Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

adblue w samochodach osobowych ...

Featured Replies

Napisano

> Z ciekawosci - czy cos sie mowi "w kuluarach" na temat tych zalozen i trwalosci?

"kuluary" nie są tu potrzebne.

Trwałość konstrukcyjna większości współczesnych silników to ok 300 kkm, co W PRAKTYCE wystarcza w zupełności dla 99% użyszkodników.

ALE - są czasem takie wynalazki jak fiatowskie 1,3 diesel, gdzie trwałość policzono na 200 kkm, co było by sensowne w przypadku pierwotnych założeń - małe auto miejskie, ale gdy takie auto w szale dałnsajzingu pakuje się do klasy kompakt i to ciężkiej jak cholera, to się skucha robi...

Napisano

> "kuluary" nie są tu potrzebne.

> Trwałość konstrukcyjna większości współczesnych silników to ok 300 kkm, co W PRAKTYCE wystarcza w

> zupełności dla 99% użyszkodników.

> ALE - są czasem takie wynalazki jak fiatowskie 1,3 diesel, gdzie trwałość policzono na 200 kkm

Zapewne będę dobrym przykładem, co dzieje się z tym silnikiem po 200kkm - za jakieś 2 lata napiszę relację. wink.gif

Napisano

> "kuluary" nie są tu potrzebne.

> Trwałość konstrukcyjna większości współczesnych silników to ok 300 kkm, co W PRAKTYCE wystarcza w

> zupełności dla 99% użyszkodników.

Brakuje mi tu rozróżnienia JAKICH silników. Bo, o ile mogę uwierzyć w trwałość 300kkm w autach miejskich czy kompaktach, to dla takiej np. klasy średniej lub limuzyny te 300kkm to śmieszny przebieg, robiony np. w 3 lata. Duże auto powinno jeszcze wyglądać wtedy jak nowe.

> (...)

Napisano

> "kuluary" nie są tu potrzebne.

> Trwałość konstrukcyjna większości współczesnych silników to ok 300 kkm,

Ale rozumiem, ze słupek ? Bo osprzet chyba "nieco" mniej ?

> co W PRAKTYCE wystarcza w

> zupełności dla 99% użyszkodników.

Dodaj - w cywilizowanej praktyce zlosnik.gif

> ALE - są czasem takie wynalazki jak fiatowskie 1,3 diesel

Niestety znam temat crazy.gif To nie powinno jezdzic w niczym wiecej poza Pandą crazy.gif

M.

Napisano

> Brakuje mi tu rozróżnienia JAKICH silników. Bo, o ile mogę uwierzyć w trwałość 300kkm w autach

> miejskich czy kompaktach, to dla takiej np. klasy średniej lub limuzyny te 300kkm to śmieszny

> przebieg, robiony np. w 3 lata. Duże auto powinno jeszcze wyglądać wtedy jak nowe.

> > (...)

WSZYSTKICH silników.

300 kkm to przebieg dla przeciętnego użytkownika na 10+ lat.

Dla floty - nawet jak na 3 lata, to i tak po tych 3 latach auto idzie precz.

Nie ma sensu konstruować niezniszczalnych samochodów, bo nikt tego nie wykorzysta.

Napisano

> Ale rozumiem, ze słupek ? Bo osprzet chyba "nieco" mniej ?

Oczywiście.

Mówię o tzw "przebiegu do NG".

> Dodaj - w cywilizowanej praktyce

Pomijam "najlepsze, sprowadzone, co to tylko Opa nach Kirche jeździł raz w roku".

> Niestety znam temat To nie powinno jezdzic w niczym wiecej poza Pandą

> M.

Miałem okazję z tym sprzętem w Punto Evo.

Jedno słowo.

M-A-S-A-K-R-A...

Napisano

> WSZYSTKICH silników.

> 300 kkm to przebieg dla przeciętnego użytkownika na 10+ lat.

> Dla floty - nawet jak na 3 lata, to i tak po tych 3 latach auto idzie precz.

> Nie ma sensu konstruować niezniszczalnych samochodów, bo nikt tego nie wykorzysta.

Miałem okazję jeździć lub być wożonym kilkuletnimi (3-5 lat) autami klasy wyższej. Wszystkie miały przebiegi rzędu 200-400kkm i wszystkie były jak nowe.

Co prawda była to klasa premium (Mercedes, BMW), ale nie wyobrażam sobie żeby takie np. Volvo S80 (notabene tez premium chyba) miało klęknąć prędzej niż tamte.

Napisano

> WSZYSTKICH silników.

> 300 kkm to przebieg dla przeciętnego użytkownika na 10+ lat.

Patrzysz przez pryzmat użytkownika w PL.

Nie jest tak...

> Dla floty - nawet jak na 3 lata, to i tak po tych 3 latach auto idzie precz.

Często tak jest... Ale ta flota równiez chce sprzedać auto za jak największe pieniądze (czyt. ze sprawnym silnikiem). Firmy potrafią liczyc i raczej kończy sie już oddawanie auta leasigodawcy.

> Nie ma sensu konstruować niezniszczalnych samochodów, bo nikt tego nie wykorzysta.

Korzysta... Nie ma sensu to fakt, ale raczej z innych powodów...

Napisano

W Corsie???? Wymienisz olej i bedziesz jeździł dalej... ok.gif

Napisano

> Patrzysz przez pryzmat użytkownika w PL.

> Nie jest tak...

A to przepraszam za granicą inne silniki montują ?

Wiesz... Czasy tzw "odrzutów z eksportu" skończyły się 2 dekady temu...

> Często tak jest... Ale ta flota równiez chce sprzedać auto za jak największe pieniądze (czyt. ze

> sprawnym silnikiem). Firmy potrafią liczyc i raczej kończy sie już oddawanie auta

> leasigodawcy.

Co do pierwszej części zdania - zgoda.

Co do drugiej - zdecydowanie nie.

Świat idzie w kierunku leasingu operacyjnego czy się to komu podoba, czy nie.

To, że w PL wciąż wiele firm ślepo przywiązuje się do floty na środkach trwałych, to nie znaczy, że z czasem nie zmądrzeje i nie przejdzie na inne formy finansowania.

O ile "upłynnianie" sprzętów po okresie eksploatacji nie stanowi problemu, gdy masz flotę na poziomie parunastu/parudziesięciu aut, o tyle jak masz flotę liczoną w tysiącach sztuk, to robi się problem i i tak musisz korzystać z usług pośredników.

A w takim wypadku przerzucenie tego ryzyka na barki CFM staje się opłacalne - chociażby ze względu na to, że nie trzeba trzymać własnej armii ludzi...

> Korzysta... Nie ma sensu to fakt, ale raczej z innych powodów...

IYO ile samochodów, które dziś wyjechały z salonu dojeździ przebiegu 300+ kkm ?

Ja uważam, że bardzo niewiele wyklepie tyle w ciągu pierwszej dekady.

Te, które przekroczą te przebiegi albo po prostu pójdą wcześniej pod prasę, albo skończą tragicznie, albo trafią nach Polen, gdzie ktoś będzie się podniecał fałwejem w tedeiku kupionym od deutsche Opa...

Napisano

> Miałem okazję jeździć lub być wożonym kilkuletnimi (3-5 lat) autami klasy wyższej. Wszystkie miały

> przebiegi rzędu 200-400kkm i wszystkie były jak nowe.

Ależ to jak najbardziej jest możliwe - pytanie tylko z jakimi nakładami wiąże się taka jazda.

> Co prawda była to klasa premium (Mercedes, BMW), ale nie wyobrażam sobie żeby takie np. Volvo S80

> (notabene tez premium chyba) miało klęknąć prędzej niż tamte.

Patrz wyżej.

Bazując na przykładzie, który podałeś, to mogę śmiało powiedzieć Ci, że schody zaczynają się od 150 kkm w górę.

Powyżej zaczyna się loteria.

ALE - wciąż nie jest to problem tego, o czym mówimy - wyeksploatowania silnika jako takiego.

Po prostu - od tego przebiegu zaczynają się ZUŻYWAĆ mechanizmy, które nie są tanie - zawieszenia, osprzęt silnika, zaczynają się kosztowne przeglądy itd itd.

Krzywa kosztów startuje jak rakieta z Bajkonura :-)

Napisano

> W Corsie???? Wymienisz olej i bedziesz jeździł dalej...

Yhy.

Bo ten silnik zainstalowany we Fiacie się rozleci, ale już z metką Łopla będzie banglał bez problemu ?

Podziwiam wiarę niektórych w siłę ujeżdżanych przez nich marki...

Napisano

> A to przepraszam za granicą inne silniki montują ?

Sibui, napisałem "patrzysz przez pryzmat użytkownika", a nie "przez pryzmat silnika"...

Miałem na myśli to, że na zachodzie europy 300kkm to napewno nie 10 lat!!!!

> Wiesz... Czasy tzw "odrzutów z eksportu" skończyły się 2 dekady temu...

wyjaśniłem wyżej... uznaje, że tego zdania nie było...

> Co do pierwszej części zdania - zgoda.

> Co do drugiej - zdecydowanie nie.

> Świat idzie w kierunku leasingu operacyjnego czy się to komu podoba, czy nie.

> To, że w PL wciąż wiele firm ślepo przywiązuje się do floty na środkach trwałych, to nie znaczy, że

> z czasem nie zmądrzeje i nie przejdzie na inne formy finansowania.

Myślisz, że dzisiaj są głupie??? Ja myślę, że to po prostu bardziej im się opłaca!!!!

> Ja uważam, że bardzo niewiele wyklepie tyle w ciągu pierwszej dekady.

> Te, które przekroczą te przebiegi albo po prostu pójdą wcześniej pod prasę, albo skończą

> tragicznie, albo trafią nach Polen, gdzie ktoś będzie się podniecał fałwejem w tedeiku

> kupionym od deutsche Opa...

Znakomina większość przekroczy te 300kkm.

Niektóre zostaną skradzione i rozebrane

Niektóre rozbite

Niektóre będą robił bardzo małe przebiegi i wczesniej przerdzewieją

Ale cała reszta przekroczy.... czemu nie???

Napisano

> Yhy.

> Bo ten silnik zainstalowany we Fiacie się rozleci, ale już z metką Łopla będzie banglał bez

> problemu ?

Nigdzie tego nie napisałem! Miałem na myśli mase pojazdu typu Corsa do pojemności silnika.

Znów drwisz ze mnie bez zrozumienia napisanego tekstu!

> Podziwiam wiarę niektórych w siłę ujeżdżanych przez nich marki...

Wyjaśniłem powyżej!!!! Znów uznaje, że tego zdania nie było...

Ps.: Najpierw myślimy, później piszemy!

Napisano

witaj. Przeczytałem cały wątek i jeśli pozwolisz mam pytanie. Czy do silnika w Volvo D5 180 konnego trzeba coś dolewać? Próbowaliśmy rodzinnie przebrnąć przez instrukcję, ale było tam napisane o oznaczeniu żółtego trujkonta który ma się pojawić na wyświetlaczu w przypadku 80% zapchania DPF sadzą. Nic o dolewkach jakiegoś specyfiku nie było mowy. Przeglądu gwarancyjnego jeszcze nie było, ale nie chcę być zaskoczony czymś w stylu: "A nie czytali państwo instrukcji? Dlaczego nie było dolewek tego czy tamtego specyfiku?"

Ps. Bardzo dziękuję za ubiegłoroczne rozjaśnienie mi sprawy z wymiarem felg na zimówki. Nieorginalne felgi ale z zachowanymi wszystkimi rozmiarami sprawdziły się doskonale. bow.gif

Napisano

> nie używam więc nie sledze cen ale chyba liter tej cieczy kosztuje na stacji ok 2,6 zł , na

> popularnym portalu to coś jeszt tańsze niż mineralka . Jak będzie to powszechne to na

> stacjach będzie to sprzedawane jak plyn do spryskiwaczy , a zużycie tego jest zdecydowanie

> wolniejsze jak psikacza .

Dodam, że producent sprzedaje to po jakieś 0,6 zł / litr wink.gif

Napisano

> Ależ to jak najbardziej jest możliwe - pytanie tylko z jakimi nakładami wiąże się taka jazda.

Racja. Auta należą do firmy i są serwisowane zgodnie z książką. Koszty nie są problemem.

> Patrz wyżej.

> Bazując na przykładzie, który podałeś, to mogę śmiało powiedzieć Ci, że schody zaczynają się od 150

> kkm w górę.

> Powyżej zaczyna się loteria.

> ALE - wciąż nie jest to problem tego, o czym mówimy - wyeksploatowania silnika jako takiego.

> Po prostu - od tego przebiegu zaczynają się ZUŻYWAĆ mechanizmy, które nie są tanie - zawieszenia,

> osprzęt silnika, zaczynają się kosztowne przeglądy itd itd.

> Krzywa kosztów startuje jak rakieta z Bajkonura :-)

Założyłem, że mając na myśli trwałość zakładamy przebieg silnika do naprawy głównej.

Logiczne jest, że po 300kkm takie np. wnętrze Pandy jest mocno zużyte, a tapicerka Mercedesa S może co najwyżej wyglądać na lekko przykurzoną. Tak samo jak małe 1,2 nakręci duużo mniej kilometrów przed naprawą od nie wysilonego V8.

Jeśli chodzi o osprzęt i zawieszenie, to IMO zależy JAK te kilometry zostały nakręcone. Wiadomo, że kilometry w trasach na autostradach są krótsze ( zlosnik.gif ) - mniej motogodzin pracy/km. Stąd auta latające w trasy (a duże częściej jeżdżą w trasy) są mniej wyeksploatowane. Sam jestem tego przykładem - przez 200-250kkm niewiele się z moimi autami dzieje.

Napisano

> Racja. Auta należą do firmy i są serwisowane zgodnie z książką. Koszty nie są problemem.

Zależy w jakiej firmie :-)

Jeżeli masz na myśli "przedsiębiorstwo państwowe", bądź też inne ministerstwo czy cuś, to wtedy tak - można utopić dowolną ilość kasy, byle tylko nowego nie kupować -> nowe auto widać, kosztów eksploatacji nie.

To jest właśnie chore :-(

> Jeśli chodzi o osprzęt i zawieszenie, to IMO zależy JAK te kilometry zostały nakręcone. Wiadomo, że

> kilometry w trasach na autostradach są krótsze ( ) - mniej motogodzin pracy/km. Stąd auta

> latające w trasy (a duże częściej jeżdżą w trasy) są mniej wyeksploatowane. Sam jestem tego

> przykładem - przez 200-250kkm niewiele się z moimi autami dzieje.

Uważam, że dużo dobrego/złego (zależy od kierunku patrzenia :-) ) robią zimne starty i czas niejeżdżenia.

Wiadomo - auto nie jeżdżone gnije i nic tego nie powstrzyma, poza jazdą :-).

A co do koncepcji "tapicerka lekko przykurzona" - też już nie jest tak pięknie.

Niegdysiejsze tapicerki skórzane robione ze starej krowy :-) faktycznie miały odporność jak czołg.

Dzisiejsze "ekoskóry" to niestety straszny fajans.

Miałem porównanie dość mocno rżniętego V40 ze skórą właśnie taką "ze starego świniaka" - 270 kkm nalotu vs nowe V70 - 2 lata ok 150 kkm nalotu.

Jednak ta V40 wyglądała lepiej, rzekłbym że jak nówka, chociaż do 70-tki też wiele zastrzeżeń poza poprzecieraną kierownicą nie wymyśliłbym :-)

Napisano

> Zależy w jakiej firmie :-)

> Jeżeli masz na myśli "przedsiębiorstwo państwowe", bądź też inne ministerstwo czy cuś, to wtedy tak

> - można utopić dowolną ilość kasy, byle tylko nowego nie kupować -To jest właśnie chore :-(

Nie. Oddział firmy za granicą kupuje 2-3 letnie auta premium do wożenia gości i managementu. Po następnych 2-3 latach sprzedaje. Auta przy zakupie mają 100-200kkm, przy sprzedaży ok. 300kkm. Opłaca się bo i tak kosztują 50% ceny nowego a koszty serwisu podobne (o ile coś nie padnie - ale rzadko się zdarza).

> Uważam, że dużo dobrego/złego (zależy od kierunku patrzenia :-) ) robią zimne starty i czas

> niejeżdżenia.

> Wiadomo - auto nie jeżdżone gnije i nic tego nie powstrzyma, poza jazdą :-).

> A co do koncepcji "tapicerka lekko przykurzona" - też już nie jest tak pięknie.

> Niegdysiejsze tapicerki skórzane robione ze starej krowy :-) faktycznie miały odporność jak czołg.

> Dzisiejsze "ekoskóry" to niestety straszny fajans.

Fakt. Chociaż ciekaw jestem jak się sprawi skóra u żony w Lacetti. Jest dość twarda - może się będzie trzymać.

> Miałem porównanie dość mocno rżniętego V40 ze skórą właśnie taką "ze starego świniaka" - 270 kkm

> nalotu vs nowe V70 - 2 lata ok 150 kkm nalotu.

> Jednak ta V40 wyglądała lepiej, rzekłbym że jak nówka, chociaż do 70-tki też wiele zastrzeżeń poza

> poprzecieraną kierownicą nie wymyśliłbym :-)

Ale o ile pamiętam do Volvo można zamówić kilka rodzajów skóry. Może jedna z nich to była ta lepsza/gorsza?

BTW. Skóra w niemieckich E-klasse taksówkach jest chyba z nosorożca. Jakąś specjalną na Taxi dają - IMO wytrzyma z 30 lat, ale w dotyku to masakra.

Napisano

> witaj. Przeczytałem cały wątek i jeśli pozwolisz mam pytanie. Czy do silnika w Volvo D5 180 konnego

> trzeba coś dolewać?

Nie spoktałem się z taką potrzebą :-)

Napisano

> Nie. Oddział firmy za granicą kupuje 2-3 letnie auta premium do wożenia gości i managementu. Po

> następnych 2-3 latach sprzedaje. Auta przy zakupie mają 100-200kkm, przy sprzedaży ok. 300kkm.

> Opłaca się bo i tak kosztują 50% ceny nowego a koszty serwisu podobne (o ile coś nie padnie -

> ale rzadko się zdarza)

Hmmm...

Nie spotkałem się z takim podejściem w firmach.

Zwłaszcza zagranicznych.

.

> Ale o ile pamiętam do Volvo można zamówić kilka rodzajów skóry. Może jedna z nich to była ta

> lepsza/gorsza?

W V40 nie było wyboru :-)

W wyższych wersjach masz skórę "zwykłą", skórę perforowaną (wentylowaną) i tzw softleather.

Jest też jeszcze jakaś "super-hiper" skóra w S80 wersja Executive, ale tej nie miałem okazji zmacać IRL.

Między "zwykłą" a softleather nie zauważyłem różnicy :-) Ale ja to tępy jestem :-)

> BTW. Skóra w niemieckich E-klasse taksówkach jest chyba z nosorożca. Jakąś specjalną na Taxi dają -

> IMO wytrzyma z 30 lat, ale w dotyku to masakra.

Może to nie skóra, tylko winyl ?

Napisano

> Hmmm...

> Nie spotkałem się z takim podejściem w firmach.

> Zwłaszcza zagranicznych.

> .

Firma niemiecka. Jak widać też umieją oszczędzać.

> W V40 nie było wyboru :-)

> W wyższych wersjach masz skórę "zwykłą", skórę perforowaną (wentylowaną) i tzw softleather.

> Jest też jeszcze jakaś "super-hiper" skóra w S80 wersja Executive, ale tej nie miałem okazji zmacać

> IRL.

> Między "zwykłą" a softleather nie zauważyłem różnicy :-) Ale ja to tępy jestem :-)

Dla mnie skóra to skóra. I tak najfajniejszy jest jej zapach.

> Może to nie skóra, tylko winyl ?

Może być. Wygląda jak skóra ale w dotyku jest jak guma z opon.

Napisano

> Może to nie skóra, tylko winyl ?

MB-Tex zlosnik.gif W kazdym badz razie kolo krowy to nawet nie stało zlosnik.gif

M.

Napisano

> MB-Tex W kazdym badz razie kolo krowy to nawet nie stało

> M.

W moim coupe z 80 r. miałem. Po 30 latach stan jeśli nie idealny to przynajmniej bardzo dobry. Ale w lecie niezbyt przyjemne wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.