Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

S55 AMG, warto było?

Featured Replies

Napisano

> miales okazje taka troche pojezdzic? nie koniecznie amg ale jakims cdi

nie posiadałem takiego auta, ale miałem okazję jechać S500 z UK do Polski z bratem. Bardzo mi się podobają te Ski, mi w ogóle podoba się styl MB. Ta z ogłoszenia nawet jakby była 100% sprawna, nie interesowała by mnie, bo jest z przed liftu. Ja zanim kupiłem obecne auto, to oglądałem kilka S'ek i jakbym miał kupić, to byłoby to S350, albo 500 z 2004r. lub młodsze. Od tego roku były tam 7'mio biegowe skrzynie no i po FL jest kilka zmian stylistycznych i podobno są mniejsze problemy właśnie z elektryką.

P.S. Niezłe scenariusze koledzy wymyślają na podstawie 3 zdjęć i krótkiego opisu. Może obecny właściciel wiedział co robi, oglądał auto z bliska i wie, że mu się opłacało, może uszkodzone jest mniej niż się wydaje?! W przebieg 70kkm w siedem lat jestem w stanie uwierzyć, oczywiście po dokładnych oględzinach auta. Moi rodzice swoim autem robili nawet mniejsze przebiegi.

Nie każdy kupuje Ski, A8 i 7demy dla sąsiada, są ludzie po prostu kochający takie auta, a jak ktoś wykombinuje taniej, nie nie koniecznie jest dziadem, tak samo jak z jazdą na gazie czy klekotem...

Myślę, że jedynym z nas, mogącym powiedzieć coś więcej o tym jak to auto ma być zrobione i czy właściciel to dziad jest mobil1.

Pozdrawiam

Napisano

> Nie przesadzaj, podajesz juz przyklady ekstremalne.

To nie sa przyklady ekstremalne. Sprawdz ile kosztuja tarcze, klocki, amortyzatory i opony do s55amg.

Wez poprawke na to, ze na zime taniej szesnasteczki nie zalozysz...

Napisano

> Zmieniasz na felgi 15 i walisz opony 185/65/15

> Od razu taniej...

A przy okazji wlozysz heble od 190-tki zeby te 15'' zalozyc. I podlozysz cegle pod pedal gazu - zeby ruszyc z miejsca rotfl.gif

Napisano

> P.S. Niezłe scenariusze koledzy wymyślają na podstawie 3 zdjęć i krótkiego opisu. Może obecny

> właściciel wiedział co robi, oglądał auto z bliska i wie, że mu się opłacało, może uszkodzone

> jest mniej niż się wydaje?!

A w swietego Mikolaja tez wierzysz? sciana.gif

Nieuszkodzona S55amg z rocznikow 03-04 to od okolo 18 do 25 tys euro.

Ta ktora tu zaprezentowano jest do sprzedania za jakies 8 tys euro. Od tych 8 tys odlicz koszta sprowadzenia jej do kraju i zarobek sprzedajacego.

A potem mi zastanow na jaka kwote opiewal kosztorys naprawy w Niemczech i dlaczego auto nie jest naprawione z AC i wystawione za 20 tys. Zastanowiles sie? Do jakich wnioskow doszedles?

>W przebieg 70kkm w siedem lat jestem w stanie uwierzyć, oczywiście

> po dokładnych oględzinach auta.

A ja nie jestem.

> Nie każdy kupuje Ski, A8 i 7demy dla sąsiada, są ludzie po prostu kochający takie auta, a jak ktoś

> wykombinuje taniej, nie nie koniecznie jest dziadem, tak samo jak z jazdą na gazie czy

> klekotem...

Ktos kogo stacna utrzymanie takiego samochodu z zasady nie pcha sie w jakies powypadkowe strucle. Ktos kogo ne stac a "kupuje bo kocha" mniej lub bardziej swiadomie dziaduje i wczesniej czy pozniej bedzie drutowal zeby utrzymac to jezdzace. Sprawdz ceny podstawowych czesci eksploatacyjnych i bedziesz wiedzial dlaczego.

Napisano

> Nie każdy kupuje Ski, A8 i 7demy dla sąsiada, są ludzie po prostu kochający takie auta, a jak ktoś

> wykombinuje taniej, nie nie koniecznie jest dziadem, tak samo jak z jazdą na gazie czy

> klekotem...

Ale to nie jest kombinowanie taniej tylko kombinowanie z parchem.

Napisano

> A potem mi zastanow na jaka kwote opiewal kosztorys naprawy w Niemczech i dlaczego auto nie jest

> naprawione z AC i wystawione za 20 tys. Zastanowiles sie? Do jakich wnioskow doszedles?

Z własnego doświadczenie wiem, że koszt naprawy auta w DE może przekroczyć wartość auta i wtedy taki "wrak" jedzie do PL, handlarz ma go za grosze. Jednak w PL koszt naprawy będzie bez porównania niższy. Wiem, bo jak rozbiłem swoje auto, to naprawę wycenili na 7000GBP-ubezpieczalnia płaciła, więc nie wnikałem. Potem przeliczyłem, że w Polsce naprawiłby auto za mniej niż 2000GBP. U mnie zabrakło dopisać, że silnik nie odpala (nie odpalał, ale tylko przez pasek wkręcony w jedno z kół pasowych) i miałem nawet taką propozycję ze strony rzeczoznawcy, i auto pojechałoby na złom-znaczy na aukcję, gdzie kupiłby je jakiś Polska, rusek czy inny Litwin i na nim zarobił, bo uszkodzenia nie były duże.

> Sprawdz ceny podstawowych czesci

> eksploatacyjnych i bedziesz wiedzial dlaczego.

Tak się składa, że mam jako takie pojęcie o utrzymaniu auta tej klasy i wiem, że jest to do ogarnięcia za połowę tego, co większość ludzi uważa, tylko trzeba troszkę myśleć.

Myślę, że prawdopodobieństwo zrobienia z tej S'ki drutowozu jest duże, ale może okazać się, że auto będzie doprowadzone do pełnej sprawności technicznej. Poszła tanio, bo Ski w ogóle jest trudno sprzedać, a co dopiero uszkodzone-mało kto się za tym obejrzy, bo jak większość tu z góry zakłada, że to worek bez dna.

Pozdrawiam

Napisano

> Z własnego doświadczenie wiem, że koszt naprawy auta w DE może przekroczyć wartość auta i wtedy

> taki "wrak" jedzie do PL, handlarz ma go za grosze. Jednak w PL koszt naprawy będzie bez

> porównania niższy. Wiem, bo jak rozbiłem swoje auto, to naprawę wycenili na

> 7000GBP-ubezpieczalnia płaciła, więc nie wnikałem. Potem przeliczyłem, że w Polsce naprawiłby

> auto za mniej niż 2000GBP. U mnie zabrakło dopisać, że silnik nie odpala (nie odpalał, ale

> tylko przez pasek wkręcony w jedno z kół pasowych) i miałem nawet taką propozycję ze strony

> rzeczoznawcy,

Znajomy walczy z ubezpieczalnia. Jego lexus wymagal kilku napraw blacharskich. Co ciekawe - ubezpieczalnia wie lepiej od producenta co nalezy wymienic i ile to kosztuje a ceny sa wziete z kosmosu.

W tym wypadku jest podobnie. Sprawdz ile kosztuja elementy ktore (wg producenta) trzeba wymienic na nowe. Sprawdz czy sa zamienniki a o ile sa to po ile. Szybciutko sie okaze, ze 5tys zl na naprawe to i owszem - ale w oprciu o czesci wyciagniete z innego wraku i u pana Kazia w szopie.

Napisano

> Ktos kogo ne stac a "kupuje bo kocha" mniej lub bardziej swiadomie dziaduje i wczesniej czy

> pozniej bedzie drutowal zeby utrzymac to jezdzace. Sprawdz ceny podstawowych czesci

> eksploatacyjnych i bedziesz wiedzial dlaczego.

Przyklad. Nie stac mnie na S-klase, ale cholernie mi sie podoba to auto wiec je kupuje sobie. Nie bede czekal az skoncze 50 lat i uzbieram kase , kupuje teraz i ryzykuje, a nuz uda mi sie jakos przezyc koszty utrzymania. Nie stac mnie na opony zimowe - wiec zima jezdzic nie bede (mam przeciez Uno czy tam Punto jako drugie auto, przyklad), nie stac mnie na nowe letnie, ale te opony ktore na nim sa wytrzymaja jeszcze z 5-10kkm, olej koniecznie trzeba wymienic za 5kkm, no i hamulce i amortyzatory tez juz sie koncza pomalu. A ja sobie kupilem S-klase nie zeby jezdzic nim codziennie do pracy, tylko raz w tygodniu w niedziele do kosciola/sklepu... Wiec zanim przejade te 5kkm i zanim beda mnie czekac te wszystkie koszty eksploatacyjne to minie rok i wtedy juz to auto sprzedam. Pomyslales o takim podejsciu ludzi? Nie kazdy kupuje takie auto by od razu jezdzic nim 5kkm miesiecznie, niektorzy kupuja by pojechac tylko raz w tygodniu 5km na drugie osiedle. A dlaczego akurat do takiego celu S-klasa AMG a nie np. Punto? Bo tak, niektorzy marzą o takim aucie, wiec kupuja cool.gif

Napisano

> Przyklad. Nie stac mnie na S-klase, ale cholernie mi sie podoba to auto wiec je kupuje sobie. Nie

> bede czekal az skoncze 50 lat i uzbieram kase , kupuje teraz i ryzykuje, a nuz uda mi sie

> jakos przezyc koszty utrzymania. Nie stac mnie na opony zimowe - wiec zima jezdzic nie bede

> (mam przeciez Uno czy tam Punto jako drugie auto, przyklad), nie stac mnie na nowe letnie, ale

> te opony ktore na nim sa wytrzymaja jeszcze z 5-10kkm, olej koniecznie trzeba wymienic za

> 5kkm, no i hamulce i amortyzatory tez juz sie koncza pomalu. A ja sobie kupilem S-klase nie

> zeby jezdzic nim codziennie do pracy, tylko raz w tygodniu w niedziele do kosciola/sklepu...

> Wiec zanim przejade te 5kkm i zanim beda mnie czekac te wszystkie koszty eksploatacyjne to

> minie rok i wtedy juz to auto sprzedam. Pomyslales o takim podejsciu ludzi? Nie kazdy kupuje

> takie auto by od razu jezdzic nim 5kkm miesiecznie, niektorzy kupuja by pojechac tylko raz w

> tygodniu 5km na drugie osiedle. A dlaczego akurat do takiego celu S-klasa AMG a nie np. Punto?

> Bo tak, niektorzy marzą o takim aucie, wiec kupuja

Widzialem juz takie przypadki - nie znam zadnego ktory nie skonczyl by sie druciarstwem. Wyjatkiem byly sytuacje gdykupowal to ktos kogo stac na kupno samochodu nierozbitego i w dobrym stanie.... i utrzymanie go w tym stanie.

Napisano

niektorzy kupuja by pojechac tylko raz w

> tygodniu 5km na drugie osiedle. A dlaczego akurat do takiego celu S-klasa AMG a nie np. Punto?

> Bo tak, niektorzy marzą o takim aucie, wiec kupuja

I taki niektory wpadnie na pomysl ,ze poswiruje s-klasa w niedziele a ,ze ma starte heble , lyse kapcie i wylane amory to bardzo prawdopodobnie skonczy na drzewie...

Napisano

> Wszyscy tutaj napisza ze nie warto itp. A wedlug mnie jak gosc koniecznie chcial S-klase i wyrwal

> tanio uszkodzona, zrobi sobie tanio nawet tak na 70% sprawnosci, tak zeby jezdzil, nie musi

> byc wszystko sprawne. I tanim kosztem bedzie sie wozil S-klasą Od czasu do czasu cos mu

> padnie ale byc moze facet ma podejscie ze nie wszystko musi dzialac, chcial S-klase to wyrwal

> tanio, jakos go tam naprawi, no i ma

> Chyba ze gosc liczy ze zrobi to auto na 100% sprawnosci jak nowke z salonu, wtedy to inna sprawa

> , ale jak zdaje sobie sprawe z tego ze nigdy nie bedzie idealne i taki stan rzeczy akceptuje

> to jak najbardziej warto tanio kupic i tanio zrobic Duzo ludzi jak kupuje auta powypadkowe z

> wystrzelonymi np. 6 poduchami to nigdy tych poduch tam nie zaklada itp i tanim kosztem maja

> fajne auta, fakt ze niesprawne, ale wożą sie tym na co w normalnej cenie by ich nie bylo stac

no stary to ja bym tam takiego ulepa nie chcial zeby.GIF albo caly albo w ogole a nie jakies 70 procent hehe zeby.GIF i potem niby wsio dziala ale tak to nie dzial bo wiesz czasu nie bylo itp ne ne ne ...

a druga sprawa koszt utrzymania takiego auta tez jest zacny spalanie ubezpieczenie takze nie wydaje mi sie ze gosciu chcial tanio kupic bo normlanie go nie stac bo utrzymanie tego auta w takim wypadku by go zabilo po 5 miesiacach zeby.GIF

Napisano

> Pracuje z człowiekiem który przez pare lat przyżywał audi A8 z jakims 4,2 litrowym silnikiem..

> W końcu kupił okazyjnie włozył sporo w remonty i jeździ - a jaki szczęsliwy...

> Ale teraz ciągle nie ma pieniędzy...

> I ciągle płacze że zeszyty dziecom do szkoły drogo kosztują....

dla niektórych kretynów stary szrot jest ważniejszy niż własne dzieci screwy.gif

Napisano

> no stary to ja bym tam takiego ulepa nie chcial albo caly albo w ogole a nie jakies 70 procent

> hehe i potem niby wsio dziala ale tak to nie dzial bo wiesz czasu nie bylo itp ne ne ne ...

No Ty bys nie chcial. Ale znam wielu takich, ktorzy maja fajne auta, naprawde fajne, kupione bardzo tanio dlatego ze np. nie dziala elektryka czy maja tapicerki tak zniszczone ze strach tam wsiadac... ale im to nie przeszkadza.

> a druga sprawa koszt utrzymania takiego auta tez jest zacny spalanie ubezpieczenie takze nie wydaje

> mi sie ze gosciu chcial tanio kupic bo normlanie go nie stac bo utrzymanie tego auta w takim

> wypadku by go zabilo po 5 miesiacach

Moze kupil go tylko na 4 miesiace i potem sprzeda cool.gif

Napisano

> No Ty bys nie chcial. Ale znam wielu takich, ktorzy maja fajne auta, naprawde fajne, kupione bardzo

> tanio dlatego ze np. nie dziala elektryka czy maja tapicerki tak zniszczone ze strach tam

> wsiadac... ale im to nie przeszkadza.

Tyle, ze jaki jest sens kupowania eSki w ktorej jest zniszczona tapicera albo cos nie dziala? hehe.gif

Napisano

> No Ty bys nie chcial. Ale znam wielu takich, ktorzy maja fajne auta, naprawde fajne, kupione bardzo

> tanio dlatego ze np. nie dziala elektryka czy maja tapicerki tak zniszczone ze strach tam

> wsiadac... ale im to nie przeszkadza.

Czyli z zewnatrz fajna e-klasa a w srodku kurnik wink.gif i uwazasz ,ze ktos oddal dobre auto tanio bo nie dziala elektryka albo ma dobita tapicerke ? cfaniaczek.gif

Napisano

> Tyle, ze jaki jest sens kupowania eSki w ktorej jest zniszczona tapicera albo cos nie dziala?

a no taki ze z zewnatrz z daleka wyglada jak normalna esa i somsiad jak zobaczy to mu galy wyjdo zeby.GIF a z bliska czar pryska oink.gif

Napisano

> Czyli z zewnatrz fajna e-klasa a w srodku kurnik

Dokladnie tak. Niektorym to odpowiada. Ja osobiscie bym tak jezdzic nie mogl bo denerwuje mnie nawet najmniejsza dziurka w fotelu, ale jak komus to nie przeszkadza to trzeba to uszanowac ok.gif

> i uwazasz ,ze ktos oddal dobre auto tanio bo nie

> dziala elektryka albo ma dobita tapicerke ?

Jasne ze nie, ale mowimy o przypadku gdy ktos kupuje "fajne auto" za pol ceny i ma powiedzmy do roboty: mechanike, blacharke i wnetrze. To jesli zrobi mechanike i blacharke , a na wnetrzu oszczedzi i jezdzi w "kurniku" to ja problemu nie widze ok.gif

Napisano

> Tyle, ze jaki jest sens kupowania eSki w ktorej jest zniszczona tapicera albo cos nie dziala?

Ktos marzy o S-klasie i nie stac go na takie auto w stanie idealnym. I kupuje tanio taka "wybrakowana" eSke. Dla niego to ma sens ok.gif

Napisano

> Inna bajka, ze S - klasa po 7 - miu latach ma przejechane 70 000 km

Może mieć, naprawdę wystarczy mieć więcej niż jeden samochód, i takie przebiegi nie są problemem. A że parkowanie s'ką w mieście nie nalezy do przyjemności ...

Napisano

A ja jestem zdania, że skoro ani ja, ani żaden z tu piszących (może poza kolegą mobil1) nie widzieliśmy tego auta, to trudno stwierdzić, czy się uda je naprawić w tej cenie czy nie. Możliwe, jest sprawne, tylko ma blacharkę do zrobienia. Możliwe, ale żaden z nas tego nie wie, a większość uznaje, że to będzie drut. no.gif Może właściciela stać na takie sprawne, może nie będzie miał problemu z jego utrzymaniem. Tego żaden z nas nie wie. Bo jeśli go dobrze obejrzał i przeliczył, ze sobie zrobi, zaoszczędzi w w ten sposób, to jego sprawa. Ja nie widzę nic złego we wstawieniu tak sprawnych drzwi z innego auta itd.

Napisano

> Dokladnie tak. Niektorym to odpowiada. Ja osobiscie bym tak jezdzic nie mogl bo denerwuje mnie

> nawet najmniejsza dziurka w fotelu, ale jak komus to nie przeszkadza to trzeba to uszanowac

> Jasne ze nie, ale mowimy o przypadku gdy ktos kupuje "fajne auto" za pol ceny i ma powiedzmy do

> roboty: mechanike, blacharke i wnetrze. To jesli zrobi mechanike i blacharke , a na wnetrzu

> oszczedzi i jezdzi w "kurniku" to ja problemu nie widze

I uwazasz ,ze jak komus nie przeszkadza kurnik w aucie to przejmie sie stukajaca zawiecha albo lysymi oponami - imho raczej nie...

Napisano

>Ja nie widzę nic

> złego we wstawieniu tak sprawnych drzwi z innego auta itd.

A uzywanych poduszek? Uzywanych napinaczy pasow? Wyciecie i wspawanie elementow konstrukcyjnych nadwozia odpowiedzialnych za bezpieczenstwo pasazerow i sztywnosc nadowzia?

Bo o ile wymiana drzwi na uzywki to jedno, to np wymiana progu i slupkow to calkiem inna bajka.

Napisano

> A uzywanych poduszek? Uzywanych napinaczy pasow? Wyciecie i wspawanie elementow konstrukcyjnych

> nadwozia odpowiedzialnych za bezpieczenstwo pasazerow i sztywnosc nadowzia?

> Bo o ile wymiana drzwi na uzywki to jedno, to np wymiana progu i slupkow to calkiem inna bajka.

jeśli są do wymiany, to tylko na nowe, ale byłeś tam?? widziałeś, ze są do wymiany?? (oprócz poduchy kierowcy oczywiście).

Ja nie noguje, że jak jest na prawdę złom, rozwalony, to powinien być przerobiony na żyletki. Mi cały czas chodzi o to, że z tych trzech zdjęć nie da się ocenić co jest do wymiany, jakie są zniszczenia, a wszyscy zakładają, że połowa tego auta to przystanek.

Uparłem się trochę, bo znam kilka przypadków, że ubezpieczyciel uznaje szkodę całkowitą, a auto wymaga napraw wcale nie kosmicznie drogich i nie wymagających wspawania ćwiartek. Mój brat kupił takie auto na aukcji. Na początku wyglądało nieciekawie, ale po dokładniejszych oględzinach wyszło, że ma do wymiany chłodnicę z dmuchawą, zderzak, lampę, błotnik i wahacz. Podłużnice nie ruszone, wszystko proste. Było to BMW e46 328ci z 2000r, wtedy 6cio letnie. kosztowało 1200GBP (kupione na aukcji), naprawa wyszła około 1500GBP. Auto sprawne kosztowało wtedy coś około 8000-9000GBP. Zostało porządnie naprawione i możesz wierzyć, że byłoby dobrze, gdyby same takie "druty" jeździły po drogach.

nie wiem jak to się odbywa w DE, ale w UK np. jak rzeczoznawca robił kosztorys naprawy mojego auta to wszystkie części choćby draśnięte sklasyfikował do wymiany. Taka lapma miała tylko ułamane jedno z trzech mocować, bez problemu można było to naprawić, a tak doliczyli do kosztorysu ponad 600GBP i tak samo ze zderzakiem... i tak może być, że auto jedzie na aukcje jako złom, którego nie opłaca się naprawiać.

Napisano

> jeśli są do wymiany, to tylko na nowe, ale byłeś tam?? widziałeś, ze są do wymiany?? (oprócz

> poduchy kierowcy oczywiście).

Nie trzeba tam być, żeby stwierdzić, że nowe drzwi nie trafią w zatrzask na słupku, bo zwyczajnie wygiął się razem z nim...

Miałem identyczną kolizję i nie ma bata, ale słupek jest do wymiany...

> Mi

> cały czas chodzi o to, że z tych trzech zdjęć nie da się ocenić co jest do wymiany, jakie są

> zniszczenia, a wszyscy zakładają, że połowa tego auta to przystanek.

imho można oszacować minimum materiałów i prac...

Napisano

> imho można oszacować minimum materiałów i prac...

Tak, racja i na moje oko 5tys euro bez problemu wystarczy na prawienie tego co widac, ze jest do zrobienia. Reszty po prostu nie wiemy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.