Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

G - 1.6 75 KM - TROCHĘ łyknął oleju

Featured Replies

Napisano

Witajcie!

Od miesiąca astra G w moich rękach. Na początku,wiadomo, wymiana oleju. Zalany był ponoć mineralem, ale tak czarny i śmierdzący spalinami, że słabo się robiło. Wywaliłem ten syf, do tego wymiana uszczelki pod miską,bo troszkę ciekła, dokładne wyczyszczenie miski z nagaru i syfu (teraz pięknie lśni;-) i zalałem go Mobilem 10W40. Przjechałem niecałe 300 km i poziom na bagnecie zjechał o jakieś 0,5 litra! W pracy silnika daje się usłyszeć delikatną "domieszkę" pracy diesla - takie delikatne kłap-kłap,ale dosłownie nie uciążliwe. Czy może zawory sobie tak kłapią? Auto wydaje się zadbane, ale zastanawiam się czy silnika nie wypełniał olej marki moto-doktor mad.gif Spaliny nie są niebieskie, a pod korkiem oznaki majonezu. Zrobiłem trasę 200 km, by silnik mógł sobie trochę popracować, bo ostatnio robiłem 2km do i 2 km z powrotem (wiem, wiem, zakatuję tak silnik i obiecuję więcej tak nie jeździć) i dalej majonezik, ale w zasadzie nie pod samym korkiem,ale właścicwie resztki majonezu przy wlewie oleju. Poziom chłodziwa wydaje się być taki sam jak przed dwoma tygodniami.Nie wiem o co chodzi.

Napisano

Nie martw się na zapas. To może być jednorazowy wybryk.

Jak teraz wygląda olej (na bagnecie)?

Napisano

Czy aby pomiaru stanu oleju dokonywałeś na ''równej'' powierzchni?? Czy jeden pomiar był na zimnym a drugi na rozgrzanym silniku?? Bo taki ubytek to albo musiałby być bardzo duży wyciek albo silnik kopciłby na niebiesko i to ostro . Kupel ma viki 1.6 16V łyka mu ponad 1l /1000km ale za nim to kupa dymu jak przyśpiesza wink.gif . Co do klepania to najprędzej hydropopychacze. Jak klepią na zimnym pół biedy ale jak na ciepłym to już kategorycznie do wymiany .

Napisano
  • Autor

> Czy aby pomiaru stanu oleju dokonywałeś na ''równej'' powierzchni??

Spokojnie, takie numery to nie ze mną cool.gif Zawsze na ciepłym silniku sprawdzałem. Muszę zerknąć w lusterko jak przyspieszam. Hydropopychacze? Na zimnym jak i na ciepłym słychać ten sam klekot. Nie, w zasadzie powinienem powiedzieć klekocik, bo to jest takie delikatne... puku-puku hehe.gif , właściwie cyk-cyk. Dźwięk nie jest przeraźliwie niepokojący, ale odniesieniem dla mnie jest dźwięk mojej kochanej, sprzedanej z 300 tys.km efce C14NZ. Ach co to był za silnik! Chlał olej na potęgę, ale pracował jak zegarek mimo wykorzystywania 110 % jego możliwości. Informacja o hydropopychaczach trochę mnie zmartwiła. Ile taka impreze może kosztować gdybym wziął się za ich wymianę?

P.S. Aha! Dolałem oleju i przytknąłem bagnet blisko nosa i znów poczułem ten swąd! W moim poprzednim 16-letnim oplu nigdy na to nie zróciłem uwagi, ale tu czuję zapach spalonego oleju. No normalnie olej wali spalinami! Ten poprzedni minerał tak śmierdział i myślałem,że po wymianie będzie lepiej, ale jedzie jak z murzyńskiej chaty. Niby miska wypucowana na błysk po wymianie uszczelki, ale trochę tego syfu musiało zostać w silniku. Może przed następną wymianą oleju (a zrobię to nie poźniej niż po 7-8 tys. km z troski o moją 8-zaworówkę)doleję motor-cleana liqui moly na 10 min. żeby silnik przepłukał się z resztek starego oleju? Kurczę, chciałbym doprowadzić do perfekcji moją 12-letnią nową brykę, a tu kryzys gospodarczy, paliwo drożeje, a ja nie zarabiam prpoporcjonalnie więcej do rosnących cen... wszystkiego (!?). Bracia! Pomocy! Co z tymi hydropopychaczami?

Napisano

Olej. Jeśli nie klekocze wyraźnie i na zimnym tak samo jak na ciepłym to pewnie nie ich wina.

Z drugiej strony, jeśli twierdzisz, że w silniku był syf, to mogło się go trochę osadzić. Najtańsze będzie ich wyjęcie, rozebranie i umycie środka wnętrza wink.gif. Sprawdzisz przy okazji, czy nie "siadają" pod naciskiem. Potrzebny Ci będzie tylko przyrząd do wciskania sprężyn zaworów (albo druga osoba z mocnymi rękami) i uszczelka pod pokrywę zaworów. Jeden kompensator kosztuje ok. 15-20zł.

Napisano
  • Autor

Jeden kompensator kosztuje ok.

> 15-20zł.

Rozumiem, że to 15-20 zł x 8 zaworów? A jakie to są w tak niskiej cenie? Najtańsze ( porządne) INA w intercarsie są po 36 zł.

Napisano

> Jeden kompensator kosztuje ok.

> Rozumiem, że to 15-20 zł x 8 zaworów? A jakie to są w tak niskiej cenie? Najtańsze ( porządne) INA

> w intercarsie są po 36 zł.

dobrze Orochimaru prawi, poniżej 20PLN spokojnie znajdziesz. Oczywiście x8.

Napisano
  • Autor

Szukając rozwiązania problemu znikającego oleju, wpadłem na taki koncept. Otóż, możliwym jest, że przecieka uszczelniacz wału silnika. A gdyby dodać do tego zakitowaną odmę (jeszcze nie sprawdzałem)? Może tędy droga?

Napisano

Witam

Ja napiszę krótko, bez wywodów>

1. 0,5l oleju na 300km to ponad 1,5l na 1000 - to już nie jest normalne

każdy się pewnie ze mną zgodzi. Dla mnie 0,5l na 10000km = jest dobrze.

2. Wyciek przez simering na wale od strony skrzyni lub rozrządu bezdyskusyjnie możliwy, ale to możesz sobie sprawdzić sam. Przy takim ubytku oleju to w tych miejscach powinien kapać olej a co najmniej powinno być bardzo wilgotno.

3. Na moję oko to albo uszczelniacze zaworowe masz "twarde jak kamień", albo pierscienie zakończyły żywot. Pozostają jeszcze zużyte prowadnice, ale to inna bajka. Ja w pierwszej kolejności wymieniłbym uszczelniacze tym bardziej, że koszt niewielki bo można to zrobic bez zdejmowania głowicy. Pojeżdzić i zobaczyć czy to coś dało

4. Co do kompensatorów, znajomy kupił tanio nowe na allegro firmy nie pamiętam, ale żadna znana, klekotały bardziej niż stare.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> wymieniłbym uszczelniacze tym bardziej, że koszt niewielki bo można to zrobic bez zdejmowania

> głowicy.

Wystarczy odkręcić pokrywę zaworów i bez wyciągania wałka rozrządu można wyciągnąć uszczelniacze? Zrobiłbym to sam, nie mając doświadczenia mechanicznego (jak prawdziwy mechanik;) i zbyt wielu narzędzi?

Pójdę tym tropem, bo wkurza mnie mówienie na stacji: "20 litrów beznyny i bańkę oleju" mad.gif

Napisano
  • Autor

> Skieruj wzrok na na ten link , nieskromnie, mojego autorstwa...

> Pozdrawiam

Już zapoznałem się z nim wcześniej, choć i przed chwilą jak go przeglądałem to jego kolejna odsłona sprawiła mi naprawdę multum radości z tego, że w naszych polskich genach żyją te umiejętności, które posiedli nasi dziadowie i ojcowie i pośrednio my - obserwując czasami ich dokonania przy dużych fiatach, maluszkach czy innych wynalazkach motoryzacji minionych czasów. A tak wracając do mojego problemu znikającego oleju to znów zajrzałem pod korek oleju, a tam masełko, co prawda dość delikatne, ale jednak, a olej widniejący na bagnecie, który wymieniłem jakieś 300 km temu śmierdzi spalenizną. Czy to możliwe, żeby padnięte uszczelniacze mogły spowodować, że olej jest spalany w komorze cylindra (jeśli tak się dzieje, to dlaczego z wydechu nie bucha niebieska chmura + charakterystyczny swąd?)i stąd jego tak błyskawiczne znikanie? Teraz cieszy mnie moja powściągliwość, bo przez moment myślałem, by zalać silnik mobilem syntetycznym za prawie 200 zł. Zalałem jednak półstyntetykiem i kosztował mnie tylko 70 zł (mam kolegę w sklepie moto:). W ogóle, wcześniej nie poruszałem tej kwestii, ale czasami mam wrażenie siedząc za kółkiem z włączonym silnikiem,że do środka wlatują spaliny, ale dzieje się to tylko w pewnych sytuacjach (nie, nie takich gdy stoję za załodowanym gruzem kamazem wink.gif Pierwszy raz coś takiego przerabiam. Trochę napatrzyłem się na poczynania mojego poczciwego C14NZ i myślałem, że teraz gdy chwycę tej nowoczesnej technologii z 1999 r. hehe.gif to padnę na kolana,bo obędzie się bez dolewek oliwy, a tu taka klapa! Rozmawiałem z zaprzyjaźnionym mechanikiem, który powinien poradzić sobie z wymianą uszczelniaczy bez prucia całego silnika, ale na to muszę poczekać do przyszłego tygodnia.

Twój manual jest rewelacyjny i gdybym miał tylko odpowiednie warunki i narzędzia z pewnością zabrałbym się do tej pracy, bo to jest niewątlpiwie ogromne źródło satysfakcji.

Pozdrawiam i dziękuję.

Napisano

Jeśli czujesz spaliny to sprawdź, czy wydech jest szczelny. A najszybszym sposobem na stwierdzenie, czy uszczelniacze zaworów są zużyte jest obserwacja wydechu podczas porannego odpalania. Jeśli poleci chmurka dymu to uszczelniacze do wymiany.

Napisano

Dokładnie tak: jesli z wydechu podczas odpalania zimnego silnika wydobędzie się sporych rozmiarów chmurka niebieskawego dymu-puszczają uszczelniacze. Warto również zaobserwować spaliny podczas hamowania silnikiem (choć jest to trudne do wykonania samemu...najlepiej z "ogonem") lub przy dużym obciążeniu silnika (jazda na wysokim biegu ze stosunkowo niska prędością obrotową silnika).

Jeśli powyższe zjawiska nie zachodzą w przypadu silnika Twojego pojazdu, warto wykonać pomiar ciśnienia sprężania z próbą olejową.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

Wydaje mi się, że nie ma chmury po porannym odpaleniu silnika. Muszę poprosić jakiegoś sąsiada o pomoc, ale przeważnie spotykam sąsiadki, więc może żeby nie psuć obrazu sytuacji nie będę prosił ich o pomoc;-) Muszę znaleźć chętnego do przejażdżki za mną i podam wyniki badań.

Napisano
  • Autor

Już wiadomo co się dzieje frown.gif Ciśnienie sprężana w 2. cylindrze - 8,5, a w pozostałych 12. Świeca z tego gorszego cylindra cała w oleju, a pozostałe miały na elektrodach nagar ze spalonego oleju. Dodatkowo olej wypluwany jest na potęgę w czasie jazdy na połączeniu silnika z skrzynią, więc zapewne walnięty jest uszczelniacz wału silnika. Poduszka silnika z przodu jest mocno zniszczona, a po otwarciu przegródki obok lewarka zmiany biegów obok złącza diagnostycznego ujrzałem... biurowy spinacz! Pewnie wyleciał facetowi podczas ustawiania licznika na 130 tys.kilometrów, które to prawdopodobnie moje auto miało 2, a może 5 lat temu! Już ustaliłem z mechanikiem, że wyciągamy silnik (600 zł z usługę) i wymieniamy pierścienie, uszczelniacze, UPG, znów olej, świece, od razu zajmę się rozrządem, pompą wody i poduszkami pod silnikiem. Pewnie i popychacze będzie trzeba wymienić,bo niby skąd to klepanie w silniku? A może zawór się ukruszył i to on tak robi "kłap-kłap". Myślę, że 1,5 tysiak wydam lekką ręką! mad.gif Cholera, ostatni raz kupiłem auto. Nawet nie chce mi się na nie popatrzeć na parkingu-tak mnie wkurza!

Napisano

> a po otwarciu przegródki obok lewarka zmiany biegów obok złącza

> diagnostycznego ujrzałem... biurowy spinacz! Pewnie wyleciał facetowi podczas ustawiania

> licznika na 130 tys.kilometrów,

raczej podczas odczytywania błędów.

> Pewnie i popychacze będzie trzeba wymienić,bo niby skąd to klepanie w silniku?

To akurat standard w tym silniku po ok 140/150 tyś km, koszt wymiany wszystkich zamyka się w 500-600zł więc tragedii nie ma.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Moje obserwacje w tym temacie (spalanie oleju w 1.6kach G) są następujące, dotyczy Z16XE, czyli wolnossący benzyna 1,6L OHC.

1. Sprawdzanie oleju dokonywać nie po 5ciu ale po 30tu minutach postoju z wyłączonym silnikiem. Po 5ciu jak podaje opel na ramie, z reguły w moim Z16XE duża część oleju jeszcze nie zeszła do miski.

2. Silnik miał wycieki. Na przednim prawym rogu (patrząc w kier. jazdy)

między blokiem a miską, na styku miski z obudową skrzynie, oraz normalnie niewidoczny spod simmeringu na wale od strony sterowania.

Po usunięciu wszystkich tych przecieków poziom oleju stoi jak drut.

Sprawdzane po przebiegu ok. 800km i jak w punkcie 1szym po 30tu minutach postoju. Bo po 5ciu minutach bagnet wskazuje stan oleju na poziomie minimum.

Napisano
  • Autor

Przerobiłem już parę tygodni temu problem sprawdzania poziomu oleju i mimo upływu kwadransa byłem zaniepokojony mizernym wskazaniem na bagnecie, ale ogromne pochłanianie oleju przez mój silnik potwierdziłem kolejnymi kontrolami w tym zakresie. Niestety, 0,7 litra na 250 km jak w mordę strzelił, co daje pi razy drzwi 3 literki na 1000 km! 30 litrów od wymiany do wymiany (bo wymieniam olej co 10 tysięcy km)??? Zanim zabiorę się za naprawę silnika, skontaktuję się ze sprzedającym mi auto człowiekiem i zapytam o co chodzi z tym olejem, bo miało być wszystko w porządku i chętnie poczekam na przelew ze zwrotem części kasy. Auto igła (130 tys. km na liczniku) z 1999 r. Trudne te dzisiejsze czasy, gdy jeden drugiemu wciśnie jakiś kit byleby zarobić parę groszy więcej... Na szczęście jest interesujące orzecznictwo Sądu Najwyższego w zakresie rękojmi za wady rzeczy używanej i nie jest powiedziane, że rozmowa z facetem nie przyniesie jakichś pozytywnych dla mojego portfela rozwiązań cool.gif

Napisano

> Na szczęście jest interesujące orzecznictwo Sądu Najwyższego w

> zakresie rękojmi za wady rzeczy używanej i nie jest powiedziane, że rozmowa z facetem nie

> przyniesie jakichś pozytywnych dla mojego portfela rozwiązań

Jeśli była to osoba fizyczna to życzę powodzenia w udowodnieniu mu czegokolwiek przed sądem, chyba że sam ci odda kasę w co nie wierzę.

Napisano

> Z16XE, czyli wolnossący benzyna 1,6L OHC.

Jak już to DOHC, masz 2 wałki rozrządu w głowicy, nie jeden (OHC)...

> spod simmeringu na wale od strony sterowania.

To znaczy od strony skrzyni, czy rozrządu?

Pytam, bo zauważyłem u mnie wycieki oleju między silnikiem, a skrzynią tam, gdzie są plastykowe korki w kształcie litery "U", podejrzewam simmering WK od strony skrzyni - też to miałeś? Jak naprawiłeś?

Pozdr.

Napisano

do master22221

Masz rację, nie wiem co mnie dorwało z tym OHC.

Uszczelniacz wałka wymieniony był od strony rozrządu (sterowanie).

Spod tych plastykowych korków też ciekło w moim.

Ale się okazało, że to przez uszczelkę pod miską.

Bo po jej wymianie, w najniższym punkcie dzwonu żadne krople oleju już się nie zbierają.

Naprawa? Ściągana była miska, bo na prawym przednim rogu był przeciek (właśnie między michą a blokiem). No i wymieniono uszczelkę.

Poza tym wymieniany był rozrząd, więc przy okazji spojrzałem pod plastykową obudowę rozrządu. Było tam tłusto, więc i uszczelniacz wału przyszedł nowy. To wszystko.

Co do uszczelki pod michą, do mojego miała pasować gumowa. Taką też przygotowałem.

Ale w trakcie wymiany wszystko to było podejrzane. Uszczelka ma tendencję do skręcania. Wokół śrub na dł. ok 2cm nie ma żadnych rowków dla uszczelki. Na całym obwodzie są dwa miejsca między parami śrub, gdzie nie ani mm rowka na uszczelkę. Sama uszczelka ma wysokość ok. 8 mm. Zastanawiałem się jak te rowki pomieszczą tak wysoką uszczelkę.

Zaprzyjaźniony fachowiec powiedział, brać masę uszczelniającą.

I tak zrobiłem. Na koniec, już po zakończeniu prac, wyklarowało się, że gumowa jak najbardziej

miała być. Trzeba tylko pozostawić na dobę rozpakowaną. Będę wiedzieć na przyszłość (no, jeśli w ogóle

w tej przyszłości będzie mi to potrzebne). Chociaż z dopasowaniem głębokości rowków do wysokości uszczelki do dziś nie wiem jak to funkcjonuje. Pomijawszy kwestię dwóch miejsc, gdzie rand miski nie ma żadnego rowka.

Napisano

A jednak jedną rzecz ominąłem. Może dlatego, że z tych wszystkich bardzo drobna. Sorry, natychmiast nadrabiam.

Została mianowicie wymieniona również uszczelka pod czujnikiem położenia wału korbowego. Ta pod filtrem oleju w Z16XE, tuż nad dolnym rantem bloku. Ważne aby dokładnie usadowić czujnik wraz z nową uszczelką w jego gnieździe. Inaczej znów może być nieszczelnie.

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

Panie i Panowie,

mój silnik został rozebrany! Okazało się, że pierścienie są do wymiany (wytrzymały 200 tys.km), olej bryzga z simmeringu wałka rozrządu z obydwu stron, i simmeringu wału korbowego), uszczelniacze były też w kiepskim stanie. Przy okazji wymieniam rozrząd z pompą wody, popychacze,świece i termostat, czyli liczę na to, że jeszcze z tak odrestaurowanym sercem asterka trochę pociągnie.Czy na dotarcie pierścieni wystarczy przejechanie 1000 km?

Napisano

Jeśli gładzie cylindrów były w dobrym stanie (tzn. była widoczna wyraźna siatka po honowaniu, bez śladów przytarć, głebokich rys i tp., nie było wyraźnego progu na cylindrze), to założenie nowych pierścieni miało sens. Specjalnie docierać nie musisz, to nie jest silnik po kapitalnym remoncie, wystarczy spokojniejsza jazda (po odpaleniu zimnego silnika odczekanie dłuższą chwilę, ograniczanie wkręcania silnika na wysokie obroty) przez ok 500 km. Docieranie silnika po remoncie głównym to już odpowiedzialna odyseja przez ok 1500-2000 km...

Pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.