Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

qrde no ...

Featured Replies

Napisano

... tak było spokojnie i sciana.gif

spotkały się dwa busy czołowo sciana.gifsciana.gif

a powodem były /bo już nie ma/ luźne reflektory w jednym z autobusów

jeden skręcał na skrzyżowaniu w lewo a drugi jadąc z przeciwka przejeżdżając przez tarkę przed skrzyżowaniem, zamrugał światłami i ...

pad.gif

Napisano

> ... tak było spokojnie i

> spotkały się dwa busy czołowo

> a powodem były /bo już nie ma/ luźne reflektory w jednym z autobusów

> jeden skręcał na skrzyżowaniu w lewo a drugi jadąc z przeciwka

> przejeżdżając przez tarkę przed skrzyżowaniem, zamrugał

> światłami i ...

brzmi śmiesznie. ale tragiczne w rzeczywistości

Napisano

> ... tak było spokojnie i

> spotkały się dwa busy czołowo

> a powodem były /bo już nie ma/ luźne reflektory w jednym z autobusów

> jeden skręcał na skrzyżowaniu w lewo a drugi jadąc z przeciwka

> przejeżdżając przez tarkę przed skrzyżowaniem, zamrugał

> światłami i ...

Brzmi tragikomicznie.

Ale dlatego twardo piszę, że o reflektory trzeba dbać. Poza tym niezależnie od sygnałów dawanych przez innych użytkowników drogi (kierunkowskazy, "mruganie") nie wolno im bezkrytycznie wierzyć, a skonfrontować je z faktycznym 'zachowaniem" pojazdu.

W brytyjskim opisowym wydaniu KD było piękne sformułowanie - kierunkowskazy służą do sygnalizowania naszych zamiarów innym użytkownikom drogi. Obserwując sygnały dawane przez innych należy jednak pamiętać o tym, że część ludzi używa tych sygnałów błędnie, a część ich nie używa w ogóle.

Wczoraj by mnie stuknął gość na rondzie pod Wola Parkiem. Gdy dojeżdżałem do ronda z zamiarem skrętu w lewo, z mojej lewej strony dojeżdżał do niego poprzednim wjazdem gość z włączonym prawym kierunkowskazem, co jasno sugerowało, że zjedzie moim wjazdem, czyli bezkolizyjnie. Na szczęście ostro ruszam i zdążyłem mu przemknąć przed nosem, bo on jechał także (dla siebie) w lewo, a w prawo to migał dlatego, że wjeżdżając na rondo w tym kierunku skręcał kierownicę zlosnik.gif

Napisano

> ... tak było spokojnie i

> spotkały się dwa busy czołowo

> a powodem były /bo już nie ma/ luźne reflektory w jednym z autobusów

> jeden skręcał na skrzyżowaniu w lewo a drugi jadąc z przeciwka

> przejeżdżając przez tarkę przed skrzyżowaniem, zamrugał

> światłami i ...

he i zonk trzeba uwazac na rozne "znaki" od innych drajwerow , bo niektorzy to niezle oszolomy sa.No i przede wszystkim dbac o stan techniczny auta, by nam na roznych tarkach auto nie zaczelo swirowac spineyes.gif

Napisano

> ... tak było spokojnie i

> spotkały się dwa busy czołowo

> a powodem były /bo już nie ma/ luźne reflektory w jednym z autobusów

> jeden skręcał na skrzyżowaniu w lewo a drugi jadąc z przeciwka

> przejeżdżając przez tarkę przed skrzyżowaniem, zamrugał

> światłami i ...

takto jest jak sie zlomem wozi pasazerow

zlosnik.gif

Napisano

> Dokladnie wczoraj tez widzialem akcje, jedzie sobie matiz na rondzie chce sie dolaczyc do ruchu inny pojazd a matizek daje kierunek w lewo jak by chcial z ronda zjechac a ten prawie pod niego bo oczywiscie kierunek z dupy Bogu dzieki ze kierowca tego drugiego pojazdu doswiadczony.

Napisano

> > Dokladnie wczoraj tez widzialem akcje, jedzie sobie matiz na

> rondzie chce sie dolaczyc do ruchu inny pojazd a matizek daje

> kierunek w lewo jak by chcial z ronda zjechac a ten prawie pod

> niego bo oczywiscie kierunek z dupy Bogu dzieki ze kierowca tego

> drugiego pojazdu doswiadczony.

Coś mi nie pasuje.

Chęć zjazdu z ronda sygnalizuje się prawym kierunkiem.

Lewym się sygnalizuje dalsze obejeżdżanie ronda - "nie pchaj mi się pod nos, bo będę przed Tobą jeszcze przejeżdżał".

Mimo różnorodnych interpretacji, które się w Polsce narodziły w ostatnich latach, to jest normalny sposób sygnalizacji podczas jazdy na rondzie na całym świecie o ruchu prawostronnym.

Wyjeżdżający do Francji muszą szczególnie uważać, bo w Paryżu (nie wiem, jak w innych miastach), wjazdy na rondo są równorzędne, więc jeżeli jedziesz po rondzie, to wpadający z prawej strony pojazd z włączonym lewym migaczem oznacza - "przepuść", bo tam na rondzie można zmieniać "pasy" w kierunku do wewnątrz ronda, ponieważ generalnie nie są wyznaczane malunkami. Jeżeli jedziesz pasem środkowym lub bardziej lewym, a facet wpada na rondo z włączonym prawym migaczem, to oznacza, że zjeżdża najbliższym wjazdem, więc ze sobą nie kolidujecie.

Napisano

> Coś mi nie pasuje.

> Chęć zjazdu z ronda sygnalizuje się prawym kierunkiem.

> Lewym się sygnalizuje dalsze obejeżdżanie ronda - "nie pchaj mi się

> pod nos, bo będę przed Tobą jeszcze przejeżdżał".

NO I TU NIE DO KOŃCA bo wydaje mi sie ze u nas sygnalizuje sie tylko wyjazd z ronda

> Mimo różnorodnych interpretacji, które się w Polsce narodziły w

> ostatnich latach, to jest normalny sposób sygnalizacji podczas

> jazdy na rondzie na całym świecie o ruchu prawostronnym.

> Wyjeżdżający do Francji muszą szczególnie uważać, bo w Paryżu (nie

> wiem, jak w innych miastach), wjazdy na rondo są równorzędne,

> więc jeżeli jedziesz po rondzie, to wpadający z prawej strony

> pojazd z włączonym lewym migaczem oznacza - "przepuść", bo tam

> na rondzie można zmieniać "pasy" w kierunku do wewnątrz ronda,

> ponieważ generalnie nie są wyznaczane malunkami. Jeżeli jedziesz

> pasem środkowym lub bardziej lewym, a facet wpada na rondo z

> włączonym prawym migaczem, to oznacza, że zjeżdża najbliższym

> wjazdem, więc ze sobą nie kolidujecie.

Napisano

> NO I TU NIE DO KOŃCA bo wydaje mi sie ze u nas sygnalizuje sie tylko

> wyjazd z ronda

Dokładnie !

Nie wrzuca się lewego kierunku do objeżdżania ronda...

Kierunek daje się tylko przy zjeździe, albo przy zmianie pasa na rondzie...

Napisano

> NO I TU NIE DO KOŃCA bo wydaje mi sie ze u nas >sygnalizuje sie tylko

> wyjazd z ronda

Dokładnie, wjazdu na rondo sie nie sygnalizuje. Jadąc po rondzie też nie używa się kierunkowskazów, chyba, że do zjazdu, a w tym przypadku wyłącznie prawy.

Napisano

> Dokładnie !

> Nie wrzuca się lewego kierunku do objeżdżania ronda...

> Kierunek daje się tylko przy zjeździe, albo przy zmianie pasa na

> rondzie...

a mnie uczono, że jeżeli skręcam na rondzie "w lewo" to już przed wjazdem na rondo daje kierunkowskaz lewy, a potem przy zjeździe prawy, jak jadę prosto lub zawracam to tylko przy zjeździe, a jak w prawo to cały czas prawy

ale jak to się ma do przepisów niewiem.gif

Napisano

> a mnie uczono, że jeżeli skręcam na rondzie "w lewo" to już przed

> wjazdem na rondo daje kierunkowskaz lewy, a potem przy zjeździe

> prawy, jak jadę prosto lub zawracam to tylko przy zjeździe, a

> jak w prawo to cały czas prawy

> ale jak to się ma do przepisów

IMO rondo to przedłużenie drogi tylko, że ten odcinek jest jednokierunkowy i o ruchu okrężnym. Nie ma sensu włączanie kierunku przed rondem, bo to tak jakbyś jechał cały czas prosto zwykłą drogą. Dopiero jak dojeżdżasz do zjazdu, który jest traktowany jak skrzyżowanie to dajesz prawy kierunek.

Napisano

> a mnie uczono, że jeżeli skręcam na rondzie "w lewo" to już przed

> wjazdem na rondo daje kierunkowskaz lewy, a potem przy zjeździe

> prawy, jak jadę prosto lub zawracam to tylko przy zjeździe, a

> jak w prawo to cały czas prawy

> ale jak to się ma do przepisów

a po co dawać kierunek wjeżdżając na rondo , skoro nie zmienia się pasa ruchu niewiem.gif..no chyba, że zmieniasz, to wtedy co innego

Napisano

> a po co dawać kierunek wjeżdżając na rondo , skoro nie zmienia się

> pasa ruchu ..no chyba, że zmieniasz, to wtedy co innego

robię tak jak mówicie, ja tylko napisałem jak mnie uczono hehe.gifzlosnik.gifswiety.gif

Napisano

> robię tak jak mówicie, ja tylko napisałem jak mnie uczono

to tego co Cie uczył powinno sie chaja.gif

Napisano

Rondo to skrzyzowanie o ruchu okreznym zamierzasz jechac w lewo wiec sygnalizujesz zamiar wykonania manewru i mrugasz lewym migaczem - tak mi mowil pan instruktor.

Drugie co mi mowil to ze nie "mrugam" (za mrugam dostawlem zje**ke ze sie tak nie mowi tylko ze sygnalizuje) dla siebie tylko dla innych. I rzeczywiscie odrazu latwiej sie jezdzi jak widac co ktos jadacy po rondzie ma zamiar zrobic. Wiec sygnalizujemy nie dla siebie a dla innych.

Napisano

> Coś mi nie pasuje.

> Chęć zjazdu z ronda sygnalizuje się prawym kierunkiem.

> Lewym się sygnalizuje dalsze obejeżdżanie ronda - "nie pchaj mi się

> pod nos, bo będę przed Tobą jeszcze przejeżdżał".

Lewego kierunkowskazu używamy na rondzie tylko wtedy gdy zamierzamy zmienić pas z prawego na środkowy lub ze środkowego na lewy a jadąc po rondzie pomimo że jedziesz w koło to jedziesz na wprost i dopóki nie zmieniasz pasa ruchu lub nie zjażdżasz z ronda nie używasz kierunkowskazów, przy zjeździe włączasz prawy.

> Mimo różnorodnych interpretacji, które się w Polsce narodziły w

> ostatnich latach, to jest normalny sposób sygnalizacji podczas

> jazdy na rondzie na całym świecie o ruchu prawostronnym.

> Wyjeżdżający do Francji muszą szczególnie uważać, bo w Paryżu (nie

> wiem, jak w innych miastach), wjazdy na rondo są równorzędne,

> więc jeżeli jedziesz po rondzie, to wpadający z prawej strony

> pojazd z włączonym lewym migaczem oznacza - "przepuść", bo tam

> na rondzie można zmieniać "pasy" w kierunku do wewnątrz ronda,

> ponieważ generalnie nie są wyznaczane malunkami. Jeżeli jedziesz

> pasem środkowym lub bardziej lewym, a facet wpada na rondo z

> włączonym prawym migaczem, to oznacza, że zjeżdża najbliższym

> wjazdem, więc ze sobą nie kolidujecie.

żjeżdża się wyjazdem a nie wjazdem no chyba że lubisz adrenaline palacz.gif

Napisano

> IMO rondo to przedłużenie drogi tylko, że ten odcinek jest

> jednokierunkowy i o ruchu okrężnym. Nie ma sensu włączanie

> kierunku przed rondem, bo to tak jakbyś jechał cały czas prosto

> zwykłą drogą. Dopiero jak dojeżdżasz do zjazdu, który jest

> traktowany jak skrzyżowanie to dajesz prawy kierunek.

Rondo jest skrzyżowaniem, tyle, że o ruchu okrężnym. Dojeżdżając do skrzyżowania masz obowiązek sygnalizować jak zamierzasz zmienić swój kierunek jazdy.

Na rondzie można skręcićw lewo, co do tego nikt chyba nie ma wątpliwości. Zmieniać pas "w lewo" na rondzie możesz tylko raz, gdy na nie wjeżdzasz. Potem można pasy zmieniać tylko "w prawo". Tak więc lewy kierunkowskaz nie oznacza zmiany pasa, a dalszy kierunek jazdy po luku, co jest pożyteczną informacją dla jadącego pasem bardziej wewnętrznym. Bo on może zobaczyć lewy kierunkowskaz jadącego z jego prawej strony, ale prawego nie ma szansy dojrzeć ze względu na kąt ustawienia pojazdów.

To, że w Polsce ktoś postanowił sobie zmienić przepisy żeby dorobić na koszeniu kierowców na egzaminach na PJ, to jego sprawa, natomiast ja stosuję i będę stosował zasadę obowiązującą na całym świecie - kierunkowskaz służy do informowania pozostałych uczestników ruchu o tym, co zamierzam zrobić. I używanie lewego i prawego na rondach na całym świecie występowało od zawsze i występuje.

A jeżeli ktoś umie interpretować sygnaly dawane mu przez innych uczestników ruchu, to lewy kierunkowskaz jest mu pomocny.

Jeżeli ktoś zdolność samodzielnego myślenia zastąpił sobie automatyczną interpretacją przepisów zlosnik.gif, to stanowi zagrożenie na drodze. Między inymi dlatego mamy tyle tak tragicznych wypadków, że jeden uczestnik interpretował przepisy inaczej niż drugi, ale żaden nie ustapił na centymetr, bo każdy uważał że ma rację. Gdyby zapomnieli na chwilę o tych przepisach, a zastosowali zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy, wypadku bu nie było.

Napisano

> Dokładnie, wjazdu na rondo sie nie sygnalizuje. Jadąc po rondzie też

> nie używa się kierunkowskazów, chyba, że do zjazdu, a w tym

pozwole sie nie zgodzic... przy zmianie pasa uzywa sie tez kierunku wink.gif

ale wiem o co ci chodzilo ok.gifzlosnik.gif

Napisano

dla mnie ktos jadacy z wlaczonym lewym kierunkiem oznacza to ze na 95% nie wlaczy prawego zjezdzajac z ronda

pad.gif

Napisano

> a mnie uczono, że jeżeli skręcam na rondzie "w lewo" to już przed

> wjazdem na rondo daje kierunkowskaz lewy, a potem przy zjeździe

> prawy, jak jadę prosto lub zawracam to tylko przy zjeździe, a

> jak w prawo to cały czas prawy

> ale jak to się ma do przepisów

no dobra, a jak będziesz sygnalizował na takich rondach ??

zxc3bw.jpg

smirk.gif

Napisano

> no dobra, a jak będziesz sygnalizował na takich rondach ??

Tak samo zlosnik.gif

Jeżeli zbliżam się do ulicy, w którą nie chcę wyjechać, to mam włączony lewy, co sygnalizuje stojącemu w niej pojazdowi, że przetnę mu przed nosem. Jeżeli chcę w daną ulicę zjechać, to włączam prawy migacz, co dla czekającego jest jasnym sygnałem, że ma drogę wolną, bo mu przed nos nie wjadę.

I jedna uwaga - rozczaruję miłosników "paragrafu na wszystko" - nie ma jednego uniwersalnego jednoznacznego przepisu, kiedy włączać a kiedy wyłączać kierunkowskazy. To zależy od konkretnej sytuacji w ruchu, od ilości pasów na rondzie, tego czy są oznyczone, czy nie. Natomiast jest uniwersalna zasada - wyraźnie sygnalizuj innym, co zamierzasz zrobić. No, ale to niestety wymaga włączenia szarych komórek.

I druga żelazna zasada - kierunkowskaz wyłącznie sygnalizuje zamiar, ale nie oznacza wykonania zamiaru. Dlatego poza kierunkowskazem należy także patrzeć na koła i tor ruchu pojazdu sygnalizującego - jeżeli te sygnały są zbieżne (skręca kołą w sygnalizowanym kierunku jazdy), to można uwierzyć w informację. Bo jeżeli ktoś wjeżdża pod mającego włączony lewy kierunek, ale wyraźnie skręcającego koła i pojazd w prawo, to sam jest sobie współwinien zlosnik.gif

W latach 60tych na kursach na PJ było powszechne pytanie:

Kierowca poprzedzającego pana pojazdu włączył lewy kierunkowskaz. Co to oznacza?

Była tylko jedna dobra odpowiedź:

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

To oznacza, że przesunął włącznik kierunkowskazów w lewo zlosnik.gif

Napisano

> no dobra, a jak będziesz sygnalizował na takich rondach ??

Wyjołeś mi to z ust,pozatym czasami ronda mają bardzo wielka srednice(takie rondo jest w Głogowie ) więdz ta sygnalizacja lewym kierunkowskazem wydaje sie dziwna,bo w momecie kiedy miniesz zjazd i ktos wjedzie za Toba to jemu nic nie mówi ten sygnał,więdz dlamnie wydaje się bez sensu,(przepisy nie zawsze są sensowne)

Napisano

> Wyjołeś mi to z ust,pozatym czasami ronda mają bardzo wielka

> srednice(takie rondo jest w Głogowie ) więdz ta sygnalizacja

> lewym kierunkowskazem wydaje sie dziwna,bo w momecie kiedy

> miniesz zjazd i ktos wjedzie za Toba to jemu nic nie mówi ten

> sygnał,więdz dlamnie wydaje się bez sensu,(przepisy nie zawsze

> są sensowne)

Ten sygnał jest przede wszystkim dla oczekującego na wjazd na rondo w ulicy, do której się właśnie zbliżasz. W ten sposób go informujesz, czy wyjedziesz przed nim i ma drogę wolną, czy przetniesz mu przed nosem i lepiej, żeby czekał.

Napisano

> Rondo jest skrzyżowaniem, tyle, że o ruchu okrężnym. Dojeżdżając do

> skrzyżowania masz obowiązek sygnalizować jak zamierzasz zmienić

> swój kierunek jazdy.

> Na rondzie można skręcićw lewo, co do tego nikt chyba nie ma

> wątpliwości. Zmieniać pas "w lewo" na rondzie możesz tylko raz,

> gdy na nie wjeżdzasz. Potem można pasy zmieniać tylko "w prawo".

> Tak więc lewy kierunkowskaz nie oznacza zmiany pasa, a dalszy

> kierunek jazdy po luku,

z tego co wiem to jadąc po łuku nie używa się kierunkowskazów

co jest pożyteczną informacją dla

> jadącego pasem bardziej wewnętrznym. Bo on może zobaczyć lewy

> kierunkowskaz jadącego z jego prawej strony, ale prawego nie ma

> szansy dojrzeć ze względu na kąt ustawienia pojazdów.

> To, że w Polsce ktoś postanowił sobie zmienić przepisy żeby dorobić

> na koszeniu kierowców na egzaminach na PJ, to jego sprawa,

> natomiast ja stosuję i będę stosował zasadę obowiązującą na

> całym świecie - kierunkowskaz służy do informowania pozostałych

> uczestników ruchu o tym, co zamierzam zrobić. I używanie lewego

> i prawego na rondach na całym świecie występowało od zawsze i

> występuje.

> A jeżeli ktoś umie interpretować sygnaly dawane mu przez innych

> uczestników ruchu, to lewy kierunkowskaz jest mu pomocny.

> Jeżeli ktoś zdolność samodzielnego myślenia zastąpił sobie

> automatyczną interpretacją przepisów , to stanowi zagrożenie na

> drodze. Między inymi dlatego mamy tyle tak tragicznych wypadków,

> że jeden uczestnik interpretował przepisy inaczej niż drugi, ale

> żaden nie ustapił na centymetr, bo każdy uważał że ma rację.

> Gdyby zapomnieli na chwilę o tych przepisach, a zastosowali

> zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy, wypadku bu nie było.

Bezedura. jadąc po rondzie nie uzywa się lewego kierunkowskazu, no chyba, że zmieniasz pas ruchu, ale jadąc tym samym pasem czaly czas używanie lewego kierunku jest IMO bezsensem. Wjeżdżając na rondo wiadomo, że zawsze pojedziesz w prawo, bez sensu jest więc sygnalizowanie przed rondem gdzie bedziesz jechał. Sygnalizuje się tylko zdjazd z ronda kierunkowskazem prawym.

Napisano

bo jak machasz rekami za kierownica to z reguly jak chcesz wlaczyc prawy kierunek juz jestes dawno za zjazdem hehe.gif

Napisano
brawo.gifwaytogo.gif
Napisano

> Tak samo

> Jeżeli zbliżam się do ulicy, w którą nie chcę wyjechać, to mam

> włączony lewy, co sygnalizuje stojącemu w niej pojazdowi, że

> przetnę mu przed nosem.

Jadąc z włączonym lewym kierunkowskazem sygnalizujesz zamiar skrętu w lewo na najbliższym skrzyżowaniu. Z tego co wiem to każdy zjadzd z ronda jest takim skrzyżowaniem, ale nigdy w lewo. Gdzie zatem masz zamiar skręcić??

Jeżeli chcę w daną ulicę zjechać, to

> włączam prawy migacz, co dla czekającego jest jasnym sygnałem,

> że ma drogę wolną, bo mu przed nos nie wjadę.

> I jedna uwaga - rozczaruję miłosników "paragrafu na wszystko" - nie

> ma jednego uniwersalnego jednoznacznego przepisu, kiedy włączać

> a kiedy wyłączać kierunkowskazy. To zależy od konkretnej

> sytuacji w ruchu, od ilości pasów na rondzie, tego czy są

> oznyczone, czy nie. Natomiast jest uniwersalna zasada - wyraźnie

> sygnalizuj innym, co zamierzasz zrobić. No, ale to niestety

> wymaga włączenia szarych komórek.

> I druga żelazna zasada - kierunkowskaz wyłącznie sygnalizuje zamiar,

> ale nie oznacza wykonania zamiaru. Dlatego poza kierunkowskazem

> należy także patrzeć na koła i tor ruchu pojazdu sygnalizującego

> - jeżeli te sygnały są zbieżne (skręca kołą w sygnalizowanym

> kierunku jazdy), to można uwierzyć w informację. Bo jeżeli ktoś

> wjeżdża pod mającego włączony lewy kierunek, ale wyraźnie

> skręcającego koła i pojazd w prawo, to sam jest sobie

> współwinien

> W latach 60tych

może i tak, ale mamy rok 2005

na kursach na PJ było powszechne pytanie:

> Kierowca poprzedzającego pana pojazdu włączył lewy kierunkowskaz. Co

> to oznacza?

> Była tylko jedna dobra odpowiedź:

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> .

> To oznacza, że przesunął włącznik kierunkowskazów w lewo

Napisano

> Jadąc z włączonym lewym kierunkowskazem sygnalizujesz zamiar skrętu

> w lewo na najbliższym skrzyżowaniu. Z tego co wiem to każdy

> zjadzd z ronda jest takim skrzyżowaniem, ale nigdy w lewo.

Zjazd z ronda nie jest skrzyżowaniem. Skrzyżowaniem jest rondo jako całość.

> Gdzie

> zatem masz zamiar skręcić??

Jadąc np. z południa na północ, mam zamiar skręcić na zachód. I skręcam na skrzyżowaniu, tyle, że o ruchu okrężnym.

> Jeżeli chcę w daną ulicę zjechać, to

> może i tak, ale mamy rok 2005

Czyli rozumiem, że jeżeli jutro jakiś mądrala wymyśli tysiąc naukawych powodów, żeby ludzie chodzili na rękach (bo na przyklad wtedy na głowę nie pada), to zgodnie z tą zasadą, niezależnie że od zawsze ludzie chodzil na nogach, zaczniesz chodzić na rękach, a tych chodzących na nogach uznasz za dinozaurów? zlosnik.gif

Napisano

> z tego co wiem to jadąc po łuku nie używa się kierunkowskazów

Jeżeli tego łuku nie można opuścić, czyli np. na zakręcie drogi, to nie. Ale jeżeli jedna droga idzie łukiem w lewo i jest "główna", a druga od niej na tym łuku odchodzi w prawo jako podrzędna, to jadąc łukiem w lewo powinieneś sygnalizować, że ten kierunek wybierasz. Wielu ludzi tego błędnie nie robi, bo uważą, że "przecież jadą główną drogą". A to nie ma nic do rzeczy. Natomiast ma sporo do kultury jazdy zlosnik.gif Poza tym taki rozjazd jest pełnoprawnym skrzyżowaniem, tyle że o ustalonym pierwszeństwie przejazdu, co nie zwalnia z obowiązku sygnalizowania kierunku jazdy.

> co jest pożyteczną informacją dla

> Bezedura. jadąc po rondzie nie uzywa się lewego kierunkowskazu, no

> chyba, że zmieniasz pas ruchu, ale jadąc tym samym pasem czaly

> czas używanie lewego kierunku jest IMO bezsensem. Wjeżdżając na

> rondo wiadomo, że zawsze pojedziesz w prawo, bez sensu jest więc

> sygnalizowanie przed rondem gdzie bedziesz jechał.

Oczywiście. Czyli gdy wjeżdżam na rondo od południa, to niezależnie czy wyjechałem z niego na zachód, północ czy wschód, te wszystkie kierunki leża w prawo zlosnik.gif Fajna róża wiatrów yay.gif

> Sygnalizuje

> się tylko zdjazd z ronda kierunkowskazem prawym.

Zjazd z ronda sygnalizuje się tylko prawym kierunkowskazem. Z takim twierdzeniem się zgodzę.

Napisano

> Jadąc np. z południa na północ, mam zamiar skręcić na zachód. I

A jak odczyta Twoja sygnalizacje Kierowca co jedzie z Wschodu bo dla niego lewo To nie to co dla Ciebie dlatego uwazam ze uzywanie lewego kierunkowskazu na rondzie jadąc po łuku jest nieuzasadnione ,a uzasadnione jest tylko informowanie o opuszczeniu ronda czego wielu kierowców nie robi .

Napisano

> bo jak machasz rekami za kierownica to z reguly jak chcesz wlaczyc

> prawy kierunek juz jestes dawno za zjazdem

rotfl.gif

Napisano

> A jak odczyta Twoja sygnalizacje Kierowca co jedzie z Wschodu bo dla

> niego lewo To nie to co dla Ciebie

Jeżeli umie nieco myśleć, do odczyta to jako informację, że przejadę mu przed nosem. Teoretycznie brak prawego kierunkowskazu też taką informacją jest, ale jak sam piszesz niżej, wielu ludzi nie sygnalizuje zjazdu. Dlatego sygnalizowanie lewym kierunkowskazem jest dodatkowym "bezpiecznikiem", tym bardziej że trudno zapomnieć go wyłączyć, ponieważ gdy zaczniesz prostować kierownicę, żeby zjechac z ronda, to mechanizm sam go wyłączy. Ale rzeczywiście nie włączy prawego kierunkowskazu.

> dlatego uwazam ze uzywanie

> lewego kierunkowskazu na rondzie jadąc po łuku jest

> nieuzasadnione ,a uzasadnione jest tylko informowanie o

> opuszczeniu ronda czego wielu kierowców nie robi .

Znacznie gorsze jest wjeżdżanie na rondo z włączonym prawym kierunkowskazem, mimo że nie zamierza się go opuścić najbliższą ulicą. A wielu kierowców tak robi uzasadniając, że przecież wjeżdżając na rondo to już skręca w prawo zlosnik.gif

Napisano

> Jeżeli umie nieco myśleć, do odczyta to jako informację, że przejadę

> mu przed nosem. Teoretycznie brak prawego kierunkowskazu też

> taką informacją jest, ale jak sam piszesz niżej, wielu ludzi nie

> sygnalizuje zjazdu. Dlatego sygnalizowanie lewym kierunkowskazem

> jest dodatkowym "bezpiecznikiem", tym bardziej że trudno

> zapomnieć go wyłączyć, ponieważ gdy zaczniesz prostować

> kierownicę, żeby zjechac z ronda, to mechanizm sam go wyłączy.

> Ale rzeczywiście nie włączy prawego kierunkowskazu.

> Znacznie gorsze jest wjeżdżanie na rondo z włączonym prawym

> kierunkowskazem, mimo że nie zamierza się go opuścić najbliższą

> ulicą. A wielu kierowców tak robi uzasadniając, że przecież

> wjeżdżając na rondo to już skręca w prawo

Wiesz pisząc że wielu nie sygnalizuje zamiaru zjazdu nie twierdziłem że jest to cos niebezpiecznego ,bo nie jest , powoduje Tylko mniejszą płynność dlatego nie wiem czy jest potrzebny ten dodatkowy jak powiedziałeś bezpiecznik czyli lewy kierunkowskaz,poco gmatwać to co jest proste ?jade prosto nie sygnalizuje , opuszczam skrzyzowanie sygnalizuje zjazd ,pozatym włączający sie do ruchu mogą błędnie odczytać lewy kierunkowskaz ,mogą pomyśleć że ten co go włączył zmienia pas prawy na lewy aby umozliwic mu wiazd i wtedy moze następić kolizja

Napisano

> Jeżeli umie nieco myśleć, do odczyta to jako informację, że przejadę

> mu przed nosem. Teoretycznie brak prawego kierunkowskazu też

> taką informacją jest,

dokładnie tak i to powinno być informacją, że nie zjeżdżasz z ronda, a nie włączony lewy kierunkowskaz

ale jak sam piszesz niżej, wielu ludzi nie

> sygnalizuje zjazdu.

jak nie sygnalizują zjazdu to nie liczyłbym na to, że będą sygnalizować jazde po rondzie lewym kierunkowskazem

Dlatego sygnalizowanie lewym kierunkowskazem

> jest dodatkowym "bezpiecznikiem", tym bardziej że trudno

> zapomnieć go wyłączyć, ponieważ gdy zaczniesz prostować

> kierownicę, żeby zjechac z ronda, to mechanizm sam go wyłączy.

nie wszystkie starsze samochody mają taki mechanizm

> Ale rzeczywiście nie włączy prawego kierunkowskazu.

> Znacznie gorsze jest wjeżdżanie na rondo z włączonym prawym

> kierunkowskazem, mimo że nie zamierza się go opuścić najbliższą

> ulicą. A wielu kierowców tak robi uzasadniając, że przecież

> wjeżdżając na rondo to już skręca w prawo

Napisano

> Wiesz pisząc że wielu nie sygnalizuje zamiaru zjazdu nie twierdziłem

> że jest to cos niebezpiecznego ,bo nie jest , powoduje Tylko

> mniejszą płynność dlatego nie wiem czy jest potrzebny ten

> dodatkowy jak powiedziałeś bezpiecznik czyli lewy

> kierunkowskaz,poco gmatwać to co jest proste ?jade prosto nie

> sygnalizuje , opuszczam skrzyzowanie sygnalizuje zjazd ,pozatym

> włączający sie do ruchu mogą błędnie odczytać lewy kierunkowskaz

> ,mogą pomyśleć że ten co go włączył zmienia pas prawy na lewy

> aby umozliwic mu wiazd i wtedy moze następić kolizja

dokładnie, nie ma sensu komplikować sobie zycie i innym. Jak wjeżdżasz na rondo to zawsze musisz pojechać w prawo, więc nie ma co sygnalizować. Jak jedziesz po rondzie to tak jakbyś jechał drogą jednokierunkową na wprost więc też nie ma co sygnalizować. Dopiero chcąc opuścić rondo sygnalizujesz zamiar skrętu w najbliższą drogę w prawo. Tak jest chyba najprościej jak się da. Inne uzywanie kierunkowskazó wprowadza tylko iepotrzebne zamieszanie.

Napisano

Poczytajcie forum policyjne tutaj

Tam tez niektórzy nie wiedza o cochodzi na rondach, ale wiekszość twierdzi tak jak ja.

Napisano

> Poczytajcie forum policyjne tutaj

> Tam tez niektórzy nie wiedza o cochodzi na rondach, ale wiekszość

> twierdzi tak jak ja.

Większość wybiera rządy zlosnik.gif

I widzisz, jakie są skutki? zlosnik.gif

Po drugie, lepsze jest wrogiem dobrego. Powalil mnie argument, że sygnalizowanie lewym kierunkowskazem jest złe, bo tak było za komuny.

Dobrze, że nie zrobiono przez to rond kwadratowych, bo okrągłe też się mogły z komuną co poniektórym kojarzyć zlosnik.gif

Po trzecie, jak możesz przeczytać na forum policyjnym - stosowaniem kierunkowskazów na rondzie nie rządzą żadne specjalne przepisy, podlega ono przepisom ogólnym, a w szczególności zasadzie, że mają one informować innych użytkowników ruchu o naszych zamiarach, w tym zmianie kierunku ruchu na skrzyżowaniu. I nie w obrębie skrzyżowania - zmiana pasa to jest coś nieco innego - zresztą na większości polskich rond nie możesz podczas jazdy okrężnej zmieniać pasa do wewnątrz, co wynika z oznakowania poziomego, więc wiadomo, że "migający w lewo" nie zmieni pasa w lewo.

Co do płynności ruchu - w bardzo wielu wypadkach, szczególnie na małych rondach jednopasmowych, gdyby trzeba było czekać aż wyraźnie będzie widać że pojazd nadjeżdżający z lewej strony zjedzie z ronda przed Tobą, średnio na wiazd na rondo czekałbyś kilka godzin.

Napisano

I jeszcze jedna wypowiedź biegłego z cytowanego przez Ciebie forum. Dobrze odaje to, co bym napisał, ale czego mi się nie chce klepać zlosnik.gif

Pozwolisz, że nie odniosę się do wypowiedzi policjantów, którzy twierdzą, że przy braku pasów namalowanych, mamy do czynioenia z jednym pasem ruchu niezależnie od szerokości jezdni zlosnik.gif

Z całęj wypowiedzi nie zgadzam się z sensownością obowiązku sygnalizowania prawym kierunkowskazem samego faktu wjazdu na rondo, jednakże rzeczywiście sensu stricte z obowiązujących przepisów to wynika.

BiegłyOffline

Temat postu: Rondo po raz kolejny. PostWysłany: 14 Sie 2005 - 03:58

Dołączył: Sie-12-2005

Posty: 29

Skąd: dolnośląskie

Status: Offline

Skrzyżowanie o ruchu okrężnym (tzw. rondo) sprawia nam tyle problemów dlatego, że po 1. w obowiązującym prawie nie zostały w ogóle opisane zasady ruchu, zachowania się i sygnalizacji specjalnie dla tego typu skrzyżowań; dlatego stosujemy tu wszystkie inne zasady ogólne co wydaje się być niewystarczające przy tak wielu wątpliwościach; po 2. istnieje bardzo dużo rodzajów takich rond, które różnią się od siebie bardzo znacznie pod wieloma względami. I dlatego właściwe zachowanie na rondzie będzie zależało od tego, z jakim rondem mamy do czynienia. Po prostu rondo jest pojęciem tak wieloznacznym jeśli chodzi o jego budowę, układ, wielkość, oznakowanie i wiele innych rzeczy, że nie sposób jest podać jeden gotowy przepis na przejazd przez takie rondo. Spróbuję jednak opisać poniżej, jak powinniśmy jechać po rondzie.

Otóż zanim znajdziemy się na rondzie, musimy do niego dojechać. A zanim dojedziemy do ronda powinniśmy, zbliżając się do ronda, odpowiednio wcześniej zająć właściwy pas ruchu tak, aby wjechać na rondo z właściwego pasa ruchu. Jeżeli droga dojazdowa do ronda ma jeden pas ruchu to nie mamy wyboru i na rondo wjedziemy zawsze tylko z tego pasa. To oczywiste. Ale jeśli droga dojazdowa do ronda ma dwa lub wiecej pasów ruchu to powinniśmy najpierw zająć właściwy pas ruchu. Jeśli pasy ruchu mają jakiekolwiek oznakowanie mówiące o tym, w którym kierunku możemy jechać z danego pasa, to oczywiście stosujemy się do tych znaków. Jeśli takiego oznakowania nie ma, to stosujemy zasady ogólne i zajmujemy odpowiedni pas ruchu w zależności od tego, gdzie chcemy pojechać na rondzie. I tak: w prawo możemy pojechać tylko z prawego skrajnego pasa, prosto możemy pojechać z każdego pasa ruchu a w lewo możemy pojechać tylko z lewego skrajnego pasa. Teraz gdy jesteśmy na właściwym pasie ruchu wjeżdżamy na rondo. I tu pojawia się kwestia sygnalizowania zamiaru tego wjazdu. I zamiar wjazdu na rondo w większości przypadków sygnalizujemy prawym kierunkowskazem. [Wjazd na rondo sygnalizujemy prawym kierunkowskazem dlatego, że taki obowiązek nakładają na nas przepisy a szczegółowa interpretacja i dowód tego jest w moim poprzednim (tym obszernym) poście {proszę go bardzo uważnie przeczytać}]. Napisałem, że sygnalizujemy w większości przypadków czyli nie zawsze. A to właśnie wynika z rodzaju ronda. I np. nie sygnalizujemy prawym kierunkiem wjazdu na rondo wtedy, gdy chcemy jechać na rondzie prosto lub w lewo lub zawrócić a rondo jest malutkie (malutka wyspa centralna) gdyż przy takim rondzie jadąc na nim prosto właściwie przejeżdżamy przez rondo bez zmiany kierunku jazdy, gdyż krzywizna łuku jest tak nieznaczna jakbyśmy jechali cały czas prosto. Nie sygnalizujemy wjazdu też wtedy, gdy np. droga wylotowa z ronda w prawo jest bardzo blisko naszego wjazdu na rondo np. 3 metry a my jedziemy w kierunku innym niż w prawo. I dlatego sprawa sygnalizacji wjazdu na rondo jest taka dyskusyjna i naprawdę zależy od kształtu i wielkości ronda. Gdy już po wjeździe jedziemy po rondzie to oczywiście nie używamy żadnych kierunkowskazów bo jedziemy cały czas zgodnie z nakazanym naturalnym dla ronda kierunkiem ruchu. Gdy jadąc po rondzie chcemy zmienić pas ruchu to oczywiście zawsze wcześniej taki zamiar sygnalizujemy odpowiednim kierunkowskazem. I w końcu wyjeżdżając z ronda czyli skręcając w prawo sygnalizujemy to prawym kierunkiem pamiętając, żeby wcześniej przed wyjazdem z ronda zająć prawy skrajny pas na rondzie, gdyż tylko z prawego pasa zgodnie z przepisami możemy skręcić w prawo. Oczywiście podczas tego całego przejazdu stosujemy odpowiednio przepisy o pierwszeństwie przejazdu, o zachowaniu szczególnej ostrożności i inne które nas obowiązują. Dla płynności ruchu na rondzie ważne jest też, jakim pasem ruchu będziemy przejeżdżać przez rondo. Dlatego dobrze jest gdy skręcamy na rondzie w lewo lub zawracamy lub chcemy wielokrotnie objechać wyspę abyśmy zajęli lewy wewnętrzny pas. Umożliwimy wtedy innym wjazd na rondo i zwiększymy płynność ruchu na nim. I przypomnę jeszcze na koniec, że pasy ruchu nie muszą być oznakowane liniami ani innymi znakami. I dotyczy to wszystkich dróg z jazdą po rondzie włącznie. Dlatego pamiętajmy o zajęciu właściwego pasa nawet gdy nie ma narysowanych linii, i o sygnalizacji zmiany pasa i o ustąpieniu pierwszeństwa przy zmianie pasa ruchu również, gdy takie pasy nie są oznakowane. To tyle. Jak będą pytania czy wątpliwości szczegółowe to chętnie wyjaśnię i oczywiście zapraszam do dyskusji.

Napisano

> Większość wybiera rządy

> I widzisz, jakie są skutki?

> Po drugie, lepsze jest wrogiem dobrego. Powalil mnie argument, że

> sygnalizowanie lewym kierunkowskazem jest złe, bo tak było za

> komuny.

> Dobrze, że nie zrobiono przez to rond kwadratowych, bo okrągłe też

> się mogły z komuną co poniektórym kojarzyć

> Po trzecie, jak możesz przeczytać na forum policyjnym - stosowaniem

> kierunkowskazów na rondzie nie rządzą żadne specjalne przepisy,

> podlega ono przepisom ogólnym, a w szczególności zasadzie, że

> mają one informować innych użytkowników ruchu o naszych

> zamiarach, w tym zmianie kierunku ruchu na skrzyżowaniu.

dokładnie, a ponieważ z ronda nie ma możliwości skręcić w lewo, to lewy kierunkowskaz jadącego po rondzie jest zbyteczny, bo niby gdzie miałby skręcić? Na wysepkę? screwy.gif Zmiana kierunku ruchu na rondzie może nastąpić tylko w jedną stronę - prawą. I to sygnalizujemy prawym kierunkowskazem.

>I nie w obrębie skrzyżowania - zmiana pasa to jest coś nieco innego -

> zresztą na większości polskich rond nie możesz podczas jazdy

> okrężnej zmieniać pasa do wewnątrz, co wynika z oznakowania

> poziomego, więc wiadomo, że "migający w lewo" nie zmieni pasa w

> lewo.

To po co "miga"? Przecież jedzie po łuku, a jazdy po łuku sie nie sygnalizuje. Czy sygnalizujesz jazdę po łuiku w lewo na zwykłej drodze gdzie nie ma możliwości skręcić w lewo lewym kierunkowskazem?? Chyba nie?

> Co do płynności ruchu - w bardzo wielu wypadkach, szczególnie na

> małych rondach jednopasmowych, gdyby trzeba było czekać aż

> wyraźnie będzie widać że pojazd nadjeżdżający z lewej strony

> zjedzie z ronda przed Tobą, średnio na wiazd na rondo czekałbyś

> kilka godzin.

Bezedura. Jak widzę samochód jadący z lewej strony i "migający" prawym kierunkiem to wiem, że mogę wjechać na rondo przed niego. Oczywiście uwzględniam zasadę ograniczonego zaufania, ale to widać czy ktoś chce zjechać, bo wtedy wyraźnie zwalnia. Poza tym nie zazwsze na rondach jest nieprzerwany sznur samochodów. Zawsze jest miejsce, żeby wjechać na rondo zgodnie z przepisami. Może bedzie trzeba chwilę poczekać, ale to chyba normalne, nie?

Napisano

> I jeszcze jedna wypowiedź biegłego z cytowanego przez Ciebie forum.

> Dobrze odaje to, co bym napisał, ale czego mi się nie chce

> klepać

> Pozwolisz, że nie odniosę się do wypowiedzi policjantów,

konkretnie jeden policjant, i zaraz inni go poprawili, że nie ma racji. Nie czytaj wybiórczo

> którzy twierdzą, że przy braku pasów namalowanych, mamy do czynioenia z

> jednym pasem ruchu niezależnie od szerokości jezdni

> Z całęj wypowiedzi nie zgadzam się z sensownością obowiązku

> sygnalizowania prawym kierunkowskazem samego faktu wjazdu na

> rondo, jednakże rzeczywiście sensu stricte z obowiązujących

> przepisów to wynika.

Mógłbyś przytoczyć te przepisy? hmm.gif

Napisano

>Ale jeżeli jedna droga idzie łukiem w lewo i jest "główna",

> a druga od niej na tym łuku odchodzi w prawo jako podrzędna, to

> jadąc łukiem w lewo powinieneś sygnalizować, że ten kierunek

> wybierasz.

Od jakiego promienia łuku droga z pierwszeństwem już nie jest prosta i trzeba sygnalizować skręt?

A jeżeli na takim łuku jest jeszcze droga podporządkowana odchodząca po wewnętrznej łuku to czy jadąc z pierszeństwem trzeba sygnalizować skręt?

> Oczywiście. Czyli gdy wjeżdżam na rondo od południa, to niezależnie

> czy wyjechałem z niego na zachód, północ czy wschód, te

> wszystkie kierunki leża w prawo Fajna róża wiatrów

> Zjazd z ronda sygnalizuje się tylko prawym kierunkowskazem. Z takim

> twierdzeniem się zgodzę.

Czy jadąc z południa na zachód, przy rondzie z trzema pasami ruchu na którym ze środkowego pasa mozna jechać na zachód to będąc na nim też trzeba sygnalizować lewym kierunkowskazem?

Napisano
  • Autor

> Rondo jest skrzyżowaniem, tyle, że o ruchu okrężnym. Dojeżdżając do

> skrzyżowania masz obowiązek sygnalizować jak zamierzasz zmienić

> swój kierunek jazdy.

> Na rondzie można skręcićw lewo, co do tego nikt chyba nie ma

> wątpliwości. Zmieniać pas "w lewo" na rondzie możesz tylko raz,

> gdy na nie wjeżdzasz. Potem można pasy zmieniać tylko "w prawo".

> Tak więc lewy kierunkowskaz nie oznacza zmiany pasa, a dalszy

> kierunek jazdy po luku, co jest pożyteczną informacją dla

> jadącego pasem bardziej wewnętrznym. Bo on może zobaczyć lewy

> kierunkowskaz jadącego z jego prawej strony, ale prawego nie ma

> szansy dojrzeć ze względu na kąt ustawienia pojazdów.

> To, że w Polsce ktoś postanowił sobie zmienić przepisy żeby dorobić

> na koszeniu kierowców na egzaminach na PJ, to jego sprawa,

> natomiast ja stosuję i będę stosował zasadę obowiązującą na

> całym świecie - kierunkowskaz służy do informowania pozostałych

> uczestników ruchu o tym, co zamierzam zrobić. I używanie lewego

> i prawego na rondach na całym świecie występowało od zawsze i

> występuje.

> A jeżeli ktoś umie interpretować sygnaly dawane mu przez innych

> uczestników ruchu, to lewy kierunkowskaz jest mu pomocny.

> Jeżeli ktoś zdolność samodzielnego myślenia zastąpił sobie

> automatyczną interpretacją przepisów , to stanowi zagrożenie na

> drodze. Między inymi dlatego mamy tyle tak tragicznych wypadków,

> że jeden uczestnik interpretował przepisy inaczej niż drugi, ale

> żaden nie ustapił na centymetr, bo każdy uważał że ma rację.

> Gdyby zapomnieli na chwilę o tych przepisach, a zastosowali

> zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy, wypadku bu nie było.

hmm

na Korkowej /Marysin/ jest rondo "Dziada" według tego co napisałeś to można tam urwać dźwignię kierunkowskazu chcąc jechać na wprost biglaugh.gif

a przy okazji powiedz mi czemu Rondo Dmowskiego, Rondo ONZ itp są rondami?

to są zwykłe skrzyżowania a nie ronda

Napisano
  • Autor

> Zjazd z ronda sygnalizuje się tylko prawym kierunkowskazem. Z takim

> twierdzeniem się zgodzę.

prawym też icon_rolleyes.gif

ale w ruchu lewostronnym biglaugh.gif

Napisano

> prawym też

> ale w ruchu lewostronnym

chyba miało być "lewym"?

Napisano
  • Autor

> chyba miało być "lewym"?

no widzisz icon_rolleyes.gif zamotał mnie z tymi rondlami i się pogubiłem pad.gif

Napisano

Podobnie zdrowy rozsądek mi mówi, że jesli ktoś porusza się bez włączonego

kierunku to oznacza, że jedzie dalej prosto na rondzie. Jeśli włącza prawy kierunek,

to oznacza że zjeżdża z ronda.

Zgodzę się z Toba co do przepisów w naszym pieknym kraju.

Obecnie istnieją 2 interpretacje (umówmy się jedna Twoja, druga moja) i obie mają sens.

Gorzej gdy spotkamy na rondzie dwóch driverów, gdize jeden z nich rozumuje, jak ja, a drugi jak Ty,

Napisano
  • Autor

jeżeli skrzyżowanie /rondo/ ma wyznaczone pasy ruchu to bez sensu jest stosowanie lewego kierunkowskazu jadąc dookoła ronda

Napisano

> jeżeli skrzyżowanie /rondo/ ma wyznaczone pasy ruchu to bez sensu

> jest stosowanie lewego kierunkowskazu jadąc dookoła ronda

Poza tym cytat lucyfera dot. opinii biegłego wyjasnia to całkowicieok.gif

Napisano

> Czy sygnalizujesz jazdę po łuiku w lewo na zwykłej

> drodze gdzie nie ma możliwości skręcić w lewo lewym

> kierunkowskazem?? Chyba nie?

Oczywiście że tak, jeżeli z tego łuku mogę wyjechać w prawo. A na rondzie tak jest.

> Bezedura. Jak widzę samochód jadący z lewej strony i "migający"

> prawym kierunkiem to wiem, że mogę wjechać na rondo przed niego.

Ze dwa dni temu gość wjeżdżajacy na rondko pod Wola Parkiem miał włączony prawy kierunkowskaz, co sugerowało, że zjedzie przed moim wjazdem. Jechał powoli, więc wjechałem na rondo. Dzięki temu, że robię to dynamicznie, nie dostałem strzałą, bo on w momencie wjechania na rondo wyłączył prawy kierunkowskaz i dał pedał w podłogę.

> Oczywiście uwzględniam zasadę ograniczonego zaufania, ale to

> widać czy ktoś chce zjechać, bo wtedy wyraźnie zwalnia.

Ten zwolnił, ale potem ostro przyśpieszył.

> Poza tym

> nie zazwsze na rondach jest nieprzerwany sznur samochodów.

> Zawsze jest miejsce, żeby wjechać na rondo zgodnie z przepisami.

> Może bedzie trzeba chwilę poczekać, ale to chyba normalne, nie?

W godzinach szczytu na małych rondach pod SM można dłuuuugo czekać.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.