No to już wiem dlaczego Toyota nie ma skrupułów petować zwykłych klientów zwykłych samochodów... My dopiero walczymy 3 m-ce. W związku z brakiem przestrzegania fundamentalnych procedur serwisowych co bezpośrednio przyczyniło się do faktu uszkodzenia przez SERWIS naszego samochodu (stłuczka na mieście). Nie wyrażałem zgodny na jazdę testową na protokole przyjścia auta do serwisu. ASO Toyota finalnie oddało mi uszkodzone auto przekazując informację, że mogę sobie naprawić w każdym autoryzowanym serwisem Toyoty - czy to nie bezczelność ? - proszę samemu ocenić. Zaproponowano mi również, że auto może zostać odkupione za 112 tys. zł a ja mam sobie dołożyć i skorzystać z ich propozycji na nowe auto za 139 tyś i wtedy będę miała ponownie nowe bezwypadkowe RAV4.