Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mam troche rudy na aucie -co ztym zrobic i jaki bedzie koszt

Featured Replies

Napisano

Pacjent - mazda 6 2004 rocznik.

Rdza jest na mocowaniach kielichow amortyzaotorw. A dokladniej na tych blaszkach co sa tam nie wiem do konca po co, ale na blache tez sie troche przenioslo bo sie bąble robia. Z obu stron podobnie.

Pozatym tylne blotniki na kancie mocno zjedzone. Tez z obu stron.

Pozatym od spodu generalnie troche go ruda bierze, ale bez tragedii.

Jako ze kompletnie sie na tym nie znam -pytam- co z tym zrobic?

Sam nie planuje nic robic, wiec zostaje jakis blacharz, lakiernik (nawet nie wiem ktory z tych dwoch).

Na blotnikach sprawa raczej chyba prosta - bedzie musial wyczyscic i polakierowac.

Natomiast z przodu z tymi kielichami to co wogole mozna zrobic?

Od spodu mozna jakos wyczyscic blache i nalozyc jakas konserwacje?

Pytam, bo nigdy wczesniej zadne auto mi nie rdzewialo, wiec jestem kompletnie zielony w tym temacie.

Z jakim kosztem (oczywiscie w Polsce) musialbym sie liczyc, zeby to zrobic?

Poradzcie koledzy prosze.

285408931-rud1.jpg

285408931-rud2.jpg

285408931-rud3.jpg

285408931-rud4.jpg

post-9230-14352514334007_thumb.jpg

Napisano

Tyl wyszlifowac , prysnac brunoxem i zachlapac jakims barankiem a przod zeszlifowac , prysnac brunoxem i pomalowac szprajem smile.gif

I tak pewnie przyjedzie Krzysiek82 i Ci napisze po swojemu zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> a chcesz tym autem dalej jezdzic ??

Tak.

Napisano

> Pacjent - mazda 6 2004 rocznik.

> Rdza jest na mocowaniach kielichow amortyzaotorw.

Wiertarka z dobrą szczotka drucianą i potem na oczyszczona blachę Hammerite pod kolor nadwozia. Od spodu to samo plus jakiś baranek. Za dwa/trzy lata powtórka, a za kolejne dwa nowy, lepszy samochód.

Napisano
  • Autor

> Wiertarka z dobrą szczotka drucianą i potem na oczyszczona blachę Hammerite pod kolor nadwozia. Od

> spodu to samo plus jakiś baranek.

Od spodu, czyli trzeba bedzie zdejmowac amory, jesli dobrze rozumiem?

PS - co to jest baranek?

>Za dwa/trzy lata powtórka, a za kolejne dwa nowy, lepszy

> samochód.

Za dwa/trzy lata to akurat pewnie bede sprzedawac to auto.

Napisano
  • Autor

> No to nie pomoge

> Ale i tak

Heh zaciekawiles mnie.

A gdybym odpowiedzial, ze nie chce tym autem dalej jezdzic, to jakiej odpowiedzi moglbym oczekiwac?

Napisano

> Od spodu, czyli trzeba bedzie zdejmowac amory, jesli dobrze >rozumiem?

Odpusc HAMERITE - to jest szit tylko brunox lub jakis podklad aktywny.

> PS - co to jest baranek?

Czarna mazia pryskana na podwozie.

> Za dwa/trzy lata to akurat pewnie bede sprzedawac to auto.

Z hamerite

to roku nie wytrzyma no.gif

Napisano

> Pacjent - mazda 6 2004 rocznik.

> Rdza jest na mocowaniach kielichow amortyzaotorw. A dokladniej na tych blaszkach co sa tam nie wiem

> do konca po co, ale na blache tez sie troche przenioslo bo sie bąble robia. Z obu stron

> podobnie.

tego nie ruszalem

> Pozatym tylne blotniki na kancie mocno zjedzone. Tez z obu stron.

blotniki dalem do zrobienia , same ranty zjechane i zasmarkane barankiem , jak sprzedawalem auto nic nie wychodzilo , ale jak sie juz zaczyna cos dziac to niebawem mozesz miec dziury w blotnikach , sa na to zestawy naprawcze , ale wtedy malowanie calego blotnika ,

> Pozatym od spodu generalnie troche go ruda bierze, ale bez tragedii.

> Jako ze kompletnie sie na tym nie znam -pytam- co z tym zrobic?

> Sam nie planuje nic robic, wiec zostaje jakis blacharz, lakiernik (nawet nie wiem ktory z tych

> dwoch).

> Na blotnikach sprawa raczej chyba prosta - bedzie musial wyczyscic i polakierowac.

> Natomiast z przodu z tymi kielichami to co wogole mozna zrobic?

> Od spodu mozna jakos wyczyscic blache i nalozyc jakas konserwacje?

> Pytam, bo nigdy wczesniej zadne auto mi nie rdzewialo, wiec jestem kompletnie zielony w tym

> temacie.

> Z jakim kosztem (oczywiscie w Polsce) musialbym sie liczyc, zeby to zrobic?

blotniki 200 -300 zł

> Poradzcie koledzy prosze.

rdza w tym aucie spowodowala że się z nim rozstalem , ale bardzo dobrzse je wspominam , juz sie szukuje powoli na nowszy model

Napisano

Pooglądaj sobie - ALLEGRO NOVOL

Jeśli napisałbyś że chcesz sprzedać to pewnie- szpachla->podkład->baza->clar. Czyli bez specjalnego zabezpieczania antykorozyjnego.

Napisano

Oczyścić ile dasz radę, na to podkład reaktywny, który polecałem, na to podkład akrylowy, baza, klar. Pod maską możesz sobie zostawić w podkładzie reaktywnym jak Ci nie będzie to przeszkadzać.

Te blachy od góry powinno się dać odkręcić bez ruszania amorka.

> PS - co to jest baranek?

To jest baranek, to akurat nakłada się pistoletem, wiec trzeba mieć specjalny pistolet(2 lata temu płaciłem ~24zł) i kompresor, ale IMO możesz sobie podarować baranka. Możliwe, że występuje baranek w spreju.

Podkład reaktywny możesz kłaść nawet w deszcz, ale baranka tylko jak jest bardzo sucho bo to jest w zasadzie guma i jak położysz go na wilgoć to ruda będzie chrupała w tym miejscu, że aż miło.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Heh zaciekawiles mnie.

> A gdybym odpowiedzial, ze nie chce tym autem dalej jezdzic, to jakiej odpowiedzi moglbym oczekiwac?

juz Amazaque troche podpowiedzial, ja bym poszedl jeszcze bardziej na skroty i autka jak najszybciej sie pozbyl

Napisano
  • Autor

> juz Amazaque troche podpowiedzial, ja bym poszedl jeszcze bardziej na skroty i autka jak

> najszybciej sie pozbyl

Kiedy ja sie nie chce go pozbywac, bo nie tak dawno go kupilem.

Przed kupnem ogladalem kilka (a moze i kilkanascie) takich mazd z podobnych rocznikow, i we wszyskich byla ruda w tych samych miejscach.

Jednak nie jest to chyba az na tyle powazne, zeby sie auta pozbywac.

Zrobie aby bardziej nie rdzewialo i ma jezdzic. A jezdzi bardzo dobrze wink.gif

Napisano
  • Autor

Dzieki wszystkim za rady.

Przynajmniej teraz mniejweicej wiem co i jak wink.gif

smile.gif

Napisano

Tak zupełnie na marginesie - masz jakieś pewne informacje na temat przeszłości wypadkowej tego auta?

Jak na 7 lat to auto jest masakrycznie nadgryzione przez rdzę icon_eek.gif

Napisano
  • Autor

> Tak zupełnie na marginesie - masz jakieś pewne informacje na temat przeszłości wypadkowej tego

> auta?

> Jak na 7 lat to auto jest masakrycznie nadgryzione przez rdzę

Male pukniecie mialo w lewy tyl, ale ruda ze zdjec nie ma z tym nic wspolnego.

Mieszanina japonskiej blachy, szkockiej soli na drogach i irlandzkiego wiatru niosacego sol z atlantyku potrafi zrobic na aucie duze wrazenie jak widac.

PS - czy ja wiem czy masakrycznie? To ze zdjec to jest najgorsze. Gdzie indziej raczej rdzy nie ma, z malymi wyjatkami na podwoziu.

Napisano

> PS - czy ja wiem czy masakrycznie? To ze zdjec to jest najgorsze. Gdzie indziej raczej rdzy nie ma,

> z malymi wyjatkami na podwoziu.

Masakrycznie z tego względu, że w tej generacji samochodzie rdzy nie powinno byc po 7 latach w ogóle, a u Ciebie jest - i to nie jakieś kropki, ale purchle.

Podobno stare Ople rdzewieją, ale 13-letnia Astra F-ka mojej teściowej ma dużo mniej zaawansowaną korozję niż ta Mazda.

Najbardziej mnie szokują te kielichy amorków. W żadnym z moich aut (a mam też Dacie z 73r. zlosnik.gif ) nie miałem korozji w tym miejscu. Może faktycznie w Szkocji jest jakiś niszczycielski mikroklimat hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Masakrycznie z tego względu, że w tej generacji samochodzie rdzy nie powinno byc po 7 latach w

> ogóle, a u Ciebie jest - i to nie jakieś kropki, ale purchle.

Ogolnie problem z rdzewiejacymi tylnymi blotnikami w tej mazdzie to byla jakas niedorobka fabryczna i od ktoregos tam roku poprawili i juz podobno nie rdzewieja.

> Podobno stare Ople rdzewieją, ale 13-letnia Astra F-ka mojej teściowej ma dużo mniej zaawansowaną

> korozję niż ta Mazda.

> Najbardziej mnie szokują te kielichy amorków. W żadnym z moich aut (a mam też Dacie z 73r. ) nie

> miałem korozji w tym miejscu.

No tak jak ci pisalem - wszyskie mazdy 6 jakie widzialem, mialy korozje tam na kielichach. Wiec tez raczej jakas niedorobka.

> Może faktycznie w Szkocji jest jakiś niszczycielski mikroklimat

Tylko slyszalem ze w Szkocji mocno sola drogi, ale sam nigdy w Szkocji nie bylem. Auto tylko mialem pierwszego wlasciciela tam.

Ale od ostatnich 4 lat jest w Irlandii. A u mnie jak mocniej powieje (a zdaza sie to o tej porze roku kilka razy w tygodniu) to przez szyby z domu malo co widze, bo cale sa pokryte sola z wody morskiej.

Ta sama sol osiada tez na samochodach.

Co nie zmienia faktu, ze owszem - cos nie jest do konca OK, bo mam tez 10 letnie bravo i jest na nim mniej rdzy.

No ale ogolnie japonskie auta zawsze rdzewialy.

Napisano

Z tymi Mazdami coś chyba jst nie tak - jedyne samochody tutaj na jakich widzę rdzę (a to WIELKA rzadkość, pomimo klimatu w którym wszystko rdzewieje w tempie ekspresowym) to właśnie Mazdy, ze szczególnym uwzględnieniem modelu 6. Zauważyłem także że w Mazdach lakier nie wytrzymuje słońca i bardzo szybko matowieje i łuszczy się.

Napisano
  • Autor

> Z tymi Mazdami coś chyba jst nie tak - jedyne samochody tutaj na jakich widzę rdzę (a to WIELKA

> rzadkość, pomimo klimatu w którym wszystko rdzewieje w tempie ekspresowym) to właśnie Mazdy,

> ze szczególnym uwzględnieniem modelu 6.

No czyli moja nie jest wyjatkiem. (uffff)

> Zauważyłem także że w Mazdach lakier nie wytrzymuje

> słońca i bardzo szybko matowieje i łuszczy się.

Heh z tym nie bede raczej mial problemu. Mimo 7 lat nadal sie bluszczy jak psu jaja, bo prawdziwego slonca to ona w zyciu nie widziala.

Napisano

> No tak jak ci pisalem - wszyskie mazdy 6 jakie widzialem, mialy korozje tam na kielichach. Wiec tez

> raczej jakas niedorobka.

No widocznie ok.gif

> ale sam nigdy w Szkocji nie bylem

Pomyliłem Szkocję z Irlandią spineyes.gifwink.gif

Napisano

Albo się pozbyć tak jak jest opuszczając cene, albo zrobić dokładne fotki z datą i trzymać w archiwum, przy sprzedaży pokazać co było robione. To ważne gdyż później każdy będzie myślał, że auto po wielkim dzwonie. Niestety spotykam się często z japońcami (honda,toyota,nissan,mazda) 2003-2004 i koszmarnie rdzewieją a a najbardziej podwozie, nadwozie wtedy kiedy dostanie jakimś kamykiem albo coś było robione , albo kupa ptasia..albo..wada fabryczna (dużo ich i cienkie lakiery).

Ja bym to zrobił jak chcesz jeździć i dodatkowo porządnie zabezpieczył podwozie.

Pozdrawiam

Napisano

> Pacjent - mazda 6 2004 rocznik.

> Rdza jest na mocowaniach kielichow amortyzaotorw. A dokladniej na tych blaszkach co sa tam nie wiem

> do konca po co, ale na blache tez sie troche przenioslo bo sie bąble robia.

w przypadku tego auta wszelkie naprawy będą nieskuteczne. To co widzisz to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Napisano

> Wiertarka z dobrą szczotka drucianą i potem na oczyszczona blachę Hammerite pod kolor nadwozia

nic gorszego nie mogłeś już koledze zaproponować.

Napisano

> Jak na 7 lat to auto jest masakrycznie nadgryzione przez rdzę

widziałem egzemplarze bezwypadkowe i bezkolizyjne z podobnymi zniszczeniami, inspekcja profili zamkniętych ujawniała dopiero makabryczny stan rzeczy, Te samochody to blacharskie dno, a szkoda bo poza tym auto świetne.

Napisano

> Zrobie aby bardziej nie rdzewialo i ma jezdzic. A jezdzi bardzo dobrze

niestety kolego ale tak się nie da smile.gif za chwile wyjdzie coś w innym miejscu bo korozja atakuje od wewnątrz.

Napisano
  • Autor

> Albo się pozbyć tak jak jest opuszczając cene, albo zrobić dokładne fotki z datą i trzymać w

> archiwum, przy sprzedaży pokazać co było robione. To ważne gdyż później każdy będzie myślał,

> że auto po wielkim dzwonie.

Biorac pod uwage lokalne podejscie do samochodow, to nie sadze zeby wogole ktos przy kupnie patrzyl na takie szczegolu jak rdza.

> Niestety spotykam się często z japońcami

> (honda,toyota,nissan,mazda) 2003-2004 i koszmarnie rdzewieją a a najbardziej podwozie,

> nadwozie wtedy kiedy dostanie jakimś kamykiem albo coś było robione , albo kupa

> ptasia..albo..wada fabryczna (dużo ich i cienkie lakiery).

> Ja bym to zrobił jak chcesz jeździć i dodatkowo porządnie zabezpieczył podwozie.

> Pozdrawiam

No cos trzeba bedzie zrobic, zabezpieczyc i jezdzic - wkoncu do tego auto sluzy.

Napisano
  • Autor

> w przypadku tego auta wszelkie naprawy będą nieskuteczne. To co widzisz to zaledwie wierzchołek

> góry lodowej.

Nie wydaje mi sie.

Gdzie jeszcze powinienem sie spodziewac rdzy?

Napisano
  • Autor

> niestety kolego ale tak się nie da za chwile wyjdzie coś w innym miejscu bo korozja atakuje od

> wewnątrz.

Narazie jeszcze auto jest w jednym kawalku.

Nie wydaje mi sie, zeby w przeciagu najblizszych 2 do 3 lat rdza go zjadla tak, zeby sie zlamal w pol, a dluzej nim raczej nie zamierzam jezdzic.

Jedyne co mnie interesuje, to zeby sie dziury na wylot w karoserii nie pojawily, bo wtedy mi przegladu nie przejdzie.

Ale mysle ze porady kolegow wczesniej, powinny dac rade.

Nie jestem estetą i nie przeszkadza mi, ze cos bedzie robione, zabezpieczane, lakierowane, nawet jesli widac to golym okiem z zewnatrz.

Dla mnie auto ma jezdzic i byc sprawne technicznie i tylko na tym mi zalezy.

Napisano

> Nie wydaje mi sie.

> Gdzie jeszcze powinienem sie spodziewac rdzy?

z moich obserwacji tego modelu wynika, że warto zajrzeć też do podłużnic oraz przejrzeć okolice wszelkich zgrzewów na ich łączeniu korozji jest najwięcej.

Napisano

> NOVOL FOR CLASSIC CAR

Jak bardzo skuteczny jest ten podkład reaktywny? wink.gif

Napisano

> Jak bardzo skuteczny jest ten podkład reaktywny?

zależy do tego czy jest perforacja czy nie, czasami ludzie liczą na to, że podkład zdziała cuda ale niestety cudów nie ma jak korozja zaatakowała od wewnątrz danego elementu (no ranty błotników)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.