Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Symbol innego kraju i poruszanie się po polskich drogach.

Featured Replies

Napisano

Tam mnie naszło - czytam w różnych miejscach, że podobno polska Policja każe mandatami

za posiadanie lepek D, F, NL czy innych, w przypadku posiadania polskich tablic rejestracyjnych,

a co za tym idzie, zarejestrowania pojazdu na terenie PL. O ile się orientuję, to dodatkowe

oznakowanie kraju jest wymagane tylko poza granicami kraju i tylko tam może być karane.

Można ukarać ukarać kierowcę pojazdu zarejestrowanego w Polsce, na terenie Polski,

w przypadku istnienia lepki innego kraju?

Napisano

> Tam mnie naszło - czytam w różnych miejscach, że podobno polska

> Policja każe mandatami

> za posiadanie lepek D, F, NL czy innych, w przypadku posiadania

> polskich tablic rejestracyjnych,

> a co za tym idzie, zarejestrowania pojazdu na terenie PL. O ile się

> orientuję, to dodatkowe

> oznakowanie kraju jest wymagane tylko poza granicami kraju i tylko

> tam może być karane.

> Można ukarać ukarać kierowcę pojazdu zarejestrowanego w Polsce, na

> terenie Polski,

> w przypadku istnienia lepki innego kraju?

No co Ty niewiem.gif

IThankYou.gif

Umieszczenie na pojeździe znaku określającego inne państwo niż to, w którym pojazd został zarejestrowany PoRD art. 60 ust. 1 pkt 4

taryfa 100pln

Napisano

> Policja każe mandatami za posiadanie lepek D, F, NL czy innych, w przypadku posiadania polskich tablic rejestracyjnych, a co za tym idzie, zarejestrowania pojazdu na terenie PL.

Bo wprowadzają zamęt i może wprowadzić w błąd... Odrobina roboty i masz spokój... Nie wiem, czy jest od tego paragraf, a jak nie ma, to powinni zrobić wink.gif

Czeska czy Austryjacka kara za nieodklejenie nieaktualnego kuponu na autostrady.

> O ile się orientuję, to dodatkowe oznakowanie kraju jest wymagane tylko poza granicami kraju

W przypadku tablic tzw. unijnych - z oznaczeniem kraju na tablicy rejestracyjnej, dodatkowe naklejki nie są wymagane.

Napisano

> Można ukarać ukarać kierowcę pojazdu zarejestrowanego w Polsce, na

> terenie Polski,

> w przypadku istnienia lepki innego kraju?

AFAIR to mozna, szkoda tylko ze tak rzadko za to karaja confused.gif, w ostatnim czasie pojawilo sie b. duzo "zabytkow" z nalepkami D, NL, itd, chyba taka moda czy jak hmm.gif

Napisano
  • Autor

> No co Ty

No nic smile.gif

> Umieszczenie na pojeździe znaku określającego inne państwo niż to, w

> którym pojazd został zarejestrowany PoRD art. 60 ust. 1 pkt 4

> taryfa 100pln

Art. 60.

1. Zabrania się:

4. umieszczania na pojeździe znaku określającego inne państwo niż to, w którym pojazd został zarejestrowany.

Gdzie tu widzisz obowiązek ich likwidacji?

Napisano
  • Autor

> Bo wprowadzają zamęt i może wprowadzić w błąd...

Kogo? Innego kierowcę?

> Odrobina roboty i

> masz spokój... Nie wiem, czy jest od tego paragraf, a jak nie

> ma, to powinni zrobić

Jest tylko ten o zakazie umieszczania - nic nie ma o posiadaniu.

> Czeska czy Austryjacka kara za nieodklejenie nieaktualnego kuponu na

> autostrady.

Wiem. Za brak przyklejonej też każą - brak związku.

> W przypadku tablic tzw. unijnych - z oznaczeniem kraju na tablicy

> rejestracyjnej, dodatkowe naklejki nie są wymagane.

Wiem - tyle, że to nie jest odpowiedź na pytanie. Masz D, polskie tablice unijne. Ty lepki nie

umieszczałeś.

Napisano
  • Autor

> AFAIR to mozna,

Nie wiem, czy można. Przytoczyłem przepis zabraniający ich umieszczania.

Innego nie ma. Kolejny przykład polskiego prawa - umieszczać nie wolno,

a posiadać?

> szkoda tylko ze tak rzadko za to karaja , w ostatnim

> czasie pojawilo sie b. duzo "zabytkow" z nalepkami D, NL, itd,

> chyba taka moda czy jak

Tak się zastanawiam, dlaczego twierdzisz, że każą za to rzadko,a mało tego

- dlaczego Ci szkoda?

Napisano

> No nic

> Art. 60.

> 1. Zabrania się:

> 4. umieszczania na pojeździe znaku określającego inne

> państwo niż to, w którym pojazd został zarejestrowany.

> Gdzie tu widzisz obowiązek ich likwidacji?

Tak możemy poteoretyzowac w wielu sprawach. Prawo w wilelu sytuacjach jest "nieostre i nie do końca precyzyjne" Możesz zgłosic ta lukę w PRD do Podsekretarza Stanu d/s legislacji przy MSWiA

Kodeks zabrania umieszczania, taryfikator przewiduje 100 pln, zachodzi domniemanie iż użytkownik/ posiadacz sprawdził stan pojazdu przed podróżą zgodnie ze swoimi obowiązkami ....do ukarania

w ten sam sposób możesz podważyc

"Umieszczenie na pojeździe ładunku w sposób zasłaniający tablice rejestracyjne lub inne tablice albo znaki, w które pojazd jest wyposażony"

to nie Ty umieścileś, to operator wózka widłowego grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Tak możemy poteoretyzowac w wielu sprawach. Prawo w wilelu sytuacjach

> jest "nieostre i nie do końca precyzyjne" Możesz zgłosic ta lukę

> w PRD do Podsekretarza Stanu d/s legislacji przy MSWiA

To nie jest teoretyzowanie. To jest zwyczajnie źle sformułowany akt

prawny.

> Kodeks zabrania umieszczania, taryfikator przewiduje 100 pln,

> zachodzi domniemanie iż użytkownik/ posiadacz sprawdził stan

> pojazdu przed podróżą zgodnie ze swoimi obowiązkami ....do

> ukarania

Pisiana interpretacja. Coś mi się wydaje, że prawnego punktu widzenia

wygląda to trochę inaczej - na korzyść właściciela. Domniemanie

winy to mu trzeba udowodnić.

> w ten sam sposób możesz podważyc

> Umieszczenie na pojeździe ładunku w sposób zasłaniający tablice

> rejestracyjne lub inne tablice albo znaki, w które pojazd jest

> wyposażony

> to nie Ty , to operator wózka widłowego

Obawiam się, że ta konstrukcja jest zbyt karkołomna, by udało się

komuś udowodnić umieszczanie takiej lepki.

Napisano

> To nie jest teoretyzowanie. To jest zwyczajnie źle sformułowany akt

> prawny.

Nie na tyle aby nie można z tego przepisu ukarac, a o to pytałeś.

Zawsze pozostaje Ci obywatelska inicjatywa ustawodawcza lub zwrócenie się do legislatorów z MSWiA lum MT

Napisano
  • Autor

> Nie na tyle aby nie można z tego przepisu ukarac, a o to pytałeś.

Nie? Spokojna głowa. Ukarać można tylko za umieszczanie.

> Zawsze pozostaje Ci obywatelska inicjatywa ustawodawcza lub zwrócenie

> się do legislatorów z MSWiA lum MT

Co mi pozostaje, to ja wiem. Tylko nie o tym pisałem.

Napisano

> Nie? Spokojna głowa. Ukarać można tylko za umieszczanie.

> Co mi pozostaje, to ja wiem. Tylko nie o tym pisałem.

To zadanie na wieczór - warunki dopuszczenia pojazdu do pierwszej rejestracji w Polsce.

w tej sytuacji według Ciebie nawet zbyt wiela nie trzeba się wysilac z tłumaczeniem, UMIEŚCILI naklejkę ONI, KTOŚ< UFO hehe.gif

Napisano
  • Autor

> To zadanie na wieczór

hehe.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

> - warunki dopuszczenia pojazdu do pierwszej

> rejestracji w Polsce.

Dla mnie? Żartujesz sobie smile.gif Samochód takowe przeszedł grinser006.gif

Coś jeszcze?

Napisano
  • Autor

> Tam mnie naszło - czytam w różnych miejscach, że podobno polska

> Policja każe mandatami

> za posiadanie lepek D, F, NL czy innych, w przypadku posiadania

> polskich tablic rejestracyjnych,

> a co za tym idzie, zarejestrowania pojazdu na terenie PL. O ile się

> orientuję, to dodatkowe

> oznakowanie kraju jest wymagane tylko poza granicami kraju i tylko

> tam może być karane.

> Można ukarać ukarać kierowcę pojazdu zarejestrowanego w Polsce, na

> terenie Polski,

> w przypadku istnienia lepki innego kraju?

na upartego to w przypadku auta sprowadzanego diagnosta nie powinien podpić przegladu i auto by nie zostało zarejestrowane zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> na upartego to w przypadku auta sprowadzanego diagnosta nie powinien

> podpić przegladu i auto by nie zostało zarejestrowane

Zgadzam się. Pytanie nadal pozostaje otwarte - na jakiej podstawie można ukarać

właściciela samochodu zarejestrowane w Polsce z lepka innego państwa?

Ja wiem, że to paranoja, ale są jakieś przepisy tyczące pierwszej rejestracji w danym kraju, oraz jest

przepis zakazujący umieszczania czegoś takiego. Tymczasem po polskich drogach jeździ mnóstwo

samochodów z czymś takim. Pomijam celowość takich działań, ale podchodzę do tematu obiektywnie.

Napisano
  • Autor

> Zgadzam się. Pytanie nadal pozostaje otwarte - na jakiej podstawie

> można ukarać

> właściciela samochodu zarejestrowane w Polsce z lepka innego państwa?

na podstawie art 60 który sam przytoczyłeś... wink.gif

Napisano

Apropo tematu.

Z tyl samochodu mam nalepke na ktorej znajduje sie flaga irlandii oraz maly napis IRELAND. (nie jest to w kszalcie naklejek z symbolem krajow)

Czy takie cos moze byc rownierz podciagniete pod symbol innego kraju i moze mi za to grozic mandat.

Pytanie nie tylko o polska policje, ale rowniez o policje w innych krajach.

Napisano
  • Autor

> na podstawie art 60 który sam przytoczyłeś...

Nie bardzo. Ja spełniłem swój obowiązek wykonując takie badania z wynikiem pozytywnym.

Nawet za to zapłaciłem. Nie widzę powodów, by policjant po czymś takim karał mnie za lepkę

F, z którą przeszedłem dopuszczenie do pierwszej rejestracji w PL.

Z drugiej strony - jeździłem całe lata z lepką F, tylko taką pionową, która nie była zgodna

z formalnym wzorem. Nijak tego zasłonić, ni zedrzeć. Jeździłem z tym badziewiem

w ruchu turystycznym na francuskich rejestracjach - nikt mi się nie przyczepił - fakt, w granicach

EU, choć na starych tablicach francuskich. W Szwajcarii się nie czepiali. W Polsce o dziwo

również.

Napisano
  • Autor

> Nie bardzo. Ja spełniłem swój obowiązek wykonując takie badania z

> wynikiem pozytywnym.

> Nawet za to zapłaciłem. Nie widzę powodów, by policjant po czymś

> takim karał mnie za lepkę

> F, z którą przeszedłem dopuszczenie do pierwszej rejestracji w PL.

> Z drugiej strony - jeździłem całe lata z lepką F, tylko taką pionową,

> która nie była zgodna

> z formalnym wzorem. Nijak tego zasłonić, ni zedrzeć. Jeździłem z tym

> badziewiem

> w ruchu turystycznym na francuskich rejestracjach - nikt mi się nie

> przyczepił - fakt, w granicach

> EU, choć na starych tablicach francuskich. W Szwajcarii się nie

> czepiali. W Polsce o dziwo

> również.

czy jak przejdziesz jakims cudem przegląd z niesprawnym katalizatorem to też nie jest Twoja wina ??

czy jak diagnosta sie nie przyczepi do ciemnych przednich szyb to też jest w zgodzie z przepisami ??

Diagnosta nie ma mocy stanowienia prawa, i mimo, że podbije przeglad, to Ty za to odpowiadasz, bo Ty jestes właścicielem samochodu

Napisano
  • Autor

> czy jak przejdziesz jakims cudem przegląd z niesprawnym

> katalizatorem to też nie jest Twoja wina ??

Owszem.

> czy jak diagnosta sie nie przyczepi do ciemnych przednich szyb to też

> jest w zgodzie z przepisami ??

On nie - ja jestem.

> Diagnosta nie ma mocy stanowienia prawa, i mimo, że podbije

> przeglad, to Ty za to odpowiadasz, bo Ty jestes właścicielem

> samochodu

Twierdzisz to Ty, który wyjechałeś gdzieś tam?

Napisano
  • Autor

> Owszem.

> On nie - ja jestem.

> Twierdzisz to Ty, który wyjechałeś gdzieś tam?

jaki zwiazek z tematem ma mój wyjazd ??

masz "obcą" nalepkę - auto nie jest w zgodzie z przepisami... kto za to odpowiada ?? właściciel....

Napisano

> jaki zwiazek z tematem ma mój wyjazd ??

> masz "obcą" nalepkę - auto nie jest w zgodzie z przepisami... kto za

> to odpowiada ?? właściciel....

odpowiem nie pytany, kol. futrzak podchodzi bardzo literalnie do czytania prawa

w PRD widnieje zabronione jest... umieszczanie ( zapis taki w dosłownym brzmieniu nakłada sankcję tylko na " umieszczającego" a nie kierującego)

w jego skąd inąd słusznej ocenie winno byc

Zabronione jest...posiadanie

Nie zmienia to jednak faktu iż podstawą do ukarania jest właśnie art97 KW w zw. z art 60 PRD Jest to przepis powszechnie stosowany i nie wzbudzający chyba aż takich kontrowersii hmm.gif

Jesli są do tego wątpliwości to należy sprawdzic empirycznie.

Poprosic o ukaranie, a nastepnie przejśc procedurę odwoławczą

Sąd Grodzki/Sąd Rejonowy

w przypadku ukarania przez w/w

Rzecznik Praw Obywatelskich/Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu

Ps.

dzisiejsze orzeczenie SN w sprawie OLIN pokazuje możliwy przebieg takiego postepowania odwoławczego w trybie kasacyjnym pomimo oczywistości faktów

Napisano

> Nie wiem, czy można. Przytoczyłem przepis zabraniający ich

> umieszczania.

> Innego nie ma. Kolejny przykład polskiego prawa - umieszczać nie

> wolno,

> a posiadać?

> Tak się zastanawiam, dlaczego twierdzisz, że każą za to rzadko,a mało

> tego

> - dlaczego Ci szkoda?

bo jest to oznaczenie mowiace o kraju rejestracji auta i powinno byc oznaczone w sposob jednoznaczny, a kiedys nawet spotkalem jednego co mial ich kilka spineyes.gif, co wiecej takie nalepki widze na samochodach jedynie starych (typu Golf I/II), czy jest taki duzy problem odkrecajac tablice zerwac nalepke, a nie chwalic sie krajem pochodzenia owego wozidla ?

Napisano
  • Autor

> odpowiem nie pytany, kol. futrzak podchodzi bardzo literalnie do

> czytania prawa

Wręcz przeciwnie. To nie jest moje podejście do prawa.

Napisano
  • Autor

> jaki zwiazek z tematem ma mój wyjazd ??

Ponieważ prawo obowiązujące w kraju twojego pobytu

jednak mówi inaczej, niż Ty twierdzisz. Obowiązkowy

przegląd techniczny wykonany z wynikiem pozytywnym

świadczy o tym, że pojazd spełnił wszystkie wymagania

prawne (techniczne) określone przez ustawodawcę.

Diagnosta nie stanowi prawa - on ma je realizować.

Z prawnego punktu widzenia właściciel nie odpowiada

za niedopełnienie obowiązków przez diagnostę.

Między innymi z tych przyczyn np. w Niemczech

wszystkie odstępstwa od homologacji muszą być

wbijane w brief po pozytywnym badaniu.

Tymczasem w Polsce za wszystko odpowie właściciel,

ponieważ jego jest najłatwiej obciążyć odpowiedzialnością.

> masz "obcą" nalepkę - auto nie jest w zgodzie z przepisami... kto za

> to odpowiada ?? właściciel....

Ano właśnie. Stara śpiewka. Tylko ktoś ten samochód dopuścił do

ruchu na terenie RP. Właściciel nie musi mieć pełnej świadomości.

Ba, z jakiej racji ma płacić dwa razy?

Napisano

> czy jak przejdziesz jakims cudem przegląd z niesprawnym

> katalizatorem to też nie jest Twoja wina ??

> czy jak diagnosta sie nie przyczepi do ciemnych przednich szyb to też

> jest w zgodzie z przepisami ??

> Diagnosta nie ma mocy stanowienia prawa, i mimo, że podbije

> przeglad, to Ty za to odpowiadasz, bo Ty jestes właścicielem

> samochodu

diagnosta jest od egzekwowania prawa (dot. warunkow technicznych pojazdu), wiec jezeli diagnosta przybije pieczatke (po rzeczywistym badaniu auta a nie za lapowke) to dlaczego ja jako kierowca mam odpowiadac np. za niesprawny uklad wydechowy, czy za zbyt ciemne szyby przednie (jezeli w trakcie badan technicznych takowe posiadal)???

Napisano

(...) - diagnosta dopuszczający do ruchu (...)

Przegląd stwierdza, że w chwili jego przeprowadzenia auto spełnia wymogi dopuszczenia do ruchu. Natomiast na właścicielu ciąży obowiązek niedopuszczenia, żeby było inaczej...

(...) Tymczasem w Polsce za wszystko odpowie właściciel,

ponieważ jego jest najłatwiej obciążyć odpowiedzialnością. (...)

Diagnosta też powinien odpowiedzieć za niedopełnienie obowiązków.

(...) Właściciel nie musi mieć pełnej świadomości. (...)

No właśnie musi...

Tłumaczenie się niewiedzą doprowadzi do sytuacji z USA, gdzie w instrukcji jest opisane np. nie należy opuszczać fotela kierowcy w pojazdach wyposażonych w tempomat czy że w mikrofalówkach nie suszy się kota.

Napisano

> diagnosta jest od egzekwowania prawa (...) wiec jezeli diagnosta przybije pieczatke to dlaczego (...) mam odpowiadac

> np. za niesprawny uklad wydechowy, czy za zbyt ciemne szyby przednie

Bo odpowiadasz nie tylko przed diagnostą - tak naprawdę przed nim nie odpowiadasz, bo nie może Cię ukarać - ale także przed innymi służbami i instytucjami - w tym Policją, Strażą Miejską, Fiskusem (wiem że to bez związku wink.gif) etc...

Napisano
  • Autor

> (...) - diagnosta dopuszczający do ruchu (...)

> Przegląd stwierdza, że w chwili jego przeprowadzenia auto spełnia

> wymogi dopuszczenia do ruchu.

Tak. Jednocześnie ponosi odpowiedzialność prawną z tytułu

niespełnienia warunków technicznych przez pojazd, w przypadku

potwierdzenia ich spełnienia.

> Natomiast na właścicielu ciąży

> obowiązek niedopuszczenia, żeby było inaczej...

Nie o tym mówimy. Ja nie piszę o tym, co może zrobić właściciel celowo.

> (...) Tymczasem w Polsce za wszystko odpowie właściciel,

> ponieważ jego jest najłatwiej obciążyć odpowiedzialnością. (...)

> Diagnosta też powinien odpowiedzieć za niedopełnienie obowiązków.

Nie też, a przede wszystkim. Właśnie po to są te obowiązkowe badania,

by samochód spełniał pewne normy, niezależnie od wiedzy właściciela.

> (...) Właściciel nie musi mieć pełnej świadomości. (...)

> No właśnie musi...

Nie musi. Ciekawe jak na na oko oceni stan katalizatora.

> Tłumaczenie się niewiedzą doprowadzi do sytuacji z USA, gdzie w

> instrukcji jest opisane np. nie należy opuszczać fotela kierowcy

> w pojazdach wyposażonych w tempomat czy że w mikrofalówkach nie

> suszy się kota.

Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. Kierowca/właściciel nie musi mieć

wiedzy politechnicznej, czy posiadać znajomość wszystkich aktów prawnych.

Jest to przedmiot użytkowy, a nie luksus dla wybranych. Przedstawiając pojazd

do badań technicznych i otrzymując pozytywny wynik mam niejako gwarancję

prawną jego zgodności z przepisami w zakresie ruchu drogowego itd.

Napisano

> Tak. Jednocześnie ponosi odpowiedzialność prawną z tytułu

> niespełnienia warunków technicznych przez pojazd, w przypadku

> potwierdzenia ich spełnienia.

No i bardzo dobrze - jakby było inaczej, to po co taka instytucja?

> Nie o tym mówimy. Ja nie piszę o tym, co może zrobić właściciel

> celowo.

Ja też nie o tym piszę. Właściciel może przez zaniedbanie nie wymienić spalonej żarówki, już po przeglądzie.

I kto ma za to odpowiadać - diagnosta?

> Nie też, a przede wszystkim. Właśnie po to są te obowiązkowe badania,

> by samochód spełniał pewne normy, niezależnie od wiedzy właściciela.

> Nie musi. Ciekawe jak na na oko oceni stan katalizatora.

Czyje auto, tego problem. Nikt Cie do kupna auta chyba nie zmuszał?

> Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. Kierowca/właściciel nie musi mieć

> wiedzy politechnicznej, czy posiadać znajomość wszystkich aktów

> prawnych.

Nieznajomość prawa szkodzi. I nie zwalnia od odpowiedzialności.

> Jest to przedmiot użytkowy, a nie luksus dla wybranych.

Dopóki zagraża tylko użytkownikowi, to pal licho - wolność Tomku w swoim domku. Ale jak wkraczasz na teren zagrożenia życia innych ludzi, to powinieneś być świadomym użytkownikiem.

> Przedstawiając pojazd do badań technicznych i otrzymując pozytywny wynik mam niejako

> gwarancję prawną jego zgodności z przepisami w zakresie ruchu drogowego itd.

Nie - spełniłeś tylko jeden z warunków koniecznych.

Napisano

> Bo odpowiadasz nie tylko przed diagnostą - tak naprawdę przed nim nie

> odpowiadasz, bo nie może Cię ukarać - ale także przed innymi

> służbami i instytucjami - w tym Policją, Strażą Miejską,

> Fiskusem (wiem że to bez związku ) etc...

jego kara to brak pieczatki w dowodzie

on jest od tego, aby stwierdzic, czy auto nadaje sie do dalszej jazdy - ja nie musze sie na tym znac, nie musze sie znac, czy moj katalizator jest ok, czy zawieszenie jest ok, czy szyby sa ok (nawet jezeli sa fabryczne) itd, itd.

Napisano

> jego kara to brak pieczatki w dowodzie

To nie kara!

> - ja nie musze sie na tym znac, nie musze sie znac, czy moj

> katalizator jest ok, czy zawieszenie jest ok, czy szyby sa ok

> (nawet jezeli sa fabryczne) itd, itd.

Taki jesteś pewien?

Art. 66 pkt.1 oraz kolejne - "Prawo o ruchu drogowym" Dz. U. 1997 Nr 98 poz. 602 z późniejszymi zmianami.

Nie wykręcicie się, że nie musicie znać tej ustawy ;-)

Napisano

> To nie kara!

a co to jest jak nie dopuszcza ci auta do dalszego uzytku? - nagroda???

> Taki jesteś pewien?

> Art. 66 pkt.1 oraz kolejne - "Prawo o ruchu drogowym" Dz. U. 1997 Nr

> 98 poz. 602 z późniejszymi zmianami.

> Nie wykręcicie się, że nie musicie znać tej ustawy ;-)

ja nie pisze o nieznajomosci Kodeksu drogowego tylko o tym, ze nie kazdy zna sie na mechanice samochodowej w takim stopniu zeby stwierdzic rozne ustareki np.: usterka katalizatora

Napisano

> a co to jest jak nie dopuszcza ci auta do dalszego uzytku? -

> nagroda???

Nagrodą jest jak dopuszczą.

> ja nie pisze o nieznajomosci Kodeksu drogowego tylko o tym, ze nie

> kazdy zna sie na mechanice samochodowej w takim stopniu zeby

> stwierdzic rozne ustareki np.: usterka katalizatora

A powienien! I tego kodeks, a dokładnie artykuł który podałem, od kierowcy wymaga!

A jak się ktoś nie zna, to co tydzień do kontroli na trzepaki, zbieżność, spaliny etc... - przykro mi. Life sucks.

Napisano
  • Autor

> No i bardzo dobrze - jakby było inaczej, to po co taka instytucja?

No właśnie.

> Ja też nie o tym piszę. Właściciel może przez zaniedbanie nie

> wymienić spalonej żarówki, już po przeglądzie.

> I kto ma za to odpowiadać - diagnosta?

Nie ma to jak sprowadzanie sprawy do absurdu. Nie piszemy tu

o typowo eksploatacyjnych brakach, które widać gołym okiem,

tylko o pewnych aspektach technicznych. Samochód przeszedł

badanie dopuszczające go do ruchu (w tym pierwsze w Polsce)

- mają mnie interesować oznakowania bądź budowa reflektorów,

przejrzystość szyb, czy głośność wydechu?

> Czyje auto, tego problem. Nikt Cie do kupna auta chyba nie zmuszał?

Problem być może, tylko nie w takich charakterze, w jakim chciałbyś

to widzieć.

> Nieznajomość prawa szkodzi. I nie zwalnia od odpowiedzialności.

Obawiam się, że nadużyłeś tego frazesu. Moja znajomość prawa

w zupełni wystarczy, jeżeli sprowadzi się do wykonania badań,

oraz usuwania na bieżąco typowych usterek eksploatacyjnych.

Technika mnie może w ogóle nie interesować.

> Dopóki zagraża tylko użytkownikowi, to pal licho - wolność Tomku w

> swoim domku. Ale jak wkraczasz na teren zagrożenia życia innych

> ludzi, to powinieneś być świadomym użytkownikiem.

Kolejne nadużycie. Moja nieznajomość meandrów technicznych,

czy artykułu 759 ustawy dowolnej nie implikuje stwarzania

zagrożenia - tak dla mnie, jak dla innych osób.

> Nie - spełniłeś tylko jeden z warunków koniecznych.

I wystarczających w zakresie technicznym.

Napisano
  • Autor

>> - ja nie musze sie na tym znac, nie musze sie znac, czy moj

>> katalizator jest ok, czy zawieszenie jest ok, czy szyby sa ok

>> (nawet jezeli sa fabryczne) itd, itd.

> Taki jesteś pewien?

> Art. 66 pkt.1 oraz kolejne - "Prawo o ruchu drogowym" Dz. U. 1997 Nr

> 98 poz. 602 z późniejszymi zmianami.

> Nie wykręcicie się, że nie musicie znać tej ustawy ;-)

Pewnie się zdziwisz, ale nie mamy takiego obowiązku w takim zakresie,

w jakim chciałbyś to widzieć:

Art. 66.

1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i

utrzymany, aby korzystanie z niego:

1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników

ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało

kogokolwiek na szkodę, itd.

Między innymi to jest sprawdzane w czasie obowiązkowych badań

technicznych. Do spełnienia tych wymagań nie trzeba jakiejkolwiek

wiedzy technicznej, a z przepaloną żarówką można pojechać do

warsztatu.

Napisano
  • Autor

> a co to jest jak nie dopuszcza ci auta do dalszego uzytku? -

> nagroda???

Nie, ale karą też tego nazwać nie można - zwykłe stwierdzenie faktu.

Dostajesz kwitek z czasowym dopuszczeniem do ruchu i listą usterek

do usunięcia. I o to chodzi. Mało tego, część usterek mogą usunąć na

miejscu. W zakresie teorii polskie badania nie różnią się od niemieckich.

Jaka jest polska praktyka to doskonale wiemy, choć ja od lat robię

badania w jednym miejscu i rzekłbym, że standard europejski.

> ja nie pisze o nieznajomosci Kodeksu drogowego tylko o tym, ze nie

> kazdy zna sie na mechanice samochodowej w takim stopniu zeby

> stwierdzic rozne ustareki np.: usterka katalizatora

Dokładnie. W zasadzie to w ogóle znać się nie musi. Kolejna kwestia,

to fakt, że badania techniczne nie stwierdzają dopuszczalności

do ruchu w danym momencie, tylko kwalifikują na okres do badań

następnych. Jeżeli są wątpliwości, to prolongaty pojazd nie powinien

otrzymać - choćby kwestia stanu układu wydechowego.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.