Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Peugeot 307 - awaria

Featured Replies

Napisano

P 307 diesel (2005 r.) stoi juz od tygodnia w serwisie. Został tam odholowany po nie udanej próbie uruchomienia. Panowie rozłożyli go podobnież na części pierwsze i nie mogą znaleźć przyczyny awarii. Podobnież samochód nie widzi paliwa yikes.gif

Spotkaliście się z taka usterką?

Na marginesie dodam, że jest to samochód służbowy, ale jak sobie pomyślę że miałbym zostawić samochód prywatny w serwisie na tydzień to mi się nie dobrze robi.

Napisano

> P 307 diesel (2005 r.) stoi juz od tygodnia w serwisie. Został tam

> odholowany po nie udanej próbie uruchomienia. Panowie rozłożyli

> go podobnież na części pierwsze i nie mogą znaleźć przyczyny

> awarii. Podobnież samochód nie widzi paliwa

> Spotkaliście się z taka usterką?

> Na marginesie dodam, że jest to samochód służbowy, ale jak sobie

> pomyślę że miałbym zostawić samochód prywatny w serwisie na

> tydzień to mi się nie dobrze robi.

Ten samochód to jedna wielka awaria... najgorszy szit z jakimkolwiek się spotkałem. Nie przysżło by mi do głowy jak wiele rzeczy może się zepsuć w aucie, gdyby nie 307-ka.

Czy widzieliście kiedyś auto w którym wybuchł ostatni tłumik? Nie? Kupcie 307 tam jest wszystko możliwe.

Napisano
  • Autor

> Ten samochód to jedna wielka awaria... najgorszy szit z jakimkolwiek

> się spotkałem. Nie przysżło by mi do głowy jak wiele rzeczy może

> się zepsuć w aucie, gdyby nie 307-ka.

> Czy widzieliście kiedyś auto w którym wybuchł ostatni tłumik? Nie?

> Kupcie 307 tam jest wszystko możliwe.

Samochód ma rok i 50 tyś km i nic do tej pory się nie działo. Widocznie juz czas na niego.

Napisano

> Czy widzieliście kiedyś auto w którym wybuchł ostatni tłumik? Nie?

Tak. w Polonezie mi raz wybuchł po awarii elektryki w czasie jazdy i w lanosie, jak eksperymentowałem z wyprzedzaniem zapłonu hehe.gif

Napisano

> Samochód ma rok i 50 tyś km i nic do tej pory się nie działo.

> Widocznie juz czas na niego.

i tak długo wytrzymał, hehe.

Napisano

Heheh moja firma wlasnie wymienia flote pojazdów... z Renault na Peugeoty rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Ciekawe jak szybko będą żałowąć.

Krawiec

Napisano

> Ten samochód to jedna wielka awaria...

Jak nie jesteś w stanie udzielić pomocy inicjatorowi wątku, to może w ogóle się nie udzielaj, ok? zolta.gif

mar00ha

Napisano

> P 307 diesel (2005 r.) stoi juz od tygodnia w serwisie. Został tam

> odholowany po nie udanej próbie uruchomienia. Panowie rozłożyli

> go podobnież na części pierwsze i nie mogą znaleźć przyczyny

> awarii. Podobnież samochód nie widzi paliwa

> Spotkaliście się z taka usterką?

> Na marginesie dodam, że jest to samochód służbowy, ale jak sobie

> pomyślę że miałbym zostawić samochód prywatny w serwisie na

> tydzień to mi się nie dobrze robi.

hehe tez tak mialem... woda w baku... rezerwa sie pokazala nie mialem kiedy i za co podjechac wiec jezdzilem tak pare dni... wsiadam rano i dupa... nie odpala... ale troche postal, pompa sie wlaczyla na sekunde zaskoczyl wiec gaz do dechy i sie odpalil... cudowna jakos benzyny na uznanej marki stacji...

Napisano

> Jak nie jesteś w stanie udzielić pomocy inicjatorowi wątku, to może w

> ogóle się nie udzielaj, ok?

> mar00ha

dobrze się czujesz? screwy.gif

po to jest forum by wygłaszać swoje opinie... choćby najbardziej chore, niedorzecznie i nie związane z głównym wątkiem...

jeżeli ktoś się tu ma nie udzielać to proponuje żebyś to był Ty...

Napisano

> Heheh moja firma wlasnie wymienia flote pojazdów... z Renault na

> Peugeoty

> Ciekawe jak szybko będą żałowąć.

> Krawiec

hehe... u mnie też wszyscy jednogłośnie stwierdzili: "nigdy więcej 307-ek"... więc co... kupiliśmy 10 kolejnych sztuk. Ale powiem szczerze, że w porównaniu do modeli przed liftingiem te są jak narazie całkowicie bezawaryjne. Zobaczymy jak będzie dalej.

Napisano

> jeżeli ktoś się tu ma nie udzielać to proponuje żebyś to był Ty...

Odrzucam propozycję. banned.gif

mar00ha

Napisano

> Podobnież samochód nie widzi paliwa

> Spotkaliście się z taka usterką?

Hmm moze trzeba sie z nim do sekulisty wybrac żeby przejżał na oczy biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Hmm moze trzeba sie z nim do sekulisty wybrac żeby przejżał na oczy

Bardzo dowcipne.

wyobraź sobie, że masz samochód za 60 kawałków a matoły w serwisie nie moga go przez tydzień odpalić - nawet nie maja pojęcia co się mogło stac.

Napisano

> Jak nie jesteś w stanie udzielić pomocy inicjatorowi wątku, to może w

> ogóle się nie udzielaj, ok?

> mar00ha

Czy Ty się dobrze czujesz? Facet napisał najnormalniejszego posta pod słońcem, w dodatku podając przykład innej - rzeczywiście hardcore'owej awarii.

Uprzejmie proszę - zluzuj.

I patrząc post niżej - może jeszcze banana dostał?

Napisano

> Czy widzieliście kiedyś auto w którym wybuchł ostatni tłumik? Nie?

A czy jeżeli w aucie jest tylko jeden tłumik (maluch) to się liczy ?

Wbrew pozorom nie stanowi problemu ubicie tłumika, jak ktoś baaaardzo uparcie kręci i kręci rozrusznikiem a sprzęt nie zapala.

Jak koniec końców zaskoczy, to jest spore prawdopodobieństwo, że paliwo które przedostało się do wydechu w końcu się spali i to raczej bardziej efektownie niż czystym płomyczkiem ;-D

Napisano

> Bardzo dowcipne.

> wyobraź sobie, że masz samochód za 60 kawałków a matoły w serwisie

> nie moga go przez tydzień odpalić - nawet nie maja pojęcia co

> się mogło stac.

Dokładnie taką samą obserwację miałem z siostrzanego serwisu firmowego (na piętrze są biura polskiego importera) Citroena.

Kolesie nie mieli pojęcia co jest przyczyną usterki i jedyne co potrafili zrobić to przejrzeć w komputerze listę solucji, natomiast zero myślenia kreatywnego ("jak to naprawić?") i, co gorsza - zero wiedzy o przedmiocie. Na moje pytania (nie jestem mechanikiem, skończyłem dziennikarstwo grinser006.gif) odpowiadali "nie wiem".... żeby chociaż "tajemnica firmy", ale nawet tego te nieuki nie rozumiały smirk.gif

Napisano

> A czy jeżeli w aucie jest tylko jeden tłumik (maluch) to się liczy ?

> Wbrew pozorom nie stanowi problemu ubicie tłumika, jak ktoś baaaardzo

> uparcie kręci i kręci rozrusznikiem a sprzęt nie zapala.

> Jak koniec końców zaskoczy, to jest spore prawdopodobieństwo, że

> paliwo które przedostało się do wydechu w końcu się spali i to

> raczej bardziej efektownie niż czystym płomyczkiem ;-D

A MOŻE być inna przyczyna? hmm.gif

Napisano

> A MOŻE być inna przyczyna?

Poza detonacyjnym spaleniem mieszanki, która w ten czy w inny sposób znalazła się w wydechu ?

Tylko alkaida :-D

Napisano

> Poza detonacyjnym spaleniem mieszanki, która w ten czy w inny sposób

> znalazła się w wydechu ?

> Tylko alkaida :-D

Albo kartofel z porządnym klejem hahaha.gif

No dobrze, a czy jest możliwa taka awaria silnika, by paliwo przedostało się do wydechu w wystarczającej do "BUM" ilości bez wiedzy właściciela?

Bo opisana przez Ciebie sytuacja "kręcenia" jest awarią na życzenie - jak zmiana biegów bez sprzęgła.

Napisano

> Bardzo dowcipne.

> wyobraź sobie, że masz samochód za 60 kawałków a matoły w serwisie

> nie moga go przez tydzień odpalić - nawet nie maja pojęcia co

> się mogło stac.

No taki żarcik humorystyczny żuciłem na tapete biglaugh.gif A to ze nie potrafia zrobic to nie jest nowoscia. Sam pracowalem w ASO wiec wiem. Czasami "garażowiec" wiecej pomoze nic spece w ASO.

Napisano

> Albo kartofel z porządnym klejem

> No dobrze, a czy jest możliwa taka awaria silnika, by paliwo

> przedostało się do wydechu w wystarczającej do "BUM" ilości bez

> wiedzy właściciela?

Teoretycznie ?

Bardzo wątpliwe.

bo jeżeli silnik normalnie pracuje, to temperatura przy kolektorze jest na tyle wysoka, że paliwo się samo zapali dużo wcześniej niż w ostatnim tłumiku.

> Bo opisana przez Ciebie sytuacja "kręcenia" jest awarią na życzenie -

> jak zmiana biegów bez sprzęgła.

etam.

Jeździć bez sprzęgła się da - sprawdzone organoleptycznie.

Napisano

> I patrząc post niżej - może jeszcze banana dostał?

E tam od razu dostał, dostanie jutro za byle co, zeby nie było że dzisiaj złośliwie.

A tak poza wszystkim zastanawiam sie co to oznacza że nie widzi paliwa?

Jest w zbiorniku czujnik który fałszywie pokazuje że zbiornik jest pusty i odłącza pompę i układ wtryskowy?

A może komputer nieuruchamia wtryskiwaczy. Tak czy inaczej winna jest elektronika, bo samochód prostrzy technicznie nie może mieć czegoś takiego że "nie wiedzi paliwa"

Delco

ps czytając powyższe zastanawiam się ile szczęści musiał mieć mój dobry kolega skoro przez

(od nowości do sprzedaży) 120 kkm w 307 z 90KM HDI tak na prawde nic mu sie nie działo (poza awarią elektrycznych lusterek i mechanicznym uszkodzeniem zamka w dzwiach - syn 5 lat majsterkowicz zlosnik.gif)

Napisano

> Jeździć bez sprzęgła się da - sprawdzone organoleptycznie.

za wyjątkiem zatrzymania i ruszenia, wtedy jest pewein kłopot

Delco

Napisano

> za wyjątkiem zatrzymania i ruszenia, wtedy jest pewein kłopot

Przed zatrzymaniem wyrzucasz na luz i normalnie się zatrzymujesz.

Przed ruszeniem gasisz auto, zapinasz jedynkę na zimno, odpalasz ruszając.

Sprawdzone, do warsztatu da się dojechać.

Napisano

> Przed zatrzymaniem wyrzucasz na luz i normalnie się zatrzymujesz.

> Przed ruszeniem gasisz auto, zapinasz jedynkę na zimno, odpalasz

> ruszając.

> Sprawdzone, do warsztatu da się dojechać.

Ba ja nawet dojechałem tak z leśnego parkinu pomiędzy Augustowem a Białymst00kiem do Lublina. Z tą róznica że było to 15 lat temu w godz 22-2. Zerwana linka sprzegła nie dawała wyboru. I może to być niewiarygodne ale poza 1 znakiem stop i 1 stacja benzynową bez gaszenia silnika.

Delco

Napisano

307 wraca ponownie wlasnie do serwisow

w poprzedniej akcji mieli usunac usterke ale cos im nie wyszlo zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> E tam od razu dostał, dostanie jutro za byle co, zeby nie było że

> dzisiaj złośliwie.

> A tak poza wszystkim zastanawiam sie co to oznacza że nie widzi

> paliwa?

> Jest w zbiorniku czujnik który fałszywie pokazuje że zbiornik jest

> pusty i odłącza pompę i układ wtryskowy?

> A może komputer nieuruchamia wtryskiwaczy. Tak czy inaczej winna jest

> elektronika, bo samochód prostrzy technicznie nie może mieć

> czegoś takiego że "nie wiedzi paliwa"

> Delco

> ps czytając powyższe zastanawiam się ile szczęści musiał mieć mój

> dobry kolega skoro przez

> (od nowości do sprzedaży) 120 kkm w 307 z 90KM HDI tak na prawde nic

> mu sie nie działo (poza awarią elektrycznych lusterek i

> mechanicznym uszkodzeniem zamka w dzwiach - syn 5 lat

> majsterkowicz )

Ja zawsze mówiłem, że jak Francuzi wezma sie za elektronikę to nic dobrego z tego nie wyjdzie.

zlosnik.gif

Napisano

> Kolesie nie mieli pojęcia co jest przyczyną usterki i jedyne co

> potrafili zrobić to przejrzeć w komputerze listę solucji,

> natomiast zero myślenia kreatywnego ("jak to naprawić?") i, co

> gorsza - zero wiedzy o przedmiocie.

Kiedys wyprobowywalem myslenie kreatywne w swojej poprzedniej pracy (ASO) i zostalem zmieszany z blotem przez przedstawicieli importera. Dostalem wyrazne polecenie aby wszystko robic zgodnie z poleceniami komputera diagnostycznego. Kiedy rozpoczalem z serwisem importera dyskusje na temat zasadnosci wykonywania poszczegolnych krokow - uslyszalem: "Jak Pan nigdy nie mial wczesniej do czynienia z tym silnikiem to niech Pan do #$*! wykonuje to co mowi komputer albo kosztami tej naprawy obciazymy Pana ASO!". Poniewaz mialem kumatego kierownika, to on swoimi kanalami skontaktowal mnie z kumatym gosciem (jak sie pozniej dowiedzialem guru serwisu z doktoratem) i ten nieoficjalnie zaaprobowal moj tok rozumowania i podpowiedzial co robic dalej. Sadze jednak, ze gdyby trafilo na kogos mniej upartego niz ja i kogos, kto nie mogl by sobie pzowolic na konflikt z serwisem importera, to by sie skonczylo na tygodniowym przestoju i wykonywaniu nieskonczonych procedur serwisowych. Nawiasem mowiac przez dwa miesiace po scysji o ten wlasnie samochod jakiekolwiek moje prosby o pomoc ladowaly na najnizszej polce i nigdy nie moglem sie o nic doprosic... dopiero interwencja szefostwa pomogla... ale mozesz sobie wyobrazic jak sie wspopracuje z ludzmi, ktorzy to robia na polecenie odgorne.

Reasumujac... z moejgo doswiadczenia wynika, ze zwykly mechanik-serwisant nie bedzie chcial sie bawic w dyskusje z przelozonymi i wprowadzac wlasne teorie (tym bardziej jak nie ma zadnej pewnosci), bo jedynie moze za to oberwac po uszach. Tym sposobem zabija sie myslenie w serwisach... i nie tylko.

Pozdrowionka.

Napisano

> Jak nie jesteś w stanie udzielić pomocy inicjatorowi wątku, to może w

> ogóle się nie udzielaj, ok?

> mar00ha

czemu jeszcze nie przeniosles na kacik francuskich o moheratorze? sick.gif

Napisano

> Bardzo dowcipne.

> wyobraź sobie, że masz samochód za 60 kawałków a matoły w serwisie

> nie moga go przez tydzień odpalić - nawet nie maja pojęcia co

> się mogło stac.

Wiesz, jak ktoś kupuje 307 to ja nie mam więcej pytań zlosnik.gif

Napisano

> A czy jeżeli w aucie jest tylko jeden tłumik (maluch) to się liczy ?

No dobrze, ale maluch nie miał chyba katalizatora, a to wlaśnie tam w 307 powinno się zatrzymać paliwo i w razie uruchomienia silnika to chyb akatalizator powinien eksplodować, bo tam byłoby paliwo, chyba że było go tam tak dużo, że nie mogło efektownie wybuchnąć tylko się zapaliło hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Wiesz, jak ktoś kupuje 307 to ja nie mam więcej pytań

Zaznaczyłem przecież:

Quote:

Na marginesie dodam, że jest to samochód służbowy


a pozatym nawet jak by to był mój samochód to nie prosiłem o potwierdzenie tego, że źle zrobiłem tylko o pomoc w ustaleniu przyczyn:

Quote:

Spotkaliście się z taka usterką?


Napisano

> No dobrze, ale maluch nie miał chyba katalizatora,

Miewał :-D

> a to wlaśnie tam w

> 307 powinno się zatrzymać paliwo i w razie uruchomienia silnika

> to chyb akatalizator powinien eksplodować, bo tam byłoby paliwo,

> chyba że było go tam tak dużo, że nie mogło efektownie wybuchnąć

> tylko się zapaliło

Niekoniecznie.

Generalnie nic nie powinno było eksplodować.

natomiast po prostu wybuchło po całości, a że tłumik tylny największy jest, to i nie wytrzymał takiej ilości mieszanki.

Napisano

> Zaznaczyłem przecież: [...]

Tak, wiem, jakiś złośliwy czasem jestem wink.gif

A przyczyna... znam ludzi, których 206 odpalała kiedy chciała, a nie kiedy oni chcieli-wymieniona została prawie cała instalacja elektryczna. Pomogła ostatnia wymiana wiązek przed wymianą samochodu (było powiedziane, że jeśli ta wymiana nie pomoże, to będzie wymiana samochodu).

W Twoim przypadku przypuszczam, że może być podobnie.

A czy na wskaźniku paliwa widać, że jest paliwo? Bo jak nie, to może gdzieś po drodze coś nie łączy i jak kkomputer widzi, że bak jest suchy to nie włącza pompy paliwa, chociaż wydaje mi się to bardzo naciąganym rozwiązaniem.

Napisano
  • Autor

... znam ludzi, których 206 odpalała kiedy chciała,

hihih ja tez takich znam. Może jesteśmy wspólnymi znajomymi?

Doszło do tego, że trzeba było zostawiać 206 na ręcznym i na luzie bo nie było wiadomo czy sam nie odpali hehe.gif

Napisano

> Heheh moja firma wlasnie wymienia flote pojazdów... z Renault na

> Peugeoty

> Ciekawe jak szybko będą żałowąć.

Jak "Renówki" były jeszcze w miarę stare-znaczy mało elektroniczne-to pewnie zauważą "wzrost nasycenia ekektroniką".

Właśnie-jak się Ranówki sprawowały? Nie było z nimi problemów?

Napisano

> ... znam ludzi, których 206 odpalała kiedy chciała,

> hihih ja tez takich znam. Może jesteśmy wspólnymi znajomymi?

Wygląda na to, że piszemy o różnych samochodach: niżej

> Doszło do tego, że trzeba było zostawiać 206 na ręcznym i na luzie bo

> nie było wiadomo czy sam nie odpali

No to wspomniana przeze mnie 206 pozwalała się uruchomić kiedy to ona chciała. Nie ważne-wilgotno-sucho, ciepło-zimno, pora roku, faza Księżyca i kilka innych rzeczy. Jak nie to nie i już zlosnik.gif

A tej opisywanej przez Ciebie to może jakieś egzorcyzmy należało odprawić? hmm.gif

zlosnik.gif

Napisano

> czemu jeszcze nie przeniosles na kacik francuskich o moheratorze?

Ponieważ nie uznałem tego za stosowne.

Jeżeli masz zastrzeżenia do sposobu moderowania tego kącika zwróć się, zgodnie z regulaminem, do administracji forum.

Jednocześnie proszę o niekontynuowanie tego tematu w tym wątku.

mar00ha

Napisano

> Wiesz, jak ktoś kupuje 307 to ja nie mam więcej pytań

Mialem 307 i to z pierwszej serii i nie narzekalem. Auto jest super przestronne jak na ta klase, ma swietne fotele, bardzo dobrze sie prowadzi itd itp. Mysle ze sporo ludzi tak sadzi bo patrzac na ogolnoeuropejskie statystyki sprzedaje sie bardzo dobrze.

Moj sie nie psul- mial 2 akcje serwisowe (choroby wieku dzieciecego) - wymiana stacyjki i wkladanie jakichs podkladek pod sprezyny z przodu. Fajne autko bylo. Ukradziony zostal.

Napisano

> Jak nie jesteś w stanie udzielić pomocy inicjatorowi wątku, to może w

> ogóle się nie udzielaj, ok?

> mar00ha

A do pouczania czasem nie powinno się wykorzystawać PW (prywatnych wiadomości) a nie tego samego wątku ?

Bo jeżeli nei udzielasz pomocy autorowi wątku, to może wogóle się w tym wątku nie udzielaj 033102bebe_1_prv.gif

Napisano

> Ponieważ nie uznałem tego za stosowne.

> Jeżeli masz zastrzeżenia do sposobu moderowania tego kącika zwróć

> się, zgodnie z regulaminem, do administracji forum.

> Jednocześnie proszę o niekontynuowanie tego tematu w tym wątku.

> mar00ha

Ten wątek jest podobny do mojego starego dotyczącego VW Polo. Mój przeniosłeś na kącik tematyczny a ten nie. Proszę o uzasadnienie, dlaczego w tym przypadku nie uznałeś tego za stosowne.

Napisano

> Mialem 307 i to z pierwszej serii i nie narzekalem. Auto jest super

> przestronne jak na ta klase, ma swietne fotele, bardzo dobrze

> sie prowadzi itd itp. Mysle ze sporo ludzi tak sadzi bo patrzac

> na ogolnoeuropejskie statystyki sprzedaje sie bardzo dobrze.

> Moj sie nie psul- mial 2 akcje serwisowe (choroby wieku dzieciecego)

> - wymiana stacyjki i wkladanie jakichs podkladek pod sprezyny z

> przodu. Fajne autko bylo. Ukradziony zostal.

Wy narzekacie na Peugota a ja Wam na to opowiem historyjkę. Moja szefowa jeździ służbowym Peugotem 307 i raz zleciła mi wizytę w ASO na przegląd. Jej dodatkowe uwagi do eksploatacji samochodu były następujące: Auto za mocno hamuje, po wciśnięciu hamulca ostro się zatrzymuje a nie zwalnia powoli hahaha.gif

I weź tu przekaż tą cenną uwagę ludziom w ASO. Gość miał minę, że nie wiedział co powiedzieć.spineyes.gif

Oczywiście hamulce działają bardzo fajnie i tylko pozazdrościć.

Napisano

> Ten wątek jest podobny do mojego starego dotyczącego VW Polo. Mój

> przeniosłeś na kącik tematyczny a ten nie. Proszę o

> uzasadnienie, dlaczego w tym przypadku nie uznałeś tego za

> stosowne.

ten kacik rzadzi sie swoimi prawami, nigdy nie wiadomo czego sie spodziewac. A te prawa to prawa ustalone przez naszego moderatora Mar00ha. apropo peugota 307( nie chce dostac bana za wypowiedz nie dotyczaca watku) to moze zmien mechanikow?

Napisano

> Czy widzieliście kiedyś auto w którym wybuchł ostatni tłumik? Nie?

> Kupcie 307 tam jest wszystko możliwe.

se satanek wydech zrobił i dolot powietrza, to środkowy tłumik w lanosie po "strzale" zbierał przez pół ulicy hehe.gif dopiero po wymianie na lepsiejszy wytrzymuje zlosnik.gif a tak generalnie to.... tak samo z się nigdy nic się nie stanęło

co do 307 to zgodzę się w 100%... przy tym aucie lanos to ostoja bezawaryjności i jakości wykonania... jak mam wsiąść do firmowej 307 to normalnie mnie telepie na wszystkie strony bo nigdy nie wiem co się zj**** w tym aucie i kiedy zlosnik.gif rekordowo odpadła mi manetka od kierunkowskazu.... (nawet nie dotykałem !) i ogłupiała tylna wycieraczka (jak włączyłem tak już se tak chodziłaaaaaaaaaaaaaaaa) że tam o sypiącym się wydechu, świrującym sprzęgle, szalejącej pompie paliwa... mułowatej jeździe... fatalnym zawieszeniu, beznadziejnych amorach... i kilku innych rzeczach nie wspomnę... a powiem tylko tyle, że auto ma niecałe pół roku i 30 tys km na liczniku zlosnik.gif

Napisano

> co do 307 to zgodzę się w 100%... przy tym aucie lanos to ostoja

> bezawaryjności i jakości wykonania...

Bez przesady ale jeżdze 307 ,mialem tez okazje jechac Lanosem i nie porównywałbym jakosci wykonania tych dwóch aut.To zupełnie inna klasa.Ludzie ,którzy mieli przykre doswiadczenia z 307 strasznie generalizuja, a niektorzy nie mieli nawet do czynienia z tym autem a krytykują go bezsensownie.Ja od 4 lat jezdze tylko na przeglądy, rygle w dzwiach stukały- wyregulowalem je sam, bo w serwisie guzik by zrobili. Zawieszenie tylne jest dosyc głosne ale pugeoty są sztywne.Za to prowadzenie jest super, w Lanosie duuużo gorsze.Silnik benzyna 1,6 nadaje sie lepiej na trasy,bo w miescie sporo pali.Takze mimo wielu krytycznych przesadzistych uwag o tym aucie moja opinia jest bardzo pozytywna.Poza tym w naszych drogowych warunkach i wręcz zajeżdzaniu firmowych aut i zupełnej ignorancji ich stanu technicznego nie dziwie się że czasem auta sie sypią. 30.GIF

Napisano

> Bez przesady ale jeżdze 307 ,mialem tez okazje jechac Lanosem i nie

> porównywałbym jakosci wykonania tych dwóch aut.To zupełnie inna

> klasa.Ludzie ,którzy mieli przykre doswiadczenia z 307 strasznie

> generalizuja, a niektorzy nie mieli nawet do czynienia z tym

> autem a krytykują go bezsensownie.Ja od 4 lat jezdze tylko na

> przeglądy, rygle w dzwiach stukały- wyregulowalem je sam, bo w

> serwisie guzik by zrobili. Zawieszenie tylne jest dosyc głosne

> ale pugeoty są sztywne.Za to prowadzenie jest super, w Lanosie

> duuużo gorsze.Silnik benzyna 1,6 nadaje sie lepiej na trasy,bo w

> miescie sporo pali.Takze mimo wielu krytycznych przesadzistych

> uwag o tym aucie moja opinia jest bardzo pozytywna.Poza tym w

> naszych drogowych warunkach i wręcz zajeżdzaniu firmowych aut i

> zupełnej ignorancji ich stanu technicznego nie dziwie się że

> czasem auta sie sypią.

mając do wyboru c-maxa w dieslu i 307 hdi.... oszczałem 307 ciepłym żółtym ładnie mówiąc... c-max natrzaskał 30 tys... praktycznie bez awarii, jeździ się nim super... 307 wyklinają wszyscy którzy nimi jeżdżą (przynajmniej ze znajomych)

Napisano

Ja natrzaskalem bez problemu 50 tys. i nic się nie zepsulo.Nie wiem może trafilem na jakis cudowny egzemplarz.Mimo wszystko uważam że auto jest bardzo przestronne , ma dobre hamulce ,silnik 1.4 i 1.6 rakietami nie są ,2.0 jest dynamiczny a pali tyle co 1.6.Zanajomi mają tez nowsze auta i na naszych drogach tez wiele rzeczy w środku im stuka.Dla mnie plusem jez tez wygląd ,bo np nowy Focus jest bezplciowy, Corolla też zresztą.Niemniej C-max moze byc lepszym autem od 307 ,pewnie ma lepsze zawieszenie.No ale nowe auta nie sa dzis idealne i najlepiej byloby zmieniac je co 3-4 lata tak jak Niemcy to robią.Pozdro

Napisano

fakt... 307 ma bardzo fajne hamulce... jednak... w c-maxie ja się po prostu nie męczę, wszystko jest na miejscu... zawieszenie jest po prostu idealne na nasze drogi do spokojnej jazdy (auto jest wysokie na zakrętach go lekko wynosi przy dużych prędkościach - może to subiektywne odczucie, bo na prywatniejeżdżę utwardzonym zglebionym na szerokich kapciach) ale... generalnie... zupełnie inna bajka, c-max pozostawia puga 307 dalekooooooo w tyle, zarówno pod względem jakości, awaryjności, ergonomii jak i komfortu jazdy - jest cicho, spokojnie, dynamicznie, siedzi się wygodnie i wysoko, jest dużo miejsca, nawet bardzo dużo... no i to zawieszenie... nie znam innego auta które miałoby tak przyjemne zawieszenie nie dające odczuć tych naszych kochanych dziur (nie licząc długaśnych i ciężkich limuzyn)

Napisano

Fordy mają najlepsze zawieszenie w swojej klasie -zaczęło się od Focusa I -sąsiad ma juz go prawie 8 lat i mówi że nie chce go sprzedac.Latem mialem stycznosc ale z Fordem Ka-zawieszenie tez bez problemu-chociaz byl to SportKa i poginalem nim z Holandii do Pl i z powrotem.Na niemieckim autobanie płynelo sie w PL zrobiło się za twardo.Ale mniejsza o to niestety nie ma takiego auta zeby miało wygląd jak Pug, zawieszenie jak Ford, niezawodnosc jak Toyota i dynamike jak Honda.Przed pugiem mialem Civica ale japonskiego-tam nic nie stukało,fakt ze było sztywno ale nie bylo problemow z elektronika i bog wie z czym jeszcze jak dzis np w pugach i innych nowych autach.Mysle ze następna bedzie honda waytogo.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.