Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

bezpieczniej na drogach

Featured Replies

Napisano

Miniony rok był bezpieczniejszy niż 2009.

Quote:

670 mniej osób zabitych, 7 174 mniej osób rannych i 5 420 mniej wypadków – to optymistyczne statystyki bezpieczeństwa na polskich drogach w 2010 roku.


Całość TUTAJ

Czyżby te tak opluwane fotoradary czy nieoznakowane radiowozy jednak działały? Bo w to, że Polacy sami z siebie mądrzeją i zaczynają jeździć bezpieczniej, raczej nie wierzę

Napisano

Panzerwageny 2 und 3 odjeżdżają na szroty, inne auta się utylizują - zmiana floty Polaków na bezpieczniejsze modele następuje - to wynik mniejszej liczby zgonów i osób rannych. Drogi i ich oznakowanie ulega poprawie - to sprzyja mniejszej liczbie wypadków ok.gif

Napisano

było by jeszcze lepiej jakby nie było tych fotoradarów. Tylko zmuszają bardzo dobrych kierowców do "jazdy jak cioty". Ale teraz już są roletki na rejestracje i będzie tylko lepiej rotfl.gif

Napisano

No nieźle - oby się ten trend utrzymał. W sumie w przeliczeniu na liczbę przejechanych km i tak cały czas liczba wypadków spadała, ale znosiło się to ze wzrastającą liczbą aut na drodze oraz częstością używania auta.

Faktem jest, że przez ostatnie 3 lata zauważam znaczny postęp jeśli chodzi o jakość dróg krajowych. Zauważam też znaczne zmniejszenie wariactwa (co nie znaczy, że jest już dobrze).

Ludzie się chyba powoli oswajają z motoryzacją. Po prostu auta powszednieją i ludzie są troszkę bardziej świadomi za kierownicą. Sam jeżdżę wolniej niż kiedyś.

Napisano

>Sam jeżdżę wolniej niż kiedyś.

Ja też. Trudno jechać szybko zygzakując między kraterami w jezdni zlosnik.gif

Napisano

Samochodów więcej to i ludzie wolniej jeżdżą, mniej wyprzedzają itd. A i same samochody coraz młodsze=bezpieczniejsze.

Napisano

> Samochodów więcej to i ludzie wolniej jeżdżą, mniej wyprzedzają itd. A i same samochody coraz

> młodsze=bezpieczniejsze.

ok.gif wszędzie korki to jako można popylać grinser006.gif

a poważnie, pewnie jest wiele czynników, choćby wspomniane wyremontowane drogi z nastawieniem na poprawę bezpieczeństwa ok.gif

Napisano

> wszędzie korki to jako można popylać

ale tak jest całkiem poważnie - w miejscach w których jeszcze 5 lat temu zawsze wyprzedzałem jadąc do firmy teraz czynię to niezmiernie rzadko bo po prostu z przeciwka jedzie nieprzerwany ciąg samochodów

> a poważnie, pewnie jest wiele czynników, choćby wspomniane wyremontowane drogi z nastawieniem na

> poprawę bezpieczeństwa

to też - choćby budowanie szykan w miejscowościach na trasach przelotowych - skutecznie powstrzymują od wyprzedzania

Napisano

> ale tak jest całkiem poważnie - w miejscach w których jeszcze 5 lat temu zawsze wyprzedzałem jadąc

> do firmy teraz czynię to niezmiernie rzadko bo po prostu z przeciwka jedzie nieprzerwany ciąg

> samochodów

myślę że też część ludzi zrozumiała że co z tego że wyprzedzi 2-3 czy nawet 10 aut, jak i tak będzie jechać dalej w tym samym sznurze grinser006.gif

> to też - choćby budowanie szykan w miejscowościach na trasach przelotowych - skutecznie

> powstrzymują od wyprzedzania

obwodnice, skrzyżowania z sygnalizacją - pasy do skrętów itd

pewnie fotoradary też się trochę przyczyniły, bo przy takim ruchu nawet jak co 10 zwolni, to i tak cały sznur spowalnia hehe.gif

u mnie oddano np niby niewielki bo 20km odcinek A4, ale stara DK4 prowadziła na tym odcinku cały czas przez wioski z setkami zjazdów i dróżek lokalnych

teraz ruch na starej DK4 bardzo zmalał, a o wypadkach się już nie słyszy

Napisano

> Miniony rok był bezpieczniejszy niż 2009.

> Quote:

> 670 mniej osób zabitych, 7 174 mniej osób rannych i 5 420 mniej wypadków – to

> optymistyczne statystyki bezpieczeństwa na polskich drogach w 2010 roku.

Sporo czynników:

1. trochę przypadku - zobaczymy w kolejnych latach

2. lepsze samochody - wyższy poziom bezpieczeństwa biernego

3. przebudowa dróg z uwzględnieniem bezpieczeństwa (szykany, bariery rozdzielające, słupki)

4. coraz częstsze rozdzielenie ruchu pieszego od kołowego (budowa chodników, barier oddzielających)

5. nowe drogi - dużo bezpieczniejsze (ekspresowe, autostrady, obwodnice miast)

6. większy ruch - trudniej się rozpędzić :-)

7. no i jeszcze spowolnienie przez fotoradary itp. też jakieś znaczenie ma.

Napisano

> myślę że też część ludzi zrozumiała że co z tego że wyprzedzi 2-3 czy nawet 10 aut, jak i tak

> będzie jechać dalej w tym samym sznurze

jeśli chodzi o mnie to ja wyprzedzam dla samej frajdy cfaniaczek.gif ale nie lubię tego robić jeśli komuś utrudnia jazdę (znaczy nie wpycham się i nie spycham jadących z przeciwka nono.gif ) więc z uwagi na zwiększone natężenie - jazda cieszy mnie mniej niż kiedyś cfaniak.gif

> obwodnice, skrzyżowania z sygnalizacją - pasy do skrętów itd

masz rację

> pewnie fotoradary też się trochę przyczyniły, bo przy takim ruchu nawet jak co 10 zwolni, to i tak

> cały sznur spowalnia

a to akurat czasami stanowi zagrożenie jak nagle cały sznur ostro hamuje bo leszcz jadący jako pierwszy na wszelki wypadek hamuje do 40 km/h mimo, że może jechać np. 90 km/h

> u mnie oddano np niby niewielki bo 20km odcinek A4, ale stara DK4 prowadziła na tym odcinku cały

> czas przez wioski z setkami zjazdów i dróżek lokalnych

> teraz ruch na starej DK4 bardzo zmalał, a o wypadkach się już nie słyszy

u mnie za to BARDZO zwiększył się ruch na dojeździe do autostrady i wypadków przybyło frown.gif

Napisano

> e tam, paliwo drozeje - nie kazdy na autostradzie jedzie 130 .

Tak jakby na autostradach było najwięcej wypadków rotfl.gifhehe.gif

Napisano

> Tak jakby na autostradach było najwięcej wypadków

w Pl ostatnimi czasy tak jest - zwłaszcza we mgle

Napisano

> wszędzie korki to jako można popylać

> a poważnie, pewnie jest wiele czynników, choćby wspomniane wyremontowane drogi z nastawieniem na

> poprawę bezpieczeństwa

ktore za chwile są znowu do remontu zlosnik.gif

Napisano

> jeśli chodzi o mnie to ja wyprzedzam dla samej frajdy...

Jeśli będziesz jeździł, aby przemieścić się spokojnie i pewnie z punktu A do punktu B i to będzie dla Ciebie cel nadrzędny, a potem długo długo nic, to będziesz bardzo "bezpiecznym" kierowcą.

Przyjemności z jazdy należy szukać na torze lub na off road'dzie.

Napisano

> Jeśli będziesz jeździł, aby przemieścić się spokojnie i pewnie z punktu A do punktu B i to będzie

> dla Ciebie cel nadrzędny, a potem długo długo nic, to będziesz bardzo "bezpiecznym" kierowcą.

A skąd domniemanie, iż nim nie jestem hmm.gif

Napisano

> A skąd domniemanie, iż nim nie jestem

Powód jest prosty. Frajda z jazdy dekoncentruje tak samo, jak dobra pogoda.

Badania jednoznacznie pokazują, że w czasie dobrej słonecznej pogody jest najwięcej tragicznych wypadków.

Tylko tyle i aż tyle.

Pierwszy z brzegu KLIK >>

Napisano

> Powód jest prosty. Frajda z jazdy dekoncentruje tak samo, jak dobra pogoda.

Jest jeszcze coś takiego jak podzielność uwagi ale zgoda - nie każdy ją ma. Jeśli dla kogoś jazda samochodem jest aż tak dużym obciążeniem to rzeczywiście nie powinien jeździć samochodem bo zagraża innym i sobie.

> Badania jednoznacznie pokazują, że w czasie dobrej słonecznej pogody jest najwięcej tragicznych

> wypadków.

ale wskazują też, że:

"Duża liczba wypadków latem jest również następstwem większej ilości pojazdów na drodze, w tym motocykli i rowerów, które są trudniejsze do zauważenia przez kierowcę samochodu."

Napisano

Niepotrzebnie czujesz się zaatakowany smile.gif

Po prostu rozmawaiamy na temat bezpieczeństwa.

Nie chodzi mi o obciążenie jazdą. Znam wielu ludzi, których jazda, wydaje się, obciąża w małym stopniu. Prowadząc mogą gadać przez komórkę, regulować radio i w tym czasie szukać papierosa. Czy to bezpieczne? Wątpię.

Taka rutyna w prowadzeniu, która usypia czujność, zabija tak samo.

Napisano

> Niepotrzebnie czujesz się zaatakowany

czyli chowam pistolet.. wink.gif

> Po prostu rozmawaiamy na temat bezpieczeństwa.

cały czas

> Nie chodzi mi o obciążenie jazdą. Znam wielu ludzi, których jazda, wydaje się, obciąża w małym

> stopniu. Prowadząc mogą gadać przez komórkę, regulować radio i w tym czasie szukać papierosa.

> Czy to bezpieczne?

i widzisz - ja jestem wielkim przeciwnikiem uogólniania bo w przypadku tych osób może okazać się to bezpieczniejsze niż wypuszczenie na drogę kogoś kto zna przepisy, umie technicznie obsługiwać pojazd ale do prowadzenia zwyczajnie się nie nadaje...

> Taka rutyna w prowadzeniu, która uzypia czujność, zabija tak samo.

W kwestii rutyny masz jak najbardziej rację.

Napisano

> w Pl ostatnimi czasy tak jest - zwłaszcza we mgle

Jasne. Dwa karambole na krzyż i już "większość"... cfaniaczek.gifsob.gif

Proponuję spojrzenie na to z jakąś proporcją, w PL zginęło w zeszłym roku ok. 3900 osób.

Uważasz, że choćby połowa z tego zginęła na autostradach? facepalm.gif

Napisano

> Jest jeszcze coś takiego jak podzielność uwagi ale zgoda - nie każdy ją ma. Jeśli dla kogoś jazda

> samochodem jest aż tak dużym obciążeniem to rzeczywiście nie powinien jeździć samochodem

Jest też coś takiego jak mało obiektywna ocena (samoocena) 001.gif

Napisano

> Jasne. Dwa karambole na krzyż i już "większość"...

Szczególnie że ilość ofiar w tych karambolach nie była wcale duża (tylko dużo samochodów się rozbiło).

No jeszcze można przywołać przykład "dziadka" który jechał swoim UNO drogą ekspresową pod prąd...

Napisano

> Jest też coś takiego jak mało obiektywna ocena (samoocena)

i.. hmm.gif ...jest jeszcze wiele cech o których można napisać...

Napisano

> Jasne. Dwa karambole na krzyż i już "większość"...

> Proponuję spojrzenie na to z jakąś proporcją, w PL zginęło w zeszłym roku ok. 3900 osób.

> Uważasz, że choćby połowa z tego zginęła na autostradach?

Tyle że autostrady nie stanowią połowy dróg w PL.

Trzeba by obliczyć procentowo jaką stanowią część wszystkich dróg i dopiero w tym przypadku porównywać.

Co nie zmienia faktu, że wydaje mi się (nie obliczałem tego i nie mogę poprzeć żadnymi cyferkami), że pomimo wszystko autostrady są bezpieczniejsze i jest tam mniej wypadków śmiertelnych niż na innych drogach.

Napisano

> (..) zna przepisy, umie technicznie obsługiwać

> pojazd ale do prowadzenia zwyczajnie się nie nadaje...

Skąd znasz mojego szwagra? confused.gif

W dodatku wie wszystko najlepiej i jest byłym gliną... hehe.gif

Napisano

> Tyle że autostrady nie stanowią połowy dróg w PL.

> Trzeba by obliczyć procentowo jaką stanowią część wszystkich dróg i dopiero w tym przypadku

> porównywać.

> Co nie zmienia faktu, że wydaje mi się (nie obliczałem tego i nie mogę poprzeć żadnymi cyferkami),

> że pomimo wszystko autostrady są bezpieczniejsze i jest tam mniej wypadków śmiertelnych niż na

> innych drogach.

Nie trzeba od razu na nowo wynajdywać koła...

Wszędzie na świecie autostrady są bez porównania bardziej bezpieczne, nie wystarczy? icon_rolleyes.gif

Napisano

> Nie trzeba od razu na nowo wynajdywać koła...

> Wszędzie na świecie autostrady są bez porównania bardziej bezpieczne, nie wystarczy?

Nie chodzi o wynajdowanie koła od nowa, tylko o to, że skoro już poruszać temat proporcji, to do końca ok.gif

A obliczyć to chyba można - zakładam że są gdzieś dane ile wypadków i na jakich drogach było, oraz ile jest kilometrów autostrad w stosunku do reszty dróg...

... tylko komu by się chciało wink.gif

Napisano

> Skąd znasz mojego szwagra?

o kurcze Twój szwagier jest moim sąsiadem.. icon_eek.gif

> W dodatku wie wszystko najlepiej

dokładnie - nawet z min już nie gadam

> i jest byłym gliną...

tego akurat potwierdzić nie mogę...

Napisano

> ... tylko komu by się chciało

Kiedyś liczyłem. Były podane dane wypadków na drogach krajowych, długości tych dróg oraz długości autostrad też są znane. Nie ma co kombinować - autostrady są bezpieczniejsze.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Kiedyś liczyłem. Były podane dane wypadków na drogach krajowych, długości tych dróg oraz długości

> autostrad też są znane. Nie ma co kombinować - autostrady są bezpieczniejsze.

> pozdrawiam,

> bromsky

A jednak komuś się chciało... nie spodziewałem się smile.gifclaps.gif

To że są bezpieczniejsze to podpowiada sama logika, ale ona też nie zawsze ma rację wink.gif

Zresztą nigdzie tego nie negowałem przecież ok.gif

Napisano

> Jasne. Dwa karambole na krzyż i już "większość"...

na A4 dwa duże, mniejsze też tam były i A2 też swoje żniwo zebrało

112.pl czasami sobie przejrzyj

> Proponuję spojrzenie na to z jakąś proporcją, w PL zginęło w zeszłym roku ok. 3900 osób.

> Uważasz, że choćby połowa z tego zginęła na autostradach?

nie , Polacy niestety nie umieją jeździć na expresowych drogach i autostradach

Napisano

> Kiedyś liczyłem. Były podane dane wypadków na drogach krajowych, długości tych dróg oraz długości

> autostrad też są znane. Nie ma co kombinować - autostrady są bezpieczniejsze.

> pozdrawiam,

> bromsky

a ja nie wiem czy długośc jest odpowiednią jednostką hmm.gif

może lepiej było by przeliczyć na ilość pojazdów przejeżdżających daną drogą ?

bo faktycznie autostradą przejedzie 40/50 tyś pojazdów na dobę

a drogą wojewódzką np 1/5

więc jeśli nawet będą miały taką samą długość i taką samą liczbę wypadków, to widać że A jest 5x bezpieczniejsza

hmm.gif

Napisano

> na A4 dwa duże, mniejsze też tam były i A2 też swoje żniwo zebrało

> 112.pl czasami sobie przejrzyj

a ile w tym czasie przejechało tam tysięcy aut ?

> nie , Polacy niestety nie umieją jeździć na expresowych drogach i autostradach

taa w Niemczech czy innych krajach UE nie ma karamboli ?

Napisano

> a ja nie wiem czy długośc jest odpowiednią jednostką

> może lepiej było by przeliczyć na ilość pojazdów przejeżdżających daną drogą ?

> bo faktycznie autostradą przejedzie 40/50 tyś pojazdów na dobę

> a drogą wojewódzką np 1/5

> więc jeśli nawet będą miały taką samą długość i taką samą liczbę wypadków, to widać że A jest 5x

> bezpieczniejsza

Słuszna uwaga hmm.gif

Napisano

> więc jeśli nawet będą miały taką samą długość i taką samą liczbę wypadków, to widać że A jest 5x

> bezpieczniejsza

Wiadomo przecież, że bawiąc się statystykami można udowodnić wszystko zlosnik.gif

Tak naprawdę powinno się brać pod uwagę prawdopodobieństwo wypadku/śmierci na określonej trasie. Ale nie wiem co trzeba uwzględnić aby je określić...

EDIT: a co do rozważań o liczbie przejeżdżających pojazdów - to chyba warto wziąć jeszcze pod uwagę średnią liczbę pasażerów zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> a ile w tym czasie przejechało tam tysięcy aut ?

dużo zapewne

> taa w Niemczech czy innych krajach UE nie ma karamboli ?

Ty , ja i ludzie sąsiadujący z Autostradami umiemy z nich korzystać. Najgorzej jest z tymi co zobaczą dwa białe pasy na niebieskim tle i rura ile fabryka dała bo szybka droga, a u nich takiej w okolicy nie ma a trzeba przecież auto przetestować

Napisano

> Wiadomo przecież, że bawiąc się statystykami można udowodnić wszystko

> Tak naprawdę powinno się brać pod uwagę prawdopodobieństwo wypadku/śmierci na określonej trasie.

> Ale nie wiem co trzeba uwzględnić aby je określić...

> pozdrawiam,

> bromsky

ok.gif dokładnie

weź np drogi osiedlowe, będzie ich pewnie tyle co autostrad icon_rolleyes.gif

wyjdzie że na autostradzie było ileś tam wypadków, a na osiedlówkach zero - jak są to stłuczki wink.gif

ale ruch o X razy mniejszy, prędkości mniejsze ...

czy to znaczy że są bezpieczniejsze ?

zresztą nawet w tych karambolach co były ostatnio, to chyba w większości bez ofiar się obyło hmm.gif

Napisano

> Ty , ja i ludzie sąsiadujący z Autostradami umiemy z nich korzystać. Najgorzej jest z tymi co

> zobaczą dwa białe pasy na niebieskim tle i rura ile fabryka dała bo szybka droga, a u nich

> takiej w okolicy nie ma a trzeba przecież auto przetestować

myślę że uogólniasz, tym sposobem w krajach gdzie jest dużo A wypadków nie powinno być wcale

to że ktoś ma siano w głowie nie ma związku z mieszkaniem koło A

wielu ludzi z mojej okolicy ogląda autostradę pewnie równie często jak ci z Rzeszowa czy Białegostoku icon_rolleyes.gif

Napisano

> myślę że uogólniasz, tym sposobem w krajach gdzie jest dużo A wypadków nie powinno być wcale

w porównaniu do naszej sieci dróg / samochodów etc to nie ma ok.gif

> to że ktoś ma siano w głowie nie ma związku z mieszkaniem koło A

Ludzie są tylko ludźmi i wszystko kiedyś nam się znudzi przesyci - z ułańską szybkością na drogach też tak jest

> wielu ludzi z mojej okolicy ogląda autostradę pewnie równie często jak ci z Rzeszowa czy

> Białegostoku

Tak czy inaczej z A trzeba umieć korzystać. Zbyt wolna jazda na A to zło, szybka jazda nieco mniejsze zło

Napisano

> Czyżby te tak opluwane fotoradary czy nieoznakowane radiowozy jednak działały? Bo w to, że Polacy

> sami z siebie mądrzeją i zaczynają jeździć bezpieczniej, raczej nie wierzę

Ja myślę że w/wym. mają bardzo marginalny wpływ na tą poprawę, a "trend" myślę że będzie się utrzymywał niezależnie od tego czy one będą czy nie i czynników powodujących go jest bardzo wiele, takie które najmocniej bym "typował" to:

- wzrost ogólnej liczy samochodów na drogach(co powoduje że o stłuczkę łatwiej, ale jednocześnie tłok na drogach jest taki że ciężko się rozpędzić do prędkości przy której mozna się solidnie rozbić)

- poprawa(może mała ale jednak jakaś jest) stanu i standardu dróg

- naturalne odmłodzenie i polepszenie "floty" samochodów(na przełomie wieków dokonał się znaczący skok w konstrukcji aut jeśli chodzi o bezpieczeństwo, a wystarczy popatrzeć na ich średni wiek w PL i mniej więcej "średnio" zaczynamy się przesiadać na takie właśnie modele rocznikowe - ergo rozbijając się "tak samo" jak wcześniej mamy znacznie większe szanse na przeżycie)

- drogie paliwo

- oddzielenie ruchu pieszego(powoli ale jednak modernizacja jest, na wielu wiochach widziałem "budujące się" chodniki, itp.)

- delikatna zmiana mentalności(to też idzie powoli, ale jednak idzie) jeśli chodzi o jazdę po spożyciu za kółkiem

- paranoiczna(w porównaniu z tym co było kiedyś) wręcz troska o bezpieczeństwo przewożonych dzieci

- "postarzenie" i spoważnienie kierowców z wyżu demograficznego(najbardziej niebezpieczni są młodzi kierowcy, a tych z racji powyższego było w pewnym okresie znacznie więcej niż obecnie)

I jeszcze pewnie sporo innych, jedno co jest pewne nie ma jednego "złotego środka" na to wszystko, tylko szereg czynników.

Napisano

> Polacy niestety nie umieją jeździć na expresowych drogach i autostradach

heh zlosnik.gif

mistrz prostej (albo pijany) ostatnio mnie awaryjnym wyprzedzal hehe.gif

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> No nieźle - oby się ten trend utrzymał. W sumie w przeliczeniu na liczbę przejechanych km i tak

> cały czas liczba wypadków spadała, ale znosiło się to ze wzrastającą liczbą aut na drodze oraz

> częstością używania auta.

> Faktem jest, że przez ostatnie 3 lata zauważam znaczny postęp jeśli chodzi o jakość dróg

> krajowych. Zauważam też znaczne zmniejszenie wariactwa (co nie znaczy, że jest już dobrze).

> Ludzie się chyba powoli oswajają z motoryzacją. Po prostu auta powszednieją i ludzie są troszkę

> bardziej świadomi za kierownicą. Sam jeżdżę wolniej niż kiedyś.

Myślę że masz rację, drogi krajowe w większości są w dobrym stanie i to również przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.