Jump to content

gorex

użytkownik
  • Content Count

    5293
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    1d 8h 51m 35s

About gorex

  • Rank
    Tooth Fairy

Profile Information

  • Name
    Adam
  • Płeć
    Female
  • Lokalizacja
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Profesjonalna hodowla rybików, wyrób masła, filozofia.
  • Car
    Skoda Octavia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dlatego kiedy kupowałem używane auto sprawdziłem przede wszystkim dokumenty. Reszta to i tak loteria.
  2. To kwestia zaufania. Ja do swojego ASO straciłem owe w momencie kiedy chcieli mnie naciągnąć na wymianę klocków z przodu a kiedy się nie zgodziłem uszkodził przewód od czujnika zużycia żeby zapaliła mi się kontrolka. Mechanik Ziutek (w tym przypadku Krzysio) :). Naprawił przewód i na klockach zrobiłem jeszcze drugie tyle (29.000 a wymieniłem przy 58.000). Od tego czasu zarabia Krzysio a nie Wimar
  3. Miałem w Toyocie bardzo podobne objawy. Po zdjęciu skrzyni okazało się co następuje: - wysprzęglik OK - łożysko na łapie do wymiany (ktoś nakitował sporo smaru i zrobił się klajster z brudu - okładziny sprzęgła) - tarcza sprzęgła do wymiany (miała półtora roku i była markowa "Aisin") - na kole zamachowym do oczyszczenia spalone kawałki tarczy sprzęgłowej. Po naprawie - BOSKO!!!!! Koszt - 840zł (w tym części i robocizna).
  4. Ja dlanaprzykładu (jak mawiał Kolega Kierownik) już wiem co dobiło mój akumulator. Jedna sprawa to oczywiście jego wiek ale "zabójstwem arcyksięcia Ferdynanda" była włączona i zapomniana kamera (DVR). Muszę ją chyba wymontować bo zdarza mi się to już nie pierwszy raz.
  5. Dzisiaj Skoda przywitała mnie zamkniętymi drzwiami i brakiem oznak życia akumulatora. Muszę kupić nowy. Wymagania niewielkie - 45Ah i tyle. .......aaaaaale jest jeden problem. Auto bardzo mało jeździ. Czy da się kupić jakiś "lepszy" akumulator, który wytrzyma dłużej stanie i "nicnierobienie"?? W sklepach polecają....to co mają, więc to niezbyt miarodajne .
  6. Pierwszą Skodę kupiłem bo było naprawdę tanio. Drugą - bo pierwsza miała wadę fabryczną, której nie potrafili naprawić i "wymienili auto". Trzeciej bym nie kupił, bo kosztuje 19.000 więcej a nie ma nic lepszego od mojej. Poza tym czas oczekiwania określony na "około 6 miesięcy" bardzo mnie rozbawił. Ludzie muszą w końcu zagłosować nogami. Wtedy spokornieją. Tyle, że nic na to nie wskazuje, bo VAG jako jeden z nielicznych oferuje jeszcze "niesuvy" :).
  7. Porównałem podobnie wyposażoną do mojej Octavię i okazuje się, że gdybym chciał teraz kupić to co mam, musiałbym zapłacić 19.000 więcej. Tylko silnik zamiast żebraczej pojemności 1.4 ma teraz potężne 1.5 . ....tak czy siak - obecne ceny mogę skwitować jedynie gromkim śmiechem .
  8. Z pewnością nie każde TU i nie zawsze. Miałem kolizję z winy sprawcy bez OC, bez dowodu rejestracyjnego (samochód niedopuszczony do ruchu) i nieposiadającego PJ w momencie kolizji. Była milicja itp. - ale to jak się okazało było bez znaczenia. Mimo dość znacznej kwoty (naprawa kosztowała ponad 28.000zł) PZU nie zwróciło się z regresem ani do sprawcy, ani jego ubezpieczyciela, którego polisa magicznie się pojawiła. Wszystko obciążyło moje konto (AC) i tyle. Wnioskuję więc, że jeśli PZU nie chciało się schylić po 28.000zł (a sprawa była ewidentna i udokumentowana) to znaczy, że ...........nic nie znaczy......loteria.
  9. Moje doświadczenia wskazują, że ..............nie. Monitowałem, pisałem pisma (i do PZU i UFG), otrzymywałem nawet pisemne zapewnienia od PZU, że szkoda nie obciąża mojego konta (samo PZU zresztą od początku twierdziło, że problemu nie ma bo "oni mogą mi i tak dać zniżkę" - problem w tym, że z tą zniżką wychodziło drożej niż gdziekolwiek na rynku :)). Bezskutecznie. W UFG cały czas trwał zapis o szkodzie z mojego AC. Sprawa rozwiązała się przez przedawnienie. Nauczka z tego tylko taka, że nigdy już nie kupię ubezpieczenia w PZU . ...ale chętnie dowiem się jak sobie w takiej sytuacji poradzić.
  10. Najlepsze - Skoda Octavia III 1.4 TSI. Największy komfort, niskie spalanie, niezawodność. Najgorsze - Maluch (ale to nie samochód), a z samochodów - VW Polo II 1.0.
  11. Nie brzydzi się, żadnej marki ani żadnego modelu . Jedyne czego chce to, żeby samochód nie był zbyt duży (na osiedlu mamy bardzo wąskie miejsca parkingowe, które go trochę przerażają). Fabia jest OK. Nawet 1.0 MPI. Tylko trudno znaleźć dobry egzemplarz za rozsądne pieniądze (może źle szukałem).
  12. Nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje Impreza kojarzyła mi się wyłącznie z wieśwozem z silnikiem o mocy 1000KM i rozłażącymi się blachami nadwozia .
  13. Chłopak. Mądry i odpowiedzialny więc nie boję się samochodu "specjalnej troski". Jeśli chodzi o naprawy to najważniejsze jest by były one proste. Cena jest wtórna. Po prostu w dzisiejszych czasach bardzo trudno jest znaleźć "ogarniętego" mechanika na dodatek posiadającego odpowiednie narzędzia.
  14. .....na podwórku jako pomnik własnej głupoty. Cayenne już w rodzinie przerobiliśmy. Spalanie 21.5 l/100km. Wymiana materiałów eksploatacyjnych to za każdym razem cena niedrogiego auta. Plus jako bonus np. wypadające reflektory (swoją drogą - jak w maluchu) .
  15. ...jak śpiewał wielki poeta . A poważnie. Potrzebny samochód dla świeżo upieczonego kierowcy. Nieduży, prosty i tani w naprawach, z niewielkim silnikiem. Coś jak Fiesta, Peugeot 206 itp. Budżet - 20.000zł Pożądane byłoby, żeby nie rozpadł się od razu .
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.