Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy na takie parkowanie to jest jakis paragraf?

Featured Replies

Napisano

Gosciu wystaje na droge to raz.

276572494-zdjecie1.jpg

276572494-zdjecie4.jpg

Dwa to oto co widze jak spojrze w lewo wyjezdzajac ze swojego garazu.

276572494-zdjecie3.jpg

276572494-zdjecie2.jpg

Pomijam juz fakt, ze ten miniparking jest tylko dla mieszkancow bloku

a kierowca tej kupy zlomu raczej nim nie jest....

Najlepiej jakby wogole ten pseudo parking zlikwidowac bo wkolo

jest naprawde duzo miejsc parkingowych...

post-8-14352468838538_thumb.jpg

Napisano

No pewnie że jest! Od razu dzwoń do Straży Miejskiej i po sprawie! (nie lubię tych busted.gif ale czasami się przydają). Albo wrzuć za wycieraczkę kartkę "zrobisz tak jeszcze raz, to wybiję szybę", a jak nie poskutkuje - uczyń to! piesc.gif Też już mam dosyć debili w dostawczakach i innych bagażówkach, zwłaszcza na dróżkach i parkingach osiedlowych. I kolejna sprawa, zasługująca na oddzielny wątek - parkujące eLki na osiedlach!! Kolega jak zauważył że jakaś paniusia próbuje parkować przy jego autku, a instruktor stoi jakieś 4 metry dalej, wybiegł i prawie położył się na jezdni. Instruktor się wydarł, ale kolega nerwowy jest.... furious.gifwpysk.gif. Od tamtej pory tej eLki na osiedlu nie widziałem smile.gif

Napisano

> No pewnie że jest! Od razu dzwoń do Straży Miejskiej i po sprawie!

> (nie lubię tych ale czasami się przydają). Albo wrzuć za

> wycieraczkę kartkę "zrobisz tak jeszcze raz, to wybiję szybę", a

> jak nie poskutkuje - uczyń to! Też już mam dosyć debili w

> dostawczakach i innych bagażówkach, zwłaszcza na dróżkach i

> parkingach osiedlowych. I kolejna sprawa, zasługująca na

> oddzielny wątek - parkujące eLki na osiedlach!! Kolega jak

> zauważył że jakaś paniusia próbuje parkować przy jego autku, a

> instruktor stoi jakieś 4 metry dalej, wybiegł i prawie położył

> się na jezdni. Instruktor się wydarł, ale kolega nerwowy

> jest.... . Od tamtej pory tej eLki na osiedlu nie widziałem

a najlepiej spal ... zabij i wywieź do lasu

icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif

aaa co do tekstu o debilach w dostawczakach ... powiedz na żywo któremuś a nie na forum sie żalisz ... najlepiej na tego co chlebek do sklepu przywiózł ... albo tego co gazetki do kiosku przywozi ...

screwy.gif

Napisano

> No pewnie że jest! Od razu dzwoń do Straży Miejskiej i po sprawie!

> (nie lubię tych ale czasami się przydają). Albo wrzuć za

> wycieraczkę kartkę "zrobisz tak jeszcze raz, to wybiję szybę", a

> jak nie poskutkuje - uczyń to!

Wujek dobra rada hehe.gif Czesto tak chodzisz po osiedlu tlukac szyby? Wpadnij do mnie, juz jeden probowal smirk.gif

> Też już mam dosyć debili w

> dostawczakach i innych bagażówkach, zwłaszcza na dróżkach i

> parkingach osiedlowych.

Poprzebijaj opony, porysuj lakier kluczami, a wlascicieli wyslij do piachu.

Napisano

> Albo wrzuć za

> wycieraczkę kartkę "zrobisz tak jeszcze raz, to wybiję szybę", a

> jak nie poskutkuje - uczyń to!

screwy.gif

Napisano

> Gosciu wystaje na droge to raz.

USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym:

Art. 46. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:

[...]

2. Zabrania się postoju:

[...]

1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej,

Napisano
  • Autor

> aaa co do tekstu o debilach w dostawczakach ... powiedz na żywo

> któremuś a nie na forum sie żalisz ... najlepiej na tego co

> chlebek do sklepu przywiózł ... albo tego co gazetki do kiosku

> przywozi ...

jak ktos robi dostawy to nie znaczy, ze mu wszystko wolno

zreszta ten badziew juz tam tak caly dzien stoi!

a co do dostawczakow to prawda jest niestety:

- parkuja jak chca i gdzie chca (juz mnie bardziej od taksiarzy zaczynaja wqrzac)

- jezdza tez lamiac wszelkie przepisy (jezdza szybciej od niejednej osobowki a droga hamowania jest to pewnie wiekszosc wie jaka jest...)

Napisano

> a kierowca tej kupy zlomu raczej nim nie jest....

> Najlepiej jakby wogole ten pseudo parking zlikwidowac bo wkolo

> jest naprawde duzo miejsc parkingowych...

blacha EBE to chyba nie z Twojej MIEJSCOWOŚCI ???

... troszkę zrozumienia ... zresztą na Ciebie jest też paragraf ... powinieneś sobie zapewnić pomoc drugiej osoby przy wyjeżdżaniu ... zrobiłeś to ? swiety.gif

Napisano

sory ale masz jakiś komplex mniejszości??

samochód jak każdy inny. a to że większy?? to jest zwykła osobówka do 3,5 T. nawet w przepisach ruchu drogowego nie jest okreslana jako ciężarówka.

niestety mieszkasz wśród ludzi i nie da się zrobić "sio, sio bo JA jade".

niektórzy nie mają gdzie parkować, nawet na ulicy. ciesz się że masz miejsce parkingowe w garażu.

ale cóż. jak to ktoś ładnie mówił: dla jednych podłoga dla drugich sufit

Napisano

a myslisz że świerze bułeczki do sklepu osiedlowego przywożą " Fabia Soul 1.4 16V "

Napisano

Nerwowy jakiś dzisiaj jestem 270751858-jezyk.gif A tak w ogóle to jestem pacyfistą 526.gif Ale niektórych spraw tolerować nie mogę i nie umiem! Kolega spytał czy jest na to paragraf? Oczywiście że jest! Jak długo można tolerować ewidentne chamstwo i wieśniactwo na drodze? A jak cię pukną w zderzak to nadstawisz drugi? wink.gif Mieszkałem w Niemczech przez długi czas i powiem wam jak tam jest: jeżeli źle zaparkujesz auto to natychmiast "życzliwy sąsiad" powiadomi policję, jeżeli wyprzedzasz kogoś na zakazie wyprzedzania - masz spore prawdopodobieństwo że ten wyprzedzony zadzwoni na policję i zwiną cię szybciej niż ci się wydaje! Jeżdżiłem autem z niemieckimi blachami, żeby nie było że na Polaków się uwzięli smile.gif Dla nas to wydaje się dziwne i niemoralne tak "kapować", ale niestety to różni kraje cywilizowane od dzikich - POSZANOWANIE PRAWA (ROZSĄDNEGO!!!!) i Policji (rozsądnej!!). Zobaczcie statystyki śmiertelności wypadków w Niemczech i u nas - a wynika to z kultury jazdy (i parkowania!), która wynika pośrednio z wszechobecnego "donosicielstwa", które tak naprawdę jest normalną współpracą Policji i obywateli dla wspólnego dobra i porządku. A że policja w tym kraju jest nieudolna i skorumpowana (dlatego woli siedzieć w krzakach z suszarkami zamiast zając się bezpieczeństwem), czasami trzeba wymierzać sprawiedliwość samemu, chociaż nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Pzdrw!

Napisano
  • Autor

> USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym:

dzieki bardzo 20.GIF

Czy w zwiazku z tymi paragrafami mozna by wogole zawalczyc

o likwidacje tego parkingu?

Czy Policja moze tu cos pomoc skoro to teren prywatny?

Napisano

> jak ktos robi dostawy to nie znaczy, ze mu wszystko wolno

> zreszta ten badziew juz tam tak caly dzien stoi!

> a co do dostawczakow to prawda jest niestety:

> - parkuja jak chca i gdzie chca (juz mnie bardziej od taksiarzy

> zaczynaja wqrzac)

> - jezdza tez lamiac wszelkie przepisy (jezdza szybciej od niejednej

> osobowki a droga hamowania jest to pewnie wiekszosc wie jaka

> jest...)

jakoś mocno mnie "kłuje" w oczy wyzywanie od złomów i badziewi tego samochodu ... nie wiem dlaczego ... leczysz sobie w ten sposób kompleksy ?

TO DZWOŃ PO policial.gif

Napisano

> Nerwowy jakiś dzisiaj jestem A tak w ogóle to jestem pacyfistą

> Ale niektórych spraw tolerować nie mogę i nie umiem! Kolega

> spytał czy jest na to paragraf? Oczywiście że jest! Jak długo

> można tolerować ewidentne chamstwo i wieśniactwo na drodze? A

> jak cię pukną w zderzak to nadstawisz drugi? Mieszkałem w

> Niemczech przez długi czas i powiem wam jak tam jest: jeżeli

> źle zaparkujesz auto to natychmiast "życzliwy sąsiad" powiadomi

> policję, jeżeli wyprzedzasz kogoś na zakazie wyprzedzania - masz

> spore prawdopodobieństwo że ten wyprzedzony zadzwoni na policję

> i zwiną cię szybciej niż ci się wydaje! Jeżdżiłem autem z

> niemieckimi blachami, żeby nie było że na Polaków się uwzięli

> Dla nas to wydaje się dziwne i niemoralne tak "kapować", ale

> niestety to różni kraje cywilizowane od dzikich - POSZANOWANIE

> PRAWA (ROZSĄDNEGO!!!!) i Policji (rozsądnej!!). Zobaczcie

> statystyki śmiertelności wypadków w Niemczech i u nas - a wynika

> to z kultury jazdy (i parkowania!), która wynika pośrednio z

> wszechobecnego "donosicielstwa", które tak naprawdę jest

> normalną współpracą Policji i obywateli dla wspólnego dobra i

> porządku. A że policja w tym kraju jest nieudolna i skorumpowana

> (dlatego woli siedzieć w krzakach z suszarkami zamiast zając się

> bezpieczeństwem), czasami trzeba wymierzać sprawiedliwość

> samemu, chociaż nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Pzdrw!

jak sam zauważyłeś jest potrzebne ROZSADNE prawo

Napisano
  • Autor

> blacha EBE to chyba nie z Twojej MIEJSCOWOŚCI ???

> ... troszkę zrozumienia ...

jakiego zrozumienia? trzeba sie pchac na miejsce, w ktore z powodu sniegu ledwo miesci sie osobowka????

a w kolo kupa parkingow (doslownie 20 m dalej!!!), ze mozna 2 TIRy ustawic?

burack i tyle

Napisano

> Nerwowy jakiś dzisiaj jestem A tak w ogóle to jestem pacyfistą

> Ale niektórych spraw tolerować nie mogę i nie umiem! Kolega

> spytał czy jest na to paragraf? Oczywiście że jest!

Trzeba bylo go podac.

ciach

> czasami trzeba wymierzać sprawiedliwość

> samemu, chociaż nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Pzdrw!

Za parkowanie wybic szybe. Za wymuszenie pierwszenstwa do chyba zeby? hmm.gif

Nijak sie ma to co napisales w tym poscie, do tego co pare minut wczesniej.

Napisano

> USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym:

> Art. 46. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu

> i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości

> widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia

> bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

nie mów że go nie widzisz

> Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:

> [...]

> 2. Zabrania się postoju:

> [...]

> 1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z

> bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej,

wjazd wyjazd jest możliwy. a to że trzeba ciut więcej ostrożności??

jak dla mnie ten przepis się nie tyczy

Napisano
  • Autor

> jakoś mocno mnie "kłuje" w oczy wyzywanie od złomów i badziewi tego

> samochodu ... nie wiem dlaczego ...

chociazby to wskazuje na to, ze auto nie jest w zbyt dobrym

stanie technicznym....

276572751-zdjecie5a.jpg

> leczysz sobie w ten sposób kompleksy ?

aaaalez oczywiscie, w szczegolnosciu kompleks malego malego

post-8-1435246884034_thumb.jpg

Napisano

> dzieki bardzo

> Czy w zwiazku z tymi paragrafami mozna by wogole zawalczyc

> o likwidacje tego parkingu?

> Czy Policja moze tu cos pomoc skoro to teren prywatny?

Teren prywatny to sliska sprawa. Nie wiem czy jest jakas jednolita praktyka w takich sytuacjach. Raz slysze, ze Policja interweniowac moze, innym razem ze nie.

Mam inna propozycje - pogadac z wlascicielem auta zeby stawail w bardziej przyjaznym dla innych miejscu.

Napisano

> a myslisz że świerze bułeczki do sklepu osiedlowego przywożą "

> Fabia Soul 1.4 16V "

To, że przywozi świeŻe bułeczki nie upoważnia go do łamania prawa - on ma swoją pracę, ja swoją, Ty pewnie też. Dlaczego dostawcy bułek mają być uprzywilejowani? Mi do mojej pracy wystarcza moje auto, jemu jego, tyle że ulice są dla niego "za wąskie" i ma to gdzieś! Przyjedź do Krakowa w godzinach szczytu na ulicę Starowiślną i zobacz jak dostawcy blokują CAŁY prawy pas, stojąc na awaryjnych. Przez nich JA spóźniam się do pracy, a uwierz mi, jest nie mniej ważna niż "dostarczanie bułek" Pzdrw!

Napisano

> jak ktos robi dostawy to nie znaczy, ze mu wszystko wolno

trochę wyrozumiałosci

> zreszta ten badziew juz tam tak caly dzien stoi!

na pismie ma cię przeprosić że dziś sobota i ma wolne??

> a co do dostawczakow to prawda jest niestety:

> - parkuja jak chca i gdzie chca (juz mnie bardziej od taksiarzy

> zaczynaja wqrzac)

bo bardziej rzuca się w oczy i trudniej znależć miejsce żeby go wcisnąć

> - jezdza tez lamiac wszelkie przepisy (jezdza szybciej od niejednej

> osobowki a droga hamowania jest to pewnie wiekszosc wie jaka

> jest...)

no właśnie rozgarnięty człowiek wie że na pusto dużo lepiej od osobówki

Napisano

> chociazby to wskazuje na to, ze auto nie jest w zbyt dobrym

> stanie technicznym....

a co wskazuje na zły stan techniczny tego samochodu ?

oczywiście na fotkach ...

Napisano

> chociazby to wskazuje na to, ze auto nie jest w zbyt dobrym

> stanie technicznym....

> aaaalez oczywiscie, w szczegolnosciu kompleks malego malego

nie no chyba miałeś to przygotowane ...

rotfl.gif

sorry to w takim razie we Włoszech 70 % samochodów to totalne SZROTY !!! screwy.gifscrewy.gif

Napisano
  • Autor

> niektórzy nie mają gdzie parkować, nawet na ulicy. ciesz się że masz

> miejsce parkingowe w garażu.

sory, ale wkolo jest duzo miejsc parkingowych z prawdziwego zdarzenia,

tylko trzeba do nich podejsc cale 20m

a IMO jezdzac samochodem dostawczym trzeba brac takze pod

uwage to, ze trzeba sie tak zaparkowac coby widocznosci nie zaslaniac

(oczywiscie jesli jest taka mozliwosc a w tym przypadku zdecydowanie jest)

Napisano

> nie mów że go nie widzisz

Nie mow, ze nie doczytales tego art. do konca smirk.gif

> wjazd wyjazd jest możliwy. a to że trzeba ciut więcej ostrożności??

> jak dla mnie ten przepis się nie tyczy

Tam nie ma mowy o tym, czy jest mozliwy czy nie a jedynie, ze utrudnia. To nie mnie to oceniac tylko busted.gif

Napisano

> To, że przywozi świeŻe bułeczki nie upoważnia go do łamania prawa -

> on ma swoją pracę, ja swoją, Ty pewnie też. Dlaczego dostawcy

> bułek mają być uprzywilejowani? Mi do mojej pracy wystarcza moje

> auto, jemu jego, tyle że ulice są dla niego "za wąskie" i ma to

> gdzieś! Przyjedź do Krakowa w godzinach szczytu na ulicę

> Starowiślną i zobacz jak dostawcy blokują CAŁY prawy pas, stojąc

> na awaryjnych. Przez nich JA spóźniam się do pracy, a uwierz mi,

> jest nie mniej ważna niż "dostarczanie bułek" Pzdrw!

nosz kuwa.

zalatuje mi to ostatnimi wypowiedziami związkowców z fabryki silników w bielsku (o ile nic nie pomyliłem).

nie da rady zatrudnić 5000 osób ponieważ walczymy o 5 dniowy tydzień pracy bo w sobote i niedziele musimy mieć czas żeby robić zakupy, oczywiscie jak by się zechciało wyjechać za miasto to stacja benzynowa tez musi być otwarta.

Napisano

> chociazby to wskazuje na to, ze auto nie jest w zbyt dobrym

> stanie technicznym....

> aaaalez oczywiscie, w szczegolnosciu kompleks malego malego

a twój jest sprawny?? napewno coś się znajdzie

Napisano

> nosz kuwa.

> zalatuje mi to ostatnimi wypowiedziami związkowców z fabryki silników

> w bielsku (o ile nic nie pomyliłem).

> nie da rady zatrudnić 5000 osób ponieważ walczymy o 5 dniowy tydzień

> pracy bo w sobote i niedziele musimy mieć czas żeby robić

> zakupy, oczywiscie jak by się zechciało wyjechać za miasto to

> stacja benzynowa tez musi być otwarta.

Hmmm.... jesteś za tym żeby prawo było jedno dla wszystkich i że trzeba go przestrzegać czy może prawo jest dla frajerów, a "duży może więcej"?

Napisano

> Nie mow, ze nie doczytales tego art. do konca

> Tam nie ma mowy o tym, czy jest mozliwy czy nie a jedynie, ze

> utrudnia. To nie mnie to oceniac tylko

ok.

a zalegający śnieg nie jest utrudnieniem??

Napisano

> Hmmm.... jesteś za tym żeby prawo było jedno dla wszystkich i że

> trzeba go przestrzegać czy może prawo jest dla frajerów, a

> "duży może więcej"?

prawo jest prawem i trzeba starac się go przestrzegać.

chodzi mi tylko o wyrozumiałosć dla innych.

min 90% kierowców osobówek nigdy nie jechało ciężarówką a dają rady jak by jechali osobówka

Napisano

> ok.

> a zalegający śnieg nie jest utrudnieniem??

A co to ma do rzeczy? icon_rolleyes.gif

Ciezko tu jednoznacznie opowiedziec sie za jedna strona. Nie dziwi mnie, ze ludzie sie wk.wiaja bo koles rzeczywiscie w jakis sposob ruch utrudnia. Mariusz pisze, ze w poblizu jest sporo miejsc, ktore moglby zajac. I nie mam powodu, zeby Mu nie wierzyc wiec zolta.gif dla kierownika dostawczaka.

Jednoczesnie mozna starac sie go zrozumiec, moze to auto to narzedzie jego pracy, moze nie jest ubezpieczone a to miejsce jest akurat "pod oknem". Moze przyjechal zmeczony, inne miejsca byly zajete. Moze...

Byla tu niedawno dyskusja i post o innym dostawczaku, ktory z kolei stanal wzdluz kraweznika na podobnym parkingu.

Napisano

> A co to ma do rzeczy?

> Ciezko tu jednoznacznie opowiedziec sie za jedna strona. Nie dziwi

> mnie, ze ludzie sie wk.wiaja bo koles rzeczywiscie w jakis

> sposob ruch utrudnia. Mariusz pisze, ze w poblizu jest sporo

> miejsc, ktore moglby zajac. I nie mam powodu, zeby Mu nie

> wierzyc wiec dla kierownika dostawczaka.

> Jednoczesnie mozna starac sie go zrozumiec, moze to auto to narzedzie

> jego pracy, moze nie jest ubezpieczone a to miejsce jest akurat

> "pod oknem". Moze przyjechal zmeczony, inne miejsca byly zajete.

> Moze...

> Byla tu niedawno dyskusja i post o innym dostawczaku, ktory z kolei

> stanal wzdluz kraweznika na podobnym parkingu.

prawdę piszesz 20.GIF

niestety ciśnienie mi skacze jak ktoś mnie wyzywa

Quote:

Albo wrzuć za wycieraczkę kartkę "zrobisz tak jeszcze raz, to wybiję szybę", a jak nie poskutkuje - uczyń to! Też już mam dosyć debili w dostawczakach i innych bagażówkach, zwłaszcza na dróżkach i parkingach osiedlowych.


Napisano

> prawo jest prawem i trzeba starac się go przestrzegać.

> chodzi mi tylko o wyrozumiałosć dla innych.

> min 90% kierowców osobówek nigdy nie jechało ciężarówką a dają rady

> jak by jechali osobówka

Miałem swego czasu bliskie spotkanie trzeciego stopnia z Fordem Transitem, który rozwalił mi tył - kosztowało mnie to sporo nerwów, zdrowia niestety, i pieniędzy. Kierowca tłumaczył się, że "takie duże załadowane auto nie da się szybko zatrzymać". Gdyby policjant był "wyrozumiały", to stwierdziłby, że "no tak oczywiście, to zrozumiałe" i wina byłaby moja, bo przyszło mi do głowy hamować przed przejściem dla pieszych! Na szczęście policjant był normalny, a nie "wyrozumiały"!

P.S. do FRANKROB - oczywiście że nie wszyscy kierowcy dostawczaków to debile! A jeżeli wziąłeś to do siebie... cóż... Nie było moją intencją obrażać Ciebie. Fakt, denerwują mnie DEBILE w dostawczakach, tak samo jak DEBILE w osobówkach itd.

Napisano
  • Autor

> ciesz się że masz miejsce parkingowe w garażu.

za darmo go tez nie dostalem i nie zamierzam przy kazdym

wyjezdzaniu grac w rosyjska ruletke samochodem

Napisano

> Miałem swego czasu bliskie spotkanie trzeciego stopnia z Fordem

> Transitem, który rozwalił mi tył - kosztowało mnie to sporo

> nerwów, zdrowia niestety, i pieniędzy. Kierowca tłumaczył się,

> że "takie duże załadowane auto nie da się szybko zatrzymać".

> Gdyby policjant był "wyrozumiały", to stwierdziłby, że "no tak

> oczywiście, to zrozumiałe" i wina byłaby moja, bo przyszło mi do

> głowy hamować przed przejściem dla pieszych! Na szczęście

> policjant był normalny, a nie "wyrozumiały"!

załadowany napewno będzie miał dłuzszą drogę hamowania tak samo jak załadowana osobowka.

widze że nie pojmujesz pojecia "wyrozumiałości".

miałem na mysli że pomimo zakazu wjazdu czy postoju on i tak podjedzie pod samą klatkę żeby wnieść bagaże.

jeśli krzywo zaparkuje z powodu braku miejsca nie wybijać mu odrazu szyby

itp

Napisano

> za darmo go tez nie dostalem i nie zamierzam przy kazdym

> wyjezdzaniu grac w rosyjska ruletke samochodem

a powiedz mi jaką max wysokosc sobie wybudowaliście??

niestety jazda samochodem jest ciągłą rosyjską ruletką, trzeba tylko z głową grać

Napisano

> załadowany napewno będzie miał dłuzszą drogę hamowania tak samo jak

> załadowana osobowka.

> widze że nie pojmujesz pojecia "wyrozumiałości".

> miałem na mysli że pomimo zakazu wjazdu czy postoju on i tak

> podjedzie pod samą klatkę żeby wnieść bagaże.

> jeśli krzywo zaparkuje z powodu braku miejsca nie wybijać mu odrazu

> szyby

> itp

Niech parkuje jak chce, byleby NIE PRZESZKADZAŁ INNYM! Wyrozumiałym można być dla drobnych przewinień, nie zagrażających życiu i zdrowiu. Ten dostawczak zagraża - z powodu wyjazdu z garażu oraz dlatego że jadąc swoim pasem MUSISZ go omijać wyjeżdżając na drugi. Szyby jeszcze nikomu nie wybiłem, karteczka skutkuje smile.gif Poza tym jeżeli dostawczak stanął wyłącznie dla załadunku i wyładunku towaru, można być wyrozumiałym, ale ten ZAPARKOWAŁ na dłużej!!

Napisano
  • Autor

> Poza tym jeżeli dostawczak stanął wyłącznie dla załadunku i

> wyładunku towaru, można być wyrozumiałym, ale ten ZAPARKOWAŁ na

> dłużej!!

no wlasnie, rano myslalem, ze cos komus przywiozl (mimo, ze ruchu

w poblizu niego zadnego nie bylo), ale gdy po kilku h wrocilem

i stal w tym samym miejscu to juz z lekka mnie szlag trafil

Ja stwierdzilem, ze chyba zadzwonie do tej firmy (ma adres www

na tylnych dzwiach), ale to jakas mala firma wiec to mogl

sam wlasciciel z taka gracja zaparkowac

Napisano

> za darmo go tez nie dostalem i nie zamierzam przy kazdym

> wyjezdzaniu grac w rosyjska ruletke samochodem

Nie przesadzaj, wyjazd z garażu na osiedlową uliczkę raczej nie ma znamion gry w rosyjską ruletkę smile.gif

Dostawczak stoi jak stoi dlatego że ktoś odśnieżający chodnik pod Twoim blokiem akurat na tym miejscu zrobił sobie zwałkę i nie da się głębiej wjechać. Do poniedziałku zniknie i będzie po sprawie.

Więcej wyrozumiałości i życie będzie znośniejsze ok.gif

Napisano

> Gosciu wystaje na droge to raz.

> Dwa to oto co widze jak spojrze w lewo wyjezdzajac ze swojego garazu.

> Pomijam juz fakt, ze ten miniparking jest tylko dla mieszkancow bloku

> a kierowca tej kupy zlomu raczej nim nie jest....

> Najlepiej jakby wogole ten pseudo parking zlikwidowac bo wkolo

> jest naprawde duzo miejsc parkingowych...

witam

jest paragraf i owszem zdzwoń 997 przyjadą policial.gifkoledzy i wypiszą kwity dla pana kierowcy czerwona.gif

Napisano

To, że jest większy czy mniejszy, nie ma tutaj żadnego znaczenia.

Znaczenie ma zasłanianie widocznosci drogi. Które jest zabronione.

Napisano

> niestety jazda samochodem jest ciągłą rosyjską ruletką, trzeba tylko

> z głową grać

Niestety, to tylko w Polsce (i kilku innych "egzotycznych" krajach) jest uznawane za normę.

W całym cywilizowanym świecie za normę uznaje się dążenie do tego, żeby jazda samochodem nie była rosyjską ruletką i stąd właśnie coraz bardziej drakońskie rozwiązania (wide opisywane na tym forum barierki w Szwecji), mające fizycznie zmusić mających "inne wyobrażenie normalności" do dosowania się do tego założenia. I im większy będzie opór, tym bardziej drakońskie będa środki. Tyle, że jak to w życiu bywa, potem ludzie popełniający nawet mały bład są karani ponad miarę właśnie dlatego, że "poziom odniesienia" zostaje przesunięty przez uważajacych, że żadne reguły ich nie obowiązują.

Napisano

a korona z glowy ci nie spadla ? zabil kogos ? przeszkadza komus poza toba ? wystaje pare cm bo zaspa jakas jest... idz se czlowieku pobiegaj bo ci chyba zycie nie sluzy... czepiasz sie o byle g**** za przeproszeniem, conajmniej tak jak dziecko, ktore nie dostalo od mamy zabawki, sam tez tak czesto parkuje, na tym samym miejscu w taki sam sposob 10 czy 20 innych osob tez... i wszyscy zyja, nikomu to nie przeszkadza... ale zawsze sie znajdzie jakis taki jeden aspoleczny nieresocjalizowalny.... (cenzura) ktory innym musi krwi napsuc...

na miejscu policji wlepilbym ci mandat za nieuzasadnione wyzwanie zebys sie nauczyl szanowac innych i ich spokoj, zamiast bigac z aparatem i szukac dziury w calym

Napisano

> dzieki bardzo

> Czy w zwiazku z tymi paragrafami mozna by wogole zawalczyc

> o likwidacje tego parkingu?

Możesz tylko walczyć o to, żeby na 10 metrach od wyjazdu z garażu nie wolno było parkować - przez analogię do przepisu dotyczącego dróg publicznych, którą wyjazd jednak nie jest.

> Czy Policja moze tu cos pomoc skoro to teren prywatny?

Znowu mamy porąbane przepisy, a dokładniej ich interpretację. A wszystko przez pojęcie "drogi publicznej" z czasów komuny, kiedy drog prywatnych nie było, zaś drogi niepubliczne to były tereny zakładów państwowych, wojska czy MSW.

I teraz mamy sprzeczność, bo policja się powołuje na definicje kodeksowe i twierdzi, że nie może interweniować, bo jest od ruchu na drogach publicznych.

Ale jednocześnie niegdzie tak naprawdę nie ma wyłączenia spod jurysdukcji policji terenów niepublicznych (za wyjątkiem terenów eksterytorialnych, wojskowych, itp na mocy odrębnych przepisów) - bo inaczej nie miałaby prawa interweniować np. podczas awantury domowej.

Problem by się rozwiązał, gdyby wprowadzono coś co sugeruję od dawna - zastąpiono pojęcie "drogi publicznej" pojęciem "drogi dostępnej publicznie", czyli takiej, a którą może wjechać każdy nie pokonując jakichś fizycznych zamknięć czy wyraźnie oznakowaną jako teren prywatny z zakazem wjazdu osób "niezaproszonych".

Wtedy skończyłyby się dyskuje o drogach osiedlowych, parkingach supermarketów, itp.

A dlaczego taka zmiana jest ważna? Bo nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś np. zostanie przejechany na parkingu osiedlowym czy publicznym - skutki będą takie same.

Napisano

> Znaczenie ma zasłanianie widocznosci drogi. Które jest zabronione.

1. widoczność zasłania też brama garażu z którego wyjeżdzasz (chyba, że otwiera ci się do środka, ale to przepisy budowlane i ppoż itp chyba zabraniają).

2.Jadąc małym autem, typu "resorak" bmw-Z3, to nawet wysoki kombiak ci zasłoni widoczność.

3.Cofajac masz obowiązek upewnić się itp itd.

Gdyby to miejsce parkingowe (tego busa) było obudowane murem?

To mialbyś jakby wyjazd z garażu bezpośrednio na jezdnię, a nie przez chodnik na jezdnię.

I tak dochodzimy do wniosku, że wyjeżdżający ma obowiązek upewnić się, czy może kontynuowac manewr cofania i nie ma tutaj znaczenia zaparkowane auto które nie ogranicza wyjazdu, lecz widoczność.

Przypomina mi się taka sytuacja:

kierowca mercedesa wychyla się z bocznej drogi a w jego lewy bok wali "z pierwszeństwem" inne auto.

Tłumaczenie winnego: "panie, ja mam taki długi przód, że jak chcę zobaczyć czy coś jedzie z lewej, to musze do połowy jezdni wyjechac."

Winnym jest fabryka, że zaprojektowała komore silnika większą od całkowitej długości Malucha?

Napisano

> 1. widoczność zasłania też brama garażu z którego wyjeżdzasz (chyba,

> że otwiera ci się do środka, ale to przepisy budowlane i ppoż

> itp chyba zabraniają).

Mogą się otwierać do góry i teraz w większości nowych tak się robi zlosnik.gif

> 2.Jadąc małym autem, typu "resorak" bmw-Z3, to nawet wysoki kombiak

> ci zasłoni widoczność.

Oczywiście. Jak rozumiem, wystawienie kawału tyłko owego dostawczaka na jezdnię nie ma tu żadnego znaczenia?

> 3.Cofajac masz obowiązek upewnić się itp itd.

Itp. itd. to możesz też zakładać, że inni użytkownicy przestrzegają przepisów, co jak wiemy, prawdą nie jest. Tylko o dziwo w Polsce ich zwalnia z odpowiedzialności, którą w takich sytuacjach policja i sady chcą ustalać zerojedynkowo/

> Gdyby to miejsce parkingowe (tego busa) było obudowane murem?

> To mialbyś jakby wyjazd z garażu bezpośrednio na jezdnię, a nie przez

> chodnik na jezdnię.

Ale by nie było, bo są stosowne przepisy architektoniczne określające wymogi widoczności.

> I tak dochodzimy do wniosku, że wyjeżdżający ma obowiązek upewnić

> się, czy może kontynuowac manewr cofania i nie ma tutaj

> znaczenia zaparkowane auto które nie ogranicza wyjazdu, lecz

> widoczność.

Owszem. Tylko, że gdybym w takiej sytuacji dostał "strzała' to wyjąłbym z kieszeni aparat, dokłądnie obfotografował sytuację i złożył policji pisemny wniosek o uznanie parkującego współwinnym zdarzenia.

> Przypomina mi się taka sytuacja:

> kierowca mercedesa wychyla się z bocznej drogi a w jego lewy bok wali

> "z pierwszeństwem" inne auto.

> Tłumaczenie winnego: "panie, ja mam taki długi przód, że jak chcę

> zobaczyć czy coś jedzie z lewej, to musze do połowy jezdni

> wyjechac."

> Winnym jest fabryka, że zaprojektowała komore silnika większą od

> całkowitej długości Malucha?

Nie do końca. Jeżeli facet mercedesem nie wyskoczył nagle z całą maską na jezdnię, a wysuwał ją powoli, to ten, kto w niego przywalił na całym świecie (poza Polską rzecz jasna, bo u nas jest 'normalnie') będzie współwinny. Bo widząc co się święci (nie trudno się domyśleć że facet z merca chce wyjechać na drogę), nawet nie zatrąbił, żeby go ostrzec. A w myśl prawa, co nawet i w polskim KD jest na samym początku, zaniechanie może też być karalne.

Tylko w Polsce spotkałem się z próbami prawnego sankcjonowania bezmyślności, co prowadzi potem do bezczelności. Nie tylko w RD, ale i w wielu innych dziedzinach życia.

Napisano
  • Autor

> Więcej wyrozumiałości i życie będzie znośniejsze

hmmm, zaloze sie, ze Ciebie wkurzaja dziury na drodze, prawda?

tak wiec: wiecej wyrozumialosci!

Napisano

> a korona z glowy ci nie spadla ? zabil kogos ?

gdyby ktos jechal ta droga i np nie mial zapietych pasow (na krotkich odcinkach po osiedlowkach calkiem czeste zjawisko) to moglby.. o dzwona jednak nie jest trudno w takiej sytuacji.

> przeszkadza komus poza

> toba ?

temu kto chce wyjechac z drugiej strony busa?

temu w kogo walne cofajac? smile.gif

> wystaje pare cm bo zaspa jakas jest... idz se czlowieku

pol biedy ze wystaje - mozna ominac.

osobiscie tez nie lubie wyjezdzac zza busow i 'ciezarowek' z takich parkingow. nie jest to specjalnie komfortowa sytuacja smile.gif

jak ten bus nie stoi tam codziennie albo chociaz czesto to tez nie robilbym problemu, ale jak zwykle tak jest, to juz troszke 'upierdliwe'.

..

> pobiegaj bo ci chyba zycie nie sluzy... czepiasz sie o byle

> g**** za przeproszeniem, conajmniej tak jak dziecko, ktore nie

> dostalo od mamy zabawki, sam tez tak czesto parkuje, na tym

> samym miejscu w taki sam sposob 10 czy 20 innych osob tez... i

tez dostawczakami ktore zaslaniaja widocznosc jadacemu droga, wyjezdzajacemu z garazu/parkingu i wystajacymi na droge? dostawczak jednak 'nieco' bardziej przeszkadza niz osobowka, nawet kombi czy terenowka albo van (przeszklone)

> wszyscy zyja, nikomu to nie przeszkadza... ale zawsze sie

> znajdzie jakis taki jeden aspoleczny nieresocjalizowalny....

> (cenzura) ktory innym musi krwi napsuc...

> na miejscu policji wlepilbym ci mandat za nieuzasadnione wyzwanie

> zebys sie nauczyl szanowac innych i ich spokoj, zamiast bigac z

> aparatem i szukac dziury w calym

ee no sorry, ale tutaj to kierowca busa troszke nie szanuje reszty... tych jadacych droga i tych wyjezdzajacych z parginku i garazu. naprawde.

kiedys mialem podobnie kolo siebie - dostawczak parkowal na skrzyzowaniu. byl nawet jakis dzwon z tego powodu (lekki, ale jednak). sam na poczatku zimy mialem tam 'cieplo'. Jednak w koncu ktos nie wytrzymal i juz tak dostawczak nie parkuje.

tak, pewnie ten ktos byl aspoleczny, ale ja jestem mu wdzieczny. chociaz mam nadzieje ze odbylo sie to na zasadzie pouczenia i rozmowy a nie holowania i mandatu. Aha, no jest w sumie mozliwosc ze facet sie po prostu przeprowadzil zeby.GIF tak czy siak - jest jednak lepiej.

pozdrawiam

Napisano

Odchodząc od wątku prowadzącego...

> Nie do końca. Jeżeli facet mercedesem nie wyskoczył nagle z całą

> maską na jezdnię, a wysuwał ją powoli, to ten, kto w niego

> przywalił na całym świecie (poza Polską rzecz jasna, bo u nas

> jest 'normalnie') będzie współwinny. Bo widząc co się święci

Kilkanaście lat temu, gdy miałem jazdy na prawko z instruktorem, gościu wychylił się na "nasz" pas, ja ominąłem przód ew. winowajcy odbijając w lewo i dostałem burę:

"Jak przydzwonisz tego na lewym - twoja wina, a tutaj trzeba było walić śmiało, bo nam wymusił. (sic! radził to instruktor!!!) Jakbyś gwałtownie hamował i miałbyś kufer spakowany na plecy, to też mogłaby być twoja wina. " spineyes.gif

reasumując: dbając o swój wózek pomimo pierwszeństwa doprowadzimy do zastoju na drodze i tym "z boku" zawsze ułatwimy wjazd, co doprowadzi do nowej zasady: niewazny znak "A-7" (ustąp pierwszeństwa), ważne, że ja zawsze mogę, bo mam furę z dłuuuugim przodem.

sciana.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.