Zawartość dodana przez Polarny
-
30kkm Camry - krótkie
Pomyliłeś zwykły samochód z gokartem. W tzw. "plaskaczu" linia wzroku jest ok. 20 cm niżej niż w kiosku. Czyli różnica niewielka - nie na tyle duża żeby podniecać się czyimiś rozporkami, czy też być oślepianym przez kioski. W zamian przynajmniej jakaś rozsądna przestrzeń jest w środku, zamiast ciasnoty przy napompowanych wymiarach zewnętrznych.
-
30kkm Camry - krótkie
Nie-kiosk.
-
Nowa Fabia (i nie tylko) a SFD2 - jest się czego obawiać?
Nie znam się, jakkolwiek słyszałem, że vcds jest bardziej profesjonalny - ma tylko problem z obejściem sfd1. Czyli okazuje się, że przy pomocy obd11 dałeś radę zhakować sfd2?
-
Nowa Fabia (i nie tylko) a SFD2 - jest się czego obawiać?
Jestem żywotnie zainteresowany tematem. Niedawno ktoś lepiej ogarniający ode mnie te kwestie próbował coś ustawić przez VCDS (odblokowane wszystkie VIN) i stwierdził, że nic nie może, bo wszystko pokodowane sfd2. A chętnie bym trochę rzeczy poustawiał, m. in. to automatyczne ryglowanie centralnego zamka. Piszesz, że to kwestia kostki gen 3 i to wystarczy? Czy może dla OBD11 to wystarcza, a dla VCDS już nie?
-
nowy Tiguan czy Passat?
Wyglądasz mi na takiego, co perfekcyjnie łączy w sobie te dwie cechy.
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
A dlaczego u mnie i innych nie psuje się turbo, chociaż je mamy?
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
W profilu mam dwa superby
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
To sam bagażnik dudnił - tam nie ma wygłuszenia i robi się pudło rezonansowe. I nie bądź naiwny, że kupiłem Superba zamiast C-Elysee - to niezbyt porównywalne pojazdy.
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
To ślizganie sprzęgieł jest na II biegu przy niskiej prędkości - żeby zrzucił na I, trzeba się praktycznie zatrzymać, więc od jakichś 2 km/h szoruje na II na półsprzęgle. Da się temu zapobiegać przez wrzucenie na tryb sekwencyjny - nawet nie trzeba przełączać na I, bo na tym trybie paradoksalnie wrzuca I tak, jak trzeba. U mnie sprzęgła od wymiany wytrzymały 165 tys. km i nadal jest OK. Mechatronika w nowych jest poprawiona i - wg niezależnego warsztatu, specjalizującego się wyłącznie w DSG - niezniszczalna.
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
Raz się przejechałem* Elysee i byłem prawie chory od dudnienia w bagażniku, które się pojawiało przy ok. 60 km/h. Więc nie kupiłem - wolałem zapobiegać niż leczyć. * - historia prawdziwa, gdyby nie to dudnienie, to bym kupił; 2-latek demo z przebiegiem 11 tys.
-
Nokaut.
Jest jeszcze inne wyjaśnienie - ale już mniej "najwidoczne". Podpowiem, że do ASO można przywieźć swój olej (spełniający normy, ale kupowany poza ASO) a nawet filtr oleju (OEM). I jakoś renoma jest wtedy wystarczająca - a wynika z opakowania.
- Nokaut.
- Nokaut.
- Nokaut.
-
Nokaut.
Ale przecież oryginały też można kupić w sklepach niezależnych. Tzn. nazywać się mogą inaczej, ale to jest TA SAMA część. Na Allegro nawet ASO wystawiają łączniki stabilizatora jako "Toyota OE". @awruK Jaki masz u siebie nr katalogowy tego łącznika? Zaczyna się zapewne od 488
- Nokaut.
-
Ignorowanie czerwonego światła na przejściu dla pieszych
Ja piszę o tym, dlaczego piesi uznają czerwone bez sensu. Ktoś się bardzo postarał, żeby tak ich wychować. Tak powinno być. Zresztą być może to na bieżąco poprawiają. Bo najgorsze co może być, to uczenie pieszego, że czerwone jest przypadkowo. Na niektórych lewoskrętach dopiero 3-4 cykl daje zielone. W imię czego - nie wiadomo.
-
Ignorowanie czerwonego światła na przejściu dla pieszych
A fakt, że masz czerwone bez sensu, gdy powinno być zielone, nie powoduje u ciebie żadnej refleksji? Pytanie nieco retoryczne, ale nadzieja umiera ostatnia.
-
Ignorowanie czerwonego światła na przejściu dla pieszych
https://tko.pl/326203,2025,12,10,przerazajace-nagranie-z-olsztyna-15-latek-na-hulajnodze-wjechal-wprost-przed-nadjezdzajace-auto#:~:text=Według ustaleń policji 15-letni użytkownik hulajnogi elektrycznej zignorował,skręcił%2C zjechał z jezdni i uderzył w sygnalizator. Gostek ewidentnie nie tyle nawet czerwone zignorował, co totalnie olał kwestię, czy coś nie jedzie. Dlaczego tak się stało? Moja hipoteza jest taka, że świadome ignorowanie czerwonego na przejściach wynika z durnej mody na świecenie się czerwonego, gdy pieszy nie naciśnie w porę przycisku. Wielokrotnie jest tak, że przycisk jest naciskany, mija z 10 sekund, światła dla samochodów się zmieniają, ale dla pieszych nie - bo za późno nacisnął przycisk. Nikt nie wie, dlaczego te "10 sekund przed" to za późno. Na nagraniu widać, że stoją samochody do lewoskrętu. Gostek pomyślał, że samochody ogólnie mają czerwone (również do jazdy na wprost, nie tylko do lewoskrętu). Uznał, że to przypadek "za późno nacisnąłem przycisk i powinienem mieć zielone". Efekt każdy widzi. Ciekawy jestem, jakie jest wyjaśnienie tych "za późno naciskanych przycisków" w kontekście bezpieczeństwa i czy ktoś kiedykolwiek się zorientuje, że to daje więcej szkody niż pożytku - bo póki co jest to tylko uczenie pieszych, że być może powinno być zielone. Obstawiam, że wyjaśnienia nie ma i nikt z decydentów nie wpadnie na to, by tę patologię przyciskową zlikwidować. Do czego przyciski przy przejściach dla pieszych powinny być stosowane? Tylko do przejść "samodzielnych" - bez pobliskiego skrzyżowania. Póki pieszy nie naciśnie przycisku, samochody mają zielone. Ale tu też jest patologia - bo jak przez godzinę przycisk nie jest naciskany i w końcu pieszy naciśnie, to i tak czeka np. minutę. A powinien czekać tylko wtedy, gdy niedawno dla pieszych było zielone.
-
Gwarancja Bmw
Raczej zaznaczyłem, że właśnie mogę sobie markę zmieniać dowolnie, gdyż serwisów dookoła jest dużo, różnych marek i stosunkowo blisko. Ale komu by się chciało rozumieć, co czyta? Sprawdzałem, czy w kreowaniu alternatywnej rzeczywistości jestem w stanie cię przebić. Gdybyś nie brał lorazepamu, to pewnie by mi się nie udało.
-
Gwarancja Bmw
Wtedy będę musiał się stać normalny i brać auto zastępcze. Chociaż ten przymus wynikałby raczej ze zmiany miejsca zamieszkania/pracy, a nie ze zmiany marki. Coś tam piąte przez dziesiąte pamiętasz. Było coś o "niejeżdżeniu do ASO" - to fakt. Tak było - ale nie mogli uwierzyć i sami znaleźli 2 usterki. Jedną naprawili a z drugą się zorientowali że nie chce im się robić. No i próbowali mi wcisnąć auto zastępcze najpierw za darmo, a później z dopłatą. Jak poszedłem na piechotę do biura (kilometr z groszami), to facet z serwisu - żeby mi zrobić na złość - specjalnie za mną jechał powoli tym zastępczym. Udało mi się go zgubić dopiero, gdy wszedłem na pasaż handlowy.
-
Gwarancja Bmw
A jak akurat taki serwis znajduje się na tyle blisko domu lub miejsca pracy, by dało się wrócić spacerkiem, to jest szansa iż jest się normalnym człowiekiem, który pracuje? Czy trzeba brać zastępczy, żebyś nie miał dziwnych pretensji? Bardzo śmiała hipoteza. Nawet dalej zrobiłeś printscreena i pozaznaczałeś "kluczowe fragmenty" - zrobiłeś to jednak na tyle nieumiejętnie, że tylko pokazałeś iż nawet mając pełen cytat, nie ogarniasz kontekstu. Doceniam jednak starania. No to witaj w klubie "mających bardzo skomplikowane stosunki z ASO". Nie dalej jak 2 dni temu byłem w ASO - jedną rzecz poprawili (nie dało się udawać, że jest OK). Drugiej nie poprawili z tłumaczeniem "wszystko jest OK". Tylko że mam porównanie do innego auta tej samej marki (zakupionego miesiąc wcześniej) i tam jednak działa to dużo lepiej. Podejrzewam, że nawet nic nie sprawdzali, tylko poszli "defaultem".
-
Gwarancja Bmw
A jeżeli to pozostali dostarczają mi rozrywki - to jesteś w stanie zaakceptować, czy już mam się zacząć przejmować? Tak wynika z tego, co napisałeś: "normalni ludzie w dniach roboczych nazywają to po prostu pracą". Prawdopodobnie już zapomniałeś kontekst, więc przypomnę, iż mowa o "potrzebowaniu zastępczy na czas wizyty w serwisie". To właśnie skojarzyłeś z pracą i z normalnymi ludźmi. W polskich miastach akurat tak jest. We Włoszech świadomie biorę małe auto (nawet nie kompakta), bo tam to jest kwestia czy zaparkuję w pobliżu, czy parę kilometrów dalej. Ale wszyscy doskonale wiemy, że tu nie chodzi o merytoryczną dyskusję, więc chyba trochę niepotrzebnie się produkuję. To takie moje delikatne skrzywienie na tle jakże normalnych ludzi 🤣
-
Gwarancja Bmw
Nie - napisałem co innego. Postaraj się ogarnąć cały kontekst - może być trudno, ale to wykonalne. Jakby co, to pomogę krok po kroku.
-
Gwarancja Bmw
Czyli właściwie potwierdziłeś to, co napisałem. Nie wiedziałem, że tylko kurierzy czy taksówkarze są normalni.