Jest na zdjęciach z poprzedniego wpisu - jest w kolorze żółtym, więc trochę ją słabo widać na żółtej wełnie.
Wziąłem zwykłą folię (bodajże 0,2mm), położyłem na 20 cm zakład, który kleiłem zwykłą brązową taśmą klejącą.
Zapewne książka pisze, że powinna być to specjalna folia paroizolacjna - ale serio niebardzo wiem czym różni się zwykła folia od paroizolacji
Tak samo do klejenia piszą, że powinno się używać specjalnej taśmy - ja dałem zwykłą brązową.
Opierałem się na moim doświadczeniu z robienia izolacji w domu 22 lata temu - też dawałem zwykłą folię (wtedy jeszcze zwykłą folię nazywało się paroizolacyjną ) i dawałem z 20cm zakładem bez żadnego klejenia.
Nie mam pojęcia jak to wygląda, bo od 22 lat nie zaglądałem z żadnej strony do tej wełny, ale grzyba nie, nie przemarza, rachunki są niskie.
Więc chyba technologia była spoko.