Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Parowanie szyb - a co tam, najwyżej mnie zlinczujecie

Featured Replies

Napisano

Witam

Nie dość, że ostatnio baaaardzo rzadko bywam na forum to jeszcze teraz wyskakuję z takim standardowym problemem cfaniaczek.gif.

Ok, możecie teraz mnie zjechać klotnia.gif

Napiszę jednak o co chodzi. Dodam, ze minioną godzinę spędziłem na czytaniu archiwum o "parowaniu" no i wiem tyle co i przed.

Od tygodnia jakaś cholera się zalęgła chyba u mnie w asterce bo szyby mi parują niemiłosiernie i nie wiem o co chodzi.

Parowanie zaczyna sie wraz z nagrzewaniem się powietrza z nawiewu. Jak ruszam rano kiedy silnik jeszcze zimny to nic nie paruje, jak tylko ciut cieplejsze powietrze zaczyna lecieć od razu mleko na szybach. Jeżdze z gąbką w ręku dosłownie.

Filtr pp sprawdzony - suchy.

Plastiki od podszybia poskładane dobrze i wyglądają na szczelne.

W kabinie nie zauważyłem jakiejś podejrzanej wilgoci, dywaniki suche, pod nimi też, ogolnie tak jak przed tygodniem.

Nagrzewnica chyba nie cieknie, nie sprawdzałem jej samej ale płynu nie ubywa i nie widać w środku jakiegoś wycieku.

Ogólnie cholera mnie bierze. Tydzień temu było dobrze a nagle zonk. Zima jest a ja mam bez nawiewu jeździć i bez ogrzewania? Tak się długo nie da bo i tak prędzej czy później zaparuje tym razem właśnie ze słabej wentylacji.

Skończyły mi się pomysły. Ten wątek to raczej żeby się poużalać. Ogólnie jestem wrrr.gifsciana.gif

Napisano

> Ten wątek to raczej żeby się poużalać.

widzisz, a ja w sobotę auto umyłem...

a dziś od rana na zmianę śnieg, deszcz, śnieg z deszczem... frown.gif

Napisano

> Filtr pp sprawdzony - suchy.

> Plastiki od podszybia poskładane dobrze i wyglądają na szczelne.

> W kabinie nie zauważyłem jakiejś podejrzanej wilgoci, dywaniki suche,

> pod nimi też, ogolnie tak jak przed tygodniem.

> Nagrzewnica chyba nie cieknie, nie sprawdzałem jej samej ale płynu

> nie ubywa i nie widać w środku jakiegoś wycieku.

A obieg zamknięty Ci się nie zaciął??

Bo u mnie tak było i wtedy parowało jak szalone.

Napisano
  • Autor

> A obieg zamknięty Ci się nie zaciął??

> Bo u mnie tak było i wtedy parowało jak szalone.

ano zacioł, już dawno jest zacięty, tyle, że w pozycji otwartej zlosnik.gif

Napisano

> ano zacioł, już dawno jest zacięty, tyle, że w pozycji otwartej

może się przestawił......

U mnie sparciała uszczelka ta pod plastikiem, na którym montuje się filtr pp i woda ciekła do środka prosto pod wykładzinę. Z zewnątrz nic nie było widać, ale jak się podniosło wykładzinę to sporo wody tam stało, też parowało, jak się ogrzewanie było włączone

Napisano

1. weź do ręki manuala zrobionego przez kolegę lelka i jedyne co stjununguj to tam gdzie som uszczelki zapodaj zdrowo silikonu - jak tak zrobiłem w swojej asterce i jeszcze u kolego Rafal2 i jest oki

2. Nie wiem niestety jak w sedanch wygląda sprawa z tzw kratką wentylacyjną z tyłu pojazdu HTB maja takową ale sedany niewiem.gif

3. jak odprowadzanie z szybera jeśli go masz?

Napisano

> 2. Nie wiem niestety jak w sedanch wygląda sprawa z tzw kratką

> wentylacyjną z tyłu pojazdu HTB maja takową ale sedany

w sedanach z tyłu jest kratka wzdłuż całej tylnej szyby

Napisano

Nie czuć delikatnego zapachu płynu chłodniczego? Możliwe, że nagrzewnica cieknie, ale na tyle mało, ze płyn nie skapuje z niej bo nie zdąrzy tylko odparowuje na jej powierzchni.

Druga sprawa, to jest całkiem prawdopodobne, że masz mokro w tej rynnie w okolicy filtra pp. Nie ma tam żadnego syfu w postaci liści itp?. Jeżeli palstik podszybia jest szczelny (ten dolny, pod jego spodem. Jeżeli czytałeś manual o parowaniu szyb to wiesz o czym mówię) tam nie ma prawa być wody. Uszczelnij tak jak koledzy mówią silikonem. Ja proponuję czym innym wink.gif :

KLIK

Pozdroofka

Napisano

> Witam

> Nie dość, że ostatnio baaaardzo rzadko bywam na forum to jeszcze

> teraz wyskakuję z takim standardowym problemem .

> Ok, możecie teraz mnie zjechać

> Napiszę jednak o co chodzi. Dodam, ze minioną godzinę spędziłem na

> czytaniu archiwum o "parowaniu" no i wiem tyle co i przed.

> Od tygodnia jakaś cholera się zalęgła chyba u mnie w asterce bo szyby

> mi parują niemiłosiernie i nie wiem o co chodzi.

> Parowanie zaczyna sie wraz z nagrzewaniem się powietrza z nawiewu.

> Jak ruszam rano kiedy silnik jeszcze zimny to nic nie paruje,

> jak tylko ciut cieplejsze powietrze zaczyna lecieć od razu mleko

> na szybach. Jeżdze z gąbką w ręku dosłownie.

> Filtr pp sprawdzony - suchy.

> Plastiki od podszybia poskładane dobrze i wyglądają na szczelne.

> W kabinie nie zauważyłem jakiejś podejrzanej wilgoci, dywaniki suche,

> pod nimi też, ogolnie tak jak przed tygodniem.

> Nagrzewnica chyba nie cieknie, nie sprawdzałem jej samej ale płynu

> nie ubywa i nie widać w środku jakiegoś wycieku.

> Ogólnie cholera mnie bierze. Tydzień temu było dobrze a nagle zonk.

> Zima jest a ja mam bez nawiewu jeździć i bez ogrzewania? Tak się

> długo nie da bo i tak prędzej czy później zaparuje tym razem

> właśnie ze słabej wentylacji.

> Skończyły mi się pomysły. Ten wątek to raczej żeby się poużalać.

> Ogólnie jestem

Mialem identycznie. Jak kolega Axit wyżej pisze: manual Lelka do druku, kierunek garaż i do roboty. PS Dzieki za pomocny opis Lelek claps.gif

Napisano
  • Autor

A więc wyjąłem jeszcze raz filtr i pojeździłem bez - ZERO poprawy !!!

Najdziwniejsze jest to, że próbowałem klimą rozpędzić wilgoć i NIC, normalnie szok yikes.gif

Kiedyś takie coś skutkowało a teraz klima z ciepłym i klima zzimnym powietrzem nic nie daje. Ręce opadają beksa.gif.

Chyba wypierdziele te szyby i będe jeździł bez sciana.gif.

Jutro jadę do teścia przed garaż, wyjmuję dywaniki, otwieram wszystki drzwi, odpalam silnik, ogrzewanie na full i niech chodzi z pół godziny. Wezmę jeszcze farelkę i zapodam do środka dla pewnosci.

W tym czasie przypatrze się jeszcze podszybiu wg instrukcji Lelka.

Napisano

> A więc wyjąłem jeszcze raz filtr i pojeździłem bez - ZERO poprawy !!!

> Najdziwniejsze jest to, że próbowałem klimą rozpędzić wilgoć i NIC,

> normalnie szok

> Kiedyś takie coś skutkowało a teraz klima z ciepłym i klima zzimnym

> powietrzem nic nie daje. Ręce opadają .

a odpływ ze skraplacza klimy nie jest zatkany ?

Napisano
  • Autor

> a odpływ ze skraplacza klimy nie jest zatkany ?

hmmm, tego to nie wiem,

dałeś mi do myslenia. Trzeba będzie looknąć jutro w garażu w kanale.

Napisano
  • Autor

Właśnie sobie przypomniałem, ze w zeszłą sobotę byłem w myjni. Kolejka była spora więc zostawiłem auto i odebrałem po 3 godzinach.

Te parowanie jest zdaje się właśnie od wtedy. W środku jest sucho sprawdzałem, czyżby wilogoć nawłaziła w tapicerkę, podsufitke etc crazy.gif?Albo mi gdzieś nalali wody w kanały nawiewowe ? icon_rolleyes.gif

Napisano

> Dzieki za pomocny opis Lelek

A niech Ci na zdrówko wyjdzie wink.gif

Pozdroofka

Napisano

Obejrzyj zgrzewy na dachu i mocowanie relingów (jeśli masz)! Zdejmij podsufitkę żeby zobaczyć to od dołu.

Napisano

> Właśnie sobie przypomniałem, ze w zeszłą sobotę byłem w myjni.

> Kolejka była spora więc zostawiłem auto i odebrałem po 3

> godzinach.

> Te parowanie jest zdaje się właśnie od wtedy. W środku jest sucho

> sprawdzałem, czyżby wilogoć nawłaziła w tapicerkę, podsufitke

> etc ?Albo mi gdzieś nalali wody w kanały nawiewowe ?

a może Ci nalali wody do komór błotniów z tyłu a korki masz niedrożne?

Napisano

> może się przestawił......

> U mnie sparciała uszczelka ta pod plastikiem, na którym montuje się

> filtr pp i woda ciekła do środka prosto pod wykładzinę. Z

> zewnątrz nic nie było widać, ale jak się podniosło wykładzinę to

> sporo wody tam stało, też parowało, jak się ogrzewanie było

> włączone

To tam jest jakaś uszczelka? Ostatnio sobie sam zmieniłem filtr pp, bo myślę, "przecież to nic trudnego". Potem pojechałem autko umyć na myjce... i się zaczęło... parowanie.

W związku, że stało się to po umyciu samochodu to pomyślałem, że może do drzwi się nalało czy coś i dlatego paruje. A tu teraz wiem o co chodzi. Pewnie niby prosta rzecz zmienic filtr a ja coś skrzaniłem... yhhh... Jak będzie sucho to tam zajrzę. Narazie przestało parować. Dodam, ze parowało mi dużo mniej na starym brudnym filtrze niż na nowym po umyciu autka. Miałem dokładnie ten sam objaw co kolega zakładający wątek. Jak autko łapało temperatury to się zaczynało. Zamiast schodzić to parowało... wink.gif

Napisano

Generalnie jest tak, że jeżeli parowanie zaczyna się/wzmaga po włączeniu nawiewu to znak, że jest woda w okolicach poboru powietrza, czyli okolice filtru pp oraz sam filtr. Nie będę przytaczał argumentów, wyłuszczyłem je w manualu wink.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Generalnie jest tak, że jeżeli parowanie zaczyna się/wzmaga po

> włączeniu nawiewu to znak, że jest woda w okolicach poboru

> powietrza, czyli okolice filtru pp oraz sam filtr. Nie będę

> przytaczał argumentów, wyłuszczyłem je w manualu

> Pozdroofka

No właśnie Lelek. To jest fakt niezaprzeczalny tylko gdzie ta cholerna wilgoć u mnie skoro dzisiaj wyjałem i schowałem na razie do bagażnika suchy filtr pp a w jego okolcy było sucho.

Spróbuję jutro powalczyc w garażu tak jak napisałem - nagrzewanie, wietrzenie i podszybie raz jeszcze.

Napisano

> No właśnie Lelek. To jest fakt niezaprzeczalny tylko gdzie ta

> cholerna wilgoć u mnie skoro dzisiaj wyjałem i schowałem na

> razie do bagażnika suchy filtr pp a w jego okolcy było sucho.

> Spróbuję jutro powalczyc w garażu tak jak napisałem - nagrzewanie,

> wietrzenie i podszybie raz jeszcze.

Może woda gdzieś stoi w kanałach wentylacujnych? Tylko jak się tam dostała skoro filtr i okolica suche? Chyba, że zdąrzyło wyschnąć wink.gif

Chyba przeoczyłeś jedno moje pytanie: czy nie czuć w kabinie zapaszku płynu chłodniczego?

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Może woda gdzieś stoi w kanałach wentylacujnych? Tylko jak się tam

> dostała skoro filtr i okolica suche? Chyba, że zdąrzyło wyschnąć

eee hmm.gif

> Chyba przeoczyłeś jedno moje pytanie: czy nie czuć w kabinie zapaszku

> płynu chłodniczego?

nie wyczułem nic, w zbiorniczku wyrównawczym poziom jest stały, chociaż domyślam się że nawet mały/powolny ubytek może powodować parowanie. Obmacam okolice za popielniczką też dla pewności

Napisano
  • Autor

> Może woda gdzieś stoi w kanałach wentylacujnych? Tylko jak się tam

> dostała skoro filtr i okolica suche? Chyba, że zdąrzyło wyschnąć

> Chyba przeoczyłeś jedno moje pytanie: czy nie czuć w kabinie zapaszku

> płynu chłodniczego?

Byłem dzisiaj w garażu i chciałem się zabierać za suszenie (grzanie przy otwartych drzwiach) auta i posprawdzanie jeszcze raz podszybia.

Coś mnie jednak tknęło żeby przypatrzeć się nagrzewnicy. Jako, że z racji jej lokalizacji trudno jest się jej przypatrzeć, zacząłem pchać łapy w jej okolice.

No i zdziwsko icon_eek.gif

Paluchy jakieś takie maziście mokre wyjąłem. Ewidentnie poci się obudowa nagrzewnicy od spodu bo tam wsadzałem paluchy. Patrzyłem na WoA w manual wymiany nagrzewnicy i wydaje mi się, że macałem tą czarną szufladkę, w ktorej jest nagrzewnica. Skoro poci się ona od dołu to czy pełna jest wyciękniętego płynu że aż się przelewa? To chyba jest to !

Teraz mam pytanka.

Czy orientujecie się czy są różne rodzaje nagrzewnic w zależności od np. rocznika albo posiadania klimy lub nie ?

Moja astra ma klimę i nie wiem czy to ma znaczenie przy szukaniu nagrzewnicy? TUTAJ znalazłem sprzedawcę i to w dodatku z mojego miasta tylko nie wiem czy będzie pasowała. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z kupowaniem i dopasowywanie mnagrzewnicy (w wersji z klimą też) do asterki?

Drugie pytanko jest o cudeńko do uszczelniania układów chłodzenia. Tak, tak, nie smiejcie się. Zastanawiam sie nad tym. Przejrzalem archiwum i jest 99% pozytywnych opinii ludzi ktorzy coś takiego zastosowali. Myślę więc dlaczego nie. Pytanie jest o konkretny produkt - jaki kupić ? Nie znalazłem zbyt wielu konkretnych nazw. Chwalono jakiś Stop lack, jakiś produkt firmy K1 (a może K2). Może ktos z Was zaproponuje mi coś konkretnego sprawdzonego ? Przy okazji lepszy płyn czy proszek ?

Napisano

> Coś mnie jednak tknęło żeby przypatrzeć się nagrzewnicy.

Hmmm.... A kto tu dwa razy pytał w tym wątku czy przypadkiem delikatnie nie cieknie z nagrzewnicy.... wink.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Hmmm.... A kto tu dwa razy pytał w tym wątku czy przypadkiem

> delikatnie nie cieknie z nagrzewnicy....

widzialem Twoje podpytywania Lelek, widziałem, a owszem. Milczałem bo nie chciałem wywoływać wilka z lasu, ale jednak się nie dało oslabiony.gif

co myslisz o tych "zalepiaczach" do ukł. chlodzenia ? no i o samym doborze nowej nagrzewnicy ?

Napisano

> co myslisz o tych "zalepiaczach" do ukł. chlodzenia ?

Myslę to samo co o reklamach proszków przeciwbólowych, "które bezbłędnie wykrywają źródło bólu i go usuwają" wink.gif Podobnie nie wierzę, że specyfik wykryje gdzie jest przeciek i zalepi TYLKO to miejsce. Po prostu osadzi się w całym układzie chłodzenia na ściankach kanałów, rurek i przewodów i przy okazji zalepi dziurkę.

Owszem, ludzie piszą, że jest super i wogóle extra sprawa ale mają na uwadze jedno: przestało ciec (albo i nie wink.gif ) ale nie zastanawiają się co się stało w reszczie układu: zwęził się przekrój wszystkich kanałów i rurek. A rurki w nagrzewnicy i tak są cieniutke wink.gif

Porównam to do takiej operacji: człowiek się skaleczył i z żyły leci mu krew. No to lekarz zwiększył mu poziom cholesterolu, tętnice i żyły mu nim zarosły łatając przy tym skaleczenie. Skutek osiągnięty? Owszem - ustało krwawienie. Ale co z resztą....? zlosnik.gif

Pozdroofka

> no i o samym

> doborze nowej nagrzewnicy ?

No tutaj trudno cokolwiek doradzić.... Raczej bym się wstrzymał z zakupem na szrocie.

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Myslę to samo co o reklamach proszków przeciwbólowych, "które

> bezbłędnie wykrywają źródło bólu i go usuwają" Podobnie nie

> wierzę, że specyfik wykryje gdzie jest przeciek i zalepi TYLKO

> to miejsce. Po prostu osadzi się w całym układzie chłodzenia na

> ściankach kanałów, rurek i przewodów i przy okazji zalepi

> dziurkę.

> Owszem, ludzie piszą, że jest super i wogóle extra sprawa ale mają na

> uwadze jedno: przestało ciec (albo i nie ) ale nie zastanawiają

> się co się stało w reszczie układu: zwęził się przekrój

> wszystkich kanałów i rurek. A rurki w nagrzewnicy i tak są

> cieniutke

> Porównam to do takiej operacji: człowiek się skaleczył i z żyły leci

> mu krew. No to lekarz zwiększył mu poziom cholesterolu, tętnice

> i żyły mu nim zarosły łatając przy tym skaleczenie. Skutek

> osiągnięty? Owszem - ustało krwawienie. Ale co z resztą....?

ale pojechałeś z tym porównaniem hehe.gif ale jak zwykle masz rację waytogo.gif może i zalepi nieszczelność tylko co zrobi przy okazji, no nic pomyslę czy iść w "uszczelniacz" czy nie

> Pozdroofka

> No tutaj trudno cokolwiek doradzić.... Raczej bym się wstrzymał z

> zakupem na szrocie.

tego nawet nie biorę po uwagę, znając moje szczęście to trafiłbym taką co potrzyma tydzień spineyes.gif

mam namiar na gościa co ma nowe po 111pln, oczywiscie zamienniki, nie wiem tylko jakie występują typy i od czego dobór zależy hmm.gif

Napisano

> nie wiem tylko jakie występują typy i od czego dobór zależy

Jest tak: EPC nie rozróżnia chłodniczek ze ani względu na typ silnika ani na rodzaj nadwozia. Z tego wynika, że do wszystkich eFek szły takie same chłodniczki. Róznice są tylko w jednym: były wersje z ogrzewaną tylną częścią kabiny i bez tego.

Numer katalogowy chłodniczki: 18 06 116

Pozdroofka

Napisano

> Porównam to do takiej operacji: człowiek się skaleczył i z żyły leci

> mu krew. No to lekarz zwiększył mu poziom cholesterolu, tętnice

> i żyły mu nim zarosły łatając przy tym skaleczenie. Skutek

> osiągnięty? Owszem - ustało krwawienie. Ale co z resztą....?

yikes.gif

Hmm lekarz jak już to poda środki mające na celu polepszenie krzepliwości krwi. W układzie krwionośnym mamy zresztą taki cudowny uszczelniacz, który łata nieszczelności, ale nie powoduje zmniejszania średnicy naczyń. zlosnik.gif

Napisano

> W układzie krwionośnym mamy zresztą taki

> cudowny uszczelniacz, który łata nieszczelności, ale nie

> powoduje zmniejszania średnicy naczyń.

Niestety, układ chłodzenia nie ma czegoś takiego więc "lekarz" pakuje cholesterol wink.gif

Pozdroofka

Napisano

> Niestety, układ chłodzenia nie ma czegoś takiego więc "lekarz" pakuje

> cholesterol

> Pozdroofka

Do jakich to skrajności dochodzi, porównujecie samochód do człowieka... A w sumie to i racja 270751858-jezyk.gif Tylko rozumu to swojego nie ma i trzeba tym kierować smile.gif No cóż, niektóre osobniki rodzaju żeńskiego są podobne 270751858-jezyk.gif (bez urazy)

Napisano

Najlepszy sposob na parowanie szyb to pozbycie sie filtra przeciwpyłkowego....ja meczylem sie dlugo z parowaniem, wymieniłem filtr pp i dalej parowalo, mechanik doradzil zebym go wywalił wogole.....i powiem szczerze jak ręką odjął. Naprawde teraz przy deszczu moge miec nawiew wylaczony i nieparuje!!!!

Polecam!!!

Wywalcie te filtry. Jedyny skutek uboczny to czasem zawiejej jakims zapaszkiem z auta przedemna...

> Witam

> Nie dość, że ostatnio baaaardzo rzadko bywam na forum to jeszcze

> teraz wyskakuję z takim standardowym problemem .

> Ok, możecie teraz mnie zjechać

> Napiszę jednak o co chodzi. Dodam, ze minioną godzinę spędziłem na

> czytaniu archiwum o "parowaniu" no i wiem tyle co i przed.

> Od tygodnia jakaś cholera się zalęgła chyba u mnie w asterce bo szyby

> mi parują niemiłosiernie i nie wiem o co chodzi.

> Parowanie zaczyna sie wraz z nagrzewaniem się powietrza z nawiewu.

> Jak ruszam rano kiedy silnik jeszcze zimny to nic nie paruje,

> jak tylko ciut cieplejsze powietrze zaczyna lecieć od razu mleko

> na szybach. Jeżdze z gąbką w ręku dosłownie.

> Filtr pp sprawdzony - suchy.

> Plastiki od podszybia poskładane dobrze i wyglądają na szczelne.

> W kabinie nie zauważyłem jakiejś podejrzanej wilgoci, dywaniki suche,

> pod nimi też, ogolnie tak jak przed tygodniem.

> Nagrzewnica chyba nie cieknie, nie sprawdzałem jej samej ale płynu

> nie ubywa i nie widać w środku jakiegoś wycieku.

> Ogólnie cholera mnie bierze. Tydzień temu było dobrze a nagle zonk.

> Zima jest a ja mam bez nawiewu jeździć i bez ogrzewania? Tak się

> długo nie da bo i tak prędzej czy później zaparuje tym razem

> właśnie ze słabej wentylacji.

> Skończyły mi się pomysły. Ten wątek to raczej żeby się poużalać.

> Ogólnie jestem

Napisano

> Najlepszy sposob na parowanie szyb to pozbycie sie filtra

> przeciwpyłkowego....ja meczylem sie dlugo z parowaniem,

> wymieniłem filtr pp i dalej parowalo, mechanik doradzil zebym go

> wywalił wogole.....i powiem szczerze jak ręką odjął. Naprawde

> teraz przy deszczu moge miec nawiew wylaczony i nieparuje!!!!

> Polecam!!!

> Wywalcie te filtry. Jedyny skutek uboczny to czasem zawiejej jakims

> zapaszkiem z auta przedemna...

> > Ogólnie jestem

Poczekaj aż zaczną kwitnąć kwiaty i trawy, Zakichasz się na śmierć tongue.gif IMO Zdjąć można na zime bo nie ma pyłków, od wiosny do jesieni bedziesz miał w pip syfu fruwającego po kabinie.

Napisano

> Wywalcie te filtry.

W swoim aucie możesz robić co chcesz wink.gif Jak ci będzie ciekł olej z silnika - wypuść go i jeździj bez oleju, przestanie ciec.

Ale nie każ nam iść w swoje ślady.

> Jedyny skutek uboczny to czasem zawiejej jakims

> zapaszkiem z auta przedemna...

A co ma współnego filtr przeciwpyłkowy z pochłaniaczem zapachów? spineyes.gif

Napisano
  • Autor

> Jest tak: EPC nie rozróżnia chłodniczek ze ani względu na typ silnika

> ani na rodzaj nadwozia. Z tego wynika, że do wszystkich eFek

> szły takie same chłodniczki. Róznice są tylko w jednym: były

> wersje z ogrzewaną tylną częścią kabiny i bez tego.

> Numer katalogowy chłodniczki: 18 06 116

Dzięki Lelek serdecznie bow.gif

Oczywiście ogrzewanej tylnej części kabiny nie mam.

Dziwi mnie jednak pewna sprawa. Napisałem maila do tego sprzedawcy co podałem w linku parę postów wcześniej z pytaniami. Odpisał mi, ze obecnie na stanie ma nagrzewnicę do wersji bez klimy, a do wersji z klimą może sprowadzić na zamówienie icon_eek.gif Czyli kurna rożnią się czy nie ? spineyes.gif

Napisano

> Odpisał mi,

> ze obecnie na stanie ma nagrzewnicę do wersji bez klimy, a do

> wersji z klimą może sprowadzić na zamówienie Czyli kurna

> rożnią się czy nie ?

No o klimie nie bylo mowy wink.gif Założyłem, że skoro nie masz klimy nie ma potrzeby aby Ci mieszać w głowie. To wszystko co pisałem w poprzednim poście odnosi się do Astr bez klimy: wg EPC w każdym byl taki sam rdzeń nagrzewnicy.

Pozdroofka

Napisano

> W swoim aucie możesz robić co chcesz Jak ci będzie ciekł olej z

> silnika - wypuść go i jeździj bez oleju, przestanie ciec.

> Ale nie każ nam iść w swoje ślady.

> A co ma współnego filtr przeciwpyłkowy z pochłaniaczem zapachów?

witam.

Jak juz kiedyś pisałem ja również pozbyłem sie filterka pp na okres o zwiększonej wilgoności. Powiem że efekt jest rewelacyjny , i teraz jak widze kierowców asterek z tak zaparowanymi szybkami że nawet ich nie widać to troche ... cienizna. Oczywiście nie chce nikogo do niczego namawiać - ale wydaje mi się że niestety astry F to ... TTTM i trzeba sie z tym pogodzić. Parowanie i konieć, no chyba że ktoś ma idealny sposób na pozbycie sie wilgoci. Pomysły typu mokre dywaniki, zatkane odpowietrzniki w drzwiach, gdzieś pod zderzakiem to dla mnie raczej jest słabo przekonujące. Nawet kupno nowego filterka nie jest w pełni satysfakcjonujące - pomaga oczywiście, ale w moim przypadku był to krótki okres czasu. Tak że jeżeli nie ma inngo dobrego pomysłu , to myślę że ten jest zdecydowanie najlepszy - cały czas podkreślam że mówimy tylko o okresie zimowym. Gdy tylko zima sie skończy to zaraz filterek wróci na swoje miejsce - oczywiście nowy.Porównywamie z wyciekiem oleju to chyba ... troszkę słabe wink.gif

Jeżeli chodzi o zapachy jadąc bez filterka, co niby nie ma nic ze soba wspólnego to przyznaje koledze rację, że czasami potrafi sie jakiś zapaszek wkraść do auta. Dziwne wink.gif ale tak jest.

(no troszke sie napisałem)

pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> No o klimie nie bylo mowy Założyłem, że skoro nie masz klimy nie ma

> potrzeby aby Ci mieszać w głowie. To wszystko co pisałem w

> poprzednim poście odnosi się do Astr bez klimy: wg EPC w każdym

> byl taki sam rdzeń nagrzewnicy.

Mały zamęt się wkradł, mam klimę.

Napisano
  • Autor

> witam.

> Jak juz kiedyś pisałem ja również pozbyłem sie filterka pp na okres o

> zwiększonej wilgoności. Powiem że efekt jest rewelacyjny , i

> teraz jak widze kierowców asterek z tak zaparowanymi szybkami że

> nawet ich nie widać to troche ... cienizna. Oczywiście nie chce

> nikogo do niczego namawiać - ale wydaje mi się że niestety astry

> F to ... TTTM i trzeba sie z tym pogodzić. Parowanie i konieć,

> no chyba że ktoś ma idealny sposób na pozbycie sie wilgoci.

> Pomysły typu mokre dywaniki, zatkane odpowietrzniki w drzwiach,

> gdzieś pod zderzakiem to dla mnie raczej jest słabo

> przekonujące. Nawet kupno nowego filterka nie jest w pełni

> satysfakcjonujące - pomaga oczywiście, ale w moim przypadku był

> to krótki okres czasu. Tak że jeżeli nie ma inngo dobrego

> pomysłu , to myślę że ten jest zdecydowanie najlepszy - cały

> czas podkreślam że mówimy tylko o okresie zimowym. Gdy tylko

> zima sie skończy to zaraz filterek wróci na swoje miejsce -

> oczywiście nowy.Porównywamie z wyciekiem oleju to chyba ...

> troszkę słabe

> Jeżeli chodzi o zapachy jadąc bez filterka, co niby nie ma nic ze

> soba wspólnego to przyznaje koledze rację, że czasami potrafi

> sie jakiś zapaszek wkraść do auta. Dziwne ale tak jest.

> (no troszke sie napisałem)

ok ,ok, tyle, ze napisałem, ze filtr zdjąłem i nic się nie zmieniło. Zresztą przyczyna jest raczej zlokalizowana - nagrzewnica. Teraz kwestia doboru odpowiedniej.

Napisano

> ok ,ok, tyle, ze napisałem, ze filtr zdjąłem i nic się nie zmieniło.

> Zresztą przyczyna jest raczej zlokalizowana - nagrzewnica. Teraz

> kwestia doboru odpowiedniej.

waytogo.gif super. W takim razie szybkiej naprawy i bezzaparowanej jazdy spineyes.gif

pozdrawiam

Napisano

> ale wydaje mi się że niestety astry

> F to ... TTTM i trzeba sie z tym pogodzić. Parowanie i konieć,

> no chyba że ktoś ma idealny sposób na pozbycie sie wilgoci.

A u mnie nie paruje smile.gif

> Pomysły typu mokre dywaniki, zatkane odpowietrzniki w drzwiach,

> gdzieś pod zderzakiem to dla mnie raczej jest słabo

> przekonujące.

Widać, że albo nie próbowałeś nic robić (oprócz wyrzucenia filtru wink.gif ) albo nie przyłożyłeś się wink.gif

> Nawet kupno nowego filterka nie jest w pełni

> satysfakcjonujące - pomaga oczywiście, ale w moim przypadku był

> to krótki okres czasu.

No ale przecież zadaniem filtru nie jest zatrzymanie wilgoci... On ma zatrzymać paprochy większe lub mniejsze smile.gif Natomiast jeżeli filtr będzie zamakał to zamiast filtrować będzie działał jak nawilżacz powietrza smile.gif

> Tak że jeżeli nie ma inngo dobrego

> pomysłu , to myślę że ten jest zdecydowanie najlepszy

Widzisz... niektórzy jednak mają inne pomysły. wink.gif Dlatego pozbyłeś się filtru zamiast zapewnić aby był suchy jak pieprz.

Pozdroofka

Napisano

Małe pytanko do Lelka:

Czy zdemontowac gumowe zaslepki otworow w drzwiach (chodzi o te podluzne otwory w dolnej czesci drzwi, ktorymi niby ma woda odplywac) - bo jesli tak , to po jaka cho... montowali je w fabryce ??!!

Napisano

> Czy zdemontowac gumowe zaslepki otworow w drzwiach (chodzi o te

> podluzne otwory w dolnej czesci drzwi, ktorymi niby ma woda

> odplywac) -

Nie wiem czy "niby" ale jednak odpływa wink.gif Ja wyrzuciłem te gumki.

> bo jesli tak , to po jaka cho... montowali je w

> fabryce ??!!

A tego to nikt nie wie... wink.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Byłem w garażu w celu obejrzenia dokładnie nagrzewnicy. Wydrukowałem sobie manual z WoA o wymianie nagrzewnicy i wio.

Zdemontowałem tunel środkowy (plastik od tylnej popielniczki, poprzez ręczny hamulec po przednią popielniczkę) i bylem przygotowany na widok jak na zdjęciach z manuala. Okazało się, że u mnie wygląda to zypełnie inaczej (szkoda, że fotek nie porobiłem). Potwierdziło się, że wersja z klimą ma inną nagrzewnicę. Jest ona osadzona jakby skośnie w tym całym wielkim plastikowym ustrojstwie a dwie rurki wychodzą z niej jakby pod kątem w kierunku nóg pasażera o wchodzą pod maskę. Ten element plastikowy, w ktorym siedzi nagrzewnica jest poza tym zespolony (może poskręcany) z obudową parownika klimy - tak mi się wydaje. Pod maską przy grodzi widać jakiś jakby zawór na tych rurkach. Zauważyłem też, że w okolicy nagrzewnicy biała dźwigienka, ktora porusza się gdy kręci się pokrętłem zimne-ciepłe ma wykonywać jeszcze jedno zadanie, mianowicie na jednym skraju jej ruchu znajduje się mały pstryczek, ktory jest naciskany przez tą dźwigienkę gdy pokrętło jest na pozycji "max zimne", po naciśnięciu słychać jakby cyknięcie jakiegoś elektrozaworu. Czyżby przy wersji z klimą w pozycji "max zimne" nagrzewnica była odcinana z obiegu płynu ?

Przy okazji okazało się, że dźwigienka ta nie wciska u mnie tego pstryczka bo uchwyt z tym pstryczkiem jest lekko poluzowany i przekręcony. Poprawiłem zatem i dzwigienka ładnie już nachodzi na ten pstryczke jak tylko przekręce na max zimne. Po tym zabiegu odczułem, ze zimne powietrze z kratek jest dopiero teraz naprawdę zimne, a nie tak jak poprzednio. Przy włączonej klimie powietrze tez jest duuużo zimniejsze.

Tak więc przy okazji przez przypadek znalazłem przyczynę (i ją usunąłem) niewystarczająco zimnego powietrza lecącego z kratek przy pokrętle za "zimno", przy klimie to też niestety dało się odczuć niezbyt dobrym chłodzeniem. W ubiegłe lato zastanawiałem się o co chodzi z tą klimą, bylem na przeglądzie, dobili czynnika, wszystko niby ok a jakoś średnio chłodziła. Wychodzi na to, że po prostu częściowo powietrze opływało rozgrzaną nagrzewnicę bo ten pstryczek nie przesterowywał alektrozaworu który wyłącza ją z obiegu. Czy dobrze kombinuję ?

Teraz klima chodzi jak ta lala, nawet zaparowane szyby jest w stanie osuszyć w kilkanaście/kilkadziesiąt sekund.

Chciałem naprawić jedno a naprawiłem drugie - dobre i to.

Jeśli chodzi natomiasto nagrzewnicę to niestety nie widzę szans wyciągnięcia jej dołem. Trzeba ściągać dodatkowo środkowy kokpit. Z racji braku czasu dzisiaj odpuściłem to sobie. Upewniłem sięjednak, że to ona się poci. Wytarlem co mogłem i skręciłem com poodkręcal. Liczyłem, że chociaż znajdę jakiś nr fabryczny tej nagrzewnicy aby łatwiej było coś zamówić, ale niestety na widocznych jeje częściach nic nie było poza wszechobecnymi znaczkami GM na przeróżnych plastikach itp.

Będę musiał zatem udać się do zaprzyjaźnionego mechanika zdemontować wszystko co potrzeba do wyciągnięcia nagrzewnicy i wtedy dopiero będę w stanie zamówić nową - na wzór starej lub po znalezieniu jej numerów katalogowych.

Napisano

> Czyżby przy wersji z klimą w pozycji "max zimne" nagrzewnica

> była odcinana z obiegu płynu ?

Dokładnie tak. Była nawet zagorzała dyskuskja na temat: "Czy w Astrze sterowanie ciepło-zimno to sterowanie tylko przeplywem powietrza przez nagrzewnicę czy jest zawór jak we Fiacie 125p". Temat zawsze powraca przy okazji odpowietrzania układu chłodzenia: trzeba dawać ogrzewanie na max czy nie zlosnik.gif

Ustaliliśmy, ze tylko auta z klimą mają zawór.

> będę w stanie zamówić nową - na wzór starej lub po znalezieniu

> jej numerów katalogowych.

No to już znalazłeś wink.gif:

Numer części Opla: 52 463 008

Numer katalogowy: 16 18 004

Looks like that:

278473596-nagrz.JPG

Pozdroofka

post-36940-14352479440319_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

> Dokładnie tak. Była nawet zagorzała dyskuskja na temat: "Czy w Astrze

> sterowanie ciepło-zimno to sterowanie tylko przeplywem powietrza

> przez nagrzewnicę czy jest zawór jak we Fiacie 125p". Temat

> zawsze powraca przy okazji odpowietrzania układu chłodzenia:

> trzeba dawać ogrzewanie na max czy nie

> Ustaliliśmy, ze tylko auta z klimą mają zawór.

> No to już znalazłeś :

> Numer części Opla: 52 463 008

> Numer katalogowy: 16 18 004

> Looks like that:

> Pozdroofka

dzięki poraz kolejny Lelek bow.gif20.GIF

na rysunku 1X wygląda właśnie jakby to co widziałem dzisiaj u siebie, włożona jest tak jak pisalem skośnie w ten caly plastikowy wielki element.

Przeczytałem właśnie archiwalne wątki o nagrzewnicy, zaworkach itp i znalazłem opisy niemalże idealnie pasujące do tego co dzisiaj "odkryłem" u siebie.

Wniosek w tych wątkach był, że przy pokręyle na mx zimne (mikrostyk wciśnięty) i włączonej klimie, płyn przez nagrzewnice nie leci. Po moich obserwacjach wszystko niby się zgadza lecz wydaje mi się, ze nie trzeba nawet klimy włączac aby płyn omijał nagrzewnicę. Wystarczy max zimne połozenie, styk wcisnięty i zawór przesterowany aby omijał płyn chłodnicę. Tak mi sięwydaje po obserwacjach, ale w sumie to tak tylko jako ciekawostka.

BTW- co jest na rysunku umieszczonym najniżej ?

Napisano

> BTW- co jest na rysunku umieszczonym najniżej ?

To "15" ? EPC zapodaj enigmatycznie "uszczelka". Tylko kurna co uszczelnia... zlosnik.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> Byłem dzisiaj w garażu i chciałem się zabierać za suszenie

> Drugie pytanko jest o cudeńko do uszczelniania układów chłodzenia.

> Tak, tak, nie smiejcie się. Zastanawiam sie nad tym. Przejrzalem

> archiwum i jest 99% pozytywnych opinii ludzi ktorzy coś takiego

> zastosowali. Myślę więc dlaczego nie. Pytanie jest o konkretny

> produkt - jaki kupić ? Nie znalazłem zbyt wielu konkretnych

> nazw. Chwalono jakiś Stop lack, jakiś produkt firmy K1 (a może

> K2). Może ktos z Was zaproponuje mi coś konkretnego sprawdzonego

> ? Przy okazji lepszy płyn czy proszek ?

Witam

Celowo wstrzymywałem się z napisaniem tego postu gdyż chciałem się upewnić czy problem zanikł na dłużej.

Pewnie nie będzie to powód aby się chwalić ale skusiłem się jednak na zastosowanie jakiegoś uszczelniacza do układu chłodzenia. Byłem juz niemal pewny, ze spróbuję z jakimś specyfikiem a dodatkowo zaprzyjaźniony mechanik mnie poparł mówiąc abym spróbował a jak nie pomoże to dopiero wtedy będziemy wymieniać nagrzewnicę.

Zakupiłem więc specyfik o nazwie Pulsar za całe 4 PLN hehe.gif , specyfik ten to mała tubka z proszkiem przypominającym opiłki metalu.

Zapodałem do zbiorniczka wyrównawczego zgodnie z instrukcją. Na początku efektów nie było, jednak wiedziałem, że jeśli pomoże to nie od razu, bo płyn który już wyciekł i jest gdzieś tam w obudowie nagrzewnicy musi odparować.

No i tak się też stało. Po 2 dniach zacząłem zauważać znaczącą poprawę a na trzeci dzień już było idealnie. Teraz jest już wszystko ok, obojętnie czy dmucham zimnym czy gorącym. Na razie minęło 5 dni jak jest dobrze, mam nadzieję, że potrzyma toto długo.

Jak już pisałem nie mam specjalnych powodów do dumy, że w taki partyzancki sposób naprawiam auto, ale mimo wszystko cieszy, ze za 4PLN udało się ta bardzo upierdliwą usterkę usunąć.

Dzięki wszystkim za wskazówki w tym temacie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.