Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wczoraj niemal potracilem dziewczyne

Featured Replies

Napisano

Wyjezdzalem z uliczki osiedlowej na droge glowna, wzdluz ktorej jest chodnik dla pieszych. Skrecalem w prawo, ale jako, ze z lewa jechalo autko, przystanalem na kierunkowskazie w prawo ofk. Auto przejechalo, wiec ruszylem. Akurat w tym momencie przez ten wyjazd z uliczki osiedlowej dziarsko szla jakas dziewuszka i niestety podczas mojego ruszania trafilem na nia i delikatnie polozyla mi sie na masce. Ja jej nie widzialem, ona za szybko weszla, dodatkowo ubrana byla na bialo - godzina 6 rano, niby noc niby dzien. Nie bylo tam pasow ani zadncyh oznaczen dla pieszych. Ofk przeprosilem ja, troche focha strzelila, ale generlanie ok. Moja wina - nie zauwazylem jej crazy.gif

Wniosek: wiecej uwagi, dobrze, ze nie jechalem szybciej ok.gif

Napisano

A za kilka dni dowiesz się od Policji, że ją potrąciłeś

i zbiegłeś z miejsca zdarzenia.. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> A za kilka dni dowiesz się od Policji, że ją potrąciłeś

> i zbiegłeś z miejsca zdarzenia..

szczerze watpie smirk.gif

Napisano

> szczerze watpie

Ktoś kiedyś już opisywał taki przypadek zlosnik.gif

Ale jak tylko strzeliła focha, to powinno być ok.gif

Napisano
  • Autor

> Ktoś kiedyś już opisywał taki przypadek

> Ale jak tylko strzeliła focha, to powinno być

wiesz.. zebym to ja ją jakos poturbowal strasznie, a potem pojechal w sina dal, to jakby naslala na mnie policje, to jeszcze bym jej prawice scisnal i pogratulowal rozsadku ok.gif

Ale to bylo bardzo delikatne, mozna smialo powiedziec jej spotkanie z maska mojego auta. Zachwiala sie, kto wie czy to nie przez ten zalegajacy i wszedobylski lod/snieg zlosnik.gifok.gif

Napisano

Raz miałem identyczną sytuację: wyjeżdżałem z parkingu. Stałem tak, że przód kończył sie prawie równo z krawężnikiem ulicy głównej. W czasie mojego przypatrywania się ruchowi kobieta wyszła na jezdnię ,żeby przejść przede mną. Ruszyłem, ujechałem ze 20 cm, stając dęba. Nie dotknąłem jej ale już zdążyła oprzeć się ręką o maskę.

Rozstaliśmy się w pokoju.

...a za mną było full wolnego miejsca... (b. szeroki chodnik)

Napisano

Przy wyjezdzie z mojego osiedla jest bardzo podobna sytacja. Ruchliwa ulica ktora prawie zawsze cos jedzie i naprawde trzeba sie szybko zbierac zeby stamtad wyjechac jak jest ten moment ze akurat droga jest pusta. Tylko zeby zobaczyc czy glowna cos jedzie czy nie, trzeba stanac centralnie przy samym wyjezdzie, a w ten sposob blokowac pieszych ktorzy tamtedy przechodza. Zaznaczam ze nie ma tam przejscia dla pieszych.

Niektorzy pieszy sa myslacy i omijaja samochod z tylu, niektorzy jednak nie zostali wyposarzeni w umysl i wlaza prosto przed maske. Od czasu jak tu mieszkam musialo minac kilka miesiecy zanim nauczylem sie patrzec naraz na samochody jadace glowna i na pieszych.

Napisano

Ja tak mam podobnie, bo kurna tak mam słupki w matizie zrobione, że przy moim wzroście bardzo często zasłaniają mi pieszych podczas skrętu, zwłaszcza w lewo frown.gif Pare razy było naprawdę blisko

crazy.gif Teraz jak mam takie sytuacje, to się gibam w fotelu jak ten kretyn, żeby zobaczyć, czy mi się jakaś piesza za słupek nie schowała biglaugh.gif

Napisano

na szczescie nic sie nie stalo ok.gif kolo mnie jest takie felerne skrzyzowanie gdzie zjezdza sie z dwupasmowej drogi bardzo ruchliwej w mala uliczke w prawo. pare metrow (2-3) za skrzyzowaniem jest przejscie dla pieszych. ludzie nigdy nie przestrzegaja pasow tylko przecinaja maksymalnie najblizej dwupasa sciana.gif bo inaczej musieliby dokladac z 4 metry na dojscie screwy.gif dodam jeszcze ze nigdy przenigdy nie spotkalem sie z faktem zeby kto kolwiek spojzal w lewo czy prawo i cud ze sam jeszcze nikogo nie potracilem, bo takie wypadki juz sie tam zdazaly

Napisano

> na szczescie nic sie nie stalo kolo mnie jest takie felerne

> skrzyzowanie gdzie zjezdza sie z dwupasmowej drogi bardzo

> ruchliwej w mala uliczke w prawo. pare metrow (2-3) za

> skrzyzowaniem jest przejscie dla pieszych. ludzie nigdy nie

> przestrzegaja pasow tylko przecinaja maksymalnie najblizej

> dwupasa bo inaczej musieliby dokladac z 4 metry na dojscie

> dodam jeszcze ze nigdy przenigdy nie spotkalem sie z faktem zeby

> kto kolwiek spojzal w lewo czy prawo i cud ze sam jeszcze nikogo

> nie potracilem, bo takie wypadki juz sie tam zdazaly

o jaka ulice Ci chodzi??

Napisano

Ja wczoraj przez te korki wszystkie już i tak spóźniona do pracy zostałam wysadzona z auta mojego serce.gif na Okulickiego i dawaaaaj na piechotke do pracy (był taki koras na Julianowskiej ze godzine by wracał z powrotem). No i własnie apropos zalegającego lodu i śniegu - nie dość ze ulica wąska, nie dość ze nie ma chodnikow to jeszcze kurczaki burty z lodu i sniegu na poboczach. Auta gnijące w kilometrowym korku, a ja? Ja zasuwam slalomem miedzy autami, bokiem gdzieniegdzie żeby lusterek nie poskładać. Zeby było fajniej na jezdni lód i musiałam sie sporo napracować zeby komus orła na mache nie wywinąć. Było kilku delikwentów, którzy skleli mnie niemiłosiernie ze wogóle smiałam iść pieszo ta ulicą i musieli mnie omijac angryfire.gif Jak juz dotarłam do pracy poczułam się jak kaskader zlosnik.gif

Napisano

Ja mam codziennie fajnie kilka razy.

Kiedyś chodnik koło mojego domu miał jakieś 1,5 metra szerokości i był przy samej jezdni. Pomiędzy płotem a chodznikiem było jakieś 1,5 metra trawnika

Po przebudowie drogi zrobiono tak jak na rysunku.

276254976-chodnik.jpg

I teraz jak wyjeżdżam to muszę wystawić spory kawałek przodu (teraz z powodu zasp na podwórku wyjeżdżam tyłam sick.gifwrrr.gif) aby coś zobaczyć. Oczywiście rowerzyści jeżdżą przy samym płocie albo całą szerokościa chodnika. O ile pieszy idzie wolno i jakoś sie zatrzyma to rower nie bardzo. I codziennie kilka razy mam loterie czy ltoś we mnie trafi czy nie. Wysuwam sie powoli z bramy po kilkanaście centymetrów aby dać możliwość manewru piweszym i rowerzystom. Najlepsza jest ta ścieżka rowerowa. Ma szerokość dokładnie taką jak kierownica mojego rowerku górskiego biglaugh.gif

Na wiosne chyba trzeba przebudować bramę. Bo jak nie to kiedyś będzie dzwon.

post-1915-14352467496547_thumb.jpg

Napisano

> szczerze watpie

Mojej znajomej wtargnęła dziewczyna dosłownie pod koła, Na szczescie jechała wolno i dziewczynie nic sie nie stało poza kilkoma siniakami, w samochodzie wgnieciona maska. Znajoma jest lekarką, więc dziewczynedo samochodu i do szpitala, zrobili jej wszelkie badania nłacznie z tomografia (bez kolejki zlosnik.gif). Okazało się , że nic dziewczynie nie jest moze jechać do domu. Znajoma dziewczyne odwiozła do domu i myslała, że sprawa zakończona. Cała jej uprzejmość wynikała z tzw. dobroci i zaangazowania w sprawę, jest lekarzem i to z powołania. Nie wnosiła o odszkodowanie od dziewczyny za remont samochodu.

Ale niestety, dobroć popłaca zlosnik.gif Rodzice dziewczyny zaczęli straszyć sądem chcąć wyłudzić kasę. Na szczęście do sprawy nie doszło bo to buraki były. Teraz moze kolezanka sie nauczyła, że w takim przypadku to dzwonić na policję i pogotowie, bo jej dobroc moze wyjść bokiem zlosnik.gif

Napisano

> Mojej znajomej wtargnęła dziewczyna dosłownie pod koła, Na szczescie

> jechała wolno i dziewczynie nic sie nie stało poza kilkoma

> siniakami, w samochodzie wgnieciona maska. Znajoma jest lekarką,

> więc dziewczynedo samochodu i do szpitala, zrobili jej wszelkie

> badania nłacznie z tomografia (bez kolejki ). Okazało się , że

> nic dziewczynie nie jest moze jechać do domu. Znajoma dziewczyne

> odwiozła do domu i myslała, że sprawa zakończona. Cała jej

> uprzejmość wynikała z tzw. dobroci i zaangazowania w sprawę,

> jest lekarzem i to z powołania. Nie wnosiła o odszkodowanie od

> dziewczyny za remont samochodu.

> Ale niestety, dobroć popłaca Rodzice dziewczyny zaczęli straszyć

> sądem chcąć wyłudzić kasę. Na szczęście do sprawy nie doszło bo

> to buraki były. Teraz moze kolezanka sie nauczyła, że w takim

> przypadku to dzwonić na policję i pogotowie, bo jej dobroc moze

> wyjść bokiem

Co jest jak ktos mi wtargnie na jezdnie i go potrace. Uszkodzi mi samochod-wtedy to on musi pokryc koszty naprawy? Czy rodzina moze mnie pozwac za czyjes potracenie jesli to byla jego wina? Pozdrawiam

Napisano

Zrób bramę otwieraną na chodnik, będziesz miał zapory jak na PKP smile.gif

Napisano

> Wyjezdzalem z uliczki osiedlowej na droge glowna, wzdluz ktorej jest

> chodnik dla pieszych. Skrecalem w prawo, ale jako, ze z lewa

> jechalo autko, przystanalem na kierunkowskazie w prawo ofk. Auto

> przejechalo, wiec ruszylem. Akurat w tym momencie przez ten

> wyjazd z uliczki osiedlowej dziarsko szla jakas dziewuszka i

> niestety podczas mojego ruszania trafilem na nia i delikatnie

> polozyla mi sie na masce. Ja jej nie widzialem, ona za szybko

> weszla, dodatkowo ubrana byla na bialo - godzina 6 rano, niby

> noc niby dzien. Nie bylo tam pasow ani zadncyh oznaczen dla

> pieszych. Ofk przeprosilem ja, troche focha strzelila, ale

> generlanie ok. Moja wina - nie zauwazylem jej

> Wniosek: wiecej uwagi, dobrze, ze nie jechalem szybciej

Ale mówiła coś? Bo moze ten foch to z bulu icon_eek.gif po tym jak koło zrobiło jej z nogi płetwe i nie mogła słowa wydobyć.

A tak poważnie to ona tez powninna kapke uważać.

Dobrze ze tak sie to skończyło.

Napisano
  • Autor

> Ale mówiła coś? Bo moze ten foch to z bulu po tym jak koło zrobiło

> jej z nogi płetwe i nie mogła słowa wydobyć.

Nie przejchalem jej po nodze ani po niczym innym, po prostu centralnie, ale bardzo delikatnie srodkiem ja wzialem. Raczej byla oburzona, ze na nia wjechalem, zreszta slusznieok.gif

> A tak poważnie to ona tez powninna kapke uważać.

> Dobrze ze tak sie to skończyło.

I ja, i ona powinnismy uwazac, dobrze ze final byla taki a nie innyok.gif

Napisano
  • Autor

> Ja wczoraj przez te korki wszystkie już i tak spóźniona do pracy

> zostałam wysadzona z auta mojego na Okulickiego i dawaaaaj na

> piechotke do pracy (był taki koras na Julianowskiej ze godzine

> by wracał z powrotem). No i własnie apropos zalegającego lodu i

> śniegu - nie dość ze ulica wąska, nie dość ze nie ma chodnikow

> to jeszcze kurczaki burty z lodu i sniegu na poboczach. Auta

> gnijące w kilometrowym korku, a ja? Ja zasuwam slalomem miedzy

> autami, bokiem gdzieniegdzie żeby lusterek nie poskładać. Zeby

> było fajniej na jezdni lód i musiałam sie sporo napracować zeby

> komus orła na mache nie wywinąć. Było kilku delikwentów, którzy

> skleli mnie niemiłosiernie ze wogóle smiałam iść pieszo ta ulicą

> i musieli mnie omijac Jak juz dotarłam do pracy poczułam się

> jak kaskader

ano wlasnie - zima rzadzi sie swoimi prawami zlosnik.gif Cale szczescie, ze ci sie udalo devil.gifwink.gif

Napisano

> Wyjezdzalem z uliczki osiedlowej na droge glowna, wzdluz ktorej jest

> chodnik dla pieszych. Skrecalem w prawo, ale jako, ze z lewa

> jechalo autko, przystanalem na kierunkowskazie w prawo ofk. Auto

> przejechalo, wiec ruszylem. Akurat w tym momencie przez ten

> wyjazd z uliczki osiedlowej dziarsko szla jakas dziewuszka i

> niestety podczas mojego ruszania trafilem na nia i delikatnie

> polozyla mi sie na masce. Ja jej nie widzialem, ona za szybko

> weszla, dodatkowo ubrana byla na bialo - godzina 6 rano, niby

> noc niby dzien. Nie bylo tam pasow ani zadncyh oznaczen dla

> pieszych. Ofk przeprosilem ja, troche focha strzelila, ale

> generlanie ok. Moja wina - nie zauwazylem jej

> Wniosek: wiecej uwagi, dobrze, ze nie jechalem szybciej

Ładna była? cfaniaczek.gif

Trzeba było na kawę zabrać... hehe.gif

Napisano

> Co jest jak ktos mi wtargnie na jezdnie i go potrace. Uszkodzi mi

> samochod-wtedy to on musi pokryc koszty naprawy?

A co mam robic z własnego AC ? a jak nie mam AC ?

Czy rodzina

> moze mnie pozwac za czyjes potracenie jesli to byla jego wina?

A jak nie miałeś swiadków to sąd Ci uwierzy i Policja, że to nie twoja wina ?

> Pozdrawiam

Pozdrawiam

Napisano

> Wyjezdzalem z uliczki osiedlowej na droge glowna, wzdluz ktorej jest

> chodnik dla pieszych. Skrecalem w prawo, ale jako, ze z lewa

> jechalo autko, przystanalem na kierunkowskazie w prawo ofk. Auto

> przejechalo, wiec ruszylem. Akurat w tym momencie przez ten

> wyjazd z uliczki osiedlowej dziarsko szla jakas dziewuszka i

> niestety podczas mojego ruszania trafilem na nia i delikatnie

> polozyla mi sie na masce. Ja jej nie widzialem, ona za szybko

> weszla, dodatkowo ubrana byla na bialo - godzina 6 rano, niby

> noc niby dzien. Nie bylo tam pasow ani zadncyh oznaczen dla

> pieszych. Ofk przeprosilem ja, troche focha strzelila, ale

> generlanie ok. Moja wina - nie zauwazylem jej

> Wniosek: wiecej uwagi, dobrze, ze nie jechalem szybciej

A samochodu Ci nie porysowała, baba jedna? Chodzić niech się nauczy!

devil.gif

Napisano

> Wniosek: wiecej uwagi, dobrze, ze nie jechalem szybciej

Echh. jakbyś jechał szybciej, to byś ją przejechał, jakbyś leciał wyżej, to przeleciał...... hehe.gif

Napisano

> o jaka ulice Ci chodzi??

zjazd pierwsza w prawo za teatrem jadac chyba to jest partyzantow hmm.gifzlosnik.gif i zjazd taka boczna uliczka w prawo przed skretem na zamkowa tak jak bys chciala sie dostac do LO Żeromskiego ok.gif naprawde ludzie tam nigdy nie patrza czy nic nie skreca screwy.gif

Napisano

> Wniosek: wiecej uwagi, dobrze, ze nie jechalem szybciej

No to claps.gifale ja też miałem podobny przypadek ale to przez słupek boczny sciana.gifnawet ciezarówka sie tam miesci klnie.gifneistety trzeba uwazac

Pozdrawiam boozing.gif

Napisano

> A za kilka dni dowiesz się od Policji, że ją potrąciłeś

> i zbiegłeś z miejsca zdarzenia..

Też miałem kiedyś podobne zdarzenie. Zaraz po pojechał na komendę. Opisałem co i jak. Policjant zbadał mnie alkomatem, zrobił notatke. I tyle. Lepiej dmuchac na zimne.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.