Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy pieszy moze potracic samochod?...

Featured Replies

Napisano

> Polski kodeks drogowy zapewnia pieszemu pierwszeństwo.

Podaj podstawe prawna zlosnik.gif

Napisano

> Podaj podstawe prawna

Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

Tak więc pieszy ma pierwszeństwo na przejściu. Oczywiście jeżeli pieszy i samochód zbliżają sie do przejścia to jeszcze nie jest to powiedziane, ale jeżeli wejdzie na pasy to już je ma - oczywiście jeżeli nie wejdzie tuż pod koła.

Napisano

> A ja mam wrażenie, że od wielu lat na codzień jeżdżę w kraju, gdzie

> takie pierwszeństwo jest

> Wiesz co się stało po wprowadzeniu tego przepisu?

> Dokładnie tak jak się spodziewasz- liczba potrąceń na pasach WZROSŁA.

> Tu rzeczywiście masz rację. Piesi często nie zdają sobie sprawy z

> drogi hamowania itd.

> ALE!

> Bezwzględne pierwszeństwo pieszego na przejściach nałożyło na

> kierowców obowiązek

> uważniejszego mijania pasów, bycia przygotowanym na ustąpienie

> pierwszeństwa.

> A to doprowadziło do... znacznego zmniejszenia ilości zabitych

> pieszych!

> I chyba to jest najważniejsze?

no, troche pojechales..

po pierwsze - z samego instynku samozachowawczego pieszy nie powinien na sile egzekwowac swojego pierwszenstwa. ja przechodze dopiero wtedy, kiedy mam pewnosc ze mnie nic nie strzeli.

jasne, zdarza sie, ze pieszy jest np. zamyslony, pijany, jest dzieckiem - i zle ocenia sytuacje, albo nei zauwaza niebezpieczenstwa. i tutaj faktycznie kierowcy powinni brac to pod uwage

po drugie - powiedzmy ze przy dosc ruchliwej drodze stoja zaparkowane samochody. na przyklad jest dwupasmowa droga i na jej prawym pasie stoja auta. nagle spomiedzy aut wybiega ktos na ulice tuz przed Twoj samochod. chocbys jechal 20 kph najprawdpodobniej go walniesz.

takie stojace samochody to nie jest rzadkosc, a zdarza sie nawet przed przejsciami (wbrew przepisom oczywiscie). czesto sa to ciezarowki/vany.

po trzecie taka historyjka. ok2 w nocy jechalem trasa ostroda - olsztyn. na ktoryms - dosc ostrym - zakrecie, prawie na jego szczycie szlo trzech pieszych. szli cala szerkoscia prawego pasa. mieli naprawde duzego farta ze jechalem wolno i w nich sie nie wpasowalem.

inna sytuacja. dwoch zuli pije w krzaczkach przy drodze. konczy im sie alkohol. jeden przypomina sobie ze ma flaszeczke zadekowana po drugiej stronie drogi. widzi nadjezdzajacy samochod, ale mimo to daje sprinta tuz przed nim (przypominam, startuje z krzakow). dostaje oczywiscie strzala.

nadal jestes zdania ze nie istnieje cos takiego jak wtargniecie pieszego?

aha, nie wiem jak to wyglada u Was, ale w olsztynie na waskich uliczkach na ktorych jednak jest spory ruch bardzo latwo nie zauwazyc pieszego. jest po prostu ciemno. samochody z naprzeciwka jada 'szunreczkiem' i swiatla kazdego swoje jednak robia (oslepiaja). pieszy przechodzacy w 'luce' takiego wezyka jest naprawde bardzo, bardzo slabo widoczny. tym bardziej ze latarnie kiepskie, a piesi poubierani ciemne kolory. jako kierowca biore to pod uwage i uwazam. ale co z innymi kierowcami? i co z pieszymi, ktorzy nie maja takiej swiadomosci?

pozdrawiam

fosfor

Napisano

Zgadzam sie z przedmówca.

Ja raz miałem tak na waskiej drodze ze dziadek idacy na przeciw mojego auta jedna noga po poboczu,druga na asfalcie właczył sie do ruchu wbiegajac na srodek drogi mad.gifI co wtedy zrobic,czyja wina oslabiony.gif

Napisano

> Zgadzam sie z przedmówca.

> Ja raz miałem tak na waskiej drodze ze dziadek idacy na przeciw

> mojego auta jedna noga po poboczu,druga na asfalcie właczył sie

> do ruchu wbiegajac na srodek drogi I co wtedy zrobic,czyja wina

dodaj jeszcze spiacych na jezdni (wracal z dyskoteki), i chyba nikt nie wspomnial o autostopowiczach, stojacych w miejscach (skraj jezdni, ale juz nie pobocze), w ktorych nie ma prawa ich widac

Napisano

> Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest

> obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem

> ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy

> znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

> Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla

> pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i

> ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

Podkreslenie moje zlosnik.gif

Niestety media wykreowaly taki obraz tego "pierwszenstwa", ze kazdemu z tych "nismiertelnych" pieszych wydaje sie, ze moga zawsze i wszedzie wlezc pod auto, bo ... "maja pierwszenstwo" ...

M. wink.gif

Napisano

Owszem moze, mi malo jakis baran nie uwalil lusterka lazł przed siebie nawet sie nie patrzyl, święto dyszla(czyt.rynek) wiec chłopki ze wsi chodzą jak świete krowy

Napisano

> Art. 13. 1.

[...]

> Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed

> pojazdem.

> Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla

> pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i

> ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

Jedyne co ten "przepis" praktycznie oznacza, to że nie można rozjechać człowieka znajdującego się na pasach hehe.gificon_eek.gifpad.gif

Napisano

zawsze potrzebna jest kultura i ograniczone zaufanie;

ale:

bardzo często widać jak pieszy zblizając sie do przejścia dla pieszych nie zwolni kroku, nie rozejrzy się i patrząc pod nogi wchodzi na przejście bo ....... on ma pierwszeństwo!

zdrowy rozsądek podpowiada, że łatwiej zatrzymać 100kg poruszające sie z predkością 5-7km/h niż 1000-1300kg poruszające sie z prędkością 40-60km/h

Napisano

Mam prośbę - jak nie masz nic do powiedzenia, to nie odzywaj się...

zolta.gif

Napisano

> po trzecie to on

> odniosl obrazenia i byl w szpitalu.

Czy w/g Ciebie o winie przesądza to KTO i JAK został ranny ?!

To może przejdziemy do patentu egipskiego - kto pizdnął przodem, ten winny ?!

Chryste panie, czasami znajomość przepisów RD i realiów ruchu drogowego wśród ludzi mnie PRZERAŻA....

Napisano

> Nie widzisz nic dziwnego? To idź do okulisty. Działo się to NA

> PASACH!

No i ?

Czy kolega uważa, że na pasach = zawsze wina kierowcy ?

Proponuję wizytę w dowolnym sądzie, gdzie można uzyskać dowolną ilość orzecznictwa orzekającego winę PIESZEGO za spowodowanie zdarzenia.

Nawet jak był na pasach.

Nawet autokącik zna takie orzecznictwo.

Napisano

> No i ?

> Czy kolega uważa, że na pasach = zawsze wina kierowcy ?

> Proponuję wizytę w dowolnym sądzie, gdzie można uzyskać dowolną ilość

> orzecznictwa orzekającego winę PIESZEGO za spowodowanie

> zdarzenia.

> Nawet jak był na pasach.

> Nawet autokącik zna takie orzecznictwo.

zbyt wiele jest krzyku o prawach pieszych a zbyt mało( wcale?) o obowiązkach! dlatego chodzą jak swięte krowy. złe zachowanie pieszego w takim przypadku powinno być karane takmi kwotami jakie grożą kierowcy a nie 50 czy 100 pln!

Napisano

> zbyt wiele jest krzyku o prawach pieszych a zbyt mało( wcale?) o

> obowiązkach! dlatego chodzą jak swięte krowy. złe zachowanie

> pieszego w takim przypadku powinno być karane takmi kwotami

> jakie grożą kierowcy a nie 50 czy 100 pln!

Widzisz, tylko wszystko jest cacanie, do momentu, gdy taki pieszy nie spowoduje grubszej sprawy, bo wówczas NIE MA MIŁUJ.

Jeżeli pieszy nie wykupił sobie OC to ma problem z cyklu tych grubych, bo towarzystwa ubezpieczeniowe wystąpią do niego z regresem i ma pozamiatane.

Zwłaszcza, jak zrobi kuku jakiemuś droższemu autu...

Napisano

> Czy w/g Ciebie o winie przesądza to KTO i JAK został ranny ?!

> To może przejdziemy do patentu egipskiego - kto pizdnął przodem, ten

> winny ?!

> Chryste panie, czasami znajomość przepisów RD i realiów ruchu

> drogowego wśród ludzi mnie PRZERAŻA....

eee nie o to mi chodzilo, zle mnie zrozumiales smile.gif

ten te slowa mialy dotyczyc watku odnosnie obrazen (kto bardziej ucierpial), kto komu cos uszkodzil.

Napisano

> No i ?

> Czy kolega uważa, że na pasach = zawsze wina kierowcy ?

Zauważ, że jest mowa o sytuacji gdy pieszy jest na środku pasów.

Tak POWINNO być. Piszę tu o zdrowym rozsądku, a nie o polskim kodeksie drogowym,

który łaskę robi, że zabrania rozjechania człowieka na pasach icon_rolleyes.gif

Napisano

> zbyt wiele jest krzyku o prawach pieszych a zbyt mało( wcale?) o

> obowiązkach! dlatego chodzą jak swięte krowy.

Piesi w Polsce to bynajmniej nie święte krowy- wyglądają raczej jakby byli na poligonie

pod obstrzałem, klucząc na pasach, biegiem, między często nawet nie hamującymi autami crazy.gif

Przykro patrzeć, tym przykrzej jeszcze czytać jakieś motywacie takich agresywnych zachowań sick.gif

Napisano

> Piesi w Polsce to bynajmniej nie święte krowy- wyglądają raczej jakby

> byli na poligonie

> pod obstrzałem, klucząc na pasach, biegiem, między często nawet nie

> hamującymi autami

> Przykro patrzeć, tym przykrzej jeszcze czytać jakieś motywacie takich

> agresywnych zachowań

Jak by pojazd miał pierwszeńśtwo to piesi nabraliby respektu i ostrożności, każdemu znas zdarzyło się że starszy dziadzio ewentualnie babcia bez spogladanaia czy coś nadjeżdża wczołga się na pasy po ostrym hamowaniu jeszcze laska po masce potłucze.

Napisano

> Jak by pojazd miał pierwszeńśtwo to piesi nabrali by respektu i

> ostrożności, każdemu znas zdarzyło się że starszy dziadzio

> ewentualnie babcia bez spogladanaia czy coś nadjerzdza wczołga

> się na pasy po ostrym chamowaniu jeszcze laska po masce

> potłucze.

Możesz przetłumaczyć to na język polski? Bo takim posługujemy się na tym forum waytogo.gif

Pomysłu nie komentuję...

Napisano

> Możesz przetłumaczyć to na język polski? Bo takim posługujemy się na

> tym forum

> Pomysłu nie komentuję...

Nie każdy urodził się polonistą, a są tacy co mają ortografie głeboko w d.... zlosnik2.gif to jest język polski, pisany z brakiem uwzglednienia ortografi, co nie czyni go niezrozumiałym ani innym językiem.

Napisano

> Piesi w Polsce to bynajmniej nie święte krowy- wyglądają raczej jakby

> byli na poligonie

> pod obstrzałem, klucząc na pasach, biegiem, między często nawet nie

> hamującymi autami

> Przykro patrzeć, tym przykrzej jeszcze czytać jakieś motywacie takich

> agresywnych zachowań

Nie wiem jak często bywasz w Polsce,

ale wierz mi znam ten temat z obu stron.

Raz jako pieszy innym razem jako kierowca.

I samowolka pieszych jest straszna.

Inny post przypomniał mi o moherkach,

którzy przechodzą przez jezdnię sztywno patrząc przed siebie,

chyba wydaje im się, że jak nie widzą nadjeżdżającego auta,

to go nie ma.

A wracając do tematu, ja na przechodzenie przez jezdnię nie narzekam.

Napisano

> Podkreslenie moje

> Niestety media wykreowaly taki obraz tego "pierwszenstwa", ze kazdemu

> z tych "nismiertelnych" pieszych wydaje sie, ze moga zawsze i

> wszedzie wlezc pod auto, bo ... "maja pierwszenstwo" ...

> M.

Oczywiście, że mają pierwszeństwo - tyle że jak już wejdą na pasy wink.gif Przed przejściem nie jest określone kto ma pierwszeńtwo, jedynie piszy ma obowiązek nie wchodzenia pod koła. Ale jak już zrobi krok to ma.

Napisano

> [...]

> Jedyne co ten "przepis" praktycznie oznacza, to że nie można

> rozjechać człowieka znajdującego się na pasach

Wiesz, są tacy co i przejżdżają 5cm obok pieszego nawet jak jest na pasach. IMO jest u nas dobrze, tylko piesi czasami są niezbyt zdecydowani, a kierowcom trochę kultury brak. Bo jakby pieszy miał bezweględne pierwszeństwo to uwierz mi, że wykorzystywał by je do granic zdrowego rozsądku. Nie zawsze kierowca winien rozjechania pieszego. Jak to z orzekaniem w Szwecji? Zawsze kierowca winien? Bo mimo wszystko u nas tak zwykle jest...

Napisano

> Nie wiem jak często bywasz w Polsce,

Często. Co 6 tygodni.

> ale wierz mi znam ten temat z obu stron.

> Raz jako pieszy innym razem jako kierowca.

> I samowolka pieszych jest straszna.

Nie wiem jak często bywasz w innych krajach- ale to co widzać na polskich

przejściach dla pieszych to obrazki rodem z krajów 3-go świata typu Indie

gdzie każdy kto tylko się dorwie do pojazdu mechanicznego jedzie ile wlezie,

nie zważając na nic. W PL tylko się trąbi mniej crazy.gif

Porównaj to do dowolnego kraju na zachód, północ lub południe Polski.

> przechodzą przez jezdnię sztywno patrząc przed siebie,

Tak robi 99,9% polskich kierowców- robią wszystko żeby nie zauważyć stojących i czekających przed przejściem pieszych faint.gif

Napisano

> Wiesz, są tacy co i przejżdżają 5cm obok pieszego nawet jak jest na

> pasach. IMO jest u nas dobrze, tylko piesi czasami są niezbyt

> zdecydowani, a kierowcom trochę kultury brak.

Może to zależy od regionu Polski? We Wrocławiu, gdzie bywam najczęściej,

zdecydowanie dobrze nie jest. Być może jest tak z powodu remontów i co za tym

idzie gigantycznych korków - kierowcy są bardzo zestresowani crazy.gif

> Bo jakby pieszy miał bezweględne pierwszeństwo to uwierz mi,

> że wykorzystywał by je do granic zdrowego rozsądku.

> Nie zawsze kierowca winien rozjechania pieszego.

> Jak to z orzekaniem w Szwecji? Zawsze kierowca winien?

> Bo mimo wszystko u nas tak zwykle jest...

Tak, w Szwecji zawsze jest wina kierowcy ok.gif

Jakimś cudem wierzy się, że piesi nie są samobójcami a kierowcy mordercami grinser006.gif

Napisano

> Tak, w Szwecji zawsze jest wina kierowcy

> Jakimś cudem wierzy się, że piesi nie są samobójcami a kierowcy

> mordercami

a co z przykaldami opisywanymi przeze mnie? w nich tez uznaje sie wine kierowcy, czy mowisz tylko i wylacznie o pasach?

czy zdarza sie ze przed przejsciem cos mocno ogranicza widocznosc (krzaki, budynek, furgonetka)?

czy w przypadku pojawienia sie pieszego nagle na przejsciu (np ktos ukradl komus torebke i daje nagle sprinta przez ulice zeby uciec) tez winny jest kierowca?

pytam bez zlosliwosci, ale jesli tak jest, to jest to chore.

skad wiesz co robia kierowcy w PL? ja nie przepuszczam (z reguly) pieszych, ale nie mam klapek na oczach i nie jade 'ile fabryka dala'. pieszych nie puszczam z uwagi na innych kierowcow - wole zeby poczekali, albo i nawet na mnie pokleli, niz byc wspolwinnym ich smierci.

czasami sie zdarza ze przepuszczam, ale wtedy zjezdzam na srodek dwupasmowki i dopiero hamuje. jak widze ze inni kumaja o co chodzi to wracam na swoj pas. szkoda mi po prostu, zeby ich ktos strzelil frown.gif

wyprzedzanie na pasach to spory problem w pl.

btw, u Was pasy tez sa tak czesto porozrzucane? w olsztynie bym chyba 100m po drodze do szkoly nie przejechal, gdybym mial puscic wszystkich pieszych wink.gif

pozdro

fosfor

Napisano

> a co z przykaldami opisywanymi przeze mnie? w nich tez uznaje sie

> wine kierowcy, czy mowisz tylko i wylacznie o pasach?

O pasach ok.gif

> czy zdarza sie ze przed przejsciem cos mocno ogranicza widocznosc

> (krzaki, budynek, furgonetka)?

Wtedy psim obowiązkiem kierowcy jest zwolnić i spodziewać się, że ktoś może wyjść na pasy.

Druga strona medalu- to że pasy są zawsze dobrze oznaczone, np.

zawsze jest wysepka ze znakiem na środku ulicy.

Tak więc nie ma szansy nie wiedzieć, że w tamtym miejscu są pasy.

> czy w przypadku pojawienia sie pieszego nagle na przejsciu (np ktos

> ukradl komus torebke i daje nagle sprinta przez ulice zeby

> uciec) tez winny jest kierowca?

W tym wypadku tak. Masz się spodziewać pieszych na przejściu dla pieszych.

Może być współwina pieszego, ale wina kierowcy jest zawsze.

I jak pisałem- jest to dobre, bo uczy kultury, uczula kierowców na pieszych.

> skad wiesz co robia kierowcy w PL? ja nie przepuszczam (z reguly)

> pieszych, ale nie mam klapek na oczach i nie jade 'ile fabryka

> dala'. pieszych nie puszczam z uwagi na innych kierowcow - wole

> zeby poczekali, albo i nawet na mnie pokleli, niz byc

> wspolwinnym ich smierci.

To pierwsze, czego trzeba się szybko nauczyć po wjechaniu do Polski, niestety.

Nie spotkałem się z tym nigdzie indziej (!) a jeździłem w wielu dziwnych krajach jak np. Meksyk, Brazylia, Wenezuela itp.

W Polsce bywam często, choć ostatnio głównie w roli pieszego.

> btw, u Was pasy tez sa tak czesto porozrzucane? w olsztynie bym chyba

> 100m po drodze do szkoly nie przejechal, gdybym mial puscic

> wszystkich pieszych

Różnie, ale niektórych miejscach pasy z wysepkami często są pororobione na tyle często, żeby...

uniemożliwić wyprzedzanie crazy.gif

Napisano

> po pierwsze - z samego instynku samozachowawczego pieszy nie powinien

> na sile egzekwowac swojego pierwszenstwa.

Hm, dlaczego w PL się uważa, że pieszy nie powinien wgzekwować swojego pierwszeństwa,

skoro np. na skrzyżowaniu równorzędnym większość kierowców zakłada,

że auto z lewej się zatyrzyma? Mam pierwszeństwo to jadę.

Powinno też być: mam pierwszeństwo to idę. A w najlepszym wypadku jest: biegnę grinser006.gif

> wtedy, kiedy mam pewnosc ze mnie nic nie strzeli.

Każdy zdrowy na umyśle człowiek tak robi.

Ale coś czego NIE ZROBIĘ to przyspieszanie kroku gdy już jestem na pasach

a zbilżający się miszczu prostej nie hamuje screwy.gif

Takich kretynów zdarza mi się zmuszać do hamowania. Nienawidzę chamstwa angryfire.gif

Napisano

> Może to zależy od regionu Polski? We Wrocławiu, gdzie bywam

> najczęściej,

> zdecydowanie dobrze nie jest. Być może jest tak z powodu remontów i

> co za tym

> idzie gigantycznych korków - kierowcy są bardzo zestresowani

Ogólnie brak jeszcze kultury jazdy w Polsce.

Ja staram się przepuszczać, ale wkurzają mnie niezdecydowani piesi. Wchodzą, nie wchodzą, wchodzą, nie wchodzą, w końcu daje gaz by silnik głośniej zabrzmiał, pieszy już zdecydowany, że nie wchodzi, ja przejeżdżam i on może bezstresowo przejść zlosnik.gif Choć to raczej wina kierowców, ktorzy nie przepuszczają i piesi sie boją. Ja jako pieszy podchodze do problemu inaczej, gdyż jestem kierowcą, nie wchodzę tuz pod pojazd, ale wyegzekwuje również moje pierwszeństwo na pasach, wchodzę na pasy tak by samochody mogły się zatrzymać dobrze je obserwując i robię to pewnie - jak już wchodzę to wchodzę. I zawsze się wtedy zatrzymują.

> Tak, w Szwecji zawsze jest wina kierowcy

> Jakimś cudem wierzy się, że piesi nie są samobójcami a kierowcy

> mordercami

Trochę to dla mnie zbyt radykalne. Może być taka sytacja, w której kierowca nie zaiwini a i tak potrąci pieszego. Np. pieszy wbiegnie mu pod koła.

Napisano

Wczoraj para pijakow (facet i babka) jedno o drugie oparte przeszlo sobie przed moim autem. Wyszlo na jezdnie jak bylem jakies 40m od nich. Jechalem okolo 80km/h

Byla noc i mieli farta ze byl suchy asfalt, bo inaczej pofruneli by jak kregle oslabiony.gifno.gif

Nie zatrzymalem sie i nie zasunalem kilka kopow tylko dlatego, ze za mna jechalo kilka aut i by na siebie powpadali sick.gif

Napisano

> Hm, dlaczego w PL się uważa, że pieszy nie powinien wgzekwować

> swojego pierwszeństwa,

> skoro np. na skrzyżowaniu równorzędnym większość kierowców zakłada,

> że auto z lewej się zatyrzyma? Mam pierwszeństwo to jadę.

serio?

ja jak dojezdzam do skrzyzowania to zazwyczaj patrze czy jakis mis nie leci na czerwonym. mam pierwszenstwo, racja, ale po co dostac strzala?

ostatnio jechalem przez skrzyzowanie na ktorym pierwszenstwo maja skrecajacy w lewo (patrzac w druga strone to skrecajacy w prawo). calosc ladnie oznakowana, narysowana droga z przebiegiem pierwszenstwa. z podporzadkowanej (prosto) jechala pewna pani. mialem pierwszenstwo i gdybym dosc mocno nie hamowal to bym przydzwonil. a mialem pierwszenstwo!

to tak analogicznie - dojezdzasz do rownorzednego i z lewej widzisz rozpedzonego TIRa. widzisz ze nie ma zamiaru sie zatrzymac. egzekwujesz swoje pierwszenstwo, czy sie zatrzymasz? zalozmy ze nie masz szans przelecic przed nim, ale mozesz trafic dokladnie pod niego zeby.GIF

pierwszenstwo pierwszenstwem, ale tak jak pieszy moze byc dzieckiem, tak kierowca moze z jakiegos powodu nie ustapic pieszemu (zle sie czuje, atak serca, wylew, no cokolwiek wink.gif ).

pozdrawiam

fosfor

Napisano

> to tak analogicznie - dojezdzasz do rownorzednego i z lewej widzisz

> rozpedzonego TIRa. widzisz ze nie ma zamiaru sie zatrzymac.

Chodzi mi raczej o to, że wielu kierowców jeździ jakby zupełnie nie patrzyli.

"Miałem pierwszeństwo a ten mi nagle wyjechał"

Jak to "nagle", teleportował się, nie widziałeś gdy się zbliżałeś do skrzyżowania,

że podjeżdża ze zbyt dużą prędkością jak na chęć zatrzymania?

> egzekwujesz swoje pierwszenstwo

Ja nigdy nie egzekwuję bezwzględnie swojego pierwszeństwa.

Przepuszczam i najwyżej bezczelnie trąbię biglaugh.gif

> pierwszenstwo pierwszenstwem, ale tak jak pieszy moze byc dzieckiem,

> tak kierowca moze z jakiegos powodu nie ustapic pieszemu (zle

> sie czuje, atak serca, wylew, no cokolwiek ).

Myślisz, że większość kierowców zdaje sobie z tego sprawę?

Może i tak. Ale czy myśli o tym na codzień, prowadząc auto? Wydaje mi się, że nie.

Napisano

> zawsze potrzebna jest kultura i ograniczone zaufanie;

> ale:

> bardzo często widać jak pieszy zblizając sie do przejścia dla

> pieszych nie zwolni kroku, nie rozejrzy się i patrząc pod nogi

> wchodzi na przejście bo ....... on ma pierwszeństwo!

> zdrowy rozsądek podpowiada, że łatwiej zatrzymać 100kg poruszające

> sie z predkością 5-7km/h niż 1000-1300kg poruszające sie z

> prędkością 40-60km/h

Sorry - w przepisach stoi, że masz obowiązek ustąpić pieszemu, który ZBLIŻA się do przejścia dla pieszych.

Napisano

> Sorry - w przepisach stoi, że masz obowiązek ustąpić pieszemu, który

> ZBLIŻA się do przejścia dla pieszych.

Fajnie by było, ale możesz zacytować? Bo z poniżego to niestety nie wynika:

Quote:

Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
znajdującemu się na przejściu


Podkreślam- niestety crazy.gif

Napisano

> Fajnie by było, ale możesz zacytować? Bo z poniżego to niestety nie

> wynika:

> Quote:

> Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla

> pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i

> ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu

> Podkreślam- niestety

Problem z naszymi przepisami polega na tym, że kodeks (prawo o ruchu drogowym) to za mało - jest jeszcze rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych:

Kierujący pojazdem, który zbliża się do miejsca oznaczonego znakami D-6, D-6a lub D-6b,

d6.gif

jest obowiązany zmniejszyć prędkość, tak aby nie narazić na niebiezbieczeństwo pieszego znajdującego się na przejściu lub na nie wchodzącego

Jak podkreśla Stanisław Soboń, autor "Kodeksu drogowego z komentarzem i orzecznictwem NSA, SN i TK" (Twigger, W-wa 2005) regulacja ta znacznie wykracza poza zakres określony w art 26 i 27 KD.

"Skutek praktyczny tej regulacji sprowadza się do tego, że pieszy ma pierwszeństwo na przejściu nie tylko wtedy, kiedy się na nim znajduje, ale także gdy się do niego zbliża".

No, ale żeby to wiedzieć, to trzeba żyć ze znajomości tych przepisów - tak jak ekspert, który mi to podsunął, gdy pisałem tekst o dziwacznych przepisach o których nikt nie wie.

Na przykład: sygnalizator kierunkowy w formie "<-" (stałka w lewo) jest automatycznie zakazem zawracania sciana.gif

Napisano

> Problem z naszymi przepisami polega na tym, że kodeks (prawo o ruchu

> drogowym) to za mało - jest jeszcze rozporządzenie o znakach i

> sygnałach drogowych:

> Kierujący pojazdem, który zbliża się do miejsca oznaczonego znakami

> D-6, D-6a lub D-6b,

> jest obowiązany zmniejszyć prędkość, tak aby nie narazić na

> niebiezbieczeństwo pieszego znajdującego się na przejściu

> lub na nie wchodzącego

Dzięki Ci! waytogo.gif

Rodzi się w takim razie pytanie: dlaczego większość kierowców, w tym większość Autokącikowiczów,

o tym przepisie nie ma pojęcia? icon_eek.gif Powinni mimo, że:

> Jak podkreśla Stanisław Soboń, autor "Kodeksu drogowego z komentarzem

> i orzecznictwem NSA, SN i TK" (Twigger, W-wa 2005) regulacja ta

> znacznie wykracza poza zakres określony w art 26 i 27 KD.

> "Skutek praktyczny tej regulacji sprowadza się do tego, że pieszy ma

> pierwszeństwo na przejściu nie tylko wtedy, kiedy się na nim

> znajduje, ale także gdy się do niego zbliża".

> No, ale żeby to wiedzieć, to trzeba żyć ze znajomości tych przepisów

> - tak jak ekspert, który mi to podsunął, gdy pisałem tekst o

> dziwacznych przepisach o których nikt nie wie.

> Na przykład: sygnalizator kierunkowy w formie "

Napisano

> Dzięki Ci!

> Rodzi się w takim razie pytanie: dlaczego większość kierowców, w tym

> większość Autokącikowiczów,

> o tym przepisie nie ma pojęcia?

Bo tak skonstruowany jest sytem. Jeśli w ciągu 10 lat było 800 zmian w przepisach (piszę z pamięci, ale ten rząd wielkośći), to ludzi ogarniających całość jest w Polsce może kilkudziesięciu.

AFAIR w UK wszystko jest, co musi wiedzieć kierowca, jest zawarte w 30-stronicowej ILUSTROWANEJ broszurze. W PL kierowca musi być jak lekarz - najpierw lata szkolenia, a potem śledzenie nowinek i podnoszenie kwalifikacji sick.gif

Krótko mówiąc - rzymską zasadę "nie znajmość prawa szkodzi" sprowadziliśmy do absurdu sciana.gif

Napisano

> Sorry - w przepisach stoi, że masz obowiązek ustąpić pieszemu, który

> ZBLIŻA się do przejścia dla pieszych.

smile.gif

w zasadzie staram się być kulturalnym na drodze

ale zbyt krótkowzrocznym pieszym pozwalam zwolnić kroku i dostrzec auta na ulicy zeby.GIF

Napisano

podziwiam Twoją prawość

Napisano

a nie można prościej zeby.GIF

jezdnia dla samochodów

chodnik dla pieszych

smile.gif

Napisano

> a nie można prościej

> jezdnia dla samochodów

> chodnik dla pieszych

...a przejście dla pieszych- DLA PIESZYCH. Bo pasy to nie jezdnia 033102bebe_1_prv.gif

Napisano

> Jakimś cudem wierzy się, że piesi nie są samobójcami a kierowcy

> mordercami

połamane rączki i nóźki tylko z powodu głupiego przepisu i braku instynktu samozachowawczego

Napisano

> ...a przejście dla pieszych- DLA PIESZYCH. Bo pasy to nie jezdnia

szkoda rączek i nóżek zeby.GIF

ale zawsze uparciuch może sprawdzić czy wygra z samochodem

Napisano

> O pasach

> Wtedy psim obowiązkiem kierowcy jest zwolnić i spodziewać się, że

> ktoś może wyjść na pasy.

uzbroj_zlo.gif

> To pierwsze, czego trzeba się szybko nauczyć po wjechaniu do Polski,

> niestety.

stety smile.gif

Napisano

> Każdy zdrowy na umyśle człowiek tak robi.

każdy zdrowy na umyle dba o swoje zdrowie!

> Ale coś czego NIE ZROBIĘ to przyspieszanie kroku gdy już jestem na

> pasach

> a zbilżający się miszczu prostej nie hamuje

> Takich kretynów zdarza mi się zmuszać do hamowania. Nienawidzę

> chamstwa

zeby.GIF obyś kiedys sie nie zdziwił jesli włączy tylko wycieraczki

Napisano

> Tak robi 99,9% polskich kierowców- robią wszystko żeby nie zauważyć

> stojących i czekających przed przejściem pieszych

Takie prawo pieszego: czekać aż będzie mógł bezpiecznie przejść

Napisano

> ale zawsze uparciuch może sprawdzić czy wygra z samochodem

Raczej zawsze można spróbować kierowcę-nieuka nauczyć przepisów 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Takie prawo pieszego: czekać aż będzie mógł bezpiecznie przejść

Prawo? Jakie pieszy ma prawa, przeczytaj sobie >> TUTAJ <<

Kliknij, zachęcam, zapewne się zdziwisz jak wglądają przepisy hehe.gif

Napisano

> Tak robi 99,9% polskich kierowców- robią wszystko żeby nie zauważyć

> stojących i czekających przed przejściem pieszych

to ja jestem w tym 1 promilu bo jak stoja ladne dziewczyny przy przejsciu to zawsze przepuszczam swiety.gif

Napisano

"(...)wszedl na wyznaczone pasy przejscia i uderzył w prawy bok samochodu (...) zmuszajac tego kierujacego do gwaltownego hamowania, wskutek czego zostal potracony i doznal obrazen ciala (..)"

hmm.gif wina bezsprzeczna wg sadu. Czyli co, ten samochod zawrocil i potracil goscia ? 270751858-jezyk.gif albo policjant niezbyt trafnie sytuacje opisal... hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.