Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Tajemnica znikającego oleju

Featured Replies

Napisano

Jak to opisywałem w wątku "Słuchajcie ale numer" zniknął mi olej silnikowy na dystansie 70 km. w mroźny dzień. Nie było przy tym żadnego wycieku z silnika. ASO orzekło, że w skutek zatorów lodowych w kanałach odpowietrzających, olej pod wysokim ciśnieniem trafił do turbo, skąd następnie został "przeturbowany" do komory spalania, gdzie zamienił się w V-Power Racing powodując min. takie zjawisko, że po wyłączeniu zapłonu silnik w sposób niekontrolowany pracował nadal na wysokich obrotach spalając olej silnikowy. Osobiście uważam, że miała na to wpływ także słaba jakość oleju Selenia WR, który na mrozie rozrzedził się i stracił swoje właściwości smarne zyskując przy tym palne. Przy okazji stwierdzono że oś turbiny ma luzy itp, itd, nie dałem jednak wiary i nie kupiłem nowego turbo za jedyne 2500 pln. Obecnie mam zalazny nowy olej, silnik rozmrożony i odpowietrzony, po przejechaniu na ostro około 20 km wszystko wydaje się ok. Zobaczymy co będzie dalej. Wszystkim kolegom dieslowcom radzę ogrzewać silnik na wolnych obrotach na postoju do min 50 st. C żeby się wszystko porozmrażało.Pozdr.

Napisano

W takich temperaturach to ja proponuje "benzynkę" też pogrzać troszeczke. To jednak jest silnik cieplny, jakby nie patrzeć wink.gif

Napisano

> Osobiście uważam, że miała na

> to wpływ także słaba jakość oleju Selenia WR, który na mrozie

> rozrzedził się i stracił swoje właściwości smarne zyskując przy

> tym palne.

to jest niezgodne z prawami fizyki wszystkie oleje na mrozie gestnieja

Napisano

> ciśnieniem trafił do turbo, skąd następnie został

> "przeturbowany" do komory spalania, gdzie zamienił się w V-Power

> Racing powodując min. takie zjawisko, że po wyłączeniu zapłonu

> silnik w sposób niekontrolowany pracował nadal na wysokich

> obrotach spalając olej silnikowy. Osobiście uważam,

IMO masz fuksa jak 150. Silnik mogl sie wkrecic na kosmiczne obroty i "pogubic" pare elementow ...

> tym palne. Przy okazji stwierdzono że oś turbiny ma luzy itp,

Czesta kontrola oleju nie bedzie zlym pomyslem. Poza tym jesli turbo bedzie mocno lalo to moze poleciec przeplywomierz.

> itd, nie dałem jednak wiary i nie kupiłem nowego turbo za jedyne

> 2500 pln. Obecnie mam zalazny nowy olej, silnik

Za 2.5kzl to chyba regenerowane.

BTW w Stilo montowana jest turbina Garrett GT1749 tylko nie wiem z jaka litera. O ile wiem auta VAG maja takie turbiny a ich (nowych) ceny na rynku sa calkiem rozsadne - trzebaby tylko z kims bardziej obeznanym skonsultowac czy bedzie pasowac. Mozna pokusic sie o wymiane na wydajniejsza ... wtedy mocniejszy program nie zaowocuje "stefanem batorym".

> dieslowcom radzę ogrzewać silnik na wolnych obrotach na postoju

> do min 50 st. C żeby się wszystko porozmrażało

Przy obecnej temp. na zewnatrz to chyba 1h bedzie malo ...

Napisano

Podobno benzynie to srednio sluzy z uwagi na bogata mieszanke (po odpaleniu) i zmywanie przez paliwo filmu olejowego .. ale mimo wszystko uwazam podobnie ..

Napisano

Witam. Czytałem uważnie wczoraj ten poprzedni twój wątek i przyznam szczerze że bardzo mnie on zadziwił i zaniepokoił. boje_sie.gif Nigdy nie spotkałem się z takim kłopotem, ale też i dieslem jeżdżę tylko trzecią zimę więc nic dziwnego. na seleńji jeździłem tylko 2 obowiązkowe lata i wymieniałem ją każdego roku po 10 tys. akurat tak się składało. Dzisiaj natomiast po założeniu nowego aku przy uruchamianiu auta dobrze obserwowałem czy nie zmienią się pola. Nic narazie takiego nie zauważyłem choć na mobilu 1 zniknęło od czerwca kiedy była wymiana jedno pole. mam nadzieję że tak już zostanie aż do następnej wiosennej wymiany. Zawsze jak żona uruchamia samochód w zimę to bardzo proszę ją żeby poczekała tak ze 3 minuty żeby silnik złapał trochę temperatury na wolnych obrotach. Robię to ot tak dla bezpieczeństwa. pozdrawiam i życzę żeby kłopotów ze stilo było jak najmniej. to naprawdę niezłe auto choć wiem że masz inne zdanie i je też rozumiem. smile.gif

Napisano

> W takich temperaturach to ja proponuje "benzynkę" też pogrzać

> troszeczke. To jednak jest silnik cieplny, jakby nie patrzeć

W benzyniakach nie mamy wskaźnika poziomu oleju i nie wiemy kiedy nam "zniknie".

Dopiero po sprawdzeniu na bagnecie yikes.gif

Podgatowka przed wyjazdem zamrożonym stilakiem jest wręcz niezbędna.

Przekonałem się o tym dzisiaj, kiedy odpalił bez problemu, ale słabosilny cosik.

Gdzieś, po 3-4 min. dało się jechać.

Napisano

> Jak to opisywałem w wątku "Słuchajcie ale numer" zniknął mi olej

> silnikowy na dystansie 70 km. w mroźny dzień. Nie było przy tym

> żadnego wycieku z silnika. ASO orzekło, że w skutek zatorów

> lodowych w kanałach odpowietrzających, olej pod wysokim

> ciśnieniem trafił do turbo, skąd następnie został

> "przeturbowany" do komory spalania, gdzie zamienił się w V-Power

> Racing powodując min. takie zjawisko, że po wyłączeniu zapłonu

> silnik w sposób niekontrolowany pracował nadal na wysokich

> obrotach spalając olej silnikowy.

sledzilem twoja wypowiedz ale o takim zjawisku nie meldowales, poza tym zdaje sie ze zgadlem

Osobiście uważam, że miała na

> to wpływ także słaba jakość oleju Selenia WR, który na mrozie

> rozrzedził się i stracił swoje właściwości smarne zyskując przy

> tym palne.

sorry ale to bzdury do kwadratu, po pierwsze oleje w niskich temperaturach gestnieja, po drugie kazdy olej jak sie go odpowiednio potraktuje jest palny, po trzecie zjawisko ktorego doswiadczyles nie jest niczym nowym - wyglada na to ze dales w palnik na zimnym silniku i do tego jeszcze ostro silnikiem hamowales

Przy okazji stwierdzono że oś turbiny ma luzy itp,

> itd, nie dałem jednak wiary i nie kupiłem nowego turbo za jedyne

> 2500 pln.

mozliwosci sa dwie albo mialem racje a ty fuksa i poszlo po uszczelnieniach zmrozonego silnika (tlok-cylinder) albo nie masz szczescia (a ja racji) i aso sie nie myli, wtedy zezere ci ten olej tak samo szybko jak poprzedni. czas pokaze

Obecnie mam zalazny nowy olej, silnik rozmrożony i

> odpowietrzony, po przejechaniu na ostro około 20 km wszystko

> wydaje się ok.

zeby nie uzyc ostrych slow - twe dzialanie wydaje sie gleboko nierozsadne; na 20C mrozie katujesz w tych warunkach wiecznie niedogrzanego diesla?

Zobaczymy co będzie dalej. Wszystkim kolegom

> dieslowcom radzę ogrzewać silnik na wolnych obrotach na postoju

> do min 50 st. C

pozwole sie niezgodzic z jednym z przedmowcow - bedzie to trwalo jakies 2 godziny

żeby się wszystko porozmrażało.Pozdr.

raczej zainwestowac w DEFA lub Webasto...

Napisano

> [...]

> Przekonałem się o tym dzisiaj, kiedy odpalił bez problemu, ale

> słabosilny cosik.

> Gdzieś, po 3-4 min. dało się jechać.

Dlatego uważam, że trzeba troszeczke pogrzać i rozrobić to masło w misce. Nie ma siły hehe.gif

Napisano
  • Autor

duke, żartobliwy ton mojej wypowiedzi potraktowałeś mocno serio, choć nawet dziecko wie że olej się nie rozrzedza na mrozie i nie staje palny od tego. Tak jak nie jest możliwa cudowna zamiana syfiastej Selenii WR w V-Power Racing. Pociągnąłem ostro moim dieslem po tym, jak 2 dni stał w cieplutkim warsztacie i był całkowicie rozgrzany do 90st.C. Poza tym to jedna z niewielu metod na sprawdzenie czy aby się nie zatarł i czy turbo spełnia swoją rolę. Okazało się, że wszystko (na szczęście) działa jak trzeba. Nie neguję jednak tego, że turbina pada, rozpocząłem już poszukiwania tańszej wersji turbiny niż to proponuje Konrys, bo nie jestem hurra optymistą i wiem, że fiaty psują się nieiłosiernie - dlatego padnięta turbina przy 50 kkm może być co najwyżej dla mnie lekkim smutkiem, ale nie szokiem. Wiem co trzeba robić żeby mieć długo sprawnego turbodiesla, lecz niestety w przypadku fiatów to NIE DZIAŁA. Po prostu trzeba zaciśnąć zęby i pogodzić się z tym że trafił się gorszy egzemplarz. To tyle duke. Nie bierz za bardzo na serio wszystkiego co ludzie piszą, bo to forum internetowe a nie konfesjonał. Pozdrawiam.

Napisano

Trzymamy kciuki za twoje poszukiwania. Co do tonu wypowiedzi to mam wrazenie ze nie tylko ja sie nabralem wink.gif

Napisano

> Co do tonu wypowiedzi to mam

> wrazenie ze nie tylko ja sie nabralem

bo zabraklo w tekscie biglaugh.gifzlosnik.gifhehe.gifzakrecony.gif

Napisano

> Wszystkim kolegom

> dieslowcom radzę ogrzewać silnik na wolnych obrotach na postoju

> do min 50 st. C żeby się wszystko porozmrażało.

Przy obecnych temperaturach oznacza to postój na biegu jałowym tak długo, aż mrozy zelżeją - wskazówka temperatury nawet się nie podniesie no.gif

Napisano

No to nie jestem jedyny, pisałem ze 3 tygodnie temu o padzie turbiny,dymie z wydechu i zapachu spalonego oleju, objawy agonii turbiny. I co się okazało. Turbina jest jak najbardziej sprawna, żadnych luzów zatarć itp. a olej do cylindrów dostał się właśnie przez turbine. Przyczyną był wzrost ciśnienia w przestrzeni silnika spowodowany ZATKANIEM przewodu odpowietrzającego bliżej niezidentyfikowanym syfem który zamarzł w trmp cirka -7 stopni celsjusza i pomimo że zawsze przed wyjazdem silnik przcuje około 2 minut na biegu luzem (tyle potrzebuje na otwarcie bramy i zapakowanie familii do wozu wyturlanie się z posesji i zamknięcie bramy) to toto nie rozmarzło. Całe szczęście że przejechałem tylko 1,5 kilometra z prędkością 30 km/h z tym przytkanym odpowietrzeniem, szkoda tylko mojej roboty i zachodu ze sprawdzeniem sprawnej turbiny.

Jak sobie przypominam to VW miał podobny problem i wzywał auta do warsztatów u Fiuta to nie realne.

Jak znajdziesz odpowiednik zamiennej turbiny daj znać ile i co za cudo podchodzi.

Napisano

> Jak to opisywałem w wątku "Słuchajcie ale numer"

Właśnie wróciłem z ASO. Powiedzieli mi prawie to samo:że w skutek zatorów lodowych w kanałach odpowietrzających, olej pod wysokim ciśnieniem trafił do turbo... confused.gifMam nadzieję, że jak zniknął mrozy wszystko wróci do normy. : smile.gif

Napisano
  • Autor

> Właśnie wróciłem z ASO. Powiedzieli mi prawie to samo:że w skutek

> zatorów lodowych w kanałach odpowietrzających, olej pod wysokim

> ciśnieniem trafił do turbo... Mam nadzieję, że jak zniknął

> mrozy wszystko wróci do normy. :

Jeśli to konrys to mają doświadczenia po moim stilaku. Nie wcisnęli mi jednak nowej turbiny, dzisiaj przejechałem jak na razie 80 km i wszystko jest ok. Silnika chyba raczej nie zatarłem, choć zrobiłem z 10 km. z niskim olejem - nie krzyczał jednak LOW OIL LEVEL, dopiero później, więc od razu wyłączyłem. Jeśli ci nie będzie brał znowu oleju to nie daj się nabrać na zepsute turbo. Ja pod nogą czuje, że moje działa, pozdr.

Napisano

> Przy obecnych temperaturach oznacza to postój na biegu jałowym tak

> długo, aż mrozy zelżeją - wskazówka temperatury nawet się nie

> podniesie

ja pamietam że fachowcy zalecają jechac od razu szybciej smaruje sie wtedy silnik ,niz na postoju go odmrażac na biegu jałowym.

Napisano

> ja pamietam że fachowcy zalecają jechac od razu szybciej smaruje sie

> wtedy silnik ,niz na postoju go odmrażac na biegu jałowym.

To prawda w każdej instrukcji samochodu (benzyna) bo tylko takie miałem było napisane, że jazdę należy rozpocząć najszybciej jak to możliwe po uruchomieniu samochodu. Do osiągnięcia przez silnik temp ok 50 st. nie należy szaleć z obrotami.

Ponadto każde odpalenie silnika przy takich mrozach jest dla niego zabójcze. Znacznie ułatwił by rozruch oraz przdłużył żywotność silnika jakiś system podgrzewania oleju silnikowego.

Napisano

> To prawda w każdej instrukcji samochodu (benzyna) bo tylko takie

> miałem było napisane, że jazdę należy rozpocząć najszybciej jak

> to możliwe po uruchomieniu samochodu

dlaczego ? na czym polega roznica miedzy rozgrzewaniem pod obciazeniem (jazda), a rozgrzewaniem na postoju i trzymaniu zalozmy 2 tys.obr. w dieslu ?

Napisano

> dlaczego ? na czym polega roznica miedzy rozgrzewaniem pod

> obciazeniem (jazda), a rozgrzewaniem na postoju i trzymaniu

> zalozmy 2 tys.obr. w dieslu ?

Nawet przy założeniu takich samych obrotów praca pod obciązeniem = więcej wydatkowanej energii = więcej spalonego paliwa = więcej ciepła. Tyle że właśnie to obciążenie również wzbudza wątpliwości, bo przy niskim ciśnieniu oleju to czynnik o charakterze wybitnie destrukcyjnym zlosnik.gif

Kiedyś dla pewnego konkretnego auta robiłem dość dokładne szacowania całkowitej liczby obrotów silnika potrzebnej do rozgrzania auta na luzie (bo w sumie to liczba obrotów od startu do rozgrzania a nie czas rozgrzewania jest kryterium, które minimalizujemy) i w czasie jazdy - wyszła podobna, więc nie było żadnych argumentów przeciwko rozgrzewaniu na postoju. biglaugh.gif Ale to było jedno konkretne auto - w przypadku JTD nawet po solidnym rozgrzaniu na mrozie temperatura potrafi dość szybko spadać po zatrzymaniu się, więc tutaj podejrzewam że wyglądałoby to zgoła inaczej hmm.gif

Kategoryczne zalecenie natychmiastowego rozpoczynania jazdy po uruchomieniu podyktowane jest niczym więcej jak tylko względami "ekologicznymi" - jeszcze jakiś czas temu dość często zdarzało się, że takie zalecenie było w niemieckiej instrukcji (gdzie postój z włączonym silnikiem był zakazany), natomiast w innych krajach dla tego samego auta z tym samym silnikiem wręcz zachęcano do krótkiego rozgrzewania na postoju w zimie. zlosnik.gif

Napisano

> dlaczego ? na czym polega roznica miedzy rozgrzewaniem pod

> obciazeniem (jazda), a rozgrzewaniem na postoju i trzymaniu

> zalozmy 2 tys.obr. w dieslu ?

No właśnie chodzi o to żeby było te 2 tys. obrotów, a nie 800, które mamy na wolnych obrotach. A to już nie ma znaczenia czy stoimy czy jedziemy ( poza zużyciem paliwa o które teraz nie chodzi ).

Napisano

> A to już nie ma znaczenia czy stoimy

> czy jedziemy

Jeśli idzie o czas rozgrzewania to ma to wręcz kluczowe znaczenie nono.gif - w końcu mowa o silniku cieplnym. biglaugh.gif

Napisano

> Jeśli idzie o czas rozgrzewania to ma to wręcz kluczowe znaczenie -

> w końcu mowa o silniku cieplnym.

Tak masz 100% racji. Tylko chodziło o kwestję wstępnego rozgrzewania na postoju. Przynajmniej w benzynie nie zaleca się tego na wolnych obrotach 800 rpm ponieważ w pierwszej fazie rozruchu zimnego silnika jest podawana bogata miszanka paliwowa. Przy niskich obrotach silnika a co za tym idzie stosunkowo niewielkiej ilości oleju podawanego w układ smarowania dochodzi do zmywania z powierzchni cylindrów filmu olejowego.

Napisano

> dlaczego ? na czym polega roznica miedzy rozgrzewaniem pod

> obciazeniem (jazda), a rozgrzewaniem na postoju i trzymaniu

> zalozmy 2 tys.obr. w dieslu ?

diesel sie rozgrzewa pod obciazeniem nie pod obrotami... jedno mnie zastanowilo ze ten wynalazek z elektryczna grzalka dziala dopiero jak woda osiagnie 50st... dziwne w zasadzie dobrze by bylo silnik wlasnie dociazyc wczesniej zeby sie szybciej grzal...

Napisano

A to już nie ma znaczenia czy stoimy

> czy jedziemy

imo ma

Napisano

> niewielkiej ilości oleju podawanego w układ smarowania dochodzi

> do zmywania z powierzchni cylindrów filmu olejowego.

IMHO przy stosowaniu dzisiejszych, nowoczesnych olei (uwaga ozzy) syntentycznych,

ten czynnik jest wyeliminowany.

Za jazdą, zaraz (~30s? smile.gif ) po rozruchu przemawia do mnie teza,

iż ruchome elementy silnika trąc o siebie powodują bbq.gif szybsze rozgrzanie do temp. pożądanej. cbdp smirk.gifsmirk.gifsmirk.gif

Napisano

imo to po prostu kwestia optymalizacji, nowoczesne CR nawet jak potrzymasz je na obrotach - jezeli silnik nie jest obciazony wtryskiwacze podadza malo paliwa w porownaniu z jazda pod obciazeniem. Osobna sprawa ze chwila (nie minuty) po odpaleniu jest dla silnika dobra zawsze chocby po to zeby testy poczatkowe zrobic i media rozprowadzic

Napisano

> Za jazdą, zaraz (~30s? ) po rozruchu przemawia do mnie teza,

> iż ruchome elementy silnika trąc o siebie powodując szybsze

> rozgrzanie do temp. pożądanej. cbdp

naprawde tak myslisz czy sie nabijasz?

Napisano

> naprawde tak myslisz czy sie nabijasz?

Naprawdę, to myślę że chodzi o oszczędność paliwa i ew. ekologię.

Z moich doświadczeń rozruchu stilona przy -22*C wynika,

że musiałem odczekać około 5 min. bowiem próba wyjazdu na ruchliwą ulicę mogłaby skończyć się chaja.gif.

Słaby był, na granicy zgaśnięcia.

Jak napisałeś: media muszą się rozprowadzić. I nie chodzi tu tylko o silnik. waytogo.gif

Napisano

U mnie w poniedziałek przy -30 wydarzyła się podobna historia.

Odpaliłem jtd, patrzę a tu tylko dwie kropki . Myślę sobie pewnie ten czujnik od poziomu oleju zamarzł i jak się rozgrzeje to mu przejdzie. Po przejechaniu 30km zgasiłem silnik. Po 10 minutach chcę odpalić a tu ta znienawidzina przez niektórych elektronika krzyczy na mnie że brak oleju i że wogule najlepiej nie odpalać. Otwieram machę a tam się leje na łączeniu silnika ze skrzynią. No to przyciołem z but.gif na CPN po olej , dolałem w sumie 1,5 litra. Zapaliły się znowu wszystkie kropeczki i jazda do ASO na Modlińskiej. Auto rozmrorzono i zmyto olej z silnika.

Wyciek ustąpił i olej nie ucieka.

I w ten oto cudowny sposób ta znienawidzona elektronika uchroniła mnie przed zatarciem turbo no i morze silnika. ok.gif

Bardzo łatwo się sprawdza czy to odpowietrzenie zamarzło. Po zgaszeniu silnika wystarczy odkręcić korek wlewu oleju silnikowego i jeśli usłyszycie świst uciekającego powietrza no to macie kłopot.

Wczoraj odmrarzali tak jeszcze stilo 1,8 i megan ale nie wiem z jakim silnikiem.

Nie tylko fiaty nie wytrzymują takiego mrozu bo widziałem na drodze rozkraczone Volvo V40 i Paska no i jakiś nie zidentyfikowany który się palił.

Przy takich mrozach odpalam moje JTD i na luzie sobie pyrka tak z 5 minut. Po ruszeniu nie właczam ogrzewania a dopiero po jakimś 1km gdy skazówka od temperatury lekko ruszy do góry.

Trochę się ogrzeje przedmucham szyby z pary i znowu wyłaczam ogrzewanie. W ten sposób silnik szybciej łapie temperaturę i po jakichś 5 km skazówka stoii jak dzwon.

No to tyle. Uffff.....

Napisano
  • Autor

Obecnie przejechałem już około 400 km i wszystko jest ok. Olej trzyma poziom, samochód pracuje bez zarzutu. Będę obserwował dalej co się dzieje, ale raczej jestem dobrej myśli. Pozdrawiam.

Napisano

Mój Stilak też sobie łyknął 0,5-0,6l oleju. Pojawiły się komunikaty Low oil level a wskaźnik raz pokazywał jedno oczko innym razem wszystkie. Po nocy okazało się, że tylko końcówka bagnetu jest w oleju. Dolałem, pojeździłem i nie ubywa. Dziś byłem w ASO. Oglądali ze wszystkich stron - wycieku nie ma. Wymieniłem olej i mam nadzieję, że to był jego jednorazowy wybryk i smakoszem tego "trunku" jak jego bracia z motorkami 1.8 nie zostanie zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.