Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

5km/h

Featured Replies

Napisano

Niby nie dużo... a tak wiele zmienia. 

 

Aby nie było. Warunki kontrolowane, zamknięte (tor) i śliski dość ostry zakręt w prawo, którego w normalnych warunkach drogowych pewnie nie odważyłbym się przejechać z prędkością większą niż 40 - 45 km/h.

40km/h - 45km/h nic się nie dzieje. 

50km/h - pojawia się lekka podsterowność łatwa do opanowania przez cofnięcie kierownicy lub chwilowe kopnięcie w hamulec. Utrzymujemy się na swoim pasie ruchu,

55km/h - robi się niemiło bo przód ucieka praktycznie od razu na "lewy" pas i to mimo tego że teoretycznie wiemy co się stanie i jesteśmy przygotowani na reakcję. Cofnięcie kierownicy przywraca kontrolę ale jedziemy lewym pasem, aby wrócić na "prawy" trzeba użyć hamulca i to przez chwilę. 

 

Co ciekawe nie ma znaczenia czy jedziesz z ESP czy bez.. jedyna różnica jest taka że przy ESP i 50km/h można nie robić zupełnie nic bo system "przyhamuje" za nas. Ale jak jest o 5km/h za szybko to ESP dupy nie uratuje i tak wylądujemy po za pasem ruchu z tą różnicą, że w przypadku braku ESP najpierw wyląduje tam przód, a z ESP wylecimy bokiem co teoretycznie powoduje, że łatwiej jest wrócić na "swój pas".

 

Natomiast jak zakręt jest tylko częściowo śliski i złapiemy jednym albo obiema przednimi kołami trochę więcej przyczepności to pojawia się poślizg nadsterowny. Nie jest on tak gwałtowny jak podsterowny i jest też łatwiejszy do opanowania. 

 

5km/h to w złych warunkach to cała długość przejścia dla pieszych - hamowanie awaryjne z 50km/h vs 55km/h. 

 

Krawiec

 

Edytowane przez krawiec

Napisano
25 minut temu, krawiec napisał:

 

5km/h to w złych warunkach to cała długość przejścia dla pieszych - hamowanie awaryjne z 50km/h vs 55km/h. 

 

 

Ćwiczyłem omijanie przeszkody na płycie poślizgowej.

 

45km/h - ok

50 - ok

55 - da się ale z trudem wracamy na swój pas

60 - walimy w przeszkodę i nic nie pomoże

65 - walimy w przeszkodę i mamy dużą szansę dodatkowo zwiedzić krajobraz

 

Szybciej się bałem.

 

Napisano

do tego warunki, wilgotny asfalt vs. mokry asfalt to czasem dramatyczna różnica w przyczepności, której zupełnie nie da się ocenić z odległości

Napisano

Trzeba dodac jeszcze elemnt zaskoczenia tu jestes gotowy na poslizg a np lecisz 80 myslisz o zonie a tu nagle bec i poslizg IMO row na 99%.

Napisano

i obowiązkowo 2 ręce na kierownicy...jedną ręką to se można...

Napisano
9 godzin temu, krawiec napisał:

Krawiec

 

Widzę, że byłes na szkoleniu z bezpiecznej jazdy.

:phi:

 

Napisano
4 minuty temu, Pyrekcb napisał:

Widzę, że byłes na szkoleniu z bezpiecznej jazdy.

pewnie na Torze Kielce :D

Napisano
9 godzin temu, Pyrekcb napisał:

 

Widzę, że byłes na szkoleniu z bezpiecznej jazdy.

:phi:

 

Po raz 3 zresztą, ale nieco zmodyfikowali program w porównaniu do poprzednich lat. Był właśnie śliski zakręt a np. nie było awaryjnego hamowania w zakręcie.

 

Krawiec

Napisano

Bo wbrew temu co niektórzy kierowcy myślą ESP nie służy do łamania praw fizyki. Tylko do pomocy, w miare możliwości, w krytycznych sytuacjach
Podobnie x lat temu myslano o ABS gdy pojawiały sie powszechnie dostępne auta z ABS: ze abs i tak "wyciągnie" , ze skraca drogę hamowania... Choć akurat i po dzis dzień wielu tak uwaza....

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Napisano
Dnia 27.11.2017 o 12:51, krawiec napisał:

Niby nie dużo... a tak wiele zmienia.

jako ze samochod stal sie urzadzeniem powszechnego uzytku wiekszosc kierowcow jezdzi zwykle mocno ponizej limitu, co daje im przekonanie ze jezdza bezpiecznie i to rozciaga sie na dowolne warunki jazdy. Gdy zdarza sie cos nieprzewidzianego to czesto slyszymy w radio/tv/internet "samochod wpadl w poslizg, kierowca nie dostosowal predkosci bla bla". A prawda jest taka ze szkolenia na ktorych trenujemy warunki bardziej ekstremalne otwieraja oczy i bardzo sie przydaja. Tyle ze:

- wiekszosc uwaza ze ich nie potrzebuje

- raz nie wystarczy. By reakcje weszly w nawyk potrzeba regularnego powtarzania. Dla mnie wizyta na torze (nie szkolenie ale efekt podobny) pare razy w roku to minimum. Ale ja sie generalnie wolno ucze wszystkiego

Napisano

bylem na xx szkoleniach (adac i innych)

od pewnej predkosci  w zakrecie (poslizgu) najlepiej wypada wdeptanie hamulca ile sil w nogach 

Napisano

Zeby weszlo w nawyk trzeba powtarzac. Raz nie wystarczy. 

Ja sie ucze z kazdym KJS, wizyta na torze, dniach otwartych i innych takich. Fakt, ze nie samochodem, ktorym jezdze na codzien, ale w szkolach jazdy tez na ogol nie jezdzi sie swoim. Chodzi o to, zeby wiedziec co sie dzieje z autem i co sie dzieje w zaleznosci od naszych reakcji. 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.