Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

boje z PZU

Featured Replies

Napisano

Chodzi dokladnie o jeden element - blotnik. Mialem stluczke - zostalem poszkodowany. Wybralem likwidacje szkody w ASO. PZU wystawilo kosztorys na blotnik o polowe tanszy od oryginalnego. Napisalem wiec odwolanie od kosztorysu. Odwolanie olali. Dodam, ze uszkodzony blotnik w moim aucie jest oryginalny, z jedna warstwa lakieru i bez grama szpachlu co udokumentowalem w odwolaniu. Auto ma ponad 9 lat. Nie wiem co dalej. Odwolywac sie ponownie czy naprawiac auto, pokrywajac koszty oryginalnego blotnika i dopiero pozniej domagac sie zwrotu tej kasy majac fakture wykonania naprawy w rekach ? Pomozcie...

Napisano

> Chodzi dokladnie o jeden element - blotnik. Mialem stluczke -

> zostalem poszkodowany. Wybralem likwidacje szkody w ASO. PZU

> wystawilo kosztorys na blotnik o polowe tanszy od oryginalnego.

> Napisalem wiec odwolanie od kosztorysu. Odwolanie olali. Dodam,

> ze uszkodzony blotnik w moim aucie jest oryginalny, z jedna

> warstwa lakieru i bez grama szpachlu co udokumentowalem w

> odwolaniu. Auto ma ponad 9 lat. Nie wiem co dalej. Odwolywac sie

> ponownie czy naprawiac auto, pokrywajac koszty oryginalnego

> blotnika i dopiero pozniej domagac sie zwrotu tej kasy majac

> fakture wykonania naprawy w rekach ? Pomozcie...

stawiać do aso ... i nie pitolić sie z barankami

z jednego błotnika chyba szkody całkowitej nie zrobią

Napisano

Mi tak samo wycenili drzwi, tyle że w HDI, również byłem poszkodowanym. Wziąłem od nich gotówkę i mam się zgłosić z rachunkiem za drzwi i wtedy wyrównają różnicę między ceną zakupu drzwi a tym na ile wycenili... zobaczymy.

Napisano
  • Autor

> stawiać do aso ... i nie pitolić sie z barankami

Tak tez zrobie ale dylemat, wstawiac nieoryginalny i zakonczyc boje z PZU czy montowac oryginal i walczyc o zwrot roznicy w cenie ?

Napisano
  • Autor

O ile wyplaca - ryzyko! Najgorzej jak masz cacy auto, walna Ci nie proszac sie o stluczke i placa za jakies czesci zamienne (brak ocynku, cienka blacha)

Napisano

> Chodzi dokladnie o jeden element - blotnik. Mialem stluczke -

> zostalem poszkodowany. Wybralem likwidacje szkody w ASO. PZU

> wystawilo kosztorys na blotnik o polowe tanszy od oryginalnego.

> Napisalem wiec odwolanie od kosztorysu. Odwolanie olali. Dodam,

> ze uszkodzony blotnik w moim aucie jest oryginalny, z jedna

> warstwa lakieru i bez grama szpachlu co udokumentowalem w

> odwolaniu. Auto ma ponad 9 lat. Nie wiem co dalej. Odwolywac sie

> ponownie czy naprawiac auto, pokrywajac koszty oryginalnego

> blotnika i dopiero pozniej domagac sie zwrotu tej kasy majac

> fakture wykonania naprawy w rekach ? Pomozcie...

A co Cię obchodzi kosztorys ? Wstawiasz auto do ASO , które jest honorowane przes PZU i czekasz na odbiór auta naprawionego . PZU ma zapłacić za szkodę zrobioną przez ich klienta i tyle . Jeśli w PZU będą mówili o amortyzacji ( bo auto ma 9 lat ) , to pogadaj z kierownikiem ASO , czy będziesz musiał dopłacić , czy oni sobie z PZU w jakiś sposób cfaniaczek.gif ściągną .

Napisano
  • Autor
z PZU odwoływac się mozna w nieskończoność sick.gif
Napisano
  • Autor

Walsnie! Skad ten kosztorys ? PZU przelalo kase do ASO i czyszcza raczki. Moge zostawic sprawe ASO ale Ci sie odpychaja bo PZU nie chce pozniej zwracac kasy

Napisano

> A co Cię obchodzi kosztorys ? Wstawiasz auto do ASO , które jest

> honorowane przes PZU i czekasz na odbiór auta naprawionego . PZU

> ma zapłacić za szkodę zrobioną przez ich klienta i tyle . Jeśli

> w PZU będą mówili o amortyzacji ( bo auto ma 9 lat ) , to

> pogadaj z kierownikiem ASO , czy będziesz musiał dopłacić , czy

> oni sobie z PZU w jakiś sposób ściągną .

jezeli likwidujesz cos z czyjegos OC to nie ma pojecia amortyzacja czesci - niech podadza na to paragraf. jest natomiast ustep w ustawie mowiacy ze naprawa nie moze przekroczyc kwoty wartosci auta w dniu zdarzenia. wiec wciskanie zamiennikow ludziom to po prostu jawne mowienie poszkodowanym - hej jestes potencjalnym zlodziejem. Brac prawnika i sie bujac z nimi po sadach. przynajmniej na odsetkach sie zarobi.

Napisano

> Chodzi dokladnie o jeden element - blotnik. Mialem stluczke -

> zostalem poszkodowany. Wybralem likwidacje szkody w ASO. PZU

> wystawilo kosztorys na blotnik o polowe tanszy od oryginalnego.

> Napisalem wiec odwolanie od kosztorysu. Odwolanie olali. Dodam,

> ze uszkodzony blotnik w moim aucie jest oryginalny, z jedna

> warstwa lakieru i bez grama szpachlu co udokumentowalem w

> odwolaniu. Auto ma ponad 9 lat. Nie wiem co dalej. Odwolywac sie

> ponownie czy naprawiac auto, pokrywajac koszty oryginalnego

> blotnika i dopiero pozniej domagac sie zwrotu tej kasy majac

> fakture wykonania naprawy w rekach ? Pomozcie...

to nie jest amortyzacja - ta cena kosztorysowa

to jest urealnienie ceny części

czy błotnik 9 letniego auta jest tyle samo wart co nowy błotnik prosto z pod prasy - nawet jeśli jest idealny ?

NIE

i dlatego PZU wali Ci połowę ceny z oryginału - na rachunki to co innego - powinni pokryć całość

zasada jest taka:

oni walą połowę ceny i nic ich nie obchodzi ( twój rachunek ) - oni zarabiają i ty mozesz jeszcze coś uciułać

na rachunki nikt nie zarobi

Napisano

> Chodzi dokladnie o jeden element - blotnik. Mialem stluczke -

> zostalem poszkodowany. Wybralem likwidacje szkody w ASO. PZU

> wystawilo kosztorys na blotnik o polowe tanszy od oryginalnego.

> Napisalem wiec odwolanie od kosztorysu. Odwolanie olali. Dodam,

> ze uszkodzony blotnik w moim aucie jest oryginalny, z jedna

> warstwa lakieru i bez grama szpachlu co udokumentowalem w

> odwolaniu. Auto ma ponad 9 lat. Nie wiem co dalej. Odwolywac sie

> ponownie czy naprawiac auto, pokrywajac koszty oryginalnego

> blotnika i dopiero pozniej domagac sie zwrotu tej kasy majac

> fakture wykonania naprawy w rekach ? Pomozcie...

łaski nie robią jeśli przedstawisz im f-rę cenowo nie przegiętą (czyt. wg. stawek obowiązujących w danym regionie - np. wrocek - naprawa i lakierowanie błotnika - 300-500 zł) i muszą to zwrócić

Napisano
  • Autor

PZU ma swoje stawki - slyszalem wczoraj podobna rozmowe. Popapralo sie z tymi polisami. Placic musisz, ale to wyplaty o chetnego nie latwo.

Napisano
  • Autor

Radzisz robic na oryginalach a pozniej zadac zwrotu roznicy miedzy zamiennikami ? Pytam, bo do poniedzialku musze zadecydowac. Nie chce stracic ponad 500pln - o stluczke sie nie prosilem. Laik jestem w temacie...

Napisano

Wstawiasz samochód do warsztatu (najlepiej ASO), pzu sporządza protokół szkody, na którym jest napisane co do wymiany, co do naprawy i tylko to Cię na dobrą sprawę interesuje.

Do tego protokołu dołączają jakieś śmieszne wyliczenia według swoich chorych stawek - tym kwitem wycierasz sobie zadek i nawet nie zwracasz na niego uwagi.

Warsztat robi naprawę w/g protokołu (co do naprawy - naprawia, co do wymiany - wymienia) i - jeżeli jest to ASO - to pzu płaci i płacze bez dyskusji, bo jak będą szli na udry to są w sądzie ugotowani jak jaja na miętko - naprawa nie przekracza wartości pojazdu w chwili szkody, jest wykonana w 100% zgodnie z technologią producenta (bo w ASO), ceny klamotów są cenami producenta (bo w ASO) i NIE MA CH... we wsi.

Przykład z życia - teściowi jakiś łoś w zadek wjechał i pzu wyceniło sobie szkodę na 1500 brutto, a f-rę dostali na ok 5000 netto...

Żadnego nawet mrugnięcia okiem nie było...

Napisano

> Tak tez zrobie ale dylemat, wstawiac nieoryginalny i zakonczyc boje z

> PZU czy montowac oryginal i walczyc o zwrot roznicy w cenie ?

oryginal, faktura do zlodziei i maja wyplacic, a jak nie ta sad zdecyduje ze maja wyplacic sprawa do wygrania nawet samemu 893goodvibes.gif

Napisano
  • Autor

Rzeczowa odp! Dzieki. Tylko w moim przypadku PZU przelalo juz do ASO kwote z kosztorysu... Mam nadzieje nie znaczy to zamkniecia sprawy.

Napisano
  • Autor

No to jestem "mocniejszy". Dzieki

Napisano

> Rzeczowa odp! Dzieki. Tylko w moim przypadku PZU przelalo juz do ASO

> kwote z kosztorysu...

Na jakiej podstawie ?

> Mam nadzieje nie znaczy to zamkniecia

> sprawy.

Nie.

Można się z nimi dalej po sądach ciągać.

Chyba, że podpisałeś kwitek p.t. "ugoda" i zgodziłeś się na taką formę rozliczenia i zaakceptowałeś kosztorys - jak tak, to kaplica.

Napisano
  • Autor

> Na jakiej podstawie ?

niewiem.gif

> Chyba, że podpisałeś kwitek p.t. "ugoda" i zgodziłeś się na taką formę rozliczenia i zaakceptowałeś kosztorys - jak tak, to kaplica.

Zebym to ja wiedzial. W papierach kosztorysu nie mam - zostal w ASO. Ale z jakiej racji wciskaja mi kosztorys skoro wybieram naprawe bezgotowkowa ? Przeciez ja laik, nie siedze w tych sprawach. Rownie dobrze moznaby mi wcisnac 500pln. No barany..

Napisano

> Zebym to ja wiedzial. W papierach kosztorysu nie mam - zostal w ASO.

> Ale z jakiej racji wciskaja mi kosztorys skoro wybieram naprawe

> bezgotowkowa ? Przeciez ja laik, nie siedze w tych sprawach.

> Rownie dobrze moznaby mi wcisnac 500pln. No barany..

Kosztorys "informacyjnie".

Napisano

> Chodzi dokladnie o jeden element - blotnik. Mialem stluczke -

> zostalem poszkodowany. Wybralem likwidacje szkody w ASO. PZU

> wystawilo kosztorys na blotnik o polowe tanszy od oryginalnego.

Hmm... trudno żeby płacili za oryginalny błotnik (w rozumieniu: sygnowany przez producenta Twojego auta) do 9-letniego samochodu... Połowę taniej zapłacisz za błotnik oryginalny w rozumieniu GVO - czyli OEQ -> część wyprodukowana przez firmę nie będącą oficjalnym dostawcą części dla producenta Twojego auta, ale z gwarancją, że jest identycznej jakości.

To nie jest "zamiennik" w rozumieniu podróbki nono.gif

OC ma wyrównać szkodę. Błotnik w 9-letnim aucie nie jest błotnikiem "nófka sztuka oryginałem". Gdyby dali Ci kasę na oryginał, de facto zarobiłbyś na tej stłuczce.

OK, naprawienie trzyletniego auta na OEQ to przegięcie, ale 9-lat? To już pewnie po gwarancji perforacyjnej, prawda?

Napisano
  • Autor

> Kosztorys "informacyjnie".

Teraz qmam ok.gif

Napisano

> Gdyby dali Ci kasę na oryginał, de

> facto zarobiłbyś na tej stłuczce.

A to czemu ?

Jeżeli przed stłuczką miał oryginalny błotnik, a po stłuczce ma zamiennik, to JEST w plecy.

Napisano

> Hmm... trudno żeby płacili za oryginalny błotnik (w rozumieniu:

> sygnowany przez producenta Twojego auta) do 9-letniego

> samochodu... Połowę taniej zapłacisz za błotnik oryginalny w

> rozumieniu GVO - czyli OEQ -

> To nie jest "zamiennik" w rozumieniu podróbki

> OC ma wyrównać szkodę. Błotnik w 9-letnim aucie nie jest błotnikiem

> "nófka sztuka oryginałem". Gdyby dali Ci kasę na oryginał, de

> facto zarobiłbyś na tej stłuczce.

> OK, naprawienie trzyletniego auta na OEQ to przegięcie, ale 9-lat? To

> już pewnie po gwarancji perforacyjnej, prawda?

mi w kalkulacji naprawy przy aucie pełnoletnim wyliczycli wg nowek części od producenta pojazdu alien.gif

Napisano

> A to czemu ?

> Jeżeli przed stłuczką miał oryginalny błotnik, a po stłuczce ma

> zamiennik, to JEST w plecy.

dokladnie tak jak piszesz nawet ustawa to gwarantuje. Jest tylko jeden haczyk w ustawie ale kazdy o tym wie naprawa nie moze przekroczyc wartosci auta w dniu zdarzenia. ale jakby sie znalazlo dobrego prawnika to mysle ze dalby rade przy pomocy KC.

Napisano

> OC ma wyrównać szkodę. Błotnik w 9-letnim aucie nie jest błotnikiem

> "nófka sztuka oryginałem". Gdyby dali Ci kasę na oryginał, de

> facto zarobiłbyś na tej stłuczce.

mylisz się Leszku... była wykładnia SN na ten temat

i nie można tego nazwać "zarobkiem"

Napisano

> mylisz się Leszku... była wykładnia SN na ten temat

> i nie można tego nazwać "zarobkiem"

Tak jest - miałem oryginał i chcę mieć oryginał. Zdaje się, że po naprawie z OC, gdy auto wygladało już dokładnie tak, jak przed wypadkiem, ktos wyprocesował jeszcze ~15% wartosci auta z tego tytułu, że już nie może go sprzedać jako "nie bite". I słusznie.

Napisano

> Tak jest - miałem oryginał i chcę mieć oryginał. Zdaje się, że po

> naprawie z OC, gdy auto wygladało już dokładnie tak, jak przed

> wypadkiem, ktos wyprocesował jeszcze ~15% wartosci auta z tego

> tytułu, że już nie może go sprzedać jako "nie bite". I słusznie.

Na pewno jeśli jest to z OC sprawcy, pojazd ma do 3 lat i jest to jego pierwsza szkoda, a wielkość tej szkody przekracza 10% wartości pojazdu w dniu zdarzenia. Widziałem dwa takie przypadki , oba dla Forda (Mondeo i Focus) i wtedy ubytek wartości został przez rzeczoznawców określony na poziomie ~ 5%.

Napisano

> Jeżeli przed stłuczką miał oryginalny błotnik, a po stłuczce ma

> zamiennik, to JEST w plecy.

Bez jaj.... a jakby przed słuczką ten błotnik zdjął, to sprzedałby go po cenie "nówki, oryginała"? hahaha.gif

Natomiast kwestia utraty wartości w wyniku stłuczki - to inna para kaloszy wink.gif

Napisano

> Bez jaj.... a jakby przed słuczką ten błotnik zdjął, to sprzedałby go

> po cenie "nówki, oryginała"?

> Natomiast kwestia utraty wartości w wyniku stłuczki - to inna para

> kaloszy

Leszku, ale idąc Twoim tokiem rozumowania, to NIGDY nie należy się oryginał, prawda ?

Samochód ma mieć przywróconą FUNKCJONALNOŚĆ i stan sprzed naprawy.

A jeżeli miał przed naprawą oryginał, to i oryginał mieć powinien.

Jaką ma różnicę UŻYTKOWĄ ten sam błotnik oryginalny nówka i 10-letni, zakładając, że nie jest poobijany/pordzewiały itd.

A zamiennik (przyznasz) to nie zawsze jest to, zwłaszcza gdy idzie o blacharkę.

Napisano

> Bez jaj.... a jakby przed słuczką ten błotnik zdjął, to sprzedałby go

> po cenie "nówki, oryginała"?

> Natomiast kwestia utraty wartości w wyniku stłuczki - to inna para

> kaloszy

wiesz ... teoretycznie to jak błotnik był pordziewały to ... ZAŁÓŻCIE MI SPOWROTEM PORDZEWIAŁY ale PROSTY błotnik ...

i tego sie trzebaby trzymać ...

Napisano

> Leszku, ale idąc Twoim tokiem rozumowania, to NIGDY nie należy się

> oryginał, prawda ?

Oryginał - rozumieniu GVO: OEM - należy się przy bezwypadkowym aucie na WAŻNEJ gwarancji blacharskiej. W innych przypadkach do naprawy należy użyć części z niższej cenowo (ale uwaga: nie jakościowo) półki.

> Samochód ma mieć przywróconą FUNKCJONALNOŚĆ i stan sprzed naprawy.

> A jeżeli miał przed naprawą oryginał, to i oryginał mieć powinien.

> A zamiennik (przyznasz) to nie zawsze jest to, zwłaszcza gdy idzie o

> blacharkę.

Problem polega na tym, że potrzegasz opozycję "oryginał" vs. "zamiennik". A to tak nie wygląda. Obowiązuje GVO i mamy cztery kategorie części zamiennych. Posłużmy się przykładem reflektora:

OEM - reflektor sygnowany przez Fiata/Peugeota/innego producenta samochodu.

OE - ten sam (IDENTYCZNY) reflektor sygnowany przez Hellę, która robi go na pierwszy montaż i wtedy jest sygnowany przez producenta, a więc należy do kategorii OEM

OEQ - reflektor produkowany przez firmę X, która gwarantuje, że jego parametry i jakość jest identyczna jak Helli.

AM (after market) - cała reszta "zamienników".

Dzięki temu zróżnicowaniu można uczciwie naprawiać auta przy jednoczesnym obniżaniu kosztów napraw (płacenie za logo producenta na pudełku), dzięki czemu HAMUJEMY wzrost wysokości składek ubezpieczeniowych.

TAK, wiem - ubezpieczenia są drogie i drożeją. Ale wciąż są tańsze niż UE i nie drożeją tak bardzo jak "powinny" (z rachunku ekonomicznego). Jeśli już coś zarzucić ubezpieczycielom, to fakt że kompletnie nie radzą sobie z przestępczością ubezpieczeniową, bo łatwiej pokrywać te koszty ze składek.

Podsumowując - za tą szkodę moim zdaniem należy się błotnik OEQ i - o ile to pierwszy dzwonek tego auta - odszkodowanie za utratę wartości rynkowej.

Napisano

> wiesz ... teoretycznie to jak błotnik był pordziewały to ... ZAŁÓŻCIE

> MI SPOWROTEM PORDZEWIAŁY ale PROSTY błotnik ...

> i tego sie trzebaby trzymać ...

Jak błotnik jest pordzewiały, to należy się najtańszy zamiennik i szlus - patrz moja odpowiedź niżej dla Sibui'a.

Napisano

> Hmm... trudno żeby płacili za oryginalny błotnik (w rozumieniu:

> sygnowany przez producenta Twojego auta) do 9-letniego

> samochodu... Połowę taniej zapłacisz za błotnik oryginalny w

> rozumieniu GVO - czyli OEQ -

> To nie jest "zamiennik" w rozumieniu podróbki

> OC ma wyrównać szkodę. Błotnik w 9-letnim aucie nie jest błotnikiem

> "nófka sztuka oryginałem". Gdyby dali Ci kasę na oryginał, de

> facto zarobiłbyś na tej stłuczce.

Znajdź pasujący bez żadnych przeróbek " oryginalny w

> rozumieniu GVO - czyli OEQ" tylny błotnik do Corolli E10 HB 3dr.

Jak już stwierdzisz, że nie ma szans to może znajdziesz kierunkowskazy i zderzak przedni do modelu 97.

Napisano

> Oryginał - rozumieniu GVO: OEM - należy się przy bezwypadkowym aucie

> na WAŻNEJ gwarancji blacharskiej. W innych przypadkach do

> naprawy należy użyć części z niższej cenowo (ale uwaga: nie

> jakościowo) półki.

Leszku.

Proste pytanie.

Zgodziłbyś się na naprawę Seata zamiennikami made in china/korea ?

T/N.

> Dzięki temu zróżnicowaniu można uczciwie naprawiać auta przy

> jednoczesnym obniżaniu kosztów napraw (płacenie za logo

> producenta na pudełku), dzięki czemu HAMUJEMY wzrost wysokości

> składek ubezpieczeniowych.

Lechu.

NIE.

Jeżeli miałem auto z ORYGINALNĄ lampą, założoną podczas 1 montażu, to - sory - koło druta mi to lata, że "ubezpieczycielowi drogo".

SORY, ale zgodził się człowieka który się na mnie wtarabanił ubezpieczyć i teraz niech płacze i płaci - konia to wali, że się wóz przewraca.

W imię czego JA (poszkodowany) mam dopłacać do tego interesu, powiedz no mnie ?

A opcja że zamiennik jest ZAWSZE taki sam jak oryginał to piżdżenie pod publiczkę.

SORY, ale jak auto ma nieoryginalne np lampy, czy maskę, to dla mnie jest to auto BITE i robione po kosztach.

I INACZEJ będę na nie patrzył, niż na auto 100% oryginalne, bo nawet jak było trzaśnięte i zostało zrobione w ASO to mam GWARANCJĘ na to co zostało zrobione.

I zachowaną gwarancję na nadwozie.

> TAK, wiem - ubezpieczenia są drogie i drożeją. Ale wciąż są tańsze

> niż UE i nie drożeją tak bardzo jak "powinny" (z rachunku

> ekonomicznego). Jeśli już coś zarzucić ubezpieczycielom, to fakt

> że kompletnie nie radzą sobie z przestępczością ubezpieczeniową,

> bo łatwiej pokrywać te koszty ze składek.

I tak samo jest ze zmuszaniem do łatania samochodów sznurkiem i drutem.

Prawo WYRAŹNIE STANOWI, że to właściciel wybiera sposób likwidacji szkody i JEDYNYM ograniczeniem jest tu uzasadnienie ekonomiczne naprawy oraz możliwości techniczne jej wykonania.

E opera finita.

Sory, ale ja np mam 7-mio letnie auto, które jest wylizane, wydmuchane, wszelkie naprawy i przeglądy miało w aso i nie widzę opcji, żeby "bo ubezpieczycielowi drogo" ktoś chciałby mi doń na siłę wpieprzać koreańskie zamienniki blach.

> Podsumowując - za tą szkodę moim zdaniem należy się błotnik OEQ i - o

> ile to pierwszy dzwonek tego auta - odszkodowanie za utratę

> wartości rynkowej.

Pożyjemy...

TYlko powiedz mi, mój drogi, dlaczego jak pizdła Ci szyba w C3 to poleciałeś do ubezpieczyciela i wysępiłeś szmalec na oryginała, zamiast na OEQ ? :-D

Napisano

> Leszku.

> Proste pytanie.

> Zgodziłbyś się na naprawę Seata zamiennikami made in china/korea ?

> T/N.

Dziś - nie, bo auto jest bezwypadkowe i na gwarancji blacharskiej.

> A opcja że zamiennik jest ZAWSZE taki sam jak oryginał to piżdżenie pod publiczkę.

OEM, OE i OEQ - są częściami ORYGINALNYMI. Kropka.

> I INACZEJ będę na nie patrzył, niż na auto 100% oryginalne, bo nawet

> jak było trzaśnięte i zostało zrobione w ASO to mam GWARANCJĘ na

> to co zostało zrobione.

ASO nie musi używać OEM (zgodnie z GVO). I na OE i OEQ też jest gwarancja.

> TYlko powiedz mi, mój drogi, dlaczego jak pizdła Ci szyba w C3 to

> poleciałeś do ubezpieczyciela i wysępiłeś szmalec na oryginała,

> zamiast na OEQ ? :-D

Bo samochód był na gwarancji i nie mogłem tego zrobić poza ASO. A ASO wystawiło taką a nie inną fakturę ubezpieczycielowi. Plus, było to lato 2004 i GVO w Polsce jeszcze nie obowiązywało.

Napisano

> OEQ - reflektor produkowany przez firmę X, która gwarantuje, że jego

> parametry i jakość jest identyczna jak Helli.

> Podsumowując - za tą szkodę moim zdaniem należy się błotnik OEQ

I tu jest pies pogrzebany, bo co to znaczy że Firma X gwarantuje że parametry i jakość ... . Swego czasu czekając na odbiór kropka wziąłem do ręki leżące w ASO ichniejsze pismo branżowe Warsztat i wyczytałem tam ciekawy tekst o zamiennikach. Jasno zostało tam napisane że ta "gwarancja" jest tylko oświadczeniem producenta nie potwierdzonym żadnym badaniem i w razie stwierdzenia niezgodności kwestionować ją może klient na drodze postępowania sądowego (powodzenia życzę). Co ciekawsze zapodali tam też informację iż jeżeli naprawa została wykonana na zamiennikach to klient ma prawo do dwóch lat ścigać warsztat o montaż niewłaściwych elementów! Powoływali się tam na ustawę O Szczególnych Warunkach Sprzedaży Konsumenckiej oraz zmianie KC DzU nr 141 poz 1176 z pózn zmianami. W podsumowaniu napisali że nawet naprawa ubezpieczeniowa nie zwalnia warsztatu z następstw tej ustawy ! Chyba że kupujący o niezgodności towaru/usługi wiedział -czyli podpisał, świadomie czy nie, papier który tą wiedzę potwierdza!

Napisano

Znalazłem więc przytaczam o klasie decyduje producent i dystrybutor. Klasa obowiązuje, chyba że zostanie udowodniona teza przeciwna

Napisano

> Chodzi dokladnie o jeden element - blotnik. Mialem stluczke -

> zostalem poszkodowany.

No to zobaczymy jak będzie u mnie. Dziś mnie koleś przerysował (drzwi, błotnik i zderzak) i ma OC w PZU. Ile czasu jest na zgłoszenie zdarzenie w TUW sprawcy? Dobrze wyczytałem, że 7 dni?

Napisano

> No to zobaczymy jak będzie u mnie. Dziś mnie koleś przerysował

> (drzwi, błotnik i zderzak) i ma OC w PZU. Ile czasu jest na

> zgłoszenie zdarzenie w TUW sprawcy? Dobrze wyczytałem, że 7 dni?

źle ...

coś koło roku jest

ja zgłaszałem po miesiacu i niby coś sie próbowali sadzić ale termin to oni sami mogą sobie przy AC okreslac a od OC jest ustawa czy jakostak

Napisano

> coś koło roku jest

No aż tyle nie będę czekał. W tym tygodniu się jeszcze pewnie umówię na oględziny.

Napisano

> No to zobaczymy jak będzie u mnie. Dziś mnie koleś przerysował

> (drzwi, błotnik i zderzak) i ma OC w PZU. Ile czasu jest na

> zgłoszenie zdarzenie w TUW sprawcy? Dobrze wyczytałem, że 7 dni?

jezeli z czyjegos OC to 10 lat albo 3 lata na zgloszenie -( nie pamietam) szkody masz przeczytaj w ustawie prawie na poczatku jest.

Napisano
  • Autor

Najlepiej od razu. Ja za to slyszalem 3 dni...

Napisano

> Najlepiej od razu. Ja za to slyszalem 3 dni...

Pewnie jutro będę się umawiał na "szacowanie". Ciekawe jak mnie podliczą.

BTW Myć samochód czy zostawić jak jest hmm.gif

Napisano

Jak będziesz naprawiać samochód w serwisie to pogadaj z chłopakami, żeby tak spasowali błotnik do samochodu aby nie pasował i niech wezwą PZU na oględziny aby człowiek z PZU widział, że nie pasuje - wtedy opisuje że zamiennik nie pasuje i wyraża zgodę na oryginał.

Nie wiem czy się jasno wyraziłem ale myślę, że zrozumiesz smile.gif

Napisano

> jezeli z czyjegos OC to 10 lat albo 3 lata na zgloszenie -( nie

> pamietam) szkody masz przeczytaj w ustawie prawie na poczatku

> jest.

3 lata samochód

10 lat osoba

Napisano

> źle ...

> coś koło roku jest

> ja zgłaszałem po miesiacu i niby coś sie próbowali sadzić ale termin

> to oni sami mogą sobie przy AC okreslac a od OC jest ustawa czy

> jakostak

Kodeks Cywilny nie ustawa.

Napisano

> Kodeks Cywilny nie ustawa.

dlategotez dopisałem wielce zeby.GIF pomagający zwrot jakośtak smile.gif

Napisano

> 3 lata samochód

> 10 lat osoba

dziekuje za podanie prawidlowych terminow czytalem ustawe lecz nie pamietam wszystkiego sam likwiduje szkode z OC goscia ktory jest w PTU ubezpieczony - jak na razie sie nie odzywaja niedlugo miesiac minie .

Napisano
  • Autor

Oczywiscie jesli przypasi, psuc czesci na pewno nie beda ale gdyby to dam im cynka! Rada godna pochwaly zlosnik.gifok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.