Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stłuczka, zakres naprawy do oceny

Featured Replies

Napisano

W ostatni piątek moje auto bliżej spotkało się z innym autem. Efekt tego spotkania widać na fotkach. Czy wg Was zakres robót jest duży i poważny, czy raczej robota "kosmetyczna" dla wprawionego blacharza? Nie pytam o cenę bo ona mnie nie interesuje, jedynie o zakres i złożoność naprawy.

I jeszcze jedna sprawa. Ponieważ winny zdarzenia wg Policji nie przyznaje się do winy sprawa będzie miała swój koniec w sądzie. Domyślam się, że nie będzie to trwało tydzień i chcę naprawić szkodę z polisy AC z prawem regresu na OC sprawcy. Czy ktoś z Was likwidował tak szkodę i jak potem poszło z wyciągnięciem kasy z OC sprawcy? Ile może trwać postępowanie sądowe mające na celu wskazanie winnego zdarzenia.

Fotki mojego auta.

284268833-Zdj%EAcie057.jpg

284268833-Zdj%EAcie058.jpg

Pod zderzakiem belka, wzmocnienie zderzaka lekko wygięte.

284268833-Zdj%EAcie059.jpg

Wygięło też krawędź ściany bagażnika.

284268833-Zdj%EAcie060.jpg

284268833-Zdj%EAcie062.jpg

Drzwi na dole lekko odstają, szczelina na całej długośc ciut mniejsza niż po przeciwnej stronie.

284268833-Zdj%EAcie063.jpg

Napisano

> W ostatni piątek moje auto bliżej spotkało się z innym autem. Efekt tego spotkania widać na

> fotkach. Czy wg Was zakres robót jest duży i poważny, czy raczej robota "kosmetyczna" dla

> wprawionego blacharza? Nie pytam o cenę bo ona mnie nie interesuje, jedynie o zakres i

> złożoność naprawy.

Zderzak i klapa do wymiany. Nie wiadomo, czy coś jeszcze pod spodem nie jest uszkodzone.

Korekta - pewnie z 5-6 tysi w ASO.

> I jeszcze jedna sprawa. Ponieważ winny zdarzenia wg Policji nie przyznaje się do winy sprawa

> będzie miała swój koniec w sądzie. Domyślam się, że nie będzie to trwało tydzień i chcę

> naprawić szkodę z polisy AC z prawem regresu na OC sprawcy. Czy ktoś z Was likwidował tak

Zgłoś szkodę z AC. W miarę szybko, bo różnie bywa z czasem na zgłoszenie. Tam Ci powiedzą co dalej.

Napisano
  • Autor

> Zderzak i klapa do wymiany. Nie wiadomo, czy coś jeszcze pod spodem nie jest uszkodzone.

> Pewnie ze 4 tysie w ASO.

Czy ASO dostaje polakierowane fabrycznie elementy i montuje na aucie, czy auto będzie cieniowane pod nowe "blachy"?

> Zgłoś szkodę z AC. W miarę szybko, bo różnie bywa z czasem na zgłoszenie. Tam Ci powiedzą co dalej.

Szkoda już zgłoszona, w Allianz są 3 dni na zgłoszenie szkody z AC.

Napisano

> I jeszcze jedna sprawa. Ponieważ winny zdarzenia wg Policji nie przyznaje się do winy sprawa

> będzie miała swój koniec w sądzie.

Czym to uzasadnia? icon_rolleyes.gif

Napisano

> Czy ASO dostaje polakierowane fabrycznie elementy i montuje na aucie, czy auto będzie cieniowane

> pod nowe "blachy"?

Już skorygowałem. Podobna szkoda u mnie kosztowała PZU 6500zł.

Zderzak i klapa nowe, malowane na miejscu pod kolor auta. do tego pewnie korekta błotnika.

Napisano
  • Autor

> Czym to uzasadnia?

Inaczej opisuje wydarzenie, choć policjanci pokazywali mu czarno na białym, że jego wersja wydarzeń jest niemożliwa. Przyjechał technik porobić pomiary i tylko był w[prosiaczkowany], że musi dymać po drodze jak nawet ślepy widzi kto winny a kto nie. W skrócie gość wjechał na mnie jak stałem na wyłączonej części jezdni. Wg jego wersji wymusiłem pierwszeństwo wjeżdżając na drogę. Tylko, że trafił mnie na wyłączonym pasie, gdzie są ślady hamowania i stłuczone elementy jego auta.

Napisano
  • Autor

> Już skorygowałem. Podobna szkoda u mnie kosztowała PZU 6500zł.

> Zderzak i klapa nowe, malowane na miejscu pod kolor auta. do tego pewnie korekta błotnika.

Na długo musiałeś zostawić auto w serwisie?

Napisano

> Na długo musiałeś zostawić auto w serwisie?

po oględzinach jeździłem, bo kompletowali 2 tygodnie części

potem zostawiłem im auto i pierwsza próba odbioru była po ponad tygodniu - nie odebrałem, bo źle wyklepali błotnik i lampa nie pasowała, przyszły święta i w sumie zeszło się ponad miesiąc zlosnik.gif

cały czas jeździłem zastępczymi ok.gif

Napisano

Jakiś czas temu moja żona zaliczyła intruza w tylny zderzak Rezzo - na oko zniszczenia mniejsze niż u Ciebie - z zewnątrz nic nie było widać, tylko się klapa nie otwierała. Skończyło się na wymianie zderzaka kpl i pasa tylnego. Wraz z kosmetyką (malowanie klapy, zderzaka) trochę ponad 7 kpln płatne z OC sprawcy. Auto było miesiąc w serwisie, w tym czasie jeździliśmy zastępczą 308 (jak ją brałem z serwisu, miała 12 km przebiegu) - więc wcale mi nie zależało, żeby się spieszyli z naprawą.

Napisano

Moja drobna sugestia...

Jeśli ASO będzie ustnie twierdzić, że naprawa u nich nie wpływa na gwarancję producenta na naprawiane elementy to weź to na piśmie. Teściowi naprawiali błotnik w Lacetti w ASO i po 27 miesiącach od naprawy (a więc 3 m-ce po gwarancji na naprawę/rękojmi) wyszedł purchel. Auto teoretycznie miało jeszcze gwarancję perforacyjną (6 lat) ale panowie w ASO stwierdzili, że skoro element był naprawiany (u nich!) to fabryczny ocynk uległ uszkodzeniu i gwarancję stracił (mam to w emailu). Sprawa zakończyła się w tym przypadku ugodowo, ale tak na wszelki wypadek przestrzegam...

No i pamiętaj o przeglądach lakieru (są darmowe), żeby później ewentualnie nie mieli jak się wyłgać.

Napisano

> I jeszcze jedna sprawa. Ponieważ winny zdarzenia wg Policji nie przyznaje się do winy sprawa

> będzie miała swój koniec w sądzie.

zastanawiam sie co kieruje takimi ludzmi

w koncu to ubezpieczyciel placi a on mniej straci na znizkach niz na dojzadach do sądu screwy.gif

> Domyślam się, że nie będzie to trwało tydzień i chcę

> naprawić szkodę z polisy AC z prawem regresu na OC sprawcy. Czy ktoś z Was likwidował tak

> szkodę i jak potem poszło z wyciągnięciem kasy z OC sprawcy?

jest to super sprawa

likwidujesz szkode z AC i nic Cie pozniej nie obchodzi bo to biznes ubezpieczyciela zeby odzyskac kase

regresy niestety trwaja dosc dlugo

czyli ewentualnie mozesz zaplacic najblizsza polise ciutke wyzsza (kaska do odzyskania, ale trudne i duzo lazenia) - ja mialem to szczescie, ze stalo sie to w ostatnim dniu AC i juz mialem polise w innym TU

Napisano
  • Autor

> zastanawiam sie co kieruje takimi ludzmi

> w koncu to ubezpieczyciel placi a on mniej straci na znizkach niz na dojzadach do sądu

Pewnie to, że kilkunastoletni golf nie ma już polisy AC i gościa ratuje tylko moja wina i moja polisa OC. Ja też wolę naprawiać z polisy OC gościa, ale nie mam zamiaru czekać kilka miesięcy na rozstrzygnięcie sprawy. Do tego czasu zrobię z AC a potem regres na polisę gościa.

Napisano

> Pewnie to, że kilkunastoletni golf nie ma już polisy AC i gościa ratuje tylko moja wina i moja

> polisa OC. Ja też wolę naprawiać z polisy OC gościa, ale nie mam zamiaru czekać kilka miesięcy

> na rozstrzygnięcie sprawy. Do tego czasu zrobię z AC a potem regres na polisę gościa.

echhhh

przywalil i jeszcze auto na Twoj koszt chce wyremontowac

jak sprawa sie zakonczy to wystap dodatkowo o odszkodowanie za utrate wartosci w zwiazku z wypadkowoscia (z AC to chyba nie mozliwe)

Napisano

> Czy ASO dostaje polakierowane fabrycznie elementy i montuje na aucie, czy auto będzie cieniowane

> pod nowe "blachy"?

Nigdy nie miałeś naprawy blacharskiej? To pytanie kompletnego 'prawiczka' wink.gif

Nie obrażaj się przytul.gif

Blachy do naprawy zawsze są tylko w podkadzie (czarny lub szary).

Będą malowane na właściwy kolor w warsztacie blacharskim.

Cieniowanie ma sens tylko przy stykaniu się dużych powierzchni nowego koloru ze starym.

W przypadku tej klapy to nie będzie konieczne. Natomiast zderzak będzie się odróżniał,

ale do plastiku nikt nie cieniuje blachy.

Napisano
  • Autor

> Nigdy nie miałeś naprawy blacharskiej? To pytanie kompletnego 'prawiczka'

> Nie obrażaj się

Nigdy, pierwszy raz w 10-letniej karierze za kierownicą mam stłuczkę. W rodzinie w zasadzie temat też nieznany, tzn. nikt nigdy nie interesował się szczegółami tylko zawoził auto do ASO i odbierał po pewnym czasie.

Napisano

> Drzwi na dole lekko odstają, szczelina na całej długośc ciut mniejsza niż po przeciwnej stronie.

Teraz nawet błędy w spasowaniu pokrywy silnika będziesz kojarzył ze stłuczką wink.gif

Drzwi z tą kolizją nie mają nic wspólnego.

Napisano

> Ja też wolę naprawiać z polisy OC gościa, ale nie mam zamiaru czekać kilka miesięcy

> na rozstrzygnięcie sprawy.

Jeśli zawodnik jest zdeterminowany, to może to potrwać i parę lat. W październiku 2002 miałem podobną sytuację - we Wrocławiu na skrzyżowaniu Wielkiej i Gwiaździstej sprawca przywalił w moje auto i odmówił przyjęcia mandatu. Na razie wciąż jeszcze definitywnego końca tej sprawy nie widać, choć niedługo 8 lat stuknie...

Napisano

> nie widać, choć niedługo 8 lat stuknie...

To ktoś Cię wkręca. Postępowanie w sprawie wykroczenia musi się zakończyć w ciągu 2 lat - w innym przypadku wykroczenie się przedawnia.

Inna sprawa to to, że rozstrzygnięcie sprawy wykroczeniowej nie jest konieczne do ustalenia odpowiedzialności cywilnej za wyrządzenie szkody - tu ubezpieczyciel powinien dokonać samodzielnych ustaleń.

Napisano
  • Autor

> Teraz nawet błędy w spasowaniu pokrywy silnika będziesz kojarzył ze stłuczką

> Drzwi z tą kolizją nie mają nic wspólnego.

To z jakiego powodu zaczęły trochę odstawać na dole i szczelina zrobiła się mniejsza? Wcześniej tego nie było a nagle jest. Dodatkowo na rancie drzwi mam nałożoną taką gumową listwę ochraniającą. Wcześniej można było listwę ściągnąć, ewentualnie poprawić bez otwierania drzwi, a teraz po stronie gdzie była stłuczka nie mogę tego zrobić.

Napisano

> To z jakiego powodu zaczęły trochę odstawać na dole i szczelina zrobiła się mniejsza? Wcześniej

> tego nie było a nagle jest. Dodatkowo na rancie drzwi mam nałożoną taką gumową listwę

> ochraniającą. Wcześniej można było listwę ściągnąć, ewentualnie poprawić bez otwierania drzwi,

> a teraz po stronie gdzie była stłuczka nie mogę tego zrobić.

No to jestem przerażony wytrzymałością nadwozia Twojego samochodu.

Gdyby uderzenie było w róg tyłu to jeszcze byłoby do wytłumaczenia,

ale jeśli całość przyjmuje zderzak i tylna klapa to jest to dziwne w tej wielkości aucie, że zniekształca się cała tylna podłoga. aż do krawędzi błotnika przy drzwiach.

Jakie były prędkości?

Napisano

Tak właśnie działają strefy zgniotu (z tyłu również). Blacha gnie się jak plastelina, ale za to przejmuje energię i "szarpnięcie" kierowcy jest mniejsze.

Napisano

> To z jakiego powodu zaczęły trochę odstawać na dole i szczelina zrobiła się mniejsza? Wcześniej

> tego nie było a nagle jest. Dodatkowo na rancie drzwi mam nałożoną taką gumową listwę

> ochraniającą. Wcześniej można było listwę ściągnąć, ewentualnie poprawić bez otwierania drzwi,

> a teraz po stronie gdzie była stłuczka nie mogę tego zrobić.

Z dużą prędkością uderzył? hmm.gif

Napisano

> Tak właśnie działają strefy zgniotu (z tyłu również). Blacha gnie się jak plastelina, ale za to

> przejmuje energię i "szarpnięcie" kierowcy jest mniejsze.

OK, ale 'obrażenia' tyłu tutaj nie są aż tak duże.

Napisano
  • Autor

> Gdyby uderzenie było w róg tyłu to jeszcze byłoby do wytłumaczenia,

> ale jeśli całość przyjmuje zderzak i tylna klapa to jest to dziwne w tej wielkości aucie, że

> zniekształca się cała tylna podłoga. aż do krawędzi błotnika przy drzwiach.

Auto nie dostało centralnie w dupę, tylko bardziej w lewy róg. Gość zaczął nagle hamować (nie wiem po co, stałem na wydzielonym pasie drogi), wpadł w poślizg i w zasadzie leciał na mnie lewym bokiem. On trafił mnie swoim lewym narożnikiem.

> Jakie były prędkości?

U mnie 0, gość hamował z dużej prędkości, przy jakiej mnie trafił to nie wiem.

Napisano
  • Autor

> Tak właśnie działają strefy zgniotu (z tyłu również). Blacha gnie się jak plastelina, ale za to

> przejmuje energię i "szarpnięcie" kierowcy jest mniejsze.

Szarpnięcie jakie odczułem było ciut większe jak przy ostrym hamowaniu. Synek z tyłu siedząc w foteliku nawet nie zareagował.

Napisano

> stałem na wydzielonym pasie drogi

a po stałeś na wydzielonym pasie drogi? wolno tam było się zatrzymywać? - uważaj, żeby sprawca nie wykorzystał tego przeciw Tobie

Napisano

Ile może trwać postępowanie

> sądowe mające na celu wskazanie winnego zdarzenia.

kolego nawet nie wiesz jak Ci współczuje...

Ja swoją kolizje miałem w lutym, na koniec października mam wyznaczoną już 3rozprawę w sądzie, był biegły sądowy itp, sprawca od wszystkiego się odwołuje i tylko same problemy robi a ja latam jak głupek po sądach....

Sprawcą jest dziadek po 70, chyba mu się z synem w domu nudzi bo są rolnikami to stwierdzili że bedą mieli jakaś rozrywkę. Oby Tobie to przebiegało znacznie szybciej ok.gif

Napisano
  • Autor

> a po stałeś na wydzielonym pasie drogi? wolno tam było się zatrzymywać? - uważaj, żeby sprawca nie

> wykorzystał tego przeciw Tobie

Ja dobrze wiem, że stanąłem tam niezgodnie z przepisami. Nie było to miejsce gdzie można się zatrzymywać. Ale to jednocześnie nie upoważnia kierowcę innego auta do wjechania mi w tyłek tylko dlatego, że tam stoję i włączonym migaczem sygnalizuję chęć włączenia się do ruchu. Policja o tym wie, zresztą z tego tytułu chcieli ukarać mnie mandatem, który chciałem przyjąć.

Napisano

> Ja dobrze wiem, że stanąłem tam niezgodnie z przepisami. Nie było to miejsce gdzie można się

> zatrzymywać. Ale to jednocześnie nie upoważnia kierowcę innego auta do wjechania mi w tyłek

> tylko dlatego, że tam stoję i włączonym migaczem sygnalizuję chęć włączenia się do ruchu.

> Policja o tym wie, zresztą z tego tytułu chcieli ukarać mnie mandatem, który chciałem przyjąć.

Pewnie gościu pomyślał, że chcesz wyjechać, spanikował, dał po hamulcach i stracił panowanie nad pojazdem i stąd te bum.

Napisano

> Ja dobrze wiem, że stanąłem tam niezgodnie z przepisami. Nie było to miejsce gdzie można się

> zatrzymywać. Ale to jednocześnie nie upoważnia kierowcę innego auta do wjechania mi w tyłek

> tylko dlatego, że tam stoję i włączonym migaczem sygnalizuję chęć włączenia się do ruchu.

> Policja o tym wie, zresztą z tego tytułu chcieli ukarać mnie mandatem, który chciałem przyjąć.

no to kolego może być różnie...

ja w chwili swojej kolizji miałem na liczniku ok 50km/h można w tym miejscu jechać 40, biegły sądowy obliczył że musiałbym jechać 26km/h aby nie doszło do wypadku, i tym samym piszę że jedynym sprawcą zdarzenia jest starszy pan, ale i tak sprawca odwołuje się od tego tłumacząc "jok by jechoł 40 to by wyhawoł..."

Napisano
  • Autor

> no to kolego może być różnie...

> ja w chwili swojej kolizji miałem na liczniku ok 50km/h można w tym miejscu jechać 40, biegły

> sądowy obliczył że musiałbym jechać 26km/h aby nie doszło do wypadku, i tym samym piszę że

> jedynym sprawcą zdarzenia jest starszy pan, ale i tak sprawca odwołuje się od tego tłumacząc

> "jok by jechoł 40 to by wyhawoł..."

A wracając do tematu wątku, to co sądzisz?

Napisano

> A wracając do tematu wątku, to co sądzisz?

ze winny może się odwoływać i co najgorszę może coś z tego wyrwać... może być współwina.

Napisano
  • Autor

> ze winny może się odwoływać i co najgorszę może coś z tego wyrwać... może być współwina.

A wracając jeszcze bardziej do początku wątku, czyli zakres uszkodzenia auta?

Napisano

> To ktoś Cię wkręca. Postępowanie w sprawie wykroczenia musi się zakończyć w ciągu 2 lat

We wszystkich instancjach? hmm.gif Ostatnie wezwanie z Sądu Okręgowego miałem w czerwcu.

> Inna sprawa to to, że rozstrzygnięcie sprawy wykroczeniowej nie jest konieczne do ustalenia

> odpowiedzialności cywilnej za wyrządzenie szkody - tu ubezpieczyciel powinien dokonać

> samodzielnych ustaleń.

Ubezpieczyciel bez prawomocnego orzeczenia o winie wysyła na drzewo zlosnik.gif - z resztą w tej sprawie odszkodowanie to już teraz najmniejszy problem.

Napisano

> A wracając jeszcze bardziej do początku wątku, czyli zakres uszkodzenia auta?

szczerze? widzisz bardziej na żywo co jest uszkodzone niż ja po zdjęciach, zderzak musi być ściągnięty do oględzin i tyle, co do czasu naprawy to może być to 2tygodnia jak i 2miesiące, zależy od firmy.

Wycena pewnie ok 7-8tyś.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.