Jako, że często jeżdżę w nocy mogę się wypowiedzieć w temacie. Z reguły są to trasy po ok 500km z czego większość po autostradzie. Często chęć zaśnięcia wynika po prostu z nudy, a nie ze zmęczenia fizycznego.
W takiej sytuacji często odtwarzam sobie jakoś audiobooki, żeby trochę pobudzić mózg do działania, często też w głowie rozwiązuje jakieś problemy, układam plany itp.
Na zmęczenie fizyczne niestety nie odkryłem żadnego skutecznego sposobu poza snem. Spożywanie jakichkolwiek posiłków tylko pogarsza sytuacje, w moim przypadku tylko bardziej "zmula". Ani kawa, ani energetyki, ani kopiko, ani mocno miętowe cukierki nie pomogły mi w zauważalny sposób. Jedynym sposobem jest nawet 5 minutowy "reset" ewentualnie do tego ruch, przysiady itp.
Raz tylko mi się zdarzyło, jak Koledze, że tir w ciągu sekundy zbliżył się o kilkaset metrów. Od tamtej pory nie żartuje, gdy tylko w głowie zaczynają pojawiać się durne obrazki to albo biorę telefon i dzwonię do kogoś albo zjeżdżam na pobocze.