Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pamiętacie, że samochód wyprzedzany nie przyspiesza?

Featured Replies

Napisano

Usiłowanie żeby zepsuć mi rano humor spełzły na niczym. Ogłaszam żeby nie było wątpliwości.

Kierowniczka (jak się okazało) Focusa EL0789K, która wjechała przede mnie w dość skromnej odległości, pomimo, że za mną puste ze 2 km, kiedy zmuszony sytuacją mając do wyboru hamować czy wyprzedzać zacząłem ją wyprzedzać (w tej sytuacji normalnie to sekunda dwie) wcisnęła gaz. A co. Zrobiło się cztery - pięć - dziesięć. No i zmuszony byłem użyć trąbki w trakcie przejeżdżania obok, żeby zapewnić sobie miejsce do powrotu na swój pas, ponieważ samochody z przeciwka zaczęły zmniejszać dystans.

Żeby było mało, życie zbliżyło nas po raz drugi - ja na środkowym pasie do skrętu w lewo, ona na prawym prosto. No i chciałem podziękować za zrobienie mi miejsca w końcu, może udałoby się przypomniec co mówi przepis, uchylam okno i co widzę?

Smukły środkowy paluszek... A fe... czerwona.gif

Nie denerwujecie się mam nadzieję w takich sytuacjach. zlosnik.gif

Napisano

Z tego co napisałeś Pani wymusiła pierwszeństwo przejazdu - czyli zmusiła Cię do podjęcia decyzji czy hamować czy wyprzedzć... sick.gif

Napisano
  • Autor

> Z tego co napisałeś Pani wymusiła pierwszeństwo przejazdu - czyli

> zmusiła Cię do podjęcia decyzji czy hamować czy wyprzedzć...

I widząc że wyprzedzam postanowiła pójść w zawody. sciana.gif

Biję się w piersi że nie byłem na to przygotowany, wyprzedzałbym nie z marszu, ale po redukcji i nawet nie zauważyłaby, że coś się stało.

Napisano

Znałem to uczucie jak miałem słaby silnik nie raz mi sie zdarzyło wyprzedzac auto i gdy tylko koleś zobaczył że go wyprzdza seicento dodawal gazu i co ja mogłem swoja 900 począc po hamulcach i schowac się na swój pas sciana.gif

Teraz jest troszke inaczej ale nadal seicento biglaugh.gif

Napisano

> Znałem to uczucie jak miałem słaby silnik nie raz mi sie zdarzyło

> wyprzedzac auto i gdy tylko koleś zobaczył że go wyprzdza

> seicento dodawal gazu i co ja mogłem swoja 900 począc po

> hamulcach i schowac się na swój pas

> Teraz jest troszke inaczej ale nadal seicento

wpadłes w kompleksy i jest 1,2 zlosnik.gif

Napisano

Może nie w kompleks ale w brak mocy devil.gif a i teraz jest jej już mało palacz.gif

Napisano

> Znałem to uczucie jak miałem słaby silnik nie raz mi sie zdarzyło

> wyprzedzac auto i gdy tylko koleś zobaczył że go wyprzdza

> seicento dodawal gazu i co ja mogłem swoja 900 począc po

> hamulcach i schowac się na swój pas

Wkurzająca zabawa. Ja daje się wyprzedzać nawet Tico. Jak już zaczął, to niech jedzie. Raz nawet zdjąłem nogę z gazu, bo Tico zaczęło mnie wyprzedzać... pod górkę. Jechał czubek na czołówkę.

> Teraz jest troszke inaczej ale nadal seicento

Seicento potrafi zadziwić grinser006.gif

Napisano

> Seicento potrafi zadziwić

Szczególnie te z pssssss pssssssssssssss biglaugh.gif

Napisano

> Szczególnie te z pssssss pssssssssssssss

Raczej szczególnie, jeśli kierowca jest dobry. Wystarczy rozpącząć rozpędzanie sporo wcześniej. Najbardziej rozbrajają mnie goście, który wiszą na zderzaku i nagle (z lekką wręcz niestabilnością) wyskakują na lewy pas i manewr wyprzedzania zaczynają z prędkością równą wyprzedzanemu samochodowi. Takich pajacy nie brakuje. A jedzie taki i jedzie obok.

Wystarczy przecież jechać w odległości kilkunastu metrów, deko wcześniej zrobić redukcję, gaz w podłogę i w czasie rozpoczęcia manewru wyprzedzania różnica prędkości jest na tyle spora, że sam manewr trwa chwilę. I to niezależnie od tego, czy jest to Tico, czy Impreza - choć oczywiście przy Tico trzeba działać z większym wyprzedzeniem.

W niedzielę pierwszy raz jechałem automatem. Myślałem, że to będzie dla mnie problem w czasie wyprzedzania. Okazuje się, że nie. Bo i tam zaczynam wszystko ze sporym wyprzedzeniem. Moc tylko pomaga, ale sama w sobie niczego nie załatwi.

Napisano

Zależy jaką ma się moc , ja teraz zaczołem wyprzedzac bez redukcji biegu , czyli cały czas na 5 devil.gif

Napisano

EL <lol> nie ma co sie denerwować trzeba wziać wdech i wydech i nie zwracać na takie rzeczy uwagi:)

Napisano

> Zależy jaką ma się moc , ja teraz zaczołem wyprzedzac bez redukcji

> biegu , czyli cały czas na 5

Na drogach jednojezdniowych warunki do wyprzedzanie bez redukcji są naprawdę rzadko. Mnie sie często zdarz a zejść 2 w dówł

Delco

Napisano
  • Autor

Coś chyba zszedłeś w bok od opisanego zdarzenia.

Powiedz jak robisz kiedy ktoś wjeżdżą Ci przed auto z podporządkowanej.

Hamujesz żeby mu pozwolić się rozpędzić, czy wyprzedzasz z marszu jeżeli lewy pas wolny?

Bo Twoja Omega 2,5 to chyba zdąża do setki jak moja niuńka w jakie 11 czy coś sekund. I nie czujesz się mułem na drodze. Miałem kiedyś 2,0, co miała chyba ze 14s i w niej się trzeba było nad takimi decyzjami zastanawiać.

Co do tego

> W niedzielę pierwszy raz jechałem automatem. Myślałem, że to

> będzie dla mnie problem w czasie wyprzedzania. Okazuje się,

> że nie. Bo i tam zaczynam wszystko ze sporym wyprzedzeniem.

> Moc tylko pomaga, ale sama w sobie niczego nie załatwi.

to możesz trafić na automat niekoniecznie w mocnym samochodzie. Mercedes C-klasse 1,8 miał tylko 90KM. Taki słaby automat nie chciał w ogóle redukować, jak miałeś np. 100/h i chciałes przyspieszyć, bo działał ogranicznik obrotów. I mogłeś się bujać na lewym pasie tak jak opisujesz.

Ja wyprzedzam inne auta już 20lat i już nie jest to dla mnie konieczność. Nie musze wyprzedzić wszystkich.

Natomiast uważam że moje (i wszystkich) prawo do wyprzedzenia kogoś, kto jechał wolniej, poparte przepisami, należy uznać. Aczkolwiek nie będę o to walczył bejzbolem.

Napisano
  • Autor

> EL nie ma co sie denerwować trzeba wziać wdech i wydech i nie

> zwracać na takie rzeczy uwagi:)

Taka jest moja filozofia, piszę to w nadziei, że przypomnę o prostym fakcie, ujętym w przepisach własciwie, który jeżeli ignorowany powoduje duże zagrożenie. Jeżeli choć czytający sobie uświadomią i choć raz pozwolą nawet słabszemu samochodowi dokończyć rozpoczete wyprzedzanie, to już +.

Napisano

Wszystko zalezy od mocy auta , skrzyni , przebiegu momentu obrotowego .

Np. ja przy 100km/h na 5 biegu mam ok 3,5 tys RPM biglaugh.gif

Napisano

> Coś chyba zszedłeś w bok od opisanego zdarzenia.

> Powiedz jak robisz kiedy ktoś wjeżdżą Ci przed auto z

> podporządkowanej.

Spokojnie. Nie pisałem o Tobie, tylko odniosłem się do wypowiedzi kolegi z Seicento. Po prostu często ludzie widząc, że wyprzedza je Tico, Seicento itp unoszą się ambicją i dają w gaz. A wyprzedzać można wszystkim, tylko z głową.

Ty miałeś sytuację awaryjną. A więc w ogóle inny przypadek. Tego nie komentowałem, bo co tu komentować? Babeczka była z gatunku burakowatych. Trudno frown.gif

> Bo Twoja Omega 2,5 to chyba zdąża do setki jak moja niuńka w jakie 11

> czy coś sekund.

Niecałe 10. Całkiem przyzwoicie.

> I nie czujesz się mułem na drodze.

Nie czuję. Nie jest to rakieta, ale wyprzedzać się da.

> Miałem

> kiedyś 2,0, co miała chyba ze 14s i w niej się trzeba było nad

> takimi decyzjami zastanawiać.

Ja miałem Fiata Brava 1,2. Tam też trzeba było więcej kombinowac. Ale też się dało.

> Co do tego

> to możesz trafić na automat niekoniecznie w mocnym samochodzie.

Jak pisałem wcześniej - nie chodzi o moc, tylko sposób wykonywania manewru. Żeby wyprzedzić, należy mieć wyczuwalnie większą prędkość niż samochód wyprzedzany. Jeśli ma się 400 koni, to można wisieć na zderzaku i wyprzedzać. Jeśli ma się 80, to trzeba się bujnąć wcześniej.

> Mercedes C-klasse 1,8 miał tylko 90KM. Taki słaby automat nie

> chciał w ogóle redukować, jak miałeś np. 100/h i chciałes

> przyspieszyć, bo działał ogranicznik obrotów. I mogłeś się bujać

> na lewym pasie tak jak opisujesz.

Jak się nie da, to się nie da. Wtedy trzeba się wlec.

> Ja wyprzedzam inne auta już 20lat i już nie jest to dla mnie

> konieczność. Nie musze wyprzedzić wszystkich.

Ja też nie. Ale czasami to robię.

> Natomiast uważam że moje (i wszystkich) prawo do wyprzedzenia kogoś,

> kto jechał wolniej, poparte przepisami, należy uznać. Aczkolwiek

> nie będę o to walczył bejzbolem.

Zgadzam się 100%. Po prostu moja wypowiedź nie była adresowana do Ciebie, bo tamta sprawa była oczywista i nie było Twojej winy ani błędu.

Napisano

> Zależy jaką ma się moc , ja teraz zaczołem wyprzedzac bez redukcji

> biegu , czyli cały czas na 5

Jak jest luźno, to ok. Często jednak tak się nie da.

Napisano

W ostatnią niedzielę miełem dwa razy taką akcję - raz koleś stwierdził, że jego nie można wyprzedzać i próbował mnie wepchnąć na czołówkę (szczęśliwie turbo pomogło) a drugi raz mercedes nie mógł przeżyć, że mogę pomyśleć o jechaniu przed nim. Z tym, że ten ostatni raz to pomykaliśmy na odludziu i nie było ryzyka a tylko "negatywne emocje"

Tak się jeździ po naszym kraju

Pozdro

Pi_

Napisano

> Usiłowanie żeby zepsuć mi rano humor spełzły na niczym. Ogłaszam żeby

> nie było wątpliwości.

> Kierowniczka (jak się okazało) Focusa EL0789K, która wjechała przede

> mnie w dość skromnej odległości, pomimo, że za mną puste ze 2

> km, kiedy zmuszony sytuacją mając do wyboru hamować czy

> wyprzedzać zacząłem ją wyprzedzać (w tej sytuacji normalnie to

> sekunda dwie) wcisnęła gaz. A co. Zrobiło się cztery - pięć -

> dziesięć. No i zmuszony byłem użyć trąbki w trakcie

> przejeżdżania obok, żeby zapewnić sobie miejsce do powrotu na

> swój pas, ponieważ samochody z przeciwka zaczęły zmniejszać

> dystans.

> Żeby było mało, życie zbliżyło nas po raz drugi - ja na środkowym

> pasie do skrętu w lewo, ona na prawym prosto. No i chciałem

> podziękować za zrobienie mi miejsca w końcu, może udałoby się

> przypomniec co mówi przepis, uchylam okno i co widzę?

> Smukły środkowy paluszek... A fe...

> Nie denerwujecie się mam nadzieję w takich sytuacjach.

Hmm.. jak zaczela przyspieszac i nie mogles wyprzedzic

mimo poczatkowej roznicy predkosci

to chyba znaczy ze mogles jechac za nia wcale nie hamujac ?

Napisano
  • Autor

> Hmm.. jak zaczela przyspieszac i nie mogles wyprzedzic

> mimo poczatkowej roznicy predkosci

> to chyba znaczy ze mogles jechac za nia wcale nie hamujac ?

Nie, bo samochód, który wjeżdża przed inny z boku ma prędkość 5/h, ja 50, w sekundę musisz decydować czy hamujesz bo doganiasz go w 2 sekundy w trakcie jego rozpędzania. Jak wyprzedzany wtedy niespodziewanie konsekwentnie piłuje gaz, to samochody mogą się zrównac w ten sposób że on Cię dogania będąc po prawej, ponieważ jego prędkość cały czas rośnie a Twoja jest stała. Nie musisz się spodziewać akurat takiego zachowania.

Niestety auto nie wyświetla napisu "Będę ostro przyspieszać" bo wiedząc to możesz dotknąć hamulca i po sprawie, jednak najczęściej robi właśnie coś przeciwnego typu "będę przyspieszać jak uda mi się wrzucić trójkę" zlosnik.gif i wtedy masz zamiast płynnej jazdy ostre hamowanie.

Napisano

> Taka jest moja filozofia, piszę to w nadziei, że przypomnę o prostym

> fakcie, ujętym w przepisach własciwie, który jeżeli ignorowany

> powoduje duże zagrożenie. Jeżeli choć czytający sobie uświadomią

> i choć raz pozwolą nawet słabszemu samochodowi dokończyć

> rozpoczete wyprzedzanie, to już +.

Ja zawsze daje mozliwość wyprzedzenia gdyż nie zawsze jade jak kierowca raidowy np. jak jade daleko jako student smile.gif,auto pracuje w okreslonym ekonomicznym zakresie obrotów smile.gif,co nie znaczy ze zdarza mi sie kultywowowac jazde w sposob odpowiedni do Internetowego Klubu Piratów Drogowych:) ale i takze w sytuacji gdy ktoś ewidentnie łamie przepisy tez dochodze do wniosku ze niech jedzie bo inni czekaja na organy. ,

Napisano

sytuacje autora rozumiem i minus dla kierujacej

sa natomiast jeszcze 2 typy sytuacji, ktorych nienawidze:

1) zjezdza pare aut po ślimaku, zeby wjechac na inna droge i w momencie gdy ja chce zmienic pas - zjechac ze slimaka i juz byc na nowej drodze - autko za mna probuje jeszcze szybciej sie wepchnac zanim ja zdarze zmienic pas, w koncu ja zajmuje pas prawy, a on srodkowy i zaczyna przyspieszac (mowie o drodze 3 pasmowej), ale ja wtedy robie to samo, bo w koncu normalna rzecza jest, ze jak sie wjedzie z pasa rozbiegowego (bardzo krotkiego) na droge, to sie nabiera wiekszej predkosci i mam w dupie takiego poganiacza

2) dajmy na to, ze jest ograniczenie predkosci w miescie i wszyscy jada przepisowo jeden za drugim; w pewnym momencie jest koniec ograniczenia, no to zwiekszam predkosc i w tym samym czasie rowniez chce mnie ktos wyprzedzac - mam to w dupie, ja zaczalem pierwszy przyspieszac

analogiczna sytuacja moze byc w momencie konczenia sie jakiejs zwezki

Napisano

> Nie, bo samochód, który wjeżdża przed inny z boku ma prędkość 5/h, ja

> 50, w sekundę musisz decydować czy hamujesz bo doganiasz go w 2

> sekundy w trakcie jego rozpędzania. Jak wyprzedzany wtedy

> niespodziewanie konsekwentnie piłuje gaz, to samochody mogą się

> zrównac w ten sposób że on Cię dogania będąc po prawej, ponieważ

> jego prędkość cały czas rośnie a Twoja jest stała. Nie musisz

> się spodziewać akurat takiego zachowania.

> Niestety auto nie wyświetla napisu "Będę ostro przyspieszać" bo

> wiedząc to możesz dotknąć hamulca i po sprawie, jednak

> najczęściej robi właśnie coś przeciwnego typu "będę przyspieszać

> jak uda mi się wrzucić trójkę" i wtedy masz zamiast płynnej

> jazdy ostre hamowanie.

sytuacja nocnajmniej nieprawdopodobna..

albo bym sie schowal za nia albo wachalaby spaliny smirk.gif

i po klopocie.. po co mam sie z nia scigac zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> sytuacja nocnajmniej nieprawdopodobna..

> albo bym sie schowal za nia albo wachalaby spaliny

> i po klopocie.. po co mam sie z nia scigac

Właśnie to co piszesz jest nieprawdopodobne. Żeby powąchała spaliny musiałbyś się chcieć ścigać. Mnie się akurat nie chciało. A żeby się schować jak jesteś na równo kabina w kabinę musisz ostro zhamować. Na decyzję masz kolejne dwie sekundy bo z przeciwka masz samochód. Więc akurat wolałem egzekwować prawo przy pomocy klaksonu.

Ja nie miałem tu problemu ani stresu wielkiego, dałem tylko przykład głupiego a potem burackiego zachowania. Byłem w dużo ciekawszych sytuacjach w życiu, ciesze się, że jeżdżą z nami po drogach takie pewniaki jak Ty. Pamiętaj tylko jedno, że ilość postów na forum nie przekłada się na doświadczenie za kółkiem.

Napisano

> Właśnie to co piszesz jest nieprawdopodobne. Żeby powąchała spaliny

> musiałbyś się chcieć ścigać.

jak mi sie spieszy to sie nie scigam szkoda czasu zlosnik.gif

Mnie się akurat nie chciało. A żeby

> się schować jak jesteś na równo kabina w kabinę musisz ostro

> zhamować. Na decyzję masz kolejne dwie sekundy bo z przeciwka

> masz samochód. Więc akurat wolałem egzekwować prawo przy pomocy

> klaksonu.

i co wyegzekwowales ? smile.gif

> Ja nie miałem tu problemu ani stresu wielkiego, dałem tylko przykład

> głupiego a potem burackiego zachowania. Byłem w dużo ciekawszych

> sytuacjach w życiu, ciesze się, że jeżdżą z nami po drogach

> takie pewniaki jak Ty.

spodziewales sie ze bedzie jechala z jednostajna predkoscia ? hehe.gif

wyprzedzanie to nie konkurs pieszczot.. redukcja i but 270751858-jezyk.gif

Pamiętaj tylko jedno, że ilość postów na

> forum nie przekłada się na doświadczenie za kółkiem.

dalem ci gdzies do zrozumienia ze tak uwazam ? smirk.gif

Napisano

> Wkurzająca zabawa. Ja daje się wyprzedzać nawet Tico. Jak już zaczął,

> to niech jedzie. Raz nawet zdjąłem nogę z gazu, bo Tico zaczęło

> mnie wyprzedzać... pod górkę. Jechał czubek na czołówkę.

w takich sytuacjach czasem nie wiadomo co zrobić. Bo a nóż Ty zwolnisz, ba nawet przyhamujesz a gość w tej samej sekundzie stwiedzi, że nie da jednak rady wyprzedzić i będzie się chciał za Tobą schować? Nie będzie miał miejsca bo w tym miejscu gdzie chciał się schować będziesz Ty bo zwolniłeś...

IMO będąc wyprzedzanym najlepiej jechać swoim tempem. Zadaniem wyprzedzającego jest wykonać manewr tak, żeby było dla niego jak najbezpieczniej. Ty tylko nie możesz mu tego utrudniać.

> Seicento potrafi zadziwić

no tak. Mnie jeden zadziwił. Jak mi w kufer wjechał i jak zobaczyłem ile szkód narobił oslabiony.gif

Napisano

> w takich sytuacjach czasem nie wiadomo co zrobić. Bo a nóż Ty

> zwolnisz, ba nawet przyhamujesz a gość w tej samej sekundzie

> stwiedzi, że nie da jednak rady wyprzedzić i będzie się chciał

> za Tobą schować? Nie będzie miał miejsca bo w tym miejscu gdzie

> chciał się schować będziesz Ty bo zwolniłeś...

Jak napisałem: zrobiłem to RAZ. Bo gość był uparty.

> IMO będąc wyprzedzanym najlepiej jechać swoim tempem.

I tak robię.

Napisano
  • Autor

> jak mi sie spieszy to sie nie scigam szkoda czasu

> i co wyegzekwowales ?

Tak, trąbiąc wyegzekwowałem to, że zdjęła gaz i mogłem wjechać na swój pas. Nie było to w moim stylu, więc w zasadzie nie mam wielkich pretensji za ten paluszek później, choć uważam, że powinna postąpić zgodnie z przepisami, tak jak ja robię, nawet jak ktoś w kolumnie źle oceni możliwość wyprzedzenia, to wjedzie przede mnie bez niepotrzebnego zagrożenia.

Po prostu całość zajścia była trochę nieporozumieniem. Ja znając jak jeżdżą ludzie w tej miejscowości nie spodziewałem się, że autko po wjeździe bedzie ostro przyspieszać. A ona źle oceniła moją prędkość i chciała pewnie uciec sprzed nosa. To był dobry pomysł do momentu kiedy widziała, że jest wyprzedzana i się zrównujemy, bo później powinna postąpić zgodnie z przepisami.

Piszemy to o wiele dłużej niż cała sprawa, która trwała może 5 sekund, tyle ile auto przyspiesza z 5 do 50-60 na godzinę.

Nie ma już sensu więcej o tym gadac.

> spodziewales sie ze bedzie jechala z jednostajna predkoscia ?

Nie ale z oceny prędkości innych aut miałem do tej pory celujący, teraz sobie obniżam na b. dobry zlosnik.gif

> wyprzedzanie to nie konkurs pieszczot.. redukcja i but

Co prawda to prawda, ale na pewno nie zacząłbyś od tego w tej sytuacji. Redukcja do3-ki i gaz zawsze były w zanadrzu gdyby upór wyprzedzanej trwał.

> dalem ci gdzies do zrozumienia ze tak uwazam ?

Rzeczywiście nie 20.GIF

Napisano

> Nie denerwujecie się mam nadzieję w takich sytuacjach.

Nieee... albo redukcja i ogień albo hamulec wink.gif A palca nikt mi jeszcze nie pokazał hmm.gif

Napisano

> Nie ma już sensu więcej o tym gadac.

> Nie ale z oceny prędkości innych aut miałem do tej pory celujący,

> teraz sobie obniżam na b. dobry

tez ladnie zlosnik.gif20.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.