Napisano 30 Czerwca 201610 lat Skromna bo naprawdę skromna, ale od czegoś trzeba zacząć. Na HP były roztrzepane wątki, tu spiąłem to w całość. No to zaczynamy. Suzuki GS 400L, rok 1982, oczywiście zarejestrowany, jeżdżący itd itp. Moje boje opisywałem już na HP. Nadal nie zrobiłem Suzi aktualniejszej fotki. Simson z 1976....Zakup totalnie spontaniczny, totalnie nieplanowany kupiony od kolego z pracy; na tą chwilę w takim stanie, jeszcze sporo pracy przede mną. Trzecie moto. Romet-Mińsk 125 typ 400a. Gdy go przedstawiłem szerszej publiczności, został zmieszany z błotem. Szkoda. Duuużo ciekawszy konstrukcyjnie od WSK i chyba ostatni motocykl montowany w Polsce, przed epoką chińczyków. To tyle....Wszystkie sprzęty powoli doprowadzam do stanu 100% sprawnego (nie dot. Suzi - ona już jest sprawna a ponieważ lubię zmiany, pewnie będę wystawiał je raz na jakiś czas....by coś zmienić. Wiem że są to tanie motki, i za te pieniądze mógłbym mieć jeden "porządny" ale oponentom przypomnę, że w 2007 roku kupiłem nowe moto z salonu za 18 kafli...A starą Suzuki jeździ mi się, o dziwo, znacznie przyjemniej. Więc wicie, rozumicie, gust jest jak pupa - każdy ma własną. Jak się podobają? Zapraszam do wypowiedzi nawet jeśli Mińsk wzbudza odruch wymiotny u niektórych.
Napisano 1 Lipca 201610 lat Skromna bo naprawdę skromna, ale od czegoś trzeba zacząć. Romet-Mińsk 125 typ 400a. Gdy go przedstawiłem szerszej publiczności, został zmieszany z błotem. Szkoda. Jak się podobają? Zapraszam do wypowiedzi nawet jeśli Mińsk wzbudza odruch wymiotny u niektórych. Akurat na tym wynalazku robiłem kurs PJ A w 1990 roku, tylko maszyna była granatowa... stare, dobre czasy Ogólnie - zazdraszczam miejsca, czasu i pieniędzy (kolejność przypadkowa i dowolna ) poświęconych takiemu hobby...
Napisano 1 Lipca 201610 lat Dlaczego Mińsk jest ciekawszy konstrukcyjnie od WSK-i ? To bardzo podobne moto. Widzę, że ogarnęła Cię mania kupowania Wiem coś na ten temat, bo ostatnio co rusz kupuję coś jak nie do Hanki, to jakiś ubiór na moto dla siebie. To już zaczyna się robić chore ... Edytowane 1 Lipca 201610 lat przez tomik53
Napisano 1 Lipca 201610 lat Autor Dlaczego Mińsk jest ciekawszy konstrukcyjnie od WSK-i ? To bardzo podobne moto. Widzę, że ogarnęła Cię mania kupowania Wiem coś na ten temat, bo ostatnio co rusz kupuję coś jak nie do Hanki, to jakiś ubiór na moto dla siebie. To już zaczyna się robić chore ... Mińsk jest ciekawszy bo standardowo ma 4 biegi, kierunkowskazy co w WSK nie jest oczywiste. Do tego zapłon elektroniczny w standardzie a skrzynie biegów można wymienić bez połowienia silnika -taka ciekawostka.
Napisano 1 Lipca 201610 lat Mińsk jest ciekawszy bo standardowo ma 4 biegi, kierunkowskazy co w WSK nie jest oczywiste. Do tego zapłon elektroniczny w standardzie a skrzynie biegów można wymienić bez połowienia silnika -taka ciekawostka. ale Mińsk jest kompletnie nijaki, pokraczny i brzydki a wueski coś w sobie majo Suzuka fajna
Napisano 1 Lipca 201610 lat Autor ale Mińsk jest kompletnie nijaki, pokraczny i brzydki a wueski coś w sobie majo Suzuka fajna WSK - 6 KM Mińsk - 11 KM Do mnie to przemawia.
Napisano 2 Lipca 201610 lat WSK - 6 KM Mińsk - 11 KM Do mnie to przemawia. Procentowo wygląda jeszcze lepiej: WSK - 6 KM = 100% Mińsk - 11 KM = 183,3333%
Napisano 2 Lipca 201610 lat WSK - 6 KM Mińsk - 11 KM Do mnie to przemawia. Popatrz na to że WSK to konstrukcja z lat pięćdziesiątych a Mińsk z końca osiemdziesiątych. W motoryzacji to kilka epok.
Napisano 2 Lipca 201610 lat WSK - 6 KM Mińsk - 11 KM Do mnie to przemawia. Dla ścisłości - 6KM to miały wueski M06 w latach 60-tych. B-3 miała ponad 7KM.
Napisano 2 Lipca 201610 lat Popatrz na to że WSK to konstrukcja z lat pięćdziesiątych a Mińsk z końca osiemdziesiątych. W motoryzacji to kilka epok. Toś pojechauuuuuu..... ;l ;l
Napisano 2 Lipca 201610 lat Autor Popatrz na to że WSK to konstrukcja z lat pięćdziesiątych a Mińsk z końca osiemdziesiątych. W motoryzacji to kilka epok. No nie do końca oba motocykle mają wspólnego protoplastę, DKW 125 RT . Już w chwili kopiowania jej przez naszych i ruskich inżynierów konstrukcja ta była przestarzała. Tylko że WSK była krócej produkowana i ewolucja tej maszyny zakończyła się dużo szybciej. Co by było gdyby WSK była produkowana równolegle z Mińskiem, możemy jedynie gdybać.
Napisano 2 Lipca 201610 lat Toś pojechauuuuuu..... ;l ;l No dooobra, chodziło mi o produkcję przez Romet
Napisano 2 Lipca 201610 lat dzisiaj wyprzedzałem ETZ 251. dawno nie widziałem. Jaki to mały motorek Kiedyś wydawał się większa
Napisano 4 Lipca 201610 lat Jak się podobają? Zapraszam do wypowiedzi nawet jeśli Mińsk wzbudza odruch wymiotny u niektórych. Miałem identycznego, tzn 400A ale na zbiorniku miał tylko naklejkę Mińsk i wydech fajniejszy, bo nie w rurkę-zwężkę robiony tylko a'la MZ, lekko podniesiony do góry. Kupiony w 7 czy 8 klasie podstawówki, wbrew rodzicom. Sfinansowany w leasingu raty 0% 0zł by śp. Babcia Po zmianie zębatki zdawczej na bodajże 13 zębową z wski (w mińsku miała 14) była dobra jak na tamte czasy zapierdzielaczka, robił się deko wolniejszy ale dużo zrywniejszy. Wykupiony z posterunku policyjnego, praktycznie nie jeżdżony, nawet nie miał kierunków od nowości przykręconych. Sprzedany po 3 czy 4 latach ujeżdżania za jakieś "pińcet".
Napisano 4 Lipca 201610 lat Suzuki trzymaj, resztę sprzedaj, bo znaczącego wzrostu wartości możesz nie doczekać mówię to z całym szacunkiem i sentymentem do tych maszyn
Napisano 4 Lipca 201610 lat Autor Suzuki trzymaj, resztę sprzedaj, bo znaczącego wzrostu wartości możesz nie doczekać mówię to z całym szacunkiem i sentymentem do tych maszyn Simson już podarowany synowi, więc za późno. Suzuki być może w tym tygodniu znajdzie nabywcę.
Napisano 4 Lipca 201610 lat Simson już podarowany synowi, więc za późno. A to akurat doskonały krok, wiem bo mi kiedyś też ojciec podarował simsona
Napisano 4 Lipca 201610 lat Autor A to akurat doskonały krok, wiem bo mi kiedyś też ojciec podarował simsona Chcę go zachęcić do dłubania przy mechanice, i przekazać mu tą wiedzę, którą kiedyś mi przekazał Ojciec. Byłem o rok starszy niż on (syn) gdy dostałem swój własny pierwszy jednoślad.
Napisano 5 Lipca 201610 lat Chcę go zachęcić do dłubania przy mechanice, i przekazać mu tą wiedzę, którą kiedyś mi przekazał Ojciec. Byłem o rok starszy niż on (syn) gdy dostałem swój własny pierwszy jednoślad. Dokładnie taki sam cel przyświecał mojemu koledze, gdy postanowił zakupić od sąsiada Simsona S51 z 1982r. Jego syn ma 13 lat i będzie go sobie doprowadzał do stanu perfekt z pomocą ojca. Ma myśl by przerobić go przy okazji na enduro, ale nie jestem pewien czy były enduraki 3 biegowe ? Sprzęt kupiony dosłownie za kilka zł, przywieziony na przyczepie w stanie ogólnego zapuszczenia, ale dmuchnęliśmy samostarta do gaźnika i odpalił. Edytowane 6 Lipca 201610 lat przez tomik53
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.