Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

bum i co dalej sprawcy brak

Featured Replies

Napisano

Witam

Rozbito mi asterke frown.gif sprawca wypadku wysiadl z samochodu i sobie poszedl z kolegami w krzaki i juz nie wrocili.

Wezwalem policial.gif spisali co mieli i na razie tyle

Co mam dalej robic?

Drodzy forumowicze wycencie w skrocie szkode:/

Czy mozna juz to naprawiac? czy czekac na oficjalna wycene

post-87871-14352509217579_thumb.jpg

Napisano

Przykry widok, nie zazdroszcze frown.gif

Nic nie ruszaj do momentu wyjasnienia sprawy i wyceny.

Uszkodzenia:

- pokrywa bagaznika (ok 200-250 PLN),

- zderzak (ok 100-150 PLN),

- lampy tylne (zakladam ze obie- 80 PLN za komplet),

- pas tylny (zamiennik ok 120 PLN)- bedzie mocno pogiety wraz z wneka kola zapasowego, pas tylny do wymiany, wneka do prostowania;

- praca blacharza to ok 400-500 PLN;

- jesli pokrywe kupisz w kolorze, odpada malowanie tego elementu, do pomalowania pas tylny: za element nalezy liczyc ok 250 PLN;

- zapewne polamane sa plastki wewnatrz bagaznika, ale to akurat nieistotne kwoty...

Oprocz pasa tylnego operowalem cenami czesci uzywanych, oryginalnych.

Pozdrawiam

Napisano

Jakieś fatum widocznie dzisiaj wink.gif Ja od dzisiaj poszukuję klapy w kolorze białym do mojego kombi smirk.gif Współczuję, ale niestety zdarzają się i takie sytuacje. Samochód trzeba naprawić i dalej cieszyć się jazdą ok.gif

Napisano

To fakt...niestety, troche glupio wyszlo...odpisz na priv, bo ciekawy jestem...

Jakby co, wal na GG z profilu.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

dzieki

Niestety dochodzi jeszcze lewy błotnik bo sie pomarszczył:( Tylne drzwi też sie cieżko zamykają tak jakby sie cos tam przestawiło:(

Najgorsze ze nie wiem czy mam zaczac działac:/ a autko potrzebe.

Ile ma policial.gif czasu

Napisano

Obawiam sie, ze do czasu wyjasnienia sprawy i przede wszystkim, ogledzin samochodu przez rzeczoznawce/likwidatora szkody nic nie mozesz zrobic...Policja ma ustawowe terminy, ale jakie, nie pamietam...

Jak lewa strona sie przesunela, to juz nie jest ciekawie...

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Jak lewa strona sie przesunela, to juz nie jest ciekawie...

> Pozdrawiam

:/ a autko całe było lakierowane 1,5 roku temu:( i takie ładne było

Napisano

Być może trochę OT, ale zobaczcie zdjęcia poprzedniego auta mojego brata... (standardowy wjazd w d... grinser006.gif). Niestety zdjęć po naprawie nie mam, ale uwierzcie mi na słowo, że był zrobiony elegancko. Nie było śladu naprawy, wszystkie szpary były równe, bez cięcia i spawania. Jedyne do czego mogłem się przyczepić to minimalny efekt skórki pomarańczowej na lakierze na tyle auta, bo i kolor był dobrany idealnie.

Potem na parkingu przed blokiem został skasowany tak, że lewe koło tworzyło kąt 45 stopni z podłożem, a do malowania tym razem była cała przednia połowa auta, a drzwi od kierowcy, próg, nadkole do wymiany grinser006.gif Przyjechał handlarz, który kupił wrak od ubezpieczyciela, popatrzył i być może ktoś teraz dalej jeździ tym autem. Niestety, ale tak zmaglowanego auta to ja już bym nie chciał kupić, a komuś się jeszcze opłacało go robić i sprzedawać nono.gif

Fotki z pierwszego zdarzenia, z drugiego niestety nie mam...

284041785-IMG_0004%28Small%29.JPG

284041785-IMG_0005%28Small%29.JPG

284041785-IMG_0006%28Small%29.JPG

284041785-IMG_0007eqw%28Small%29.JPG

284041785-IMG_000831%28Small%29.JPG

post-31684-1435250921814_thumb.jpg

Napisano

Twoj ojciec wspomnial o tym drugim zdarzeniu....Masakra, ja bym chyba linczowal kierowce-sprawce...

Pozdrawiam

Napisano

Za drugim razem właśnie to siła uderzającego vana była taka, że ten civic został przesunięty o jakieś kilka ładnych metrów grinser006.gif

Wiadomo, że żal jest i kłopot, bo auto jednak się bardzo przydaje na co dzień, ale chyba nikt nie chce być sprawcą takich czy innych zdarzeń. Trzeba o tym pamiętać, choć cholera czasem bierze grinser006.gif

Napisano

> Jakieś fatum widocznie dzisiaj

Najwyraźniej. Wczoraj na parkingu przy TESCO w Stargardzie Szczecińskim kobitka cofając Merivą wjechała w moją Asterkę i tylne prawe drzwi do roboty. Ale uznała swoją winę i po urlopie likwiduję szkodę.

Napisano

Obawiam się, że zrobia Ci szkodę całkowitą - naprawa nieopłacalna wg ubezpieczyciela.

Napisano

.."Rozbito mi asterke sprawca wypadku wysiadl z samochodu i sobie poszedl z kolegami w krzaki i juz nie wrocili.

Wezwalem spisali co mieli i na razie tyle."...

Rozumiem, ze sprawca zostawił auto i oddalił sie z miejsca kolizji..?

Jesli tak, to pilnuj [i naciskaj] policje o protokół, który musisz miec przed zgłoszeniem szkody u ubezpieczyciela sprawcy... Jesli sprawca miał OC. Jesli nie miał, to jest jeszcze szansa uzyskac odszkod. z Fund. Gwarancyjnego, jesli policja ustali, ze sprawcą jest własciciel pojazdu.

Mnie WALNELI na parkingu [nie było mnie wtedy], sprawca uciekł. Po godzinie "namierzylismy" Go na monitoringu, policja po poł godziny juz była w domu u Sprawcy, dostał 500 mandatu za oddalenie się, spisano protokół i za 3 dni juz miałem rzeczoznawce . .. Szkode wycenił na 1 500 zł, ja zrobiłem za 900 zł... Jest OK.

Napisano
  • Autor

na razie to musza stwierdzic ze to ja jestem poszkodowany a nie sprawca. tzn trzeba znaleźć uciekiniera i go wysłuchać. Troszke mnie nastraszyli ze sprawa moze toczyc sie nawet 4 miesiace wlacznie z sadem

pozdrawiam

Napisano

> na razie to musza stwierdzic ze to ja jestem poszkodowany a nie sprawca. tzn trzeba znaleźć

> uciekiniera i go wysłuchać. Troszke mnie nastraszyli ze sprawa moze toczyc sie nawet 4

> miesiace wlacznie z sadem

> pozdrawiam

No to jak juz straszą, to moze byc jakis "KREWNIAK"... hmm.gif

A ile to trzeba czasu, aby znalezc własciciela porzuconego auta..? Policja na miejscu zdarzenia moze ustalic własciciela porzuconego autka, za 15 min mogą go "odwiedzić" juz w domu, sprawdzić ile ma %, .. Toz to jakies 'dupaki' nie policjanty... policial.gif Moze potem się okazac, ze sprawcą jestes TY... old.gif .... Och, życze powodzenia.

Napisano

> No to jak juz straszą, to moze byc jakis "KREWNIAK"...

> A ile to trzeba czasu, aby znalezc własciciela porzuconego auta..? Policja na miejscu zdarzenia

> moze ustalic własciciela porzuconego autka, za 15 min mogą go "odwiedzić" juz w domu,

> sprawdzić ile ma %,

No sprawdzą i...? Jak ustalą czy to on kierował w momencie zdarzenia?

"Panie... my tu od wczoraj pijem... jaki samochód... jaka kolizja?"

A póki co nie ma jeszcze zakazu spożywania alkoholu przez właścicieli pojazdów mechanicznych biglaugh.gif

To nie takie hopsa jak świadków nie ma.

Napisano

> To nie takie hopsa jak świadków nie ma.

Jak sprawca wali w hu.. to nie widze moralnego problemu na zorganizowanie całego tabunu świadków.

Napisano

> Jak sprawca wali w hu.. to nie widze moralnego problemu na zorganizowanie całego tabunu świadków.

hmm.gif Po protokole policyjnym może być problem z nagłym odnalezieniem się świadków ale w sumie nie piszę, że się nie da biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> No sprawdzą i...? Jak ustalą czy to on kierował w momencie zdarzenia?

Witam

Powoli mnie krew zalewa

Sprawa wyglada tak

Samochód byl na rejestracjach goscia ktory podobno sprzedal ten sprzet do komisu. Ma czas ok 2 tyg na okazanieumowy(wezwanie na przesłuchanie) pozniej kolejny etap co komis zrobil z autem komu je sprzedal itd.

Zreszta to sie zastanawiaja czy to nie moja wina:D Bo tego tez nie wiedzą.

Mam dzwonic na Policje najwczesniej 20.08 Wrryyy

To ja jestem przestepca bo wszystko mialem na TIP TOP i grzecznie czekalem na radiowóz

pozdrawiam

Napisano

> Zreszta to sie zastanawiaja czy to nie moja wina:D Bo tego tez nie wiedzą.

a napisałbyś jak w ogóle doszło do zdarzenia ??

czemu mieliby mieć wątpliwości ??

Napisano

> Po protokole policyjnym może być problem z nagłym odnalezieniem się świadków ale w sumie nie

> piszę, że się nie da

Postronny wink.gif świadek ma prawo i moralny obowiązek odpowiedzieć na ogłoszenia z prośbą o pomoc porozklejane na okolicznych słupach przez poszkodowanego. Albo zgłosi sie sam w przypływie obywatelskiej postawy do najbliższej jednostki Policji. Gatunkowo w sądzie jest to lepszy rodzaj świadka niż pasażerowie bo jest postronny wink.gif

btw

To nie ja to wymyśliłem tylko znajomy policial.gif mi podpowiedział jak miałem podobny problem.

Napisano
  • Autor

> a napisałbyś jak w ogóle doszło do zdarzenia ??

> czemu mieliby mieć wątpliwości ??

Jechałem powoli zatrzymalem samochód by wypuscić kobietkę z parkingu( nic nie jechało za mną) ok 15-20s stalem (ona wyjechała) i łup

Napisano

Poszukaj porad na Tym forum. Wiele ciekawych przypadków jest tam opisanych.

A tak w ogóle to wyrazy współczucia sciana.gif

Prawa w polsce nie ma za to pełno policjantów - debili.

Teraz trzeba mieć aparat w komórce i pstrykać wszystko dookoła jak japoński turysta a i tak będziesz składał kilka razy te same zeznania na policji. Najlepsze jest to, że protokołu i tak nie zobaczysz bo chroni to idiotyczna ustawa o ochronie danych personalnych. screwy.gif

Nawet nie będziesz wiedział kto Ci zrobił kuku.

Napisano

.."Najlepsze jest to, że protokołu i tak nie zobaczysz bo chroni to idiotyczna ustawa o ochronie danych personalnych.

Nawet nie będziesz wiedział kto Ci zrobił kuku. "..

Protokół ZOBACZYSZ, jesli ustalą sprawcę, ale danych pers. sprawcy NIE. W moim przypadku, gdy ustalono sprawce, otrzymałem protokół z danymi pojazdu, danymi polisy ubezpieczeniowej, aby móc egzekwowac odszkodowanie. Gdy powiadomiłem Ubezpieczyciela sprawcy, po 3 dniach był rzeczoznawca, i oprócz ogledzin, foto pojazdu, miał do dyspozycji protokół z policji, który wczesniej otrzymałem, wszystko sfotografował łacznie z moim dow. rej., moim prawkiem, moim ubezp. Wszysko wgrał w laptopa, a gdy zadzwoniłem na 2-gi dzien do ubezp. sprawcy, to juz wszystkie dane mieli... Jesli Policja zdobyła nr. polisy do protok. to dane osob. sprawcy oni juz maja... Mnie nie podali...

W moim przypadku sprawca tez uciekł, a w domu podali policji, ze autkiem jechał nie tata [własciciel auta], tylko synek... a synek nie miał % po badaniu..

Wiele lat wczesniej tez mnie walneli gówniarze na postoju, zawiali, a gdy ich policja namierzyła, okazało sie, ze auto bez rejestrcji, bez ubezpieczen, młodzian nieletni bez prawka.. Odszkodowanie otrzymałem z Fund. Gwaranc., ale trwało to trochę.. Przesłuchania, protokoły itd. Rodzice smarkacza zostali obciazeni przez Fund. Gwar. dosc wysoką karą... I tyle.

Napisano

Nie było widocznie mi dane zobaczenie protokołu bo z policji dostałem tylko informację o zakończeniu postępowania. Ubezpieczyciel sam musi się zwrócić do policji o udostępnienie wszystkich papierów. Poszkodowanemu policja nie podaje żadnych danych osobowych. Sytuacja jest kuriozalna bo zgłaszasz się do ubezpieczyciela (swojego oczywiście bo skąd masz wiedzieć w jakim towarzystwie ubezpieczony był sprawca) a ci pytają o dane sprawcy i tu "zonk" bo nie wiesz i możesz co najwyżej podać jednostkę policji, która prowadzi postępowanie. Policja oczywiście ma dużo czasu na odpowiedź. Ty się oczywiście bujasz przez cały miesiąc albo i kilka wykonując telefony bo bez tego sprawy leżą w szufladach.

Dobrze jak dysponujesz numerami rejestracyjnymi sprawcy to przynajmniej jest jakiś punkt zaczepienia.

Dobra rada - jak Wam się cokolwiek przydarzy brać sprawcę za mordę i szybko spisać jego dane i dane z polisy zanim się otrząśnie z szoku i jeszcze przed przyjazdem policji. Bardzo przyspieszy to sprawę otrzymania odszkodowania.

Napisano
  • Autor

> Dobra rada - jak Wam się cokolwiek przydarzy brać sprawcę za mordę i szybko spisać jego dane i dane

> z polisy zanim się otrząśnie z szoku i jeszcze przed przyjazdem policji. Bardzo przyspieszy to

> sprawę otrzymania odszkodowania.

Chyba trzeba dobry sznurek wozic aby sprawce zwiazac przed przyjazdem Policji.

Powiem tak komedia toczy się dalej a mnie to zaczyna powoli rozbawiać ze smutku. Załamanie już przeszedłem. Kolejne będzie przy wycenie szkody zapewne.

pozdrawiam

Napisano

Ja miałem coś takiego: pod koniec czerwca na zwężeniu ulicy jeden gościu myślał, że się zmieści, ale mu nie wyszło... wink.gif

W wyniku tego mam obtarty lewy bok. Sprawca tylko się obejrzał i odjechał z miejsca zdarzenia. Całe szczęście jechałem z żoną, która zapamiętała "blachy".

Zadzwoniłem na policial.gif i po 40 min. przyjechali (szybko nie?? wink.gif)

Spisali protokół, obejrzeli szkody i pojechali...

Po dwóch dniach zadzwoniłem na policial.gif, by się dowiedzieć co dalej się dzieje i dowiedziałem się, że sprawca został namierzony i wysłano doń wezwanie. Za pierwszym razem się nie stawił,ale przez telefon wytłumaczył, że nie on prowadził tylko kolega z Grecji. hmm.gif

Na drugie wezwanie już się stawił i przyznał się. Dostał grzywnę 450 zł, a ja dane sprawcy (Imię i nazwisko) oraz numer polisy i ubezpieczyciela OC sprawcy.

Teraz czeka mnie rande-vouz z rzeczoznawcą. bokser.gif

Napisano

> Teraz czeka mnie rande-vouz z rzeczoznawcą.

Rzeczoznawcy nie tacy źli jak ich malują. Na początku lipca ford galaxy zaparkował mi w bagażniku podczas gwałtownego hamowania, jemu mazda CX-9 co ugruntowało jego pozycje w moim tyle beksa.gif , po godzinie oczekiwania na policial.gif dyspozytorka oznajmiła że jeszcze góra 2h i będą na miejscu kolizji. W końcu byliśmy na końcu świata zwanym dalej węzeł zachodni w Bydgoszczy (5 min do centrum). Wytrzymaliśmy jeszcze 30 min. na tym upale, po których spisaliśmy oświadczenie. Astrolot był twardy (po szybkiej naprawie tłumika przy pomocy sznurka) opuścił miejsce walki o własnych siłach. Po 24h od zgłoszenia w ubezpieczalni odezwał sie rzeczoznawca. Umówiliśmy sie na spotkanie dwa dni później (Podczas rozmowy ustaliliśmy że oględziny odbędą się przed blokiem, nie jest wymagany kanał/podnośnik, mi jak najbardziej to pasowało). Rzeczoznawca przyjechał o czasie, obejrzał dokładnie (na ile to możliwe) samochód. Zrobił notatki odnośnie stanu, wyposażenia samochodu oraz opisał dokładnie wszystkie elementy uszkodzone. Na koniec porobił zdjęcia.

Później tylko 21dni oczekiwania i wyniki autopsji przyszły na maila. Astrę wycenili na 3300PLN, a naprawę na 11501PLN. Czyli szkoda całkowita. Propozycja ubezpieczalni to 2900PLN i samochód. Propozycja mi jak najbardziej pasuje bo uszkodzeniu uległy:

klapa, zderzak (który się wyprostował od upałów, jakiś niezniszczalny już drugą szkodę całkowitą przeżył, wtedy STAR bez hamulców 5 aut połączył), wzmocnienie tylne (całe), podłoga bagażnika się z centymetr do góry po łuku uniosła, wnęka koła pofalowała.

Więc nie pozostaje nic innego jak kupić trochę gratów i odkurzyć narzędzia blacharskie po 6 latach przerwy. I tak miałem robić fartuchy z tyłu i inne rude elementy ( nie ma wiele, stara dobra 18letnia blacha).

Więc nie ma co się martwić o rzeczoznawce, lepiej poszukaj dobrego blacharza i lakiernika bo to jest problem. Ze świecą szukać takiego który to zrobi porządnie (nie zgnije po 2latach).

Napisano

Witam kolegę z Bydzi... grinser006.gif

> I tak miałem robić fartuchy z tyłu i inne rude elementy ( nie ma wiele, stara dobra 18letnia blacha).

Moja blacha ma 17... wink.gif

> Więc nie ma co się martwić o rzeczoznawce, lepiej poszukaj dobrego blacharza i lakiernika bo to

> jest problem. Ze świecą szukać takiego który to zrobi porządnie (nie zgnije po 2latach).

Lakiernika/blacharza już mam, który na kilka dni przed zdarzeniem zrobił mi progi, wlew paliwa i prawy przedni błotnik. Myślę tylko, że przed randką z rzeczoznawcą podjadę do tego majstra i zapytam ile weźmie za robotę, żeby wiedzieć, ile mogę utargować.

Napisano

A witam smile.gif , nie przyuważyłem wczoraj że kolega także z Bydzi.

> Lakiernika/blacharza już mam, który na kilka dni przed zdarzeniem zrobił mi progi, wlew paliwa i

> prawy przedni błotnik. Myślę tylko, że przed randką z rzeczoznawcą podjadę do tego majstra i

> zapytam ile weźmie za robotę, żeby wiedzieć, ile mogę utargować.

Zapomniałem wczoraj dodać że rzeczoznawca był "niezależny" (pracują tacy dla kilku firm typu OC na telefon w super cenie facepalm.gif ) więc wykonuje tylko opis i sporządza pisemne zgłoszenie szkody (ma to plus że niezależny bo podpowiada jak napisać żeby ubezpieczalnia nie miała podstaw do przeciągania sprawy). A wartość i kalkulacje wykonuje już firma ubezpieczeniowa.

Napisano
  • Autor

Witam

W sprawach policial.gif dalej cisza - przyzwyczailem sie. Jestem po wycenie auta. Wyceniono rocznikowo na 3tys. Dodatki włącznie z LPG 200 zł Za utrzymanie dostalem 160 Czyli tyle jest wart nowy lakier na aucie i zero rdzy w porównaniu do stanu auta z 93 roku?:/

Czy nowy lakier nie powinien podniesc wartosci... nie mam faktury ale przeciez widać gołym okiem.

pozdrawiam

Napisano

> lakier na aucie i zero rdzy w porównaniu do stanu auta z 93 roku?:/

Przykro sie czyta ze ubezpieczyciele wszystkie samochody traktuja tak jakby były identyczne. Mam nadzieje ze sytuacja wyjasni sie na Twoja korzyść.

Pozdrawiam i szczerze wspolczuje calej sytuacji.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Witam

Ile moze kosztować taka naprawa

Części w postaci tylnego pasa z okularami zderzaka, klapy i lampy mam.

Ile weźmie blacharz. za klepanie lewego błotnika, naciąganie podłoga pogięta drzwi sie ciężko domykają, wspawanie tylnego pasa i całą reszta.

Tyle tylko ze bede robil na fakturę aby mieć papier z naprawy.

pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.