Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Paliwowa katorga Polaków - nędza puka do drzwi [bankier.pl]

Featured Replies

Napisano

> Wiadomo że w naturalnych procesach powstaje........ ale trwajacych miliony lat. Ale się

> uśmiałem....

Śmiejesz się bo nie rozumiesz. Są hipotezy, że ropa powstała w jakimś momencie historii Ziemi, bo akurat chwilowo były odpowiednie warunki. Jeżeli tak, to zużyjemy to, co jest i więcej nie będzie. Inni uważają, że ropa powstaje ciągle z trudną do określenia wydajnością, może miliony lat, jak napisałeś, a może wcale nie.

k.

Napisano

> ale jak chcesz osiągnąć nagle ten dobrobyt? Zarządzić, że każdemu ma być dobrze?

Po prostu stwierdzam, że z tym rządzeniem w EU coś jest od pewnego czasu nie tak. Wszystko kręci się wokół takich bzdur jak emisja CO2, krzywizna banana, prawa dla tzw. mniejszości.

> Trochę sam sobie przeczysz. Piszesz "przy obecnych cenach", czyli akceptujesz, że surowiec jest

> drogi, co musi pociągnąć za sobą jego cenę dla klienta końcowego, czy że drożeje transport, a

> za nim w zasadzie wszystkie towary, rośnie inflacja, więc gdzie ten dobrobyt, jak?

> Dostęp do trudno dostępnych złóż OK, ale jaka będzie cena surowca z takich złóż? Będzie wyższa,

> więc znowu wszystko drożeje, inflacja, itd. Jak więc dojść do tego dobrobytu?

Surowiec, wbrew pozorom, nie jest aż taki drogi. Sięgnięcie do trudniej dostępnych źródeł ropy jest droższe, ale po opanowaniu technologii - stanieje. Ceny paliw na naszych stacjach to znowu wynik głównie polityki podatkowej i monopolu. Wiesz, że są kraje gdzie litr benzyny kosztuje mniej niż litr wody mineralnej? A skoro mamy wolny rynek, to dlaczego nie mogę sobie stamtąd sprowadzić?

k.

Napisano

> Po prostu stwierdzam, że z tym rządzeniem w EU coś jest od pewnego czasu nie tak. Wszystko kręci

> się wokół takich bzdur jak emisja CO2, krzywizna banana, prawa dla tzw. mniejszości.

emisje i prawa mniejszości, to imho są ważne tematy. Ale większość Polaków jeszcze do nich nie dorosła.

> Surowiec, wbrew pozorom, nie jest aż taki drogi. Sięgnięcie do trudniej dostępnych źródeł ropy jest

> droższe, ale po opanowaniu technologii - stanieje. Ceny paliw na naszych stacjach to znowu

> wynik głównie polityki podatkowej i monopolu. Wiesz, że są kraje gdzie litr benzyny kosztuje

> mniej niż litr wody mineralnej? A skoro mamy wolny rynek, to dlaczego nie mogę sobie stamtąd

> sprowadzić?

> k.

Wiem, że są takie kraje. W większości to te, które ten surowiec mają u siebie, wydobywają i eksportują. I stać ich na to, żeby już nie nakładać na niego podatków, odpadają im też koszty jego transportu. Życie nie jest sprawiedliwe, jeden rodzi się jako syn bogatych rodziców i nic nie musi, a wszystko ma małym kosztem, inny jako biedak i na wszystko musi ciężko pracować. Tak samo w skali międzynarodowej, jedni mają ropę i gaz, a inni muszą to kupować, bo się uzależnili, a nie mają u siebie. Życie.

Są jeszcze podatki, masz rację. Zauważ tylko, że żadne opłaty stałe typu akcyza czy opłata paliwowa na benzynę w Polsce nie wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat. A cena benzyny poszybowała w górę w wyniku właśnie skoku cen surowca i kursu dolara. Oczywiście, można bić sie o to, żeby rząd obniżył akcyzę o 1zł. Ale jak obniżą, to podniosą jakiś inny podatek. Życie zlosnik.gif

Napisano

> emisje i prawa mniejszości, to imho są ważne tematy. Ale większość Polaków jeszcze do nich nie

> dorosła.

Nie wiem, czy zdążymy do tego dorosnąć, zanim zadepczą nas ci, którzy tego typu sprawami nie zawracają sobie głowy (chociażby Chińczycy). A wpływ CO2 na globalne ocieplenie to przekręt tego samego typu co wpływ freonu na dziurę ozonową (dla tych, którzy nie wiedzą: freon zastąpiono dużo droższą technologią, dziura ozonowa powiększa się tak samo jak wcześniej).

> Są jeszcze podatki, masz rację. Zauważ tylko, że żadne opłaty stałe typu akcyza czy opłata paliwowa

> na benzynę w Polsce nie wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat. A cena benzyny poszybowała w górę

> w wyniku właśnie skoku cen surowca i kursu dolara.

Tak, ale wzrost ceny benzyny skutkuje wzrostem wpływu do kasy państwa z tytułu chociażby VATu od ceny paliwa, oraz wszystkich produktów drożejących na skutek wzrostu cen paliw. Wzrost cen paliw i skok inflacji to najprostszy sposób na dodatkowe, ukryte opodatkowanie. Poza tym, to że ceny paliw w Polsce ustala rynek (słyszałem to wielokrotnie z ust np. ministrów) to kolejna bzdura, w sytuacji gdy paliwo produkuje monopolista. Możliwość taniej jazdy samochodami elektrycznymi (słyszałem z ust W. Pawlaka) to kolejne oszustwo - po pierwsze po uwzględnieniu wszystkich kosztów (w tym wymiany akumulatorów) wcale nie jest tanio, po drugie - nawet gdyby okazało się że jest tanio, to zostanie odpowiednio opodatkowane.

k.

Napisano

> Samochód powinien byc standardowym narzędziem pracy a nie żadnym luksusem. Każdego powinno stać na

> samochód (lepszy lub gorszy, ale żeby był). Ale niestety jest takie podejscie ze samochod to

> luksus. Jakoś na zachodzie z tym problemu nie maja

Bo zarabiają 4 x tyle. Ale IMO nie masz racji. Samochód nie musi być czymś codziennym i dostępnym. Dla mnie samochodu mogło by nie być w domu ale biorąc pod uwagę ceny taxi i komunikacji miejskiej per saldo samochód jest tańszy [w stosunku do taxi] i prawie porównywalny z komunikacją miejską a licząc czas jaki muszę spędzić na przystanku + dłużej w danym środku transportu to nawet tańszy. Osobiście jeżdżę prawie 10 m-cy w roku rowerem do pracy [mam 6 km w jedną stronę], tam gdzie mogę tramwajem [bo nie stoi w korku] ale jak mam alternatywę autobus <> samochód to wolę samochód. Po za tym jak raz liczyłem m-czny na tramwaj wychodzi mi 10 zł taniej niż paliwo do auta [takie uproszczenie] a nie muszę przesiadać się na II autobus i jeszcze iść z buta 2 x po 10 minut.

Napisano

Gdyby komunikacja publiczna działała dobrze, to jestem pewien, że mnóstwo ludzi chętnie by z niej skorzystało (znam przykłady z innych krajów, często też pracodawca dofinansowuje bilet). Jeżeli np. można dojechać samochodem przedzierając się przez korki, a potem mieć problem z parkowaniem, to prawie każdy wybierze metro, jeżeli będzie mógł. Jednak są miejsca, gdzie zbiorkom działa bardzo kiepsko (np. brak możliwości dojazdu po godz. 22). Są ludzie, którzy pracują w kilku miejscach i muszą się między nimi możliwie szybko przemieszczać, a do tego jeszcze zawieźć/odebrać dziecko, zrobić zakupy. Dla nich kupowanie drogiego paliwa to nie kwestia wyboru tylko haracz, który trzeba opłacić.

k.

Napisano

> Gdyby komunikacja publiczna działała dobrze, to jestem pewien, że mnóstwo ludzi chętnie by z niej

> skorzystało (znam przykłady z innych krajów, często też pracodawca dofinansowuje bilet).

Mnóstwo, może nie ale dużo tak. Pamiętaj, że w PL samochód to wyznacznik luksusu. Pokazania się przed sąsiadami. Polak musi imponować. Jest to wynik 50 lat życia w komunie gdzie samochód miał partyjniak albo cinkciarz.

> Jednak są miejsca, gdzie zbiorkom działa bardzo kiepsko (np. brak możliwości dojazdu po godz.

> 22). Są ludzie, którzy pracują w kilku miejscach i muszą się między nimi możliwie szybko

> przemieszczać, a do tego jeszcze zawieźć/odebrać dziecko, zrobić zakupy. Dla nich kupowanie

> drogiego paliwa to nie kwestia wyboru tylko haracz, który trzeba opłacić.

> k.

Osobiście uważam, że komunikacja miejska za wszelką cenę stara się zarobić kasę, a IMO tak się nie da. Oczywiście wpływy z biletów, reklam na pojazdach mają dać jakiś wpływa, ale patrząc na ceny biletów, to jest to chore. IMO miasto musi dopłacić do takiego transportu.A oni by chceili wyjśc na ) albo jeszcze zarobić. Jadąc do pracy musze iść z buta na przystanek, kupić bilet za ~ 3 zł, jechać 15 min, isć z buta 10 minut, wsiąść w drugi autiobus [darmowy z pracy] - 6 mini znowu iśc z buta. Powrót tak samo. czyli jestem w plecy 6,2 zł i godzinę czasu. Jadąc samochodem paliwo kosztuje koło 6.5 zł i 10-12 minut w jedną stronę. Pomijam, ze nie siedzę z charczącym , śmierdzącymi ludźmi, w pojeździe w którym sa albo przeciągi, albo zimno, albo nie domykają się drzwi. Dlatego wsiadłem na rower ;-)

Napisano

> Bo zarabiają 4 x tyle. Ale IMO nie masz racji. Samochód nie musi być czymś codziennym i dostępnym.

> Dla mnie samochodu mogło by nie być w domu

Cała reszta postu zaprzecza temu stwierdzeniu.

>ale biorąc pod uwagę ceny taxi i komunikacji

> miejskiej per saldo samochód jest tańszy [w stosunku do taxi] i prawie porównywalny z

> komunikacją miejską a licząc czas jaki muszę spędzić na przystanku + dłużej w danym środku

> transportu to nawet tańszy. Osobiście jeżdżę prawie 10 m-cy w roku rowerem do pracy [mam 6 km

> w jedną stronę], tam gdzie mogę tramwajem [bo nie stoi w korku] ale jak mam alternatywę

> autobus samochód to wolę samochód. Po za tym jak raz liczyłem m-czny na tramwaj wychodzi mi

> 10 zł taniej niż paliwo do auta [takie uproszczenie] a nie muszę przesiadać się na II autobus

> i jeszcze iść z buta 2 x po 10 minut.

To jak w końcu? Potrzebny Ci ten samochód czy nie? Tu mówisz, że mógłbyś nie mieć auta, a zaraz przytaczasz argumenty, które mówią, że jednak z auta korzystasz, bo nie bedziesz czekał na przystankach itp itd. Ja to rozumie. Ale nie mów w takim razie, że nie potrzebujesz auta. bo gdyby tak było to byś go nei miał.

Pomijam fakt, że nie każdy ma tak blisko do pracy. Jak ktoś pracuje 40-50 km od domu to czym ma dojechać? a znam takie osoby

Napisano

> Cała reszta postu zaprzecza temu stwierdzeniu.

> To jak w końcu? Potrzebny Ci ten samochód czy nie?

Napisałem w dużym uproszeniu, bo nie liczymy kosztów serwisu.

Zakładamy, że auto już mamy, wiec nie ma nakładów na zakup, OC i tak musisz zapłacić czy stoi czy jeździ.

Jak ktoś ma 50 km to zależy jak się rozkłada komunikacja.

Sam jeździłem tak jakiś czas bo kolejka [sKM] jechała Gdańsk<> Tczew tam autobus.

Wszystko się rozbija o to, czy masz czas aby jechać komunikacją miejską.

Napisano

> Surowiec, wbrew pozorom, nie jest aż taki drogi. Sięgnięcie do trudniej dostępnych źródeł ropy jest

> droższe, ale po opanowaniu technologii - stanieje.

Cieszą mnie te słowa - oznaczają one, że znasz sposób na zrewolucjonizowanie przemysłu wydobywczego claps.gif

> Ceny paliw na naszych stacjach to znowu

> wynik głównie polityki podatkowej i monopolu. Wiesz, że są kraje gdzie litr benzyny kosztuje

> mniej niż litr wody mineralnej?

Na pewno paliwo jest tam tańsze niż u nas... Ale zdajesz sobie sprawę z tego ile kosztuje tam litr wody? I z tego, że tak naprawdę łatwiej w tych krajach o RN, niż o czystą wodę zdatną do picia bez odsalania, oczyszczania itp.?

> A skoro mamy wolny rynek, to dlaczego nie mogę sobie stamtąd sprowadzić?

Przecież możesz. Zbuduj tankowiec, podpisz kontrakty na dostawę surowca, przedpłać za niego i przywoź ok.gif

Napisano
  • Autor

Quote:

Zauważ tylko, że żadne opłaty stałe typu akcyza czy opłata paliwowa na benzynę w Polsce nie wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat.


Nieprawda

Napisano
  • Autor

> Quote:

> Zauważ tylko, że żadne opłaty stałe typu akcyza czy opłata paliwowa na benzynę w Polsce nie

> wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat.

> Nieprawda

A momoent piszesz o STALYCH oplatach -para-podatkach, to moze i racja. Ale per saldo podatki wpaliwie wzrosly w ostatnich latach frown.gif

Napisano

> Quote:

> Zauważ tylko, że żadne opłaty stałe typu akcyza czy opłata paliwowa na benzynę w Polsce nie

> wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat.

> Nieprawda

bo?

Nie twierdzę, że napisałem 100% prawdę, bo dokładnie tego nie śledzę. To napisz kiedy ostatnio wzrosła akcyza na noPB

Napisano
  • Autor

> bo?

> Nie twierdzę, że napisałem 100% prawdę, bo dokładnie tego nie śledzę. To napisz kiedy ostatnio

> wzrosła akcyza na noPB

Hmmm obilo mi sie o uszy ze na noNP bylo cos ruszone w okolicach przystapienia do UE ale nie moge znaleźć hmm.gif:

do 2009

Jeszcze nie przeczytalem, ale chyba artykul opisuje jak to ze wzrostem cen paliw u nas bylo

Nie przeczytalem dokladnie 2go linak ale byc moze faktyczneiakcyza nie wzrosla na noPB (pomijam chwilowe obnizenie za czasow Kaźmierza...)

20.GIF

Napisano

> Przecież możesz. Zbuduj tankowiec, podpisz kontrakty na dostawę surowca, przedpłać za niego i

Nie muszę budować własnego tankowca, tak samo jak nie kupuję browaru, żeby wypić piwo. Przedpłata to też nie problem - są banki. Jedyny problem polega tu na tym, że rynek paliw w Polsce jest zmonopolizowany przez państwo. Albo nie dostanę koncesji, albo jej koszt będzie taki, ze przedsięwzięcie przestanie sie opłacać.

k.

Napisano

> Nie muszę budować własnego tankowca, tak samo jak nie kupuję browaru, żeby wypić piwo. Przedpłata

> to też nie problem - są banki. Jedyny problem polega tu na tym, że rynek paliw w Polsce jest

> zmonopolizowany przez państwo. Albo nie dostanę koncesji, albo jej koszt będzie taki, ze

> przedsięwzięcie przestanie sie opłacać.

> k.

Czyli analizę ekonomiczną przeprowadziłeś już ok.gif

Z ciekawości - ile mln USD masz zdolności kredytowej?

A tak poważnie - zaje...cie łatwo jest zza klawiatury chwalić się jak by się czegoś tam nie zrobiło - ale system nie pozwala wink.gif

Napisano

> Hmmm obilo mi sie o uszy ze na noNP bylo cos ruszone w okolicach przystapienia do UE ale nie moge

> znaleźć :

> do 2009

> Jeszcze nie przeczytalem, ale chyba artykul opisuje jak to ze wzrostem cen paliw u nas bylo

> Nie przeczytalem dokladnie 2go linak ale byc moze faktyczneiakcyza nie wzrosla na noPB (pomijam

> chwilowe obnizenie za czasow Kaźmierza...)

Artykuł z drugiego linka jest nawet dosyć rzetelny, jak na szmatławca, który go opublikował zlosnik.gif Dobrze wyjaśniają zależność cen paliwa od kursu baryłki ropy i kursu walut. Ale jednocześnie piszą tak:

Quote:

Odpowiedzialny za taki wzrost jest dosyć wysoki kurs dolara oraz ciągle podnoszone podatki akcyzowe


Jednocześnie nie wspominając kiedy była ostatnio podniesiona akcyza np. na benzynę zlosnik.gif

Chyba że nie zauważyłem, bo przyznaję, że przeczytałem szybko

EDIT: Znalazłem TAKĄ stronkę. Są tam wykresy wartości akcyzy, opłaty paliwowej i innych składowych cen paliw za ostatnie kilka lat.

Wychodzi, że akcyza na npPB jest stała od 2005 roku z niewielką przerwą na obniżkę zafundowaną na krótko przez rząd. Opłata paliwowa bardzo powoli, ale systematycznie rośnie. Jednak na cenę litra paliwa wpływa to groszowo.

EDIT2: Jeszcze JEDNA stronka przestawiająca coś ważnego: kurs ropy przeliczony na PLN. Czyli ile faktycznie musi zapłacić za surowiec rafineria kupująca go do przerobu. Polecam go do przestudiowania wszystkim tym, którzy uważają, że za ostatnie wzrosty cen paliw odpowiada coś innego niż wolny rynek

Napisano

> Czyli analizę ekonomiczną przeprowadziłeś już

> Z ciekawości - ile mln USD masz zdolności kredytowej?

> A tak poważnie - zaje...cie łatwo jest zza klawiatury chwalić się jak by się czegoś tam nie zrobiło

> - ale system nie pozwala

No bo właśnie system nie pozwala. Gdyby było inaczej, jest w Polsce dużo ludzi/firm, których byłoby stać na import na dużą skalę. Czy tak trudno zrozumieć, że prawo importu i produkcji alkoholu, papierosów, paliw i jeszcze paru rzeczy państwo rezerwuje dla siebie? Nawet za prawo sprzedaży piwa w sklepie trzeba słono zapłacić. I albo płacimy słony haracz (przez co bywa że biznes traci sens) albo schodzimy do podziemia.

k.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.