Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprawa kabli rozruchowych

Featured Replies

Napisano

nie wiem czy w dobrym kąciku zamieszczam.... - nie ważne, najwyżej ban, albo przeniesienie...

Przejdźmy do sprawy.

wszyscy odczuwamy skutki mrozów jeżdżąc do pracy/szkoły...

Zapewne zdarzało się, że aku się zbuntował i akurat nie mamy prostownika albo czasu żeby naładować rozładowany akumulator. Często zapewne w takiej sytuacji korzystamy z ... kabli rozruchowych. I teraz pojawia się seria pytań:

Jak prawidłowo podłączyć? (jedni twierdzą, że + z + i minus na masę a inni, że - pod minus aku)

Czy podaczas podłączania powinien chodzić silnik?

Co robić, żeby nie doprowadzić do eksplozji...?

W jakiej kolejności odłączać/podłączać?

Pytam, bo każdy mówi co innego! Można zdurnieć kompletnie...

Ostatnio sąsiadowi pomagałem odpalić z kabli to mój silnik chodził, podłączyłem plus z plusem a potem minus - minus

Czy storzyłem jakieś niebezpieczeństwo?

Do napisanie wątku natchnął mnie artykuł: na interii.

Napisano

spinasz bieguny wg ich oznaczenia i w 'dawcy' prądu silnik powinien chodzić, a nawet lepiej jest podnieść obroty, by alternator zaczął ładować

jeśli masz padnięty akuś, to kiedy podłączysz do niego dobry, to tamten go 'wyssie' i nic z tego nie będzie

ten artykuł pisał jakiś teoretyk niemający samochodu 270751858-jezyk.gif

Napisano

Było o tym nie dawno na motodyskusji lub na motokaciku, nie pamiętam już dokładnie.

Napisano
  • Autor

> Było o tym nie dawno na motodyskusji lub na motokaciku, nie pamiętam

> już dokładnie.

jakoś tam rzadko zaglądam, zwłasza przez ostatni tydzień blush.gif

Napisano

> spinasz bieguny wg ich oznaczenia i w 'dawcy' prądu silnik powinien

> chodzić, a nawet lepiej jest podnieść obroty, by alternator

> zaczął ładować

> jeśli masz padnięty akuś, to kiedy podłączysz do niego dobry, to

> tamten go 'wyssie' i nic z tego nie będzie

> ten artykuł pisał jakiś teoretyk niemający samochodu

Dobrze kolega prawi!

Nie wiem tylko dlaczego u mnie ostatnio to się nie sprawdziło spineyes.gif

Po podłączeniu do drugiego auta kablami UNO i tak nie chciał odpalić. Rozrusznik ledwo się kręcił. Może to kwestia kabli (miałem chyba najtańsze ze sklepu osiedlowego spineyes.gif)

Pomogło holowanie palacz.gif

Jak dla mnie - najlepszy sposób na odpalenie fury, która nie bardzo chce współpracować.

Napisano

[...]

> Ostatnio sąsiadowi pomagałem odpalić z kabli to mój silnik chodził,

> podłączyłem plus z plusem a potem minus - minus

> Czy storzyłem jakieś niebezpieczeństwo?

Nie, ok.gif

> Do napisanie wątku natchnął mnie artykuł: na interii.

Dobrze jest napisane, może z tym podpinaniem - do głowicy gość przesadził, ale reszta jest ok. Rzeczywiście najbardziej niebezpieczne jest ladowanie zamarznietego aku, ale przy dobrze naładowanym aku w naszej szerokości geograficznej zmarznięcie aku to rzecz prawie niemozliwa.

Sama temp. zamarzania zalezna jest od gestosci elektrolitu, a gęstość od stopnia naładowania

Stopień naładowania w % 100% 70% 50% 20% 0%

Gęstość elektrolitu G/cm3 1,26-1,24 1,24-1,22 1,21-1,19 1,15-1,13 1,13-1,11

a tu rys zależności temp krzepnięcia od gęstości

283371169-akum.jpg

post-74814-14352506305077_thumb.jpg

Napisano

to źle podłączyłeś kable skoro nie było różnicy -gdzieś któryś nie stykał dobrze. 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Rozrusznik ledwo się kręcił. Może to kwestia kabli

a może kwestia zanieczyszczenia klem, do których podpiąłeś kable

'krokodylki' mają stosunkowo małą powierzchnię styku z klemami i kiedy są zabrudzone, to podpięcie może nie dać rezultatu

dlatego bieguny akumulatora są tak spasowane z klemami, by zminimalizować straty prądu na ich powierzchni styku

Napisano

> nie wiem czy w dobrym kąciku zamieszczam.... - nie ważne, najwyżej

> ban, albo przeniesienie...

> Przejdźmy do sprawy.

> wszyscy odczuwamy skutki mrozów jeżdżąc do pracy/szkoły...

> Zapewne zdarzało się, że aku się zbuntował i akurat nie mamy

> prostownika albo czasu żeby naładować rozładowany akumulator.

> Często zapewne w takiej sytuacji korzystamy z ... kabli

> rozruchowych. I teraz pojawia się seria pytań:

> Jak prawidłowo podłączyć? (jedni twierdzą, że + z + i minus na masę a

> inni, że - pod minus aku)

> Czy podaczas podłączania powinien chodzić silnik?

> Co robić, żeby nie doprowadzić do eksplozji...?

> W jakiej kolejności odłączać/podłączać?

> Pytam, bo każdy mówi co innego! Można zdurnieć kompletnie...

> Ostatnio sąsiadowi pomagałem odpalić z kabli to mój silnik chodził,

> podłączyłem plus z plusem a potem minus - minus

> Czy storzyłem jakieś niebezpieczeństwo?

> Do napisanie wątku natchnął mnie artykuł: na interii.

ja czytałem artykuł kiedyś o tym i było tak:

1silnik ma być wyłączony

2 podłączasz plus do aku dawcy

3podłączasz plus do aku biorcy

4podłączasz minus z aku dawcy

5minus w samochodzie biorcy dajesz do masy (bloku silnika np)

6odpalasz samochód dawcy

7odpalasz samochód biorcy

8zdejmujesz kabel masowy z samochodu biorcy

9zdejmuszesz kabel minusowy z samochodu dawcy

10zdejmujesz kablem plusowy z aku dawcy

11zdejmujesz kablem plusowy z aku biorcy

Napisano

Wsio ok, tylko jedno małe ale, co do podpięcia, to u dawcy z aku pod + i - a u odbiorcy pod + aku i masę silnika, chodzi o to by była jak najkrótsza droga miedzy dawcą a rozrusznikiem biorcy. Osobiście polecam przepinkę i niech kilka min auto pochodzi ładując padnięty aku, a następnie zgasić dawce i odpalać biorcę, kumpel tak nie zrobił i spalił diody w alternatorze, i na koniec kwestia samych przewodów, kupione w markecie za 25zł można sobie podłożyć pod kwiatek na oknie - będzie wyżej stał rotfl.gif

Napisano

a jeszcze tylko dodam ze ten minus w samochodzie biorcy podłącza się dlatego do budy czy silnika a nie do minusa na aku żeby nie iskrzyło czasem, taka przesadna przezorność chyba:P, no ale tak mechanicy się wypowiadają

Napisano

> Wsio ok, tylko jedno małe ale, co do podpięcia, to u dawcy z aku pod

> + i - a u odbiorcy pod + aku i masę silnika, chodzi o to by

> była jak najkrótsza droga miedzy dawcą a rozrusznikiem biorcy.

> Osobiście polecam przepinkę i niech kilka min auto pochodzi

> ładując padnięty aku, a następnie zgasić dawce i odpalać biorcę,

> kumpel tak nie zrobił i spalił diody w alternatorze, i na koniec

> kwestia samych przewodów, kupione w markecie za 25zł można sobie

> podłożyć pod kwiatek na oknie - będzie wyżej stał

odpalalem nieraz na kable, nawet ze zwyklego przedluzacza i nigdy nie bylo problemow, wystarczy chwile poczekac az sie aku w biorcy ciutke podladuje, dawca musi miec silnik odpalony na obrotach ok 1,5k

Napisano

> Dobrze kolega prawi!

> Nie wiem tylko dlaczego u mnie ostatnio to się nie sprawdziło

> Po podłączeniu do drugiego auta kablami UNO i tak nie chciał odpalić.

> Rozrusznik ledwo się kręcił. Może to kwestia kabli (miałem chyba

> najtańsze ze sklepu osiedlowego )

> Pomogło holowanie

> Jak dla mnie - najlepszy sposób na odpalenie fury, która nie bardzo

> chce współpracować.

nie radze odpalac na holu auta na wielopunktowym wtrysku, a nawet na monowtrysku, grozi remontem silnika

Napisano

> nie radze odpalac na holu auta na wielopunktowym wtrysku, a nawet na

> monowtrysku, grozi remontem silnika

Niby dlaczego? Proszę o wyjaśnienie, bo nie widzę związku.

Napisano

> Niby dlaczego? Proszę o wyjaśnienie, bo nie widzę związku.

Właśnie ja też się zastanawiam, skąd taka opinia w społeczeństwie polskim.

Po stronie silnika nie ma żadnej różnicy poza prędkością obrotową (może być nieco wyższa lub niższa). Niektórzy twierdzą, że może to zniszczyć pompę paliwową.... no chyba tylko wtedy, kiedy paliwo będzie zamarznięte.

Nie jestem laikiem i dlatego ten temat mnie zastanawia.

Napisano

> Niby dlaczego? Proszę o wyjaśnienie, bo nie widzę związku.

Pompa paliwa zasilana z aku, aku padnięty, może w tą stronę trzeba się kierować? hmm.gif

Napisano

> Pompa paliwa zasilana z aku, aku padnięty, może w tą stronę trzeba

> się kierować?

Z tym to się zgodzę, że przy padniętym aku, alternator pojazdu holowanego może nie wytworzyć wystarczającej ilości energii, aby zasilić układ zapłonowy i pompę paliwa. Ale i to nie jest takie pewne, bo jadąc na drugim biegu powiedzmy 30 - 40 na godzinę, to silnik ma 2 - 3 tyś. obrotów; tym samym alternator 3-4 tyś, a to już wystarczająco dużo aby zasilić potrzebne w tym momencie odbiorniki.

Napisano

> Niby dlaczego? Proszę o wyjaśnienie, bo nie widzę związku.

Ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że zerwie się, lub przeskoczy pasek rozrządu. A przy silniku kolizyjnym może skończyć się to remontem.

Napisano

> Rozrusznik ledwo się kręcił. Może to kwestia kabli (miałem chyba

> najtańsze ze sklepu osiedlowego )

I tu prawdopodobnie leży przyczyna nieodpalenia. Z najtańszych przewodów można wykorzystać tylko krokodylki. Mimo pozornie grubych przewodów, gruba jest tylko izolacja. Żyła przewodząca jest zdecydowanie za cienka i przy dużych prądach rozruchowych występuje na kablach duży spadek napięcia.

Napisano

> Ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że zerwie się, lub

> przeskoczy pasek rozrządu. A przy silniku kolizyjnym może

> skończyć się to remontem.

Ale ja pytam co ma do tego wielopunktowy, czy jednopunktowy wtrysk...? To pierwsza rzecz, a druga, to uważam, że duże ryzyko zerwania/przeskoczenia paska rozrządu podczas uruchamiania auta metodą "na zaciąg" to mit.

Już wyjaśniam:

Mówi się, że pasek przeskoczy, bo duża bezwładność układu i jak dostanie nagłe obroty to może się z nim coś dziać... A co się dzieje, kiedy uruchamiamy silnik z rozrusznika? Prędkość obrotowa zero i nagle dostaje obroty... A przy redukcji z 4 biegu na 2, kiedy obroty silnika skaczą z dwóch tysięcy do pięciu...? Jest dokładnie to samo, co przy odpalaniu na hol...

Napisano

> Ale ja pytam co ma do tego wielopunktowy, czy jednopunktowy

> wtrysk...?

A skąd mnie to wiedziec? Może dlatego, że dużo takich silników ma pasek rozrządu zamiast łańcuszka.

>To pierwsza rzecz, a druga, to uważam, że duże ryzyko

> zerwania/przeskoczenia paska rozrządu podczas uruchamiania auta

> metodą "na zaciąg" to mit.

> Już wyjaśniam:

> Mówi się, że pasek przeskoczy, bo duża bezwładność układu i jak

> dostanie nagłe obroty to może się z nim coś dziać... A co się

> dzieje, kiedy uruchamiamy silnik z rozrusznika? Prędkość

> obrotowa zero i nagle dostaje obroty... A przy redukcji z 4

> biegu na 2, kiedy obroty silnika skaczą z dwóch tysięcy do

> pięciu...? Jest dokładnie to samo, co przy odpalaniu na hol...

Mit albo i nie mit. Wszystko jest w mniarę dobrze jeżeli takie odpalanie przebiega w miarę płynnie. Problemy mogą zacząć pojawiać się, gdy samochód ciągnięty będzie wykonywał "kangurze skoki"

Napisano

Po z pychu czy z holu trzeba wiedzieć jak odpalić, jak strzelisz ze sprzęgła jeszcze na pierwszym biegu to ja się nie zdziwię jak coś strzeli... Ale jak się go odpala z 3 biegu stopniowo puszczając sprzegło to nie ma co się stać.

Napisano

> A skąd mnie to wiedziec?

Dlatego pytałem kolegę maly35, który wysunął taką teroię

> Może dlatego, że dużo takich silników ma

> pasek rozrządu zamiast łańcuszka.

Właśnie nie wiem co miał na mysli...

> Mit albo i nie mit.

Mit smile.gif

> Wszystko jest w mniarę dobrze jeżeli takie

> odpalanie przebiega w miarę płynnie. Problemy mogą zacząć

> pojawiać się, gdy samochód ciągnięty będzie wykonywał "kangurze

> skoki"

No właśnie o to chodzi ok.gif

Napisano

> Po z pychu czy z holu trzeba wiedzieć jak odpalić, jak strzelisz ze

> sprzęgła jeszcze na pierwszym biegu to ja się nie zdziwię jak

> coś strzeli... Ale jak się go odpala z 3 biegu stopniowo

> puszczając sprzegło to nie ma co się stać.

Jak na 2 biegu dobrze strzelisz ze sprzęgła kiedy auto się toczy to wystarczy, nie trzeba go nawet bardzo rozpędzać (Uno 999 fire wink.gif )

Napisano

Ja mam pytanko co do odpalania Uniakiem jakiegoś diesla,wiadomo w dieslu potrzeba dużo prądu.Znajomy mówił żeby nie odpalać żadnego diesla bo zniszczę alternator czy spalę diody w nim .Co wy na to?

Napisano

> Ja mam pytanko co do odpalania Uniakiem jakiegoś diesla,wiadomo w

> dieslu potrzeba dużo prądu.Znajomy mówił żeby nie odpalać

> żadnego diesla bo zniszczę alternator czy spalę diody w nim .Co

> wy na to?

Fakty czy raczej mity?

Najbezpieczniej by było z pracującego Uniaka podładować aku w tamtym aucie...

Ile prądu potrzebują żarowe do zagrzania i rozrusznik potem w klekocie?

Napisano

> Dobrze kolega prawi!

> Nie wiem tylko dlaczego u mnie ostatnio to się nie sprawdziło

> Po podłączeniu do drugiego auta kablami UNO i tak nie chciał odpalić.

> Rozrusznik ledwo się kręcił. Może to kwestia kabli (miałem chyba

> najtańsze ze sklepu osiedlowego )

> Pomogło holowanie

> Jak dla mnie - najlepszy sposób na odpalenie fury, która nie bardzo

> chce współpracować.

U mnie podobnie.

Aku nie odpalał, a dawca był podłączony przez ok.15 minut i to na wyższych obrotach zanim w końcu odpalił.

Przy okazji przydałoby się troszkę przeczyścić styki w aku, bo kable mogą mieć problem z podaniem prądu. U mnie pomogło lekkie skrobanko śrubokrętem, byle by kable załapały na oczyszczonych stykach.

Napisano

z dwoch powodow, raz ze mozna doprowadzic do rozwalenia katalizatora (to mniejszy bol) a dwa ze mozna dostac strzal w dolot (u mojego ojca skonczylo sie wymiana silnika, peknieta glowica plus skrzywiony wal) silnik 1,4 16V mpi opla

Napisano

> Z tym to się zgodzę, że przy padniętym aku, alternator pojazdu

> holowanego może nie wytworzyć wystarczającej ilości energii, aby

> zasilić układ zapłonowy i pompę paliwa. Ale i to nie jest takie

> pewne, bo jadąc na drugim biegu powiedzmy 30 - 40 na godzinę, to

> silnik ma 2 - 3 tyś. obrotów; tym samym alternator 3-4 tyś, a to

> już wystarczająco dużo aby zasilić potrzebne w tym momencie

> odbiorniki.

przy aku rozladowanym do zera (nie swiecace kontrolki) auta z elektryczna pompa paliwa nie da sie odpalic na pych lub na holu, alternator do dzialania potrzebuje napiecia na uzwojenie wzbudzenia (jest to generator obcowzbudny)

Napisano

> Po z pychu czy z holu trzeba wiedzieć jak odpalić, jak strzelisz ze

> sprzęgła jeszcze na pierwszym biegu to ja się nie zdziwię jak

> coś strzeli... Ale jak się go odpala z 3 biegu stopniowo

> puszczając sprzegło to nie ma co się stać.

Przy niskich temperaturach powinno się odpalać na wysokim biegu.

Ja zaczynałem od 3 przy niskiej prędkości, później dopiero próbowałem na 2. Najczęściej wystarczy kilka metrów, kilka obrotów silnika.

Dlaczego niby pasek rozrządu miałby przeskoczyć? Tego nie rozumiem i jakoś nie widzę związku.

Koledzy mówili o wzbudzaniu alternatora, o ładowaniu i o pompie paliwa elektrycznej... hm. Rozmawiamy tutaj nie o akumulatorach kompletnie rozładowanych, ale o sytuacji, gdzie auto nie chce odpalić z powodu mrozów... o akumulatorach nie w pełni naładowanych.

Zgadzam się, że w przypadku kompletnego rozładowania akumulatora próba odpalania na popych może zakończyć się niepowodzeniem. Dodatkowo może spowodować uszkodzenie wielu podzespołów samochodu.

Sprawa katalizatora... dlaczego przy takim sposobie odpalania silnika miałby ulec uszkodzeniu? Proszę o uzasadnienie. Nie wystarcza mi twierdzenie, że "u mojego taty tak było"

Strzał w dolot - jaka instalacja została zastosowana w tym silniku? Co to za silnik konkretnie?

Wszelkie instrukcje mówią o tym, że samochód odpalamy na benzynie, nie na LPG.

Przy temperaturach rzędu -20 stopni Celsjusza parownik nie ma szans na właściwe odparowanie LPG. Prawdopodobnie stąd ten strzał.

Napisano

auto bez gazu silnik ecotec, a kat przy rozruchu na pych (hol) jest zalewany niespalona benzyna ktora pozniej moze go uszkodzic, zreszta poczytajcie sobie instrukcje jakiegokolwiek auta z silnikiem na wtrysku

Napisano

> auto bez gazu silnik ecotec, a kat przy rozruchu na pych (hol) jest

> zalewany niespalona benzyna ktora pozniej moze go uszkodzic,

> zreszta poczytajcie sobie instrukcje jakiegokolwiek auta z

> silnikiem na wtrysku

W jaki sposób dostaje się paliwo skoro nie ma prądu więc nie działa pompa paliwa, komp itd.

Tak się tylko zastanawiam.

Napisano

> nie wiem czy w dobrym kąciku zamieszczam.... - nie ważne, najwyżej

> ban, albo przeniesienie...

> Przejdźmy do sprawy.

> wszyscy odczuwamy skutki mrozów jeżdżąc do pracy/szkoły...

> Zapewne zdarzało się, że aku się zbuntował i akurat nie mamy

> prostownika albo czasu żeby naładować rozładowany akumulator.

> Często zapewne w takiej sytuacji korzystamy z ... kabli

> rozruchowych. I teraz pojawia się seria pytań:

> Jak prawidłowo podłączyć? (jedni twierdzą, że + z + i minus na masę a

> Czy podaczas podłączania powinien chodzić silnik?

> Co robić, żeby nie doprowadzić do eksplozji...?

> W jakiej kolejności odłączać/podłączać?

> Pytam, bo każdy mówi co innego! Można zdurnieć kompletnie...

> Ostatnio sąsiadowi pomagałem odpalić z kabli to mój silnik chodził,

> podłączyłem plus z plusem a potem minus - minus

> Czy storzyłem jakieś niebezpieczeństwo?

> Do napisanie wątku natchnął mnie artykuł: na interii.

Podpinasz + do + , masa na aku biorcy oraz buda dawcy.

Dlatego ostatnie podpięcie masy na budę gdyż podczas podpięcia pod klemę - powstaje łuk elektryczny i w tym momenci opary z akumulatora moga spowodować eksplozję.

Tak mnie uczono.

Nawet w moim fiacie ducato nie podpina sie kabli pod aku tylko są specjalne uchwyty oddalone od akumulatora.

Napisano

> masa na aku biorcy oraz buda dawcy.

A przypadkiem nie odwrotnie waytogo.gif

Napisano

> A przypadkiem nie odwrotnie

Może być i tak, generalnie ostatnie podłaczenie ma byc na budę.

Napisano

aku rozladowany na tyle ze nie dal rady zakrecic, ale kontrolki dzialaly, rozrusznik zaskakiwal i stawal przygasajac kontrolki

Napisano

> aku rozladowany na tyle ze nie dal rady zakrecic, ale kontrolki

> dzialaly, rozrusznik zaskakiwal i stawal przygasajac kontrolki

Wg mnie nie powinno byc problemu, nie raz w ten sposub odpalałem i do teraz jest ok.

Napisano

> przy aku rozladowanym do zera (nie swiecace kontrolki) auta z

> elektryczna pompa paliwa nie da sie odpalic na pych lub na holu,

> alternator do dzialania potrzebuje napiecia na uzwojenie

> wzbudzenia (jest to generator obcowzbudny)

Teoretycznie nawet przy rozładowanym całkowicie aku powinien się wzbudzić altek (warunek: jakiekolwiek szczątkowe namagnesowanie zwojnicy i jakieś kondensatory po drodze).

Sprawa była omawiana na elektrodzie w związku z budową domowej roboty prądnic samowzbudnych ze wzbudzeniem opartym tylko na kondensatorach.

Napisano

> W jaki sposób dostaje się paliwo skoro nie ma prądu więc nie działa

> pompa paliwa, komp itd.

> Tak się tylko zastanawiam.

No właśnie ja też się nad tym zastanawiam oslabiony.gif

Przy odpalaniu za pomocą rozrusznika silnik pracuje identycznie.

Nawet jeśli pompa paliwowa pracuje, to przecież mieszanka trafia do cylindrów, gdzie powinna być spalana.

Nie rozumiem tego uzasadnienia.

Poproszę o wyjaśnienie tej teorii.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.