Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Opony całoroczne

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich ! Jaka jest Wasza opinia na temat opon całorocznych? Czy posiadacie jakieś doświadczenia z użytkowania takich opon? Jeśli tak jakie są wzgędnie najlepsze> Proszę pilnie o opinie. Jestem posiadaczem Megane I r.2002

Napisano

jeśli nie ieszkasz gdzieś w górach, albo na wsi, tylko w mieście, gdzie prawie cały rok drogi są czarne i dodatkowo niewiele jeździsz rocznie, to wielosezonówki w zupełności Ci wystarczą. W innym wypadku lepszym rozwiazaniem są dwa komplety opon.

Navigatory II są całkiem ok

Napisano

Opony wielosezonowe to najgorsze co mogli ludzi wymyśleć, tego nie powinno się produkować. Ostatnio kupiłem autko i było na takich oponach ( stan bieżnika idealny ) jak spadł śnieg to nie dało się na nich jeździć, szybko wymieniłem na zimowe i różnica jest kolosalna.

Jak coś jest do wszystkiego to znaczy że do niczego, i tego się trzymam cool.gif

Napisano

> Witam wszystkich ! Jaka jest Wasza opinia na temat opon całorocznych?

> Czy posiadacie jakieś doświadczenia z użytkowania takich opon?

> Jeśli tak jakie są wzgędnie najlepsze> Proszę pilnie o opinie.

> Jestem posiadaczem Megane I r.2002

Ja kiedyś jeździłem na jakiś, chyba Pirelli i było to tragiczne doświadczenie.

W lecie piszczały na każdym zakręcie, a zima miały problemy z przyczepnością...

I nigdy więcej całorocznych...

Napisano

Miałem opony Navigator ale doszedłem do wniosku że to opony nie nadają się do niczego, jak możesz to kup 2 komplety na lato i na zimę.

Napisano

> Witam wszystkich ! Jaka jest Wasza opinia na temat opon całorocznych?

Kupiłem z ciekawości 3 lata temu do Fiata Seicento 1.1 ( Debica navigator II).

Sprawdziły się znakomicie. Mieszkam w malej gminie i koło mojego miejsca zamieszkania nie ma posypanych ulic a że mieszkam na sporej górze to i jest często ślizgo a sam śnieg długo trzyma smile.gif

Codziennie pokonuje około 40km.

Na śniegu sprawowały się znakomicie.

Co do wad. Na błocie pośniegowym (takim "lepiącym się") nie są zbyt dobre. Trzeba bardzo uważać , choć patrząc na tych co mieli zimówki wcale lepiej nie mieli wink.gif

Z wad tych opon - są dość głośne.

Byłem z tych opon tak zadowolony że do nowego samochodu - Daewoo Nubira II 2.0 Kombii (133KM) też kupiłem takie opony i też byłem bardzo zadowolony ..

Teraz do Picasso też kupię całoroczne , ale spróbuję Barumy całoroczne ...

PS. Pikusia mam teraz na zimówkach (jak kupowałem to miał założone). Zimówki są już dość stare (2002/2003r).

Szczerze mówiąc fakt trochę lepiej się na nich jeździ , ale różnice są naprawdę małe ...

Ja wolę całoroczne , ale całoroczne a nie jak dużo osób myli opony letnie ...

Opony letnie to nie opony całoroczne , a niestety mnóstwo ludzi tak sądzi ..

PS. Nie ma opon "zimowych" są opony na śnieg i błoto. (M+S). Jak nie ma śniegu lub błota (częsty widok w PL w zimie wink.gif to opona zimowa ma o wiele gorsze właściwości jezdne niż .. opona całoroczna lub letnia ...

Napisano

> Kupiłem z ciekawości 3 lata temu do Fiata Seicento 1.1 ( Debica

> navigator II).

> Sprawdziły się znakomicie. Mieszkam w malej gminie i koło mojego

> miejsca zamieszkania nie ma posypanych ulic a że mieszkam na

> sporej górze to i jest często ślizgo a sam śnieg długo trzyma

> Codziennie pokonuje około 40km.

> Na śniegu sprawowały się znakomicie.

> Co do wad. Na błocie pośniegowym (takim "lepiącym się") nie są zbyt

> dobre. Trzeba bardzo uważać , choć patrząc na tych co mieli

> zimówki wcale lepiej nie mieli

> Z wad tych opon - są dość głośne.

> Byłem z tych opon tak zadowolony że do nowego samochodu - Daewoo

> Nubira II 2.0 Kombii (133KM) też kupiłem takie opony i też byłem

> bardzo zadowolony ..

> Teraz do Picasso też kupię całoroczne , ale spróbuję Barumy

> całoroczne ...

> PS. Pikusia mam teraz na zimówkach (jak kupowałem to miał założone).

> Zimówki są już dość stare (2002/2003r).

> Szczerze mówiąc fakt trochę lepiej się na nich jeździ , ale różnice

> są naprawdę małe ...

> Ja wolę całoroczne , ale całoroczne a nie jak dużo osób myli opony

> letnie ...

> Opony letnie to nie opony całoroczne , a niestety mnóstwo ludzi tak

> sądzi ..

> PS. Nie ma opon "zimowych" są opony na śnieg i błoto. (M+S). Jak nie

> ma śniegu lub błota (częsty widok w PL w zimie to opona zimowa

> ma o wiele gorsze właściwości jezdne niż .. opona całoroczna lub

> letnia ...

Jesteś skąpiec straszny i szkoda ci kasy na dobre opony i dlatego pieprzysz takie bzdury próbując usprawiedliwić swoje sknerstwo grinser006.gif I na pewno nigdy nie jeździłeś na oponach zimowych, pomijam te łyse które zakupiłeś razem z Pikusiem. Tą swoją wypowiedzą wprowadzasz innych w błąd.

Napisano

> Jesteś skąpiec straszny i szkoda ci kasy na dobre opony i dlatego

> pieprzysz takie bzdury próbując usprawiedliwić swoje sknerstwo

> I na pewno nigdy nie jeździłeś na oponach zimowych, pomijam

> te łyse które zakupiłeś razem z Pikusiem. Tą swoją wypowiedzą

> wprowadzasz innych w błąd.

Ty gadasz bzdury, i myślisz schematami kreowanymi przez media. Używałem kilka sezonów całorocznych, teraz mam zimówki Michelin Alpin, widzę ich wyższość w zimie. Ale w ocenie całorocznych w zupełności zgadzam się a kaszpirem.

Napisano

Całoroczne są do kitu. Tej zimy też nie miało być sniegu, a co jest ? Nie wolno zakladać że czegoś nie będzie a coś będzie. Jedno co mamy w PL pewne to to że drogowców zawsze śniegi zaskakują. Opony to bezpieczeństwo.

Nawet z ekonomicznego punktu widzenia nie sądze aby było warto. KOmplet letnie i zimówki wytrzymają na pewno 2 razy tyle co wielosezon. Wielosezonówki szybciej sie ścierają, nie wspominając o umiarkowanym bezpieczeństwie. Gdzieś na którymś z for jako argument ktoś napisał że nie trzeba ich wymieniać lato-zima-lato i można zaoszczędzić na przekładkach i wyważaniu kół smile.gif

Nie przesadzajmy z tą oszczędnością bowiem nasze bezpieczeństwo (i innych) zależy tak naprawdę od wielkości dłoni bo taki jest styk opona-podłoże.

PS.

Mnie już się przydażyło że jadąc do pracy o 6:30 z prędkością 40 km/h kobieta wyszła mi na pasach jak byłem w odległości przed nią 10metrów. Zatrzymałem się tuż przed kobietą. Nie chce gdybać gdybym miał gorsze (wielosezonówki) opony co by sie mogło stać.

Napisano

> Jesteś skąpiec straszny i szkoda ci kasy na dobre opony i dlatego

Opony zawsze kupuję nowe ...

Po prostu jak miałem Seicento to kupiłem od razu nowe opony letnie mimo że te co miałem miały dobry bieżnik 6mm ale z powodu wieku zaczęły parcieć. Zapewne "sknera" by na nich jeździł bo przeciez bieżnik bardzo dobry ...

Kupiłem nowe letnie , a na zimę z ciekawości kupiłem całoroczne.

testowałem te opony (Debica navigator II) przez niemalże 3 lata (rok w SC i 2 lata w Nubirze z 2 litrowym silnikiem).

Sprawdziły się IDEALNIE w zimę i lato.

Jakbyś czytał ze zrozumieniem to napisałem że u mnie jest mnóstwo śniegu i żadko kto ui mnie sypie solą , odśnieża i sypie piaskiem. Do tego mieszkam na górze i muszę pokonywać spore wzniesienie. Sam widziałem dużo samochodów na letnich oponach które pod tą górkę nie mogło podjechać ...

Więc nie chrzań głupot ...

> I na pewno nigdy nie jeździłeś na oponach zimowych, pomijam

> te łyse które zakupiłeś razem z Pikusiem. Tą swoją wypowiedzą

> wprowadzasz innych w błąd.

Kurcze jakiś jasnowidz ?

Jeździłem na oponach zimowych i naprawdę różnic kolosalnych nie ma pomiędzy typową tanią oponą zimową a typową tanią oponą całoroczną.

Są różnice ale nie jest to jakaś przepaść ...

Ale zapewne kolega z tych co zawsze wie lepiej , mimo że sam na dokładnie tych oponach nie jeździł ...

Napisano

> Całoroczne są do kitu. Tej zimy też nie miało być sniegu, a co jest ?

Rozumiem że miałeś i używałeś osobiście Navigatory II (Navigatory I mają zupełnie inny bieżnik) i się wypowiadasz ...

Ja miałem te opony przez 3 lata w 2 samochodach i sprawowały się znakomicie.

Napisano

> Rozumiem że miałeś i używałeś osobiście Navigatory II (Navigatory I

> mają zupełnie inny bieżnik) i się wypowiadasz ...

> Ja miałem te opony przez 3 lata w 2 samochodach i sprawowały się

> znakomicie.

Nie miałem żadnych całorocznych. Teść dostał całoroczne do Alfy i po pierwszych śniegach pojechał kupić uzywane zimówki. Od innych też mieszane opinie. Nie da się zrobić czegoś uniwersalnego co będzie sie poprawnie trzymało asfaltu w zimie przy -5 st. C oraz przy +30 w lecie. Firmy muszą wybierać czy opona twardsza (a więc na dłużej) czy miększa (lepiej sie trzyma drogi ale szybciej zużywa). Po prostu nie ma uniwersalnego rozwiązania. Zawsze to jakiś kompromis. Poza tym nie widzę ekonomicznego uzasadnienia posiadania takich opon, więc wole miec zimowe i letnie. 2 razy do roku robie przegląd opon, wyważam je więc poddaje jakiejkolwiek kontroli, a to też bezpieczeństwo wprost dla mnie jak i dla drązków.

Napisano

> Teść dostał całoroczne do Alfy i po

Jakie miał ?

navigatory I były niezbyt "udanymi" oponami. navigatory II mają tak naprawdę ... zimowy bieżnik ...

> pierwszych śniegach pojechał kupić uzywane zimówki. Od innych

No tak używane zimówki ...

To ja wolę nowe całoroczne a nie jakies starocie ...

No tak używane zimówki z nieznaną historią to dopiero "bezpieczeństwo" ...

> będzie sie poprawnie trzymało asfaltu w zimie przy -5 st. C oraz

> przy +30 w lecie

Dlaczego ?

W samochdozie masz plastiki i gumy które wytrzymują sporo wyższe/niższe temperatury ...

Postęp jest szalony i takie mieszanki od dawna są dostępne ...

To co piszesz to typowy bełkot producentów opon ...

Ja się im nie dziwie. Po co sprzedawać 4 opony jak można 8 opon.

W USA sprzedaje sie tylko opony całoroczne i tam są stany gdzie jest więcej śniegu niż w PL smile.gif

> więc na dłużej) czy miększa (lepiej sie trzyma drogi ale

> szybciej zużywa). Po prostu nie ma uniwersalnego rozwiązania.

Ano nie ma. Opona całoroczne to kompromis , ale dobry kompromis. Zachowują sie poprawnie na sniegu , błocie , wodzie i itd.

Nie są najlepsze ale tez nie najgorsze.

> Zawsze to jakiś kompromis. Poza tym nie widzę ekonomicznego

> uzasadnienia posiadania takich opon

A dla mnie jest:

Po pierwsze kupujesz 4 opony a nie 8 opon. Nie musisz kupować też dodatkowych 4 felg. Opon na felgi nie powinno się nonstop zakładać i zdejmować.

Czyli koszty idą mocno w górę.

nastepne - składowanie. Jak źle składujesz to może guma parciec i pękać.

następne - wymiany. Minimum 2 razy do roku.

nastepne - umówienie się do gumiarza. Znam takich którzy zwlekali z wymianą opon i jeździli na oponach letnich na śniegu bo ... kolejka do oponiarza była duuuża ...

Ja sprawdziłem w 2 samochodach taką oponę (mowa o navigator II) sprawdziły się znakomicie zarówno w samochodzie z 55KM jak i w samochodzie 133KM.

Sprawdziłem je na śniegu , błocie , lodzie , wodzie , jechałem nimi 160km/h i zdały egzamin na dobrą czwórkę.

Z minusów - głośność i niezbyt pewne trzymanie drogi ...

teraz mam opony zimowe i jest trochę lepiej , ale jakieś wielkich różnic na śniegu nie widzę.

Napisano

co sie czepiasz...kiedyś były tylko całoroczne i jeździli na nich wszyscy po większych mrozach i upałach jak teraz...

Napisano

> co sie czepiasz...kiedyś były tylko całoroczne i jeździli na nich

> wszyscy po większych mrozach i upałach jak teraz...

Zawsze jeździło się bez zimówek.

Uniwerslane sprawowały się super.

Do zakupu zimówek zmusił mnie zakup auta na letnich "fuel saver", na których już w oklicy +5 nie dało się bezpiecznie jeździć no.gif

Napisano

> PS. Nie ma opon "zimowych" są opony na śnieg i błoto. (M+S). Jak nie

> ma śniegu lub błota (częsty widok w PL w zimie to opona zimowa

> ma o wiele gorsze właściwości jezdne niż .. opona całoroczna lub

> letnia ...

Oczywiśie. Droga hamowania letniej na suchym vs zimówka to będzie krócej ok. metra. Na śniegu zimówka vs letnai zatrzyma się o ok. kilkanaście metrów.

Sorry... ale metr w tą czy tamtą nie ma dla mnie znaczenia. Natomiast kilkanaście metrów już tak.

No i nawet pomiędzy zimówkami masz różnice dochodzące do kilku(nastu) metrów (wyroby chińskie). Teraz musiałbym odszukać tegoroczne testy ADACa. Bodajże przy jednym metrze róznicy to jest uderzenie jak przy 20km/h.

Napisano

> Teraz musiałbym odszukać tegoroczne

> testy ADACa. Bodajże przy jednym metrze róznicy to jest

> uderzenie jak przy 20km/h.

Z tego co pamiętam, to w ostatnim teście ADAC'a jakaś wielosezonówka (pirelli bodajże ale pewości brak) była równie dobra jak jej zimowi konkurenci cool.gif

Napisano

> Jakie miał ?

> navigatory I były niezbyt "udanymi" oponami. navigatory II mają tak

> naprawdę ... zimowy bieżnik ...

Nie wiem jakie dostał. Fak jest faktem że bronił ich że zajebiste i w ogole. Do czasu pierwszego śniegu. Zresztą mój teść jest typem że jak on coś kupi albo mu ktoś coś poleci to jest to najlepsze. Nawet się nie przyznał że kupił zimówki.

> No tak używane zimówki ...

> To ja wolę nowe całoroczne a nie jakies starocie ...

> No tak używane zimówki z nieznaną historią to dopiero

> "bezpieczeństwo" ...

Zgadzam się z tobą że lepiej mieć nówki niż używki, ale to jego decyzja. Z tego co wiem jest zadowolony bardziej niż z tych wielosezonówek, a to chłop co jak mu się ślizga auto jest wystraszony jak kocur smile.gif Widać więc że są lepsze pomimo starości - choć jak podkreślam ja preferuje tylko nowe !

> Dlaczego ?

> W samochdozie masz plastiki i gumy które wytrzymują sporo

> wyższe/niższe temperatury ...

> Postęp jest szalony i takie mieszanki od dawna są dostępne ...

Nie powiedział bym tego tak dwa razy. To że są plastiki i gumy - cóż z tego że wytrzymują. One nie muszą wykazywać najlepsza możliwą przyczepnością do podłoża (w tym odprowadzenie wody), nie muszą być ciche (bo każdy lubi komfort jazdy) itd. Te gumy czy plastiki które masz na myśli muszą być jedynie elastyczne i odporne na sól i inne agresywne środki. Więc nie jest to taki problem jak z oponą dlatego nie stawiałbym ich na równi ze sobą.

> To co piszesz to typowy bełkot producentów opon ...

> Ja się im nie dziwie. Po co sprzedawać 4 opony jak można 8 opon.

Bełkot powiadasz, ale taki sam jak w przypadku leków. Sam musisz się w tym gąszczu połapać i odnaleźć to co potrzebujesz. Wystararczy poczytać rankingi i wielosezonówki zaledwie doganiają lenie, czy zimowe. I to przy założeniu że będą to opony z górnej półki cenowej. Ścierać się będą 2 razy szyciej (bo uzywane 12 miesiecy w roku a nie po 6 jak letnie i zimówki) więc i tak potrzebujesz 2 kompletów więc cenowo tak samo wychodzi... Wygoda jedynie dla kobiet to fakt.

> W USA sprzedaje sie tylko opony całoroczne i tam są stany gdzie jest

> więcej śniegu niż w PL

Czeasem jak pokazują migawki w TV jak auta w USA się ślizgają pokazują najlepiej jak spisują sie takowe opony. Ci co mieszkają na terenach górzystych albo tam gdzie śniegu jest więcej mają napęd 4x4 i to jest ich zasługa a dopiero później opon. Wiele razy widze pod blokiem że auta nie mogą wyjechać i to różne marki (nie zgniłki) i czasem sie zastanawiam czy to problem z kierowcą czy oponami. Po czy m wsiadam do swojego zapalam i wyjezdzam i caly czas się dziwie co jest grane. Moje auto stało przez 4 dni ostatnio, zasypało nas do połowy auta. Zapaliłem wyjechałem - zero problemów, ale mam opony nowe zimowe. Zresza każdy ci powie że jest różnica pomiędzy oponą nowa zimową a zimową używaną drugi sezon. Ta druga już tak nie ciągnie, nie rwie śniegu jak nowa, a co dopiero wielosezon...

> Ano nie ma. Opona całoroczne to kompromis , ale dobry kompromis.

> Zachowują sie poprawnie na sniegu , błocie , wodzie i itd.

> Nie są najlepsze ale tez nie najgorsze.

Dlatego napisałem kompromis.

> A dla mnie jest:

> Po pierwsze kupujesz 4 opony a nie 8 opon. Nie musisz kupować też

1 komplet wielosezonówek nie wytrzyma tego co tandem letnie-zimowe. Więc i tak musisz je częściej zmieniać.

> dodatkowych 4 felg. Opon na felgi nie powinno się nonstop

> zakładać i zdejmować.

Dlatego mam 2 komplety. Ale czy to drogo ? Ostatnio widziałem 16" alufelgi nowe nie zakładane za 600zl i nie były brzydkie.

> Czyli koszty idą mocno w górę.

> nastepne - składowanie. Jak źle składujesz to może guma parciec i

> pękać.

> następne - wymiany. Minimum 2 razy do roku.

Ale masz kontrole nad oponami. Przy wymianie wyważam koła, ogladam bieżnik oraz stan opony czy nie ma gdzieś wybrzuszeń. Powiedz mi kto dokonuje takich oględzin kto posiada opony wielosezonowe ? Sam użytkownik który uzytkuje wielosezon to jedynie co robi to dba o stan powietrza i tyle. Ludzi którzy je oglądają jest naprawdę mało - wyjątki. Nie muszę tłumaczyć do powoduje niewyważona opona - to masz później koszty ty. Pytałem gumiarza (znajomy kumpla) to powiedział że zdarza się że nawet nowa opona wystrzeli, stara tym bardziej ma prawo zwlaszcza że zależy to ilości zaliczonych dziur.

> nastepne - umówienie się do gumiarza. Znam takich którzy zwlekali z

> wymianą opon i jeździli na oponach letnich na śniegu bo ...

> kolejka do oponiarza była duuuża ...

No cóż... szkoda że narażają na niebezpieczeństwo innych, ale to ich zaniedbanie a nie wina opon smile.gif

> Ja sprawdziłem w 2 samochodach taką oponę (mowa o navigator II)

> sprawdziły się znakomicie zarówno w samochodzie z 55KM jak i w

> samochodzie 133KM.

> Sprawdziłem je na śniegu , błocie , lodzie , wodzie , jechałem nimi

> 160km/h i zdały egzamin na dobrą czwórkę.

> Z minusów - głośność i niezbyt pewne trzymanie drogi ...

Ja nie piszę że wielosezon to gówno. Uważam że to dobra alternatywa dla osób korzystających z auta umiarkowanie. Nie jeżdżą szybko i na terenach gdzie śniegu jak jest 20 cm to jest max. Proponuję zrobić test opon jadąc do Szczyrku na Biały Krzyż czy Wisła Kubalonka. Polecam. Warunki zwłaszcza teraz pozwalają dostrzec pięko gór zimowych.

> teraz mam opony zimowe i jest trochę lepiej , ale jakieś wielkich

> różnic na śniegu nie widzę.

Czasem od tego "troche" zależy ludzkie życie. Nie należe do ludzi którzy lubią szaleć ale lubie korzystać z pedału gazu i wole mieć ten margines niż go nie mieć. Być może to psychika ale jednak mam poczucie że zrobiłem wszystko co mogłem aby bezpieczeństwo moje i rodziny było możliwie największe.

PS.

Być może bym się zdecydował na zakup tych Navigatorów II ale nie udało mi sie znaleźć w moim rozmiarze (16" 205-55), ale ceny nie są ich wysokie.

PS2.

Czytałem opinie o nich w sklepach internetowych i są jednak skrajne od max negatywnych od słów uwielbienia. Z reguły jak tak jest to opon nie kupuje takich bo albo opinie piszą ludzie którzy kupili nową oponę po raz pierwszy ( i nie maja odniesienia) albo są całkowicie zieloni o tym co piszą. Wolę opinie wypośrodkowane.

Napisano

> ogole. Do czasu pierwszego śniegu. Zresztą mój teść jest typem

Nie wiem czy ktoś czyta to co ja piszę , ale TESTOWAŁEM je na śniegu. Testowałem te opony 3 lata.

A w miejscu w którym mieszkam drogi są żadko odśnieżane , sypane piaskiem i solą (chyba nigdy smile.gif.

Nie znam innych opon całorocznych (nie mylić z letnimi) ale Navigatory II sprawdziły się u mnie dobrze i wcale się nie dziwię bo bieżnik mają taki jak opony zimowe z "wyższej półki" ...

> wystraszony jak kocur Widać więc że są lepsze pomimo starości -

Nie lubię starych opon. W SC miałem stare i mi gumiarz powiedział że miałem szczeście bo mimo bardzo dobrego bieżnika opona parciała i pękała ze starości i mogło się to bardzo źle skończyć.

Miejsce starych opon jest na śmietniku , ale w PL jest mnóstwo "fanów" takich opon niewiadomego pochodzenia i starych ...

> choć jak podkreślam ja preferuje tylko nowe !

Ja też smile.gif

> z tego że wytrzymują. One nie muszą wykazywać najlepsza możliwą

> przyczepnością do podłoża (w tym odprowadzenie wody), nie

Technika idzie do przodu. Takie mieszanki gum nie są obecnie problemem. Opony są projektowane komputerowo i tak naprawdę każda opona jest "uniwersalna".

Zapewne jakbyś chciał mieć optymlaną oponę na dane warunki atmosferyczne to musiałbyś mieć osobne opony na deszcz , na śnieg , na błoto i itd ...

> być ciche (bo każdy lubi komfort jazdy) itd. Te gumy czy

Przecież pisałem. Opony całoroczne to pewien kompromis. Są gorsze od najlepszych zimówek i gorsze od najlepszych letnich.

Tyle opony letnie i zimowe niskiej klasy cenowej (a takie się w PL najlepiej sprzedają) też nie są jakąś rewelacją i wcale nie są dużo lepsze od dobrych opon całorocznych ...

> poczytać rankingi i wielosezonówki zaledwie doganiają lenie, czy

Jeśli porównujesz je z najlepszymi oponami letnimi i zimowymi to napewno , ale uwierz większość ludzi jeździ na najtańszych (a nie najlepszych) oponach ...

A one wcale takich rewelacyjnych właściwości jezdnych nie mają i wcale nie są gorsze od dobrych wielosezonówek ...

> zimowe. I to przy założeniu że będą to opony z górnej półki

> cenowej. Ścierać się będą 2 razy szyciej (bo uzywane 12 miesiecy

No cóż. Ja wolę wymienić opony co np. 3-4 lata na nowe niż patrzeć ja parcieją mi opony i je wywalić ...

Mam zimówki stare z 2002/2003r i mają dobry bieżnik , ale co z tego ? Są stare i powinny być na śmietniku już ...

Niedługo zamawiam opony i pójdą tam gdzie ich miejsce , czyli na śmietnik , choć takich staroci na kołach samochodów jak nie starych opon mnóstwo "jeździ" - bo bieżnik dobry smile.gif

Ja wolę zjechać opony i wymienić na nowe , a nie czekac aż spracieją wink.gif

> Czeasem jak pokazują migawki w TV jak auta w USA się ślizgają

Nie do końca mówisz prawdę. Pokazywali fakt , ale stany gdzie zimy nie ma i nigdy tam nie było i ludzie nie znali słowa śnieg.

Wszystkie samochody miały tam opony letnie a że spadł śnieg to były problemy wink.gif

> dla osób korzystających z auta umiarkowanie. Nie jeżdżą szybko i

> na terenach gdzie śniegu jak jest 20 cm to jest max. Proponuję

To są dobre opony do jazdy miejsko-podmiejskiej i do spokojnej jazdy. To pewien kompromis.

Opony dużo lepiej zachowują się niż letnie w zimie , ale trochę gorzej niż dobre zimówki w zimie. Są trochę głośniejsze , ale za to ma się komfort że "pogoda nas nie zaskoczy" i nie trzeba szukać oponiarza i przechowywać opon i kupować 2 kompletów opon i felg.

To kompromis.

Ja wiedziałem o tym i byłem bardzo sceptycznie nastawiony do całorocznych opon. Ale okazało się że byłem z tych opon bardzo zadowolony ...

> którzy lubią szaleć ale lubie korzystać z pedału gazu i wole

> mieć ten margines niż go nie mieć. Być może to psychika ale

Kiedyś widziałem na własne oczy takiego "co chciał poszaleć". Wszyscy jechali spokojnie ale on wszystkich wyprzedzał. Zapewne miał jakieś super duper opony i czuł się "miszczem".

Jakiś kawałek dalej zobaczyłem jego samochód poza trasa (nie wyrobił na zakręcie ..).

Dużo takich co zaufali bezgranicznie zimówkom i różnej elektronice w samochodzie (ABS,kontrola trakcji) jest na cmentarzach ...

prędkość i styl jazdy należy dopasować do warunków atmosferycznych ...

> jednak mam poczucie że zrobiłem wszystko co mogłem aby

> bezpieczeństwo moje i rodziny było możliwie największe.

Czyli rozumiem że kupiłes najlepsze i najdroższe dostepne opony ?

Bo tanie opony nie sa zbyt dobre i .. narażasz życie wink.gif

> opon nie kupuje takich bo albo opinie piszą ludzie którzy kupili

> nową oponę po raz pierwszy ( i nie maja odniesienia) albo są

> całkowicie zieloni o tym co piszą. Wolę opinie wypośrodkowane.

Ja do Seicento kupiłem nowe opony letnie (Dayton D110) i były cichutkie i świetnie się na nich jeździło.

Opony Navigator II były głośniejsze i gorzej się na nich trochę jeździło (bieżnik zimowy - lekko znosiło na bok).

Dlatego tak jak pisałem to pewien kompromis.

Napisano

> Z tego co pamiętam, to w ostatnim teście ADAC'a jakaś wielosezonówka

> (pirelli bodajże ale pewości brak) była równie dobra jak jej

> zimowi konkurenci

Spjrzałem do testów.

Droga hamowania na śniegu z 50km/h:

- zimówki od 28,6m (Goodyear - takie właśnie teraz uzytkuję) do 34 metrów - w tym letnia nieznacznie powyżej 50metrów(!)

- wielosezonowe - w testach dwie: Vredestein 33,5m i Goodyear Vector: 33,7m.

Czyli spisują się jak najgorsze zimówki. No i porównując skrajne wyniki to ponad 5 metrów różnicy. A to przy 50km/h. Ze 100km/h różnica byłaby jeszcze większa bo to nie rośnie liniowo, a wykładniczo (matematykę miałem dawno - znaczy wykres hamowania ma kształt łuku)

To jeżeli chodzi o test na śniegu. Na suchym asfalcie stuacja się odwraca tak jak pisałem wcześniej

Należy dodać, że tutaj był test z prędkośći 100km/h, więc tak wprost nie da sie tego porównać z danymi ze śniegu I tak:

- letnia: 38,8m

- zimowe: od 45,8m do 50,8m

- wielosezonowe: Vredestein 44,3m i Goodyear Vector: 45,8m.

Moja goodyear na suchym osiągnęła wynik 49,7m. To różnica 5,4m - ale ze 100km/h .

Gdyby ten test też był też z prędkości 50km/h jak na śniegu - różnica byłaby max. 1,5-2 metry. Lub w drugą stronę: gdyby na śniegu hamowali ze 100km/h - wielosezonowe zarzymywałyby sie jakieś 12-15 metrów dalej.

Wniosek jest jeden i oczywisty dla wszystkich. Wielosezonowe są tak przeciętne opony, że właściwie nie nadają się do niczego: ani dobre latem, ani dobre zimą. A dla mnie różnica w lecie 6-7 metrów na ich niekorzyść to tragedia! Tymbardziej, że latem jeździ się szybciej niż te testowe 100km/h.

Zakup wielosezonowych nie ma żadnego uzasadnienia poza sknerstwem kupującego. I to pozornego: bo co za różnica czy w ciągu 6 lat zużyje się dwa komplety opon: zimowych i letnich lub dwa komplety wielosezonowych. Z drugiej strony może i lepiej jak kupi takie, niż miałby jeżdzić w takie warunki jak dzisiaj na letnich.

Napisano

> - zimówki od 28,6m (Goodyear - takie właśnie teraz uzytkuję)

Tyle że taka opona w rozmiarze 185/65/R15 to koszt około 300zł za sztukę , a niestety olbrzymia ilość osób kupuje opony najtańsze i one już takich rewelacyjnych właściwości nie mają ...

Przy porównaniu najlepsza opona zimowa i tania całoroczna oczywiście nie ma co porównywać , ale biorąc w porównaniu tanią oponę zimową i tanią całoroczną różnice aż tak drastyczne nie występują zapewne ...

A patrząc na samochody ze starymi oponami zimowymi , z oponami bieżnikowanymi , z oponami chińskimi może się okazać że nowe opony markowe wielosezonowe będą dużo lepsze wink.gif

> Wniosek jest jeden i oczywisty dla wszystkich. Wielosezonowe

Nie wniosek jest taki że dobre (drogie) opony letnie będą lepsze od tanich opon letnich i to samo dotyczy zimówek ..

Jak porównujesz oponę za 300zł z oponą za 170zł to ciężko aby opona o wiele tańsza była tak samo dobra jak ta droższa ...

Gdyby było tak to kto by kupował droższe opony ?

Opony wielosezonowe to kompromis. Dla ludzi którzy chcą jeździć agresywnie i "szaleć" nie nadają się. Dla osób które jeżdzą spokojnie i mogą się pogodzić z pewnymi niedogodnościami w zamian oferując komfort (brak przechowywania opon, brak potrzeby wymiany sezonowej opon , niższe koszty (nie potrzeba 8 sztuk opon ani 2 kompletów felg).

Napisano

Zgadzam się z tym, co napisałeś w 100%. Każdy ma mózg i powinien go używać zgodnie z przeznaczeniem. Miałem kiedyś Matiza z kompletem opon zimowych, bez felg. Przez 3 lata nie założyłem ich ani razu, bo auto służyło mi tylko na dojazdy do pracy głównymi ulicami Gdańska, które praktycznie zawsze były czarne lub mało zaśnieżone. Jeździłem na letnich z pełną tego świadomością i nie miałem żadnej stłuczki, ani żadnych niebezpiecznych sytuacji w tym czasie, nie tarasowałem skrzyżowań ślizgającym się autem. W świetle opinii niektórych powinienem już leżeć w trumnie a Matiz na złomie. Dlaczego nie założyłem? Kolejki do gumiarza, lenistwo, bardzo mało dni w roku, gdzie na ulicach zalega śnieg.

Gdybym mieszkał poza miastem to na 100% założyłbym zimowe, gdyż bez niech ruch byłby często niemożliwy na letnich. Ale gdybym miał kupować wtedy nowe opony do mojego Matiza - wybrałbym całoroczne.

Wszystkim niedowiarkom polecam lekturę ocen opon Navigator II na jakimś portalu oponiarskim.

A teraz odnośnie mieszanek.

Dawno temu, jak zaczynałem pracę zawodową i życie samodzielne musiałem liczyć każdy grosz. Do auta kupiłem komplet opon bieżnikowanych. Latem jeździło się dobrze, choć na zakrętach troszkę popiskiwały. Zimą jeździłem na tych samych i pewnego razu zaskoczyło mnie znajomej, którą odwoziłem do domu podjeżdżając pod stromą, ośnieżoną górę. Zapytała, jakie kupiłem zimówki, gdyż ona też musi takie nabyć, a na letnich nie jest w stanie już podjeżdżać pod ten podjazd. Ogólnie opony miały letni bieżnik z dość dużymi klockami i miękką mieszankę, nie twardniejącą zbytnio w zimę. Po zużyciu tych opon założyłem Dębice Passio (wtedy była to nowość) i myślałem, że się zabiję na pierwszym deszczu (było lato), a jeżdżę raczej spokojnie. Tu również polecam opinie z portalów oponiarskich - zgadzam się z nimi w 100%.

Wniosek - używajmy mózgów - zarówno w czasie jazdy jak i przy wyborze opon do auta. Są złe opony letnie, nawet do jazy latem (patrz Dębica Passio), tak samo są złe opony zimowe do jazdy zimą, a więc są na rynku również nie najlepsze opony całoroczne. Ale jeśli się wybierze dobrą oponę całoroczną to dla osób jeżdżących w większości po płaskim terenie mieście będzie wystarczająca. Navigator II do takich należy.

Oponę należy dobrać nie tylko w zależności od posiadanych felg, ale również warunków, w jakich się poruszamy, oraz stylu jazdy .

A tak z ciekawostek - kilkanaście lat temu byłem na nartach Favoritką z D-124 na felgach, o ile ktoś jeszcze taką oponę pamięta. Dojeżdżałem na nich pod stoki, wróciłem bezpiecznie do domu. Przypadek? Opona ta miała bieżnik, który teoretycznie do niczego się nie nadaje...

Napisano

> A tak z ciekawostek - kilkanaście lat temu byłem na nartach Favoritką

> z D-124 na felgach, o ile ktoś jeszcze taką oponę pamięta.

Jakby nie inaczej. Też na takich jeździło się z 10 lat: lato-zima.

I moje wspomnienia: w każdą zimę -naście razy problem aby wyjechać z miejsca parkngowego, na jakimś podjeździe itp. Tym częściej im bardziej mi się gdzieś spieszyło. Kombinowanie z dywanikami pod koła, podkopywanie kół, rozkołysanie pojazdu, wrzucanie jedynkę i samemu wypychanie potem szybkie wskakiwanie do samochodu (wiem niebezpieczne, ale jak nikogo nie było w pobliżu), kombinowanie i na końcu błagalne prośby jakiegoś przechodnia o popchnięcie. Jedni pomagali inni nie "chcieli się brudzić". Mimo, że starałem się tak parkować, aby mieć jak najlepszy wyjazd rano. Ale w nocy popadał śnieg i kaplica.

Sama jazda też dostarczała mi niezłych emocji i strużek potu na plecach.

Potem przyszedł lanos i pierwsze opony zimowe. Czułem sie jak w czołgu: wszędzie wjeżdżałem i wyjeżdżam: ubity śliski śnieg czy kopne zaspy. Często sam prowokowałem różne sytuacje, gdy nie było normalnych miejsc parkingowych - to wjeżdżałem w zaspy jak pług. Zero obaw, że potem nie wyjadę.

No i w tą zimę (pod oknem biura parkują pojazdy) przynajmniej raz, dwa razy w tygodniu słyszę rozpaczliwe wycie silnika, obserwuję z okna jazdy tył-przód-tył by wyjechać. Tak więc dziękuję za tamte doświadczenia. Mi samochód służy do jeźdżenia, a nie do porannej loetrii: wyjadę czy nie wyjadę. Więc wybieram zimówki, aby jeździć bez stresu.

Napisano

Masz rację. Mi chodziło tylko o to, że opony były do d..., a mimo to dało się jeździć na nich nawet w góry, trzeba było tylko mieć świadomość jakości tych opon. Oczywiście, że na zimówkach jest o niebo lepiej, ale sedno sprawy jest w tym, aby sposób jazdy dopasować do warunków na drodze i posiadanego ogumienia, a wszyscy dojadą bezpiecznie do domu. Tak samo należy również przemyśleć sobie kwestię opon. Trzeba wziąć pod uwagę teren, na którym się będzie jeździć (miasto/poza), nachylenie, sposób jazdy oraz przebieg roczny.. W moim przypadku na pewno wybrałbym wielosezonówki. Tym bardziej, że jeżdżę dość spokojnie i raczej mało (ok. 12 kkm rocznie/samochód), więc niezużyte opony letnie i zimowe byłyby mniej bezpiecznie niż wymieniane regularnie wielosezonówki.

Jak sprzedawałem rok temu Felicję to na przodzie były jeszcze oryginalne gumy z '97 r. Powiecie pewnie, że to nie możliwe, ale tak było. Bieżnik był ok. 5mm, a guma była już tak stwardniała, że na deszczu, na gładkim asfalcie ślizgały się jak na lodzie. Auto było używane od wielu lat jako drugie, na zakorkowanej wiecznie trasie, prędkości rozwijane były niewielkie, przebieg auta (i opon) też. Auto było kupione jako 3-letnie z 2-ma kompletami opon, które posłużyły do końca z racji ich niskich przebiegów. Wymienione były tylko opony letnie na jednej osi, które poszły na tył.

Kiedyś pewna kobita kumplowi wjechała w zadek po pierwszych opadach śniegu. Wysiadła wielce zdziwiona z auta i powiedziała, że ona nie rozumie, dlaczego auto tak słabo hamuje, bo przecież założyła już zimówki...

Napisano

> Nie lubię starych opon. W SC miałem stare i mi gumiarz powiedział że

> miałem szczeście bo mimo bardzo dobrego bieżnika opona parciała

> i pękała ze starości i mogło się to bardzo źle skończyć.

> Miejsce starych opon jest na śmietniku , ale w PL jest mnóstwo

> "fanów" takich opon niewiadomego pochodzenia i starych ...

Opona nie musi być stara. sparciała aby nei nadawała się do dalszego użytku dlatego jestem przeciwnikiem. Widać jednak że stare zimowe lepsze są od całorocznych.

> Technika idzie do przodu. Takie mieszanki gum nie są obecnie

> problemem. Opony są projektowane komputerowo i tak naprawdę

> każda opona jest "uniwersalna".

Skoro uniwersalne to skąd rozbieżności pomiędzy samymi zimówkami czy letnimi a nie biorąc pod uwagę zimówki kontra letnie. Skoro są uniwersalne to różnice pomijalne.

> Zapewne jakbyś chciał mieć optymlaną oponę na dane warunki

> atmosferyczne to musiałbyś mieć osobne opony na deszcz , na

> śnieg , na błoto i itd ...

W rajdach tak jest smile.gif ale piszemy o zwykłych użytkownikach dróg smile.gif

> Przecież pisałem. Opony całoroczne to pewien kompromis. Są gorsze od

> najlepszych zimówek i gorsze od najlepszych letnich.

> Tyle opony letnie i zimowe niskiej klasy cenowej (a takie się w PL

> najlepiej sprzedają) też nie są jakąś rewelacją i wcale nie są

> dużo lepsze od dobrych opon całorocznych ...

> Jeśli porównujesz je z najlepszymi oponami letnimi i zimowymi to

> napewno , ale uwierz większość ludzi jeździ na najtańszych (a

> nie najlepszych) oponach ...

Ja piszę o sobie a nie o ludziach i jeśli porównuję oponę (czy opony) to biorę pod uwagę określoną grupę cenową jak i jakościową. Analizuje opinie, ceny i jeśli warto dopłacać dopłacam jeśli nie to nie. Nigdy nei porównuję najdroższych z najtańszymi.

> No cóż. Ja wolę wymienić opony co np. 3-4 lata na nowe niż patrzeć ja

> parcieją mi opony i je wywalić ...

Gwarantuję ci że po 5 latach opony nie parcieją. Osatnio nawet wypowiadali się w TV różni producenci opon w sprawie starzenia opon. Oponę uznaje się za pełnowartościową (w sensie świeżości czy przeterminowania) do chyba 3 lat od daty produkcji. W takim razie do 7-8 lat guma nie może sparcieć. Warunkiem jest odpowiednie przetrzymywanie opony. No ale to oczywiste jak to że w lodówce musisz trzymać masło a akumulatory źle znoszą zimę i niedoładowanie smile.gif

> starych opon mnóstwo "jeździ" - bo bieżnik dobry

Tak samo jak wiele ludzi po piwku siada za kółko ale zostawmy skrajności.

> Ja wolę zjechać opony i wymienić na nowe , a nie czekac aż spracieją

Co do parcienia patrz wyżej - nie grozi ani tobie ani mnie bo wcześniej opony zjedziemy smile.gif

> Nie do końca mówisz prawdę. Pokazywali fakt , ale stany gdzie zimy

> nie ma i nigdy tam nie było i ludzie nie znali słowa śnieg.

> Wszystkie samochody miały tam opony letnie a że spadł śnieg to były

> problemy

Wcześniej wyżej pisałeś że w USA sprzedaje się tylko opony całoroczne czy wielosezonowe, więc jak to jest. Nie chce sie wypowiadać o USA bo co kraj to obyczaj. Tam wszystko jest dziwne co nie znaczy że najlepsze.

> To są dobre opony do jazdy miejsko-podmiejskiej i do spokojnej jazdy.

> To pewien kompromis.

Też tak uważam.

> Opony dużo lepiej zachowują się niż letnie w zimie , ale trochę

> gorzej niż dobre zimówki w zimie. Są trochę głośniejsze , ale za

> to ma się komfort że "pogoda nas nie zaskoczy" i nie trzeba

> szukać oponiarza i przechowywać opon i kupować 2 kompletów opon

> i felg.

Jak kto woli. Ja lubie kontrolować bądz co badz jakość swoich kapci.

> Dużo takich co zaufali bezgranicznie zimówkom i różnej elektronice w

> samochodzie (ABS,kontrola trakcji) jest na cmentarzach ...

> prędkość i styl jazdy należy dopasować do warunków atmosferycznych

> ...

Dokładnie tak - ja nie piszę o szybkiej brawurowej jeździe (przykład napisałem że przy 40 km/h o mało niezdecydowana kobiecine o mało nie potrąciłem). Często ci co jezdza wolno są zagrożeniem bo nie dość ze zawalidroga to jeszcze niezdecydowany nie po trafi ocenić szybkości nadjeżdzającego pojazdu (myśli że tak jak on jedzie 40 km/h) i zajeżdza drogę i klops!

> Czyli rozumiem że kupiłes najlepsze i najdroższe dostepne opony ?

Kupiłem takie które są najlepsze w swojej klasie cenowej i maja najlepszy stosunek cena//jakość/możliwości.

Pisałem o dwóch braciach każdy ma Dębice zimowe i jeden i drugi w Focusie. Jeden ma do dupy drugi ma świetną. Oczywiście zamienili się autami o obaj w szoku że ta sama opona może być tak diametralnie różna.

Napisano

> Witam wszystkich ! Jaka jest Wasza opinia na temat opon całorocznych?

> Czy posiadacie jakieś doświadczenia z użytkowania takich opon?

> Jeśli tak jakie są wzgędnie najlepsze> Proszę pilnie o opinie.

> Jestem posiadaczem Megane I r.2002

zdecydowanie jestem za dwoma kompletami opon. jestem czytelnikiem auto świata od 96roku i co roku robią testy opon zimowych i letnich. w kazdym takim tescie są dla porównania testowane opony całoroczne lub jak kto woli uniwersalne...

w każdym z testów co pół roku (lato, zima) opony całoroczne zawsze przegrywają czy to w testach porównawczych z oponami letnimi czy też zimowymi.

ja jestem przeciwnikiem. jak ktoś słusznie powiedział że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.

jeśli stać nas na zakup auta to powinno nas stac na jego utrzymanie, czyli min kupno opon. nie kupujmy opon bieżnikowanych, używanych, czy też właśnie całorocznych. trzeba pamiętać że na oponach nie wolno oszczędzać!!! to jest element który łączy nasze auto z asfaltem, a im będzie lepszej jakości, z wyższej półki tym większe nasze bezpieczeństwo, a na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać!!!

co z tego że ktoś ma wypasioną brykę, super moc pod maską, super hamulce, jak będzie miał kiepskie opony...

ja nigdy nie kupie opon używanych czy bieżnikowanych, a tym bardziej całorocznych. zawsze kupuje opony uznanych producentów, zawsze wybieram jakiś kompromis między jakością a ceną. najdroższych nie kupuje ale na tanie opony też nie zwracam uwagi.

Napisano

ja jak kupiłem picasso to też chciałem całoroczne kupic...ale to niewielki jest wybór i zasadniczo zawsze są słabymi letnimi i słabmi zimowymi, więc wyhaczyłem za niewiele więcej złociaków dwa komplety opon...

Napisano

> Skoro uniwersalne to skąd rozbieżności pomiędzy samymi zimówkami czy

> letnimi a nie biorąc pod uwagę zimówki kontra letnie. Skoro są

> uniwersalne to różnice pomijalne.

Mówię że każda opona jest uniwersalna zarówno letnia jak i zimowa jak i całoroczna.

Letnia jest uniwersalna bo musi się poprawnie zachowywać podczas deszczu i na suchej nawierzchni.

Zimowa - na błocie , sniegu , na mokrej i suchej nawierzchni.

Całoroczna - wszystkie w/w sytuacje.

Więc każda jest uniwersalna , inaczej musiałbyś mieć z 4-5 kompletów opon na każde warunki ...

> Wcześniej wyżej pisałeś że w USA sprzedaje się tylko opony całoroczne

> czy wielosezonowe, więc jak to jest. Nie chce sie wypowiadać o

W stanach gdzie jest występuje śnieg sprzedaje się tylko całoroczne , w stanach gdzie nie ma zimy i śniegu tylko letnie ...

> się autami o obaj w szoku że ta sama opona może być tak

> diametralnie różna.

Ja teraz chce kupić Barum Quartaris (całoroczne). Jakby nie sprawdziły się w zimę to po prostu kupię zimówki , albo zostawię te co mam teraz zimówki. Mimo że są stare 2002/2003r to zachowują się na śniegu poprawnie.

Napisano

> co z tego że ktoś ma wypasioną brykę, super moc pod maską, super

> hamulce, jak będzie miał kiepskie opony...

A jak ktoś ma złomiastą brykę, 3 zdechłe konie pod maską, bębny także z przodu to co?????

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.