Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Usterka podczas wizyty w warsztacie

Featured Replies

Napisano

Witajcie,

Mam kolejne pytanie. Czy powinienem zapłacić za coś co się zepsuło (cholerny rozrusznik) w trakcie wizyty w warsztacie? Byłem tam (polgas) na ustawianie gazu!!!

W tej chwili okazało się że przepaliły się kable w stracyjce i coś jeszcze!

Napisano

> Witajcie,

> Mam kolejne pytanie. Czy powinienem zapłacić za coś co się zepsuło

> (cholerny rozrusznik) w trakcie wizyty w warsztacie? Byłem tam

> (polgas) na ustawianie gazu!!!

> W tej chwili okazało się że przepaliły się kable w stracyjce i coś

> jeszcze!

powiem tak.. jeśli to się samo popsuło a nie z ich winy... od tak... to mają pecha jak nikt inny, bo to normalnie szanas 1/100 żeb tak 'szczęśliwie' trafić

Napisano
  • Autor

Czyli powinienem im powiedzieć, zeby spadali i mają mi naprawić za darmo?

Napisano

> Czyli powinienem im powiedzieć, zeby spadali i mają mi naprawić za

> darmo?

powiedzmy sobie jasno... oddałeś im sprawne auto, a oni tobie uszkodzone.... nad czym tu dumać ?

Napisano
  • Autor

Jak im powiem, że nie zapłacę to oni mi nie zwrócą samochodu i co wtedy?

Napisano

> Jak im powiem, że nie zapłacę to oni mi nie zwrócą samochodu i co

> wtedy?

997, świadek, że oddawałeś sprawne auto, postraszyć warsztat inspekcją pracy i urzędem skarbowym / wydziałem do przestępstw gospodarczych

Napisano
  • Autor

Dobre

yay.gif

Włąśnie piszę do Boscha liścik protestacyjny z kim się zadają. Umieszczę na forum jak dostanę odpowiedź

Napisano

> 997, świadek, że oddawałeś sprawne auto, postraszyć warsztat

> inspekcją pracy i urzędem skarbowym / wydziałem do przestępstw

> gospodarczych

Dokładnie tak. Nawet jeśli usterka kosztowałaby grosze to dla samej zasady powinni to naprawić. Nie daj się im wy....kochać

tylko ostro tuk.gif

Napisano

Czy jezeli podczas wizyty w warsztacie w czasie ktorej bedzie wykonywana regulacji inst lpg strzeli Ci uszczelka pod glowica, zejdzie powietrze z kola, peknie szyba, spali sie zarowka w reflektorze itp rozne zbiegi okolicznosci nastapia bedziesz od nich wymagal naprawy ??? Wg mnie to juz parodia jest. Nie dajmy sie zwariowac. Mozna tam pojechac totalnie rozklekotanym autem a potem wymagac od nich naprawy wszystkiego ??? Wg mnie jezeli podejma sie naprawy tego rozrusznika to bedzie tylko ich dobra wola

Napisano

A byłeś przy tym jak Ci regulowali, czy też wstawiłes auto i czekałeś sobie na kanapie u nich, az wyregulują? Bo jeśli byłes przy aucie i nie stwierdziłeś, że powodem uszkodzenia może być jakieś zaniedbanie z ich strony, to nic im nie zrobisz. Ale jeśli nie byłeś przy regulacji, a oni przyszli i powiedzieli "Auto się popsuło" to niech spadają na drzewo. Nie ma pewności, czy któryś z tych babraków nie zrobił czegos, co mogło spowodować usterkę

Napisano

> Witajcie,

> Mam kolejne pytanie. Czy powinienem zapłacić za coś co się zepsuło

> (cholerny rozrusznik) w trakcie wizyty w warsztacie? Byłem tam

> (polgas) na ustawianie gazu!!!

> W tej chwili okazało się że przepaliły się kable w stracyjce i coś

> jeszcze!

IMO z tego, co piszesz nie wynika, że warsztat jest winny usterce.

Obawiam się, że jeśli nie wykarzesz związku pomiędzy działaniami warsztatu, a usterką nie masz szans na "darmową" naprawę.

Jeśli mają coś na sumieniu to można zaproponować ugodowe rozwiązanie sprawy, np. Ty-cześci, oni-robocizna. ok.gif

Napisano

przykro mi, ale regulacja gazu nie ma nic wspólnego z rozrusznikiem, oprócz tego, że są w tym samym samochodzie. Tak jak wspomniał RobertV664, niestety zbieg okoliczności i ogromny pech. Ot, taki przykład: Naprawiam rozrusznik, a po odpaleniu auta, kontrolka łaowania nie gaśnie - padł mostek prostowniczy. I co moja wina?

A co oznaczają na naszym forum posty, że właśnie komuś padł rozjusznik, a przecież nikt nic tam nie grzebał?

Napisano

wybacz, ale jeśli coś bym komuś uszkodził to nawet bym mu o tym nie wspomniał i szybciutko naprawił skromny.gif

ale jak mi ktoś coś próbuje wmawiać to niestety wysyłam go na drzewo bo cfaniaczek.gif nie lubię wpysk.gif

ogólnie, twoja sytuacja jest nieciekawa

nie wszyscy są przekrętami wink.gif

Napisano

> Witajcie,

> Mam kolejne pytanie. Czy powinienem zapłacić za coś co się zepsuło

> (cholerny rozrusznik) w trakcie wizyty w warsztacie? Byłem tam

> (polgas) na ustawianie gazu!!!

> W tej chwili okazało się że przepaliły się kable w stracyjce i coś

> jeszcze!

Czy to chodzi o stację polgas na ulicy Księcia Bolesława?

Pytam, bo w poniedziałek się do nich wybieram, a z tego co piszesz nie są warsztatem zbyt rzetelny...

Napisano

Niby usterka nie jest związana z profilem pracy wykonanej przez warsztat... Jest tylko jedno ALE: gazownicy potrafią zepsuć w aucie WSZYSTKO! Raczej niczego im nie udowodnisz ani nie wskórasz, ale jednak spróbuj - a nuż, a widelec smile.gif

Napisano

W swojej długiej praktyce zawodowej spotkałem wielu klientó w,którzy usiłowali złapać mnie na chwyt "jak oddałem to było dobre".

Nagminnie się pytam czy ten element miał być naprawiony?

Czy jest on w "zleceniu naprawy" ?

LUDZIE TROCHę POWAGI!!!

Nie prowadzicie do naprawy NOWYCH AUT!!!!!!

W tym sprowadzonym z zachodu SYFIE psuje się wszystko od samego patrzenia!!!!!!!!!!

Co mnie obchodzi rozrusznik,gdy wymieniam końcówki wachacza, czy rozrząd?!Albo gdy lakieruję dach?!

A jak "padnie " któreś z łożysk to też będzie moja wina?! angryfire.gif

A i durny warsztat że nie powiadomił klienta NATYCHMIAST po zaistniałym problemie,a jak na dodatek zaczeli sami kombinować "aby tylko pojechał" to mi ich nie żal......... but.gif

Napisano

> W swojej długiej praktyce zawodowej spotkałem wielu klientó w,którzy

> usiłowali złapać mnie na chwyt "jak oddałem to było dobre".

> Nagminnie się pytam czy ten element miał być naprawiony?

> Czy jest on w "zleceniu naprawy" ?

> LUDZIE TROCHę POWAGI!!!

> Nie prowadzicie do naprawy NOWYCH AUT!!!!!!

> W tym sprowadzonym z zachodu SYFIE psuje się wszystko od samego

> patrzenia!!!!!!!!!!

> Co mnie obchodzi rozrusznik,gdy wymieniam końcówki wachacza, czy

> rozrząd?!Albo gdy lakieruję dach?!

> A jak "padnie " któreś z łożysk to też będzie moja wina?!

> A i durny warsztat że nie powiadomił klienta NATYCHMIAST po

> zaistniałym problemie,a jak na dodatek zaczeli sami kombinować

> "aby tylko pojechał" to mi ich nie żal.........

ok.gif

Napisano

Jak naprawią za darmo to zareklamuj ich na kąciku - każdy z podobną awarią będzie mógł zapalić na pych, pojechać do tego warsztatu i przy odbiorze powiedzieć: icon_eek.gif Rozrusznik był OK!.

No chyba, że okaże się, że szczotki miały po 3 milimetry - to się nie zużywa w minutę! zlosnik.gif

Napisano

> Witajcie,

> Mam kolejne pytanie. Czy powinienem zapłacić za coś co się zepsuło

> (cholerny rozrusznik) w trakcie wizyty w warsztacie? Byłem tam

> (polgas) na ustawianie gazu!!!

> W tej chwili okazało się że przepaliły się kable w stracyjce i coś

> jeszcze!

Rozrusznik nie ma nic wspólnego z ustawianiem gazu więc nie liczyłbym na darmową naprawę.... Mieliśmy w firmie klienta który kiedyś przyprowadził totalnego grzmota(silnik miał pewnie z milion kilometrów albo więcej) na wymianę uszczelki od miski olejowej. Po jakimś czasie przyjechał twierdząc że uszczelka cieknie więc mu wymieniliśmy na nową bez dopłaty... Potem próbował wcisnąć ciemnotę że jak oddawał samochód to on chodził super a teraz to jakoś nie i chciał żeby mu zrobić cały silnik bo "napewno przez cienącą uszczelkę coś się zatarło i dlatego kiepsko jeździ".

Takich ludzi to się tuk.gif bo szukają jak tutaj naprawić samochód za nie swoje pieniądze.

Ludzie miejmy trochę powagi i zróbmy powiązanie między usterką która powstała w trakcie pobytu samochodu w warsztacie a wykonywaną usługą. Bo tym sposobem jak ktoś przyjedzie na ustawienie zbieżności i zatrze się silnik przy wjeżdzaniu na stanowisko to też warsztat ma mu zrobić remont??

Ja osobiście cfaniactwu mówię STANOWCZO NIE!!

Aha cały tekst nie tyczy się kolegi podałem przykład żeby uświadomić co po niektórym że plotą głupoty...

Napisano

> W swojej długiej praktyce zawodowej spotkałem wielu klientó w,którzy

> usiłowali złapać mnie na chwyt "jak oddałem to było dobre".

> Nagminnie się pytam czy ten element miał być naprawiony?

> Czy jest on w "zleceniu naprawy" ?

> LUDZIE TROCHę POWAGI!!!

> Nie prowadzicie do naprawy NOWYCH AUT!!!!!!

> W tym sprowadzonym z zachodu SYFIE psuje się wszystko od samego

> patrzenia!!!!!!!!!!

> Co mnie obchodzi rozrusznik,gdy wymieniam końcówki wachacza, czy

> rozrząd?!Albo gdy lakieruję dach?!

> A jak "padnie " któreś z łożysk to też będzie moja wina?!

> A i durny warsztat że nie powiadomił klienta NATYCHMIAST po

> zaistniałym problemie,a jak na dodatek zaczeli sami kombinować

> "aby tylko pojechał" to mi ich nie żal.........

troche umiaru kolego bo mechanikom tez zdarza sie zepsuc klientowi czesci lub wymienic dobre na dobre a klient za to płaci. Kilka razy zdarzyło mi sie ze zostałem oszukamy przez mechanika np połamali mi obodowe zamka klapy. JAk postawiłem samochód do lakiernika to pomalował mi drzwi oz zewnątrz a od srodka były porysowane i co zrobił zamalował te rysy zaprawką. smile.gif

Mechanicy tez nie sa swieci!!!

Napisano

> troche umiaru kolego bo mechanikom tez zdarza sie zepsuc klientowi

> czesci

Zdarza się najlepszym ale do swoich błędów powinni się przyznać i ponieść konsekwencje

>lub wymienic dobre na dobre a klient za to płaci.

Niestety czasami nie ma innej metody żeby znaleść usterkę-poprostu trzeba po kolei eliminować możliwe przyczyny

>Kilka razy zdarzyło mi sie ze zostałem oszukamy przez mechanika np

> połamali mi obodowe zamka klapy. JAk postawiłem samochód do

> lakiernika to pomalował mi drzwi oz zewnątrz a od srodka były

> porysowane i co zrobił zamalował te rysy zaprawką.

czerwona.gif Zmień mechanika.

> Mechanicy tez nie sa swieci!!!

Prawda ale nie każdy mechanik to cfaniak i naciągacz...

Napisano

> Zdarza się najlepszym ale do swoich błędów powinni się przyznać i

> ponieść konsekwencje

> Niestety czasami nie ma innej metody żeby znaleść usterkę-poprostu

> trzeba po kolei eliminować możliwe przyczyny

> Zmień mechanika.

> Prawda ale nie każdy mechanik to cfaniak i naciągacz...

Tego mechanika juz nie odwiedzam ze 4 lata ale tak było.

NIema co generalizowac ale zawsze znajdzie sie czarna owca nawet w najlepszej rodzinie!!!

Teraz mam samochód na gwarancji i znowu nie jestem zadowolony z jakosci swiadczenie usług i zbywania mnie. smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.