Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czym sprawdzić samemu szczelność? śmierdzi gazem

Featured Replies

Napisano

Śmierdzi gazem po wymianie filtrów u gazownika.

Da się to wyczuć tylko w czasie kiedy szczęknie już zawór przy butli, ale jeszcze nie przełączyło się zasilanie silnika na gaz.

Byłem z reklamacją u gazownika, popsikał sprayem ale nic nie znalazł, mówi ze to niemozliwe, wszystko szczelne, ale teraz dochodzę, że sprawdzał w zupełnie innych warunkach.

Czy moze tak być, że jezeli wtryski jeszcze nie pracują to ciśnienie jest pomiędzy parownikiem a wtryskami wyższe i coś tam uchodzi, a jak gaz zasila silnik, to ciśnienie spada i przestaje się ulatniać?

Korzystajac z wolnego dnia mógłbym jeszcze sam sprawdzić, dokładnie wtedy kiedy trzeba ale nie wiem czym. Jakiś mydlany roztwór? Czy może nada sie jakiś gotowy środek do mycia CIF czy inny diabeł?

Będę wdzięczny za komentarze.

Napisano

Tradycyjnie pędzel do golenia i woda z Ludwikiem XVI.

Napisano

Do sprawdzenia może służyć zwykły ludwik - wlej trochę do butelki, dolej trochę wody, zamerdaj pożądnie i dostaniesz fajną gęstą pianę. Im bardziej "sucha", tym lepsza bo nie będzie ściekać z badanego obszaru. Jak nałożysz na połączenie to od razu wyczaisz rosnące bąble.

Napisano

Ja miałem tak przy 4 gen. ze smierdziało gazem przez chwile po przełaczeniu na gaz - przy pierwszym przełaczeniu po rozgrzaniu. Próby szczelności na gorącym silniku nie dawały nic, wszedzie było szczelnie. Doszedłem do wniosku, że na nie rozgrzanym jeszcze jakas czesc gazu przechodzaca przez reduktor moze byc plynna, rozpreza się za reduktorem podnoszac chwilowe cisnienie. Obwąchałem na nie pracującym silniku, dosłownie nosem, układ i stwierdziłejm, ze zapach gazu najbardziej czuć przy trójniku przed listwami (mam dwie listwy). Wyjąłem trójnik, doszlifowałem nierownosci na nim, wynikające z niedoskonałosci formy odlewniczej. Poskręcałem dokładnie i problem zniknął.

Napisano

A ja mam tak ,ze czuje stojac na swiatla naprzyklad frown.gif

W serwisie opryskali ja tez pryskalem ale nic frown.gif

Napisano

Do sprawdzenia szczelności nie uzywaj wynalazków opisanych powyżej (pianek do golenia, mydeł w płynie, szamponów, płynów no naczyń itp.) - powoduja korozję elementów, na których pozostaną. Uzyj specjalnego sprayu do tych celów, mozna kupić na allegro, on nie generuje korozji, po zaschnięciu po czasie wykrusza się i elementu pozostają czyste i suche. Pozdr.

Napisano

> Do sprawdzenia szczelności nie uzywaj wynalazków opisanych powyżej

> (pianek do golenia, mydeł w płynie, szamponów, płynów no naczyń

> itp.) - powoduja korozję elementów, na których pozostaną.

Korodują miedziane rurki czy aluminiowe korpusy?? Sorry, ale pod maską mam jedną wielką powódź przy przejeżdżaniu przez kałuże, alternator rozbryzguje wszystko dookoła po silniku i jakoś nie zauważyłem, żeby mi cokolwiek z instalacji korodowało. I miedź?? Po jednorazowym przetarciu pianą z Ludwika?? Trochę realniej kolego spójrz na to, co się dzieje pod maską.

Napisano

> Trochę realniej

> kolego spójrz na to, co się dzieje pod maską.

Ja radzę z własnego doświadczenia po sprawdzaniu mydłem w płynie, polane miejsca na rurkach po pewnym czasie zrobiły mi się zielone i to mocno, a na korpusach pokryły się białym nalotem. Mydło to nie deszczówka z kałuży, łyknij trochę teorii, potem nieco praktryki i zrozumiesz co co mi chodzi. Po to wymyślono specjalne środki do sprawdzania szczelności, aby nie szkodzić instalacji. Przymusu w ich stosowaniu nie ma, tylko żeby potem nie było postów: "śmierdzi gazem" lub "dużo pali na gazie" i "gaz to zło".

Pozdr.

Napisano

Z własnego doświadczenia: woda + ludwik + butelka po płynie do szyb z atomizerem = doskonałe rozwiązanie. Przy tym tanie i ogólnodostępne. Ja już w 3 samochodzie tak sprawdzam szczelność i nigdy nadmiernych efektów korozji elementów gazowych nie zauważyłem. Pozdr

Napisano
  • Autor

> Z własnego doświadczenia: woda + ludwik + butelka po płynie do szyb z

> atomizerem = doskonałe rozwiązanie. Przy tym tanie i

> ogólnodostępne. Ja już w 3 samochodzie tak sprawdzam szczelność

> i nigdy nadmiernych efektów korozji elementów gazowych nie

> zauważyłem. Pozdr

Wszystko jasne, w końcu zawsze można ( i trzeba) wytrzeć.

Akurat w miejscach, które podejrzewam miedzi nie ma, gaz między parownikiem a wtryskami idzie w gumie więc korozji nie przewiduję. Najlepiej by się chyba trzymała pianka do golenia ale nie wiem wink.gifhehe.gif

Pewnie nikt nie próbował - będę prekursorem.

Napisano

Ja używałem nierozcieńczonego mydła w płynie, bo żadem rzadki środek nie wykryje niewielkich wycieków gazu, bo jest za rzadki i generuje pianę z bąbelkami pomimo braku wycieków. A jak wycieki ciekłego LPG są duże, to owszem, wykryje, ale do tego nie potrzeba płynu - wystarczy dotknąć podejrzane miejsca palcem - jest zimne, wręcz lodowate, czasem gołym okiem widać szron. Więc jeśli metodą mydełkową ktoś sprawdzał i nie znalazł, to nie znaczy, że wycieku nie ma.

Specjalny płyn do sprawdzania szczelności to nie żadna pianka tylko mleczko o odpowiedniej konsystencji dokładnie penetrujące szczeliny, samorozprowadzające się po powierzchni i nie zawierające piany, po psiknięciu wygląda jak rozrzedzony wikol. Po zapodaniu trzeba czekać, przy niewielkich nieszczelnościach czasem pierwszy bąbelek pojawi się po kilku- kilkunastu sekundach - to jest naprawde dokładne narzędzie, nawet wykrywacz elektroniczny nie wykryje takich mikrowycieków.

Wierzcie mi, że wydanie kilkunastu złotych na kilka lat to nie jest duzy koszt, a narzędzie jest pewne, a przecież o to tu chodzi: o bezpieczeństwo, potem o oszczędność. Pianką i mydełkiem to można dziury w dętce rowerowej szukać, a nie gazu, który wycieka bardzo powoli i potrafi przez kilka dni w garażu stworzyć poważne zagrożenie. Trochę profesjonalizmu i rozwagi, koledzy. Już z tej oszczędności to niedługo do smarowania uszczelek drzwi będą tłuszczu z patelni po kotletach używać, żeby tylko było taniej! hehe.gif

Pozdr.

Napisano
  • Autor

Wywnętrzasz się, wywnętrzasz, a tak naprawdę prawisz komunały.

Dzięki, ale sio z mojego wątku zlosnik.gif

Napisano

> Korzystajac z wolnego dnia mógłbym jeszcze sam sprawdzić, dokładnie

> wtedy kiedy trzeba ale nie wiem czym. Jakiś mydlany roztwór? Czy

> może nada sie jakiś gotowy środek do mycia CIF czy inny diabeł?

> Będę wdzięczny za komentarze.

> Wywnętrzasz się, wywnętrzasz, a tak naprawdę prawisz komunały.

> Dzięki, ale sio z mojego wątku

claps.gif Ot, taka wdzięczność za komentarze, mam nadzieję, że ktoś inny skorzysta... A dla Ciebie to jest inny, darmowy i dostępny środek do wykorzystania, byłbyś superprekursorem, ale regulamin tego forum mi zabrania podania jego nazwy, więc, niestety, trzeba wykosztowac się na mydełko... Miłego dnia.

Bez odbioru.

Napisano
  • Autor

> Ot, taka wdzięczność za komentarze,

Byłem Ci wdzięczny przez pierwsze 2 posty. Starczy.

Potem postanowiłes zmienić wątek w festiwal przestróg dla przedszkolaków. Niech korzystają. Proszę bardzo

Doceniam Twoje zaangażowanie

Quote:

Wierzcie mi, że wydanie kilkunastu złotych na kilka lat to nie jest duzy koszt, a narzędzie jest pewne, a przecież o to tu chodzi: o bezpieczeństwo, potem o oszczędność


ale przypominasz mi kogoś.

Też fachowca.

Byłem u niego!

Miał środek w aerozolu!

Psikał gdzie sie dało!

I patrz. Dalej śmierdzi gazem.

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

Winien jestem zakończenie tematu, bo na razie zostałem rozgadanym mądralą, co pyta, bo niby chce coś naprawiać, a potem jeździ z uciekającym gazem wink.gif

Nieszczelnośc była na obejmie przewodu doprowadzajacego gaz do listwy wtryskowej (tak jak podejrzewałem, napisałem to w pierwszym poście)

Przy okazji wizyty u gazownika poprosiłem o sprawdzenie, naprowadzając gdzie moim zdaniem trzeba szukac i kiedy, oraz co sprawdzono wczesniej. Znalazł ulot od razu, jemu użycia spraju nie odradzałem ani nie sugerowałem mydełka hehe.gif

Wnioski były prawidłowe, gaz na postoju ani na zimnym silniku nie uciekał - bo po drodze są aż dwa zamknięte elektrozawory, ale w czasie jazdy tak, choć po przełączeniu na gaz ulot zmniejszał się znacznie - ciśnienie w tym miejscu rosło tylko do chwili zapracowania wtryskiwaczy.

Dziękuję za sugestie i radze zwrócić uwagę:

- jak ktoś czuje gaz tylko od momentu kiedy centralka sygnalizuje gotowośc do przełączenia i bezpośrednio po, to trzeba szukać między reduktorem a wtryskami.

Napisano

> Ot, taka wdzięczność za komentarze, mam nadzieję, że ktoś inny

> skorzysta...

nie wytlumaczysz mu. niech mu zatem smierdzi. kupi sobie choinke zapachowa i sie po czasie przyzwyczai. moze nawet pozniej bedzie mowil, ze jak nie smierdzi to cos jest zle. bo u niego zawsze smierdzialo.

przykre, ze u nas wszyscy sie na wszystkim znaja.

Napisano

> ... - jak ktoś czuje gaz tylko od momentu kiedy centralka sygnalizuje gotowośc do przełączenia i bezpośrednio po, to trzeba szukać między reduktorem a wtryskami.

Cenna uwaga na przyszłość!

Miałem dokładnie tak samo - obejma nie trzymała ...

Śmierdziało podczas zatrzymania na postoju na światłach, ale tylko na początku po uruchomieniu auta.

Napisano
  • Autor

> nie wytlumaczysz mu. niech mu zatem smierdzi. kupi sobie choinke

> zapachowa i sie po czasie przyzwyczai. moze nawet pozniej bedzie

> mowil, ze jak nie smierdzi to cos jest zle. bo u niego zawsze

> smierdzialo.

> przykre, ze u nas wszyscy sie na wszystkim znaja.

Kolego, jesteś śmieszny z tym swoim komentarzem.

Życzę sukcesów w polityce. Tam występuje często ten poziom wypowiedzi.

Napisano

> Kolego, jesteś śmieszny z tym swoim komentarzem.

a dziekuje. smialem sie jak go pisalem bo uparty jestes wink.gif

pytales czym wykrywac to Ci grzecznie napisano czym powinno sie wykrywac nieszczelnosci gazu.

mozesz uzyc metody chalupniczej - woda z mydlem ale tak sie nie robi z powodow, ktore zostaly juz wymienione. nie chcesz korzystac z czyjejs rady to nie korzystaj ale nie mow, ze prawi komunaly.

a Twoje "sio z mojego watku" to przepraszam jakie jest?

Napisano
  • Autor

> a Twoje "sio z mojego watku" to przepraszam jakie jest?

Śmieszne, bo takie miało być.

Twój pogardliwy ton nie ma żadnego uzasadnienia, więc zachowaj go dla siebie razem z wnioskami, które wyciągnąłeś i opiniami. Moderatorem nie jesteś jeszcze, na szczęscie.

Napisano

> Śmieszne, bo takie miało być.

> Twój pogardliwy ton nie ma żadnego uzasadnienia, więc zachowaj go

> dla siebie razem z wnioskami, które wyciągnąłeś i opiniami.

> Moderatorem nie jesteś jeszcze, na szczęscie.

chlopie zrelaksuj sie piwo.gif. nikt nie chce dla Ciebie zle.

jesli moj ton byl dla Ciebie pogardliwy to przyjmij te 526.gif

Napisano

Chłopie, masz dostęp do internetu, to poszukaj. Wejdź na stronę intercarsu, tam masz takie gadżety do kupienia. Zapewne w Twoim mieście jest ta hurtownia, więc przy okazji zajedź i kup sobie za 16 zł wykrywacz nieszczelności gazu. Starczy Ci na kilka lat. Na allegro nawet nie opłaca się wchodzić, bo sama wysyłka wyjdzie tyle samo.

Dodam tylko, że sprawdzanie na mydło, ludwik i inne domowe specyfiki nie pokaże tak małych nieszczelności jak specjalny preparat w spraju.

Napisano

Sprawdzenie nieszczelności jakąkolwiek pianą to tzw.druciarstwo. "Fachowca" nawet ze "specjalnym" sprayem radzę omijać.

Akuratnie zajmuję się dorywczo kontrolą szczelności instalacji gazowych w mieszkaniach.

Do takiej kontroli używa się specjalnych przenośnych detektorów np.LOK które wykrywają stężenia gazów palnych dużo wcześniej niż "nos". Zwłaszcza, że w przypadku akurat ziemnego gazu jest on specjalnie nawaniany i normalnie bezzapachowy.

Jeżeli chcesz to zrobić precyzyjnie to proponuję podjechać do dobrej stacji kontroli pojazdów - oni teraz muszą dysponować takim detektorem i powinni ci sprawdzić połączenia instalacji gazowej.

Napisano
  • Autor

> Jeżeli chcesz to zrobić precyzyjnie to proponuję podjechać do dobrej

> stacji kontroli pojazdów - oni teraz muszą dysponować takim

> detektorem i powinni ci sprawdzić połączenia instalacji gazowej.

Na poczatek dygresja

Wszyscy ostatnio piszą, jakbym jeździł ze smierdzącym (nawet jak czuć tylko czasem) gazem pare miesiecy.

To po prostu niemożliwe! Samobójcą nie jestem nawet jak ryzyko małe...

Fakt, że od pierwszej nieskutecznej wizyty z reklamacją u gaziarza minęło trochę czasu, zanim usunąłem usterkę, ale był to niecały miesiac, gdzie musiałem sie przekonać, ze stając na skrzyżowaniu (trzeba zgrać z przelączeniem na gaz, bo inaczej nie śmierdziało ) nie wciągam w nozdrza gazu śmierdzącego z otaczających mie złomów których pełno dookoła.

A potem wykorzystałem pierwsża okazję, zeby pojechac do ludzi, którzy zmieniają mi filtry, żeby sie wykazali, zakładając, że im lekko pomogę i nie odjade bez pewnosci, że mam szczelną instalkę.

W międzyczasie miałem dwa przeglądy ! rejestracyjny i kilometrowy w ASO.

Sygnalizowałem, że może trzeba sprawdzić instalkę na szczelność, w końcu za to więcej płacę zlosnik.gif Założę sie, że żadne testy nie były robione!

Wracając do wątku - próbowałem się raczej przygotować na wszelki wypadek, pisząc to pytanie, bo z braku czasu i jeszcze w mróz hehe.gif zanim podniose klapę samochodu to motywacja musi być baaardzo duża. Wolę wydac te dychę czy dwie.

Ale godziny pracy nie bardzo dają szansę na jezdżenie do warsztatów, więc jezeli coś jest proste trzeba sobie dac szansę, a nuż przyspieszy się diagnozę a nawet usunie usterkę.

Co do czujników elektronicznych - pytałem o nie u dwóch gazowników, usłyszałem, że oni im nie wierzą.

Jak sie to ma do rzeczywistości - nie wiem. Myslę, że przy instalacjach w domu wyglada to identycznie jak u mnie w aucie. Jeden szukał po wymianie licznika i nic nie znalazł, drugi chwilę poszukał (kontrola ze spółdzielni) i znalazł tyle , że mi oczy wyszły na wierzch i zacząłem dzwonić za tymi od licznika jaką fuszerke odstawili.

Na zdrowy rozum jest tak:

- jak ktoś korzysta z piany/spraju rzetelnie, zawsze zobaczy bańki

- jak ktoś prześliznie sie czujnikiem po instalacji, to moze ulotu nie stwierdzić bo ten ma bezwładność.

Napisano
  • Autor

> Dodam tylko, że sprawdzanie na mydło, ludwik i inne domowe specyfiki

> nie pokaże tak małych nieszczelności jak specjalny preparat w

> spraju.

Pewnie masz rację ok.gif, natomiast pozwolisz, ze w spraj zainwestuję jak urosnę do rangi lokalnego fachowca do diagnozowania i uszczelniania instalek. wink.gif

Jednak nie jest to mój cel na najbliższy okres czasu więc na razie nie jest mi to już do niczego potrzebne - w normalnych warunkach na pewno nie będe się tym babrał a na drugi raz wiem, czego i kiedy ten co sprawdza ma szukac.

Jak nastepny raz będzie filtr wymieniał ten sam gosc, bedzie musiał profilaktycznie sprawdzić po robocie, bo tak to powinno wyglądać, jezeli raz coś nie wyszło.

I ze strony użytkowników wystarczy moim zdaniem takie konsekwentne podejście.

Zasługa forum, że tak konsekwentnie promuje się podejście profesjonalne, na pewno nalezy się Wam chociaz taka nagroda

20.GIF20.GIF20.GIF

Napisano
  • Autor

> chlopie zrelaksuj sie . nikt nie chce dla Ciebie zle.

> jesli moj ton byl dla Ciebie pogardliwy to przyjmij te

OK relaks jest ful, nie ma o czym mówic 20.GIF

Napisano

> Wracając do wątku - próbowałem się raczej przygotować na wszelki

> wypadek, pisząc to pytanie, bo z braku czasu i jeszcze w mróz

> zanim podniose klapę samochodu to motywacja musi być baaardzo

> duża. Wolę wydac te dychę czy dwie.

> Co do czujników elektronicznych - pytałem o nie u dwóch gazowników,

> usłyszałem, że oni im nie wierzą.

Ot i nasi "fachowcy"

> Jak sie to ma do rzeczywistości - nie wiem. Myslę, że przy

> instalacjach w domu wyglada to identycznie jak u mnie w aucie.

> Jeden szukał po wymianie licznika i nic nie znalazł, drugi

> chwilę poszukał (kontrola ze spółdzielni) i znalazł tyle , że mi

> oczy wyszły na wierzch

Po pierwsze wiarygodna kontrola jest czujnikiem z ważną legalizacją (co 12m-cy)

Po drugie są dwa rodzaje czujnika

- ze stałym progiem wykrywania np.LOK

- z płynną regulacją progu zadziałania np.tzw "bakarak"

Za pomocą "bakaraka" jestem w stanie wykazać przeciek na zdrowej instalacji przy maksymalnej czułości i z tego korzystają "fachowcy" od naciągania

> Na zdrowy rozum jest tak:

> - jak ktoś korzysta z piany/spraju rzetelnie, zawsze zobaczy bańki

Przy minimalnym przecieku nic nie zobaczysz zwłaszcza że ciśnienie gazu jest minimalne -to nie dętka- pękniętą rurę gazową niskiego ciśnienia możesz zatkać palcem i będzie trzymać

> - jak ktoś prześliznie sie czujnikiem po instalacji, to moze ulotu

> nie stwierdzić bo ten ma bezwładność.

Ma rzędu 1sek więc jak widzisz że ktoś odprawia 5sekundowe egzorcyzmy machając czujnikiem jak różdżką to pozbądź się go albo poproś o legitymację z uprawnieniami E pozwala na kontrolę pod nadzorem kogoś kto ma uprawnienia dozorowe D

W ciągu zeszłego roku byłem w wawie na dwóch przeglądach z autami i zawsze wyciągano LOK-a lub podobny o stałym progu zadziałania (tylko pstryczek do włączenia i wyłączenia) i zawsze rzetelnie sprawdzano mi wszystkie widoczne połączenia. Śrubunki przy filtrze,wlocie do parownika, łączenie przewodów, zawory przy zbiorniku.

Chciałbym jeszcze dodać że spalony propan-butan - zwłaszcza w autach też "śmierdzi gazem", co doskonale czuć jak zatrzymamy się na światłach a wiatr zawiewa spaliny od tyłu.

Jeżeli Twoja wola - baw się z pianką i sprayem, ale jak nic nie znajdziesz to jedź do kogoś kto ma czujnik z aktualną legalizacją.

Jeżeli to nic nie da to jedź na kontrolę układu wydechowego - może po prostu gdzieś spaliny z wydechu dostają się do kabiny.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.