Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zastawione auto na terenie spóldzielni!?!

Featured Replies

Napisano

Witam!

11 lutego miałem dosyć niemiłą "niespodziankę". Ok 21.00 miałem jechać do pracy lecz uniemożliwił mi samochód postawiony tak, że skutecznie mnie blokował :/ (pokazane jest to na załączonym obrazku).

283537232-parking.jpg

zielone - moje auto, czerwone - auto sprawcy, inaczej nie mam jak wyjechać bo z przodu jest skarpa crazy.gif parking jest własnością spółdzielni mieszkaniowej.

Ale nic - odpaliłem auto i zacząłem trąbić bo na tym parkingu parkują oprócz mieszkańców także ludzie, którzy przyjeżdżają na zakupy, do fryzjera ido pralni. Obszedłem te sklepy - nikt się nie przyznawał, trąbiłem coraz dłużej ale po pół godzinie się wkurzyłem i zadzwoniłem na policję.

Przyjechali mundurowi, zlokalizowali nr do właściciela, zadzwonili i przyleciała z płaczem młoda babka z bloku, który jest zlokalizowany jakieś 200m dalej (nie widać z tego bloku tego parkingu w ogóle)!!! Ja już nie chciałem się mieszać i poszedłem do domu - policjanci powiedzieli, że dostanie ona mandat lub jeśli nie przyjmie to sprawa trafi na drogę sądową...

Po prawie miesiącu przyszło i pismo, że "czyn nie zawiera znamion wykroczenia i przeprowadzone czynności nie dostarczyły podstaw do skierowania wniosku o ukaranie do sądu rejonowego". We mnie aż zagotowało angryfire.gif Po ponad godzinie poszukiwań babce nic nie grozi?? Dzisiaj byłem na Policji wyjaśnić to i rzeczywiście usłyszałem zarówno od dyżurnego jak i od naczelnika, iż jest luka w prawie i nie mogą nic zrobić, chyba, że zagraża to życiu/zdrowiu itp...

Pan policjant polecił abym od tej decyzji się odwołał i wniósł sprawę do sądu - z pracy postaram się wziąć karteczkę o ukaraniu mnie naganą za spóźnienie (dostałem opierdziel a niedługo tam pracuję :/).

Mam pytanie: co w takich sytuacjach robić? Na Policję nie pomoże, na straż miejską też bo utrzymują ich te same przepisy? Kluczyk i ładne wzorki devil.gif? No szlag mnie trafia za przeproszeniem bo okazuje się, że takie cizie są bezkarne :/ parking prywatny = zakaz dla Policji :/

post-42822-14352506990837_thumb.jpg

Napisano

> No szlag mnie trafia za przeproszeniem bo

> okazuje się, że takie cizie są bezkarne

Takie cizie czasem też myślą i zostawiają samochód na luzie grinser006.gif. Nie sprawdziłeś? zlosnik.gif Na jednym z parkingów pod domem znajomego jest to podstawowa zasada parkowania hehe.gif. Poza tym mogłeś poprosić kilku przechodniów o przesunięcie samochodu, sam przód osobówki daje radę trzech/czterech dorosłych biglaugh.gif.

Napisano

ale po pół godzinie się

> wkurzyłem i zadzwoniłem na policję.

heh długo czekałeś ... miałem tak samo tyle że o 23:P

zatrąbiłem dwa trzy razy poczekałem z 10 minut i telefon na policję .

przyjechali dość szybko zlokalizowali babkę od auta i po krzyku . żadnych mandatów zresztą nawet nie chodziło mi o karanie tej osoby.

Napisano

Jedyne co możesz zrobić to, jeżeli znasz sprawcę, wytoczyć mu sprawę z powództwa cywilnego o odszkodowanie za poniesione straty.

Ja z taką sytuacja miałem do czynienia już parę razy. Na moim osiedlu zastawianie przejazdu lub wyjazdu z garażu jest nagminne (mało miejsc do parkowania, a dużo samochodów). Policja i straż miejska nie chcą przyjeżdżać, bo to teren osiedlowy i przepisy ruchu drogowego tam nie obowiązują. Jedyną władzą jest administracja, która z kolei nie ma możliwości nałożenia żadnych sankcji na takiego delikwenta. Była kiedyś próba wywozu takiego auta, które blokowało przejazd, ale policja odradziła. W przypadku jakiegokolwiek uszkodzenia konsekwencje poniósłby administrator. Słyszałem też o przypadku, gdy administrator musiał zwracać za bilety lotnicze, bo delikwent, któremu wywieziono samochód nie zdążył na lotnisko na samolot.

Sytuacja jest patowa, wynikająca jak zwykle z chorego prawa. Może się to zmieni, gdyż szykowana jest zmiana przepisów, które obejmą swoim działaniem ogólnodostępne parkingi i tereny osiedlowe.

Napisano

dobrze ze raczej daleko nie jezdze ( w zasiegu mpk czy taxi) mialem juz 2 razy taka sytuacje i raz wzialem auto serce.gif a drugi raz po kwadransie udalo sie zlokalizowac zastawiacza... wiem, ze akurat pod moim blokiem jest kiepsko z miejscami i w sumie nie mam nic to tym co zastawiaja byle byli tego swiadomi i zostawil nr tel za szyba oraz byli w stanie w 5 min stawic sie przy aucie w celu przestawienia.

btw: w Istabule bylem w takiej restauraji przed ktora parking byl na moze 24(po 6 w rzecie jeden za drugim) auta i gosciowi co tego pilnowal zostawialo sie kluczyki i przeparkowywal w zaleznosci od potrzeb zlosnik.gif

Napisano

> Jedyne co możesz zrobić to, jeżeli znasz sprawcę, wytoczyć mu sprawę

> z powództwa cywilnego o odszkodowanie za poniesione straty.

> Ja z taką sytuacja miałem do czynienia już parę razy. Na moim osiedlu

> zastawianie przejazdu lub wyjazdu z garażu jest nagminne (mało

> miejsc do parkowania, a dużo samochodów). Policja i straż

> miejska nie chcą przyjeżdżać, bo to teren osiedlowy i przepisy

> ruchu drogowego tam nie obowiązują. Jedyną władzą jest

> administracja, która z kolei nie ma możliwości nałożenia żadnych

> sankcji na takiego delikwenta. Była kiedyś próba wywozu takiego

> auta, które blokowało przejazd, ale policja odradziła. W

> przypadku jakiegokolwiek uszkodzenia konsekwencje poniósłby

> administrator. Słyszałem też o przypadku, gdy administrator

> musiał zwracać za bilety lotnicze, bo delikwent, któremu

> wywieziono samochód nie zdążył na lotnisko na samolot.

> Sytuacja jest patowa, wynikająca jak zwykle z chorego prawa. Może się

> to zmieni, gdyż szykowana jest zmiana przepisów, które obejmą

> swoim działaniem ogólnodostępne parkingi i tereny osiedlowe.

Mam pytanie a jaka jest minimalna odległość parkowania od okien domu? czy są przepisy to regulujące?

Napisano

> Mam pytanie a jaka jest minimalna odległość parkowania od okien domu?

> czy są przepisy to regulujące?

Są, tylko teraz nie mam pewności 6 czy 8 metrów.

Napisano

Sedno sprawy to chyba odblokowanie auta, a nie ściganie sprawcy...

Napisano

ha ha ha ha

Podobna sytuacja spotkała mnie w wtorek

Bytom centrum miasta parking- miejsce parkingowe poza opłatami

Tez panienka stanęła tak ze zablokowała wyjazd 3 samochodom .

Ok stoję czekam 30 min

Obok mnie stoi toyota a po drugiej stronie civic

Luzik szkolenie skończone 2 godziny wcześniej mam czas czekam

Przyszedł właściciel civika

- co " tu niecenzuralne słowo " zablokowała " niecenzuralne słowo wyjazd a ty nic

J- a co będę szalał mam czas - odpowiadam

- ok to co pchamy - gada gość z civika

J- a gdzie go chcesz pchać jak na biegu i na ręcznym stoi

gość luka w środek auta

otwiera bagażnik - wyciąga łychę do zdejmowania opon i sru w boczną szybę zdejmuje bieg i ręczny

- pchamy

J - no to pchamy

volvo przepchnięte

Gość kartkę pisze

wstęp nie cenzuralny ale zostawia nr telefonu nr rejestracyjny

Daje swoją wizytówkę domaga sie mojej - wymiana

Jest piątek - zero telefonów w tej sprawie

Napisano

jak narazie nasze prawo jest bezsilne!!! jak kolega wyzej napisal można wytyczyć proces cywilny. Są z tym zwiazane pewne koszty frown.gif

Mam takie sytuacje codziennie. Na podjeżdzie do garażu parkują mi samochody uniemożliwiające wjazd policja i straż miejska jest bezsilna crazy.gif a ja coraz bardziej zastanawiam sie nad postawieniem bramki wjazdowej bo nie mam już siły oslabiony.gif

Ps. mniejmy nadzieje ze nowe przepisy bedą dla nas lepsze

Napisano

> Mam pytanie a jaka jest minimalna odległość parkowania od okien domu?

> czy są przepisy to regulujące?

ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA INFRASTRUKTURY

z dnia 12 kwietnia 2002 r.

w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

(Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.)

§ 19. 1. Najbliższa odległość rzeczywista wydzielonego, niezadaszonego zgrupowania miejsc postojowych lub otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, zamieszkania zbiorowego (z wyjątkiem hoteli), opieki zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także od placu zabaw dziecięcych i boisk dla dzieci i młodzieży nie może być mniejsza niż:

1) dla zgrupowania do 4 stanowisk włącznie - 7 m,

2) dla zgrupowania od 5 do 60 stanowisk włącznie - 10 m,

3) dla większych zgrupowań - 20 m, z zachowaniem warunków określonych w § 276 ust. 1.

2. Ustalenia ust. 1 dotyczą również sytuowania wjazdów do zamkniętego garażu w stosunku do okien budynku opieki zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także placu zabaw dziecięcych i boisk dla dzieci i młodzieży.

3. Zachowanie odległości określonych w ust. 1 nie jest wymagane w stosunku do miejsc postojowych znajdujących się między liniami rozgraniczającymi ulicy, na obszarze zwartej zabudowy miejskiej.

Napisano
  • Autor

> Jedyne co możesz zrobić to, jeżeli znasz sprawcę, wytoczyć mu sprawę

> z powództwa cywilnego o odszkodowanie za poniesione straty.

> Ja z taką sytuacja miałem do czynienia już parę razy. [...]

kolego jeśli dasz radę to podrzuć (może być na priva) co i jak wink.gif bardzo poważnie się zastanawiam nad tym, policjant też mi to doradził i powiedział, żeby wziął z pracy zaświadczeni, że przez to spóźnienie dostałem karę pieniężną. Mówił, że przez to sąd może poważniej potraktować sprawcę niewiem.gif może coś jeszcze by się przydało??

Napisano
  • Autor

> Sedno sprawy to chyba odblokowanie auta, a nie ściganie sprawcy...

gdyby to był pierwszy raz...

gdyby babka przyszła i przeprosiła (jej tekst do mnie po przyjściu: "a to Pana auto? oj")...

gdyby ktoś przyjechał na 5minut na zakupy i się zachował kulturalnie...

gdyby zostawiła kartkę z numerem telefonu...

gdybym się nie spieszył...

... to bym to olał bo nie jestem zawistnym chamem. Ale kiedyś jak mi bramę na posesję zastawił pacan to po przyjeździe policji wjeżdżałem na milimetry z ich pomocą, wtedy odpuściłem.

Napisano

> Po prawie miesiącu przyszło i pismo, że "czyn nie zawiera znamion

> wykroczenia i przeprowadzone czynności nie dostarczyły podstaw

> do skierowania wniosku o ukaranie do sądu rejonowego"

A uniemozliwienie korzystania z własności?

Napisano
  • Autor

> jak narazie nasze prawo jest bezsilne!!! jak kolega wyzej napisal

> można wytyczyć proces cywilny. Są z tym zwiazane pewne koszty

jak wygląda taka sytuacja? sporo nerwów, czasu i pieniędzy potrzeba?

> Mam takie sytuacje codziennie. Na podjeżdzie do garażu parkują mi

> samochody uniemożliwiające wjazd policja i straż miejska jest

> bezsilna a ja coraz bardziej zastanawiam sie nad postawieniem

> bramki wjazdowej bo nie mam już siły

no gdyby to było moje prywatne miejsce (np wjazd do garażu) to bym postawił sobie coś takiego:

86297234_plik_m.jpg

i jakby ktoś stanął no to przykro mi bardzo - mój teren smile.gif

> Ps. mniejmy nadzieje ze nowe przepisy bedą dla nas lepsze

no policial.gif powiedzieli, że proszą się o te przepisy od dawna i mają nadzieję, że w końcu to przejdzie wink.gif

Napisano
  • Autor

> A uniemozliwienie korzystania z własności?

tylko ze to własność spółdzielni (w sumie jestem jej członkiem). Można od spółdzielni jakoś egzekwować coś takiego?

Napisano

> tylko ze to własność spółdzielni

Twój samochód jest wlasnoscią spółdzielni?

> Można od spółdzielni jakoś egzekwować coś takiego?

jakby spółdzielnia zastawiła to pewnie mozna...

Napisano
  • Autor

> Twój samochód jest wlasnoscią spółdzielni?

no raczej nie smile.gif

> jakby spółdzielnia zastawiła to pewnie mozna...

no tak ale mi chodzi np o coś takiego, że w takiej sytuacji dzwonię na spółdzielnię (albo pod jakiś dyżurny numer) i zgłaszam sprawę tak żeby ktoś przyszedł i razem ze mną występował w sprawie przeciwko tej osobie?

Napisano

> no gdyby to było moje prywatne miejsce (np wjazd do garażu) to bym

> postawił sobie coś takiego:

> i jakby ktoś stanął no to przykro mi bardzo - mój teren

Gdybyś postawił to szybko byś zdejmował. Twój teren to tylko to co pod garażem. Reszta to teren spółdzielni lub wspólnoty, gdzie obowiązuje służebność przejazdu. Zatem poza swoim garażem nie masz prawa nic stawiać, bo to teren wspólny, którym wszyscy mają prawo przejechać.

Napisano

> kolego jeśli dasz radę to podrzuć (może być na priva) co i jak

> bardzo poważnie się zastanawiam nad tym, policjant też mi to

> doradził i powiedział, żeby wziął z pracy zaświadczeni, że przez

> to spóźnienie dostałem karę pieniężną. Mówił, że przez to sąd

> może poważniej potraktować sprawcę może coś jeszcze by się

> przydało??

Dobrze byłoby abyś miał zdjęcia z tego zdarzenia. Albo chociaż weż protokół z policji, że takie zdarzenie było. Oblicz swoje straty rzeczywiste, dodaj straty moralne (nerwy, stres itp.) i składaj pozew do Sądu Rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego.

Napisano

> Mam pytanie: co w takich sytuacjach robić? Na Policję nie pomoże, na

> straż miejską też bo utrzymują ich te same przepisy? Kluczyk i

> ładne wzorki ? No szlag mnie trafia za przeproszeniem bo

> okazuje się, że takie cizie są bezkarne :/ parking prywatny =

> zakaz dla Policji :/

Podstawa prawna

Art. 46. Prawa o ruchu drogowym

1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

Art. 48.

1. Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli pozostawiono go w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub zagraża jego bezpieczeństwu.

2. Zabrania się postoju:

1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej,

2) w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego pojazdu lub wyjazd tego pojazdu,

Czyli jest podstawa prawna do ukarania, gdzie ty tu widzisz, że nie można go ukarać ??

Napisano
  • Autor

> Gdybyś postawił to szybko byś zdejmował. Twój teren to tylko to co

> pod garażem. Reszta to teren spółdzielni lub wspólnoty, gdzie

> obowiązuje służebność przejazdu. Zatem poza swoim garażem nie

> masz prawa nic stawiać, bo to teren wspólny, którym wszyscy mają

> prawo przejechać.

no to tak - miałem na myśli garaż taki stricte prywatny np jak przy domach czasami są spotykane, że wyjazd z garażu jest na ulicę (z lekką wnęką) - wtedy w tej wnęce (jeśli to mój teren) można sobie ustawić takie słupki smile.gif

Napisano

> Podstawa prawna

> Art. 46. Prawa o ruchu drogowym

> 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w

> warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny

> dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa

> ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

> Art. 48.

> 1. Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli

> pozostawiono go w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia

> ruch lub zagraża jego bezpieczeństwu.

> 2. Zabrania się postoju:

> 1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z

> bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej,

> 2) w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego

> pojazdu lub wyjazd tego pojazdu,

> Czyli jest podstawa prawna do ukarania, gdzie ty tu widzisz, że nie

> można go ukarać ??

Na parkingach i terenach osiedlowych te przepisy nie obowiązują.

artykuł

Napisano
  • Autor

> Dobrze byłoby abyś miał zdjęcia z tego zdarzenia.

qrcze zdjęc nie porobiłem bo akurat miałem tel w serwisie mlot.gif

Albo chociaż weż

> protokół z policji, że takie zdarzenie było.

to da się załatwić + to pisemko co mi przysłała policja

Oblicz swoje straty

> rzeczywiste, dodaj straty moralne (nerwy, stres itp.)

straty rzeczywiste - kara pieniężna w pracy, potwierdzenie? wypiszą mi w pracy zeby.GIF

i składaj

> pozew do Sądu Rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania

> pozwanego.

dla miejsca zamieszkania pozwanego? o kurde :/ czyli w sądzie pod który należy ta babka?? oslabiony.gif ona ze śląska!

Napisano
  • Autor

[...]

> Czyli jest podstawa prawna do ukarania, gdzie ty tu widzisz, że nie

> można go ukarać ??

tak jak kolega Miromat napisał - niestety na drogach wewnętrznych, parkingach prywatnych itp te przepisy nie obowiązują!! oslabiony.gif

Napisano

Kilka lat temu, chyba w 2006 jak pracowałem w krakowie przy budowie galerii krakowskiej panowała bardzo fajna zasada. Miejsc parkingowych była garstka, a ludzi przyjeżdżających masa. Każdy każdego na parkingach zastawiał, ale za szybą też każdy miał nr telefonu do siebie. Nieraz gdy chcieliśmy wyjechać to trza było tela wykonać do 2 a nawet 3 właścicieli. Świetny pomysł, bo zawsze szło gdzieś zaparkować, a przy wyjeździe max 5 - 10 min i szło wyjechać.

Napisano
  • Autor

> Na parkingach i terenach osiedlowych te przepisy nie obowiązują.

> artykuł

cytta z tego artykułu: "a więc policja może podjąć interwencję jedynie na wniosek właściciela terenu. " czyli w porozumieniu ze spółdzielnią tzn jeśli spółdzielnia by wystąpiła do policji o usunięcie auta to by nie było problemów?? hmm.gif

Napisano

> [...]

> tak jak kolega Miromat napisał - niestety na drogach wewnętrznych,

> parkingach prywatnych itp te przepisy nie obowiązują!!

Czyli na drogach osiedlowych nie obowiązują przepisy o ruchu drogowym ???

Pokaż mi "palcem" tu: http://lex.pl/serwis/du/2004/2086.htm bo jakoś taj nie znalazłem, że nie obowiązuje tam kodeks drogowy.

Napisano
  • Autor

> Kilka lat temu, chyba w 2006 jak pracowałem w krakowie przy budowie

> galerii krakowskiej panowała bardzo fajna zasada. Miejsc

> parkingowych była garstka, a ludzi przyjeżdżających masa. Każdy

> każdego na parkingach zastawiał, ale za szybą też każdy miał nr

> telefonu do siebie. Nieraz gdy chcieliśmy wyjechać to trza było

> tela wykonać do 2 a nawet 3 właścicieli. Świetny pomysł, bo

> zawsze szło gdzieś zaparkować, a przy wyjeździe max 5 - 10 min i

> szło wyjechać.

jak jeździłem służbowym i rozwoziłem towar do sklepów motoryzacyjnych to często zdarzało mi się przyblokować kogoś i dlatego zawsze woziłem ze sobą wydrukowaną kartkę z moim numerem telefonu - na szczęście nikt nie dzwonił wink.gif

Napisano

> cytta z tego artykułu: "a więc policja może podjąć interwencję

> jedynie na wniosek właściciela terenu. " czyli w porozumieniu ze

> spółdzielnią tzn jeśli spółdzielnia by wystąpiła do policji o

> usunięcie auta to by nie było problemów??

Interpretacja tych przepisów przez policję nie jest jednoznaczna. Tu napisali jak widać, a na moim osiedlu administracja oraz zarząd wspólnoty wzywali policję do usunięcia samochodu blokującego wyjazd z garaży i policja przyjechała, ale odmówiła podjęcia interwencji powołując się na brak podstaw prawnych.

Napisano

> i składaj

> dla miejsca zamieszkania pozwanego? o kurde :/ czyli w sądzie pod

> który należy ta babka?? ona ze śląska!

Takie są przepisy. Jak chcesz się sądzić to jedź do pozwanego, a nie on do ciebie.

Napisano
  • Autor

> Czyli na drogach osiedlowych nie obowiązują przepisy o ruchu drogowym

> ???

> Pokaż mi "palcem" tu: http://lex.pl/serwis/du/2004/2086.htm bo jakoś

> taj nie znalazłem, że nie obowiązuje tam kodeks drogowy.

roz. 1. Art. 8. 1. Drogi niezaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi w osiedlach mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, dojazdowe do obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców, place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami oraz pętle autobusowe, są drogami wewnętrznymi.

tlyko podałeś ustawę o drogach publicznych... crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Takie są przepisy. Jak chcesz się sądzić to jedź do pozwanego, a nie

> on do ciebie.

paranoja!! sick.gif

ps, znalazłem coś takiego:

"Art. 98. Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innych osób, lub nie stosuje się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów,

podlega karze grzywny albo karze nagany."

czy coś mi to da?? zeby.GIF

Napisano
  • Autor

> nie bądź pieniacz olej babke

nie jestem pieniacz... łatwo mówić komuś kto ma pewnie swój kawałek podwórka albo prywatne miejsce postojowe... ciekawe co Ty być kolego zrobił gdyby Tobie zablokowali auto a spieszyłbyś się gdzieś, np na samolot, na pogotowie... różne przypadki są!

Napisano

> ps, znalazłem coś takiego:

> "Art. 98. Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowuje

> należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innych osób,

> lub nie stosuje się do przepisów regulujących korzystanie z dróg

> wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów,

> podlega karze grzywny albo karze nagany."

> czy coś mi to da??

Zauważ, że są słowa "prowadząc pojazd". Żeby ten artykuł miał zastosowanie pojazd musi być w ruchu.

Napisano

> nie jestem pieniacz... łatwo mówić komuś kto ma pewnie swój kawałek

> podwórka albo prywatne miejsce postojowe... ciekawe co Ty być

> kolego zrobił gdyby Tobie zablokowali auto a spieszyłbyś się

> gdzieś, np na samolot, na pogotowie... różne przypadki są!

trochę stałes więc się nie spieszyłeś. a co do pierwszego zdania to tu się mylisz. zdarzyło się zadzwonic po pol lub sm. jak kolo przepraszał to nie bylo sprawy, jak się pienil że mu zad zawracam i robie afere to mowiłem panom policial.gif zeby wystawili bilet to może pan się czegoś nauczy ot i tyle

Napisano

> Interpretacja tych przepisów przez policję nie jest jednoznaczna. Tu

> napisali jak widać, a na moim osiedlu administracja oraz zarząd

> wspólnoty wzywali policję do usunięcia samochodu blokującego

> wyjazd z garaży i policja przyjechała, ale odmówiła podjęcia

> interwencji powołując się na brak podstaw prawnych.

Robić im się nie chciało. angryfire.gif

Skoro wezwał ich zarządca terenu to jak nie mieli podstaw prawnych?

mar00ha

Napisano
  • Autor

> trochę stałes więc się nie spieszyłeś. a co do pierwszego zdania to

> tu się mylisz. zdarzyło się zadzwonic po pol lub sm. jak kolo

> przepraszał to nie bylo sprawy, jak się pienil że mu zad

> zawracam i robie afere to mowiłem panom zeby wystawili bilet

> to może pan się czegoś nauczy ot i tyle

to czy mi się spieszy czy ni spieszy to inna bajka. chciałem wyjechać moim autem bo mam do tego pełne prawo, to nie ja zaparkowałem źle. następnym razem gdy mnie ktoś zastawi to zadzwonię po ojca, żeby jego zastawił i pójdziemy do domu niewiem.gif no przecież jak nikomu nic nie grozi no to trzeba po swojemu rozwiązywać sprawy palacz.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.