Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[G] Ile kosztuje wymiana tarcz i klocków z przodu?

Featured Replies

Napisano

ASO skasował mnie 1000 zł. Ile by to mogło kosztować poza ASO?

Napisano

> ASO skasował mnie 1000 zł. Ile by to mogło kosztować poza ASO?

Ja wymieniałem na jesieni:

- tarcze wentylowane TRW - 124 zł/szt

- klocki TRW 145 zł komplet

- robocizna 80 zł (45 minut)

w sumie 473 zł zapłaciłem w warsztacie mechanicznym (nie po znajomości)

Części również z warsztatu, nie kupowałem sam.

Napisano
  • Autor

Zapłaciłem dokładnie 988 zł (i jakieś grosze). Czyli 2 razy tyle, ile zapałciłeś Ty. Klocki były już wcześniej wymieniane. Pierwsze (od nowości) starczyły na około 26 000 km. Teraz przy 52 000 km były wymienione klocki i tarcze (klocki starczy więc też na 26 000 km).

Na ile starczą mi bębny i okładziny z tyłu?

Napisano

> Na ile starczą mi bębny i okładziny z tyłu?

Na tyle aż sam zauważysz, że jest znimi coś nie tak. Ja mam przelatane na jednych bębnach i klockach z tyłu około 200 kkm. Samochód głównie hamuje przodem, ale jak jesteś załadowany to tylnie hamulce bardzo dużo dają.

Napisano

> ASO skasował mnie 1000 zł. Ile by to mogło kosztować poza ASO?

Strasznie drogo. Ja za tarcze TRW 240zl/kpl + 130zl klocki i godina w garazu.

Ale jak tyle biora za klocki to nie chce wiedziec jak jedzie sie z powazniejsza nieoksploatacyjna naprawa.

Napisano

> Zapłaciłem dokładnie 988 zł (i jakieś grosze).

nieźle kasuje ASO za tak prostą czynność, ale jak się chce utrzymać gwarancję to niestety trzeba płacić frown.gif

> (od nowości) starczyły na około 26 000 km. Teraz przy 52 000 km

> były wymienione klocki i tarcze (klocki starczy więc też na 26

> 000 km).

nie wiem jak jeździsz, ale na moje oko to dosyć szybko Ci się skończyły...

Napisano

> Zapłaciłem dokładnie 988 zł (i jakieś grosze). Czyli 2 razy tyle, ile

> zapałciłeś Ty. Klocki były już wcześniej wymieniane. Pierwsze

> (od nowości) starczyły na około 26 000 km. Teraz przy 52 000 km

> były wymienione klocki i tarcze (klocki starczy więc też na 26

> 000 km).

> Na ile starczą mi bębny i okładziny z tyłu?

Tarcze 260 zł (TRW) klocki 130 zł (TRW).

Robocizna we własnym zakresie.

50 tys. czy to nie za wcześnie na wymiane tarczy ?

Ja u siebie w obecnym i poprzednich autach zmieniałem po około 120 tys. Bębny i klocki przy normalnej jezdzie powinny wytrzymać coś koło 200 tys.

Napisano

> Nie mam już gwarancji.

No to Ty widac bogaty czlowiek jestes zlosnik.gif Za 1500zl kolega remont silnika zrobil a tu za wymiane klockow prawie tyle samo hehe.gif

Oczywiscie zart, powazniej zmien miejsce gdzie jezdzisz na jakies normalne miejsce.

Napisano
  • Autor

> 50 tys. czy to nie za wcześnie na wymiane tarczy ?

Słabo już hamował. Nie widziałem tych tarcz, ale na moje wyczucie tarcze mogły być już do wymiany.

Napisano

> ASO skasował mnie 1000 zł. Ile by to mogło kosztować poza ASO?

zakładając że tarcze ATE to porównywalna jakość z oryginałem to za kpl tarcz wychodzi coś pewnie 300zł [może 350], klocki ze 150zł, wymiana 80-100zł to jakieś 550-600zł,

brat

Napisano

> ASO skasował mnie 1000 zł. Ile by to mogło kosztować poza ASO?

Tarcze Brembo , klocki Ferrodo , z Allegro ok 200 zł + 1,5 h własnej pracy w gaażu.

Napisano

> Słabo już hamował. Nie widziałem tych tarcz, ale na moje wyczucie

> tarcze mogły być już do wymiany.

A co znaczy ze slabo hamowal? Chyba dales sie naciagnac na wlasne zyczenie oslabiony.gif

Napisano
  • Autor

Kiedyś miałem malucha. Za bębny płaciłem po 20 zł za sztukę, a za komplet okałdzin (4 sztuki) na jedną oś 40 zł. Czyli materiały 80 zł, a robocizna może drugie tyle. 160 zł. A tu 1000 zł, a poza ASO około 500 zł. oslabiony.gif

Napisano

> nieźle kasuje ASO za tak prostą czynność, ale jak się chce utrzymać

> gwarancję to niestety trzeba płacić

aby utrzymać gwarancję wcale nie musisz robić hamulców w ASO,

brat

Napisano

> Kiedyś miałem malucha. Za bębny płaciłem po 20 zł za sztukę, a za

> komplet okałdzin (4 sztuki) na jedną oś 40 zł. Czyli materiały

> 80 zł, a robocizna może drugie tyle. 160 zł. A tu 1000 zł, a

> poza ASO około 500 zł.

Ale majac zmysl techniczny klocki i tarcze mozna wymienic samemu. A za to co zaplacilbys za wymiane kupilbys dobre klucze i mialbys na zas.

Napisano
  • Autor

Po pierwsze charakterystycznie świergotał, co świadczyło o koniecnzości wymiany klocków. Po drugie słabo hamował, co świadczyło konieczności wymiany tarcz. Znam to uczucie, bo już troche samochodów w życiu miałem. A przebieg, po jakim była wymina, to u mnie raczej norma.

Napisano
  • Autor

> Ale majac zmysl techniczny klocki i tarcze mozna wymienic samemu. A

> za to co zaplacilbys za wymiane kupilbys dobre klucze i mialbys

> na zas.

Nie lubię pracy fizycznej. zeby.GIF

Napisano

> A co znaczy ze slabo hamowal? Chyba dales sie naciagnac na wlasne

> zyczenie

niekoniecznie, zwykle jednak tarcze wytrzymują dwie zmiany klocków i są na śmietnik, jest duża szansa że tak właśnie było,

niemniej jak ktoś czuje niedosyt skuteczności hamowania to zakłada się nacinane tarcze na przykład Power Disc z ATE, do tego klocki ATE i różnica skuteczności hamowania jest kolosalna, do tego za całość zapłaciłby pewnie 600 -700 zł,

brat

Napisano

> Po pierwsze charakterystycznie świergotał, co świadczyło o

> koniecnzości wymiany klocków. Po drugie słabo hamował, co

> świadczyło konieczności wymiany tarcz. Znam to uczucie, bo już

> troche samochodów w życiu miałem. A przebieg, po jakim była

> wymina, to u mnie raczej norma.

Hmmmm nie chce byc upierdliwy ale...

jezdze dosc dynamicznie a tarcze zmienilem po 180tys.km.

Nie wiem iloma autami jezdziles ale kto wymienia tarcze bo mu auto slabo hamuje mlot.gif Kto Ci taka glupote wylozyl ze slabsze hamowanie samochodu swiadczy o koniecnzosci wymiany tarcz icon_eek.gif

Jak klocki juz popiskiwaly to fakt, byly do wymiany i trzeba bylo je wymienic pedal by sie podnisl do gory i byloby ok. Dlatego tez uwazam ze niestety wybuliles tyle kasy na wlasne zyczenie skromny.gif

Napisano

> aby utrzymać gwarancję wcale nie musisz robić hamulców w ASO,

> brat

Potwierdzam, w nowej Ibizie ojca sam wymieniałem i nikt się nie przyczepił.

Napisano
  • Autor

Pedał wchodził już bardzo głęboko. Nie sądzę, żeby sama wymiana klocków pomogła.

Napisano

> Po pierwsze charakterystycznie świergotał, co świadczyło o

> koniecnzości wymiany klocków. Po drugie słabo hamował, co

> świadczyło konieczności wymiany tarcz. Znam to uczucie, bo już

> troche samochodów w życiu miałem. A przebieg, po jakim była

> wymina, to u mnie raczej norma.

To że świargotał to znaczy że starłeś klocki i hamujesz blachą -stąd złe hamowanie, wynikiem tego mogło być uszkodzenie tarcz, ale to żaden problem oddajesz do przetoczenia za 50 zł za sztukę i masz ładniutkie równiutkie tarcze, montuje zakładasz nowe klocki i cieszysz się ładnym hamowaniem.

Kolego naucz się kombinowania bo pójdziesz z torbami, albo przynajmniej daj zarobić kolegom z AK, napewno Cię nie naciągną a zrobią również dobrze jak nie lepiej.

PZDR VEN

Napisano

> Pedał wchodził już bardzo głęboko. Nie sądzę, żeby sama wymiana

> klocków pomogła.

No to fakt moze jezdziles duza iloscia samochodow ale w zadnym chyba nie wymieniles klockow. zlosnik.gif

I z tego co piszesz niestety istnieje duze prawdopodobienstwo moge nawet zaryzykowac 98% ze tarcze wymieniles niepotrzebnie. Ale Twoje pieniadze Twoj wybor nic mi do tego ale na przyszlosc sprawdzaj przed wymiana grubosc tarcz jak i powierzchnie czy nie jest poorana zlebami.

Chociaz w sprawnym aucie nie powinna byc, u mnie zmienalem tarcze bo juz byly cienkie ale zeby slabo hamowaly to nigdy bym na to nie wpadl.

Napisano

> Pedał wchodził już bardzo głęboko. Nie sądzę, żeby sama wymiana

> klocków pomogła.

Uwierz mi że pomaga i to dużo.

Napisano

> aby utrzymać gwarancję wcale nie musisz robić hamulców w ASO,

> brat

Wydawało mi się to jedyną w miarę logiczną przesłanką do wykonania naprawy w ASO, bo ani jakość, ani cena... sick.gif

Napisano

> Wydawało mi się to jedyną w miarę logiczną przesłanką do wykonania

> naprawy w ASO, bo ani jakość, ani cena...

Może przyzwyczajenie, ja jak serwisowałem auto, zanim sam nie zacząłem w nim grzebać, też miałem jednego mechanika i jeździłem do niego na sam koniec Warszawy, do momentu aż nie zaczął mnie nacinać na hajs. A jeździłem z pierdołami np. podciągnięcie linki ręcznego czy sprzęgła.

PZDR VEN

Napisano

> jezdze dosc dynamicznie a tarcze zmienilem po 180tys.km.

ile miały grubości te tarcze? bo po 180kkm to pewnie "ciut" poniżej minimalnych 22mm,

brat

Napisano

Dzięki kolegom z AK już nie daję się nacinać na hajs wink.gif bo:

-albo doradzą, że można taniej.

-albo sam ogarniam problem naprawy tudzież wymiany smile.gif

Także, dla autora wątku lepiej popytać się dookoła ile co może kosztować, a na AK doradzą najlepiej, ponieważ sami spotykają się z podobnymi problemami.

PZDR VEN

Napisano

> Wydawało mi się to jedyną w miarę logiczną przesłanką do wykonania

> naprawy w ASO, bo ani jakość, ani cena...

jeżeli wymieniasz na oryginalne tarcze to jakość jest, praktycznie nie można pokrzywić oryginałów, gorzej faktycznie z ceną,

brat

Napisano

> ile miały grubości te tarcze? bo po 180kkm to pewnie "ciut" poniżej

> minimalnych 22mm,

> brat

Mialy dokladnie minimalna grubosc ale ile to bylo nie wiem sprawdzalem je wg ksiazki "sam naprawiam" Wymienialem je 50tys km temu. Nie bily do samego konca.

Zapomnialem calkiem o tarczach kupilem tylko klocki i jak rozebralem wszystko stanelo ze wymieniam tarcze.

Napisano

> Mialy dokladnie minimalna grubosc ale ile to bylo nie wiem

> sprawdzalem je wg ksiazki "sam naprawiam"

no to rzeczywiście wynik niezły, masz jak sądzę podobny styl jazdy do mnie - zawsze robię dużo km na hamulcach,

zwróć jednak uwagę że kolega Gradory ma małe tarcze a Ty duże, masy do wyhamowania podobne więc małe tarcze i klocki szybciej lecą, niemniej przebieg 26kkm na oryginalnych klockach wskazuje na mocne katowanie hamulców - na przykład styl jazdy przedstawicieli handlowych - przepraszam za porównanie ale im wytrzymują klocki po 30kkm,

'cywilnym kierowcom' wytrzymują przynajmniej te 60kkm,

brat

Napisano
  • Autor

> sprawdzaj przed wymiana grubosc tarcz jak i powierzchnie czy nie

> jest poorana zlebami.

Miałem kiedyś w polonezie poorane tarcze. Mechanik je wymieniał. Kto dziś jeszcze bawi się w jakieś przetaczanie tarcz? Warsztaty samochodowe nie mają tokarek.

Napisano
  • Autor

> niemniej przebieg 26kkm na oryginalnych klockach wskazuje na

> mocne katowanie hamulców

Jedno ostre hamowanie ściera hamulce jakieś 10 razy mocniej niż delikatne hamowanie.

Spróbuj rozpędzić auto do 200 km/h na niemieckiej grinser006.gif autostradzie i gwałtownie zahamować do zera. Powtórz to kilkanaście, może z kilkadzisiąt razy, robiąc oczywiście przerwy, żeby nie spalić hamulców, a klocki i tarcze masz do wymiany po jednym dniu. winner.gif

Napisano

> Miałem kiedyś w polonezie poorane tarcze. Mechanik je wymieniał. Kto

> dziś jeszcze bawi się w jakieś przetaczanie tarcz? Warsztaty

> samochodowe nie mają tokarek.

Nie napisalem abys je toczyl. napisalem tylko ze jak nie mialy zlebow. I nie byly blisko minimalnej grubosci nie bila Ci kierownica w czasie hamowania to trzeba je bylo zostawic bo BYLY DOBRE.

A czepiam sie tylko dlatego ze uzywasz sformulowania ze slabo hamowaly i ze masz duze doswiadczenie a widac z tego ze jednak nie a to nie wstyd zapytac sie przeciez po to jest forum zlosnik.gif Ja tez nie wszystko wiem wiec nieraz pytam. A klockow to juz zajehalem sporo kompletow wiec to mam doswiadczenie i moge blysnac clown.gif

Napisano

> Miałem kiedyś w polonezie poorane tarcze. Mechanik je wymieniał. Kto

> dziś jeszcze bawi się w jakieś przetaczanie tarcz? Warsztaty

> samochodowe nie mają tokarek.

Jeżeli grubość tarcz jest mniejsza od minimalnej grubości dopuszczalnej to fakt nie ma sensu toczyć, chociaż znam kilka talentów którzy tak robią. Ale jeżeli przy jednych tarczach zmieniasz pierwszy raz klocki i są poorane to po pierwsze sprawdzasz stan zacisków, przetaczasz tarcze i po zamontowaniu obserwujesz czy klocki swobodnie mogą się przesuwać w obejmach, czy czasem gdzieś nie haczą, objawy tych przyczyn to złe hamowanie i (lub) poorane tarcze co później też skutkuje na skuteczność hamowania.

Kiedyś ktoś na AK powiedział:

Najlepiej będziesz zadowolony i pewny z naprawy, jeżeli sam ją zrobisz.

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

> Nie napisalem abys je toczyl. napisalem tylko ze jak nie mialy

> zlebow. I nie byly blisko minimalnej grubosci

Mogły mieć żleby, bo troche czasu jeździłem z tym świergotem. confused.gif Auto dałem, zlecając wymianę klocków. Wzieli auto na halę serwisową. Po jakimś czasie podszedł pan z obsługi i powiedział, że tarcze też trzeba wymienić.

Napisano

> Mogły mieć żleby, bo troche czasu jeździłem z tym świergotem. Auto

> dałem, zlecając wymianę klocków. Wzieli auto na halę serwisową.

> Po jakimś czasie podszedł pan z obsługi i powiedział, że tarcze

> też trzeba wymienić.

Nie jedz tam wiecej, sprawdz sam bedziesz pewien ze trzeba wymienic.

Napisano
  • Autor

> Ale jeżeli przy jednych tarczach

> zmieniasz pierwszy raz klocki i są poorane

W astrze zmieniałem klocki już po raz drugi. W polonezie nie wiem i nie pamiętam szczegółów, bo nie miałam go od nowości i było to kilkanaście lat temu. Wiem, że w tym polonezie klocek był już dość długo skończony, ale tak to bywa, jak samochodem jeżdzi kilka osób, a nikt nie poczuwa się do dbania o auto. 270635636-JUMP2.gif Tarcza była strasznie poorana.

Napisano

> Zapłaciłem dokładnie 988 zł (i jakieś grosze). Czyli 2 razy tyle, ile

> zapałciłeś Ty. Klocki były już wcześniej wymieniane. Pierwsze

> (od nowości) starczyły na około 26 000 km. Teraz przy 52 000 km

> były wymienione klocki i tarcze (klocki starczy więc też na 26

> 000 km).

> Na ile starczą mi bębny i okładziny z tyłu?

Dziwne...moja Astra ma 85tys. km i tkwią tam jeszcze fabryczne klocki,a tarcze tak na oko powinny wytrzymać jeszcze drugie tyle.

Napisano

> Zapłaciłem dokładnie 988 zł (i jakieś grosze). Czyli 2 razy tyle, ile

> zapałciłeś Ty. Klocki były już wcześniej wymieniane. Pierwsze

> (od nowości) starczyły na około 26 000 km. Teraz przy 52 000 km

> były wymienione klocki i tarcze (klocki starczy więc też na 26

> 000 km).

> Na ile starczą mi bębny i okładziny z tyłu?

Co najmniej dziwne.

Może miałeś części jakie iedyś montowali w Oltcicie ?? biglaugh.gif

Napisano

> jeżeli wymieniasz na oryginalne tarcze to jakość jest, praktycznie

> nie można pokrzywić oryginałów, gorzej faktycznie z ceną,

> brat

Zgadzam się co do części-jakość na pewno jest, ale usługi niestety nie zawsze, a jak człowiek musi po mechanikach sprawdzać czy wszystko jest jak powinno to samemu zaczyna dbać o tą jakość i wtedy może być pewien cool.gif

Napisano

> przynajmniej daj zarobić kolegom z AK, napewno Cię nie naciągną

> a zrobią również dobrze jak nie lepiej.

Albo skorzystać z manuala wink.gif : kLIK łącznie z załączonymi materiałami firmy Intercars.

Ppozdroofka

Napisano

> Kwestia stylu jazdy. Rajdowiec vs kapelusz.

mylisz kilera hamulców z rajdowcem wink.gif

brat

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.