Dla mnie najlepsze obecnie auta, to takie, które miały swoją premierę 12-15 lat temu. Zawsze kupowałem samochody 10-cio-12-sto letnie, robiłem nimi bezawaryjnie po kilkadziesiąt tysięcy km (Mareę kupiłem 11 letnią i zrobiłem 100 kkm) i nigdy nie zawodziły. Mi takie auta dają poczucie bezpieczeństwa finansowego, bo wiem co kupuję na podstawie wielu opinii. Nowe to nigdy nie wiadomo, jakie będzie. Wiem, gwarancja, ale co mi po gwarancji, jak przeważnie trzeba się szarpać o swoje, auto potrzebne w tej chwili, a świadomość, że na starcie dało się 4-5 razy więcej niż za dobrą używkę też nie jest bez znaczenia.
EDIT:
sugerując się wypowiedzią kolegi Julka, zaznaczę, że nie rozbieram aut do ostatniej śrubki i nie odrestaurowuję ich. Kupuję takie, które są sprawne technicznie.