Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AC Generali - odradzam

Featured Replies

Napisano

Przeprawa mojej dziewczyny z ubezpieczalnią generali:

Quote:

ODRADZAM GENERALI!!!

Moje żale odnośnie Generali.

To, co się tam dzieje to jakieś nieporozumienie.

Ale od początku:

Otóż
24.09.2011r
. zgłosiłam szkodę z ubezpieczenia AC. Był to wgnieciony próg.

28.09.2011r.
było już po oględzinach, otrzymałam wycenę.

Wycena jest zrobiona na kwotę 1181,58zł.

Do
21 października
nie otrzymałam pieniędzy. Wobec tego telefon do Generali, które stwierdza, że nie ma zgody banku (na samochodzie jest cesja). Telefon do banku - bank nie wyda zgody, bo nie została dostarczona Karta Pojazdu.

24.10.2011r.
Karta Pojazdu została zdana w siedzibie banku w Krakowie (bank we Wrocławiu).

Od
14.11.2011r
. dzwonię do Generali do pana, który się zajmuje moją sprawą. Pan mówi, że nie ma nadal zgody banku. Wobec tego dzwonię do Banku, Bank mówi, że zgoda została wysłana
26.10.2011r.
zarówno pocztowo, jak i mailowo. No to z powrotem telefon do Generali, Pan nadal twierdzi, że tej zgody nie ma.

Telefon do banku, bank mówi, żeby Generali wystąpiło ponownie o zgodę. Generali twierdz, że wystąpi.

Jednak przez kolejne dni nadal nic się nie zmienia. Pan nie dzwoni, nikt nie informuje o tym, jak się toczy sprawa. Więc ja dzwonię. Pan twierdzi, że zgody nadal nie ma.

Więc telefon do banku, bank wysyła mi zgodę na maila jako potwierdzenie, że taka zgoda istnieje (!!!).

Czytam zgodę, w której jest napisane, iż przysługuje mi jedynie 50% kwoty odszkodowania. Dzwonię do banku, gdzie dowiaduję się, że przysługuje mi jedynie 50%, ponieważ Generali zgłosiło się do nich ze szkodą na kwotę powyżej 2000zł.

W takiej sytuacji należy się klientowi jedynie 50% zaliczki. Pozostałe 50% zostanie wypłacone po ewentualnym doubezpieczeniu (jeśli to konieczne) lub przedstawieniu faktur na naprawę lub badaniu technicznym pojazdu przeprowadzonym na koszt klienta w SKP.

Dzwonię do Generali dlaczego szkoda została zgłoszona jako szkoda powyżej 2000zł, skoro przecież wycena mojej szkody była na w/w kwotę 1181,58zł.

Pan mówi mi, że zawsze zgłasza większą kwotę, ponieważ po naprawie może się okazać, że kwota naprawy jest wyższa niż kwota w wycenie.

Dzwonię do Banku, który mówi mi, że mam przysłać im wycenę, którą otrzymałam i oni wydadzą nową zgodę na wypłatę odszkodowania, na całą kwotę, a nie 50%, ponieważ wycena nie jest powyżej 2000zł.

Mamy
27.11
- sprawa trwa już 2 miesiące, a nadal końca nie widać.

W poniedziałek czekają mnie kolejne rozmowy z panem z Generali, jak przypuszczam bezcelowe. I prawdopodobnie kolejne telefony do banku, ponieważ Generali nie potrafi zadzwonić do Banku i dowiedzieć się czy zgoda została wysłana i jak sprawa wygląda, tylko wszystkiego muszę dowiadywać się ja i uważam, że jestem niepotrzebnym pośrednikiem między Bankiem, a ubezpieczycielem, a moim zdaniem nie powinno tak być.


Napisano

z Generali mam juz tez mam na pienku wlasnie w piatek minelo 30 dni od zgloszenia sprawy (wyplata odszkodowania z OC sprawcy) a oni nawet sie nie odezwali teraz szukam kontaktu do niejakiego pana rolanda gawrona (specjalnie pisze z malych liter).

Pracuje moze ktos w generali i znajdzie mi na niego kontakt telefoniczny bo przez @ szanowny pan likwidator niema zamiaru sie odezwac mimi ze kilka maili mu juz wyslalem.

Napisano
  • Autor

Zadzwoń na główną infolinię to podadzą Ci numer do tego pana

Napisano

Jak dobrze rozumiem, to zwłoka wynika przez to, że nie było karty pojazdu w banku. To przecież nie wina TU.

Dodatkowo w tym przypadku wchodzą dwie instytucje,. Każda z nich musi mieć wszystko na piśmie - zresztą jak każdy. Dzwonieniem nic nie załatwisz, a i dla Ciebie będzie lepiej, jak będziesz miał wszystko udokumentowane.

Nie zrozum mnie źle, wcale nie bronie Generali ani innego TU.

Sam miałem przejścia - akurat z Compensa. Dopiero po 18 miesiącach od powstania szkody z OC i kilku rozprawach sądowych dostałem odszkodowanie.

Napisano
  • Autor

W umowie z bankiem było napisane że kartę pojazdu mamy dostarczyć do końca października, a nie wiedzieliśmy że bez karty pojazdu nie będzie zgody na wypłatę odszkodowania.

Karta pojazdu nie została dostarczona wcześniej, ponieważ generali przez miesiąc nie zadzwoniło z informacją że nie ma zgody banku na wypłatę. Gdybyśmy wiedzieli, że nie ma tej zgody i jej powodem jest brak KP, to dostarczylibyśmy ją wcześniej.

Karta pojazdu została dostarczona 24.10, a zgoda była 2 dni później. Minęło już ponad 30 dni od zgody banku a pieniędzy nadal nie ma.

Generali nie poinformowało (od 26.10 kiedy była zgoda banku) że nie dostało tej zgody, która została wysłana z banku listem i e-mailem do TU. Dopiero my musieliśmy dzwonić i się dowiadywać, jednak pan zajmujący się tą sprawą nadal twierdzi, że on zgody nie otrzymał.

A zgodę tę nawet my już posiadamy, gdyż bank przesłał nam ją mailowo. Na zgodzie jest data 26.10.

Jeszcze chcę dodać, że Generali osttanio przysłało pismo, w którym informuje, że sprawa zostaje zawieszona ze względu na brak zgody banku. Jak wiadomo, TU ma 30 dni na wypłatę odszkodowania, a tutaj trwa już to 2 miesiące, więc zabezpieczają się przed ewentualną wyplatą odsetek.

Ale to, co twierdzą w piśmie jest niezgodne z prawdą, gdyż zgoda banku jest już od miesiąca.

Napisano

> Przeprawa mojej dziewczyny z ubezpieczalnią generali:

Ty, ale gdzie tu jakakolwiek wina Generali, poza faktem, że mieli problemy ze znalezieniem dokumentacji?!

No sorki Cię wery, ale co ma ubezpieczalnia do faktu, że samochód jest na kreskę, właściciel nie dopełnił obowiązków wynikających z umowy kredytowej (zdanie w depozyt KP), nie czyta umowy i zdziwiony jest faktem, że są dodatkowe formalności w związku z cesją?!

A potem szloch i "bo ja do tefałę tórbo pójdę"

Napisano

> Jak wiadomo, TU ma 30 dni na wypłatę odszkodowania,

> a tutaj trwa już to 2 miesiące, więc zabezpieczają się przed ewentualną wyplatą odsetek.

Chłopie, co Ty piłeś?

Nie mieszaj myślowo dwóch zupełnie różnych kwestii - ubezpieczeń obowiązkowych i ubezpieczeń dobrowolnych.

Nie bądź pan peweksem...

Napisano
  • Autor

> Ty, ale gdzie tu jakakolwiek wina Generali, poza faktem, że mieli problemy ze znalezieniem

> dokumentacji?!

> No sorki Cię wery, ale co ma ubezpieczalnia do faktu, że samochód jest na kreskę, właściciel nie

> dopełnił obowiązków wynikających z umowy kredytowej (zdanie w depozyt KP), nie czyta umowy i

> zdziwiony jest faktem, że są dodatkowe formalności w związku z cesją?!

> A potem szloch i "bo ja do tefałę tórbo pójdę"

Czytaj dokładnie, bo zgoda jest od ponad miesiąca!!

Napisano

> Czytaj dokładnie, bo zgoda jest od ponad miesiąca!!

A gdzie ja to zanegowałem?

Masz nietypowy przypadek, wiążący się ze zgodami kilku instytucji i dziwisz się, że to trwa...

Ja widzę bardzo proste wytłumaczenie tej obstrukcji -> zamiast pójść po najmniejszej linii oporu i wrzucić samochód do ASO to kombinujesz jak koń pod górę.

Świadczy o tym to, że problemme jest okazanie f-ry za naprawę, za to jest przebieranie nogami w oczekiwaniu na cash na rachunku.

Akumulator przed zimą siada?

Bank pilnuje swoich interesów, a w jego interesie jest to, żeby zabezpieczenie (samochód) było w jak najlepszym stanie, bo w razie jakiejś draki będzie więcej warte przy sprzedaży przymusowej. Stąd stawia twardy warunek, żeby wykazać się rachunkami za naprawę i doubezpieczyć pojazd (zakładam, że w OWU AC jest zapis o konsumpcji sumy ubezpieczenia).

Co w tym dziwnego, bo ja wciąż nie rozumiem?

Umowy należy czytać, a jak się czegoś nie rozumie, to prosić o niezbędne wyjaśnienia mądrzejszych od siebie, a nie "jakoś to będze", a potem "bo was w internecie opiszę i w tefałę też".

Napisano
  • Autor

Nie, akumulator nie siada, a auto jest już dawno naprawione.

Gdybyśmy wiedzieli, że tak się sprawa potoczy, to auto zostaloby naprawione bezgotówkowo w ASO, ale na aucie była szkoda, która była likwidowana z OC sprawcy (zderzak tylny), więc auto i tak szło do lakiernika. Trudno oddawać auto najpierw do jednego lakiernika, a potem do kolejnego, skoro można zrobić coś za jednym zamachem.

I nie uważam żeby ten przypadek był nietypowy. I nie wiąże się ze zgodami kilku instytucji (nie wiem skąd te kilka wziąłeś). Wiąże się ze zgodą banku, który to bank nie widzi problemu w wypłacie całej kwoty, zgodę dawno wydał, a Generali się zapiera, że zgody nie ma.

Quote:

Co w tym dziwnego, bo ja wciąż nie rozumiem?


Bo w dalszym ciągu nie czytasz dokładnie.

Bank nie chce żebyśmy auto doubezpieczyli ani przedstawili faktury, tylko po wysłaniu im wyceny na ponad 1100zł wyda zgodę na wypłatę 100% kwoty odszkodowania BEZ jakichkolwiek dodatkowych warunków.

Po prostu gość z Generali zabawił się w samowolkę i bezpodstawnie napisał do banku, że naprawa przekracza kwotę 2000zł (a nie przekracza).

Napisano

> Przeprawa mojej dziewczyny z ubezpieczalnią generali:

> Quote:

> ODRADZAM GENERALI!!!

Weź przeczytaj swoj post jeszcze raz. Bank zawala sprawę z dokumentacją i nie wie, co pisze a Ty sie czepiasz ubezpieczyciela. Jeżeli dobrze pamiętam, to w OWU jest zapis jakie dokumenty ma dostarczyć ubezpieczony. I to jest Twój obowiązek jako strony umowy a nie banku.

Napisano

Zgadzam się, generali to największy badziew ubezpieczeniowy z jakim miałem do czynienia.

Jakoś dokładnie rok temu puknąłem sarnę, samochodem w sensie palacz.gif, przyjechał pan, obejrzał, powiedział że mam czekać na wycenę, dał namiar do kobity z centrum likwidacji szkód z Katowic, wycena miała przyjść na mejla.

Nie skłamię gdy napiszę, że próbowałem rozmawiać z tą panią ze 300 razy, nie udało się ani razu, dostałem 1.5 miesiąca po terminie 2 zdawkowo-olewcze mejle od niej i tyle.

Co się nawk.rwiałem to tylko ja wiem, zero odpowiedzi z ich strony, moja sprawa w zawieszeniu, ech..

Potem jeszcze dowalili mi podwyżkę ubezpieczenia z 1000 na 1650, więc szybko pożegnałem się z tymi badziewiarzami.

Szkoda mojego pisania, generali to dno den, IMO no.gif

Napisano

> Po prostu gość z Generali zabawił się w samowolkę i bezpodstawnie napisał do banku, że naprawa

> przekracza kwotę 2000zł (a nie przekracza).

Wiesz - w ubezpieczeniach jest coś takiego jak REZERWA, gdzie ubezpieczyciel musi określić maksymalną wysokość odszkodowania. I prawdopodobnie rezerwa została określona na kwotę ponad 2.000 zł (max. koszt naprawy w ASO) i takie poszło pismo do ubezpieczyciela.

Jakbyś się czuł, jakby ubezpieczyciel napisał najpierw wniosek do banku o zgodę wypłaty odszkodowania na kwotę 1.800 zł, a potem pisał jeszcze raz, bo kwota odszkodowania wyniosła 2.800 zł wg faktur z ASO? Wtedy byś się złościł, że od razu firma nie określiła prawidłowo wysokości odszkodowania.

Napisano
  • Autor

> Weź przeczytaj swoj post jeszcze raz. Bank zawala sprawę z dokumentacją i nie wie, co pisze a Ty

> sie czepiasz ubezpieczyciela. Jeżeli dobrze pamiętam, to w OWU jest zapis jakie dokumenty ma

> dostarczyć ubezpieczony. I to jest Twój obowiązek jako strony umowy a nie banku.

Wszystkie dokumenty zostały dostarczone do banku w wyznaczonych przez bank terminach.

Bank też już dawno wyraził zgodę na wypłatę, a Generali nadal nic

Napisano
  • Autor

> Wiesz - w ubezpieczeniach jest coś takiego jak REZERWA, gdzie ubezpieczyciel musi określić

> maksymalną wysokość odszkodowania. I prawdopodobnie rezerwa została określona na kwotę ponad

> 2.000 zł (max. koszt naprawy w ASO) i takie poszło pismo do ubezpieczyciela.

To ta rezerwa to prawie 100%? To jakbyśmy mieli szkodę na 20 tyś zł to z rezerwą byłoby 40 tyś zł?

Napisano

> To ta rezerwa to prawie 100%? To jakbyśmy mieli szkodę na 20 tyś zł to z rezerwą byłoby 40 tyś zł?

to tylko sugeruje że mocno Cię dmuchają tą wyceną ...

ps. dziwne jak miałem szkode to santander wystawił zgodę bez kwękania ( 5 tyś. plnów )

Napisano
  • Autor

> to tylko sugeruje że mocno Cię dmuchają tą wyceną ...

My tylko chcemy odzyskać to co mamy na wycenie, bo auto już dawno naprawione

> ps. dziwne jak miałem szkode to santander wystawił zgodę bez kwękania ( 5 tyś. plnów )

Tutaj też wystawili zgodę na wypłatę, tylko TU twierdzi, że jej nadal nie ma, a bank wysłał tą zgodę i listem i e-mailem do TU

Napisano

> To ta rezerwa to prawie 100%? To jakbyśmy mieli szkodę na 20 tyś zł to z rezerwą byłoby 40 tyś zł?

Nie znam OWU Generali i wariantu Twojej polisy, ale na RBG zaniżenie o 50% to norma.

Napisano

> My tylko chcemy odzyskać to co mamy na wycenie, bo auto już dawno naprawione

Też mam złe wspomnienia z Generali. U mnie zgodzili się część szkody rozliczyć "bezgotówkowo" z ASO, a część gotówkowo wg ich wyceny. Wycena mnie satysfakcjonowała więc czekałem na wpłatę. Niestety nie nadchodziła. Gdy zacząłem się dopominać należnych mi pieniędzy zaczęli żądać faktury. Czyli nagle zmienili warunki, bez mojego udziału.

Z fakturą nie miałem problemów, bo dotyczyła opon zniszczonych przez wandali. Faktura była na kwotę nieznacznie wyższą niż kwota wyceniona przez likwidatora, jednak ostatecznie wypłacili mi znacznie mniej, bo dokonali kolejnej wyceny... Tym razem zaocznej. zlosnik.gif Na moje pytanie dlaczego "kombinują", odpowiedzieli mi, że nie mam prawa się wzbogacić na szkodzie... facepalm%5B1%5D.gif

Ogólnie szkoda słów. Ubezpieczyciela natychmiast zmieniłem na Alianz (mieli dobrą ofertę dla właścicieli Fordów) i usuwałem u nich jedną szkodę z AC. Jakość załatwienia sprawy nieporównywalna. Nikt mnie nie traktował jak złodzieja, każda decyzja, wypłata itp. były dokumentowane mailem do mnie, sprawę załatwiono w 2 tygodnie - mimo, że szkodę miałem w okolicach Wigilii. Ani razu (poza pierwszym zgłoszeniem) nie musiałem nigdzie dzwonić, ani tym bardziej "żebrać" o pieniądze.

Ogólnie mam wrażenie, że w Generali pracownicy się ze sobą nie komunikują. Dodatkowo podejmują decyzje wg jakiegoś niepospolicie zagmatwanego algorytmu, w którym istotną rolę odgrywa czynnik losowy. zlosnik.gif Podczas podejmowania decyzji czują się tak ważni, że skłonni są bisować... wink.gif Tak to przynajmniej u mnie wyglądało.

Napisano

> Przeprawa mojej dziewczyny z ubezpieczalnią generali:

> Quote:

> ODRADZAM GENERALI!!!

hahaha.gif

ameryki nie odkryłeś

też się ze swoim ac szarpałem

nie dość że człowiek płaci to łaskę robią czerwona.gif

Napisano

przy likwidowaniu z OC sprawcy Generali działa podobnie, nikt nic nie wie, wszystko nie ich wina...

Nie potrafią w 30dni wysłać pisma do sprawcy o potwierdzenie szkody, potem się tłumaczą że nie mają potwierdzenia więc nie mogą dotrzymać ustawowego terminu.

W piśmie do sprawcy kwota bezsporna ~1600,- w piśmie do poszkodowanego ~600,- !!! kpina w żywe oczy, a kontakt czy to przez ogólną infolinie czy przez bezpośrednie nr do odpowiedniego centrum likwidacji tragiczny.

Napisano

> Nie, akumulator nie siada, a auto jest już dawno naprawione.

> Gdybyśmy wiedzieli, że tak się sprawa potoczy, to auto zostaloby naprawione bezgotówkowo w ASO, ale

> na aucie była szkoda, która była likwidowana z OC sprawcy (zderzak tylny), więc auto i tak

> szło do lakiernika. Trudno oddawać auto najpierw do jednego lakiernika, a potem do kolejnego,

> skoro można zrobić coś za jednym zamachem.

A w czym był problem, żeby wstawić do ASO na naprawę obydwu szkód?

> I nie uważam żeby ten przypadek był nietypowy. I nie wiąże się ze zgodami kilku instytucji (nie

> wiem skąd te kilka wziąłeś).

1. Ubezpieczyciel

2. Bank.

> Po prostu gość z Generali zabawił się w samowolkę i bezpodstawnie napisał do banku, że naprawa

> przekracza kwotę 2000zł (a nie przekracza).

Gość z generali postąpił prawidłowo -> szkoda MOŻE przekroczyć 2kpln z prostej przyczyny - kwota o której mówisz, to wariant WYCENA -> rbh rzędu 50 PLN, te klimaty.

Po zrobieniu tego w ASO naprawa na bank przekroczy 2k, a wtedy to Generali miałoby problem.

PRAWIDŁOWO powinien napisać, że "wycena szkody = x-pln, po rozbiórce może okazać się, że kosztorys jest do weryfikacji". I tak piszą dość często moi wyceniacze, chyba, że sprawa jest do bólu ewidentna. Przy progu - raczej niekoniecznie.

Napisano

Ludzie to lubią sobie utrudniać życie. Fura do ASo na bezgotówkowo i po problemie. Ale nie, trzeba urwać 200zł dla siebie.

Napisano

> Ale nie, trzeba urwać 200zł dla siebie.

Na akumulator ma być - podrożały ostatnio, więcej trzeba.

Napisano

> My tylko chcemy odzyskać to co mamy na wycenie, bo auto już dawno naprawione

No to co za problem wziąć fakturę za naprawe zeskanowac i wysłac do Generali ?? niewiem.gif

Napisano

no wlasnie z nimi walcze i widze ze nie tylko ja mam takie problemy z posrancami.

Napisano

> Ludzie to lubią sobie utrudniać życie. Fura do ASo na bezgotówkowo i po problemie. Ale nie, trzeba

> urwać 200zł dla siebie.

a co Ci to da jak takie TU będzie leciało w wała, nie zapłaci ASO więc Ty nie dostaniesz auta... straszna zmiana użerać się o kasę przed albo po

Napisano
  • Autor

> Na akumulator ma być - podrożały ostatnio, więcej trzeba.

taaa, i jeszcze na co... olej, filtry, klocki, tarcze... weź nie piernikuj mi tak tutaj angryfire.gif

Napisano
  • Autor

> No to co za problem wziąć fakturę za naprawe zeskanowac i wysłac do Generali ??

Ale co to da... jest wycena, jest zgoda banku a kasy nadal nie ma!

Napisano
  • Autor

> a co Ci to da jak takie TU będzie leciało w wała, nie zapłaci ASO więc Ty nie dostaniesz auta...

> straszna zmiana użerać się o kasę przed albo po

Dokładnie... i jeszcze problem większy byłby gdyby ASO nie chciało wydać auta i stało by tam ponad miesiąc

Napisano

> a co Ci to da jak takie TU będzie leciało w wała, nie zapłaci ASO więc Ty nie dostaniesz auta...

> straszna zmiana użerać się o kasę przed albo po

ASO nie zacznie naprawy bez zgodu TU na wypłatę , nie bój zabezpieczeni sa na tą okolicznośc i gwarantuje że sprawe 100 razy szybciej by załatwili niż Ty.

Napisano

> Ale co to da... jest wycena, jest zgoda banku a kasy nadal nie ma!

No to da że TU bedzie wiedziało że naprawa została dokonana , nie bedzie odwołań, nowych ogledzin podczas naprawy itp itd

Wypłaca kwote z faktury i zamknięta będzie sprawa.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.