Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pijany kierowca, świadkowie, wezwana policja...LONG STORY

Featured Replies

Napisano

Otóż w sobotę, około 22, byłem świadkiem, gdy wyraźnie nawalony pan zakupił na CPN wódeczkę - płacąc kartą płatniczą i.......wsiadł w najlepsze do auta (osobowej toyoty)....

Nie zapalając świateł ruszył z impetem.....

Przez chwilę stałem jak wryty, jednak po kilku sekundach pobiegłem do auta i krzyknąłem do serce.gif, żeby dzwoniła na 112......

Ruszyliśmy za nim główną ulicą, na której roiło się od pędzących TIR'ów - kilka osób migało pijanemu, co by zapalił światełka, jednak bez odzewu..... Lecieliśmy za nim z prędkością ok. 100 km/h., gdy ten zaczął gwałtownie hamować i bez sygnalizowania skręcił w lewo - my oczywiście za nim.....

serce.gif połączyła się z policją i podała dokładnie, co się dzieje.....

Gościu z toyoty ewidentnie zaczął uciekać przed nami, a że droga, w którą skręcił była wąska i piachowa - nie było możliwości wyprzedzenia...........i jedyne, co mogliśmy zrobić, to zauważyć, do której posesji skręcił.....

Czekaliśmy na policial.gif jakieś 15 minut (wcześnie podaliśmy typ auta, kolor i nr rejestracyjny oraz ulicę i nr domu)

polycja jednak nie przyjechała, więc zadzwoniłem, tym razem ja, z pytaniem, czy załoga została wysłana na miejsce....

Dyspozytor stwierdził, że icon_eek.gif właśnie wyjechali icon_eek.gif - normalnie się uśmiałem.......

Ponownie podałem wszystkie niezbędne dane samochodu "przestępcy" oraz adres, pod którym się aktualnie znajduje.

Dyspozytor zapytał, czy będę świadkiem, bo bez świadka nie ma przestępstwa icon_rolleyes.gif - powiedziałem, że nie bardzo, bo jestem tu przejazdem i niezbyt często tu bywam - ale poświadczyć może obsługa CPN, bo przynajmniej dwóch z Nich widziało, co się działo...... (ale tutaj znów pytanie, bo przecież nietrzeźwym nie powinno się sprzedawać alkoholu - a Oni to zrobili)....

No dobra, w sumie spędziliśmy z serce.gif w aucie dobre 40 minut na oczekiwaniu busted.gif, więc stwierdziłem - pi****lę, jadę stąd...

Jakiś kilometr od miejsca zdarzenia zobaczyłem jak jeden radiowóz stał na awaryjnych, a drugi podpinał go pod hol - okazało się, że zabrakło im paliwa rotfl.gif - zaholowany został na stację (na której byłem świadkiem zdarzenia) i od tej pory wszystko grało....... wszystko??? nie wiem już tego, bo widziałem tylko polycjantuff rozmawiających z obsługą CPN i..... dwa radiowozy.......

może i źle, że nie chciałem być świadkiem, ale co miałem innego zrobić???

Przymknąć oko, bo każdemu może się zdarzyć?

Powiem tylko, że wszystko działo się w miejscowości "Ż" niedaleko Wawy (jakieś 50km)

Marecki powinien wiedzieć o jakie miasto chodzi.....

Jak byście zachowali się na moim miejscu w takiej sytuacji???

hmm.gifhmm.gifhmm.gif

Napisano

Witam!!!

Ja kiedyś widziałem podobną historię, otóż gość w słusznym wieku i wysłużonym PF 126p, oczywiście na"wspomagaczu" przejeżdżał na drugą stronę drogi nr4. i uczynił to tak szczęśliwie,że zahaczył o inny pojazd,ale nic sobie z tego nie zrobił i pojechał dalej. Poszkodowany spisał nr.rej i tel. na 112.Owszem policja się zjawiła.

Zajście widział pan,który znał delikwenta i podał jego dane policjantom ,ci pojechali do domu ,przywieźli gościa na miejsce kolizji zalanego w trupa i on......wytłumaczył się ,że opił się po powrocie do domu,gdyż doznał szoku.I niestety uwierzono w jego wersję.

Tak więc w Polsce poza medialnym nagłaśnianiem problemu nie robi się nic aby plagę tępić!!! no.gifno.gifno.gif

Napisano
  • Autor

posłuchaj tego :

mi busted.gif powiedziała, że wiedzą dokładnie o jaki samochód chodzi i gdzie delikwent mieszka, bo go już znają, jednak jeśli nie zdecyduję się być świadkiem - to koniec sprawy

blush.gif

Napisano

Kolejny przyklad ze na nasza policje mozna liczyc tak jak na to ze w lipcu bedzie padal snieg.

Napisano

> Marecki powinien wiedzieć o jakie miasto chodzi.....

wstydzę się w takim razie skąd mieszkam sciana.gif

> Jak byście zachowali się na moim miejscu w takiej sytuacji???

powiem Ci tak...

1. jechałem kiedyś do Mszczonowa - dogoniłem jakiegoś malucha i miałem go wyprzedzić (godz. ok 20:00) ale TIR leciał z przeciwka to jadę spokojnie a tu nagle małer wali wprost na TIRa boje_sie.gif lekko w szoku dałem po heblach tirem na klakson, i maluch wrócił na swój pas ale jakoś niepewnie jechał. Dzwonię więc na 997 - połączyłem się ze Mszczonowem i opisuję akcję. Podałem tablice rejestracyjne i mówię że koleś na 90% nawalony. Słyszałem jak gość odrazu do radiowozu przekazywał. Poprosił żeby w miarę możliwości jechac za nim. Nie było jeszcze wtedy obwodnicy i stary zjazd był w stronę Rawy. Obok Petrochemii w dołku mignęli mi kogutami, wyprzedzili i zdjęli małera. Zjechałem na stację, zawróciłem i podjechałem do nich. Dwóch młodych policmajstrów już badało gościa - miał 1,9 promila. Podziękowali mi i po sprawie.

2. Wracałem ze Skierniewic - gość poldonezurą skręcił koło McD w stronę centrum miasta i skręcił nie na swój pas boje_sie.gif potem zygzakiem w tunelu. Więc na 997 dzwonię i mówią żeby jechac za nim i że patrol już jedzie do mnie. Prawie 20 minut jeździłem za gościem - a on bez celu szwędał się po mieśzie. Potem podjechał pod blok i poszedł do domciu. Myślisz że ktoś podjechał? Nawet pies z kulawą nogą... sick.gif A miasto to my wielkie mamy - 10 ulic na krzyż więc znaleźć go nie mogli rzeczywiście...

Napisano
  • Autor

widzisz, Żyrardów, Piaseczno czy inna Warszawa to jeden wał - nic ich to nie obchodzi, a nie chciałem być świadkiem, bo wiem, że gdzieś niedaleko ul. Mickiewicza mieszka bardzo wpływowy jegomość - a niby skąd mam wiedzieć, że to nie był on?

Wkrótce będę miał rodzinę w Żyrardowie, więc nie chciałbym sobie od razu przechlapać... Z tych właśnie stron jest moja serce.gif, więc chciał nie chciał będę się tu pojawiał....

Napisano

> widzisz, Żyrardów,

to dziura - gdzie za przeproszeniem policjant pije ze złodziejem, dziwką i księdzem...

ręka rękę myje - wszyscy wiedzą kto, z kim i gdzie (z nazwiskami, markami samochodów, miejscami spotkań)...

> Wkrótce będę miał rodzinę w Żyrardowie, więc nie chciałbym sobie od

> razu przechlapać... Z tych właśnie stron jest moja , więc chciał

> nie chciał będę się tu pojawiał....

nie dziwię się bo również powiedziałbym "nie"...

poprostu znam realia tego miasta...

Napisano

wytłumaczył się ,że opił się po powrocie do domu,gdyż doznał szoku.I niestety uwierzono w jego wersję.

Jest na to odpowiednia procedura. Trzykrotne pobranie krwi w odstepach 1 godz. Potem probki do laboratorium kryminalistycznego na badanie stezenia alkoholu. Potem wyniki do bieglego sadowego, ktory jest w stanie okreslic, o ktorej godzinie i ile mniej wiecej wypiles. Procedura stosowana obowiazkowo, kiedy sprawca oddalil sie z miejsca zdarzenia, albo w przypadku opisanym przez ciebie.

Napisano
  • Autor

> to dziura - gdzie za przeproszeniem policjant pije ze złodziejem,

> dziwką i księdzem...

> ręka rękę myje - wszyscy wiedzą kto, z kim i gdzie (z nazwiskami,

> markami samochodów, miejscami spotkań)...

> nie dziwię się bo również powiedziałbym "nie"...

> poprostu znam realia tego miasta...

całe szczęście, że Kaśkę wyciągnąłem do siebie z tego miejsca.......

Znam kilka osób z Żyrardowa i uważam, że są to ludzie "małomiasteczkowi"...... Wszyscy o wszystkich wiedzą, każdy się każdym interesuje.....

Nie wiem, jak jest na osiedlu na Wschodzie, ale rejony Mickiewicza na pewno takie są.......

Policja żyrardowska, z tego co wiem, jest strasznie skorumpowana.....

Kumoterstwo jest tu wszechobecne.......

Smutne to

To w taki razie, kto ma dbać o nasze bezpieczeństwo????

Napisano
  • Autor

> wytłumaczył się ,że opił się po powrocie do domu,gdyż doznał szoku.I

> niestety uwierzono w jego wersję.

> Jest na to odpowiednia procedura. Trzykrotne pobranie krwi w

> odstepach 1 godz. Potem probki do laboratorium

> kryminalistycznego na badanie stezenia alkoholu. Potem wyniki do

> bieglego sadowego, ktory jest w stanie okreslic, o ktorej

> godzinie i ile mniej wiecej wypiles. Procedura stosowana

> obowiazkowo, kiedy sprawca oddalil sie z miejsca zdarzenia, albo

> w przypadku opisanym przez ciebie.

widocznie też był "znajomym" policjanta......

albo - po prostu nie chciało im się pisać protokółów zdarzenia - przeca to czasochłonne jest...... sciana.gif

Napisano

> Smutne to

ano...

> To w taki razie, kto ma dbać o nasze bezpieczeństwo????

only my sami...

Napisano

> Jest na to odpowiednia procedura. Trzykrotne pobranie krwi w

> odstepach 1 godz. Potem probki do laboratorium

> kryminalistycznego na badanie stezenia alkoholu. Potem wyniki do

> bieglego sadowego,

Pod warunkiem, że facet się przyzna, że to on prowadził - może też ma brata-bliźniaka, albo syna podobnego wzrostu i postury.

Tego faceta z pierwszego postu, skoro zwiał do domu, mogliby ukarać co najwyżej za niepodanie nazwiska osoby, która prowadziła auto bez wymaganych świateł (1 pkt karny).

Napisano
  • Autor

> only my sami...

to ile lat musi minąć, żeby obywatele Polski czuli się bezpiecznie?

do ilu wypadków musi dojść, żeby ludzie zmądrzeli?

podejrzewam, że te pytania pozostaną bez odpowiedzi jeszcze przez jakieś 50 lat......

beksa.gifbeksa.gifbeksa.gifbeksa.gifbeksa.gif

Napisano

> to ile lat musi minąć, żeby obywatele Polski czuli się bezpiecznie?

Aż wszyscy normalni wyjadą za granicę...

Napisano
  • Autor

> Pod warunkiem, że facet się przyzna, że to on prowadził - może też ma

> brata-bliźniaka, albo syna podobnego wzrostu i postury.

> Tego faceta z pierwszego postu, skoro zwiał do domu, mogliby ukarać

> co najwyżej za niepodanie nazwiska osoby, która prowadziła auto

> bez wymaganych świateł (1 pkt karny).

ok, ale jeżeli w posesji, do której udał się pijany jegomość było całkowicie ciemno......albo fakt, że za wódę płacił sam osobiście kartą płatniczą.....

Przecież można sprawdzić ciepłotę silnika (tym bardziej, że gazu nie oszczędzał) albo chociażby kamery monitorujące na stacji benzynowej.....

icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> Aż wszyscy normalni wyjadą za granicę...

wiesz, zastanawiałem się chwilę nad Twoją wypowiedzią i.......

masz całkowitą rację.........

........niestety

oslabiony.gif

Napisano

> ok, ale jeżeli w posesji, do której udał się pijany jegomość było

> całkowicie ciemno......

Aaa... W domu to na razie nie ma obowiązku światła świecić w zimie... zlosnik2.gif

> albo fakt, że za wódę płacił sam

> osobiście kartą płatniczą.....

Mógł przecież kartę synowi pożyczyć, mógł zgubić, a przede wszystkim mógł go ktoś zawieźć i przywieźć. (Kiedyś na własne oczy widziałem, jak pies wiózł faceta maluchem. Okazało się jednak, że maluch był odrzutem z eksportu do Anglii i jednak to facet wiózł psa.)

> Przecież można sprawdzić ciepłotę silnika (tym bardziej, że gazu nie

> oszczędzał)

Może chciał ogrzać wnętrze i tak sobie odpalił auto bez wyjeżdżania z posesji?

> albo chociażby kamery monitorujące na stacji

> benzynowej.....

Ale one nie monitorują promili - a przecież facet to lokalna szycha, której policja boi się tknąć - wysłali na wszelki wypadek radiowóz z pustym bakiem (może ktoś od Lesia M.), więc i alibi by się zaraz znalazło, że podejrzany był wtedy w czterech innych miejscach...

clown.gif

Napisano

> posłuchaj tego :

> mi powiedziała, że wiedzą dokładnie o jaki samochód chodzi i gdzie

> delikwent mieszka, bo go już znają, jednak jeśli nie zdecyduję

> się być świadkiem - to koniec sprawy

widać ze gościu musi być z "układu"

świadkowie miejscowi boją się

więc szukają świadków niezależnych zlosnik.gif

ja bym napisał skargę na tych Policjantów

Napisano

Ja kiedyś miałem taką sytuację-zajeżdzam na "orlen" w niedużym miasteczku w Podlaskim

widzę auto które wjechało pod prąd, stało akurat z otwartymi drzwiami i słychać było lokalne discpo polo

wszedłem na stację po jakieś zakupy, jako że wnętrze nieduże, czuc było alkoholem jak w gorzelni, przy kasie słaniał sie facet ok 60 lat,zapłacił 20 zł ,udał się do auta i zaczyna odjeżdzac

rzuciłem zakupy, i pognałem za nim, wsiadłem do samochodu, nim ruszyłem zobaczyłem radiowóz wjeżdzajacy na stację

dałem im znak aby sie zatrzymali i powiedziałem, ze takim i takim autem pojechał nawalony facet,chłopaki włączyli koguty,ruszyli i z piskiem ruszyli za nim

po dwóch tygodniach w lokalnej gazecie przeczytałem,że miał ponad 3 promile alkoholu

Napisano

Mnie najbardziej przeraza to jak wielkie jest wciaz spoleczne przyzwolenie na jazde "na dopingu". Niezbyt dawno temu znajoma wlascicielka punktu uslugowego opowiadala mi jak odwiedzil go klient, od ktorego walilo gorzala jak cholera, zalatwil swoja sprawe po czym spokojnie wsiadl do zaparkowanego przed wejciem auta i odjechal. Pierwsze pytanie jakie mi sie nasunelo: "No i co? Pozwolilas mu tak odjechac? NIC nie zrobilas?" Odpowiedz: "Aaaaaaaaa, tam... moze mial... blisko do domu..."

pad.gifpad.gifpad.gif

Napisano
  • Autor

> Aaa... W domu to na razie nie ma obowiązku światła świecić w zimie...

> Mógł przecież kartę synowi pożyczyć, mógł zgubić, a przede wszystkim

> mógł go ktoś zawieźć i przywieźć. (Kiedyś na własne oczy

> widziałem, jak pies wiózł faceta maluchem. Okazało się jednak,

> że maluch był odrzutem z eksportu do Anglii i jednak to facet

> wiózł psa.)

> Może chciał ogrzać wnętrze i tak sobie odpalił auto bez wyjeżdżania z

> posesji?

> Ale one nie monitorują promili - a przecież facet to lokalna szycha,

> której policja boi się tknąć - wysłali na wszelki wypadek

> radiowóz z pustym bakiem (może ktoś od Lesia M.), więc i alibi

> by się zaraz znalazło, że podejrzany był wtedy w czterech innych

> miejscach...

Czyli i tak nic by z tego nie wyszło hmm.gif

Lepiej zaryzykować swoje zdrowie lub życie i wtedy może by człowiek coś zdziałał....

pad.gif

Napisano
  • Autor

> widać ze gościu musi być z "układu"

> świadkowie miejscowi boją się

> więc szukają świadków niezależnych

> ja bym napisał skargę na tych Policjantów

i oczywiście musiałbym wpisać swoje dane osobowe i jeszcze większy ukręciłbym bat na własną, że tak powiem, pupę.....

crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Mnie najbardziej przeraza to jak wielkie jest wciaz spoleczne

> przyzwolenie na jazde "na dopingu". Niezbyt dawno temu znajoma

> wlascicielka punktu uslugowego opowiadala mi jak odwiedzil go

> klient, od ktorego walilo gorzala jak cholera, zalatwil swoja

> sprawe po czym spokojnie wsiadl do zaparkowanego przed wejciem

> auta i odjechal. Pierwsze pytanie jakie mi sie nasunelo: "No i

> co? Pozwolilas mu tak odjechac? NIC nie zrobilas?" Odpowiedz:

> "Aaaaaaaaa, tam... moze mial... blisko do domu..."

Ja po tym zajściu też chyba zabawię się w "znieczulicę"...

Po co robić sobie dodatkowy kłopot i zaprzątać sobie głowę niepotrzebnymi rzeczami.....

niewiem.gif

Napisano

> Jak byście zachowali się na moim miejscu w takiej sytuacji???

Dokładnie tak samo jak Ty! ok.gif

Wzorowy Obywatel z Ciebie, kiedyś powiedziano by wzorowy "Towarzysz" grinser006.gif - należycie wypełniłeś swój obowiązek, oby takich ludzi jak Ty było więcej, a te mordo-ochlaptusy w końcu zostaną wytępieni.

Sam pracuję na stacji benzynowej - nigdy nie sprzedaję nietrzeźwym alkoholu i nie zostawiam takich sytucji

bez odzewu, zawsze inerweniuję (ale czasami z różnymi skutkami). Pozdrawiam! bow.gif

Napisano
  • Autor

> Dokładnie tak samo jak Ty!

> Wzorowy Obywatel z Ciebie, kiedyś powiedziano by wzorowy "Towarzysz"

> - należycie wypełniłeś swój obowiązek, oby takich ludzi jak Ty

> było więcej, a te mordo-ochlaptusy w końcu zostaną wytępieni.

> Sam pracuję na stacji benzynowej - nigdy nie sprzedaję nietrzeźwym

> alkoholu i nie zostawiam takich sytucji

> bez odzewu, zawsze inerweniuję (ale czasami z różnymi skutkami).

> Pozdrawiam!

No ale przecież ja tylko zgłosiłem, a świadkiem nie zgodziłem się być......

też byś tak zrobił?

przecież prawdopodobnie nic nie wskórałem..... confused.gif

Napisano

> No ale przecież ja tylko zgłosiłem, a świadkiem nie zgodziłem się być......

Wiesz co, zgodnie z prawem to laski nie robisz, czy chcesz byc swiadkiem, czy nie. Jezeli ustalono by Twoje dane np. u operatora komorki, z ktorej dzwoniles i dostalbys wezwanie do zlozenia zeznan, to nie ma zmiluj. Jako swiadek masz obowiazek mowic prawde. Za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grozi odpowiedzialnosc karna do 3 lat pozbawienia wolnosci na zasadzie art. 233 par. 1 KK. Wiec wtedy bylby juz Twoj wybor, czy mowic prawde i rozpoznac goscia na okazaniu, czy klamac i narazic sie na ewentualne sankcje.

Napisano

moim zdanie zgłosiłeś sprawę w odpowiednie miejsce, wszystko szczegółowo omówiłeś dyspozytorowi policial.gif , podałeś dokładne współrzędne panom policjantom (zauważamy z małej litery grinser006.gif) - jak na mój umysł full wypas wszystko czarno na białym. Poprostu policial.gif spierniczyli sprawę i to jest ewidentnie ich wina, bo nie zareagowali od razu, tylko zbagatelizowali sprawę (bo musiałeś dzwonić po raz kolejny). A w dodatku ta śmieszna sytuacja z holowaniem radiowozu jeden drugiego - totalna porażka.

Zrobiłbym tak samo jak Ty. Chyba żeby doszło by do utraty czyjegoś życia lub zdrowia z winy tego Pijaczyny - to wtedy napewno byłbym świadkiem.

Napisano
  • Autor

> moim zdanie zgłosiłeś sprawę w odpowiednie miejsce, wszystko

> szczegółowo omówiłeś dyspozytorowi , podałeś dokładne

> współrzędne panom policjantom (zauważamy z małej litery ) - jak

> na mój umysł full wypas wszystko czarno na białym. Poprostu

> spierniczyli sprawę i to jest ewidentnie ich wina, bo nie

> zareagowali od razu, tylko zbagatelizowali sprawę (bo musiałeś

> dzwonić po raz kolejny). A w dodatku ta śmieszna sytuacja z

> holowaniem radiowozu jeden drugiego - totalna porażka.

> Zrobiłbym tak samo jak Ty. Chyba żeby doszło by do utraty czyjegoś

> życia lub zdrowia z winy tego Pijaczyny - to wtedy napewno

> byłbym świadkiem.

w takiej sytuacji, to oczywista, żebym był świadkiem - ale wiadomo, cierpliwość ludzka ma swoje granice.......

Napisano
  • Autor

> Wiesz co, zgodnie z prawem to laski nie robisz, czy chcesz byc

> swiadkiem, czy nie. Jezeli ustalono by Twoje dane np. u

> operatora komorki, z ktorej dzwoniles i dostalbys wezwanie do

> zlozenia zeznan, to nie ma zmiluj. Jako swiadek masz obowiazek

> mowic prawde. Za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grozi

> odpowiedzialnosc karna do 3 lat pozbawienia wolnosci na zasadzie

> art. 233 par. 1 KK. Wiec wtedy bylby juz Twoj wybor, czy mowic

> prawde i rozpoznac goscia na okazaniu, czy klamac i narazic sie

> na ewentualne sankcje.

niech wzywają - niech ja widzę, że robią coś w tym kierunku..... ale niedługo będę w Żyrardowie i zapytam kogo trzeba, czy jakieś kroki zostały podjęte.....

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.