Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szkoda - auto zastępcze z policy OC sprawcy.

Featured Replies

Napisano

Jakie macie doświadczenia w korzystaniu z auta zastępczego za które obciążony jest ubezpieczyciel sprawcy kolizji - OC.

Oczywiście chodzi mi o osobę nie prowdzącą działalność gospodarczą.

Napisano

> Jakie macie doświadczenia w korzystaniu z auta zastępczego za które obciążony jest ubezpieczyciel

> sprawcy kolizji - OC.

> Oczywiście chodzi mi o osobę nie prowdzącą działalność gospodarczą.

Jeśli ci potrzebne auto to brać i jeździć. Należy ci się jak psu buda ok.gif

Napisano

> Jeśli ci potrzebne auto to brać i jeździć. Należy ci się jak psu buda

A potem suprajs, jak przyjdzie samemu zapłacić :->

Napisano

> A potem suprajs, jak przyjdzie samemu zapłacić :-

A to czemu? Taki stary wyjadacz a swoich praw nie zna.

Przerabiane ostatnio przez kolegę.

Szkoda 3 dni przed świętami, telefon na infolinie ze zgłoszeniem szkody i poproszeniem o podstawienie zastępczaka pod wskazany adres. Auto zastępcze na 3 tygodnie. Ubezpieczyciel sprawcy PZU.

Np.

Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieście (sygn. akt I C 1049/07):

"Poszkodowany ma prawo dysponować sprawnym pojazdem przez czas naprawy swojego samochodu niezależnie od tego, do jakich celów służył mu uszkodzony pojazd".

Napisano

> Oczywiście chodzi mi o osobę nie prowdzącą działalność gospodarczą.

Samochód Ci się należy. Jednak i tak musisz być gotowy na e-maile od ubezpieczyciela jak poniżej, po wysłaniu im faktury celem zwrotu pieniędzy skromny.gif

Quote:

Szanowny Panie,

W nawiązaniu do złożonych roszczeń dotyczących wynajmu pojazdu zastępczego wyjaśniamy, iż w uzasadnionych przypadkach ubezpieczyciel pokryje tego typu koszty.

Roszczenie o pokrycie kosztów wynajmu pojazdu zastępczego wymaga należytego udokumentowania przez poszkodowanego.

Równocześnie strona poszkodowana winna dążyć do minimalizacji szkody i przeciwdziałania zwiększaniu jej rozmiarów.

Powyższe roszczenia rozpatrywane są INDYWIDUALNIE po przedłożeniu do akt szkody dokumentów poświadczających:

1. zaświadczenia z miejsca pracy o zatrudnieniu;

2. fakt, iż właściciel nie posiada innego pojazdu, który mógłby być wykorzystany w zastępstwie uszkodzonego;

3. kopii dowodu rejestracyjnego wynajętego pojazdu,

4. umowy cywilno-prawnej dotyczącej wynajmu pojazdu zastępczego, zarejestrowanej w urzędzie skarbowym (dotyczy. osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej)

Dokumenty mogą być przesłane faxem lub emailem na adres podany poniżej.

Jednocześnie informujemy, iż po przeprowadzeniu dalszych czynności wyjaśniających może zaistnieć konieczność przedłożenia innych niż wyżej wymienione dokumenty, o czym będziemy informować odrębnym pismem.

Przypominamy, że zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego „ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne”.


Musisz też być świadomym, że w razie odmowy zwrotu pieniędzy albo odpuszczasz, albo idziesz do Sądu.

Napisano

> A to czemu? Taki stary wyjadacz a swoich praw nie zna.

Proponuję się zapoznać z pisemnym uzasadnieniem słynnego wyroku Sądu Najwyższego, a potem się zastanowić nad udokumentowaniem swoich roszczeń stosownie do par. 6 KC.

> Przerabiane ostatnio przez kolegę.

> Szkoda 3 dni przed świętami, telefon na infolinie ze zgłoszeniem szkody i poproszeniem o

> podstawienie zastępczaka pod wskazany adres. Auto zastępcze na 3 tygodnie. Ubezpieczyciel

> sprawcy PZU.

Ale mogą być przypadki, że samochód się nie należy: na przykład trzy auta w dwuosobowej rodzinie...

Napisano

> A to czemu? Taki stary wyjadacz a swoich praw nie zna.

Bo zna ŻYCIE.

> Przerabiane ostatnio przez kolegę.

> Szkoda 3 dni przed świętami, telefon na infolinie ze zgłoszeniem szkody i poproszeniem o

> podstawienie zastępczaka pod wskazany adres. Auto zastępcze na 3 tygodnie. Ubezpieczyciel

> sprawcy PZU.

> Np.

> Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieście (sygn. akt I C 1049/07):

> "Poszkodowany ma prawo dysponować sprawnym pojazdem przez czas naprawy swojego samochodu

> niezależnie od tego, do jakich celów służył mu uszkodzony pojazd".

Fajnie.

Co to jest czas naprawy?

Kiedy się zaczyna i kończy?

Prosta sprawa - na tzw czas technologiczny naprawy pojazd zastępczy należy Ci się jak psu buda.

ALE - to co poza to już szara strefa.

Bo np dlaczego ubezpieczyciel ma płacić za to, że w warsztat który wybrał sobie klient drapie się po jajcach zamiast naprawiać samochód?

Dlaczego ubezpieczyciel ma płacić za pojazd zastępczy w trakcie oczekiwania na graty, gdy pojazd główny jest bezproblemowo jezdny?

Tak więc cieszy mnie, że cytujesz śliczne wyroczki, ale weź poprawkę, że życie nie jest czarno-białe, tylko składa się z różnych odcieni szarości, a ów wyrok dotyczy KONKRETNEGO PRZYPADKU i w PL nie ma prawa precedensu.

I potem może być tak, że zaniesiesz w podskokach rachunek na parę koła za zastępczaka, a ubezpieczyciel uzna Ci z tego 3 stówki.

I UPSSSSSS...

Napisano

> Ale mogą być przypadki, że samochód się nie należy: na przykład trzy auta w dwuosobowej rodzinie...

To nie jest żaden argument przeciw udostępnieniu/pokryciu kosztów pojazdu zastępczego.

Istotne jest KIEDY i NA JAK DŁUGO.

Tu ubezpieczyciel będzie bezlitosny i dlatego z tzw ostrożności procesowej należy fakt wynajęcia zastępczaka SKONSULTOWAĆ Z UBEZPIECZYCIELEM.

Napisano

> To nie jest żaden argument przeciw udostępnieniu/pokryciu kosztów pojazdu zastępczego.

To jest właśnie najistotniejszy argument: czy niemożność korzystania z samochodu stanowiło szkodę (utratę)? Bo jak masz 3 samochody w dwuosobowej rodzinie albo pracujesz na przeciw domu a samochodem jeździsz do kina czy Kościoła, to ubezpieczyciel zapłaci za taksówki. Pamiętaj o obowiązku ograniczenia zakresu szkody.

> Istotne jest KIEDY i NA JAK DŁUGO.

To jest szczegół techniczny. Zawsze: na czas wyłączenia z eksploatacji (oględziny + naprawa) lub do wypłaty odszkodowania w przypadku szkody całkowitej.

> Tu ubezpieczyciel będzie bezlitosny i dlatego z tzw ostrożności procesowej należy fakt wynajęcia

> zastępczaka SKONSULTOWAĆ Z UBEZPIECZYCIELEM.

Po co konsultować? Wystarczy poinformować, wskazując przyczyny (stosownie do art.6 KC) które zmuszają poszkodowanego do korzystania z samochodu. Czas naprawy jest jasno zdefiniowany: jeżeli po szkodzie samochód jest "jezdny" to możesz wziąć na czas naprawy (czas technologiczny), jeżeli nie można jeździć to oględziny + naprawa lub decyzja o szkodzie całkowitej + wypłata odszkodowania.

Napisano
  • Autor

> To jest właśnie najistotniejszy argument: czy niemożność korzystania z samochodu stanowiło szkodę

> (utratę)? Bo jak masz 3 samochody w dwuosobowej rodzinie albo pracujesz na przeciw domu a

> samochodem jeździsz do kina czy Kościoła, to ubezpieczyciel zapłaci za taksówki. Pamiętaj o

> obowiązku ograniczenia zakresu szkody.

> To jest szczegół techniczny. Zawsze: na czas wyłączenia z eksploatacji (oględziny + naprawa) lub do

> wypłaty odszkodowania w przypadku szkody całkowitej.

> Po co konsultować? Wystarczy poinformować, wskazując przyczyny (stosownie do art.6 KC) które

> zmuszają poszkodowanego do korzystania z samochodu. Czas naprawy jest jasno zdefiniowany:

> jeżeli po szkodzie samochód jest "jezdny" to możesz wziąć na czas naprawy (czas

> technologiczny), jeżeli nie można jeździć to oględziny + naprawa lub decyzja o szkodzie

> całkowitej + wypłata odszkodowania.

Jedyne o co się obawiam to czas naprawy jak rozumieć to zagadnienie. confused.gif

Auto jest mi niezbędne na dojazdy do pracy, do szpitala do dziadka itp.

Czy czas wynajmu to moment od odstawienia auta do warsztatu i jego odbioru - co z czasem ewentualnego oczekiwania na części, ponowną ocenę uszkodzeń confused.gif

Boję się, aby nagle się nie okazało, że mam z 1,5k zł do zapłacenia za wynajem auta, a z drugiej strony przecież mam do niego prawo.

Napisano

> Jedyne o co się obawiam to czas naprawy jak rozumieć to zagadnienie.

> Czy czas wynajmu to moment od odstawienia auta do warsztatu i jego odbioru - co z czasem

> ewentualnego oczekiwania na części, ponowną ocenę uszkodzeń

> Boję się, aby nagle się nie okazało, że mam z 1,5k zł do zapłacenia za wynajem auta, a z drugiej

> strony przecież mam do niego prawo.

I tutaj jest problem. Niby zwrot pieniędzy należy Ci się za czas użytkowania samochodu zastępczego. Towarzystwa w większości przypadków jednak kwestionują czas wypożyczenia samochodu. Argumentują to ich wyliczeniami dot. naprawy technologicznej (jakoś oni szybko by naprawili), albo tym, że warsztat mógł czekać na części, ale Ty mogłeś w tym czasie użytkować swój samochód, bo nadawał sie do użytku - nieważne, że pół samochodu rozbebeszone.

Kończy się to wymianą pism i w ostateczności sprawą w Sądzie. Ale Sądy są dla ludzi ok.gif Trzeba byc tylko dobrze przygotowanym do sprawy.

Napisano

> To jest właśnie najistotniejszy argument: czy niemożność korzystania z samochodu stanowiło szkodę

> (utratę)? Bo jak masz 3 samochody w dwuosobowej rodzinie albo pracujesz na przeciw domu a

> samochodem jeździsz do kina czy Kościoła, to ubezpieczyciel zapłaci za taksówki. Pamiętaj o

> obowiązku ograniczenia zakresu szkody.

Ilość posiadanych przeze mnie środków transportu to moja prywatna sprawa.

No mam 3 samochody - jeden uszkodzony w kolizji, drugim jeździ żona, a trzeci to egzemplarz kolekcjonerski.

Bądź prozaicznie - ten trzeci aktualnie stoi z rozebranym silnikiem.

Jak to ugryziesz?

> To jest szczegół techniczny. Zawsze: na czas wyłączenia z eksploatacji (oględziny + naprawa) lub do

> wypłaty odszkodowania w przypadku szkody całkowitej.

Bardzo, ale to BARDZO się mylisz.

Co to jest "wyłączenie z eksploatacji" ?

Jeżeli mam rysę do zapolerowania, to czy "wyłączenie z eksploatacji" = czas od fizycznego wystąpienia szkody do odbioru pojazdu po naprawie?

Obronisz to w sądzie?

Odpowiem - nie. I to z praktyki Ci to odpowiem, a nie z gdybania.

> Po co konsultować? Wystarczy poinformować, wskazując przyczyny (stosownie do art.6 KC) które

> zmuszają poszkodowanego do korzystania z samochodu.

Po co - napisałem wyżej. Z ostrożności procesowej.

Zabawa w zastępczy to droga zabawa, a w nocniku łapę można łatwo zaliczyć.

> Czas naprawy jest jasno zdefiniowany:

> jeżeli po szkodzie samochód jest "jezdny" to możesz wziąć na czas naprawy (czas

> technologiczny), jeżeli nie można jeździć to oględziny + naprawa lub decyzja o szkodzie

> całkowitej + wypłata odszkodowania.

No nie jest.

Jeżeli ja jako poszkodowany wybrałem warsztat i on przez tydzień maluje błotnik, co jest normalnie z palcem w zadzie do zrobienia w 1 dzień roboczy, to dlaczego ubezpieczyciel ma płacić za samochód zastępczy przez tydzień?

Obronisz to w sądzie?

Znów - duuuużo szarości...

Napisano

> Obronisz to w sądzie?

> Znów - duuuużo szarości...

Dlatego dobrą opcją jest zabranie DR przez Policję - do momentu wyremontowania i odebrania DR należy się zastępczy (oczywiście abstrahując od malowania błotnika czy też nie robienia przeglądu przez tydzień)

Napisano

> Ilość posiadanych przeze mnie środków transportu to moja prywatna sprawa.

> No mam 3 samochody - jeden uszkodzony w kolizji, drugim jeździ żona, a trzeci to egzemplarz

> kolekcjonerski.

> Bądź prozaicznie - ten trzeci aktualnie stoi z rozebranym silnikiem.

> Jak to ugryziesz?

Nikt Ci nie da samochodu zastępczego, jeżeli masz niepracującego współmałżonka (albo pracującego "na przeciwko" w stałych godzinach) i drugi, normalny i samochód w domu.

> Bardzo, ale to BARDZO się mylisz.

no to wolę dalej żyć w błędzie, mi z tym dobrze smile.gif

> Co to jest "wyłączenie z eksploatacji" ?

> Jeżeli mam rysę do zapolerowania, to czy "wyłączenie z eksploatacji" = czas od fizycznego

> wystąpienia szkody do odbioru pojazdu po naprawie?

Wybacz, ale nie rozumiem. Wyłączenie z eksploatacji = nie mogę poruszać się samochodem (nie jeździ albo Policja zatrzymuje DR). Jak masz zadraśnięcie, to czas naprawy wg AUDATEXu wyniesie max. 2rbg (no jak głębokie to 5rbg) - czyli jeden dzień. I za taki czas wynajmu zapłaci TU.

> Odpowiem - nie. I to z praktyki Ci to odpowiem, a nie z gdybania.

> Jeżeli ja jako poszkodowany wybrałem warsztat i on przez tydzień maluje błotnik, co jest normalnie

> z palcem w zadzie do zrobienia w 1 dzień roboczy, to dlaczego ubezpieczyciel ma płacić za

> samochód zastępczy przez tydzień?

No właśnie - jeżeli wybrałeś warsztat, który robi wg AUDATEXu, to czas wg AUDATEXU = czas naprawy (ew. korekty na lakiernika, itd. A to, że Twój warsztat bawi się w naprawę 2 tygodnie - nikt Ci tego nie pokryje, a sąd wyśle na drzewo. Radzę Ci zmień warsztat...

Chcę Ci tylko napisać: jak korzystasz z auta zastępczego, normalnie traktując TU i warsztat (czyli bez przeginania z czasem naprawy, sprawnie i bez ociągania) to płacą normalnie za wynajmy. A jak nie chcą płacić, to sądy w trybie uproszczonym Im pomagają...

Dzisiaj nikt nie ma czasu i ochoty na przepychanki z TU i warsztatami. Jest kosztorys, są normy, samochód się naprawia maksymalnie szybko. Jak Ty masz takie zabawy we flocie, to ja nie rozumiem co Wy robicie.

Napisano

> Jakie macie doświadczenia w korzystaniu z auta zastępczego za które obciążony jest ubezpieczyciel

> sprawcy kolizji - OC.

> Oczywiście chodzi mi o osobę nie prowdzącą działalność gospodarczą.

kolego jak masz jakiekolwiek obiekcje przed braniem auta zastępczego to proponuje wypożyczalnie aut które biora kłopoty prawne na siebie a wtedy masz autko na 21dni i niczym się nie martwisz.

Jako że jesteś z mojej okolicy to mogę ci podać namiary na pewna firmę wink.gif

korzystałem ja i znajomi i było git

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.