojego miasta Sanoka biglaugh.gif

Napisano

> Akurat w mojej 146tce zawieszka była na medal (bo z Tipo ).

Jak już to z Marei, to nie to samo co w Tipo.

A co do wcześniejszej wypowiedzi to nie narzekaj na samochód, tylko na debilnych mechaników, którzy cię naciągali na koszty. bananaevil.gif

Napisano

> A co do wcześniejszej wypowiedzi to nie narzekaj na samochód, tylko

> na debilnych mechaników, którzy cię naciągali na koszty.

POPIERAM ok.gif

Napisano

>> I pokaz mi chociaż 1 forum gdzie nie pisze się o problemach tylko

> przedstawia samochody w superlatywach.

są takie zlosnik.gif

a z alfami wieloma niestety tak jest

chce sie miec orginalne auto-TRZEBA SŁONO PŁACIĆ 270751858-jezyk.gif

Napisano

> żadne się nie psuło w takim stopniu jak 8 letnia Alfa .

skąd ja to znam hahaha.gif

Napisano

> TS'y faktycznie wymagają szczególnej troski ale za to

> odwdzięczają się z nadwyżką.

nadwyżką spalonego paliwa chyba hehe.gif

Jesli chcesz silnik trudny do

> zabicia to JTD . Jak radziecki karabin .... ciężko to popsuć :-)

szczególnie wersja 2,4 20v hehe.gif Psuje się od samego patrzenia. Powinni w instrukcji umieścić zapis "Uruchamiasz silnik na własną odpowiedzialność. Nasi inżynierowie nie przewidzieli możliwości jego długotrwałej pracy" hehe.gif

Napisano

> skąd ja to znam

Może mieliście tą samą Alfę smile.gif

Naprawdę, kolega QUBUS jakieś cuda popisał - 2 wariatory i 2 przepływomierze w 2,5 roku i 40tys km ? chyba że zmieniał na zepsute. Tuleje jakieś po 50ts? też coś wcześnie ...

Co do warsztatów to niestety racja. Choć akurat w Krakowie, to chociaż jakiś wybór jest i może jakieś ślady konkurencji. Ja o Viamocie mam dość dobre zdanie, słyszalem też kilka dobrych opinii. No ale mam kawałek niestety.

A co do cen i tego, że słono trzeba płacić czy nie słono - nie rozumiem podejścia -' skoro kupiłem stare, tanie auto to będę go tanio serwisował ' - dlaczego niby mechanik miałby taniej swój czas pracy spędzony przy staruszce liczyć niż przy nowym z salonu? dlaczego cena części miałaby być uzależniona od wieku auta?

Kupując/posiadając stare auto oszczędzamy raz - przy zakupie/braku zakupu nowszego. Ale serwisu wymaga identycznego jak nowy. Inaczej takie "doskonałe stany" stoją po warsztatach. W zeszłym roku w bravkę wsadziłem połowę jej ówczesnej wartości, bo pewne rzeczy się zużyły, zepsuły itd - wszystko się psuje, a chciałem mieć pewne auto z oryginalnymi częściami, z gwarancją i nie być zaskoczonym w najmniej oczekiwanym momencie.

Zaskoczyło mnie wtedy pytanie mechanika - będzie Pan jeszcze nią jeździł czy na sprzedaż? to wiele wyjaśnia - takie na sprzedaż byle jak zrobione później są kupowane jako "doskonały stan" bo przecież mamy rach i papiery z warsztatu.

A co do for internetowych i spotykanych tam kłopotów z TSami czy innymi silnikami (nie liczyłem, ale chyba taka sama na nich ilość kłopotów z JTD jest) - czytając je prawie wszystko staje się jasne skąd te kłopoty wynikają.

Napisano

> są takie

Jak pokażesz chociaż jedno gdzie nikt nie pisze o problemach to uwierzę.

Napisano

> Jesli chcesz silnik trudny do

> szczególnie wersja 2,4 20v Psuje się od samego patrzenia. Powinni w

> instrukcji umieścić zapis "Uruchamiasz silnik na własną

> odpowiedzialność. Nasi inżynierowie nie przewidzieli możliwości

> jego długotrwałej pracy"

Ciekawa sprawa, bo na przykład 1.9 16V jest jednostką praktycznie bez awaryjną, a 2.4 różni się od niego z grubsza pojemnością i jednym cylindrem więcej.

Co niby się w nim tak nadzwyczajnie psuje ??? hmm.gif

Napisano

> Ciekawa sprawa, bo na przykład 1.9 16V jest jednostką praktycznie bez

> awaryjną, a 2.4 różni się od niego z grubsza pojemnością i

> jednym cylindrem więcej.

> Co niby się w nim tak nadzwyczajnie psuje ???

pompa CR. Zawór EGR. Pompa wstępna paliwa. Głowica pęka między 4tym a 5tym cylindrem. Nie wytrzymuje skrzynia biegów. I wiele wiele więcej.

Napisano

> Jak pokażesz chociaż jedno gdzie nikt nie pisze o problemach to

> uwierzę.

np moja corolla

ma w tym roku 11 lat

2 lata jezdze i absolutnie nic nie robie.

(tylko olej i filtry wymianiam, swiece)

Napisano

> nadwyżką spalonego paliwa chyba

> Jesli chcesz silnik trudny do

> szczególnie wersja 2,4 20v Psuje się od samego patrzenia. Powinni w

> instrukcji umieścić zapis "Uruchamiasz silnik na własną

> odpowiedzialność. Nasi inżynierowie nie przewidzieli możliwości

> jego długotrwałej pracy"

to fakt.... nie myslałem o 20v... ale ponieważ mam stare 2,4 więc brałem podświadomie swojego pod uwagę

Napisano

> np moja corolla

> ma w tym roku 11 lat

> 2 lata jezdze i absolutnie nic nie robie.

> (tylko olej i filtry wymianiam, swiece)

no tak zaraz stado właścicieli golfów namber 2 odezwie się że ich machiny są suoer i wogóle najlepsze na swiecie.

Napisano

> Może mieliście tą samą Alfę

> Naprawdę, kolega QUBUS jakieś cuda popisał - 2 wariatory i 2

> przepływomierze w 2,5 roku i 40tys km ? chyba że zmieniał na

> zepsute. Tuleje jakieś po 50ts? też coś wcześnie ...

> Co do warsztatów to niestety racja. Choć akurat w Krakowie, to

> chociaż jakiś wybór jest i może jakieś ślady konkurencji. Ja o

> Viamocie mam dość dobre zdanie, słyszalem też kilka dobrych

> opinii. No ale mam kawałek niestety.

> A co do cen i tego, że słono trzeba płacić czy nie słono - nie

> rozumiem podejścia -' skoro kupiłem stare, tanie auto to będę

> go tanio serwisował ' - dlaczego niby mechanik miałby taniej

> swój czas pracy spędzony przy staruszce liczyć niż przy nowym z

> salonu? dlaczego cena części miałaby być uzależniona od wieku

> auta?

> Kupując/posiadając stare auto oszczędzamy raz - przy zakupie/braku

> zakupu nowszego. Ale serwisu wymaga identycznego jak nowy.

> Inaczej takie "doskonałe stany" stoją po warsztatach. W zeszłym

> roku w bravkę wsadziłem połowę jej ówczesnej wartości, bo pewne

> rzeczy się zużyły, zepsuły itd - wszystko się psuje, a chciałem

> mieć pewne auto z oryginalnymi częściami, z gwarancją i nie być

> zaskoczonym w najmniej oczekiwanym momencie.

> Zaskoczyło mnie wtedy pytanie mechanika - będzie Pan jeszcze nią

> jeździł czy na sprzedaż? to wiele wyjaśnia - takie na sprzedaż

> byle jak zrobione później są kupowane jako "doskonały stan" bo

> przecież mamy rach i papiery z warsztatu.

> A co do for internetowych i spotykanych tam kłopotów z TSami czy

> innymi silnikami (nie liczyłem, ale chyba taka sama na nich

> ilość kłopotów z JTD jest) - czytając je prawie wszystko staje

> się jasne skąd te kłopoty wynikają.

to wszystko lipa..... jeżdzę i leje tylko ropę. Jak dbasz tak masz :-)

Napisano

> np moja corolla

> ma w tym roku 11 lat

> 2 lata jezdze i absolutnie nic nie robie.

> (tylko olej i filtry wymianiam, swiece)

ale gdybym mial jezdzic tak nudnym i bezpluciowym samochodem to bym se chyba kulke w lep strzelil zlosnik.gif

Napisano

popieram kolegę QBUS w 100%, też kocham alfę , ale ślepy nie jestem i widzę że te auta po prostu są 'wysoce ryzykowne w zakupie'

Pomijając temat silników (o ich błędach konstrukcyjnych można by napisać pracę magisterską), w alfach się sypią takie pierdoły , że nawet 126p przy nich jest synonimem niezawodności. Alfa to ładne opakowanie , ale wszystko czego oczy nie widzą jest montowane jak najtańsze, i to później wychodzi.

I niestety przy takim założeniu produkcyjnym, kupno bardziej lub mniej zadbanego egzemplarza nie jest tak istotne, po kupnie dołożysz mniej lub więcej, ale prędzej czy później i tak alfa pokaże focha i 'sypniesz kasą'.

Jak to ktoś mądrze podsumował na IKARze :

Dzwoni BMW do producenta tłumików i pyta o koszt i trwałość - odpowiadają 100tys.km i jakaś cena - OK bierzemy.

Dzwoni Alfa do tej samej firmy i tak samo pyta o cenę i trwałość - też odpowiadają 100tys. i cena , a alfa, a nie macie jakichś tańszych - mamy o połowę ale wytrzymują 20tys.km - AR dobra bierzemy.

Zaraz zostanę zjechany , ale nie mam zamiaru 'słodzić' pod publikę.

Napisano

> ale gdybym mial jezdzic tak nudnym i bezpluciowym samochodem to bym

> se chyba kulke w lep strzelil

dobra, ale wsiadasz i wiesz że odpali, dojedzie gdzie chcesz, nie strzeli pasek po 40tys od wymiany, panewki nie 'złapią' wału, nie zaprzyjaźnisz się z mechanikami z serwisu... hehe.gif

Napisano

> dobra, ale wsiadasz i wiesz że odpali, dojedzie gdzie chcesz, nie

> strzeli pasek po 40tys od wymiany, panewki nie 'złapią' wału,

> nie zaprzyjaźnisz się z mechanikami z serwisu...

Każdy ma swoje zdanie na ten temat, ale nie wiem dlaczego mniejszość niezadowolonych z życia gości usiłuje udowodnić, że mają rację.

Napisano

> Każdy ma swoje zdanie na ten temat, ale nie wiem dlaczego mniejszość

> niezadowolonych z życia gości usiłuje udowodnić, że mają rację.

Ja po prostu obiektywnie patrzę na sprawę - teksty "dbasz to masz" są pierwsze, jeżeli tylko ktoś próbuje skrytykować Alfę. Ja akurat dbałem, aż niemal do obłędu (u mnie w aucie działało WSZYSTKO co było do niego zamontowane - nawet urwany przycisk do regulacji lusterek zewnętrznych dokupiłem w ASO, bo nie mogłem na to patrzeć) i tylko się doprowadziłem do rozstroju nerwowego.

Auto mi nigdy nie stanęło na trasie, objechało pół Polski, Czechy i Chorwację bez problemów.

Po przeczytaniu książki serwisowej doszedłem do wniosku, że na papierze wygląda to wszystko zajebiście, szkoda tylko, że się psuje frown.gif.

A na koniec - powiedzcie sami: przez ponad 10 lat jest wada technologiczna (wariator) i producent NIC z tym nie zrobił oprócz wprowadzenia dodatkowej wersji silnika bez zmiennych faz...

PS Następnym moim autem jednak może być 159ka - wszystko zależy od tego jakie będzie miała opinie.

Napisano

> A na koniec - powiedzcie sami: przez ponad 10 lat jest wada

> technologiczna (wariator) i producent NIC z tym nie zrobił

> oprócz wprowadzenia dodatkowej wersji silnika bez zmiennych

> faz...

ależ zrobił smile.gif : zalecił serwisom go wymieniać przy rozrządzie (który również zalecił przy 60tys, a nie 120 jak w instrukcji stoi zmieniać). Zdaje się że to spokojnie wystarcza.

Napisano

> A na koniec - powiedzcie sami: przez ponad 10 lat jest wada

> technologiczna (wariator) i producent NIC z tym nie zrobił

> oprócz wprowadzenia dodatkowej wersji silnika bez zmiennych

> faz...

Zaprawdę powiadam Ci, że nie jest tak 270751858-jezyk.gif Konstrukcja wariatora została zmieniona i w nowych się nic nie kaszani

Napisano

> Zaprawdę powiadam Ci, że nie jest tak Konstrukcja wariatora została

> zmieniona i w nowych się nic nie kaszani

jednak nie - mój był nowy (2004) i przy 50 tys dawał znać jak na wariator przystało smile.gif , krótko przy rozruchu, ale zauważalnie. Kolega w 2,0TS ma chba koło 60tys i cisza jeszcze.

Ale nie jest tak źle - najwyżej poklekocze co 50-60 tys przez pare dni i tyle, wymiana z rozrządem i błoga cisza.

A mogłoby być gorzej - są silniki "zepsute" na amen, co to klekoczą nonstop od nowości wink.gif

Napisano

> ależ zrobił : zalecił serwisom go wymieniać przy rozrządzie (który

> również zalecił przy 60tys, a nie 120 jak w instrukcji stoi

> zmieniać). Zdaje się że to spokojnie wystarcza.

Tylko, że mój padł po 20 tysiącach (a miał być pozmianowy) - miesiąc po gwrancji zaczął sobie klekotać. Konstrukcja tego jest prosta jak budowa cepa, ale koszty przeprojektowania kanałow olejowych w głowicy chyba przesądziły o tym, żeby tego nie poprawiać.

Jest jeszcze metoda nawiercania dziurki w głowicy, żeby olej mógł sobie spływać, ale to też nie daje oczekiwanych rezultatów i jest nie oszukujmy się rzeźbieniem w gównie. Jakoś Honda mogła opracować zmienne fazy, z którymi się nic nie dzieje wink.gif.

PS Na pocieszenie - Renault też dał ciała ze zmiennymi fazami w Megance, tylko że tam pada koło zmiennych faz (czyli ichniejszy odpowiednik wariatora).

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.