Pierwsza rzecz, to zbiorniczek spryskiwaczy. Ot pierdółka.
Jedni twierdzą, że pasuje od zwykłego Lancera z ksenonami (ja mam), a inni że potrzebny do Ralliarta.
Jak byłem na przeglądzie w ASO, to powiedziałem że jest taki temat, że mam jakiś zastępczy zbiorniczek wpakowany, gdzie spryskiwacze reflektorów nie działają, bo nie ma zamontowanej dodatkowej pompki.
No to usłyszałem, że zderzak trzeba ściagać i to kupa roboty.
Kupiłem używany do zwykłego, podjechałem do zwykłego mechaniora który mi zawsze jakieś tam auta serwisował. Zdjął zderzak w pół godziny i stwierdził że zbiornik jednak nie pasuje.
No to do ASO. Zbiornik na zamówienie, razem z pompkami to pamiętam kwotę chyba 1200. +/-500. Na zamówienie. Zamówię przed następnym przeglądem, nie chce mi się 2x auta zostawiać.
Co ciekawe poprzedni właściciel na tym zbiorniczku tez poległ i to on zamontował jakiś lewy, bo powiedział że oryginału nie znalazł.
Kolejna sprawa, to opony. Rozmiar 215/45/18 o ile dobrze pamiętam.
W szczycie sezonu zmianowego nie do kupienia. Co zamówiłem to po tygodniu miałem info, że jednak nie mają.
W końcu zamówiłem takie o rozmiarze 235/40/18. Obwód podobny, a tylko 1cm z każdej strony opona szersza (razem 2cm). Niestety tył obcierał i do tej pory bujam się ze sprzedażą.
Opony w normalnym rozmiarze jak już się szczyt sezonu skończył, to >2tyś komplet, nawet Hankooki. Ale pal sześć cenę. Zwyczajnie jak potrzebujesz to nie ma.
Nawet w sklepach internetowych może byc napisane że sa na stanie. W hurtowniach też w systemach będzie takie info. Tylko że ich tam nie było jednak.
Teraz od dwóch miesięcy jeżdżę ze zblokowanym napędem. Na ciasnych parkingach nie da się skręcać.
I też kolejne warsztaty kombinowały, czy to z tyłu most się zblokował (ma ograniczone tarcie), czy może centralny dyfer, czy co.
Od wczoraj auto stoi w 7motorsport i pewnie postoi.
Ja na pewno się mocno przyczyniłem do jakiejś awarii, bo każde światła były moje. Przyznam bez bicia.
Ale wolałbym wydac worek złota w ASO, wstawić auto i za 3 dni odebrać. A tak, to jeżdżę, załatwiam, dowiaduję się. Ja nie jestem aż takim entuzjastą.
Tymczasem w ASO mi powiedzieli, że do tylnego mostu to może nie być części, a jak centralny się zblokował, to nie wiedzą jak i w ogóle co może się zepsuć.
Nie padaja w tym aucie jakies pierdółki. Nie świeci się choinka na desce czy coś. Byłbym skłonny wywalić raz na rok kasę na naprawę spowodowaną przez upalanie.
Ale jak nie ma kto tego zrobić, albo nie ma czasu, to jest już problem.