Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Moje wrazenia z holowania

Featured Replies

Napisano

> Moim zdaniem policjant nie miał racji i w sądzie grodzkim byś sprawę

> wygrał.

Czyż nie napisałem , ze jak nie kosztowało mnie to nawet 50z, to sady grodzkie w obcych miastach mnie raczej nie interesują?

Lubię wszystkich którzy wiedzą, że w sądzie by wygrali i pójdą do sądu np. dla zaoszczędzenia 50-100zł. Widać pół dnia czasu jest mniej warte. Poszukajcie lepszego zajęcia waytogo.gif

Napisano

> Ale swojego tekstu dla policjanta nie podałeś.

> Widzę, że na forum mocny jesteś. dla mnie koniec dyskusji bo nie ma o

> czym.

a pewnie, że jestem mocny, bo w zeszłym roku miałem potrzebę holowania i zaznajomiłem się dokładnie z kodeksem drogowym w celu rozezania się czy swiatła awaryjne mogą być włączone podczas holowania hehe.gif

tobie też to radze... i temu policjantowi oczywiście hehe.gifok.gif

Napisano

> Lubię wszystkich którzy wiedzą, że w sądzie by wygrali i pójdą do

> sądu np. dla zaoszczędzenia 50-100zł. Widać pół dnia czasu jest

> mniej warte. Poszukajcie lepszego zajęcia

A czy ja Ci gdzieś napisałem, że zrobiłeś źle nie idąc do sądu? Albo skrytykowałem Twoje zachowanie? A może napisałem, że ja w tej sytuacji poszedłym od razu do sądu?

Napisałem tylko, że nie zgadzam się z interpretacją tego policjanta. A że niestetey jedyna droga, żeby się o tym przekonać to sąd - stąd moje twierdzenie, że w sądzie byś wygrał.

Nie staraj się doszukiwać w postach rzeczy, których tam nie ma - bo wtedy dyskutowanie traci sens.

Miłego dnia

Napisano

> jeszcze nie widziałem, żeby ktoś holował auto ze sprawnym

> silnikiem...

dwa przyklady z mojego,badź co bądź krótkiego,samochodziarskiego życia zlosnik.gif :

a) kumplowi padlo sprzęglo.Nie mógł wysprzęglać,wiec jechal "na fuksa",zmieniając biegi na obroty.Do momentu,az musial zatrzymać sie pod górke...

Sholowalem go,silnik pracowal na biegu jalowym zlosnik.gif,wspomagajac uklad kierowniczy i heble.

b) w Punto przepalila się UPG między dwoma garami - jechać sie nie dalo (150 km do domu),ale na biegu jalowym pracowal,i to dośc stabilnie.

Tez holowankio,silnik odpalany w razie potrzeby ok.gif

Napisano

> a) kumplowi padlo sprzęglo.Nie mógł wysprzęglać,wiec jechal "na

> fuksa",zmieniając biegi na obroty.Do momentu,az musial zatrzymać

> sie pod górke...

Wtedy sie gasi silnik, a jak sie chce ruszyc, to sie zapala na 1 biegu. devil.gif

> b) w Punto przepalila się UPG między dwoma garami -

Co to jest UPG?

Napisano

> Wtedy sie gasi silnik, a jak sie chce ruszyc, to sie zapala na 1

> biegu.

pod górę,w Beskidach ?smirk.gif

Rozrusznik musial by mieć z 10 kW...hahaha.gif

> Co to jest UPG?

Uszczelka Pod Głowicą zlosnik.gif

Napisano

> pod górę,w Beskidach ?

> Rozrusznik musial by mieć z 10 kW...

Mi CCS zapalilo pod calkiem spora gorke na samym rozruszniku.

Napisano

Przecież jeszcze napisałem że lubię, czy to grzech kogoś lubić? hehe.gif

W końcu to Ty sam zdecydowałeś że mogę mieć na myśli Ciebie, wśród Tych których lubię. Naprawdę niekoniecznie myślałem, że akurat Ty poszedłbyś do sądu dyskutować o holowaniu.

Sam więc też się czegoś doszukałeś...

Tak to czasem jest z pisaniem. Zawsze wolę rozmawiać niż wysłać maila.

Niektóre zażarte dyskusje na forum to zwykłę czepianie się slów i tego nie lubię.

Również życzę miłego dnia i niech holowania nas omijają. ok.gif

Jeszcze cośzapomniałem:

> Idąc tym tropem rozumowania auta bez wspomagania kierownicy też są "niesprawne".

Tu jest tak, że auta fabrycznie bez wspomagania są prawie w takiej samej sytuacji. Ale prawie robi wielką różnicę.

Mają inne układy kierownicze i inne układy hamulcowe. Naprawdę, kiedy zgasisz silnik i chcesz skręcić przy np. 60/h autem, to masz problem, że możesz sięnie zmieścić w łuku, który normalnie wziąłbyś trzymając kierownicę jednym palcem. Możesz mi wierzyć, prawie robi tu wielką różnicę.

Napisano

> Mają inne układy kierownicze i inne układy hamulcowe. Naprawdę, kiedy

> zgasisz silnik i chcesz skręcić przy np. 60/h autem, to masz

> problem, że możesz sięnie zmieścić w łuku, który normalnie

> wziąłbyś trzymając kierownicę jednym palcem. Możesz mi wierzyć,

> prawie robi tu wielką różnicę.

dlatego w obszarze zabudowanym holuje się z prędkością do 30kmh smirk.gif

Napisano

> Mają inne układy kierownicze i inne układy hamulcowe. Naprawdę, kiedy

> zgasisz silnik i chcesz skręcić przy np. 60/h autem, to masz

> problem, że możesz sięnie zmieścić w łuku, który normalnie

> wziąłbyś trzymając kierownicę jednym palcem. Możesz mi wierzyć,

> prawie robi tu wielką różnicę.

Kolega chyba nigdy nie probowal. Im wieksza predkosc, tym wspomaganie jest mniej potrzebne. Przy 60km/h z wylaczonym wspomaganiem mozna zupelnie spokojnie jechac.

Napisano

> pod górę,w Beskidach ?

> Rozrusznik musial by mieć z 10 kW...

> Uszczelka Pod Głowicą

Da radę na dość wysoki krawężnik podjechać na samym rozruszniku (Polonez) to i w Bieszczadach dało by radę wink.gif

Napisano

> Kolega chyba nigdy nie probowal. Im wieksza predkosc, tym wspomaganie

> jest mniej potrzebne. Przy 60km/h z wylaczonym wspomaganiem

> mozna zupelnie spokojnie jechac.

Kolega próbował, nawet przy większych prędkościach.

Nie mówię o samochodzikach ze wspomaganiem, mówię o dużych samochodach.

Napisano

> Da radę na dość wysoki krawężnik podjechać na samym rozruszniku

> (Polonez) to i w Bieszczadach dało by radę

przyznam uczciwie,ze nie próbowalem nigdy...

Napisano

> ale pompa juz wymaga wlaczonego silnika

a czy pompa nie jest wspomaganiem? hmm.gif

Napisano

> Jeszcze cośzapomniałem:

> Tu jest tak, że auta fabrycznie bez wspomagania są prawie w takiej

> samej sytuacji. Ale prawie robi wielką różnicę.

> Mają inne układy kierownicze i inne układy hamulcowe. Naprawdę, kiedy

> zgasisz silnik i chcesz skręcić przy np. 60/h autem, to masz

> problem, że możesz sięnie zmieścić w łuku, który normalnie

> wziąłbyś trzymając kierownicę jednym palcem. Możesz mi wierzyć,

> prawie robi tu wielką różnicę.

Nie bardzo rozumiem, co chcesz mi tym udowodnić. Że hamowanie bez serwa wymaga uzycia większej siły? Albo że kręcenie kierownicą bez wspomagania jest trudniejsze niż to samo z działającym wspomaganiem? No jest. W ogóle kierowanie samochodem to trudna sprawa smile.gif

Tylko z tego nie wynika to, że tego auta nie da się bezpiecznie holować - bo się da.

Jeszcze raz miłego - tym razem popołudnia smile.gif

Napisano

Ano własnie, ta kultura, ehhhh ..... frown.gif

Napisano

> Nie bardzo rozumiem, co chcesz mi tym udowodnić.

No nie rozumiesz co sam napisałeś?

To jeszcze raz:

> Idąc tym tropem rozumowania auta bez wspomagania kierownicy też są "niesprawne".

Twoje porównanie samochodu mającego wspomaganie ze zgaszonym silnikiem do samochodu fabrycznie bez wspomagania powyżej jest śmieszne i tyle.

Co nie znaczy że nie da się go holować, robiłem to nieraz i jako holowany i jako holujący w różnych samochodach.

Radzę Ci (jeżeli masz wspomaganie, samochód większy od kompakta i troche pary) rozpędź się, wyłącz zapłon i skręcaj w boczną uliczkę. Wybierz taką, żeby nie było słupa na rogu.

Będziesz wiedział o czym mówię. Oby się dobrze skończyło.

Bo na razie to chyba jak połowa ludzi tu piszesz teoretycznie, żeby dać głos.

Podsumowując nikt jakoś nie powiedział mi logicznie co mam powiedzieć policial.gif w trakcie takiego holowania.

Najlepiej - wiem - powiedzieć mu że się nie zna, jakby co to niech kieruje do sądu. Tylko takie niestety mam wnioski z dyskusji. Ale tego typu rozmowy z nimi zwykle nie stosuję.

Może to kiedyś zmienię, kiedy bedę mial więcej czasu.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie jużpo raz ostatni

Napisano

> Radzę Ci (jeżeli masz wspomaganie, samochód większy od kompakta i

> troche pary) rozpędź się, wyłącz zapłon i skręcaj w boczną

> uliczkę. Wybierz taką, żeby nie było słupa na rogu.

> Będziesz wiedział o czym mówię. Oby się dobrze skończyło.

> Bo na razie to chyba jak połowa ludzi tu piszesz teoretycznie, żeby

> dać głos.

Nie muszę nic próbować. Holowany w zyciu byłem kilkukrotnie - zawsze samochodem ze wspomaganiem (które oczywiście z powodu unieruchomienia silnika nie działało). Ostatni raz w lutym, po awarii alternatora. Mimo że Marea waży cos koło 1300 kg to bez problemu dawałem sobie radę zarówno z operowaniem kierownicą, jak i z hamowaniem.

Tak jak już powiedziałem - nie wiem co chcesz udowodnić. Jeżeli to, że kierownica czy hamulce działają ciężej - to nie musisz, w tej sprawie panuje consensus, działają ciężej. Tylko moim zdaniem nie uniemożliwia to w żaden sposób holowania samochodu. A taki był kontekst całej sprawy.

> Podsumowując nikt jakoś nie powiedział mi logicznie co mam powiedzieć

> w trakcie takiego holowania.

Znowu niestety Cię nie rozumiem. Przytoczone zostały konkretne przepisy, które opisują sytuacje holowania jednego auta przez drugie, na które możesz się powołać. Co możesz więcej zrobić jeśli policjant się uprze, że to ona ma rację? Nic. Albo droga sądowna, albo kulisz uszy po sobie i przyznajesz mu rację. Nie wiem doprawdy na jaką inną odpowiedź liczysz...

Napisano

> Radzę Ci (jeżeli masz wspomaganie, samochód większy od kompakta i

> troche pary) rozpędź się, wyłącz zapłon i skręcaj w boczną

> uliczkę.

Tylko nie wyciągać kluczyków ze stacyjki nono.gifzlosnik.gif

Napisano

W roznych sytuacjach bylem hoowany i wnioski z tego mam takie.

Przy spelnieniu okreslonych warunkow mozna zgodnie z przytoczonymi tu przepisami holowac auto nawet bez sprawnych hamulcow. Istnieje do dzisiaj instytucja holu sztywnego, ktory to umozliwia. Co do wspomagania kierownicy powiem tak - sa auta ktore da sie holowac (mimo tego ze nie wolno) i auta, ktorych po prostu sie nie da z przyczyn technicznych lub wagowych chocbysmy nie wiem jak pragneli. Malo teogo. Kiedys mozna bylo holowac auto na specjalnie do tego celu przystosowanym holu auto bez kierowcy. Dzisiaj to juz pewnie niedopuszczalne, bo takie zestawy nie sa widywane.

pozdrawiam

Napisano

A ja dodam jeszcze jedno w temacie dyskusji o działaniu lub nie wspomagania.

Wyjmuję instrukcję od swojego samochodu i tam producent pisze, że jak

się świeci na tablicy lampka od wspomagania to trzeba powoli jechać do

najbliższego ASO a to oznacza, ze producent dopuszcza jazdę (nawet

samodzielną) z niesprawnym czyli niedziałającym wspomaganiem z

zastrzeżeniem, że trzeba mocniej kręcić kółkiem lub mocniej deptać.

Napisano

> ... producent pisze, że jak

> się świeci na tablicy lampka od wspomagania to trzeba powoli jechać

> do

> najbliższego ASO a to oznacza, ze producent dopuszcza jazdę (nawet

> samodzielną) z niesprawnym czyli niedziałającym wspomaganiem z

> zastrzeżeniem, że trzeba mocniej kręcić kółkiem lub mocniej deptać.

Czyzby producent auta organizowal ruch w jakimkolwiek kraju? Nieporozumienie.

Napisano

> Czyzby producent auta organizowal ruch w jakimkolwiek kraju?

> Nieporozumienie.

Nie, nie o to chodzi. Chodzi o to, że producent dopuszcza jazdę bez

wspomagania co mniej więcej oznacza, że da się kręcić lub deptać

będąc z grubsza normalnie zbudowanym człowiekiem.

W świetle faktycznie niejasnego przepisu czy 'działanie układu' oznacza

działa/nie działa lub działa/działa słabiej ale działa może o czymś swiadczyć.

IMO układ hamulcowy bez wspomagania działa (tylko inaczej) gdyż w

przeciwnym wypadku w instrukcji było by 'natychmiast przerwać jazdę i

dzwonić po lawetę'.

Oczywiście jest prawo ale jako, że jest niejasne ta instrukcja może być

sposobem przedstawienia przed sądem grodzkim (lub nadgorliwym misiem),

że hamulce w tym konkretnym aucie działają bez wspomagania.

Napisano

Dla mnie sprawa jest jasna. Jesli pojedziesz na stacje diagnostyczna i zmierzysz skutecznosc dzialania hamulcow bez wspomagania, to zrozumiesz o czym mowia przepisy. Ma dzialac na 100% a nie na 80, 70, 60, czy moze na 77%. Nie mozna byc troche w ciazy (jaja czesciowo nieswieze). W przepisach mowa jest - dziala albo nie. A co do wspomagania kieratu - jesli auto nie ma fabrycznie wspomagania (zapis w homologacji), to mozesz byc holowanym z wylaczonym silnikiem, jesli ma, to nie mozesz. Dla mnie w tej kwestii jest jednoznaczne. Jak je traktujemy, to zupelnie inna sprawa. Swiadome lamanie przez nas przepisow jest tak powszechne, ze wszyscy zaczynamy szukac dziury w calym, ot tak na wszelki wypadek.

Napisano

> Dla mnie sprawa jest jasna. Jesli pojedziesz na stacje diagnostyczna

> i zmierzysz skutecznosc dzialania hamulcow bez wspomagania, to

> zrozumiesz o czym mowia przepisy. Ma dzialac na 100% a nie na

> 80, 70, 60, czy moze na 77%.

A skad taki pomysl ze bedzie dzialac na 77%. Ze wspomaganiem hamulca czy tam bez wspomagania bedzie dzialac na 100%.

Napisano

> Dla mnie sprawa jest jasna. Jesli pojedziesz na stacje diagnostyczna

> i zmierzysz skutecznosc dzialania hamulcow bez wspomagania, to

> zrozumiesz o czym mowia przepisy. Ma dzialac na 100% a nie na

> 80, 70, 60, czy moze na 77%.

W określonych przez przepisy dopuszczalnych prędkościach holowania

(30 i 60km/h) będą działały w 100%.

> [...] A co do wspomagania kieratu - jesli auto nie ma fabrycznie

> wspomagania (zapis w homologacji), to mozesz byc holowanym z

> wylaczonym silnikiem, jesli ma, to nie mozesz. Dla mnie w tej

> kwestii jest jednoznaczne.

A dla mnie - prostego człowieka - nie jest jednoznaczne. To jest coś o czym

pisuje Lucyfer. Musisz mieć 4 fakultety i doktorat z prawa żeby zrozumieć

nasze piętrowe przepisy. Sam widzisz, że nawet wśród (podejrzewam) bardziej

niż przeciętnie świadomych kierowców jakimi pewnie są uczestnicy forum nie

ma jednego zdania.

> Jak je traktujemy, to zupelnie inna

> sprawa. Swiadome lamanie przez nas przepisow jest tak

> powszechne, ze wszyscy zaczynamy szukac dziury w calym, ot tak

> na wszelki wypadek.

Jakby było napisane wprost to by nie było spekulacji co autor miał na myśli.

Napisano

> nawet wśród (podejrzewam)

> bardziej

> niż przeciętnie świadomych kierowców jakimi pewnie są uczestnicy

> forum nie

> ma jednego zdania.

...

Dla naszych niektorych kacikowiczow nawet wyprzedzanie na autostradzie prawym pasem z predkoscia o 5 km/h wieksza od wyprzedzanego nie jest czyms dziwnym.

Napisano

> Sprawdz!

To raczej ty sprawdz. Ja wiem co mowie.

Napisano

> Dla naszych niektorych kacikowiczow nawet wyprzedzanie na

> autostradzie prawym pasem z predkoscia o 5 km/h wieksza od

> wyprzedzanego nie jest czyms dziwnym.

Mimo to myślę, że jako grupa kącikowicze są jednak powyżej przeciętnej.

Statystycznie zlosnik.gif

Napisano

Wywiązała się spora dyskusja na temat "można czy nie holować na holu giętkim auta z unieruchomionym silnikiem". Wg tego co znalazłem w sieci można.

Quote:

Auto ŚWIAT numer 22/03, strona: 38

Holowanie samochodu

Policjant radzi

[...]Na obszarze zabudowanym pojazd holujący powinien poruszać się z prędkością nie większą niż 30 km/h, poza obszarem zabudowanym - maksymalnie 60 km/h. Nie można zapominać, że w pojeździe holowanym, który ma wyłączony silnik, hamulce nie działają tak jak podczas zwykłej jazdy i zbyt duża prędkość może zakończyć się kolizją.[...]


Quote:

Holowanie z głową

Artykuł z dnia: 21.11.2005

[...]Samochody osobowe można holować za pomocą zwykłej linki holowniczej, ale pod warunkiem, że mają one sprawne układy hamulcowy i kierowniczy. Nie oznacza to jednak, że pojazdy te muszą mieć włączony silnik. W większości współczesnych samochodów po wyłączeniu silnika przestaje działać tylko wspomaganie hamowania, zaś same hamulce funkcjonują, choć zdecydowanie ciężej. Podobnie ma się rzecz ze wspomaganiem kierownicy. Przy wyłączonym silniku wspomaganie nie działa, ale to nie znaczy, że kierowanie pojazdem jest niemożliwe. Przepisy nie zabraniają holowania takiego samochodu; pamiętajmy jednak o włożeniu kluczyka do stacyjki - w przeciwnym wypadku zablokuje się kierownica.[...]


Oczywiście muszą być spełnione dwa podstawowe warunki - w pojeżdzie holowanym nie może być uszkodzony układ hamulcowy na obydwu osiach, oraz jego działanie nie może być uzależnione od działania silnikach (tak jest np. przy hamulcach pneumatycznych).

Z mojej strony uważam temat za zamknięty - jeżeli te cytaty kogoś nie przekonują, to już chyba nic go nie przekona.

Napisano

Uparłeś sięna działa/nmiedział czyli punkt 1 z przytoczonych przepisów.

Ale przy przyczepianiu się miśki raczej czepiają się punktu 2.

A on pisze wyrażnie o uzależnieniu pracy hamulców od pracy silnika. Nic nie mówi jak ma być uzależniona. Ja wiem że wspomagane hamulce hydrauliczne w osobówkach nadal działają. Ale jednak wspomaganie uzależnia ich pracę od pracy silnika.

I dlatego mogą sieczepiać i potrafią się czepiać.

> Oczywiście jest prawo ale jako, że jest niejasne ta instrukcja może

> być

> sposobem przedstawienia przed sądem grodzkim (lub nadgorliwym

> misiem),

> że hamulce w tym konkretnym aucie działają bez wspomagania.

Napisano

> Uparłeś sięna działa/nmiedział czyli punkt 1 z przytoczonych

> przepisów.

Ja cały czas piszę o 2 punkcie zlosnik.gif

Pierwszy jest oczywisty. Jak pękł przewód i wyleciał płyn to laweta. Wiadomo.

> Ale przy przyczepianiu się miśki raczej czepiają się punktu 2.

> A on pisze wyrażnie o uzależnieniu pracy hamulców od pracy silnika.

> Nic nie mówi jak ma być uzależniona.

Gdzie masz napisane o sposobie pracy hamulców, jakości pracy hamulców,

sile potrzebnej do depnięcia? Masz napisane, że muszą działać. I działają.

Quote:

2) pojazdu za pomocą połączenia giętkiego, jeżeli w pojeździe tym

działanie układu hamulcowego
uzależnione jest od pracy silnika,

a silnik jest unieruchomiony;


Wyraźnie to on nie pisze o pracy hamulców tylko o ich działaniu a hamulce bez

wspomagania działają. Czy może nie działają?

Widzisz. Bez jednolitej interpretacji tego zdania nie da rady dojść do porozumienia.

Ja mam rację i Ty masz rację. Zależy co autor miał na myśli ale zbytnim

optymizmem jest moim zdaniem twierdzenie, że idea 'myśli' nie była mu obca zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.