Jump to content

torelek

użytkownik
  • Content Count

    469
  • Joined

  • Last visited

About torelek

  • Rank
    nauka jazdy

Profile Information

  • Lokalizacja
    wszędzie

Recent Profile Visitors

802 profile views
  1. To co proponujesz jest głupie. Rozumiem, że jest to tylko próba zdyskredytowania czyjegoś argumentu poprzez "podrasowanie" go do absurdalnej postaci.
  2. Nie, dochodzimy do wniosku, że obniżenie dozwolonego poziomu nie powoduje wzrostu bezpieczeństwa.
  3. Czytam ten wątek i się zastanawiam, gdzie wy ludzie jeździcie, że was nie widać na drogach. Tutaj każdy by zabierał prawo jazdy, każdy przekonuje jak to należy przepisowo jeździć ale na drogach was nie ma. Bo na drogach 90% kierowców przekracza prędkość (jak pisałem z tych pozostałych 10% większość to pi..dy nie umiejące jeździć lub pijani), więc gdzie te rzesze jadące przepisowo?
  4. Dokładnie. Ja bym to ujał tak kierowca w Polsce jadący z przepisową predkością, to jak wolne miejsce w zatłoczonym tramwaju w godzinach szczytu - coś musi być nie tak. Albo pijany albo nie umie jeździć.
  5. Oglądałem kiedyś film skąd się ograniczenia wzięły i dlaczego akurat takie a nie inne. Film był odnośnie USA - tam w początkach motoryzacji robili jakieś ankiety/badania jaka jest prędkość komfortowa dla więszości osób, tzn. z jaką prędkością one jadą gdy ograniczenia nie ma (bo kiedyś nie było). Wyszło im, że jest to 55 mil na godzinę (weźcie pod uwagę, że to było przed drugą wojną i autami z tego okresu) i takie generalne ograniczenie wprowadzono na zwykłych drogach poza miastami. Czyli gdyby pójść tą drogą i w dzisiejszych czasach wprowadzić ograniczenia w ten sposób, to może by ich ludzie przestrzegali. Ja osobiście autostradą przeważnie jadę rzeczywiste 140 (wg. GPS). Tyle samo jadę ekspresówką (co już jest przekroczeniem), zwykłą droga jak jest pusto i mi się nie śpieszy, to 110-120. Jak ktoś jedzie te 110 i w miarę równo, to go nie wyprzedzam.
  6. Generalnie to tak może być ale niekoniecznie w Polsce. Ponieważ u nas niemal każdy przekracza prędkość, to zauważyłem, że często jeśli jakieś auto jedzie powoli (=przepisowo), to siedzi tam pierdoła, która ma technikę jazdy na poziomie szympansa z porażeniem mózgowym. Zakręt - zwalnia bo się boi, mija kogoś z przeciwka - zwalnia bo się boi, itp. 90, hamujemy do 70, 90, hamujemy do 70... Głowa wklejona w przednią szybę, kąt widzenia po 15 stopni w lewo i prawo, za nim 200 metrów korka. Zimą koniecznie czapka, szalik pod nos i zaparowane szyby. Weź teraz jedź za takim stworem i zachowaj spokój. Więc nawet jeśli ta osoba nie spowoduje wypadku, to wku....wi innych kierowców co spowoduje nerwówkę i wyprzedzanie tej karawany na siłę, co już wypadek spowodować może.
  7. Skoro jeżdżą ostrożnie, tzn. że cel został osiągnięty
  8. A co, powie , że nie pamięta kto jechał?
  9. Czyli nie skręcisz, dopóki natężenie ruchu nie spadnie. cnd
  10. Ty nie filozofuj, tylko napisz jak skręcisz w lewo zgodnie z przepisami w podanej przeze mnie sytuacji. Ja twierdzę, że się nie da - ale mogę się mylić.
  11. To napisz mi jak to zrobić. Warunki na drodze następujace: duże natężenie ruchu, auta z naprzeciwka zatrzymują sie, gdy już zapali się żółte, przerw między nimi nie ma gdy jadą.
  12. Wiadomo o co chodzi. To był przykład przepisu, którego w praktyce nie da się stosować.
  13. Te 1000 to różnica prędkości 60km/h w mojej skrzyni na 6 biegu. Akurat, żeby od 180km/h (3000obrotów) rozpędzić się do 240 (4000 obrotów).
  14. To spróbuj skręcić w lewo z dowolnej dwupasmowej drogi w mieście w godzianch szczytu (przy braku sygnalizatora kierunkowego oczywiście). Pamiętaj kolego przepisowy, że nie możesz wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności, że z niego zjedziesz przed zapaleniem się czerwonego światła. Otóż będziesz stał przed światłami i blokował skrzyżowanie do wieczora, aż się natężenie ruchu zmniejszy. A odnosząc się do tych 95% i cytuję "linia pojedyncza przy światłach". Zapewne wjeżdżasz przed auta oczekujące na zielone i przejeżdżasz za linię wyznaczającą granicę skrzyżowania (bo auta stoją tuż za nią). To jest wjazd na skrzyżowanie na czerwonym i tyle w temacie. Więc każdy jest na tyle przepisowy, na ile mu wygodnie.
  15. Powyżej 3k zabawa się dopiero zaczyna - to jest połowa zakresu użytecznych obrotów
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.