Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przygoda w tunelu: Wawa - Wisłostrada [długie]

Featured Replies

Napisano

Poniedziałek, 12 czerwca 2006. Godzina 17:45.

Piękny słoneczny dzień. Gdyby nie klimatyzowane biuro - rzekłbym nawet że za gorący. Wracam z pracy, jadę Wisłostradą (po 3 pasy w każdym kierunku, rozdzielone zielenią). Wjeżdzam do tunelu. Ruch spory, auta jadą sznurem jedno za drugim.

Gdzieś w połowie tunelu widzę nagle, jak Almera jadąca prawym pasem zjeżdza bez kiedunkowskazu na środkowy, a następnie na lewy pas. Od kolizji z innymi autami dzielą ją centymetry. Odzywa się kakofonia klaksonów, tunel rozświetla się czerwienią lamp stopu jadących aut. Almera powoli wraca na środkowy pas i zatrzymuje się. Po chwili właczaj światła awaryjne.

Moja pierwsza myśl: pijany. Ale czemu stoi ? Może auto się popsuło ? Albo kierowca zasłabł ? Od razu przypomina mi się tunel Lefortovo w Moskwie...

Stoję na środkowym pasie, 5 samochodów za Almerą. Auta stojące przedemną wrzucają kiedunkowskazy i włączają się do ruchu na sąsiednich pasach. Nie jest to łatwe przy tym natężeniu ruchu i trwa dobre 2-3 minuty. Klaksony cały czas trąbią. Wreszcie dotaczam się do stojącej Almery. Właczam światła awaryjne i wysiadam. Podchodzę do kierowcy i pytam, czy dobrze się czuje. Kierowca, młody człowiek - jakby nie bardzo kojarzy co się dzieje wokoło - a może mnie nie słyszy. Fakt, hałas jest niesamowity.

Żona kierowcy, siedziąca obok krzyczy do mnie że mąż zasłabł. I że próbuje dodzwonić się na pogotowie. Kierowca zaczyna kojarzyć, mówi że już lepiej. Że zaraz ruszy.

Ponieważ stoimu w śodku tunelu, na środkowym pasie - a jadące obok auta dwukrotnie przekraczają dpouszczalną tam prędkośc 50 km/h - sugeruję żebyśmy wyjechali i zatrzymali się za tunelem. Deklaruję, że bedę eskortował ich z tyłu.

Wracam do auta, wyłaczam awaryjne i nie bez trudu wbijam się na prawy pas. Almera wjeźdza przede mnie i toczymy się powoli do wyjazdu.

Zaraz za tunelem zatrzymujemy się w uliczcze po prawej stronie. Ponownie podchodze do kierowcy i pytam czy mogę jakoś pomóc. Oferuję butelkę wody mineralnej (akurat mam przy sobie). Kierowca dziękuje i odmawia. Widac że już lepiej się czuje. Chyba jest mu głupio. Kilkakrotnie jeszcze pytam czy wszystko jest OK i czy mogę jakoś pomóc. Słyszę - i widzę - że już jest dobrze. Więc odjeżdzam.

Podczas postoju w tunelu minęło nas co najmniej kilkaset aut. Rozumiem że jak ktoś jedzie sąsiednim pasem to nie bardzo ma jak sie zatrzymać (żeby nie blokować kolejnego pasa). Ale te 4 auta które i tak musiały się zatrzymać za Almerą... nikt nie pomyślał nawet żeby sprawdzić czemu auto wykonuje dziwne i niebezpieczne manewry w tunelu, a potem zatrzymuje się - właczając światła awaryjne ?

Znieczulica ? Tumiwisizm ? Nie, to tylko Warszawa - miasto Trzeciego Świata...

Napisano

to nie warszawa Sławku to Polska....

Jesteśmy wrednym narodem żądnym sensacji ale bez okazania minimum bezintereowności. Ludzie postępujący tak jak Ty to żadkość i wyjątek potwierdzający regułe..... smutne ale prawdziwe

Gratki za postawe claps.gif

BTW Pozdro z czerniakowskiej w pn około 17 wink.gif

Napisano

> Znieczulica ? Tumiwisizm ? Nie, to tylko Warszawa - miasto Trzeciego

> Świata...

Dokładnie.....

Kiedyś pisałem tu o wypadku motocyklisty na Puławskiej.

Trafiło na mnnie - tzn. byłem najbliżej, zatrzymałem się, pomogłem jak potrafiłem - ALE obok motocyklisty (zanim zdążyłem się zatrzymać) przejechało kilkanaście jak nie kilkadziesiąt samochodów..... no.gif

Bo po co później jeździć do busted.gif i być przesłuchiwanym itp., prawda ?

Napisano

> to nie warszawa Sławku to Polska....

> Jesteśmy wrednym narodem żądnym sensacji ale bez okazania minimum

> bezintereowności. Ludzie postępujący tak jak Ty to żadkość i

> wyjątek potwierdzający regułe..... smutne ale prawdziwe

Zgadzam się w 100% ok.gif

bow.gif za postawę

Napisano

Nic dodac nic ujac.

Ku pokrzepieniu serc przytocze dwie historie, jakie mi sie przytrafily w stolecznym bydlisku.

Wrocilem z 400 km podrozy mocno zaladowanym autem, wiec mialem podwyzszone cisnienie w tylnych kolach. Bylo troche po polnocy, wypakowalem samochod i ruszylem w kierunku domu. Osiedle Bemowo na uboczu, stanalem pod latarnia, wysiadlem z auta aby spuscic powietrze do standardowego, nachylilem sie nad kolem, gdy nie wiadomo skad znalazla sie na miejscu policja. Zaraz zaczna trzepac auto i dokumenty - pomyslalem. A tu niespodzianka - czy potrzebuje pan pomocy? - uslyszalem.

Podobna historie mialem miesiac temu. W srodku dnia na uboczu podnioslem maske aby sprawdzic poziom dopiero co uzupelnionego plynu chlodniczego. Podjechala do mnie straz miejska i co uslyszalem? Jak mozemy panu pomoc? Moze jednak cos sie zmienia... pozostaje miec nadzieje.

Napisano

> Podczas postoju w tunelu minęło nas co najmniej kilkaset aut.

> Rozumiem że jak ktoś jedzie sąsiednim pasem to nie bardzo ma jak

> sie zatrzymać (żeby nie blokować kolejnego pasa). Ale te 4 auta

> które i tak musiały się zatrzymać za Almerą... nikt nie pomyślał

> nawet żeby sprawdzić czemu auto wykonuje dziwne i niebezpieczne

> manewry w tunelu, a potem zatrzymuje się - właczając światła

> awaryjne ?

> Znieczulica ? Tumiwisizm ? Nie, to tylko Warszawa - miasto Trzeciego

> Świata...

Troszeczkę przesadzasz.

Owszem, można rozpatrywać sprawę w kategoriach "tumiwisizmu" i społecznej znieczulicy, ale z drugiej strony

1) zatrzymanie się na środku w ruchliwym tunelu na "trasie szybkiego ruchu*" jest TRAGICZNIE NIEBEZPIECZNE

2) biorąc pod uwagę kulturę narodu, to nawet za życzliwe zainteresowanie człowiekiem, który w naszej opinii ma jakieś problemy może zostać nagrodzone prezydenckim pozdrowieniem** co nie każdemu musi się podobać...

Tak więc - reasumując - postawa (Twoja) jak najbardziej poprawna, ale też nie należy się nader mocno dziwić podejściu ludzi.

* tak, wiem jakie tam jest ograniczenie (50 kmph), wiem też jak jest ono traktowane, bo nie raz jechałem tamtym tunelem z V rzędu 60 kmph i wyprzedzało mnie wszystko z owadami włącznie

** "spieprzaj dziadu"

Napisano

yikes.gifyikes.gifyikes.gif

Może jakieś warszaty z resocjalizacji im zafundowano....... biglaugh.gif

Oczywiście za pieniądze junijne.

Napisano

> Nic dodac nic ujac.

> Ku pokrzepieniu serc przytocze dwie historie, jakie mi sie

> przytrafily w stolecznym bydlisku.

> Wrocilem z 400 km podrozy mocno zaladowanym autem, wiec mialem

> podwyzszone cisnienie w tylnych kolach. Bylo troche po polnocy,

> wypakowalem samochod i ruszylem w kierunku domu. Osiedle Bemowo

> na uboczu, stanalem pod latarnia, wysiadlem z auta aby spuscic

> powietrze do standardowego, nachylilem sie nad kolem, gdy nie

> wiadomo skad znalazla sie na miejscu policja. Zaraz zaczna

> trzepac auto i dokumenty - pomyslalem. A tu niespodzianka - czy

> potrzebuje pan pomocy? - uslyszalem.

> Podobna historie mialem miesiac temu. W srodku dnia na uboczu

> podnioslem maske aby sprawdzic poziom dopiero co uzupelnionego

> plynu chlodniczego. Podjechala do mnie straz miejska i co

> uslyszalem? Jak mozemy panu pomoc? Moze jednak cos sie

> zmienia... pozostaje miec nadzieje.

Ej, no dzisiaj widziałem identyczną sytuację na Pradze, gość z kablami w ręku, podniesiona maska, a od przodu podjeżdża Straż Miejska. Ludzie co się dzieje ?

Napisano

> Znieczulica ? Tumiwisizm ? Nie, to tylko Warszawa - miasto Trzeciego

> Świata...

Jakiś czas temu pomagałem zepchnąć spod świateł pod Gdańskim w Wawie "zgaśniętego" maluszka z dwójką staruszków na pokładzie. To, że zostałem mocno obtrąbiony, bo swoje auto zostawiłem na awaryjnych za kaszlaczkiem, to jeszcze warszawska norma, ale to, że dwóch artystów nie wytrzymało i omijało nas, pchających auto, z prawej, kołami po chodniku i namalowanej wysepce, to już nawet mnie mocno zdziwiło zlosnik.gif

pozdrawiam

Napisano

> Poniedziałek, 12 czerwca 2006. Godzina 17:45....

Oczywiście częściowo masz rację, ale jak wszyscy zaczęliby się zatrzymywać w takich sytuacjach to ulice byłyby nieprzejezdne. Sam piszesz, że wszyscy jeżdżą tam w okolicach 100 km/h więc nie trudno o wypadek przy takich sytuacjach. A pyzatym o ile mi wiadomo to w tunelu jest zakaz zatrzymywania się bo zatrzymanie się w takim miejscu stwarza ogromne zagrożenie.

Miałem kiedyś podobną sytuację w tunelu pod zachodnim. Samochody stały, bo był korek i właśnie w tym korku zgasł mi samochód. Nie mogłem go zapalić, więc zacząłem go pchać - a, że jest trochę pod górkę to łatwo nie było. Myślisz, że ktoś mi pomógł? Nikt. Jeden cierpa nawet mnie obtrąbił i mruczał coś pod nosem, że mu drogę toruje. Dopiero przy wyjeździe z tunelu jakiś nietrzeźwy jegomość idący chodnikiem pomógł mi zepchnąć samochód na bok. Pozdrawiam tego pana.

Napisano

> Dopiero przy wyjeździe z tunelu jakiś nietrzeźwy

> jegomość idący ulicą pomógł mi zepchnąć samochód na ulicę.

> Pozdrawiam tego pana.

Pewnie wracał z motocyklowej knajpy "2OO" na Tunelowej.... palacz.gif

Napisano

Nic mnie nie zdziwi.... stałem kiedyś na Czerniakowskiej na światłach , wokół mnie tak ze 20-30 samochodów. Przez pasy przejeżdża na rowerze gość. Kiedy podrzucił koło, żeby wjechać na krawężnik, koło mu odjechało, facet sru przez kierownicę, walnął głową w chodnik i leży nie dając znaku życia. Zapala się zielone i co? Wszyscy cegła na gaz i pojechali... Zjechałem jako jedyny, podchodzę do faceta, a ten kompletnie nieprzytomny, krew mu z głowy się leje. Wezwaliśmy pogotowię, jakoś ocuciliśmy gość (kompletnie nie kojarzył co się stało, gdzie jest i jak się nazywa), przy okazji okazało się, że zawartość standardowej apteczki samochodowej nadaje się max. do skaleczenia palucha, w przypadku większego krwotoku można ją sobie w buty wsadzić. W rezultacie tamowałem facetowi krwotok jakąś gazą i papierem toaletowym. Od tej pory wożę porządną apteczkę z dużą ilością środków opatrunkowych i nie liczę za bardzo na pomoc kogokolwiek.

Napisano

Nauka poprawnego cytowania nie boli! zolta.gif

mar00ha

Napisano

Naucz się cytować! zolta.gif

mar00ha

Napisano

brawo dla sławkaw !!! oby więcej takich ludzi !!!

Napisano

> Nauka poprawnego cytowania nie boli!

> mar00ha

możesz rozwinac swoją myśl ????

bo niebardzo wiem o jakie cytowanie Ci chodzi... niewiem.gif

Napisano

> możesz rozwinac swoją myśl ????

Mogę.

> bo niebardzo wiem o jakie cytowanie Ci chodzi...

Chodzi o bezsensowne cytowanie całej wiadomości na którą się odpowiada.

mar00ha

Napisano

> Mogę.

> Chodzi o bezsensowne cytowanie całej wiadomości na którą się

> odpowiada.

> mar00ha

aaaaaaa fakt ok.gif

no cóż czasem sie zdarza nawet najlepszemu. Na ogół kasuje ...

Napisano

> no cóż czasem sie zdarza nawet najlepszemu. Na ogół kasuje ...

Zwróć uwagę w przyszłości. To znacznie ułatwia czytanie innym. waytogo.gif

mar00ha

Napisano

> Zwróć uwagę w przyszłości. To znacznie ułatwia czytanie innym.

> mar00ha

robie to na ogół ale mam slub za tydzień i zauważyłem ze przestaje myśleć racjonalnie zlosnik.gif

btw. przeedytowane ok.gif

Napisano

> Wracam do auta, wyłaczam awaryjne i nie bez trudu wbijam się na prawy

> pas. Almera wjeźdza przede mnie i toczymy się powoli do wyjazdu.

> Zaraz za tunelem zatrzymujemy się w uliczcze po prawej stronie.

> Ponownie podchodze do kierowcy i pytam czy mogę jakoś pomóc.

> Oferuję butelkę wody mineralnej (akurat mam przy sobie).

> Kierowca dziękuje i odmawia. Widac że już lepiej się czuje.

> Chyba jest mu głupio. Kilkakrotnie jeszcze pytam czy wszystko

> jest OK i czy mogę jakoś pomóc. Słyszę - i widzę - że już jest

> dobrze. Więc odjeżdzam.

brawo.gifwaytogo.gif

Napisano

> Poniedziałek, 12 czerwca 2006. Godzina 17:45.

[ciach]

> Znieczulica ? Tumiwisizm ? Nie, to tylko Warszawa - miasto Trzeciego

> Świata...

Ładnych parę lat temu miałem podobna sytuację.

Kierowca, starszy jegomość zmarł praktycznie w moich rękach. Miał zawał z wylewem do mózgu. W czasie "akcji ratunkowej" poprosiłem o pomoc przejeżdżającego obok policjanta. Odmówił, spieszył się "na bazę". Po tym jak lekarz pogotowia stwierdził zgon wraz z prokuratorem przyjechał zaczepiany wcześniej przeze mnie policjant. To był pierwszy i ostatni raz kiedy pobiłem funkcjonariusza. Była głośna sprawa, ale KGP ukręciła sprawie łeb przy samej du*ie. Rodzina zmarłego trzy miesiące mnie szukała, żeby mi podziękować.

Telewizor, wtedy jeszcze tylko dwukanałowy ogłosił wtedy, że polscy kierowcy nie potrafią udzielać pierwszej pomocy...

Napisano

Jak się wczoraj rozwaliłem na S1 na leżącym na jezdni bloku betonowym to minęło mnie tuż po tym zdarzeniu kilkadziesiąt samochodów. Myślisz, że ktoś się zatrzymał?

Napisano

Witamy w polsce - kraju ludzi mających się za pępek świata, gdzie liczy się JA i tylko JA i wszystko powinno tańczyć wokół MNIE. Niestety dokładnie taki mam obraz naszego kochanego społeczeństwa (pracuję w miejscu gdzie obsługiwanych jest tygodniowo kilkjanaście tysięcy ludzi więc mam podstawy do takich spostrzeżeń..... niestety.... )

Napisano

> Znieczulica ? Tumiwisizm ? Nie, to tylko Warszawa - miasto Trzeciego

> Świata...

zgadzam się z tym w 1000000000000000000% byłem ostatnio w weekend wawie tam brak kultury tylko [bip] hamstwo angryfire.gifangryfire.gifangryfire.gifangryfire.gifangryfire.gifangryfire.gif

Napisano

> to nie warszawa Sławku to Polska....

> Jesteśmy wrednym narodem żądnym sensacji ale bez okazania minimum

> bezintereowności. Ludzie postępujący tak jak Ty to żadkość i

> wyjątek potwierdzający regułe..... smutne ale prawdziwe

> Gratki za postawe

> BTW Pozdro z czerniakowskiej w pn około 17

Prawda, ale ja znam ten tunel bo wiele razy nim jeździłem i przyznam że zawsze się go boję. Mimo że ma wentylecję, to jakoś dziwnie się w nim czuję a wysiadać z auta bym się BAŁ, zwlaszcza ze wszyscy tam pędzą z ogromnymi prędkościami, moze to zadecydowało o zachowaniu innych kierowców?

Napisano

> zgadzam się z tym w 1000000000000000000% byłem ostatnio w weekend

> wawie tam brak kultury tylko [bip] hamstwo

Tak ale to tylko w Warszawie. W Łodzi taka sytuacja nie ma prawa zaistnieć.

Napisano

Dobrze zrobiłeś.

To, że ludzie się nie zatrzymują, to nie tylko "Warszawka", to jest tzw. "cywilizacja", gdzie wszyscy się śpieszą i olewają pozostałych. W każdym kraju jego stolica z jej pośpiechem i plastikowymi ludzikami jest obelżywie postrzegana.

Natomiast w Polsce jest jedna rzecz karygodna - widząc, że "coś się dzieje", rodacy zamiast - tak jak na całym świecie - ostro zdjąć nogę z gazu, by zmiejszyć niebezpieczeństwo i nie zagrozić swą prędkością innym, albo wcale nie reagują, albo wręcz obtrąbiają tych, którzy się starają prawidłowo reagować. I póki policja nie zacznie za to surowo karać, tak jak na świecie, to będą tak robili.

Brawo dla Ciebie za reakcję.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.