Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Temat bumerang - nowe auto czy uzywane?

Featured Replies

Napisano

> 2-3 letnie auta sypać? Chyba masz wyjątkowo złe doświadczenia z

> Fiatem

Fiat ma 17 lat 270751858-jezyk.gif

Nie poprostu 2-3 auta zaczynaja sie sypac i nic na to nie poradzisz wychodza pierwsze objawy zuzycia,czasu i fizyki nie oszukasz smile.gif

Napisano

> Fiat ma 17 lat

> Nie poprostu 2-3 auta zaczynaja sie sypac i nic na to nie poradzisz

> wychodza pierwsze objawy zuzycia,czasu i fizyki nie oszukasz

A mnie sięwydawało, że zużycie auta mierzymy w kilometrach,

a nie latach...

Napisano

> Fiat ma 17 lat

> Nie poprostu 2-3 auta zaczynaja sie sypac i nic na to nie poradzisz

> wychodza pierwsze objawy zuzycia,czasu i fizyki nie oszukasz

Niestety, nie mogę się z Tobą zgodzić... porządne auta nie sypią się po 2-3 latach smirk.gif

No chyba, że pisząc "sypią" masz na myśli wymianę klocków czy tarcz hamulcowych hehe.gif

Napisano

> A mnie sięwydawało, że zużycie auta mierzymy w kilometrach,

> a nie latach...

Popatrz czyli najlepiej jest kupowac te auta ,ktore stoja w komisie 2 lata w komisie ale maja maly przebieg albo 2 lata stal pod blokiem i gosciu zdecydowal sie go sprzedac (gwarantowany maly przebieg).

Najpierw sie zastanow a pozniej cos napisz ,czas jest nieublagany i wszystko sie starzeje niewazne czy stoi czy jezdzi.

Napisano

> 2-3 letnie auta sypać? Chyba masz wyjątkowo złe doświadczenia z

> Fiatem

A Ty znowu z tym fiatem...

Stary fiata mam od grudnia.

Napisano

> A mnie sięwydawało, że zużycie auta mierzymy w kilometrach,

> a nie latach...

myślę, że i wiek, i kilometry mają znaczenie grinser006.gif

Napisano

> A Ty znowu z tym fiatem...

> Stary fiata mam od grudnia.

No to napisz na podstawie jakich doświadczeń stwierdzasz, że 2-3 letnie auta "się sypią" icon_rolleyes.gif

Napisano

> Popatrz czyli najlepiej jest kupowac te auta ,ktore stoja w komisie 2

> lata w komisie ale maja maly przebieg albo 2 lata stal pod

> blokiem i gosciu zdecydowal sie go sprzedac (gwarantowany maly

> przebieg).

> Najpierw sie zastanow a pozniej cos napisz ,czas jest nieublagany i

> wszystko sie starzeje niewazne czy stoi czy jezdzi.

Masz rację.. Złapałem się w pułapkę skrajności...

Jednak pisząc tamtego posta myślałem o aucie takim jak moje...

Kiedy je kupowałem miało 3 lata i 21 tyś. km.

I gwarantuję Ci, że nic się nie sypało i nie sypie...

Napisano

> Masz rację.. Złapałem się w pułapkę skrajności...

> Jednak pisząc tamtego posta myślałem o aucie takim jak moje...

> Kiedy je kupowałem miało 3 lata i 21 tyś. km.

> I gwarantuję Ci, że nic się nie sypało i nie sypie...

3 lata i 21tys to bardzo ale to bardzo emerycki przebieg i trzeba dlugo,dlugo szukac i drogo zaplacic. Niestety o takie auta trudno i dlatego zamiast szukac pol roku lepiej kupic nowke smile.gif W Polsce nowki nie sa popularne bo w stosunku do naszych zarobkow sa cholernie drogie w krajach starej U.E. Dacia Logan czy Fiat Panda to najwyzej kilka srednich pensji a u nas to zarobek z 2 lat...

Napisano

> 2-3 letnie auta sypać? Chyba masz wyjątkowo złe doświadczenia z

> Fiatem

Dokladnie - Pontiaciem zrobilismy ponad 200 tys km w 6 lat i nic sie nie psulo. A jak mialem Fiata to psulo sie ciagle wszystko. I to od nowosci.

Napisano

Ja bym wolał dobrze wyposażoną kilkuletnią używkę. Niestety z takimi autami problem jest taki, że ich nie ma a jak są to idą w 1 dzień. Jestem akurat na etapie szukania i prawdą jest, że trzeba się najeździć i nadzwonić. Dziś pojechałem 75km od Poznania obejrzeć Zafirę. W ogłoszeniu i na zdjęciu wszystko ładnie, pięknie i "nie wymaga wkładu finansowego" . Rzeczywistość wygląda tak: brak trzech biegów w dmuchawie, wyświetlacz od komputera pokładowego padnięty, świeci się kontrolka serwisowa. Podczas odpalania silnika z rury czarny dym. Ale najlepsze na końcu: silnik był tak mułowaty, że myślałem że jadę jakimś wolnossącym dieslem, w ogóle nie reagował na pedał gazu spineyes.gif Przy dodaniu gazu nie było słychać turbiny zlosnik.gif Niby 125tyś i książka serwisowa jest a wnętrze wyglądało na 100tyś więcej. Żenada i porażka w jednym sciana.gif

Napisano

> Wszyscy pisza o tych 2-3 latkach ale wlasnie auto w tym wieku powoli

> zaczynaja sie sypac i trzeba zrobic powazniejsze naprawy. Nie

> czarujmy sie tak jest i tyle.Ja wiem jedno jesli nie stac Cie na

> nowy to napewno nie stac Cie na uzywke w tej samej cenie.

możesz podać jakieś szczególy ?

bo ja mam zupełnie inne doświadczenia

autko to astra, kupiona w salonie, przez pierwsze 5lat i 140kkm jeździł nią ojciec, teraz ja 3 latka i 45kkm

przez pierwsze 5 lat nic nie było wymieniane - poza problemami zaraz na starcie (brak wolnych obr.) autko nie oglądało serwisu - poza książkowymi przeglądami.

(w tym czasie wymieniono raz rozrząd, 2x świece, raz klocki)

ja po kupnie wymieniłem już trochę, ale jak pisałem naprawy nie przekraczały 400-600zł rocznie (rozrząd+pompa, amorki, el zaweszenia itd)

Ile masz zamiar jeździć autem?

bo z tego co piszesz to po 2-3 latach należy takie auto sprzedać (bo się sypie) i kupić następną nówkę, z tym że brakuje nam wtedy jakieś 50% ceny nowego - stać Cię na takie wymiany?

Napisano

> możesz podać jakieś szczególy ?

> bo ja mam zupełnie inne doświadczenia

> autko to astra, kupiona w salonie,

No i to jest wazna sprawa.

> Ile masz zamiar jeździć autem?

> bo z tego co piszesz to po 2-3 latach należy takie auto sprzedać (bo

> się sypie) i kupić następną nówkę, z tym że brakuje nam wtedy

> jakieś 50% ceny nowego - stać Cię na takie wymiany?

Swoim moge i 5 lat jezdzic bo wiem co w nim robilem i jak nim jezdzilem ale jezeli ,ktos sprzedaje 2 latka to dlatego ,ze niechce w niego pakowac i z reguly chce sie go pozbyc bo jakby byl dobry to dalej by nim jezdzil.

Napisano

> No to napisz na podstawie jakich doświadczeń stwierdzasz, że 2-3

> letnie auta "się sypią"

Poprostu po 2-3 latach zaczynaja sie niektore rzeczy zuzywac i psuc,doswiadczenie to dwa Scenici (jeden I po lifcie drugi II),meganka,nexia i micra (tu akurat nic totalnie sie nie zepsulo). Poprostu wychodzilo duzo rzeczy nawet eksploatacyjnych.

Napisano

> Wszyscy pisza o tych 2-3 latkach ale wlasnie auto w tym wieku powoli

> zaczynaja sie sypac i trzeba zrobic powazniejsze naprawy. Nie

> czarujmy sie tak jest i tyle.Ja wiem jedno jesli nie stac Cie na

> nowy to napewno nie stac Cie na uzywke w tej samej cenie.

wink.gif wiesz co czytaj ze zrozumieniem grinser006.gif

Dane sprzed kilku lat ....

Kupiłem nowego Lanosa (full wypas SX) za około 45 000 i prawie 3 letnią Nubirę (dokłanie 2,7 miesiączną) miesięczną za 31 000 (nowa to około 65 000 zł - versja CDX 2.0 full bez skóry) i powiem Ci, że od 3 lat koszty utrzymania autek obu autek są podobne ....

W Nubie częściej sypię się zaiwecha ale to już wina konstrukcyjna (tuleje) ....

W tym czasie od zakupu 2-giego autka ... zostało mi w kieszeni około 35 000 a ....

Za ką kasę bawię naprawdę świetnie wink.gif

Byłem na przestrzeni kilku lat na wielu świetnych wyjazdach np. Sharm, Jerba, Palma-Majorka, Rawda, Albena, Markarska, Vodice, Slano, Valecja, Barcelona, Adelbonen w Szwajcarii (narty) ... kupiłem działkę wink.gif i wiele innych rzeczy uprzyjemniających życie - i co jeszcze ciekawsze na kilku wyjazdach np. do Valencji (około 3100 km w jedną stronę) czy 2x do Bułgarii (około 2100 km w jedną stronę) i jechałem właśnie tym "6 letnim gratem" .... i spisał się wyśmienicie wink.gif

I nie zmienię tych autek dopuki nie dopadną ich jakieś poważniejsze awarie !

Np rozsypie się silnik .... itp. (a naprawy typu wymiana klocków/tarcz, rozrządu czy innych zużywających się elementów to normalka) (a jak na razie nie zanosi się na to) - po prostu szkoda kasy (a życie mija) a to tylko przyrządy do przemieszczania.

A dla mnie powtarzam dla mnie !!! - wywalenie kasy na nówkę to po prostu marnotractwo ....

Nie ma co przyrównywać się do zachodu (!)... tam

Cena przeciętnego nowego samochodu 13000 Euro to nawet nie jest rok pracy ... a PL to szkoda gadać ....

Ale w przeciwieństwie do Ciebie nie oceniam innych tylko przedstawiam swój pogląd !

to co ty uprawiasz to się nazywa faszyzm wink.gif - tj. liczy się tylko mój pogląd ->

żyj i dać żyć innym - taki pogląd jest znacznie lepszy 30.GIF

Jeśli masz kupę kasy to kupuj nówkę ...

ale jeśli masz wybierać ciekawe życie albo spłata rat ....

Jeden wybierze jedno a drugi drugie rozwiązanie

A zresztą najlepiej mają Ci których stać na jedno i drugie wink.gif.

Napisano

> Nie ma co przyrównywać się do zachodu (!)... tam

> Cena przeciętnego nowego samochodu 13000 Euro to nawet nie jest rok

> pracy ... a PL to szkoda gadać ....

No wlasnie i dlatego jestesym skazani na uzywki...

> Ale w przeciwieństwie do Ciebie nie oceniam innych tylko przedstawiam

> swój pogląd !

> to co ty uprawiasz to się nazywa faszyzm - tj. liczy się tylko mój

> pogląd -żyj i dać żyć innym - taki pogląd jest znacznie lepszy

Ech... szkoda,ze nie ma ikonki z hitlerem,benito czy romanem.

> Jeśli masz kupę kasy to kupuj nówkę ...

> ale jeśli masz wybierać ciekawe życie albo spłata rat ....

albo pakowanie w uzywane auto - takich tez znam...

> A zresztą najlepiej mają Ci których stać na jedno i drugie .

Tu sie zgadzam.Wiem jedno chce miec niezawodne i pewne auto kupuje nowke.Takie jest moje zdanie i nikomu go nie narzucam.

Napisano

> No i to jest wazna sprawa.

> Swoim moge i 5 lat jezdzic bo wiem co w nim robilem i jak nim

> jezdzilem ale jezeli ,ktos sprzedaje 2 latka to dlatego ,ze

> niechce w niego pakowac i z reguly chce sie go pozbyc bo jakby

> byl dobry to dalej by nim jezdzil.

wiesz co, trochę nie rozumiem

piszesz, że jak kupisz nówke to możesz nią jeździć 5lat bo znasz auto - tzn nie będzie się "sypać", bo je znasz ???

a może ktoś dbał lepiej od Ciebie, a sprzedaje bo ma na tyle żeby zmieniać co 2 lata, dostał służbowe, urodziły mu się trojaczki i nie mieszczą się foteliki itd itd

Wiem, że cięzko jest takie coś znaleźć ale nie znaczy że auto 2-3letnie będzie sypać.

a sam znam kilka takich autek które sprzedawali znajomi, przykład - P307, gość kupił i jeździł tylko do kościoła - w ciągu 3lat zrobił niecałe 30kkm, auto 2lata temu poszło do komisu za 32kzł, a sprzedawał bo pug dużo palił 270751858-jezyk.gif. Facet taki pedant że autko wyglądało jak nówka z salonu, oczywiście wszystkie przeglądy robione w aso wink.gif, mają jeszcze podobne berlingo - 7lat i 60kkm przebiegu - kratka grinser006.gif

Napisano

> Ja bym wolał dobrze wyposażoną kilkuletnią używkę. Niestety z takimi

> autami problem jest taki, że ich nie ma a jak są to idą w 1

> dzień. Jestem akurat na etapie szukania i prawdą jest, że trzeba

> się najeździć i nadzwonić. Dziś pojechałem 75km od Poznania

> obejrzeć Zafirę. W ogłoszeniu i na zdjęciu wszystko ładnie,

> pięknie i "nie wymaga wkładu finansowego" . Rzeczywistość

> wygląda tak: brak trzech biegów w dmuchawie, wyświetlacz od

> komputera pokładowego padnięty, świeci się kontrolka serwisowa.

> Podczas odpalania silnika z rury czarny dym. Ale najlepsze na

> końcu: silnik był tak mułowaty, że myślałem że jadę jakimś

> wolnossącym dieslem, w ogóle nie reagował na pedał gazu Przy

> dodaniu gazu nie było słychać turbiny Niby 125tyś i książka

> serwisowa jest a wnętrze wyglądało na 100tyś więcej. Żenada i

> porażka w jednym

Bo prawda jest taka, że mało kto sprzedaje dobrze spisujące się i przyzwoite auto. Trzeba mieć dużo szczęścia, zeby trafić na naprawdę dobre. Zwłaszcza dotyczy to diesla. Kiedy pisałem tu o tym ze 2 lata temu to mnie "zjechałeś" zlosnik.gif

A już na pewnio nie należy polować na tzw okazję cenową

Napisano

> Bo prawda jest taka, że mało kto sprzedaje dobrze spisujące się i

> przyzwoite auto. Trzeba mieć dużo szczęścia, zeby trafić na

> naprawdę dobre. Zwłaszcza dotyczy to diesla. Kiedy pisałem tu o

> tym ze 2 lata temu to mnie "zjechałeś"

> A już na pewnio nie należy polować na tzw okazję cenową

to które dzisiaj oglądałem wcale nie było okazją cenową...

2 tygodnie temu oglądałem całkiem zdrową, ładną zewnątrz i wewnątrz 6-letnią Zafirę. Nie miała żadnych widocznych ubytków, felerów czy usterek oprócz braku tylnej wycieraczki i konieczności dokupienia opon letnich. Teraz żałuję, że jej nie wziąłem. Za długo się zastanawialiśmy i auto poszłoooooo... Ale to świadczy o tym, że zdarzają się auta zadbane tylko trzeba szukać. W totka też nie wygrasz jeśli nie zaczniesz grać wink.gif Sprzedający sam do Ciebie nie przyjedzie...

Napisano

> 3 lata i 21tys to bardzo ale to bardzo emerycki przebieg i trzeba

> dlugo,dlugo szukac i drogo zaplacic. Niestety o takie auta

> trudno i dlatego zamiast szukac pol roku lepiej kupic nowke

Zgadzam się z Tobą całkowicie. 2-3 letnie samochody na sprzedaż mają zazwyczaj przejechane 100-150kkm. I może stwierdzenie, że się sypią to lekka przesada (chociaż takie wypadki też są dość częste), to na pewną będą wymagały wkładu finansowego. Przeważnie do wymiany jest już rozrząd, sprzęgło, amortyzatory, klocki, tarcze itp. Niby wszystko eksploatacyjne, ale wszystko jednak kosztuje.

Niestety nowe samochody też się potrafią "sypać". Przykład: Peugeot 206 SW, nówka sztuka z salonu. Przy przebiegu 5000km (nie zapomniałem zera nono.gifgrinser006.gif) do wymiany: whacze przednie szt.2, tarcze hamulcowe szt. 2 (zwichrowane), łożyska tylne, roleta bagażnika, że o poluzowanych elementach nie wspomnę. Chyba trochę dużo zwłaszcza, że jeżdżony bardzo delikatnie. Wszystko zrobione na gwarancji i bezkosztowo, ale nie po to kupuje się nowe auto, żeby stało w warsztacie.

Ja kupiłem swój samochód za 45 tys., jeżeli kupowałbym używany to na pewno nie za taką cenę, bo przy pierwszej niespodziance mogłoby braknąć na ratę biglaugh.gif. U mnie przed blokiem stoi parę takich "wypasionych" używek. I to stoi dosłownie od jakiegoś czasu, bo właścicieli po prostu nie stać na naprawę. Pewnie myśleli, że wydatki kończą się na zakupie samochodu hmm.gif Tak niestety nie jest o czy się również przekonałem angryfire.gif

Otóż jeździłem przez 3 lata 10-letnim Fiatem Uno i jeżeli podzielił bym to co w niego włożyłem przez ilość miesięcy, to wychodzi tylko trochę mniej jak obecna miesięczna rata. Do tego nigdy nie miałem pewności kiedy samochód się zbuntuje i nie będzie chciał jechać dalej. Dobrze, że konstrukcja samochodu była prosta i większość rzeczy sam robiłem, ale co straciłem czasu i nerwów to moje tongue.gif

A tak wogóle, to dobre samochody używane sprzedają się zazwyczaj w rodzinie, albo wśród znajomych, ewentualnie można trafić u dilera zostawione w rozliczeniu (niestety wtedy nie są tanie, albo mają duże przebiegi). W "normalnych" komisach to zazwyczaj widuję produkty samochodopodobne, bardzo ładnie wyglancowane z zewnątrz, ale przy bliższym poznaniu dość mało atrakcyne (delikatnie sprawę ujmując biglaugh.gif).

Napisano

> 2 tygodnie temu oglądałem całkiem zdrową, ładną zewnątrz i wewnątrz

> 6-letnią Zafirę. Nie miała żadnych widocznych ubytków, felerów

> czy usterek oprócz braku tylnej wycieraczki i konieczności

> dokupienia opon letnich. Teraz żałuję, że jej nie wziąłem. Za

> długo się zastanawialiśmy i auto poszłoooooo... Ale to świadczy

> o tym, że zdarzają się auta zadbane tylko trzeba szukać. W totka

> też nie wygrasz jeśli nie zaczniesz grać

Fakt, prawdopodobieństwo trafienia powiedzmy 5* i kupienia dobrego używanego jest zbliżone biglaugh.gif

*jakbym napisał, że 6 to bym trochę przesadził grinser006.gif

Napisano

> Fakt, prawdopodobieństwo trafienia powiedzmy 5* i kupienia dobrego

> używanego jest zbliżone

> *jakbym napisał, że 6 to bym trochę przesadził

no popatrz, to znaczy, że jakbym ja wziął to tak samo jakbym w totka wygrał zlosnik.gif

Napisano

> Niestety nowe samochody też się potrafią "sypać". Przykład: Peugeot

> 206 SW, nówka sztuka z salonu. Przy przebiegu 5000km (nie

> zapomniałem zera ) do wymiany: whacze przednie szt.2, tarcze

> hamulcowe szt. 2 (zwichrowane), łożyska tylne, roleta bagażnika,

> że o poluzowanych elementach nie wspomnę. Chyba trochę dużo

> zwłaszcza, że jeżdżony bardzo delikatnie. Wszystko zrobione na

> gwarancji i bezkosztowo, ale nie po to kupuje się nowe auto,

> żeby stało w warsztacie.

Znajomym padła dwuletnia Thalia 1.5dci - nie wiem co dokładnie ale w czasie jazdy zaświeciły się wszystkie kontrolki i auto wylądowalo na dłużej w serwisie, na szczęście dostali auto zastępcze - Megankę 1.6 zlosnik.gif W tej samej Thalii po kilku miesiącach użytkowania padł amortyzator zlosnik.gif (tylko żeby nie było - nie mam nic do aut na F)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.