Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy pieszy moze potracic samochod?...

Featured Replies

Napisano

> Raczej zawsze można spróbować kierowcę-nieuka nauczyć przepisów

zawsze można

ale również pieszego można smile.gif ...... nauczyć zachowania na drodze

Napisano

> Prawo? Jakie pieszy ma prawa, przeczytaj sobie >> TUTAJ

gdy wejdziesz przed jadący samochód i już wyciągną cię spod kół to mów, że miałeś prawo

i tylko pomyśl czy nie szkoda własnego bezpieczeństwa by udowadniać komuś, że miałeś pierwszeństwo

Napisano

> O pasach

> Wtedy psim obowiązkiem kierowcy jest zwolnić i spodziewać się, że

> ktoś może wyjść na pasy.

Bez patrzenia i wprost pod maskę - tak jak mi

> Druga strona medalu- to że pasy są zawsze dobrze oznaczone, np.

> zawsze jest wysepka ze znakiem na środku ulicy.

U nas bywa różnie - najczęściej pasy są w połowie odległości między dwoma latarniami (które są ustawione za daleko)

> Tak więc nie ma szansy nie wiedzieć, że w tamtym miejscu są pasy.

> W tym wypadku tak. Masz się spodziewać pieszych na przejściu dla

> pieszych.

> Może być współwina pieszego, ale wina kierowcy jest zawsze.

A jeśli jakiś pieszy wylezie Ci na czerwonym świetle na przejście i trafisz go, to co, też jest Twoja współwina? Jeśli tak to współczuje tak głupich przepisów...

> I jak pisałem- jest to dobre, bo uczy kultury, uczula kierowców na

> pieszych.

> To pierwsze, czego trzeba się szybko nauczyć po wjechaniu do Polski,

> niestety.

> Nie spotkałem się z tym nigdzie indziej (!) a jeździłem w wielu

> dziwnych krajach jak np. Meksyk, Brazylia, Wenezuela itp.

> W Polsce bywam często, choć ostatnio głównie w roli pieszego.

> Różnie, ale niektórych miejscach pasy z wysepkami często są

> pororobione na tyle często, żeby...

> uniemożliwić wyprzedzanie

Ehhh widziałem kiedyś przejście ze światłami i wysepką, jden samochód zatrzymał się przed czerwonym światłem, a drugi ominął go pasem do ruchu przeciwnego (po drugiej stronie wyspy)

Aaa jeszcze sytuacja z wczoraj - mam zieloną strzałkę w lewo (sygnalizator kierunkowy), ruszam spokojnie, skręcam - jest ciemno - na budziku około 30km/h i na przejściu dla pieszych (trzy pasy!) najspokojniej w świecie idzie sobie pieszy patrząc twardo przed siebie... Akurat przed przejściem zamierzałem zmienić pas na prawy (byłem na skrajnym lewym), ale coś mnie tknęło, żeby tego nie robić - gdybym jednak zmienił, to ta sekunda spojrzenia we wsteczne lusterko spowodowałaby, że pieszy trafiłby akurat na moją maskę... Aha, gdybym nie zatrąbił, to w ogóle by mnie nie zauważył... I zdawał sie mieć jeszcze jakieś pretensję, że trąbię... Powtarzam, jeżeli macie takie przepisy, że w takich momentach jest orzekana współwina, to współczuję. Do kodeksu typu duńskiego dojrzeć muszą obie strony - zarówno piesi, jak i kierowcy, bo prawda jest taka, że jeśli pieszy będzie za wszelką cenę egzekwował swoje pierwszeństwo, to nawet, jeśli będziesz jechal 30 km/h to nie zdołasz zahamować przed kimś, kto wyjdzie Ci pod maskę...

Tak na marginesie... zawsze sie zastanmawiam, czy Ci ludzie nie mają w ogóle instynktu samozachowawczego. jeśli ja wchodzę na przejście (nawet na zielonym) to ZAWSZE się rozglądam i wypatruje potencjalnych niebezpieczeństw - bo nie chcę wylądować na czyjejś masce. Bo jak już tam trafię, to na wózku/w kostnicy będzie mi obojętnie, czy miałem piewszeństwo, czy nie...

Napisano

> Aaa jeszcze sytuacja z wczoraj - mam zieloną strzałkę w lewo

> (sygnalizator kierunkowy), ruszam spokojnie, skręcam - jest

> ciemno - na budziku około 30km/h i na przejściu dla pieszych

> (trzy pasy!) najspokojniej w świecie idzie sobie pieszy patrząc

> twardo przed siebie... Akurat przed przejściem zamierzałem

> zmienić pas na prawy (byłem na skrajnym lewym), ale coś mnie

> tknęło, żeby tego nie robić - gdybym jednak zmienił, to ta

tak sie sklada, ze tu przepis mowi jasno skrecajac w poprzeczna ulice masz puscic pieszych idacych po pasach... na dodatek zrobiles to na magicznej zielonej strzalce, ktora tez wymaga abys puscil wszystkich a potem dopiero jechal... wiec ewidentnie bylaby to TWOJA wina tylko i wylacznie... Chyba, ze to byl sygnalizator ze strzalkami wtedy no coz moze nie zdazyl opuscic pasow jak swiecilo mu sie jeszcze zielone wiec tez masz obowiazek go przepuscic.../tego nie wiesz/

a co do instynktu samozachowawczego z tym jest roznie.... pomijajac taki drobny fakt, ze po chodnikach chodza niedowidzacy niedoslyszacy, roztargnieni i przechodzac przez ulice nadal sa tacy sami... pomijam sytuacje ekstremalne gdzie jakis glupi czlon wlazi centralnie pod samochod patrzac w nadjezdzajacy samochod i jego kierowce, ktory usiluje zatrzymac swoj bolid... i tacy sa najgorsi...

pozdr.

M.

Napisano

> tak sie sklada, ze tu przepis mowi jasno skrecajac w poprzeczna ulice

> masz puscic pieszych idacych po pasach... na dodatek zrobiles to

> na magicznej zielonej strzalce, ktora tez wymaga abys puscil

> wszystkich a potem dopiero jechal... wiec ewidentnie bylaby to

> TWOJA wina tylko i wylacznie... Chyba, ze to byl sygnalizator ze

Przeczytaj jeszcze raz, to, co napisałem - sygnalizator kierunkowy

> strzalkami wtedy no coz moze nie zdazyl opuscic pasow jak

> swiecilo mu sie jeszcze zielone wiec tez masz obowiazek go

> przepuscic.../tego nie wiesz/

Wyobraź sobie, że wiem... 5 sekund minęło zanim dojechałem do przejścia, a on był na lewej części prawego pasa (szedł przez przejście z prawego chodnika na lewy), czyli na przejście wszedł, jak już długo świeciło sie czerwone światło dla niego

> a co do instynktu samozachowawczego z tym jest roznie.... pomijajac

> taki drobny fakt, ze po chodnikach chodza niedowidzacy

> niedoslyszacy, roztargnieni i przechodzac przez ulice nadal sa

> tacy sami... pomijam sytuacje ekstremalne gdzie jakis glupi

> czlon wlazi centralnie pod samochod patrzac w nadjezdzajacy

> samochod i jego kierowce, ktory usiluje zatrzymac swoj bolid...

> i tacy sa najgorsi...

> pozdr.

> M.

Również pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.