Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Świadkowie jako podstawa do mandatu. [long]

Featured Replies

Napisano

Witam,

miałem dziś troche nieprzyjemne zdarzenie, mianowicie:

jechałem sobie dojazdem do obwodnicy trójmiejskiej za "L" tak ok 80 km/h mniejwięcej środkiem drogi, przygotowany do wyprzedzania ale nie chciałem "L" poboczem wyprzedzać więc czekałem aż dojedziemy do obwodowej. Nagle (mniejwięcej w połowie dojazdu - dojazd ma ca 600-700m) usłyszałem klakson i w lusterku zobaczyłem migającego mi długimi SEATa na zderzaku. Jakoże nie lubie chamskiego trombienia (widać że kierownik z żonką na zakupy się spieszyli) nie zjechałem na prawe pobocze lecz dalej jechałem środkiem a w dodatku i tak już zbliżaliśmy się do głównej drogi. Po wjeździe na obwodnicę koleżka wyprzedził mnie i L i jechał prawym pasem tempem "L". Jako że ruch był spory to po ok 2 km dopiero udało mi się rozpocząć wyprzedzanie, lecz gdy tylko dojeżdzałem do w/w SEATcika to on myk na mój lewy zaraz przed maskę i tak nie dawał mi się wyprzedzić przez około 5-6 km. W końcu (przez większość czasu starałem się utrzymać "bezpieczną" odległość) koleżka zaczął ostro hamować czym zmusił również mnie do hamowania - i tak ze 100 do 40 tak 2-3 razu (wkurzyłem się tymbardziej że jechałem z siostrą w 9 miesiącu ciąży i takie przeciążenia nie były dla dziecka ciekawe). Nie mogłem ani go wyprzedzić (bo przysieszał i zajeżdzał drogę) ani zwolnić (jazda obwodnicą przy V<80 km/h to samobójstwo zresztą pewnie i on by zwolnił). Więc siostra chapnęła telefon i 112. Opisała całą sytuację i Panowie powiedzieli że zajmą się burakiem. Wyglądało, że koleżka jedzie akurat tam gdzie ja (IKEA) ale w ostatniej chwili zjechał ze zjazdu (przestraszył się ??).

Rozpisałem się 270751858-jezyk.gif Ale mo je pytanie -

Jakbym pojechał za koleżką i wkońcu zatrzymałby nas patrol to czy policja mogłaby na podstawie naszego opowiadania (byłem z matką i w/w siostrą) wlepić mandacik kierownikowi ?

PS.: Wydawało mi się że kierownik tego SEATa stopów nie miał - mam nadzieje że patrol złapał go i wlepił mu chociaż za to mandacik...

Napisano

mogłaby, jeżeli pamiętasz jeszcze numer rejestracyjny możesz iść na ul. Portową i u dyż. drogówki złożyć stosowne zawiadomienie, jako świadka podajesz siostrę, nie ma co chama żałować.

Napisano

Niestety w naszym kraju wszystko jest możliwe.

a. tamowałeś ruch, to ty dostajesz mandat

b. nie mamy wolnych patroli w okolicy, proszę przyjechać na komisariat i złożyć pisemne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

c. przyjadą i wlepią mu ten mandat, jeśli nie za szybkośc, to za brak światełka, gaśnicy czy łyse opony.

p.s. ja mając na pokładzie 9 miesiąc jechałbym 40 i NIKOGO nie wyprzedzał....

Napisano
  • Autor

> mogłaby, jeżeli pamiętasz jeszcze numer rejestracyjny możesz iść na

> ul. Portową i u dyż. drogówki złożyć stosowne zawiadomienie,

> jako świadka podajesz siostrę, nie ma co chama żałować.

Numer mam zapisany na karteczce smile.gif

Napisano
  • Autor

> Niestety w naszym kraju wszystko jest możliwe.

> a. tamowałeś ruch, to ty dostajesz mandat

> b. nie mamy wolnych patroli w okolicy, proszę przyjechać na

> komisariat i złożyć pisemne zawiadomienie o popełnieniu

> przestępstwa

> c. przyjadą i wlepią mu ten mandat, jeśli nie za szybkośc, to za brak

> światełka, gaśnicy czy łyse opony.

> p.s. ja mając na pokładzie 9 miesiąc jechałbym 40 i NIKOGO nie

> wyprzedzał....

Wiesz - jakbym nie wyprzedzał i jechał 40 po obwodnicy (Vdozw 110) to szybko ktoś zaparkowałby mi w kufrze. jechałem "bezpieczną" prędkością (ok 90-100). A jego chciałem wyprzedzić tylko dlatego że podejżewałem że zrobi to co zrobił...

Napisano

> Numer mam zapisany na karteczce

to na co jeszcze czekasz? czynne cała dobę albo możesz sam napisać takie oświadczonko o przebiegu zdarzenia, zrób sobie kopię oryginał daj dyżurnemu, a na kopii niech ci pokwituje. nie zapomnij napisać" wnoszę o ukaranie sprawcy wykroczenia".

Napisano

> p.s. ja mając na pokładzie 9 miesiąc jechałbym 40 i NIKOGO nie

> wyprzedzał....

z_lol1.gifmlot.gif

Napisano
  • Autor

> to na co jeszcze czekasz? czynne cała dobę albo możesz sam napisać

> takie oświadczonko o przebiegu zdarzenia, zrób sobie kopię

> oryginał daj dyżurnemu, a na kopii niech ci pokwituje. nie

> zapomnij napisać" wnoszę o ukaranie sprawcy wykroczenia".

Rano do siostry zadzwonię (teraz już pewnie sleeping_2.gif) i pogadam - może jeszcze coś z tego wyniknie.

Napisano

> zapomnij napisać" wnoszę o ukaranie sprawcy wykroczenia".

I co to da???

Kierownik owego SEAT-a, też będzie miał świadka, który zapewni iż wykonywane manewry były konieczne ze względu na taką a nie inną sytuację na drodze.

Obstawiam, że nikt, nikogo i za nic karać nie będzię.

Napisano
  • Autor

> I co to da???

> Kierownik owego SEAT-a, też będzie miał świadka, który zapewni iż

> wykonywane manewry były konieczne ze względu na taką a nie inną

> sytuację na drodze.

> Obstawiam, że nikt, nikogo i za nic karać nie będzię.

Ja mam "więcej" świadków - on jechał tylko z żoną, a przypadkiem może kumpel np. jechał za mną.... devil.gif

Napisano

> Ja mam "więcej" świadków - on jechał tylko z żoną, a przypadkiem może

> kumpel np. jechał za mną....

Czyli będzie walka na ilość świadków zlosnik.gif

A na poważnie - policja nie może go ukarać wyłącznie na podstawie zeznań świadków, a do kolizji przecież nie doszło. W tej sytuacji sprawa trafi do sądu (w co osobiście szczerze wątpię, choć nie pochwalam takiego zachowania, jakie prezentował kierownik SEAT-a).

Pzdr.

Napisano
  • Autor

> Czyli będzie walka na ilość świadków

> A na poważnie - policja nie może go ukarać wyłącznie na podstawie

> zeznań świadków, a do kolizji przecież nie doszło. W tej

No właśnie nie jestem do końca pewien czy nie wystarczą zeznania świadków - dlatego pytałem.

> sytuacji sprawa trafi do sądu (w co osobiście szczerze wątpię,

> choć nie pochwalam takiego zachowania, jakie prezentował

> kierownik SEAT-a).

> Pzdr.

Naprawdę strasznie "wpienił" mnie ten kierownik (gdyby nie ta siostra to dałbym sobie spokój) i tak sprawy nie zostawie - jak policja nieda rady to inaczej się to załatwi... GDMoto ma sporo użytkowników a gdynia (kierownik miał nr. GA XXXXX) nie jest aż taka wielka więc może ktoś go gdzieś wypatrzy....

Napisano

> taka wielka więc może ktoś go gdzieś wypatrzy....

człowieku wrzuć na luz i daj sobie spokój

będziesz o wiele zdrowszy

Napisano

> Czyli będzie walka na ilość świadków

> A na poważnie - policja nie może go ukarać wyłącznie na podstawie

> zeznań świadków, a do kolizji przecież nie doszło. W tej

> sytuacji sprawa trafi do sądu (w co osobiście szczerze wątpię,

> choć nie pochwalam takiego zachowania, jakie prezentował

> kierownik SEAT-a).

> Pzdr.

ano właśnie, ze może, chyba, że kolo się nie pucuje to wtedy dopeiro do sądu grodzkiego, co do sytuacji nma drodze, nie za bardzo wiem co by musiała być za sytuacja, że przez jakiś czas zajeżdżasz komuś drogę, hamujesz itp.wiem co piszę, mam w tej materii doświadczenie.

Napisano
  • Autor

> człowieku wrzuć na luz i daj sobie spokój

> będziesz o wiele zdrowszy

Zazwyczaj jestem oazą spokoju na drodze ale w tej sytuacji jestem strasznie wkurzony.

Napisano

Najlepsze w tym wątku, to żeby w ciąży nie wyprzedzać i jechać 40.

Powinni to w kodeksie zapisać biglaugh.gifbananaevil.gifangryfire.gifsmirk.gifhahaha.gifok.gifhahaha.gifhahaha.gif i egzekwować! clown.gifclown.gifclown.gif

A co do mandatu to myślę, że zeznania dwóch chłopców w niebieskich czapkach są akurat tyle samo warte, co twoje i siostry oraz tego małego pasażera.

Więc jeśli ten cham przyjmie mandat (może być nawet za dłubanie w nosie), to jest winien, a jeśli nie - to sąd, czyli wielka niewiadoma.

Wpisz tutaj te numery i nie trać czasu na dochodzenie sprawiedliwości.

Za mną też wczoraj jechał taki, co mu się spieszyło w zabudowanym, a gdy zaczął mrugać, to mi się zaczęło spieszyć coraz mniej (ale 50 zachowałem). Wisiał mi na zderzaku, dopiero, gdy się okazało, że jesteśmy z tego samego osiedla, zrobiło mu się wstyd, że sprawdzę, gdzie parkuje. Odpadł i zginął w lusterku wstecznym, chociaż nadal 50-tki nie przekroczyłem.

clown.gifclown.gifhahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> Najlepsze w tym wątku, to żeby w ciąży nie wyprzedzać i jechać 40.

> Powinni to w kodeksie zapisać i egzekwować!

> A co do mandatu to myślę, że zeznania dwóch chłopców w niebieskich

> czapkach są akurat tyle samo warte, co twoje i siostry oraz tego

> małego pasażera.

> Więc jeśli ten cham przyjmie mandat (może być nawet za dłubanie w

> nosie), to jest winien, a jeśli nie - to sąd, czyli wielka

> niewiadoma.

> Wpisz tutaj te numery i nie trać czasu na dochodzenie

> sprawiedliwości.

> Za mną też wczoraj jechał taki, co mu się spieszyło w zabudowanym, a

> gdy zaczął mrugać, to mi się zaczęło spieszyć coraz mniej (ale

> 50 zachowałem). Wisiał mi na zderzaku, dopiero, gdy się okazało,

> że jesteśmy z tego samego osiedla, zrobiło mu się wstyd, że

> sprawdzę, gdzie parkuje. Odpadł i zginął w lusterku wstecznym,

> chociaż nadal 50-tki nie przekroczyłem.

ok.gif to jest właśnie najlepsze jak sie okazuje ze zwierze staje sie mysliwym. ostatnio jechałem przed gościem który jachał na haluxach. to ja mu przeciwmgielny też załączyłem, gośc sie wqrzył i mnie wyprzedził. to ja (a jechałem z dwoma kumplami) za nim. cały czas . gość zaczął kluczyć, zwalniać cały czas zerkając w lusterko czy nadal jade za nim. okazało sie ze mieszka niedaleko mnie więc jechałem za nim az do jego bloku gdzie jak stanął to nie wyszedł z auta tylko czekał az przejade. a ja powoli koło niego prawie w miejscu. było widac ze prawie sika w majty hahaha.gif

uff. ale sie rozpisałem zlosnik.gif

Napisano

> ano właśnie, ze może

Ale nie mandatem karnym. Skieruje wniosek do sądu - ewentualnie oczywiście cfaniaczek.gif

A tam zacznie się "festiwal świadków". wink.gif

Napisano

> b. nie mamy wolnych patroli w okolicy, proszę przyjechać na

> komisariat i złożyć pisemne zawiadomienie o popełnieniu

> przestępstwa

Chyba wykroczenia, a nie przestępstwa.

Napisano

> to na co jeszcze czekasz? czynne cała dobę albo możesz sam napisać

> takie oświadczonko o przebiegu zdarzenia, zrób sobie kopię

> oryginał daj dyżurnemu, a na kopii niech ci pokwituje. nie

> zapomnij napisać" wnoszę o ukaranie sprawcy wykroczenia".

eeee..... że co ?

Idzie kolega do Ruchu Drogowego lub jakikolwiek komisariat, komenda itp. Tam muszą przyjąć OFICJALNE zgłoszenie o popełnieniu wykroczenia na PROTOKÓŁ. Żadne oświadczonko nie jest dowodem w sprawie tylko protokół.

Szanownego kierowcę Seata ściągają na przesłuchanie w powyższej sprawie - jak się przyzna to może dostać mandat. Jak nie to Sąd Grodzki no i wtedy świadkowie jak najbardziej się przydadzą (przed sądem też będą wzywani na Policję celem wcześniejszego przesłuchania)

Napisano

> eeee..... że co ?

> Idzie kolega do Ruchu Drogowego lub jakikolwiek komisariat, komenda

> itp. Tam muszą przyjąć OFICJALNE zgłoszenie o popełnieniu

> wykroczenia na PROTOKÓŁ. Żadne oświadczonko nie jest dowodem w

> sprawie tylko protokół.

> Szanownego kierowcę Seata ściągają na przesłuchanie w powyższej

> sprawie - jak się przyzna to może dostać mandat. Jak nie to Sąd

> Grodzki no i wtedy świadkowie jak najbardziej się przydadzą

> (przed sądem też będą wzywani na Policję celem wcześniejszego

> przesłuchania)

zawidamienie o wykroczeniu może złożyć w takiej formie jak oisałem z tego co wynikało to chłopu nie chciało się marnować, czasu, później oczywiście byłby wezwany i przesłuchany z zachowaniem wszelkich pouczeń. trzeba troszkę kpow poczytać.

Napisano

> ... Jakoże nie

> lubie chamskiego trombienia (widać że kierownik z żonką na

> zakupy się spieszyli) nie zjechałem na prawe pobocze lecz dalej

> jechałem środkiem ...

A potem się dziwisz, że ktoś i odpowiedział złośliwością.

LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

WYLUZUJCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Na skraju kanionu stoją orzeł i bocian. I tak sobie bujają się na krawędzi skały. W pewnym momencie obaj spadaja jak kamienie. Tuż nad dnem rozpościerają skrzydła i wracają na skałę.

Przygląda się im zajączek.

- Chłopaki! Co robicie?

- Luzujemy !!

- Mogę z Wami?

- No jasne.

Stoją we trójkę na skraju skały i jak zwykle się bujają. W końcu rzucają się w przepaść. Zajączek za nimi.

W czasie lotu w dół bocian pyta zajączka:

- Zając. Czy Ty umiesz latać.

- No nie. Skąd!

- Nooo, zając. To żeś wyluzował.

Napisano
  • Autor

> A potem się dziwisz, że ktoś i odpowiedział złośliwością.

Widze że kolega ma sposób myślenia reportera FAKTu. Pół zdania wyrwane z kontekstu - trzebabyło do końca doczytać.

"Jakoże nie lubie chamskiego trombienia (widać że kierownik z żonką na zakupy się spieszyli) nie zjechałem na prawe pobocze lecz dalej jechałem środkiem a w dodatku i tak już zbliżaliśmy się do głównej drogi."

To co - że cwaniaczek ma ochotę łamać sobie przepisy to ja mam "manewr łosia" przy 80 km/h robić ?

Napisano

> Widze że kolega ma sposób myślenia reportera FAKTu. Pół zdania

> wyrwane z kontekstu - trzebabyło do końca doczytać. ...

Przeczytałem jeszcze raz i jeszcze raz. Pomyślałem, że może wczoraj wieczorowa pora nie sprzyjała mojej percepcji. Dzisiaj sie wyspałem i nie zmieniłem zdania.

Nie wiem dlaczego uważasz, że zaciemnianie postu przez wstawienie jako cytatu całej Twojej wypowiedzi ma jakieś znaczenie.

Nie czytuję FAKTu, ale domyślam się, że chodzi Ci o to, że niektórzy dziennikarze dla udowodnienia swojej tezy wybierają z czyichś wypowiedzi jedynie zdania ją potwierdzającą. Uważam, że ta sprawa ma się nijak do sytuacji na autokąciku - tutaj każdy może przeczytać Twoją oryginalną wypowiedź w całości i taka manipulacja jest niemożliwa.

> "Jakoże nie lubie chamskiego trombienia (widać że kierownik z żonką

> na zakupy się spieszyli) nie zjechałem na prawe pobocze lecz

> dalej jechałem środkiem a w dodatku i tak już zbliżaliśmy się

> do głównej drogi."

> To co - że cwaniaczek ma ochotę łamać sobie przepisy to ja mam

> "manewr łosia" przy 80 km/h robić ?

W opisywanej przez Ciebie sytuacji to ten manewr mógłby nawet mercedes A w swojej pierwotnej wersji wykonać.

Podziwiam Cię za pewność, że "kierownik z żonką" jechali na zakupy i nie musieli się śpieszyć. Jak wynika z rozwoju sytuacji tak może było, ale skąd Ty mogłeś być tego pewien w momencie zaistnienia zdarzenia? Może "kierownikowi" akurat kamień przez moczowód się przeciskał, albo jego żonie trzustka protestowała po dobrze wysmarzonym kotlecie?

Podtrzymuję swoje zdanie (nie wprost poprzednio wyartykułowane), że za kierownicą trzeba trochę więcej spokoju - zwłaszcza jak się wiezie siostrę w zaawansowanej ciąży.

To, że "kierownik" zachował się w sposób nieodpowiedni nie usprawiedliwia odpowiadanie mu tym samym.

Napisano

> zawidamienie o wykroczeniu może złożyć w takiej formie jak oisałem

Zgadza się (nie napisałem, że nie można) Tylko pytanie po co ?

> trzeba troszkę kpow poczytać.

Czytam czytam, niemal codziennie - tak praca ...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.