Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

przygotowania do długiej trasy...

Featured Replies

Napisano

Witajcie. W listopadzie wybieram się do Anglii. Wstępnie oliczyłem,że zrobię koło 4ooo km. Auto kupiłem w lipcu, najważniejsze rzeczy powymieniałem, niby wszystko jest ok,ale zastanawiam się czy nie zrobić dogłębnego przeglądu?Zakładam opony zimowe, sprawdzam płyny itd. czy coś jeszzce? dzięki za wszelkie porady

Napisano

> Witajcie. W listopadzie wybieram się do Anglii. Wstępnie oliczyłem,że

> zrobię koło 4ooo km. Auto kupiłem w lipcu, najważniejsze rzeczy

> powymieniałem, niby wszystko jest ok,ale zastanawiam się czy nie

> zrobić dogłębnego przeglądu?Zakładam opony zimowe, sprawdzam

> płyny itd. czy coś jeszzce? dzięki za wszelkie porady

zadawałem podobne pytanie nie tak dawno temu i kącickowicze doradzili

link

a w trasie ponad 3kkm zaczęła stukać lewa końcówka drążka kier. - pewnych rzeczy się nie przewidzi,

brat

Napisano

> czy coś jeszzce? dzięki za wszelkie porady

Pewnych rzeczy nie przewidzisz. Proponuję jeszcze dobre assistance, np. niemiecki ADAC, ewentualnie SOS PZMOT.

k.

Napisano

Moje przygotowanie do takiej trasy to:

- kupić prowiant

- auto zatankować

- sprawdzić płyn chłodniczy

- ogólnie obleźć auto wkoło i polukać czy wszystko wisi na miejscu

no i w drogę wink.gif

Jak się człowiek zaczyna czymś martwić i przejmować to na pewno coś wysiądzie, trzeba na lajta, jakoś to będzie zeby.GIF

Napisano

> Moje przygotowanie do takiej trasy to:

> - kupić prowiant

> - auto zatankować

> - sprawdzić płyn chłodniczy

> - ogólnie obleźć auto wkoło i polukać czy wszystko wisi na miejscu

Faktycznie, jak się utrzymuje na co dzień pojazd w dobrej kondycji, to przed wyprawą lepiej za bardzo nie dłubać, żeby przypadkiem nie popsuć wink.gif

Napisano

> Pewnych rzeczy nie przewidzisz. Proponuję jeszcze dobre assistance,

> np. niemiecki ADAC, ewentualnie SOS PZMOT.

> k.

Ja też proponuję ubezpieczenie.

Jechałem w tym roku "tylko" na mazury, a po drodze siadło ładowanie - w sumie to nie wiadomo było dlaczego, przygasł zegarek, wycieraczki trochę wolniej zaczęły pracować. Stało się to zaraz za Szczytnem, dojechaliśmy do Warszawy do kolegi, żeby sprawdzić ładowanie - okazało się że jest, tylko słabe, trochę ponad 13 Voltów. Alternator tydzień wcześniej był naprawiany, regenerowane łożyska, założony nowy stojan, ja parę miesięcy wcześniej zmieniałem regulator napięcia - wszystko powinno być ok, a jednak. Okazało się, że słaba masa była w jednym miejscu (auto stało tydzień, a jak jechalsmy na wakacje, przejeżdżaliśmy przez wielką ulewę) i jedno złącze zaśniedziało. Dojechaliśmy do Krakowa, ale strachu najadłem się niemało - bo co robić, jak auto by stanęło gdzieś w kieleckich lasach nocą??

Inna sprawa - kumpel jechał nową (2003) Laguną do Anglii. Przy okazji wizyty w Polsce wszystko ponaprawiał, zdiagnozował. Jak wracali wywaliło mu turbinę w Niemczech. Na Hotel, holowanie, dowóz stracił coś koło 3 tys zł. Nie liczac już naprawy, ale tego assistance pewnie nie obejmuje. Oczywiście miał assistance, ale obowiązujący tylko na wyspach. Koszt na Europę to jakoś mniej niż 100 funtów. Teraz pluje sobie w brodę (a Lagunę pogonił po tygodniu)

Napisano

Przy okazji assistance - czytaj uważnie warunki, w szczególności limity kwot na poszczególne usługi. Jeżeli jest np. holowanie z limitem 50 Euro, to wiesz, co na zachodzie/południu Europy za tyle można zrobić? wink.gif Większość takich ubezpieczeń oferowanych przez firmy ubezpieczeniowe jest niewiele warta.

Napisano

> Przy okazji assistance - czytaj uważnie warunki, w szczególności

> limity kwot na poszczególne usługi. Jeżeli jest np. holowanie z

> limitem 50 Euro, to wiesz, co na zachodzie/południu Europy za

> tyle można zrobić? Większość takich ubezpieczeń oferowanych

> przez firmy ubezpieczeniowe jest niewiele warta.

ok.gif dzięki za radę, na razie nie wybieram się nigdzie dalej. A kiedyś tam mieliśmy assistance w warcie i w Polsce zadziałałobardzo sprawnie (holowanie). Nic nie trzeba było dopłacać, szybki kontakt, szybko laweta. To by było tyle zalet warty, innych się nie doszukałem wrrr.gif

Napisano

Ja mam za sobą kilka tras po ok 2tkm w jedną stronę full załadowany. CO biorę hmmm....

Koło zapasowowe trójkąty kamizelki.

MŁOTEK i PRZECIANK-to nie żart.

Wentle

Żarówki

świece i klucz

linkę do holowania

sprawny podnośnik

bankę na paliwo

kable elektryczne

woże zapasowy pasek altka

skarpety na zmianę i majtki

koc

podstawowe narzędzia typu klucze i śrubokręty opaski zaciskowe kawałek węża gumowego, nóż itp

Póki co najwięcej razy przydał mi się młotek;) Jeszcze jak na tirach śmigałem. A i do tego zielona karta. Co więcej to nie pamietam.

Napisano

> Koło zapasowowe trójkąty kamizelki.

Ok, kamizelki są teraz wymagane w wielu krajach.

> Żarówki

Od paru lat zawsze przepala mi się żarówka w reflektorze w czasie takiej długiej wyprawy wakacyjnej.

> bankę na paliwo

Na zachodzie i południu Europy nie widzę takiej potrzeby.

> A i do tego zielona karta.

To tylko w Bośni i Hercegowinie, Serbii i jeszcze paru miejscach jest teraz potrzebne.

Napisano

> A i do tego zielona karta.

> To tylko w Bośni i Hercegowinie, Serbii i jeszcze paru miejscach jest

> teraz potrzebne.

no i ewentualnie jak ktoś jeździ na "saksy" na Ukrainę

Napisano

> Ja mam za sobą kilka tras po ok 2tkm w jedną stronę full załadowany.

> CO biorę hmmm....

[...]

O to to, zwłaszcza ten kawałek przewodu gumowego i opaski. A do tego wszystkiego dodałbym jeszcze kawałek drutu/ linki - niezastąpiony jak urwie się np. tłumik, pęknie linka gazu/sprzęgła i innych rzeczach, o których teraz nie wiem. Mi się przydało do naprawy urwanego tłumika. I jeszcze parę tyrtyrek - zmontowałem tymczasowo zawleczkę w przegubie krzyżakowym mechanizmu wybierania biegów - pękła ta aluminiowa przetyczka - nie wiadomo dlaczego, ścieło ją. Biegi chodziły normalnie niewiem.gif. Tak, że pewnych rzeczy nie da ray przewidzieć.

Napisano

> Faktycznie, jak się utrzymuje na co dzień pojazd w dobrej kondycji,

> to przed wyprawą lepiej za bardzo nie dłubać, żeby przypadkiem

> nie popsuć

Ot właśnie tak.

Napisano

> Ot właśnie tak.

Ja też popieram-lepiej przed wyjazdem nie dłubać...

A co do awarii to odkręciły mi się raz obydwa przeguby, nie wiem jak to się stało:/ W kazdym razie to było jakies 100km od domu to juz dojechałem.

Aha co do zielonej karty-piszę o tym dlatego, że nie każdy ubezpieczyciel ma OC przetłumaczone na angielski. Ja dla świętego spokoju na Norwegię i szwecje biorę ZK.

Bańka na paliwo....

Ten temat przemilczę-chyba że ktoś jest taki pewny siebie-zawsze można można wziąć 5 litrów z płynem do spryskiwaczy bo na zachodzie to nie są tanie rzeczy dla przykładu w norwegii 4 litry kosztują 50zł:/

Piszę o podstawowych sprawach które niby zawsze są, a jak przychodzi co do czego to nagle się okazuje że nie ma powietrza w kole zapasowym...

Ja wolę zabrać pół warsztatu ze sobą niż później się stresować..

Napisano

> Piszę o podstawowych sprawach które niby zawsze są, a jak przychodzi

> co do czego to nagle się okazuje że nie ma powietrza w kole

> zapasowym...

W takim razie dopiszmy jeszcze do listy rzeczy do zrobienia skontrolowanie koła zapasowego - za często się do niego nie zagląda.

Napisano

> W takim razie dopiszmy jeszcze do listy rzeczy do zrobienia

> skontrolowanie koła zapasowego - za często się do niego nie

> zagląda.

co ciekawe w czynnościach każdego przeglądu okresowego w ASO jest kontrola stanu koła zapasowego i ciśnienia w nim,

brat

Napisano

> co ciekawe w czynnościach każdego przeglądu okresowego w ASO jest

> kontrola stanu koła zapasowego i ciśnienia w nim,

Ja im nie ufam. Raz w ASO napompowali mi prawe przednie koło do 3Atm. Pozostałe normalnie.

Napisano

> Ja im nie ufam. Raz w ASO napompowali mi prawe przednie koło do 3Atm.

> Pozostałe normalnie.

ale ja nie mówię o _kompetencjach_ tylko o tym, że wchodzi to w zakres przeglądu, zatem przyjmując ASO w których nie zatrudnia się młodzików po szkole byle im płacić 1kzł pensji, tylko wykwalifikowanych ludzi po szkoleniach w GMPL, itd itd to taka kontrola, jak również np smarowanie ograniczników drzwi, kontrola oświetlenia i wszystkie czynności na karcie przeglądu jest zrobione podczas przeglądu okresowego,

jest taka zasada że następną osobą która będzie sprawdzać samochód jest _klient_, dlatego czasem można się śmiać z rożnych filozofii korporacji i czasem debilizmów wymyślanych przez nich ale są rzeczy które ktoś rzeczywiście rozsądny przemyślał i wprowadził w życie,

brat

Napisano

> ale ja nie mówię o _kompetencjach_ tylko o tym, że wchodzi to w

> zakres przeglądu, zatem przyjmując ASO w których nie zatrudnia

> się młodzików po szkole byle im płacić 1kzł pensji, tylko

> wykwalifikowanych ludzi po szkoleniach w GMPL, itd itd

Znasz chociaż jedno takie ASO? Pytam całkiem poważnie.

k.

Napisano

> Znasz chociaż jedno takie ASO? Pytam całkiem poważnie.

trochę straciłem kontakty ale tak, jedno ASO Hondy i min dwa ASO Opla,

brat

Napisano

> trochę straciłem kontakty ale tak, jedno ASO Hondy i min dwa ASO

> Opla,

Ktore? zeby.GIF Jakos mam stracha jechac w grudniu na przeglad zeby.GIF

Napisano

> Ktore? Jakos mam stracha jechac w grudniu na przeglad

Honda to Krężel&Krężel,

a Opel to chociażby Marimex, jeżeli pracownik coś tam nie 'nacuduje' to ludzie pracują tam lata, nie wiem jak jest teraz w Euromarkecie bo straciłem kontakt ale parę lat temu pracowało tam kilka rozsądnych osób [choć oni jednak zawsze bardziej stawiali na klientów instytucjonalnych niż na indywidualnych], jeżeli chodzi o Opel Inter-Auto to wiem że mają dobrego szefa serwisu [przez kilka lat wygrywał konkursy GMPL] i jednego elektryka, /właściciel starał się ściągnąć dobrych ludzi kiedy otwierał firmę /reszty nie znam,

brat

Napisano

> Witajcie. W listopadzie wybieram się do Anglii. Wstępnie oliczyłem,że

> zrobię koło 4ooo km.

4000km to wg Ciebie dluga trasa? wink.gif

posprawdzaj podstawowe rzeczy, cisniene w kolach (w zapasowym tez), stan plynow i w droge. jak ma sie cos zepsuc to sie zepsuje. nie martw sie za bardzo i jedz ostroznie smile.gif

Napisano

> 4000km to wg Ciebie dluga trasa?

No właśnie, co to jest. Dla malucha to byłby wyczyn, chociaż i też potrafił bez awarii, ale dla asterki to chleb powszedni.

Napisano

> No właśnie, co to jest. Dla malucha to byłby wyczyn, chociaż i też

> potrafił bez awarii, ale dla asterki to chleb powszedni.

Wiesz, dla mnie to 1/4 rocznego przebiegu. Biorąc pod uwagę, że co 2 - 3 miesiące coś z Astrą robię, nie jest to wcale tak mało i statystycznie podczas takiej trasy powinno mi się coś przydarzyć.

Napisano

> Witajcie. W listopadzie wybieram się do Anglii. Wstępnie oliczyłem,że

> zrobię koło 4ooo km. Auto kupiłem w lipcu, najważniejsze rzeczy

> powymieniałem, niby wszystko jest ok,ale zastanawiam się czy nie

> zrobić dogłębnego przeglądu?Zakładam opony zimowe, sprawdzam

> płyny itd. czy coś jeszzce? dzięki za wszelkie porady

Jeśli samochód jest na bieżąco naprawiany, to kupować jakiś assisance (np. w Link4 można kupić na 2 tygodnie) i jechać.

W te wakacje pojechałem moją 17-letnią asterką do Chorwacji, w sumie zrobiłem jakieś 3500-4000 km. Niestety ze względu na wiek auta, assistance nie chcieli mi sprzedać biglaugh.gif więc trochę miałem duszę na ramieniu. Ale dojechałem i wróciłem bez problemów, tylko żarówkę w reflektorze zmieniałem na Węgrzech.

I ciekawostka - na pasie awaryjnym na autostradach widziałem wiele zepsutych aut, wszystkie to nówki sztuki, tak na oko nie starsze niż 5 lat biglaugh.gif Najbardziej zawodna jest chyba elektronika.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.