Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

awarie na drodze

Featured Replies

Napisano

Proponuje następujący wątek "Awarie na drodze"

W tym wątku niech będą wpisywane awarie, które nagle wystąpiły na drodze, a z którymi sami sobie poradziliśmy bez wzywania pomocy drogowej.

Nie wiem może już był kiedyś taki wątek - jak nie to może go podwiesić

Jak był to przepraszam za spam

Napisano

jeśli już taki wątek to na UKP bardziej pasuje wink.gif

a co do a awarii to moją największą w czasie jazdy były pęknięte kordy na dwóch oponach przednich co utrudniało znacznie jazdę, ale dojechałem nam gdzie potrzebowałem wink.gif

Napisano
  • Autor

> jeśli już taki wątek to na UKP bardziej pasuje

hmm.gif

awaria to chyba watek techniczny, dlatego go tutaj zaproponowałem, ale równie dobrze moze być na UKP

Napisano

> awaria to chyba watek techniczny, dlatego go tutaj zaproponowałem,

> ale równie dobrze moze być na UKP

Mi się raz zblokowały wodziki od biegów, ale jakoś tylko na 4 dojechałem. Cięzko było startować zlosnik.gif

Napisano

> Proponuje następujący wątek "Awarie na drodze"

> W tym wątku niech będą wpisywane awarie, które nagle wystąpiły na

> drodze, a z którymi sami sobie poradziliśmy bez wzywania pomocy

> drogowej.

> Nie wiem może już był kiedyś taki wątek - jak nie to może go

> podwiesić

> Jak był to przepraszam za spam

Mi poszła kopułka i palec, ale sklep był blisko. Od tamtej pory w bagażniku worze zapas.

Napisano

Uszkodzony regulator napiecia.

Jechalem nieswiadomy, az radio zaczelo zdychac.

Zatrzymalem sie na stacji benzynowej zeby zatankowac i zresetowac radio i juz nie odjechalem o wlasnych silach ( pusty akku ).

Wezwany na pomoc qmpel podladowal mnie 20 min, ze swojego akku i dojechalem do niego podlaczyc sie pod prostownik.

Po 2 godzinach ladowania, pojechalem do domku.

Nastepnego dnia wizyta w sklepie i zakup ( w ciemno) nowego regulatora napiecia.

Powrot pod domek i naprawa pod chmurka ( ok. 30 min. )

Po wyjeciu starego regulatora okazalo sie ze ulamala sie jedna ze szczotek. Czas juz byl na wymiane bo szczotki byly krotkie.

Cala operacja na macanego, bo wymienialem od gory, podobno latwiej jest od dolu bo cos widac, ale ja nie mam dostepu do kanalu.

a teraz konkrety:

po czym poznac problem - po uruchomieniu stacyjki nie zapala sie kontrolka ladowania ( ta z akumulatorkiem), a po uruchomienu silnika swieci sie caly czas ( a czasem niestety nie, lub bardzo slabo )

koszt naprawy 50 pln + 30 min wlasnej pracy.

Osobom bez wyprazni plastycznej odradzam wymiane od gory smile.gif

Napisano

Mi pęknięta uszczelka pancerza linki gazu blokowała dźwigienkę i silnik nie chciał zejść z obrotów. Dzięki poradom ludzi z forum, usunąłem problem w 10 minut wink.gif

Napisano

Mi niedawno samochodzik zrobił psikusa. Jechałem rano do pracy a tu nagle zaczyna przerywać i słabnąć. Przejechał tak kawałek i wkońcu zgasł frown.gif Podejżenie padło na zapłon. Zaczołem od podmiany cewki potem zabrałem sie za modół i nic. Chciałem sprawdzić czujnik w aparacie zapłonowym a tu patrze: kabelek który wchodzi do aparatu zapłonowego sie urwał!! Poskręcałem kabelki na szybko i jazda dalej.

To jak dotąd jedyna awaria w drodze.

Napisano

> Proponuje następujący wątek "Awarie na drodze"

> W tym wątku niech będą wpisywane awarie, które nagle wystąpiły na

> drodze, a z którymi sami sobie poradziliśmy bez wzywania pomocy

> drogowej.

> Nie wiem może już był kiedyś taki wątek - jak nie to może go

> podwiesić

> Jak był to przepraszam za spam

Mi spadł kiedyś pasek rozrządu, co się stało-nie muszę chyba pisać sciana.gif

Bez linki holowniczej i samochodu brejdaka nie obyło się.

Napisano

Mi pod wieczór zgasły światła mijania a domu daleko było, miałem tylko pozycje i długie. Podjechałem pod latarnie i zamieniłem kable w kostce przy lampie tak że jak miałem włączone długie to świeciły krótkie. W domu rozdarłem pół elektryki a okazało się że winą był konektor na przewodzie od AQ w komorze silnika (mam przekaźniki i z niego jest brany prąd).

Druga awaria pod cza jazdy złapało mi hamulce i nie chciało puścić a że mi się śpieszyło to dojechałem do celu, po zajęciach na parkingu ściągnołem bęben z tyłu- wynik spalona okładzina i zapieczony cylinder, wytrzypałem resztki okładzin, kupiłem cylinder i dojechałem do domu (170km) gdzie wymieniłem wszystko.

Aha jeszcze raz na środku krzyżówki ulotniło się zabezpieczenie od drążka zmiany biegów i lewarek latał po całej kabinie, szybko macha w góre obczajka, silnik zgasiłem wbiłem jakiś bieg ręcznie zwlokłem się z krzyżówki i na poboczu, założyłęm zabezpieczenie ze spinacza biurowego bo miałem pod ręką akurat. I lata do dziś.

Napisano

w 1,0 po krotkim postoju na parkingu po zapaleniu auta usluszalem tylko zachrobotanie, okazalo sie ze przytarla sie pompa wodna i stanela w miejscu a silnik ciagnal pasek. Na szczescie woze zawsze w bagazniku pol warsztatu i stary pasek tez mialem. innym razem skruszyla sie blaszka i wypadl bolec przytzymujacy szczeke chamulcowa bolec zastapilem srobka i do tej pory tak jezdzi z innym silnikiem pod maska .

Napisano

Poluzowana nakrętka (nakrętki) mozujące linkę od gazu przed gaźnikiem.

Efekt - przy wciskaniu sprzęgła przy zmianie biegu tracił zapłon. Musiałem zmieniać biegi z lekko wciśniętym gazem smile.gif Seriwsu nie wzywałem - jakoś dojechałem do domu waytogo.gif

Druga awaria spowodowała postój. Rozwaliłem oponę na dziurze na obwodnicy GOP. Szybka wymiana (akurat wtedy w aucie jechało ze mną dwóch innych kierowców - zawodowi). Wymiana koła w czasie olimpijskim zeby.GIF

Napisano

Z takich "ciekawszych" to:

Ukręcił mi sie wałek rozrządu w trasie biglaugh.gif

Rozpier..układ różnicowy icon_rolleyes.gif w trasie

Kiedyś pękł pas rozrządu 893goodvibes.gif w trasie

Kilka razy zgubiłem klocek hamulcowy i pare takich innych nie wartych pisania dupereli - w stylu coś sie stało z altkiem, to rozrusznik poszedł się 270747800-sex.gif, czy zostawiłem wydech na drodze zlosnik.gif

Napisano

Jedyne co mi się przytrafiło w ciągu 3 lat eksploatacji Tipo to zerwany pasek klinowy cool.gif

Napisano

Usterek żebym został na drodze to dużo nie było, tych co nie zostałem a jechałem troche więcej, z tych co sobie przypominam:

Pęknięty wężyk hamulcowy i dojazd prawie 100km do domu prawie bez hamulca (jedynie linka ręcznego działała) :|

Tydzień później szlag trafił uszczelke pod głowicą 30km od domu - tu bez holu się nie obyło

Rozwalona opona na dziurze pod śniegiem

Przebijające przewody WN (wymienione na pierwsze oryginalne i znowu działa super, tylko jeden inny) - raz nawet jak sobie je chciałem obejrzeć przy włączonym silniku to jak mnie pierdykło to wszystkie gwiazdi zobaczyłem wink.gif - raz suszyłem ja 30 min i wyciągałem wode z gniazd świec

I ostatnio przepuszczająca uszczelka - zalewało jeden garek płynem chłodniczym - dało się jeździć odrobine.

W palio w sumie tylko na drodze to:

Po instalacji gazu wpadła chłopakom śrubbka do przewodu dolotowego którą wmieliło pod zawór i zgniotło, wykrzywił się zawór odrobinke oraz uszczerbił kawałek świecy - silnik do rozbiórki i czyszczenia...

Walnięta uszczelka pomiędzy dwoma garkami - dojechałem tak jeszcze do mechanika wink.gif

To w sumie tyle z takich drogowych przygód, poza tym awarie inne też są ale usuwane na bieżąco wink.gif

Napisano

Na drodze przez rok użytkowania żadnych awarii mechanicznych.

Raz w odległości 1km od domu odmówił pierszeństwa immobileiser mad.gif

Co odpaliłem to gasł, na szczeście bliżej niż do domu miałem do nastapolu 270751858-jezyk.gif

od tamtej pory wlewam i drive.gif

Napisano

> Pęknięty wężyk hamulcowy i dojazd prawie 100km do domu prawie bez

> hamulca (jedynie linka ręcznego działała) :|

Ha, miałem tak samo. W jednej chwili poszły mi hamulce. Podobno są dwa układy żeby było bezpieczniej ale to nic nie dało. Dobrze, że ręczny jeszcze mi wtedy całkiem dobrze działał.

Do tego ja jeszcze dopisze rozwalone łożysko przedniego koła. Pod samym domem, kupa szczęścia bo byłaby laweta ale bez wymiany piasty się nie obyło.

Rozeszła mi się też dwururka od wydechu. Uniak nabrał rajdowego charakteru ;-). Nie było niebieskich więc dojechałem do domu.

W trasie poszedł mi też napinacz paska rozrządu. Strasznie piszczał ale spokojnie dojechałem do serwisu.

Czyli odpukać nie jest źle.

Napisano

Po 2 latach eksploatacji, miałem awarie na drodze:

Spalone bezpieczniki 10A 3razy uzbroj_zlo.gif

oczywiście samodzielna naprawa na trasie ok.gif

Napisano

z takich awarii w trasie to chyba najpoważniejszą miałem jak jeszcze smigałem maluszkiem: pękł pasek i troszkę się silnik nagrzał smile.gif

dwa brakujące do celu podróży kilometry przejechałem a i silnik się ładnie opalił z oleju i innych takich...

części woziłem ze sobą więc problemu nie było

Napisano

a co jest gdy kontrolka swieci się przed i po zapaleniu silnika?

choć z tym świeceniem w trakcie jazdy jest różnie: raz świeci a raz nie frown.gif

jak pojechałem do elektryka to przed wjazdem do warsztatu zgasła i już elektryk nic nie wykrył oslabiony.gif

Napisano

mi na trasie na szczescie nigdy nic sie nie spulo, no raz jak kota rozjechalem to jeszcze zahaczyl o przewod paliwowy pod samochodem i go urwal i paliwo wycieklo, ale na szczescie mam autko na gaz palacz.gif I raz odczepil sie przewod od elektrozaworu przy gazie ae obczailem i zapalil :-)

Napisano

w sumie jak długo posiadam prawko to nie miałem większych awarii na trasie, jednakże jedną pamiętam do dziś, kiedy wracałem z Wrocławia z delegacji pękł mi przewód hamulcowy w prawym tylnym kole, a jak to powroty z tygodniowej delegacji byłem pusty tylko na paliwo było, więc wziąłem dwa młotki zaklepałem przewód i jazda. drive.gif

Ojciec na tym zaklepanym przewodzie jeździł jeszcze ze dwa lata, i było ok. waytogo.gif

Napisano

Ja miałem kilka awarii w drodze.

Jedna w Uniaku na urlopie - padł moduł zapłonu. Na szczęście tylko jak się rozgrzał to nie chciał palić więc udało się dojechać do warsztatu i zamówić moduł (był za dwa dni). Wczoraj wracając z Wisły padł mi alternator - szczotki i regulator napięcia. Było późno, ciemno i skończyło się na serwisie Fiata w Bielsku. Teraz jestem lżejszy o prawie 170 zł. Ale do domu dojechałem.

W innych autach - w maluchu raz pęknięte łożysko w tylnym kole wył strasznie, ale dało się jechać, innym razem urwany przegub ścięło śruby ale udało się wykręcić resztki i wkręcić dwie z drugiego koła i dojechać do domu.

W dużym fiacie pęknięty pasek - ale miałem zapasowy - wymieniłem i dalej w drogę nad morze wink.gif.

I chyba tyle z większych awarii.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.