Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Moje wrazenia z holowania

Featured Replies

Napisano

Miałem ostatnio watpliwa przyjemnosc holowania drugiego auta do warsztatu po Warszawie (po godzinach szczytu). Na trasie okolo 10 km rzuciłem tyle jobów po nosem ze dawno nie pamietam kiedy az tak dalem sie wyprowadzic z rownowagi. Otoz nagminnie kierowcy innych aut wpychali sie przed sama maske naszej "karawany" hamujac ostro bo np: pali sie czerwone swiatlo, albo bo jeszcze zdaze wyprzedzic i skrecic w prawo w ostatniej chwili i zaoszczedze 5 cennych sekund itd. Trafiły sie takze dwa przypadki (w korku), ze kierowcy innych aut chcieli sie wpasowac miedzy nasze auta bo jest mała dziura, a zajebiscie zoltej linki holowniczej i czerwonej szmaty owi kierowcy nie raczyli zauwazyc. Dodam ze auto holowane mialo prawidlowo wlaczone swiatla, wystawiony z tylu na wysokosci oczu innych trojkat ostrzegawczy, wszystkie manewry byly sygnalizowane duzo wczesniej...Ale co z tego. Swiadomosc ludzi widzacych ze holuje inne auto byla zenujaca. Owszem Ja jako kierujacy pojazdem ciagnacym auto uszkodzone jestem w stanie sie zatrzymac awaryjnie, ale auto holowane taka zdolnosc ma mocno ograniczona...Jedynie o dziwo kierowcy TIR-ów wykazywali odrobine zrozumienia wpuszczajac nas kilka razy na swoj pas np: do skretu w lewo, jak nas wyprzedzali to zjezdzali na prawy pas bedac w naprawde bezpiecznej odleglosci dla nas...Ogolnie wysiadlem z auta mocno wkur***y brakiem kultury i wyobrazni kierowcow, ktorzy dostarczyli nam wielu emocji i "serdecznie" ich nie pozdrawiam. Uff...to tyle musialem sie wygadac/wypisac angryfire.gif

Napisano

Ne dziwie Ci się. Innym wydawało się że jedziesz z taką prędkościa ze wyhamujesz ale przecież ty kogoś holujesz

Ale z tym co napisałeś że próbowali wjeżdżać miedzy Twoje a to holowane auto to troszke .... sciana.gifsciana.gifsciana.gif

Napisano

Nic tylko współczuć... niestety wymuszona "kulturka" na ulicach Wawki wlaśnie skutkuje chamstwem pod różnymi postaciami... W takich przypadkach dziwi fakt że nasze przepisy nic nie mówią o oznakowaniu aut holowanych jakimiś światłami pulsacyjnymi itp - może chociaż to rzyuciłoby się w oczy i dało nieco do zrozumienia "cwaniaczkom" żeby trochę uważali na ten błyskający pojazd...

Napisano
  • Autor

> Ne dziwie Ci się. Innym wydawało się że jedziesz z taką prędkościa ze

> wyhamujesz ale przecież ty kogoś holujesz

> Ale z tym co napisałeś że próbowali wjeżdżać miedzy Twoje a to

> holowane auto to troszke ....

ech...brak słów...ale holujac inne auto w takich sytuacjach mozna przynajmniej poczuc sie przez chile tak jak czuja sie kierowcy ciezarowek jak im co chwila ktos wjezdza pod zderzak i jeszcze hamuje nagle...a tu nie ma mozliwosci ot tak sie zatrzymac... irked.gif

Na kursach prawa jazdy mogla by byc godzina jazdy z autem na holu to potem moze tacy kierowcy mieliby wyobrazenie jak to jest

Napisano

> Nic tylko współczuć... niestety wymuszona "kulturka" na ulicach Wawki

> wlaśnie skutkuje chamstwem pod różnymi postaciami... W takich

> przypadkach dziwi fakt że nasze przepisy nic nie mówią o

> oznakowaniu aut holowanych jakimiś światłami pulsacyjnymi itp -

> może chociaż to rzyuciłoby się w oczy i dało nieco do

> zrozumienia "cwaniaczkom" żeby trochę uważali na ten błyskający

> pojazd...

O ile pamiętam jest takowy zapis, ale nieobowiązkowy.

Napisano

> Miałem ostatnio watpliwa przyjemnosc holowania drugiego auta do

> warsztatu po Warszawie (po godzinach szczytu). Na trasie okolo

> 10 km rzuciłem tyle jobów po nosem ze dawno nie pamietam kiedy

> az tak dalem sie wyprowadzic z rownowagi. Otoz nagminnie

> kierowcy innych aut wpychali sie przed sama maske naszej

> "karawany" hamujac ostro bo np: pali sie czerwone swiatlo, albo

> bo jeszcze zdaze wyprzedzic i skrecic w prawo w ostatniej chwili

> i zaoszczedze 5 cennych sekund itd. Trafiły sie takze dwa

> przypadki (w korku), ze kierowcy innych aut chcieli sie wpasowac

> miedzy nasze auta bo jest mała dziura, a zajebiscie zoltej linki

> holowniczej i czerwonej szmaty owi kierowcy nie raczyli

> zauwazyc. Dodam ze auto holowane mialo prawidlowo wlaczone

> swiatla, wystawiony z tylu na wysokosci oczu innych trojkat

> ostrzegawczy, wszystkie manewry byly sygnalizowane duzo

> wczesniej...Ale co z tego. Swiadomosc ludzi widzacych ze holuje

> inne auto byla zenujaca. Owszem Ja jako kierujacy pojazdem

> ciagnacym auto uszkodzone jestem w stanie sie zatrzymac

> awaryjnie, ale auto holowane taka zdolnosc ma mocno

> ograniczona...Jedynie o dziwo kierowcy TIR-ów wykazywali

> odrobine zrozumienia wpuszczajac nas kilka razy na swoj pas np:

> do skretu w lewo, jak nas wyprzedzali to zjezdzali na prawy pas

> bedac w naprawde bezpiecznej odleglosci dla nas...Ogolnie

> wysiadlem z auta mocno wkur***y brakiem kultury i wyobrazni

> kierowcow, ktorzy dostarczyli nam wielu emocji i "serdecznie"

> ich nie pozdrawiam. Uff...to tyle musialem sie wygadac/wypisac

Nie martw się, nie tylko w Warszawie tak jeżdżą. Ostatnio musiałem ściągnąc asterkę szwagra spod supermarketu, bo nastąpił całkowity pad rozrusznika. I wtedy też się zestresowałem, gdy wyjeżdżając z prawej, prawidłowo oznaczonymi samochodomai, zobaczyłem, że pomiędzy mnie, a szwagra usiłuje się wcinać pewna młoda "kierownica" w kolorze blond wink.gif

Napisano

> O ile pamiętam jest takowy zapis, ale nieobowiązkowy.

Obawiam się tylko, że nawet gdyby takie autko miało stroboskopy i dawało sygnały dźwiękowe - co niektórzy mogliby tego niezauważyć grinser006.gif

Aha... Tak w ogóle to jak można nie zwrócić uwagi na trójkąt za szybą oslabiony.gif

Napisano
  • Autor

> Nic tylko współczuć... niestety wymuszona "kulturka" na ulicach Wawki

> wlaśnie skutkuje chamstwem pod różnymi postaciami...

Tutaj to bym podyskutowal ale nie warto...dodam ze kilka aut nie mialo rejestracji warszawskich ale pominmy ten fakt milczeniem bo zaraz bedzie glupia dyskusja ...

> W takich

> przypadkach dziwi fakt że nasze przepisy nic nie mówią o

> oznakowaniu aut holowanych jakimiś światłami pulsacyjnymi itp -

> może chociaż to rzyuciłoby się w oczy i dało nieco do

> zrozumienia "cwaniaczkom" żeby trochę uważali na ten błyskający

> pojazd...

No to trzebaby bylo miec koguta jakiegos na wyposazeniu auta icon_rolleyes.gif bo jak auto holowane bedzie jechalo na awaryjnych to kierowca nie bedzie mogl zasygnalizowac np:zamiaru skretu...Zreszta zaraz pewnie by policja mandat wlepila za holowanie na awaryjnych icon_rolleyes.gif

Napisano

> Ne dziwie Ci się. Innym wydawało się że jedziesz z taką prędkościa ze

> wyhamujesz ale przecież ty kogoś holujesz

> Ale z tym co napisałeś że próbowali wjeżdżać miedzy Twoje a to

> holowane auto to troszke ....

kiedys holowalem Gersia z Ursynowa na Zoliborz, na Rosola miedzy moj a jego samochod usilowal wcisnac sie wyjezdzajacy z przystanku autobus ......... a przede mna bylo pusto i za Gersiem rowniez .......... ot taka fantazja kierownika autobusu ale strachu sie najadlem sporo.

Napisano

> Owszem Ja jako kierujacy pojazdem

> ciagnacym auto uszkodzone jestem w stanie sie zatrzymac

> awaryjnie, ale auto holowane taka zdolnosc ma mocno

> ograniczona...

A dlaczego ograniczona?

Napisano

dlatego staram sie (no, zdarzylo sie tylko pare razy) holowac lub byc holowanym w miare poznym wieczorem przy mniejszym ruchu

ale cholery tez idzie dostac z zamontowaniem trojkata z tylu, ciekawe, czy da rade kupic jakis taki przyklejany na przyssawki do szyby od srodka czy cos

Napisano

> A dlaczego ograniczona?

jesli nie dziala mu silnik to wspomaganie hamulcow lezy

Napisano

> W takich

> przypadkach dziwi fakt że nasze przepisy nic nie mówią o

> oznakowaniu aut holowanych jakimiś światłami pulsacyjnymi itp -

> może chociaż to rzyuciłoby się w oczy i dało nieco do

> zrozumienia "cwaniaczkom" żeby trochę uważali na ten błyskający

> pojazd...

Jakto niemowia... Oto cytat prosto z kodekstu drogowego:

5) pojazd holowany, z wyjątkiem motocykla, jest oznaczony z tyłu po lewej stronie ostrzegawczym trójkątem odblaskowym, a w okresie niedostatecznej widoczności ma ponadto włączone światła pozycyjne; zamiast oznaczenia trójkątem odblaskowym pojazd holowany może wysyłać żółte sygnały błyskowe w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu;

Napisano

> dlatego staram sie (no, zdarzylo sie tylko pare razy) holowac lub byc

> holowanym w miare poznym wieczorem przy mniejszym ruchu

> ale cholery tez idzie dostac z zamontowaniem trojkata z tylu,

> ciekawe, czy da rade kupic jakis taki przyklejany na przyssawki

> do szyby od srodka czy cos

Ja zawsze zawieszam z zewnatrz za wycieraczke.

Napisano

> jesli nie dziala mu silnik to wspomaganie hamulcow lezy

To nieznaczy przeciez ze mozliwosci hamowania sa ograniczone.

Poprostu kierowca holowanego musi tylko miec troche wiecej pary w nodze. Samochod i tak moze hamowac taksamo.

Gdyby tak niebylo, to niemoznaby bylo wogole takiego samochodu holowac. Cytat z kodeksu:

2. Zabrania się holowania:

1) pojazdu o niesprawnym układzie kierowniczym lub o niesprawnych hamulcach, chyba że sposób holowania wyklucza potrzebę ich użycia;

2) pojazdu za pomocą połączenia giętkiego, jeżeli w pojeździe tym działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika, a silnik jest unieruchomiony;

Napisano
  • Autor

> A dlaczego ograniczona?

auto holowane z wylaczonym silnikiem nie ma wspomagania hamulcy czy jak to sie fachowo nazywa icon_rolleyes.gif wiec czucie hamulca jest delikatnie ujmujac słabe icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> To nieznaczy przeciez ze mozliwosci hamowania sa ograniczone.

> Poprostu kierowca holowanego musi tylko miec troche wiecej pary w

> nodze.

Wez pod uwage ze kobiety moga tej pary w nodze nie miec. A po za tym kierowca holowany ma troche ograniczona widocznosc a odleglosc miedzy autami jest minimalna wiec ciezko jest sie nagle zatrzymac icon_rolleyes.gif

Napisano

> auto holowane z wylaczonym silnikiem nie ma wspomagania hamulcy czy

> jak to sie fachowo nazywa wiec czucie hamulca jest delikatnie

> ujmujac słabe

Ja bym powiedzial wrecz odwrotnie.

Bez wspomagania hamulca wprawdzie wiecej sily trzeba uzyc, ale zdecydowanie latwiej czuc hamulec.

Napisano

> Wez pod uwage ze kobiety moga tej pary w nodze nie miec.

To niepowinny wtakimrazie bys holowane.

> A po za tym

> kierowca holowany ma troche ograniczona widocznosc a odleglosc

> miedzy autami jest minimalna wiec ciezko jest sie nagle

> zatrzymac

Tu sie zgadzam. Dlatego ogolnie prowadzenie i pojazdu holujacego jak i holowanego, jest trudne.

Apropo, zeby ktos nie odebral z moich wypowiedzi ze pochwalam zachowanie tych co wpychaja sie przed taka holujaca sie pare. Wrecz przeciwnie. Uwazam ze trzeba byc kretynem zeby tak robic.

Napisano

Zapytam cięjedno. Skąd masz tyle szczęścia, że nie spotkaliście żadnego radiowozu?

Ja miałem prosto: Radiowóz który zobaczył holowanie zatrzymał nas i zapytał czy auto holowane ma sprawny silnik.

- Jak by miało sprawny to byśmy nie holowali.

- Skoro ma niesprawny, nie działa wspomaganie kierownicy, hamulców więc nie wolno holować.

W końcu pojechaliśmy, bo powiedziałem, że w takim razie będziemy próbowali zapalićna zaciąg ....

Powiedzcie mi w takim razie czy wolno holować samochody?

Jakie jest Wasze zdanie.

Napisano

> - Skoro ma niesprawny, nie działa wspomaganie kierownicy, hamulców

> więc nie wolno holować.

sciana.gif

trzeba było się zapytać czy mozna tylko sprawne auta holować sciana.gif

jeszcze nie widziałem, żeby ktoś holował auto ze sprawnym silnikiem... hehe.gifok.gif

to że serwo nie dizała to nie znaczy, że auto nie może hamować... serwo to wspomaganie hamowania...

tak samo ze wspomaganiem...

Napisano

> 2. Zabrania się holowania:

> 2) pojazdu za pomocą połączenia giętkiego, jeżeli w pojeździe tym

> działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika,

> a silnik jest unieruchomiony;

Jakby nie było, to DZIAŁANIE układu hamulcowego właśnie JEST uzależnione od pracy silnika, ponieważ jeśli silnik jest unieruchomiony, to układ hamulcowy DZIAŁA słabiej. W przepisie nie ma nic jakie to jest UZALEŻNIENIE i o jakie DZIAŁANIE układu chodzi. Przepis jest jak dla mnie niejasny.

Napisano

> Wez pod uwage ze kobiety moga tej pary w nodze nie miec. A po za tym

> kierowca holowany ma troche ograniczona widocznosc a odleglosc

> miedzy autami jest minimalna wiec ciezko jest sie nagle

> zatrzymac

Dokładnie... zresztą nawet jakby jakiś pakier siedział w holowanym autku to sory ale bez wspomagania tak czy inaczej hamowanie zacznie się później niż w autku holowanym...

Osobiście jechałem kilka razy na "haku" i wiem że to wcale nie taka "fajna" zabawa...

Napisano

> Jakby nie było, to DZIAŁANIE układu hamulcowego właśnie JEST

> uzależnione od pracy silnika, ponieważ jeśli silnik jest

> unieruchomiony, to układ hamulcowy DZIAŁA słabiej.

Wcale nie dziala slabiej, tylko inaczej. Potrzeba wiekszej sily zeby zahamowac ale to nie znaczy ze dziala slabiej.

> W przepisie

> nie ma nic jakie to jest UZALEŻNIENIE i o jakie DZIAŁANIE układu

> chodzi. Przepis jest jak dla mnie niejasny.

Moim zdaniem mozna holowac. Bo tu pisze ze DZIALANIE ukladu jest uzaleznione od pracy silnika. A w naszym przypadku uklad hamulcowy nadal DZIALA, tylko troche inaczej. Gdyby pisalo ze SPOSOB DZIALANIA ukladu hamulcowego jest uzalezniony od pracy silnika to wtedy owszem znaczyloby to ze skoro uklad dziala w inny sposob bez wlaczonego silnika to holowac nie mozna, ale tak jak jest zapisane to IMHO mozna.

Napisano

> trzeba było się zapytać czy mozna tylko sprawne auta holować

Ty mi nie mów co trzeba się pytać bo się tak spytałem. Nie dostaniesz odpowiedzi a werdykt prosty: nie wolno holować. Silnik ma działać, żeby układy samochodu były sprawne.

Dobrze że ja rozmawiałem, bo drugiemu kierowcy tak gula rosła, że na pewno byśmy odjechali na lawecie.

> jeszcze nie widziałem, żeby ktoś holował auto ze sprawnym

> silnikiem...

I co z tego - ja też. 270751858-jezyk.gifhehe.gif

> to że serwo nie dizała to nie znaczy, że auto nie może hamować...

Przecież pisze wspomaganie kierownicy i hamulców.

To nie jest problem że ja nie umiem jechać tym autem albo nie znam się na jego budowie.

Kieruje się i hamuje źle - tak mówi władza. I to jest prawda. A może uważasz, że tak wszystko działa tak samo? Jest więc zagrożenie w ruchu. Tak mówi władza.

Niech ktoś napisze co jeszcze można powiedzieć policjantowi - śmiało, czekam. I mam nadzieję, że znajdziecie lepszy pomysł niż mój że będę zapalał na zaciąg. palacz.gif Bo jak nie to znaczy że byś daleko nie pojechał. wink.gif

No i że w Polsce wolno holowaćtylko auta ze sprawnym silnikiem zakrecony.gif

Napisano

> Jakby nie było, to DZIAŁANIE układu hamulcowego właśnie JEST

> uzależnione od pracy silnika, ponieważ jeśli silnik jest

> unieruchomiony, to układ hamulcowy DZIAŁA słabiej. W przepisie

Właśnie, ale działa. Tak tłumaczę wołowi policial.gif, że gdyby nie działał, to bym siękołoradiowozu nie zatrzymał. I co - o ścianę.

Napisano

> Wcale nie dziala slabiej, tylko inaczej. Potrzeba wiekszej sily zeby

> zahamowac ale to nie znaczy ze dziala slabiej.

O to mi chodziło, tylko INACZEJ napisałem. zlosnik.gif

> Moim zdaniem mozna holowac. Bo tu pisze ze DZIALANIE ukladu jest

> uzaleznione od pracy silnika. A w naszym przypadku uklad

> hamulcowy nadal DZIALA, tylko troche inaczej. Gdyby pisalo ze

> SPOSOB DZIALANIA ukladu hamulcowego jest uzalezniony od pracy

> silnika to wtedy owszem znaczyloby to ze skoro uklad dziala w

> inny sposob bez wlaczonego silnika to holowac nie mozna, ale tak

> jak jest zapisane to IMHO mozna.

Ale interpretacja należy do policjanta, więc jak się uprze to będziesz przedstawiał swoją interperetację w sądzie... oslabiony.gif

Przepis nie jest jasny i widać to nawet po jednym przypadku opisanym w tym wątku.

Napisano

> Miałem ostatnio watpliwa przyjemnosc holowania drugiego auta do

> warsztatu po Warszawie (po godzinach szczytu). Na trasie okolo

> 10 km rzuciłem tyle jobów po nosem ze dawno nie pamietam kiedy

> az tak dalem sie wyprowadzic z rownowagi. Otoz nagminnie

> kierowcy innych aut wpychali sie przed sama maske naszej

> "karawany" hamujac ostro bo np: pali sie czerwone swiatlo, albo

> bo jeszcze zdaze wyprzedzic i skrecic w prawo w ostatniej chwili

> i zaoszczedze 5 cennych sekund itd. Trafiły sie takze dwa

> przypadki (w korku), ze kierowcy innych aut chcieli sie wpasowac

> miedzy nasze auta bo jest mała dziura, a zajebiscie zoltej linki

> holowniczej i czerwonej szmaty owi kierowcy nie raczyli

> zauwazyc. Dodam ze auto holowane mialo prawidlowo wlaczone

> swiatla, wystawiony z tylu na wysokosci oczu innych trojkat

> ostrzegawczy, wszystkie manewry byly sygnalizowane duzo

> wczesniej...Ale co z tego. Swiadomosc ludzi widzacych ze holuje

> inne auto byla zenujaca. Owszem Ja jako kierujacy pojazdem

> ciagnacym auto uszkodzone jestem w stanie sie zatrzymac

> awaryjnie, ale auto holowane taka zdolnosc ma mocno

> ograniczona...Jedynie o dziwo kierowcy TIR-ów wykazywali

> odrobine zrozumienia wpuszczajac nas kilka razy na swoj pas np:

> do skretu w lewo, jak nas wyprzedzali to zjezdzali na prawy pas

> bedac w naprawde bezpiecznej odleglosci dla nas...Ogolnie

> wysiadlem z auta mocno wkur***y brakiem kultury i wyobrazni

> kierowcow, ktorzy dostarczyli nam wielu emocji i "serdecznie"

> ich nie pozdrawiam. Uff...to tyle musialem sie wygadac/wypisac

warsiafka... oslabiony.gif

Napisano

> warsiafka...

No niestety, dla wielu kierowców tutaj nie istnieje coś takiego jak złe warunki atmosferyczne, ani warunki wymagające zachowania szczególnej ostrożnosci. Powiem więcej, Ci kierowcy nie rozumieją pojęć "poślizg", "droga hamowania". Nie ma dla nich czegoś takiego jak "poszanowanie czudzej własności". Lecz najgorsze jest to że nie ma u nich czegoś takiego jak "instynkt samozachowawcy", ani "strach", ani "śmierć"...

Napisano

> No niestety, dla wielu kierowców tutaj nie istnieje coś takiego jak

> złe warunki atmosferyczne, ani warunki wymagające zachowania

> szczególnej ostrożnosci. Powiem więcej, Ci kierowcy nie

> rozumieją pojęć "poślizg", "droga hamowania". Nie ma dla nich

> czegoś takiego jak "poszanowanie czudzej własności". Lecz

> najgorsze jest to że nie ma u nich czegoś takiego jak "instynkt

> samozachowawcy", ani "strach", ani "śmierć"...

I reguła jest prosta. Im wieksze miasto, tym wiecej takich.

Napisano

> Ja miałem prosto: Radiowóz który zobaczył holowanie zatrzymał nas i

> zapytał czy auto holowane ma sprawny silnik.

> - Jak by miało sprawny to byśmy nie holowali.

> - Skoro ma niesprawny, nie działa wspomaganie kierownicy, hamulców

> więc nie wolno holować.

Moim zdaniem to była nadinterpretacja przepisów. Kodeks drogowy mówi:

Quote:

Art. 31 p.2

Zabrania się holowania:

1. pojazdu o niesprawnym układzie kierowniczym lub o niesprawnych hamulcach, chyba że sposób holowania wyklucza potrzebę ich użycia;


Chodzi o to, że jak masz niesprawny układ kierowniczy lub hamulce to w tych wypadkach nie możesz auta holować. A nie niesprawny silnik.

Przy wyłączonym silniku w większości współczesnych aut zarówno układ kierowniczy, jak i hamulce są sprawne.

Napisano

> Chodzi o to, że jak masz niesprawny układ kierowniczy lub hamulce to

> w tych wypadkach nie możesz auta holować. A nie niesprawny

> silnik.

> Przy wyłączonym silniku w większości współczesnych aut zarówno układ

> kierowniczy, jak i hamulce są sprawne.

Nie wygrałbyś w ten sposób, poczytaj mój pierwsyz post. policial.gif wyraźnie mówił że jak nie działa wspomaganie układów kierowniczego i hamulcowego to nie wolno holować.

A nie same układy.

Bo to jego zdaniem zagraża bezpieczeństwu.

W takim wypadku jak policjant uzna że coś zagraża bezpieczeńśtwu to możesz tylko prosić o łaskę. Bo ma prawo nie dopuścić do tego. A Ty masz czas potem spierać się z nim w sądzie czy dobrze zinterpretował przepis?

Nawet nie przyjdzie do sądu.

Napisano

> trzeba było się zapytać czy mozna tylko sprawne auta holować

> jeszcze nie widziałem, żeby ktoś holował auto ze sprawnym

> silnikiem...

Jam nie chwaląc się tom czynił cfaniak.gif

Kumplowi półoska się ukręciła. Silnik pracował, hamulce i wspomaganie też i żeśmy dojechali na holu do warsztatu mimo sprawnego silnika.

> to że serwo nie dizała to nie znaczy, że auto nie może hamować...

> serwo to wspomaganie hamowania...

> tak samo ze wspomaganiem...

Napisano

> A Ty masz czas potem spierać się z nim w sądzie czy dobrze

> zinterpretował przepis?

a ja mialem tez takie zdazenie... jakis czas temu holowalem Cinque znajomej (UPG, wiec silnika raczej bym nie odpalal), nie wspomne ze kierowcy zachowywali sie jak durnie, lacznie z trabieniem kiedy wolno ruszalismy z pod swiatel (tego najbardziej nie lubie w holowaniu, linki sa zazwyczaj "made by wyrzuc" wiec trzeba powolutku zeby nie urwac)... jechalem z W-wskiego Bemowa Powstancow potem Radiowa, Lazurowa i Polczynska do Mototransusa przy Cieplowni Wola. Na Polczynskiej zatrzymal nas patrol i dokladnie tekst ze nie wolno bo uklad hamulcowy niewspomagany. Poniewaz bylem solidnie juz (...) "zly" grinser006.gif odpowiedzialem ze ok, ze jezeli chce to moze mi wlepic mandat ktorego ja nie przyjme a potem sprawe bedzie zalatwial moj prawnik z DASu... slowo klucz zadzialalo, policial.gif przybastowal...

Napisano

> warsiafka...

Nie wiem co chciałes przez to przekazać....

Czuj się ostrzeżony. zolta.gif

mar00ha

Napisano

> warsiafka...

i co chciałes przez to powiedziec?

Napisano

> Miałem ostatnio watpliwa przyjemnosc holowania drugiego auta do

> warsztatu po Warszawie (po godzinach szczytu). Na trasie okolo

> 10 km rzuciłem tyle jobów po nosem ze dawno nie pamietam kiedy

Ulżyło?;) Tak serio to nie to żadnego związku z holowaniem, Warszawą itd.

Najzwyczajniej w świecie chamstwo i bezkarność (w tym kierowców)

doprowadza do absurdalnych sytuacji. Holowanie stało się sztuką.

Jak patrzę na holujących i tych poruszających się normalnie to stwierdzam,

że jedni i drudzy prezentuja ten sam poziom. Nic osobistego - Ty mogłeś

to robić z głową, niestety znakomita większość takich zachowań woła

o pomstę do nieba.

Napisano

> Ty mi nie mów co trzeba się pytać bo się tak spytałem. Nie dostaniesz

> odpowiedzi a werdykt prosty: nie wolno holować. Silnik ma

> działać, żeby układy samochodu były sprawne.

z tego co wiem układ hydrauliczny nie wymaga pracy silnika... hmm.gifzlosnik.gif co innego w cięzarówce gdzie jest układ pneumatyczny...

a gdybys miał silnik parowy i hamulce bębnowe uruchamiane wajchą jak dorożce? zlosnik.gif

> Kieruje się i hamuje źle - tak mówi władza. I to jest prawda.

eee no to chyba chodziło mu o ergonomię podrózy i wygode kierowcy auta holowanego...

owszem miał racje... ręce bolą... nogi bolą... lawetą byłoby wygodniej hehe.gif

> A może

> uważasz, że tak wszystko działa tak samo?

a co to ma do rzeczy?

tak samo nie działa, ale działa... lepiej zeby działało "gorzej" niż wcale...

nie po to są ograniczenia prędkości dla aut holujących się aby bez wspomagania i ograniczonej manewrowosci pojazdu czuć się jak pełnoprawny uzytkownik drogi...

> Jest więc zagrożenie w

> ruchu. Tak mówi władza.

władza to też człowiek... omylny...

> Bo jak nie to znaczy że byś daleko nie pojechał.

zakład? hehe.gif

Napisano

> z tego co wiem układ hydrauliczny nie wymaga pracy silnika... co

> innego w cięzarówce gdzie jest układ pneumatyczny...

ale pompa juz wymaga wlaczonego silnika

Napisano

> jeszcze nie widziałem, żeby ktoś holował auto ze sprawnym

> silnikiem...

No to malo widziales... osobiscie holowalem kumpla ze sprawnym silnikem. Mial padnieta skrzynie, co uniemozliwialo normalna jazde, ale silnik byl w 100% sprawny!

Wystarczy?

Napisano

> warsiafka...

Jezeli juz to Warszawa ale... Warszawa faszerowana! Faszerowana wiesniakami!

Napisano

> A dlaczego ograniczona?

Tez sie nad tym zastanawialem bo Vmax w zabudowanym to 30km/h przy holowaniu i oczywiscie nie wolno holowac auta bez sprawnych hamulcow. Mysle ze kolega mial na mysli np. przyklad jak ktos probuje wjechac miedzy nich, on ciagnie a z tylu hamuje bo miedzy auta pcha sie jakis agent.

pzdr.

Napisano

> Nie wygrałbyś w ten sposób, poczytaj mój pierwsyz post. wyraźnie

> mówił że jak nie działa wspomaganie układów kierowniczego i

> hamulcowego to nie wolno holować.

Moim zdaniem policjant nie miał racji i w sądzie grodzkim byś sprawę wygrał. Jeżeli ustawodawca zabraniałby holowania pojazdu z uszkodzonym silnikiem to by to napisał expressis verbis w treści ustawy (czyniąc np. wyjątek dla aut, gdzie praca silnika nie wpływa na pracę układu kierowniczego i hamulcowego). Tymczasem w kodeksie jest napisane dokładnie co innego - nie możesz holować auta mająceg niesprawny któryś z tych układów.

Idąc tym tropem rozumowania auta bez wspomagania kierownicy też są "niesprawne".

Napisano

> jeszcze nie widziałem, żeby ktoś holował auto ze sprawnym

> silnikiem...

Ja holowałem - sprzęgło padło i żadnego biegu nie można było wrzucić.

Napisano

> Jezeli juz to Warszawa ale... Warszawa faszerowana! Faszerowana wiesniakami!

Proszę zakończyć ten wątek. zolta.gif

mar00ha

Napisano

> jeszcze nie widziałem, żeby ktoś holował auto ze sprawnym

> silnikiem...

A ja nawet byłem holowany i silnik był w 100% sprawny - padł przeub, a że w Feli nie ma szpery to trzeba było uzyć sznurka, zeby do domu dojechać wink.gif

Napisano

> Moim zdaniem policjant nie miał racji i w sądzie grodzkim byś sprawę

> wygrał. Jeżeli ustawodawca zabraniałby holowania pojazdu z

> uszkodzonym silnikiem to by to napisał expressis verbis w treści

> ustawy (czyniąc np. wyjątek dla aut, gdzie praca silnika nie

> wpływa na pracę układu kierowniczego i hamulcowego). Tymczasem w

> kodeksie jest napisane dokładnie co innego - nie możesz holować

> auta mająceg niesprawny któryś z tych układów.

> Idąc tym tropem rozumowania auta bez wspomagania kierownicy też są

> "niesprawne".

A moim zdaniem kłutnia i sąd nie m=iały sensu. Policjant z punktu 2 czyli

2) pojazdu za pomocą połączenia giętkiego, jeżeli w pojeździe tym działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika, a silnik jest unieruchomiony;

wyciągał swoje wniski

1. Auto holowane było na połączeniu giętkim

2. Działanie układu hamulcowego ze wspomaganiem w pewnym sensie jest uzależnione oid pracy silnika.

ps. żeby nie było że jestem święty. Po zerwaniu sie paska rozżadu w poldku holowałem tatę z Pruszkowa do Legionowa :-). To był najdłuższy czasowo przejazd tej trasy. Miałem o tyle łątwiej że wtedy jezdiłem nivą. Holowałęm więc na reduktorze :-) zawsze to łagodniej dla sprzęgła.

Napisano

> Ja holowałem - sprzęgło padło i żadnego biegu nie można było wrzucić.

mi się udało wbić dwójke i dojechać na warsztat zlosnik.gif

Napisano

> 2) pojazdu za pomocą połączenia giętkiego, jeżeli w pojeździe tym

> działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika,

> a silnik jest unieruchomiony;

Faktycznie kwestią sporną jest tutaj słowo rozumienie słowa "działanie". Moim zdaniem przepis ma zastosowania do pojazdów, w których hamulce bez włączonego silnika po prostu nie działają w ogóle. Kiedyś ktoś na kąciku podawał przykłądy takich aut.

W pozostałych autach hamulce przeciez działają - nie mamy tylko ułatwienia w postaci wspomagania ich działania.

Napisano

> zakład?

Ale swojego tekstu dla policjanta nie podałeś. tongue.gif

Widzę, że na forum mocny jesteś. dla mnie koniec dyskusji bo nie ma o czym.

Ja pojechałem, nie wydając kasy - pomimo, że pewnie chodziło po prostu o mały gratis - rejestracja spoza Warszawy, zawsze można próbować.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.